Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. sstar

    sstar

    Użytkownik forum


    • Punkty

      21

    • Liczba zawartości

      5 412


  2. Gacek1964

    Gacek1964

    Użytkownik forum


    • Punkty

      17

    • Liczba zawartości

      287


  3. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      4 615


  4. Gerald

    Gerald

    Użytkownik forum


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      1 998


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 22.01.2023 uwzględniając wszystkie działy

  1. Jeździmy od 7:30, teraz czas na przerwę.
    7 punktów
  2. - Ile dałeś za ten sprzęt?....Nie mogę patrzyć na narty. Mam kolana po kontuzjach. Wiesz, u nas Petra Vrchlova zwyciężyła w zeszłym roku na igrzyskach olimpijskich. Kursowy autobus rożniawskiego przedsiębiorstwa SAD (Slovenska Autobusova Doprava) powoli wspinał się na zbocza Niżnich Tatr. Styczniowa sobota, w autobusie relacji Poprad - Rożniawa jedzie kilka osób. Obok mnie usiadł mężczyzna przed 60ką. - Tutaj był kiedyś wyciąg! - współpasażer pokazuje. Mijamy jakąś polanę na której już nic nie widać. - Jak byłem młody, to byłem na obozie pionierskim gdzieś koło Wielunia, to była moja jedyna wycieczka do Polski. Nauczyłem się jeździć u nas...w Dobszynie mieliśmy taki mały wyciąg. Wychodziliśmy w nocy na Kralovą holę, i na Stolicę, na najwyższy szczyt Rudaw Gemerskich. - Wiesz, każdy słowak musi wyjść, na Krywan, Kralovą Holę i jeszcze jeden szczyt - nie pamiętam.... Godzina jazdy, 60 minut rozmowy o nartach, górach, polityce... nigdy ze słowakiem nie rozmawiałem o pierwszej republice Słowackiej. - Wiesz, zapytałem kiedyś niemca jak się z tym czują. Przecież to podobne. Pokaże Ci zdjęcia. Byłem tutaj 23 lata temu. Spędziłem w Dedinkach ponad tydzień zimowych ferii. Wysiadam tam na górze, zobaczyć te miejsca. Trzymaj się, udanej wycieczki! ----- Idę przez piękną śnieżną krainę. Wybrałem to miejsce ponieważ w ostatnim czasie spadło tu ponadprzeciętnie dużo śniegu. Dużo więcej niż gdzieś indziej. Druga rzecz - to sentyment. Większość ośrodków narciarskich w których spędzałem ferie jako dziecko...nie działa. W latach 90tych nowopowstała Republika Slowacka na której czele stanął premier Vladimír Mečiar stała się korupcyjnym i zarazem narciarskim rajem. - Skąd i gdzie idziesz? - na przeciwko mnie, wyłania się na polanie starszy mężczyzna na nartach. Nie spodziewałem się nikogo w takim miejscu. Jestem na skraju Rudaw Gemerskich. - Idę tam, za tą górkę - pokazuję. Dzisiaj taki krótki spacer. - Skąd jesteś? - Z Krakowa. Byłem tutaj 23 lata temu, i chciałem zobaczyć ośrodek narciarski który już podobno nie pracuje, a spędziłem w nim ten czas. - Z Krakowa? Dobrze mówisz po słowacku... Widzisz, może ruszy. Jestem inżynierem i wykonuje odbiory techniczne wyciągów. Mieszkam wieś obok. Poprosili mnie żebym zobaczył w jakim stanie jest wyciąg. Nie otworzyli od 3 lat - dwa lata covid, a teraz dobiły ich ceny energii. Ale może otworzą jednak. Tam taka stara dwuosobowa Transporta Chrudim jest. Kiedyś tutaj dużo polaków przyjeżdżało, a potem to wszystko dobiły ceny i brak śniegu. Jeszcze kilkanaście minut rozmowy i życzliwy uścik dłoni. Maj sa pekné! Ośrodek narciarski który przyszedłem zobaczyć, położony jest obok stacji kolejowej, na tzw "środkowej słowackiej magistrali". Na próżno szukać obok dużego parkingu. Mam nadzieje że jednak ruszy. Robię z peronu małej stacji ostatnie zdjęcie. Obok nart kręci się od 20 kot. Nagle obok przechodzi dziewczyna, i pyta czy to mój kot. - Może go przytrzymasz, żeby nic mój pies nie zrobił. - Mój nie, to kot stacyjny, i pilnuje moich nart. Uważaj!
    7 punktów
  3. Dokładnie tak. Przykłady zresztą można mnożyć - np. Grapa, Koziniec i Jurgów - stoki o tej samej ekspozycji odległe o pare km. Czy wręcz kliniczny przykład w obrębie jednego ON - Rusin ...gdzie pod starym krzesłem warunki są wzorcowe bez przerwy a pod nowym jest kiepsko bo nie było przygotowywane tak samo (ale to zabieg celowy i taka polityka ośrodka). Zresztą Kolega @RTS juz nie twierdzi ze niektórych niebiosa skrzywdziły, teraz zdryfował w kierunku: Otóż Kolego @RTS śmiem twierdzić ze zarówno mnie jak i lwią część narciarzy i forumowiczów serdecznie "wali" to z jakiego powodu ktoś spaprał naśnieżanie czy na ten przykład nie zainwestował w zbiorniki czy nie dał na msze żeby padało - natomiast jako konsumentów wkurza nas że ktoś sprzedając sezonówki olewa potem klienta zwalając winę na pogodę, wojnę, Putina czy Tuska) bo tak robią tylko Janusze biznesu i polski rząd.
    5 punktów
  4. Poranne ratrakowanie nic nie daje. Śnieg musi się uleżeć i związać. Do tego trzeba kilku godzin. Rano można wyratrakować na pojedynczej krótkiej trasie stok po którym jeździ kilka osób. W ośrodku gdzie jeździ więcej narciarzy to bez sensu. Po pół godzinie będzie jak przed ratrakowaniem.
    5 punktów
  5. Śniegi różne. Szybkie takie. Jeszcze jazda wieczorna. I siostro basen. Jutro trza z rana na skitury.
    4 punkty
  6. bonjour France bonjour Val Thorens !!! …temperatura -18 🥶
    4 punkty
  7. Po ponad 3 tygodniach doczekałem się. Na ten moment w rachubę wchodzą tylko 1-dniówki co z racji odległosci ogranicza wybór ośrodków do Karkonoszy i ew. CG lub Zieleniec. Plan był wyskoczyć do Świeradowa, ale wieczorem rzut oka na Holidayinfo.cz i duże zaskoczenie - Jańskie które na stronie zapowiadały otwarcie od soboty 4,5km tras (w praktyce obsługiwanych przez orczyk Andel) otwarły Hofmanky i trasę 1a do dołu do gondoli. W tym momencie Świeradów przegrał z kretesem. Do tego weryfikacja zamglenia na kamerkach i szybka zmiana planów. Na miejscu 8:00, rzut oka z drogi i obawy odnośnie mgły rozwiane - widoczność niezła, w ciągu dnia nawet słoneczko się pojawiło. Temperatura -2 na dole -4 do -6 na górze przez cały dzień. Trasy od rana przygotowane dość dobrze chociaż wczorajszy naturalny opad jeszcze nie ubity, fragmentami było trochę nierówno. W ciągu dnia porobiło się trochę odsypów i pojawił się beton, ale bez lodu. Aktualnie sypią na trasie przy wyciągu Protez oraz na dole 1a i przy wyciągu Hofmanki, pod gondolą na razie warunków brak. Ludzi jak na niedzielę niewielu, kolejek w zasadzie brak, 2-3 razy max do 5 minut czekania zaróno do gondoli jak i krzesła. Dzisiaj na stoku 5,5h, 48km w dół, zmęczony ale zadowolony. P.s. Kolejny weekendowy wyjazd kierunek Dolna Morava (prawdopodobnie za 2 tygodnie) - przekonaliście mnie. Kilka fotek z dzisiaj
    3 punkty
  8. To najlepsza opcja natenczas twardo i równo. Polecam. Oczywiście pojechałem tez czarna za drugim razem skończyło się na uzupełnianiu ślizgu. Czerwona tradycyjnie wyślizgana i zmuldzona, dla koneserów. Wolałem już czarna ze świeżym i armatkami, wiec otworzą.
    3 punkty
  9. Masz racje, wydaje ci się. Nic nie zdemontowano, nie siej paniki. Nawet na tym screenie widać ze wiszą, tylko mocno zaśnieżone. Będą warunki, to fis będzie działać, przynajmniej górna cześć.
    3 punkty
  10. No widzisz, jakoś nam nie po drodze, ale wczoraj miałem imprezę i było grubo. Dzisiaj myślę, że slalomem to do południa będę chodził, rano łokieć i parę wertikali było. Cały weekend pojeżdżone. Trza trenować, nawet w domu😀. pozdrawiam
    3 punkty
  11. Dlatego ratrakowanie przed wieczorna tak niewiele daje.
    3 punkty
  12. Cze Ja dzisiaj za namową znajomych Kluszkowce. Generalnie porażka. 1 trasa czynna, śnieg tępy jak nasz rząd, ludzi full, beznadzieja. Nie byłem tam z 15 lat. Mam spokój na kolejne 15. O 10.00 zmiana miejscówki na pewniaka, czyli Rusin - śnieg także tępy, ale bardzo mało ludzi. Pojeżdżone. No i śniegu na Podhalu opór dosypało. Kluszki - widoki z krzesła ciekawsze niż stok. Śniegu kupa. No i pewniak, czyli Rusiński, mimo tępego świeżego śniegu, nic się nie związał z podłożem, jazda przednia - bo pustki jak na ferie. pozdrawiam
    3 punkty
  13. Jest 19 styczeń 2023. Zamieniłem się w pracy, i mam do wykorzystania prawie 5 dni wolnego. Sprawdzając prognozy pogody, widzę że coraz więcej śniegu ma dosypać na południe od Popradu. Od początku sezonu spędziłem 16 dni na nartach – z czego większość na biegowych i na wycieczkach skiturowych. Inwestycja w całkowicie nowy sprzęt biegowy, i nowe buty skiturowe dała po portfelu. W związku z tym w tym sezonie znacznie ograniczyłem jakiekolwiek wyjazdy na stoki – na których ceny karnetów ze zrozumiałych względów poszybowały okrutnie. Po namyśle, pada jednak decyzja – centralna Słowacja – miejsce gdzie spędziłem około 1,5 tygodnia.....23 lata temu. Szybko, rozkładam przewodnik i mapę narciarską Republiki Słowackiej z 1999 roku, wydaną przez VKU - Vojenský kartografický ústav Harmanec. Mapy które zna każdy kto choć raz chodził po mniej znanych słowackich górach które ciągną się po horyzont. Jako 10 latek kartkowałem to niczym najlepszy folder biura podróży które wyśle mnie za chwilę na antypody. Nie... tam było napisane „zakwaterowanie dla mniej wymagających” lub „do dyspozycji narciarzy jest wyciąg Tatrapoma o długości 250 m”. Tak wtedy opisywano tam narciarski raj, jakim była nowo powstałe państwo – Republika Słowacka. Opisywano go po polsku, bo i większość klienteli stanowili narciarze. Pada decyzja – Telgart, Mlynky, Dedinky. Będzie to opowieść o moich początkach narciarstwa, bo to właśnie w Republice Słowackiej nauczyłem się jeździć na nartach. Przez wiele lat nie pamiętałem kiedy to się stało, ale dopiero odnalezienie starego paszportu z pieczęcią graniczną, rozwiało wątpliwości. W kolejnych moich podróżach wrócę do tego miejsca – do Drenicy. Szkoda, że nie ma wyciągu talerzykowego na których nauczyłem się jeździć – na którym jechałem pierwszy raz w życiu. Może uda mi się porozmawiać z ludźmi którzy go jeszcze pamiętają. Jest 2023 rok, zima. Po ponad 2 latach ostrego stanu wyjątkowego, na Słowacji, całkiem sporo stacji narciarskich przestaje istnieć. Ośrodek narciarski Mlynky Gugel nie otworzy się – w związku z wysokimi cenami energii, nie otworzą w tym roku. Czy otworzą w ogóle? Gdzie wtedy jeździłem poza Mlynkami, nie pamiętam. Po jakiejś chwili odnajduję zdjęcia – a w tle – jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc Słowacji – to Telgart! W tle – przepiękny wiadukt kolejowy z tunelem, gdzie linia w formie pętli najpierw wchodzi tunelem w głąb góry, aby chwilę później wznosząc się pod ziemią i zataczając przejechać wiaduktem nad tunelem. Jest to piękne i malownicze miejsce. Wiem, że muszę tam wrócić. Do dziś mam sentyment do wyciągów Tatrapoma - wyprzęganych talerzyków. To one są dla mnie wspomnieniem dzieciństwa.
    2 punkty
  14. W tym roku wyjazd a raczej dojazd na narty jest dość specyficzny a mianowicie jedziemy pociągiem. Na razie wszystko punktualnie, mimo sporych opadów śniegu. Planowo powinniśmy być w Wiedniu koło 10 rano, potem pociąg do Jenbach. Zobaczymy jak wszystko wyjdzie w praktyce.
    2 punkty
  15. Bezdyskusyjnie jak dla mnie do dnia dzisiejszego ON VT Number One 🏆 WoW !! Ilość,jakość,różnorodność tras powala na kolana. Tignes niestety musi ustąpić pierwszeństwa. 🤩 Aż strach pomyśleć co będzie w kolejnych dniach w L3V 🥶
    2 punkty
  16. Byłem na BSA. Stok typowo po opadach śniegu. Miękko i odsypy. Dał radę do 12.30. Wyjeździłem się. Mniej wprawni narciarze trochę się męczyli w dolnym odcinku. Do kanapy bez kolejek. Trzeba było uważać tylko na dole. Na zakręcie do bramek śnieg został zdarty do kostki betonowej. Nikt z obsługi tego nie zabezpieczył i można było się niemiło zaskoczyć
    2 punkty
  17. Nie oglądałem ale wynik znam. Jestem w Kłodzku, foki założone. Trzeba je z kurzu przetrzeć😁
    2 punkty
  18. Śniegu trochę spadło, trzeba wejść na jakąś górę i rozpocząć sezon skitourowy... Pozdrawiam.
    2 punkty
  19. Dziś zaczynamy od Hochzillertal. Jedziemy pierwszą no może druga gondola.
    2 punkty
  20. Przykład z Beskidu Sądeckiego. Ta sama górka na Słotwinach i dwa ośrodki - Arena i Tabaszewski ..... Dwa światy, jeżeli chodzi o naśnieżanie. A dzieli je kilkadziesiąt metrów, więc warunki te same raczej.
    2 punkty
  21. Po przemeblowaniu ze sprzętem dziś pierwszy test zestawu stare narty Madshus Panorama 68 + nowe wiązania ca biegówkowe tylko deko szersze NNN BC Magnum , buty na razie zwykłe (kupiłem na próbę za 150 pln używane) nie jakieś wypasione z usztywniaczem za 1000 zeta. https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/5b60761a00c91eb1 trasa easy: Szklarska Huta-Puchatek -do żółtego szlaku - na górną stacje Puchatka - Szklarska Huta https://www.strava.com/activities/8427829176 tam parę foto Śniegu jeszcze za mało, trzeba było uważać żeby o ukryte kamolce nie zahaczyć. Plan był zjechać Puchatkiem i sprawdzić czy sobie poradzę na tych biegówkowych wiązaniach.....ale ciężko to nazwać zjazdem , śnieg nie ubity jakiś mokry, armatki sypią , prędkość 5km/h. Za to pod górę w biegówkowych butach jednak sporo szybciej, jak głazy to bez nart też dużo lepiej pod górę niż w mojej Skitourowej Scarpie.......coś za coś bo jak stromicha to oczywiście nie zjadę. Nowe narty skitourowe ze starymi wiązaniami HR10 , muszą poczekać bo ze śniegiem ciągle kiepsko i Lola czy Śnieżynka to raczej szybko nie ruszy.
    2 punkty
  22. No niestety śniegu tam ciagle ciut za mało. Na płaskiej narcie ujdzie. Carving może być boleśniejszy. Podobnie na C gdzie słychać jak iskry idą. Wybór efka, b i d to dobry pomysł a na A i C i inne przy procy przyjdzie czas. Jeździłem dwa miesiące temu skiturowo i dziś zjazdowo na dolnym Śląsku nie ma lepiej przygotowanego miejsca o takim rozmachu. Tak wiec Lexi CzG daje radę a to ze nie otwiera hurtem wszystkiego wynika pewno ze skali. Mogliby efke sama kręcić i ew B a jednak idą na całość gdy mogą. Warun na DS gorszy niż na Podhalu be dwóch zdań. Wyrozumiałości trochę. Dla mnie CzG to po Szrenicy najciekawszy ośrodek, ale Szrenica ma gorzej…
    1 punkt
  23. Pisałem o Czarnej Górze, byłeś? Nigdzie nie pisałem, że kogoś skrzywdziły niebiosa i to nie ja zachowuję się jak małe dziecko, które nie dostało lizaka i tupiąc nóżkami, machająć rączkami, ma pretensję do całego Świata. Oddaj sezonówkę i wyprowadź się z Polski jak Ci się tak źle tutaj żyje i jeździ na nartach.
    1 punkt
  24. Niekoniecznie, do jazdy na krawędziach jeszcze daleko a nawet jeśli już to nie bedzie potrzebował ultra szybkich nart z krawedzi na krawędź odtazu.
    1 punkt
  25. Ruszyła trasa D, maja 60cm białego. Szybko uzupełnili śnieg od mojej wizyty z 06.01, gdzie białego było max 20cm plus liczne przecierki.
    1 punkt
  26. Wybrałem taki kolor - coby sie nam na stoku nie myliły.. @marekbtl ma zielone.
    1 punkt
  27. Ja podobnie ...wczoraj pozrywało przewody zasilające i jestem bez prądu i internetu...została tylko komórka. Tak czy siak Hubert może zwiedzać Australie razem z Igą.
    1 punkt
  28. Lepiej utrzymane trasy i mniej ludzi w Dolni. Nie wiem jak to jest bo ludzi na stoku nie liczę ale tam prawie nigdy nie ma dużych kolejek do wyciągu ( nie liczę talerzyka na slamnik) w tym sezonie może raz czekałem całe 5 min. Czarna trasa w Dolni chodź chyba jest bardziej stroma od tej w Czarnej to jest nudna. Czerwona trasa jest trudniejsza i fajniejsza od h/h w Czarnej.
    1 punkt
  29. Dla mnie liczy się liczba otwartych długich tras, liczą się też warunki śniegowe. Jeśli w Czarnej są czynne wszystkie wiadomo jakie trasy, to ośrodek jest super. Natomiast jeszcze nie widziałem aby w grudniu lub w styczniu tak było, to mówi dużo jak nas traktują. W Dolni Morava wiadomo jak było w grudniu - wszystko otwarte. Oba ośrodki są fajne, oba warto odwiedzić, pod wyżej wymienionymi warunkami. P.S. Ja uwielbiam Czechy 🙂
    1 punkt
  30. Start 4 grudnia, czyli snieżenie rozpoczęte bylo pod koniec listopada, lepsze warunki pogodowe niż w tym sezonie.
    1 punkt
  31. W pełni popieram - też bym wolał, żeby ratrakowali. Niestety tego nie robią ani w PL,CZ ani w Alpach. Podczas każdego wyjazdu w Alpy zdarzyło mi się jeździć po nocnych opadach w puchu i nigdy ratraka rano ani w trakcie dnia nie widziałem. Mówimy tu o ośrodkach typu Kitzbuchel, Flachau, Stubai więc raczej wyższa liga. Kolega często odwiedza Francję - po dużych opadach częściowo lub całkowicie ośrodek zamykają. Tak jest i nic na to nie poradzisz. Dlatego jak jadę lokalnie około weekendowo to jak w prognozie jest duży opad śniegu zostaję w domu. Tak było dzisiaj, jutro Jańskie Łaźnie - liczę na super warunki, chociaż boję się o mgłę. Zobaczymy.
    1 punkt
  32. Cervenohorskie Sedlo karnet popołudniowy od 13 do 16, 90 złotych. Powiem szczerze, w ciągu ponad 20 lat jezdżenia z takim dziadostwem się jeszcze nie spotkałem. Ratrak może i przejeżdżał, ale ostatni raz pewnie przed wymuszoną przerwą 2 tygodnie temu. To nie było jeżdżenie celem omijania muld, tylko jazda na muldach. Trasy 2 i 2a były oficjalnie otwarte ale kompletnie nieprzygotowane. Ot spadł świezy śnieg na to co jeszcze zalegało i otworzyli stok. Nie wiem co jest z tymi czeskimi ośrodkami. Może i w Czechach jest przyjemnie, ale w dużych ośrodkach z absurdalnie wysokimi cenami typu Kouty nad Desnou, Dolni Morava czy Szpindlerowy Młyn Jeszcze kilka takich wyjazdów i dojdę do wniosku, że Czarna Góra i Zieleniec rozpieszczają klientów. Zastanawiam się jeszcze nad Karlov ski. Patrząc na mapę osrofka przypomina Zieleniec i ceny jeszcze w miarę.
    1 punkt
  33. 1) Na forach internetowych jest zasada, że wszyscy są na Ty. Nie trzeba do tego pić wódki wspólnie. 2) Nie pisalem o Dolnym Śląsku tylko wymieniłem ośrodki z Małopolski i Beskidu Śląskiego. Tam było 3 tygodnie poniżej zera.
    1 punkt
  34. Kluszkowcom marnie wróżę,gdy wyniósł się stamtąd na Grapę niejaki Mariusz ,na którego wiedzy i zaangażowaniu wisiał ten ośrodek...
    1 punkt
  35. No to też coś dorzucę z dziś
    1 punkt
  36. Nie jesteśmy na Ty. Gdzie były te dwa tygodnie mrozu? bo z pewnością nie na Dolnym Śląsku. Sama minusowa temperatura nie wystarczy do naśnieżania, ważna jest jest jeszcze wilgotność powietrza, wiatr, zaplecze w postaci wody.Znam temat od środka, bo pracuję całe sezony po różnych ON i w żadnym z nich, nie było oszczędzania na naśnieżaniu, bo to jest baza na cały sezon. Tak, to ja. Czarna Góra
    1 punkt
  37. Dzięki, taka nasza przylepa. Lat temu kilka mój mały syn i "bida z ochronki" zakochali się w sobie z wzajemnością😍 i tak to trwa do dziś Cudnych warunków ⛷️ życzę
    1 punkt
  38. Ja w nie-pon w CzG tez dam znac;-)
    1 punkt
  39. Witam dolnośląskie ferie dopiero od 13 lutego zaczyna😉 Poniedziałek będę w Zieleńcu, wtorek Czarna Góra, dam znać jak to wygląda🙂
    1 punkt
  40. Pociąg z Katowic do Wiednia 70 zł Z Wiednia do Jenbach 50 euro + 3 euro miejscowka Powrót Jenbach Wiedeń 25 euro + 3 euro miejscowka Wiedeń Katowice 50 zł. Razem około 500 zł od osoby Bilety kupowane koło miesiąca od wyjazdu. Bilety na austriackie obb, gdyby kupować wcześniej można trafić tańsze
    1 punkt
  41. Na niziny wróciła zima. Już mnie nosi żeby gdzieś za tydzień wyskoczyć na narty. Jeziorko powoli ponownie zamarza.
    1 punkt
  42. Był też kurs pociągiem w drugą stronę, z tatą i moim przyjacielem nie zdążyliśmy na ostatni autobus powrotny (a może nas nie zabrał albo nie przyjechał, nie pamiętam) droga powrotna do Jugowic była tym razem szybsza, większą część trasy pokonaliśmy na nartach.
    1 punkt
  43. Moja ostatnia wyprawa narciarska pociągiem to dawne czasy. Do tego dość przypadkowa. W latach 70-tych. Wybieraliśmy się z moim tatą na narty do Rzeczki. Niestety 2 poranne autobusy 6.30 i następny po 7 nas nie zabrały, bo chętnych było dużo. Poszliśmy na dworzec PKP i udało nam się pociągiem dojechać do Jugowic. Potem jeszcze 9 km na piechotę i po 2 godzinach byliśmy pod wyciągiem. Narciarski dzień bardzo udany. Powrót już autobusem.
    1 punkt
  44. Spokojnie można wypożyczyć narty na początku - wiele wypożyczalni na stokach reprezentuje już dobry poziom (mam porównanie tylko w Beskidach bo tu wypożyczaliśmy dla nastoletniego siostrzeńca). Często w dużych miastach da się znaleźć serwis narciarski z opcją wypożyczenia sprzętu np. na tydzień wyjazdu czy nawet sezon - dla dzieci to wychodzi w bardzo dobrych cenach. Jeśli ktoś ma sprawdzony serwis narciarski który wypożycza narty, to sprzęt jest przygotowany bardzo dobrze i nie trzeba liczyć na wypożyczalnie przystokowe, gdzie też czasem trzeba odstać swoje w kolejce po sprzęt.
    1 punkt
  45. Czy Nassfeld to fajny ośrodek narciarski? Jednoznacznej odpowiedzi nie ma, wszystko zależy od naszych oczekiwań. Kilka uwag ogólnych o Karyntii. Nie ma tu wielkich ON. Największe to Nassfeld i Bad Kleinkirchheim, oba mają nieco ponad 110 km tras. Rozmawiałem z kolegą mieszkającym w Austrii, jest prowadzony na miejscu ranking na najtańszy i najdroższy region narciarski. Osobo-dzień narciarski najtaniej wypada w Karyntii, to wg wyliczeń jakieś 250 € na osobę. Takie Zillertal wychodzi ok. 330-350 €. Najdrożej wypada Vorarlberg i ośrodki Lech-Zürs Arlberg ponad 400 €. Jak to dokładnie wyliczają nie wiem, w skrócie składowa to koszt karnetu, noclegu w hotelu i wyżywienia w restauracjach. Czy narty w okresie świąteczno noworocznym to dobry pomysł? Niekoniecznie, w większości działających ośrodków jest tłok od rana. Czy można fajnie pojeździć na nartach jak jest tłok na trasach, ciepło (powyżej zera) w dzień i czasami w nocy, no to już zależy czego oczekujemy od tras. A jeszcze uwaga odnośnie śniegu, naturalnego prawie brak i jazda głównie po sztucznym. Od 20 do maksymalnie 70 cm. W większości ON to wystarczało na całodzienną jazdę. Warunki wszędzie były podobne (bardziej lub mniej). Przez godzinę równo i szybko. Później, po godzinie lub 2 były dwie możliwości, albo po ścieżkach lodowych dość wąskich lub po odsypach i muldach. Jak kto woli. Nie każdy marzy o takich warunkach. Dla mnie najbardziej uciążliwe to tłok na trasie zjazdowej. A największy tłok był w Nassfeld. Sam ośrodek, trasy i widoki bardzo na poziomie. Minus taki, że do parkingów głównych w Tröpolach prowadzi tylko jedna trasa zjazdowa (dla mnie urocza) pona 7.5 km 80-siątka. Gdyby nie tłok to bym powiedział, że Nassfeld jest super. Jak ktoś szuka samych nowych kanap z bajerami to cała Karyntia nie dla niego. Może kilka zdjęć, trochę bawiłem się opcjami aparatu... Na Kofelplatz-Madritsche i Garnitzenberg są punkty widokowe, można sobie zrobić zdjęcie z automatu, przykładając karnet i rejestrując się na stronie ośrodka. Po rejestracji opcji jest więcej, dostępna cała historia z pobytu. Ulubionej trasy nie znalazłem, bo wszystkie były fajne. Podobała mi się 40 bo prowadziła częściowo między budynkami, tak dla odmiany... Było sporo interwencji medycznemych na trasach, większych i liczniejszych nie pamiętam. Dwa lądowania śmigłowca po nieprzytomnych, wiele razy skutery kogoś zwoziły i na koniec dnia przy 80-siątce plama krwi na stoku wielkości kuchennego stołu. Miejsce warte odwiedzenia, na mapce restauracji oznaczone jako 5. Jak trafić? Z Kofelcenter zjazd trasami 23, 21. Na dole jest kilka talerzyków od 13 do 16. Ten najdłuższy 15 jest jedynym po włoskiej stronie. Zjeżdżamy wzdłuż niego przechodzimy przez ulicę i trafiamy do risto Kabrio. Jak ktoś jada czasami pizzę, to koniecznie musi wstąpić. Minus to lokal w środku jest mały i ciężko się dostać. Na zewnątrz są stoły, tylko lepiej trafić trzeba z pogodą. Tak wygląda Kabrio... to ten niewielki budynek po lewej stronie drogi, na wysokości jeziora, przedłużenie talerzyka. a tak z bliska Menu przykładowe Jest jeszcze jedno miejsce w pobliżu do odwiedzenia. Przy dolnej stacji kanapy 25 , za drogą trzeba przejść przez budynek po schodach w dół, a tam jest sklep (sklepo-bar). Można w nim kupić kawę z automatu za 1.1 €, piwo za 1.5 €. I na miejscu przy stoliku wypić czy jeszcze coś zjeść dostępnego w sklepie. Zdjęcie przejścia (zejścia) Jest gdzie pojeździć i trasy są urozmaicone Na koniec dnia zostaje obowiązkowy zjazd 80 z Carnia... I tu na ściankach w większości jest walka o ustanie. Carvingowcy gdzieś poznikali lub zjechali do Tröpolach gondolami. Wychodzą braki w technice. Nowe taliowane narty nie pomagają, trzeba śmigać, a to nie wszyscy ogarniają Jedna z ostatnich ścianek I jesteśmy na parkingu I wszyscy cali, co niestety nie jest regułą. Pozdrawiam.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...