Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 11 Październik 2026
-
Rok
11 Październik 2025 - 11 Październik 2026
-
Miesiąc
11 Wrzesień 2026 - 11 Październik 2026
-
Tydzień
4 Październik 2026 - 11 Październik 2026
-
Dzisiaj
11 Październik 2026
-
Wprowadź datę
22.03.2023 - 22.03.2023
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 22.03.2023 uwzględniając wszystkie działy
-
10 punktów
-
9 punktów
-
8 punktów
-
Jaworzyna w poniedziałek od 9 do 13. Czarna zamknięta, dwie strommizny na głównej trzymały do około 11, Jaworzyna ekspress do 12. Najlepiej na trasach 2 i 2a, na palcach jednej ręki można było tam policzyć jeżdżących. Wynosiłem się stamtąd około 12 I nie pojawiła się jeszcze kasza. O 13 koncówka głównej nie była zmuldzona. Ceny adekwatne, paździochy z Dolnego Śląska powinny brać przykład.8 punktów
-
Czwartek; jadę do Soldy (kiedyś czytałem fajną relację bodajże @[email protected])- skoro jest na jednym karnecie czemu nie wracając mam zahaczyć o Reschenpass/ St. Valentino nad Lago Reisa. Z Nauders do Soldy jest~50km i godzina drogi - dojeżdżając rozumie czemu tak długo. Już sama droga mi się podoba kilku zakrętów/ agrafek nie powstydziłaby się słynna droga na Passo di Stelvio. Solda/ Sulden wita mnie piękną słoneczną pogodą lekkim mrozem i fajnym cokołem z postaciami narciarzy (zdjęcie z telefonu w uchwycie samochodowym - stąd to dziwaczne kadrowanie🤪) - już mi się podoba Od razu uderzam do gondoli wywożącej do najwyższej części ośrodka - sama w sobie też ciekawa ze stacją przesiadkową o specyficznej konstrukcji Wychodząc z górnej stacji gondoli wiem że to miejsce przypadnie mi do gustu- piękne wysokogórskie surowe widoki, duża wysokość gwarantuje świetne warunki śniegowe (spacja 😉- dzięki @Lexi) W szczególności te na piękny i majestatyczny masyw Ortela Jeżdżę tam do końca dnia olewając wizytę w ośrodku nad Lago Reisa; Najdłuższa trasa jaką zjechałem liczyła ~6,1km i trochę ponad 1000m przewyższenia - dla mnie bajka - do tej specyficznej stacji pośredniej gondoli. Na upartego ( i niektórzy to robili )można było zjechać dalej na sam dół czarną trasą która była oficjalnie zamknięta. Liczne tablice z ostrzeżeniami w nieznanych mi narzeczach i piktogramy obrazujące niechybną śmierć śmiałków spadających w przepaście, zasypywanych przez lawiny, zjadanych przez niedźwiedzie i porywanych przez Yeti (dwa ostatnie w mojej bujnej wyobraźni) skutecznie mnie zniechęciły do podjęcia ryzyka. Korzystam dolnej sekcji gondoli o urodzie stodoły zawieszonej na linach Piątek -nie może być innej decyzji, powtórka najwyższej części Sulden Sobota mój ostatni planowy dzień na nartach tak samo. Z tym że zaczynam od niższych części ośrodka. Ten po lewej (patrząc od strony wjazdu w dolinę) obsługują dwie gondolki - jedna "funkiel nówka" trasy tu także są piękne i szerokie, częściowo w dolnych częściach przebiegają terenach zalesionych. Niektórzy takie wolą, np. mój syn po tegorocznym pobycie na Stubai stwierdził że Jemu bardziej do gustu przypadł niższy Kopaonik w Serbii który odwiedziliśmy w zeszłym roku. Tereny po prawej stronie bardziej wysokogórskie Sprawę trochę psują dwa archaiczne krzesełka obsługujące tą część ośrodka. Zyska on zapewne w chwili powstania gondoli w okolicy górnej stacji tej "dwójki" ze zdjęcia powyżej. Umożliwi ona bezpośrednie dojechanie na nartach do części wysokogórskiej; Planują tą inwestycję już od jakiegoś czasu, a przeszkadzają im w realizacji miejscowe "Ślusarczyki" Reasumując: Nauders ok, podobało mi się, ale jak się mówi "dolnej części ciała" nie urywa -przynajmniej mnie. Solda/ Sulden ten ośrodek mnie oczarował - na pewno będę chciał tu wrócić . I tak zleciał piękny narciarski tydzień. Została Niedziela z planowanym powrotem prosto do Łodzi, co by w poniedziałek rano zwarty i gotowy z radością pojawić się w pracy 😋 Plany..., 🤪 planami cdn8 punktów
-
Moje podsumowanie sezonu - przynajmniej instruktorskiego. Bo jeszcze... nie zawieszam nart... w garażu: MAR 22 Podsumowanie zimy 2022/2023. Trudny sezon, ale... udany! Zamglone Skolnity i Ola - symbioza pełna! Był to bardzo trudny sezon. Śniegu (naturalnego i naśnieżonego) było wszędzie o wiele mniej niż rok temu. Ale... był. Poprzedni sezon narciarski w Polsce trwał w zasadzie od początku grudnia (dla mnie od 4. grudnia w Zieleńcu) do końca marca (dla mnie do 2. kwietnia w SON), a ten od... końca listopada (ja byłem 27. listopada 1. dzień na nartach na Masterze) prawdopodobnie mniej więcej do końca marca. Ostatnie - pewnie jak zwykle - skończą Siglany. Jakie dla mnie jest resume tego sezonu? Też udane. Już tłumaczę: niżej! 1) Start na Masterze. Jedna trasa i... cały dzień udanej jazdy: 27. listopada w Tyliczu 2) Potem były treningi na Siglanach. Ale i potem 1. salezjański wyjazd: na Stok. Tamże znane od lat twarze, ale i osoby nowe: Misia, Zuzia i Emilka! Jakże miło Was znów widzieć! Nawet nie wiecie, jak się cieszę! Wiktor, Paweł i Ola! Witamy na naszych wyjazdach! 3) Następnie miałem bardzo udany widokowo, przy czym mniej udany narciarsko (ach te kolejki) wyjazd do Szczyrku z kumplem: 18. dzień grudnia był wyjątkowo widokowy Ale i kolejkowy 4) Potem była długotrwała odwilż, ale my nie poddaliśmy się. Najpierw trzeba było coś robić... przed Wigilią i... w Wigilię (BSA): Deszczowe BSA dzień przed Wigilią Bożego Narodzenia 5) W grudniu jeszcze udało się zacząć naukę z Wiktorką: Wiktorka 1. dzień w życiu na nartach zaliczyła na Siglanach, 2. dzień jeździła całkowicie samodzielnie na Klepkach, a 3. dzień - zjeżdżała śpiewając z Cieńkowa. Wiktorka! W następnym sezonie atakujemy Łomnicę! To nie pytanie, to stwierdzenie 6) Styczeń zaczęliśmy od kryzysowego niby (?) wyjazdu na Skolnity na wieczór. Kryzys to był taki, że wszystkich po intensywnej jeździe... nogi bolały: Wieczorne Skolnity 7) Potem były dzienne Skolnity i jazda na muldach naszych młodych podopiecznych - Oli i Wiktora: Wszyscy już spauzowali w barze, a młodzież... jeździ i jeździ 😎 Pod koniec stycznia nastał obóz: 5 dni, w tym... 7 wyjazdów na narty: Początek obozu na Klepkach No i oczywiście nasz ukochany Cieńków! 9) Potem niby ostatki: Ja na Czantorii Mateusz i Maks na Soszowie 10) I naprawdę ostatki - przynajmniej grupowe - skitury na Skrzyczne. Moim zdaniem - pamiątka do końca życia: Ktoś tu padł przy wejściu na Skrzyczne!? Mieliśmy w sensie grupowym (uczniowie SZSP w Świętochłowicach, instruktorzy i opiekunowie) naprawdę udany sezon! Więcej: Podsumowanie zimy 2022/2023. Trudny sezon, ale... udany! | Twój instruktor (twojinstruktor.blogspot.com)7 punktów
-
Powraca temat inwestycji na Wielkiej Sowie w Górach Sowich. Tym razem ma być gondola 8 osobowa. Po nieudanym inwestorze z Legnicy, w Potoczku ruszyć z tematem chce gmina Pieszyce. Czy jednak coś z tego wyjdzie, mam wątpliwości. Gdyby udało się uruchomić wyciąg i trasy to by było około 2 kilometrów zjazdu. W tej części DŚ nie ma konkurencji, a jeździło się tu całkiem fajnie na 2 orczykach. Ja ostatni raz 13-14 lat temu. Nawet na Sylwestra tu byłem. https://gazetawroclawska.pl/nowa-kolej-gondolowa-na-wielka-sowe-tak-ma-wygladac-wyciag-w-gorach-sowich-wizualizacje/ar/c1-173918316 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
Francuz Simon Billy ustanawia rekord świata w jeździe na nartach z czasem 255,5 km/h . Lokalny mistrz nie drżał twarzą do toru i został najszybszym człowiekiem na świecie ! Przy okazji: NOVÝ ČESKÝ REKORD! Radim Palán dnes ve finále MS v rychlostním lyžování stanovil nové národní maximum na 248,227 km/h a odváží si ze světového šampionátu 8. flek. https://www.fis-ski.com/DB/general/results.html?sectorcode=SS&raceid=742 P.S. Ktoś powinien poprawić polski rekord ...3 punkty
-
Śniegu jest pod dostatkiem, to że niektóre trasy są zamknięte wynika jedynie z oszczędności TMR a nie z braku śniegu. Ja się zastanawiam nad weekendem majowym, a nie nad najbliższym.3 punkty
-
3 punkty
-
Zgodnie w wieloletnią świecką tradycja udałem się w zeszłym tygodniu na swój drugi w sezonie (tym razem samotny) wyjazd narciarki. Wybór padł na Nauders (inspiracja z któregoś vloga Miłościwie Nam Panującego 😇 @JC -dzięki). Z opcją wypadu na jeden dzień do Soldy i jeden do tych ośrodków nad jeziorem z zatopionym kościołem . Wyjazd z Łodzi trochę za późno + intensywne ulewy i burzę od Hof-u do Norymbergi + z 40 minut szukania noclegu już w Nauders powoduję że idę spać koło 3.00 w nocy. W konsekwencji we wtorek jestem na stoku dopiero koło 11.30. Pogoda nieciekawa zachmurzenie popaduje śnieg i deszcz; temperatura mocno na plusie wszystko razem robi swoje - trasa nr2 opisywana prze @JC jako najszersze równiutkie lotnisko jest rzeczywiście szerokości jakiej nie powstydziłby się nie jeden pas startowy, ale po intensywnym bombardowaniu amunicją kasetową - muldy niewiele mniejsze jak na "6" w Białce. Trasy 14 i 15 nie lepiej, w miarę znośna 16, swobodnie można było jeździć 2 i 3. Plus zmęczenie po podróży powodują że nie jestem zachwycony. Dzień drugi całkiem inny słonko + lekki mróz = trasy idealne, zachwyt powraca. Staram się objechać jak najwięcej tras większość ma ciekawy zróżnicowany przebieg. Pamiętam z relacji którejś z koleżanek ( @idealist lub @tanova) trasę 17 Tscheyeckabfart; jadę sprawdzić - rzeczywiście (rzadko używam takich określeń): EPICKA - można ją katować do upadłego (w moim przypadku oznacza to 3-4 zjazdy i nogi wymuszają zmianę trasy) Czwartek, decyzja kierunek Sulden, i może, wracając po drodze ten ośrodek nad zalewem cdn2 punkty
-
Razem z kumplem wybrałem się do Włoch na narty. Region Alta Valtelliny, mamy skipass zakupiony on-line w bardzo dobrej cenie na 3 ośrodki (Bormio, Santa Caterina, San Colombano - Isolaccia). Dla mnie to powrót po kilku latach w to miejsce. Dzisiaj 3 dzień jazdy w Bormio. Po raz kolejny jestem zachwycony tym ośrodkiem i tutejszymi długimi, ciekawymi trasami. Uwielbiam ten ośrodek. Śniegu tej zimy tutaj raczej stosunkowo mało, trasy naśnieżone, poza trasami śniegu niezbyt dużo - wystaje sporo skał oraz niżej pni. W dolinie już wiosna, w ciągu dnia 10-15 st. w miasteczku. Rano trasy zmrożone, te niżej położone (poniżej 2100m n.p.m.) trochę zabetonowane przez pierwsze dwie godziny, później puszczają i robi się coraz bardziej miękko, w górnych partiach trasy trzymają się dłużej w dobrej formie. Od otwarcia do godziny 13 jazda na gs a potem szersze mantry do zamknięcia. Pogoda na razie słoneczna, wiatru brak. Ma się pogorszyć na dniach... Oficjalnie trasy poniżej Ciuka (1638m n.p.m.) zamknięte, ale da się spokojnie zjechać na sam dół z czego korzystamy. Ludzi niedużo, swoboda na trasach duża. Dzisiaj niestety moje gigantki fis powiedziały arrivederci... Zamieszczam trochę zdjęć. Straty w nartach... (Nie wjechałem w żaden kamień...)2 punkty
-
Reszta czyli jedna trasa czerwona przy skoczni - na to wygląda, bo wywiesili cennik do 2 kwietnia. Od przedwczoraj zniżki -5% za każdy kolejny tydzień. https://www.skiareal.com/cz/zima/cenik-skipassu-harrachov/2 punkty
-
2 punkty
-
Od początku wyjazdu pojawił się dylemat. Jakie narty zabrać? Padło na to, aby zabrać zarówno skitury jak i trasowe biegówki. Był to wybór dobry. Nie mam nart BC, więc tutaj wybór był ograniczony, choć to właściwie chyba na nich najlepiej by się wybierać na długie wycieczki po Laponii. Choć okolice Tromso obfitują w dużą siatkę narciarskich tras biegowych, nie jest ona tak olbrzymia jak w innych regionach Norwegii. Z kolei przemieszczanie się na skiturach poza konkretnymi wybranymi szczytami byłoby zbyt powolne. Szybko przekonałem się, że pomimo dużych przewyższeń bardzo sprawnie idzie to na nartach biegowych. Na jednej w wycieczek, zrobiłem największy vertical na nartach biegowych - około 850 m. Do niedawna, takie coś było zarezerwowane u mnie tylko dla skiturów. Ale po kolei. W samym Tromso, na wyspie Tromsoya znajduje się gęsta sieć dobrze przygotowanych treningowo-spacerowych tras biegowych. To w zasadzie labirynt tras w centrum miasta. Podobnie jest w dolinie Tromsdalen, oraz na wyspie Kvaloya na której spałem. Dużo tras jest oświetlonych, całą noc. Nikt tutaj prądu nie oszczędza. Oświetlone trasy mają szczególny sens w okresie trwania nocy polarnej. Na trasach z reguły jest bardzo luźno, w weekendy i dni słoneczne ludzi jest nieco więcej. Pierwszego dnia wybraliśmy się do Straumsbukty. Wycieczka w miarę prosta, trasa to 22 km. Rozkoszowaliśmy się pierwszym pełnym dniem tam. Wszędzie goniły nas małe gryzonie. Kiedy zatrzymaliśmy się na ostatniej przełęczy na mały popas w drewnianej budce odpoczynkowej....zaraz po rozłożeniu majdanu na jej środek jak gdyby nigdy nic wybiegła mała słodka mysz. Co żywo zainteresowała się naszymi plecakami, w której były na wierzchu schowane bakalie. Nie dawała za wygraną, pomimo odganiania była na tyle głodna że po paru minutach wracała. Popas trzeba było szybko skończyć. Na nieco osobny akapit zasługują trasy na wschód od Tromso. Są to długie trasy biegowe na płaskowyżu, z którego wyrasta doniosły szczyt Tromsdaltinden. Trasy są przygotowywane dopiero najwcześniej w połowie marca, kiedy dzień staje się dłuższy. Niemniej jednak....warto mieć świadomość tego że często parę godzin po przygotowaniu trasy może być ona niewidoczna. Ostatniego dnia, nawigację ułatwiały ślady narciarzy którzy już przeszli przed nami. Tego dnia, ratownicy też przejechali skuterem i część trasy oznaczyli, bambusowymi tyczkami. Ten obszar był piękny, a wycieczka na nartach biegowych nie miała tam takiego samego wymiaru jak gdziekolwiek indziej. Po drodze zlokalizowane są chatki Norweskiego Towarzystwa Turystycznego (DNT), w których można zanocować, i robić bardzo długie wyrypy. Najdłuższa wycieczka którą zrobiliśmy, miała prawie 28 km, i 850 m podejść. Niestety tego dnia już śnieg był zbity, więc zjazd był katorgą. Niemniej jednak mogę się poszczycić zjazdem na biegówkach na stoku u poziomie trudności, porównywalnym z kotłem Goryczkowym. 2 dni wcześniej w tej okolicy zrobiliśmy krótszą, popołudniową wycieczkę a podczas 7 km wycieczki w jedną stronę pokonaliśmy 650 m różnicy poziomów. To co mnie uderzyło, to niesamowita kondycja norwegów. Wszystkim mijanym ludziom chyba nie sprawiało jakiegoś problemu zjeżdżanie na biegówkach w kopnym śniegu, nie robiło to na nich wrażenia. Jeszcze nigdy dotąd w Polsce, w porównywalnych miejscach nie widziałem ludzi zjeżdżających ze stromych przełęczy na nartach biegowych.2 punkty
-
VID_20230319_152559.mp4 Niby człowiek bez serca ale z wielkim 💓 do narciarstwa w każdej postaci2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
W niedzielę miała być mgła, chmury, opady deszczu i śniegu, a wyszła znowu lampa. Na minusie tylko powyżej Fernerhaus. Na Sommerbergu wiosna... Poniżej Sommerbergu to już wiosna w pełni. Dzisiaj większość narciarzy uwierzyła w pogodę z Bergfexa. Wjechało dzisiaj na Hintertux 2000 osób, a w czwartek, piątek i sobotę po 6000. Pozdrawiam.2 punkty
-
Niestety nie oglądałem drugiego przejazdu (wybrałem własne zjazdy w doskonałych prawie warunkach). Maryna jest już tak blisko, starty do medalistek coraz mniejsze, że to podium myślę ogarnie w przyszłym sezonie. Prawie 40 lat czekam na polskie "pudło" w PŚ. Oby tylko choroby i kontuzje Ją omijały...1 punkt
-
Jeszcze chwilka, jeszcze momencik, trochę pracy z psychologiem i się doczekamy tego podium. Jak nie w następnym sezonie, to w kolejnym.1 punkt
-
Jedno i drugie warte tyle samo. Brukowiec to brukowiec, tylko spojrzenie z innego krawężnika, a czego dowodem jest ostatni artykuł o Grotach Wyrwała & spólki, który specjaliści od broni wrecz zniszczylii merytorycznie i udowodnili, że Onet pisze szkalujące polski produkt materiały w momencie w którym jakiś podmiot polski/zagraniczny rozważa zakup polskiej lub niemieckiej broni. Przypadek ? "Nie sondze". Aby jednak nie odbiegać od tematu narciarskiego, to już ktoś wyżej napisał, że LITOŚCI odnośnie merytoryki tego czegoś co ukazało się w tym czymś zwanym Onet. A jest to kolejny artykuł na zamówienie lobby ekoterrorystycznego. Podobne artykuły leciały w tzw. mediach po zgodzie na modernizacje kolejki w Goryczkowej. Szanujmy się!1 punkt
-
Poniedziałek, wtorek i środa mają być największe przymrozki, to ja wpadnę wtorek i środa . Jak przetrwają weekend😉 No i w tygodniu pustki na trasach.1 punkt
-
1 punkt
-
Deszcz tez zrobił swoje. Patrzyłem jak śnieg niknie przy BpSnezkou na kamerkach oraz w praktyce jak to wyglada w Karpaczu, choć oni bazę na dolnych trasach mieli bardzo dobra, ale już powyżej w drodze na Kopę słabo to wyglądało.1 punkt
-
Też wolałbym inny podmiot, ale finalnie liczy się to, by to było wybudowane. Park ma swoje argumenty, że jak odda tę inwestycję w ręce innego podmiotu to stracą nad tym kontrolę. A tak będą nad wszystkim panować. Więc lepiej niech będzie tak, niż jakby nie było w ogóle. Zakopane tego potrzebuje. A taki PŚ w Slalomie może też kiedyś zawita i do nas.1 punkt
-
1 punkt
-
Wielka chwila dla Skionline. World ski test rozpoczął się w Polsce. Około 100 testerów na stoku.1 punkt
-
Akurat rozwiązanie że Park buduje wyciąg, uważam za nierozsądne. Będą z tym problemy w przyszłości .... "Jak mówi Ślusarczyk, narciarstwo to gałąź turystyki, która bardzo mocno niszczy przyrodę. — Stok na Nosalu trzeba będzie wykarczować, a następnie zniwelować trasę narciarską buldożerami. Wprowadzone zostaną tam armatki wodne i lampy. Jedne i drugie będą straszyć zwierzęta. Do tego na funkcjonowanie tego ośrodka pójdą tysiące hektolitrów wody i gigawaty prądu. Dyrektor Ziobrowski zachowuje się jak pazerny biznesmen, a nie człowiek, który został powołany na swoje stanowisko, by bronić przyrody. Po informacji o tym, co będzie robione na Nosalu, powinien on honorowo podać się do dymisji, a nie triumfalnie ogłaszać swój sukces — dodaje."1 punkt
-
1 punkt
-
W przyszłym tygodniu o ile trasy przetrwają powinno być całkiem znośnie.1 punkt
-
Super relacja ..dzięki - jak odseparujesz zdjęcia (jedno kliknięcie w spacje) bedzie jeszcze fajniej ..1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Nie tylko ten wpis był obraźliwy; wszystkie - niezbyt rozsądne. Nie jestem moderatorem, żeby ludzi opieprzać. Jako prostemu użytkownikowi forum pozostaje mi pisać dyplomatycznie. Do czego też nawołuję innych. NIechże czytanie tego forum nie będzie przykrością! PS. Ze zdenerwowania popełniłam lapsus: przeczytać wpis przed napisaniem. Oczywiście przed wysłaniem, trudno czytać coś, co nie jest jeszcze napisane1 punkt
-
@sstar, @MarioJ Panowie, o co właściwie się kłócić?! Kot sympatyczny, jeśli nawet obsikałby gacie, to nie komentatora, jego (kota) i jego pana prawo. Cieszcie się, że macie kolana w całości i możecie się cieszyć najpiękniejszą porą na narty! Trochę wyrozumiałości dla innych , w tym też czytających forum - przykro się natknąć na absurdalne i absolutnie niepotrzebne przycinki. I po co mieszać w to od razu admina? Wystarczy chyba przeczytać własne posty przed napisaniem i ocenić, czy są warte zamieszczenia w takiej formie. Miłego nartowania!1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Klimat utrudnia bardzo, ale robi też swoje polityka klimatyczna (energetyczna UE), która winfuje ceny energii. Działalność stacji narciarskich jest wybitnie ryzykowna, do tego kosztochłonna. Lepiej mają się stacje, które mają do zaoferowania coś latem, a zimą dokładają działaność narciarską. Musimy z tymi kosztami coś zrobić, bo w Europie nie zostanie nic poza tzw. miastami 15 minutowymi, w ktorych ludzie będa na piechotę chodzić 15 minut po miskę ryżu do organizacji humanitarnych.1 punkt
-
Doskonały pierwszy przejazd w gigancie Maryny Gąsienicy-Daniel, 4 miejsce i strata do 2 miejsca 0.02 setne. Może pierwsze podium na koniec sezonu...1 punkt
-
1 punkt
-
Dzisiaj w Monachium 18 stopni. Niczego dobrego to nie wróży. Dotarłem na miejsce z małymi przygodami w samym Tuxie. W Dolinie Zillertal temperatury powyżej 10 stopni niestety. Rastkogel i Eggalm trasy rozjeżdżone. Spore odsypy... Poza trasami trawa już rośnie... Rozpakowanie poszło sprawnie Już w pokoju wszystko ogarnięte, wózek transportowy się przydał, zdążyłem na ostatnie gondole... Tradycyjny powitalny widok... Wczoraj i dzisiaj przy ładnej pogodzie sporo narciarzy. Po 6 tysięcy na dzień. Przy takiej pogodzie i ilości ludzi trasy puszczają. Jutro wymiana turnusów to powinno być luźniej. Trasa 1a zamknięta, bo brakuje śniegu na niektórych odcinkach. 1 można jeszcze zjechać do dołu, ale nie wiadomo jak długo jeszcze. Na jutro w planie nowe narty do testowania. Dawno nie było tak mało śniegu o tej porze. Słabo to wróży na wiosnę i szczególnie lato. Pozdrawiam.1 punkt
-
Czesi z Harrachova wrzucili informację, że kanapa na Ryżovište kończy działalność w niedzielę 26 marca. Patrząc na kamery - jazda po białym na zielonym, ale na razie wygląda lepiej niż Szrenica.0 punktów
-
Onet i wszystko jasne - to jest tyle warte co te ostatnie wypociny Wyrwała o Grocie0 punktów







