Narty - skionline.pl
Jump to content

Recommended Posts

Cytat

Dzięki chłopaki za krytykę i rady, właśnie miałem podpytać co w takiej sytuacji najodpowiedniejsze.

Moim zdaniem zrobiłeś to co trzeba. Dotarliście na dół bez obrażeń i bez specjalnego ryzyka.

Jeśli można to oczywiście lepiej zjeżdżać, ale tylko wtedy gdy sytuacja na to pozwala.

Gdy nie czujesz się na siłach zjechać, lepiej zejść.

Wyjątkiem jest totalny lód, wtedy bezpieczniej schodzić lub zsuwać się w nartach, no chyba że masz raki i czekan.

Cytat

Narciarstwo uprawiamy w górach, często wysokich i trzeba wiedzieć czego się spodziewać i jak sobie w trudnych sytuacjach radzić. Zdjęcie nart - karygodne. W ostateczności jak dziecko nie wykazuje współpracy, bierzemy pod pachę i jedziemy w dół.

Jak dziecko spanikuje to nie pojedzie na nartach.

Zjazd z 35kg dzieckiem na plecach, jak dla mnie mało realne.

Przy huraganowym wietrze, zero szans.

 

Cytat

powoli razem z dzieckiem między nartami można było pługiem zjechać na Rovną Holę, a tam już mniej wiatru. 

Przy takim wietrze, bardzo duże ryzyko wspólnej gleby i zrobienia mu krzywdy.

 

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Spiochu napisał:

Moim zdaniem zrobiłeś to co trzeba. Dotarliście na dół bez obrażeń i bez specjalnego ryzyka.

Jeśli można to oczywiście lepiej zjeżdżać, ale tylko wtedy gdy sytuacja na to pozwala.

Gdy nie czujesz się na siłach zjechać, lepiej zejść.

Wyjątkiem jest totalny lód, wtedy bezpieczniej schodzić lub zsuwać się w nartach, no chyba że masz raki i czekan.

Jak dziecko spanikuje to nie pojedzie na nartach.

Zjazd z 35kg dzieckiem na plecach, jak dla mnie mało realne.

Przy huraganowym wietrze, zero szans.

 

Przy takim wietrze, bardzo duże ryzyko wspólnej gleby i zrobienia mu krzywdy.

 

 

Jak widzę jest temat do dyskusji.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
34 minuty temu, przemo_narciarz napisał:

Każda prognoza o tym mówiła, chopok i tak był łaskawy bo miało być tak od rana. Polecam serwis shmu.sk to ich icm. 

thnks, od dzisiaj korzystam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, lika napisał:

Panie wszechwiędzący. Dziecko 4, 8, 12- letnie na początkowym etapie rzemiosła narciarskiego niczym o siebie się nie różni. O kobiecych zachowaniach wręcz nie zamierzam wspominać. Już widzę jak bierzesz pod pachę 30-40 procent dodatkowej masy własnego ciała i przy tych podmuchach pędzisz nad przełęczą.

Bardziej cenią konstruktywne porady innych. Spanikowała mała, potem ja. Grucha, przemo mieli racje w pewnych partiach wypadałoby być bardziej szczegółowym jeśli chodzi o analizę prognoz. Z dzieckiem też warto przedyskutować tak kryzysowe sytuacje.

Cześć

Przede wszystkim:

1. Nie bierze się dziecka "na początku narciarskiej drogi" w wysokie góry.

2. Zmiana pogody w górach z cyklu 20 minut to standard i trzeba o tym wiedzieć.

3. Chopok to bardzo wietrzna góra i trzeba t uwzględniać zawsze, zwłaszcza jak się ma pod opieką kogoś o kim możemy domniemywać, ze sobie nie poradzi.

4. Jeździłem z dziesiątkami kobiet na nartach i setkami dzieci i do zachowań o których piszesz nie można dopuścić, należy je zgniatać w zarodku, głównie autorytetem.

5. Zdjęcie nart i zejście jest najgorszym pomysłem chyba, że decyzje podejmuje osoba słabo się na nartach czująca ale wtedy branie odpowiedzialności za kogoś przy braku do tego kompetencji jest bardzo złą decyzją.

6. Jedyną decyzją w wypadku jakichkolwiek oznak zmiany pogody jest - natychmiast na dół. Każda inna to błąd.

7. Nie możesz dopuszczać aby i Tobie udzieliła się panika. Nawet jeżeli czujesz się niepewnie musisz to tuszować zwłaszcza z dzieckiem. Logiczne myślenie i spokój to podstawa.

Dzieci 4-8-12 zawsze się od siebie różnią. Bywałem w sytuacjach gdy dziecko 5-6 letnie zachowywało absolutny spokój a 13-14 letni młodzian o budowie ciężarowca płakał a umiejętnościowo byli to rówieśnicy. Zwożenie kogoś jest raczej ostatecznością ale zdarza się a w wypadku dzieci często, z różnych przyczyn. Jeżeli pewnie stoisz na nartach nie ma problemu. Musiałem to robić wielokrotnie więc uważam, za pewnego rodzaju normę w sytuacjach ratunkowych.

Chodzi mi jako wszechwiedzącemu przede wszystkim o jedno: żebyś zapamiętał tą lekcję na zawsze i żebyś rozważniej podejmował decyzję jak będziesz się wybierał z rodziną na Śnieżkę, Giewont czy popływać łódką po Śniardwach.

Trzymaj się.

Pozdrowienia

Edited by Mitek
  • Like 5
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj jarna  łużowaćka,ot co ciekawe północ robiła takie wrażenie ,że puszczała bardziej niż południe.

Atak z innej beczki, ma ktoś doświadczenie z tym darmowym małym serwisem dla posiadaczy sezonówek ?

 Z góry dziękuję .

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, toppaner napisał:

Dzisiaj jarna  łużowaćka,ot co ciekawe północ robiła takie wrażenie ,że puszczała bardziej niż południe.

Atak z innej beczki, ma ktoś doświadczenie z tym darmowym małym serwisem dla posiadaczy sezonówek ?

 Z góry dziękuję .

Robiłem kiedyś z gopass to pewnie to samo. Zrobili ok. Struktura, smarowanie ostrzenie na dobrej maszynie.

Robiłem koło granda.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj trochę pokręciliśmy się po Chopoku. Niestety z powodu wiatru połowa wyciągów na północy nie działała. Na Zahradkach permanentna spora kolejka do jedynej czynnej "brązowej"  kanapy. Wiatr na szczycie trochą ponad 100 km/h. Przejazd szczytowym trawersem 34c w kierunku "południa" przy -10, a odczuwalnych z pewnością -20 to było ciężkie doświadczenie.

A na południu słoneczko, bez wiatru i umiarkowana ilość narciarzy. Wczesnym popołudniem wracamy na północ. Zjazd 1 do Priehyby w tajfunie po lodzie lub zwałach nawianego śniegu to też przeżycie dość ekstremalne. Chociaż tuż przed Priehybą wiatr cichnie i warunki stają się bardzo dobre. Jazdę kończymy kilkoma zjazdami 14 do Lucek. Wiele tras dzisiaj miało bardzo dobre warunki, ale w związku z wiatrem nie było jak się do nich dostać. 

Dzień kończymy w Liptowskim Mikulaszu w Route 66.

20200229_061930.jpg

20200229_065944.jpg

20200229_083232.jpg

20200229_083852.jpg

20200229_085910.jpg

20200229_094425.jpg

20200229_101417.jpg

20200229_101731.jpg

20200229_123419.jpg

20200229_123748.jpg

20200229_145405.jpg

20200229_155938.jpg

20200229_160935.jpg

20200229_164636.jpg

  • Like 11
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytat

Czekam na te pół metra i jestem 😎

Lipa, już zmienili prognozy.

Nie mniej jednak jutro wieczorem jadę, będę do soboty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co ja w wojsku jestem? ;)

Wbijaj lepiej na Chopok. Ma być mróz i bez większych wiatrów, więc nawet bez puchu powinno być nieźle.

Nie wiem, czy będę miał dostęp do forum. Na telefonie mi nie działa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam na wbijanie dziki plan - tylko nie wiem jak z robotą poradzę.

Ale czuj się jak w armii,  na zwiadzie ;)

Podejrzewam, że nie tylko ja będę obserwował sytuację....😉

Edited by Greg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest ktoś na Chopoku? Na kamerach nic nie widać jak to na Chopoku:/ 

Jaki świeży opad? Jest opcja free na południu? Dosypało coś na żlebach, jest odjazd ze żlebów wie ktoś może?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, przemo_narciarz napisał:

Jest ktoś na Chopoku? Na kamerach nic nie widać jak to na Chopoku:/ 

Jaki świeży opad? Jest opcja free na południu? Dosypało coś na żlebach, jest odjazd ze żlebów wie ktoś może?

Dzisiaj  LLLipa.

Nie padało a lało.

Byłem rano na Białej Put a o 11.30 się zawinąłem .

Narty nie ubrałem.

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, toppaner napisał:

Dzisiaj  LLLipa.

Nie padało a lało.

Byłem rano na Białej Put a o 11.30 się zawinąłem .

Narty 

Andrzej pocieszyłeś mnie;) czyli rozumiem że ewentualnie heady na czwartek 🙈 będziesz w czw?

Napisz jutro czy warto cisnąć na 1 dzień, bo myślimy jeszcze o szczyrku. Miał być debiut na chopku w wielkim stylu, a tu w knajpie skończymy 😁

Edited by przemo_narciarz

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, przemo_narciarz napisał:

Andrzej pocieszyłeś mnie;) czyli rozumiem że ewentualnie heady na czwartek 🙈 będziesz w czw?

Napisz jutro czy warto cisnąć na 1 dzień, bo myślimy jeszcze o szczyrku. Miał być debiut na chopku w wielkim stylu, a tu w knajpie skończymy 😁

Mam tu plan do piątku i puki co się go trzymam.

Jak to przymarznie na jutro..... to będzie jak na zawodach pucharu świata.

Jutro biorę do auta 3 rodzaje "broni" i zobaczy się  jak to wygląda.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam. Wiem że to gdybanie i proszę o wyrozumiałość bo nie mam doświadczenia z chopkiem z połowy marca i może ktoś ma rzetelne przemyślenia. Planujemy z żoną wybrać się od 14.-20.03. Czy warto? Dodam że nie lubię miękkiego śniegu i deszczu 😉 czy bezpieczniej wybrać coś w Austrii? Zależy nam żeby było w miarę blisko z Gliwic. Z góry dzięki

Share this post


Link to post
Share on other sites
27 minut temu, Tomza napisał:

Witam. Wiem że to gdybanie i proszę o wyrozumiałość bo nie mam doświadczenia z chopkiem z połowy marca i może ktoś ma rzetelne przemyślenia. Planujemy z żoną wybrać się od 14.-20.03. Czy warto? Dodam że nie lubię miękkiego śniegu i deszczu 😉 czy bezpieczniej wybrać coś w Austrii? Zależy nam żeby było w miarę blisko z Gliwic. Z góry dzięki

Nikt nie da Ci jednoznacznej odpowiedzi. Będzie albo dobrze albo mniej dobrze😃. Tak więc napiszę oczywistości. O tej porze roku w dzień, przynajmniej w niższych partiach Chopoka, temperatura będzie na plusie. Termin zbyt odległy żeby polegać na jakichkolwiek prognozach ale połowa marca, to zwykle bardziej kierunek wiosna niż zima. Na północy, tam gdzie więcej łatwych tras, a przy tym tras położonych niżej, będzie pewnie każdego dnia wkrótce po otwarciu ciapa. Lepiej będzie na południu, gdzie jest trudniej i przez to jeździ mniej osób.

Natomiast pewnik jest jeden. Jeżeli nie będzie lało, albo nie będzie silnego wiatru, każdego dnia znajdziesz po jednej albo po drugiej stronie góry sporo tras na których się wyjeździsz. O to jestem spokojny.

  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By JC
      Zakupiłem ostatnio rower szosowy i teraz muszę kupić buty oraz pedały.
      Nie mam zamiaru uderzać w górną półkę, bo na to pewnie przyjdzie czas, a z drugiej strony nie chcę kupić chłamu, który po pierwszych kilometrach będzie nadawał sie do wyrzucenia. Proszę o poradę, za czym się rozejrzeć?
      A rower nabyłem taki
       

    • By Zagronie
      Po dwumiesięcznej kwarantannie w ustronnym miejscu, z widokiem na nieczynny stok narciarski, z  pojedyńczym krzesełkiem. To krzesełko to teraz cool.  Kolejny klient piętnaście m.  Sprzęt mam zakonserwowany. Sezon zakończony na czarnych wężykach 9 i 10 marca w Jurgowie. Była pyszna jazda, z pysznymi widokami. Chociaż w tym czasie mieliśmy być w Bad Mittendorf. Straciwszy nieco Euro na rezerwację, ale za to ominęła nas kwarantanna i może coś gorszego. W tym czasie szalał już kolega Covid w pobliskim  Tyrolu.  Przeniósł się potem szybciutko, wraz narciarzami do naszych zachodnich sąsiadów.
      I co dalej, tak sobie dywaguję. Chwilowo troszczę się o  krzewy i kwiatki. Wraz z żoną odbywamy codzienne treningi na pobliską górkę  o przewyższeniu 70 m. To w ramach  wzmacniania odporności.  Więc jakie to będą narty w przyszłym sezonie, jeśli  się dożyje? W zasadzie odpadają  wszelkie  kabiny. Krzesła najlepiej pojedyńcze. Talerzyki powinny być super modne. Orczyki tylko z  tymi, co się mieszka.  Przyłbice specjalnie dostosowane do  zjazdu. Kwestią zakwaterowania i wyżywieniem się nie zajmuję. Chociaż mam już w tym pewną wprawę. Ustronna chatka z boku wsi, z własną kuchnią. I tylko my. Na stok kanapki, owoce suszone i coś do picia.
      A jak się nie da zjeżdżać, to jeszcze zostają ski tury, człapanie na śladówkach, czy poprostu turystyka, rower, gdy nie będzie śniegu z powodu klimatu.  Głowa do góry,  Tak też da się żyć, będąc przy tym szczęśliwym.  Nie należy umierać za złotego cielca. Takie wnioski są przecież wyciągane.  
      Zagronie
    • By JC
      Ruka - Kuusamo, to jeden z największych ośrodków narciarskich w Finlandii. Ale za nim zapnę narty zjazdowe, zapraszam Was na wyprawę rowerem górskim, na lunch do restauracji Rukan Kuksan, na trasy biegowe oraz do fińskiej sauny.
       
       
    • By Arek1982
      Ktoś może podzielić się wrażeniami z rejonu Montafon ?
    • By tanova
      Które z ośrodków w Austrii, ewentualnie Niemczech - tych większych i średniej wielkości (powyżej 50 km tras) - mają infrastrukturę bez gondol i kolejek wagonikowych, tzn. same kanapy i orczyki? Ewentualnie są gondole, ale można dostać się do większości tras korzystając z  wyciągów innego typu?
      Przychodzą mi na myśl:
      w Austrii - Obertauern, Warth-Schröcken, Damüls,
      w Niemczech - Feldberg (co prawda nie Alpy, ale spełnia kryteria).
      Coś jeszcze? Podpowiecie coś?
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...