Narty - skionline.pl
Jump to content

Recommended Posts

JurekByd, Wujot i reszta towarzystwa śmiga sobie teraz (jak zwykle nie wiem gdzie) gdzieś w Alpach, może Ischgl, może jakiś lodowiec. Gdzie by to nie było, warun najlepszy z możliwych mają (nie jeżdżą przecież w innych - lata doświadczeń!). A ja dzisiaj komputer i telewizor do wyboru. Zerwać się dzisiaj nie mogłem z przyczyn niezależnych. Przeglądam zdjęcia z przed tygodnia, wracam myślami do chłopaków i tych pięknych miejsc w których razem byliśmy. Jakoś tak się składa, że zawsze  z nimi są sami narciarscy napaleńcy, zadowoleni i nie narzekający. Wujot pewnie katuje kolejne łąki i obszary białego nietknięte "ludzką nartą czy snowboardem", a ja wspominam... pierwsza kolejka na Pitztalu, Juras, MarioJ, Wujot, Robert, Kamil, Bartek, Filip, i gdzieś zagubiony między autami Fikol.PB262210.JPG

PB262202.JPG

W sobotę na trasach tłok, ale nas to nie dotyczy, mamy przecież offpiściaków z Wrocławia

PB262246.JPG

PB262222.JPG

PB262236.JPG

PB262241.JPG

PB262311.JPG

Kiedy zrobiło się monotonnie Wujot przechodzi przez płot

PB262277.JPG

Razem z MarioJ deliberują, damy radę czy niePB262281.JPG

W tym samym czasie zbiera się grupa gapiów, niektórzy z aparatami i myślą zjadą, nie zjadą, przeżyją, nie przeżyją, najczęściej powtarzane słowo crazy, my jednak wiemy, spoko to trasa dla nasPB262313.JPG

PB262314.JPG

PB262327.JPG

PB262287.JPG

PB262319.JPG

Dzień minął, pora wracać

PB262346.JPG

Pozdrawiam serdecznie. 

 

  

  • Like 14

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marionen, super relacja. Fajnie sobie przypomnieć znajome tereny, kiedyś też ujeżdżany :)
Ten fragment, który opisujesz jako najcięższy na Tuxie- jak mi tam puściły na twardym to sporo poleciałem, a zatrzymać się nie było łatwo :)
Dla mnie najfajniejszy na Tuxie był ten obszar:

29c2rsn.jpg

zbocze widoczne w centrum zdjecia, pole snieżne zakończone żlebem. Dojazd trawersem ze szczytu orczyka koło snowparku (wysiada się w lewo), ale trzeba uważać na szczeliny.

Pitztal dużo lepszy wg mnie, łatwiej dostępne tereny i jest ich więcej. Jak tam byłem to ta gondola, obok której przeskakiwaliście przez płot była przed remontem - ja wyskakiwałem od razu z platformy górnej stacji, chociaż obsłudze niezbyt się to podobało :)

16a32w8.jpg

dyru41.jpg

 

potem zjazd prosto granią i odbijałem w prawo do żlebów, które na czarnej trasie sie kończyły. Super tereny, trzeba kiedyś tam wrócić.
Pozdrawiam

 

  • Like 11

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, gregor_g4 napisał:

Dla mnie najfajniejszy na Tuxie był ten obszar:

29c2rsn.jpg

zbocze widoczne w centrum zdjecia, pole snieżne zakończone żlebem. Dojazd trawersem ze szczytu orczyka koło snowparku (wysiada się w lewo), ale trzeba uważać na szczeliny.

Pitztal dużo lepszy wg mnie, łatwiej dostępne tereny i jest ich więcej. Jak tam byłem to ta gondola, obok której przeskakiwaliście przez płot była przed remontem - ja wyskakiwałem od razu z platformy górnej stacji, chociaż obsłudze niezbyt się to podobało :)

dyru41.jpg
potem zjazd prosto granią i odbijałem w prawo do żlebów, które na czarnej trasie sie kończyły. Super tereny, trzeba kiedyś tam wrócić.
Pozdrawiam

 

Cześć!

Jeśli chodzi o Tuxa, to będę musiał tam wrócić, bo tego rejonu lodowca, o którym piszesz nigdy nie penetrowałem, a wygląda zachęcająco.

Jeśli chodzi o  Pitztal to jeździliśmy na wprost lub w prawo od grani. Grań nie zasypana i przejazd na druga stronę chwilowo niemożliwy. Wujot oczywiście kombinował z drugiej strony jak się dobrać do tych żlebów, ale trzeba było sporo chodzić po skałach i szkoda było nam czasu, bo na Pitztalu tylko 1 dzień byliśmy.

A tak w ogóle, to świetnie, że są narciarze dla których radością jest pojeździć w takich miejscach o jakich piszesz. Sztruks nie zawsze jest najważniejszy. Ja wiem, że po sztruksie jest łatwo, lekko, przyjemnie i bez wysiłku. Ja na nartach jeżdżę też po to by się zmęczyć, wtedy jest super, choć nogi bolą. Za dużo po gładkich trasach już jeździłem, żeby tak mocno mnie jeszcze kręciło. Ale jeśli jestem zmęczony, albo nie ma innej alternatywy to może być oczywiście sztruksik, wtedy od niego nie stronię i czerpię satysfakcję z każdej przejechanej trasy. 

Pozdrawiam serdecznie.

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Drugi dzień zaczynamy od Samnaun. Na dole zimy nie widać. Od góry wygląda zupełnie inaczejPB272382.JPG

Ja wiem, że tego dnia freeridu nie będzie. Nie dam rady, po Pitztalu jestem wyczerpany. Poza trasami hasali tylko Wujot, MarioJ i Kamil. Reszta pozostała na trasach. Pogoda na zmianę mgła i słońce. Słaby wiatr i niewielki mróz. Generalnie warun super. Wujot wynalazł oczywiście masę możliwości off piste (dla mnie na kolejne dni).Dostępne 50% tras, wg mnie wystarczająca ilość. Mimo, że karnety na pierwszy tydzień z dużym surprise, ludzi w niedzielę niezbyt wiele, w poniedziałek mało, a we wtorek całkiem pusto. W nocy był lekki kilkucentymetrowy opadPB272384.JPG

PB272414.JPG

Miałem wielkie szczęście złapać od dołu Jurka, to prawie niemożliwe, bo On zawsze pierwszy zjeżdża i niezwykle ciężko się za nim utrzymać, a o wyprzedzeniu nie ma co marzyć

PB272441.JPG

Wujot znużony po 2 godzinach na trasach zniknął gdzieś na off piste

PB272505.JPG

PB272494.JPG

Wszystkie trasy ciekawe, urozmaicone z dużą zmianą konfiguracji, po prostu ekstra, w kilku miejscach trochę kamieni.PB272489.JPG

PB272508.JPG

PB272464.JPG

PB272596.JPG

PB272576.JPG

PB272542.JPG

PB272566.JPG

PB272541.JPG

Mimo, że ponad 111 km tras, spotkaliśmy naszych skitourowców Kamila i Mario

PB272544.JPG

Znaleźliśmy też czas na małe co nie co, pizza wyśmienitaPB272545.JPG

Powrót na dół do Samnaun nietypową piętrową kolejkąPB272632.JPG

Pozdrawiam serdecznie.

  • Like 12

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlaczego uwielbiam Ischgl. Nie dlatego, że są imprezy, żarcie świetne, striptizy, w butach nie wolno chodzić.... uwielbiam Ischgl bo ma praktycznie nieograniczone możliwości freeridowe. Nawet jak nie ma warunków - to są warunki (trzeba tylko jeździć z WujotemB|) W minionym tygodniu śniegu poza trasami niewiele, ale jak tam się jeździło... z Palinkopf okolice 80

G0071305.JPG

G0131343.JPG

G0151384.JPG

G0241497.JPG

Jest zabawa, radość, latanie, jest fun

G0131338.JPG

Wiesiek nie był "miły" nie wybierał łatwizny, trzeba było przedzierać się przez lawiniska, ale radość z przejazdów tym większa

G0161398.JPG

G0241500.JPG

pod D2 przy 21 również zabawa przednia, prawie całą ekipąPB272526.JPG

PB272535.JPG

PB272536.JPG

E4 koło 40 brak mi słów

PB282719.JPG

PB282734.JPG

Wujot odkrywa kolejne tereny

PB282755.JPG

Wiesiek pod armatnim gejzerem

PB282760.JPG

W Alp Trida też się da

PB282819.JPG

Na koniec znowu koło 80, wszystkie ślady nasze

PB282777.JPG

PB282778.JPG

PB282796.JPG

PB282800.JPG

PB292896.JPG

Końcowy ostatni zjazd, ale jeszcze tu wrócimy....PB292947.JPG

Pozdrawiam serdecznie.

 

 

  • Like 16

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 3.12.2016 o 15:56, marionen napisał:

Razem z MarioJ deliberują, damy radę czy niePB262281.JPG

 

 

PB262327.JPG

PB262287.JPG

  

 

Miło powspominać, Mariusz.
Nawet mój lekki strach uchwyciłeś.

 

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

@marionen, Ty w Ischgl szukasz rozrywki, piszesz o striptisach, a w Krynicy w ostatni weekend piękności wybierano. W piątek na scenie lodowiska prężyły się kobitki z całego świata, w sobotę  światowe chłopy a w niedzielę krajową miss wybierano. Gołe całkowicie to to towarzystwo nie było, ale mocno roznegliżowane na scenie się pojawiało. A i stoki narciarskie w Krynicy były czynne! Dwa, w Tyliczu i ponoć na Słotwinach.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mała zagadka - na ostatnim wyjeździe Wujot uskuteczniał 3 nowe rodzaje frirajdów - wrzosowy , armatkowy i kopalniany - kto zgadnie o co kaman ??

Edited by JurekByd
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mario cóż za portki :D ? Rozumiem kolory takie żebyś był widoczny z daleka podczas zagalopowania się gdzieś w śnieżnej oddali :)

Pozdrowienia.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, JurekByd napisał:

Mała zagadka - na ostatnim wyjeździe Wujot uskuteczniał 3 nowe rodzaje frirajdów - wrzosowy , armatkowy i kopalniany - kto zgadnie o co kaman ??

Trochę mało danych, proszę deczko  podpowiedzi. A w ogóle to gdzie jeździcie? Z całą pewnością takie rodzaje freeridów to tylko Wujot może uprawiać. Wiesiek rozjeździł cały śnieg poza trasami i już nic nie zostało. Więc zaczął jeździć po wrzosowiskach. Jak rozjeździł wrzosowiska to wziął pod pachę armatkę i śnieżył  przed sobą. Jak armatka się wyczerpała to wpadł szukać śniegu do kopalni, albo kopał w ziemi i kamieniach w poszukiwaniu zeszłorocznego śniegu.

Pozdrawiam serdecznie!     

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, marboru napisał:

Mario cóż za portki :D ? Rozumiem kolory takie żebyś był widoczny z daleka podczas zagalopowania się gdzieś w śnieżnej oddali :)

Pozdrowienia.

Prezent od Ani to muszę w nich jeździć (mają jeden plus, są bardzo wygodne, a i mają masę wielkich kieszeni na upchanie telefonu, aparatu foto, kamery, tableta, jedzenia ,picia, wkrętaków itd). Ania stwierdziła, że musi mnie kontrolować na web kamerach, a w tych porach łatwo mnie zlokalizuje:mad:>:(.

PS Dlatego jeżdżę poza trasami;).

Edited by marionen
  • Like 7

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlaczego Ischgl jest dla mnie über alles???

Im dłużej jeżdżę w Ischgl tym bardziej mi się ten ośrodek podoba - znalazłem tam swoją narciarską ojcowiznę. Mam pewien przegląd bo byłem co najmniej w 120 alpejskich ośrodkach. Część mojej ekipy ma jeszcze większe doświadczenie w tej materii i też podziela zdanie o wyjątkowości tego miejsca. Po prostu über alles. Postanowiłem spróbować zrozumieć o co chodzi. Bo przecież nie o Schatzi. Czy butowo-nocny zakaz.

Doszedłem do wniosku, że kluczowe są rozwiązania wokół Greitspitze i Palinkopf. Mamy tam podwójny układ komunikacyjny - możemy przemieszczać się dnami poszczególnych dolin ale co ważniejsze na graniach zbudowano (wyrąbano w skałach) długie i wygodne trasy dojazdowe. Spad oceniam tam na 8% co oznacza, że nie tracąc zbyt wiele z wysokości możemy pokonać spore odcinki zbocza. Kluczowe są tutaj początkowe górne fragmenty15, 22, 40, 80. Z każdego z nich na długości kilkuset metrów a nawet więcej są dogodne możliwości wjazdu freeridowego na zbocza. Najlepsze jest to, że mają one konkretne nachylenie (to są strome doliny) a na dole zawsze jest jakaś trasa "zbierająca". Fantastycznie jest poprowadzona trasa 32 (E2) na zboczu Palinkopf tam z każdego miejsca można skręcić w lewo. Na zdjęciu na żółto naniosłem zjazdy dostępne z tych opisanych "podniebnych szos". 

gallery_168102_680_156453.jpg

Na mapie część tras wygląda czasem niepozornie (skrót perspektywiczny) ale np dojazdowy kawałek do 80-ki (z D2) ma pewnie z 800 m i w każdym miejscu mamy efektowny zjazd. Przy 40-ce mamy trzy różne co do charakteru zjazdy. Z Greitspitze są trzy kierunki (zaznaczyłem dwa) a każdy ma podwarianty. 

Jeśli myślicie, że to wyczerpuje możliwości off piste w Ischgl to się mylicie - zaznaczyłem te z trawersów, w wielu miejscach odbywa się to tradycyjnie (ze szczytów tak jak Piz Val Gronda czy Pardatschgrat - te są mocno wymagające). Dla mnie absolutnym czadem są zjazdy pod E4 - kanapa robi 920 m przewyższenia w 7,5 min, offpiściak ma jakieś 2,5 km i można to zrobić 4x (a nawet 5x) na godzinę!!! Kiedyś jak tak jeździliśmy to o 14.00 nawet JurekByd (narciarska ksywka Robokop :) padł - ja jeszcze zostałem ;) .Teren jest tam tak zróżnicowany, że każdy zjazd może być inny i po prostu nie ma opcji aby nie mieć ochoty jeszcze tylko raz zjechać.  

Najlepsze jest to, że ośrodek otwiera wszystkie kierunki i różne wysokości. Teraz mieliśmy sytuację, że ostatni niewielki opad był 10 dni wcześniej. mimo tego znalazłem wysoko położony północny stok przy N6 na którym do końca były bardzo przyzwoite warunki - zleżały puch w ilości takiej, że przez trzy dni go nie przejeździłem (w tempie 6x zjazdów/godz). Jeszcze dzień wcześniej spoko jeździłem tą dolną linią z Greitspitze na przekładańcu: puch zleżały, depozyty, gips, szreń i niewielkie zastrugi - słowem kto co lubi. W sytuacji gdzie głowę by się dało, że naprawdę już nie ma gdzie jeździć były to całkiem wypasione opcje. 

Przepiękne zjazdy są w linii lasu pod E3 - w sumie to prawie jedyne takie miejsce. 

Do tego należy dodać inne zalety Ischgl:

- rewelacyjna infrastruktura, głównie bardzo szybkie osłonięte kanapy (co pozwala lekko się ubierać). Można cały dzień nie ściągać nart

- przygotowanie tras - ostatnio, no po prostu czad, wprost nieprzyzwoicie równo.

- przewidywalne zachowania narciarzy co pozwala ich unikać nawet w te zatłoczone dni 

- z roku na rok coraz mniejsza ilość narciarzy. Teraz nie wiem o co chodzi ale w pon i wtorek było dosłownie pusto. Nawet na Idalpie, a dalej to pojedyncze osoby. Wykorzystanie infrastruktury na poziomie poniżej 5%.

 

Jak sobie przypomnę sobie jeszcze jakieś zalety (typu jedyna pizzeria na stoku albo ciepły pieczony kurczak za 5 E w Billa przy gondolce) to uzupełnię ten mój ischglowy panegiryk

 

Pozdro

Wiesiek

 

 

 

Edited by Wujot
  • Like 14

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 5.12.2016 o 21:24, marionen napisał:

Trochę mało danych, proszę deczko  podpowiedzi. A w ogóle to gdzie jeździcie? Z całą pewnością takie rodzaje freeridów to tylko Wujot może uprawiać. Wiesiek rozjeździł cały śnieg poza trasami i już nic nie zostało. Więc zaczął jeździć po wrzosowiskach. Jak rozjeździł wrzosowiska to wziął pod pachę armatkę i śnieżył  przed sobą. Jak armatka się wyczerpała to wpadł szukać śniegu do kopalni, albo kopał w ziemi i kamieniach w poszukiwaniu zeszłorocznego śniegu.

Pozdrawiam serdecznie!     

Pierwszy dzień to był HochZeiger później über alles.

Ogólnie pierwsze dwa punkty zgadłeś ale trzeci jednak porażka. Pomyśl co trzeba zrobić aby otworzyć kopalnię.

pozdro

Wiesiek

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Wujot napisał:

Pierwszy dzień to był HochZeiger później über alles.

Ogólnie pierwsze dwa punkty zgadłeś ale trzeci jednak porażka. Pomyśl co trzeba zrobić aby otworzyć kopalnię.

pozdro

Wiesiek

Postawić szyb, a jak odkrywkowa to kopać i koniecznie łopata Fiskars, można też do niej wpaść, przez przypadek. Nie mam dzisiaj weny twórczej na myślenie. Spałem tylko 2 godziny, praca,praca,praca... muszę zapracować na jakiś wyjazd. Strasznie mi się spodobała Twoja mapka, umiesz podjudzić!

Pozdrawiam serdecznie.

Edited by marionen

Share this post


Link to post
Share on other sites

Martwiłem się o pogodę a tu dwa tygodnie słońca i dalej trzyma. 

Teraz zaczynam się martwić że nie padał śnieg od dłuższego czasu. 

Tak źle i tak nie dobrze :D

Już w sobotę poznam ten raj offpistowy ;)

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, marionen napisał:

Postawić szyb, a jak odkrywkowa to kopać i koniecznie łopata Fiskars, można też do niej wpaść, przez przypadek. Nie mam dzisiaj weny twórczej na myślenie. Spałem tylko 2 godziny, praca,praca,praca... muszę zapracować na jakiś wyjazd. Strasznie mi się spodobała Twoja mapka, umiesz podjudzić!

Pozdrawiam serdecznie.

No dobra zlituję się. Wpierw rozpoznajesz zasoby a później... budujesz drogę. W moim przypadku znalazłem sympatyczny wylot z żlebu rozpoczynający piękne zjazdy. Trzeba było tylko znaleźć się ponad małą grupą skał. Stopniowo prowadząc płaską ścieżkę i zjeżdżając jak traciłem pęd przedłużyłem ją do planowanego terenu eksploatacji. Następnego dnia to nawet wyszło, że mogła być jeszcze bardziej pozioma. Bałem się co prawda, że jakieś sępy freeridowe (o tych parszywych typach to kiedyś jeszcze napiszę)  skorzystają, bez słonej opłaty drogowej, z mojej pracy. Na szczęście nic takiego się nie zdarzyło i o 13.05 we wtorek z żalem opuszczałem moje tylko częściowo wyeksploatowane wyrobisko. 

@artix

Obiektywnie rzecz biorąc to naprawdę trudno oczekiwać, że bez opadu uda Ci się coś pojeździć poza. Prawie wszędzie są ciężkie przetworzone śniegi a jazda na skatowanym gipsie lub twardziźnie na dłuższą metę naprawdę nie jest przyjemna...Odpraw czary na rzecz opadu!

 

Pozdro

Wiesiek

Edited by Wujot
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, artix napisał:

Martwiłem się o pogodę a tu dwa tygodnie słońca i dalej trzyma. 

Teraz zaczynam się martwić że nie padał śnieg od dłuższego czasu. 

Tak źle i tak nie dobrze :D

Już w sobotę poznam ten raj offpistowy ;)

Ale na trasach to wyjeździsz się na maksa. Nieźle Ci się w głowie zakręci od tych trasowych wygibasów.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
36 minut temu, artix napisał:

Jeszcze raz powtórzę, szkoda że nie razem emoji58.png

Head Rally - Probably the best ski in the world emoji6.png
 

Nawet nie chcę myśleć jakby było, jakbyśmy byli razem. Oby Ci śniegu pod nartami nie brakowało.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 7.12.2016 o 19:29, Wujot napisał:

Dlaczego Ischgl jest dla mnie über alles???

gallery_168102_680_156453.jpg

Do tego należy dodać inne zalety Ischgl:

- rewelacyjna infrastruktura, głównie bardzo szybkie osłonięte kanapy (co pozwala lekko się ubierać). Można cały dzień nie ściągać nart

- przygotowanie tras - ostatnio, no po prostu czad, wprost nieprzyzwoicie równo.

- przewidywalne zachowania narciarzy co pozwala ich unikać nawet w te zatłoczone dni 

- z roku na rok coraz mniejsza ilość narciarzy. Teraz nie wiem o co chodzi ale w pon i wtorek było dosłownie pusto. Nawet na Idalpie, a dalej to pojedyncze osoby. Wykorzystanie infrastruktury na poziomie poniżej 5%.

 

Byliśmy w Ischgl dwa dni po otwarciu. Dla mnie czadem jest że na starcie ośrodka w listopadzie było od samego początku tak dużo tras otwartych, wyglądało że tak z 70% wszystkiego.

- otwarte czarne trasy przy D1 i D2

- w trakcie śnieżenia czarne trasy przy luksusowym krześle C5, ale dało się zjechać

- czerwone trasy zrobione do samego dołu, zjazdy do Ischgl i Samnaum, gdzie tak do wysokości około 1900m zero naturalnego śniegu i trasy zrobione całkowicie sztucznie na dość grubej warstwie

 

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia Wednesday, December 07, 2016 o 20:15, artix napisał:

Martwiłem się o pogodę a tu dwa tygodnie słońca i dalej trzyma. 

Teraz zaczynam się martwić że nie padał śnieg od dłuższego czasu. 

Tak źle i tak nie dobrze :D

Już w sobotę poznam ten raj offpistowy ;)

Już 2 dni hulasz Sobie po alpejskich trasach, a relacji ni huhu.:mad:O.oB|

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, marionen napisał:

Już 2 dni hulasz Sobie po alpejskich trasach, a relacji ni huhu.:mad:O.oB|

Mario...

...nie masz fejsa i w znajomych Artura...a On bawił się wczoraj w Serfaus Fiss Ladis:

Serfaus Fiss Ladis.jpg

...a dzisiaj Ischgl - Samnaun:

artix.jpg

Pogodę jak widać nasz Artix ma bajkową!

Edited by marboru
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By barattolina
      Hej, 
      zasiadłam podobnie jak rok temu do poszukiwań noclegów w terminach: 26.12 - 02.01.21 i 23.01.- 30.01.21r i zrobiło mi się słabo. 
      Wszystkie hotele, z wyjątkiem ok. trzech (!!!) w Corvarze i Colfosco są wyprzedane. Podobnie na całej Sellarondzie. 
      To samo w Saalbach - Hinterglemm. Na oba terminy. 
      Nieco lepiej jest w Ichgl i Kappl, ale też szału nie ma. 
      W zeszłym roku Sylwestra w Corvarze rezerwowałam dokładnie 03.06 i wybór był dużo większy. To samo ferie w SFL. 
      W tym roku jestem lekko podłamana. 
       
      Może ktoś z Was jest na tym samym etapie co ja i ma jakieś swoje przemyślenia w temacie? 
      Czy brak miejsc oznacza, ze hotele jeszcze się nie ogłaszają czy już faktycznie wszystko poszło a ja się obudziłam w nocniku. Z ręką. 
       
      Pozdro
    • By Arek1982
      Ktoś może podzielić się wrażeniami z rejonu Montafon ?
    • By JC
      Ischgl to, według mnie, jeden z najlepszych ośrodków narciarskich w Europie i na świecie. Po trzech dniach opadów, w czwartym dniu mojego pobytu w dolinie Paznaun zaświeciło Słońce. Wykorzystałem okazję, aby kolejny raz przejechać "trasę przemytników". Pierwszy raz, z aparatem, objechałem trasę przez Szwajcarię trzy lata temu. W tym sezonie, z kamerą, udało mi się to po raz drugi. Pogoda dopisała, warunki na trasach też. Mimo, że po opadach śniegu, nie wszystkie trasy zostały otwarte, te najważniejsze, do Samnaun w Szwajcarii udało się przygotować. Dosłownie były otwierane tuż przede mną :). Przy okazji nie mogłem sobie odmówić wizyty w strefie wolnocłowej, gdzie zrobiłem niewielkie zakupy. Następnie powrót dwupiętrową gondolą i ponownie byłem w Austrii.
       
       
    • By JC
      Trzeci dzień mojego pobytu w Tyrolu. Zabieram Was do najmniejszego, liczącego tylko 41 km tras ośrodka See. Polecam Wam odwiedzić to miejsce. Mały region, ale ma wiele bardzo mocnych stron. Ciekawe trasy, urozmaicone, tereny dla dzieci oraz doskonale miejsce dla miłośników jazdy poza trasami.. Sam miałem okazję zakosztować jazdy w puchu, ale jak nie spróbować kiedy w nocy spadło prawie pół metra świeżego puchu!
      Zapraszam też do restauracji Panorama, gdzie pysznie zjecie, a ja miałem okazję rozkoszować się olbrzymią porcją Kaiserschmarrn! Palce lizać!
       
    • By JC
      Drugi dzień mojego pobytu w dolinie Paznaun. Pogoda postanowiła, że pozamyka trasy i wyciągi w Ischgl, zostawiając mi do dyspozycji tylko niewielką część ośrodka narciarskiego Kappl. To moja druga wizyta w Kappl i drugi raz śnieg próbuje mnie zasypać .
      Zapraszam także do Schatzi - najsłynniejszego baru ApresSki w Ischgl.
       
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...