Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Polska - warunki narciarskie 21/22


leitner

Rekomendowane odpowiedzi

14 minutes ago, Narciarz ze Śląska said:

Jak już pisałem, muszę sprawdzić. Ale to już... następnej zimy.

Zdjęcia ze Szrenicy na forum mnie jednak zainspirowały. Szkoda, że tej zimy Szrenica bardzo późno ruszyła. Sprawdzę też Świeradów - długa trasa.

Na Szrenicy w weekend ma być pełna zima, więc...😉

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

56 minut temu, Narciarz ze Śląska napisał:

Kurczę, mam daleko, ale...

Daleko to mam ja, Ty masz średnio. Ale na Szrenicę wiosną warto, bez dwóch zdań.

Świeradów skończył sezon narciarski, w najbliższy weekend kolej czynna tylko turystycznie, choć śniegu na stoku jest jeszcze sporo. Czeski Harrachov zapowiada, że kręcą do Wielkanocy.

Edytowane przez tanova
  • Like 2
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

53 minuty temu, tanova napisał:

Daleko to mam ja, Ty masz średnio. Ale na Szrenicę wiosną warto, bez dwóch zdań.

Świeradów skończył sezon narciarski, w najbliższy weekend kolej czynna tylko turystycznie, choć śniegu na stoku jest jeszcze sporo. Czeski Harrachov zapowiada, że kręcą do Wielkanocy.

Swierardow, Rzeczka, Karpacz, Dzikowiec już stoją. W ten weekend kończy sezon Zieleniec, Szklarska i Czarna Góra. 
 

Zostaje coś czynnego w Sudetach?

  • Sad 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Narciarz ze Śląska napisał:

Przyjąłem też takie kryterium jak dostępność trasy.

Jak w tych "prawdziwych górach" będzie normalna infrastruktura i normalna dostępność (jak np. na Łomnicy na Słowacji) - to pogadamy. 

Po co mi znakomita trasa (pisałem w rezerwie o Gąsienicowej i Goryczkowej) jak nie ma tam jak zaparkować, jak dostać się do góry bez kilkugodzinnych kolejek (Gąsienicowa i Goryczkowa), ani jak pojeździć, bo wyciąg jedzie 20 min. + 30 min. stania (Goryczkowa). Sorry, ale to wpływa też na atrakcyjność tras. 

Jeśli chodzi o Pilsko to trasa nr 5 chodzi na 1/2 długości. Infrastruktura do trasy nr 5: katastrofa. Trasa z Buczynki - super, ale wyciąg też chodzi krótko w sezonie. To zdecydowało.

Co do Szrenicy nie wypowiem się (bo dawno nie byłem), a jak byłem lata temu, to czarna była nieczynna, a Lolobrigida mnie nudziła - choć to bardzo długa trasa. Ale było to bardzo dawno temu, więc może sprawdzę ponownie.

Nadto to mój ranking, a nie żaden inny. Inni mają inne. 

Nie wiem jak ty jeździsz, ale Lola oprocz tego, ze długa, to się wije, przechyla, jak się jedzie na Full swing to jest to super trasa. Co do Kasprowego to logistyka dojazdu mnie tez onieśmiela.

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, sstar napisał:

Nie wiem jak ty jeździsz, ale Lola oprocz tego, ze długa, to się wije, przechyla, jak się jedzie na Full swing to jest to super trasa. Co do Kasprowego to logistyka dojazdu mnie tez onieśmiela.

Plus jedna z niewielu tras w PL, które nie są poprowadzone pod/wzdłuż wyciągu. Jej całkowita długość 4,4km tez robi wrażenie.

  • Like 1
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie chcę tu burzyć niczyjej pasji do Lollobrygidy, ale gdy ktoś nigdy na Szrenicy nie był, to warto by wiedział, że jest to trasa w tzw. starym stylu, z mnóstwem naturalnych garbów i muld terenowych, które po pierwsze utrudniają utrzymanie śniegu na wszelkich załamaniach, a po drugie praktycznie uniemożliwiają szybszą jazdę, z uwagi również na gromadzących się w takich miejscach narciarzy, lawirujących między tymi nierównościami. I dla jasności - nie są "garby" co kilkadziesiąt metrów jak np. na 12-tce pod Chopokiem (które czynią trasę ładnie pofałdowaną), tylko zwykłe, małe nierówności.

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Teraz, koliber napisał:

Nie chcę tu burzyć niczyjej pasji do Lollobrygidy, ale gdy ktoś nigdy na Szrenicy nie był, to warto by wiedział, że jest to trasa w tzw. starym stylu, z mnóstwem naturalnych garbów i muld terenowych, które po pierwsze utrudniają utrzymanie śniegu na wszelkich załamaniach, a po drugie praktycznie uniemożliwiają szybszą jazdę, z uwagi również na gromadzących się w takich miejscach narciarzy, lawirujących między tymi nierównościami. I dla jasności - nie są "garby" co kilkadziesiąt metrów jak np. na 12-tce pod Chopokiem (które czynią trasę ładnie pofałdowaną), tylko zwykłe, małe nierówności.

Dodam sporą ilość krzaczorów z wysokością do 75cm i słaby system naśnieżania. Co powoduje, że musi spać do metra białego plus wkład z rachitycznych armatek, żeby Lola była przejezdna. W tym sezonie Lola była czynna wyjątkowo długo, o ile się nie mylę to ze dwa miesiące.

Mimo tych wyzwań, trasa jest naprawdę zacna.

  • Like 2
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, koliber napisał:

Nie chcę tu burzyć niczyjej pasji do Lollobrygidy, ale gdy ktoś nigdy na Szrenicy nie był, to warto by wiedział, że jest to trasa w tzw. starym stylu, z mnóstwem naturalnych garbów i muld terenowych, które po pierwsze utrudniają utrzymanie śniegu na wszelkich załamaniach, a po drugie praktycznie uniemożliwiają szybszą jazdę, z uwagi również na gromadzących się w takich miejscach narciarzy, lawirujących między tymi nierównościami. I dla jasności - nie są "garby" co kilkadziesiąt metrów jak np. na 12-tce pod Chopokiem (które czynią trasę ładnie pofałdowaną), tylko zwykłe, małe nierówności.

No i to jak super. Jedziesz z rana w tygodniu, bierzesz gigantki i kompensujesz te garby.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Narciarz ze Śląska napisał:

Przy szczyrkowskiej (i nie tylko) tendencji do zwalniania wyciągów wyprzęganych (do 50/70 proc. nominalnej szybkości) niesamowicie polubiłem wiślańskie wyciągi niewyprzęgane - po prostu szybciej likwidują kolejki, a czasy wjazdu są... takie same.

No, jest w tym sporo racji. Poza tym te wiślańskie krzesła są na ogół poprowadzone krótszą, bardziej stromą trasą (ok. 800m długości), a przewyższenie mają podobne do tej niezwykle długiej kanapy z Hali Skrzyczeńskiej na Zbójnicką Kopę (200m), więc nawet szybciej się wjeżdża niż niektórymi wyprzęganymi kanapami.

No, ale trzeba jednak dodać, że szczyrkowskimi wjeżdża się po prostu dużo wygodniej.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, koliber napisał:

Nie chcę tu burzyć niczyjej pasji do Lollobrygidy, ale gdy ktoś nigdy na Szrenicy nie był, to warto by wiedział, że jest to trasa w tzw. starym stylu, z mnóstwem naturalnych garbów i muld terenowych, które po pierwsze utrudniają utrzymanie śniegu na wszelkich załamaniach, a po drugie praktycznie uniemożliwiają szybszą jazdę, z uwagi również na gromadzących się w takich miejscach narciarzy, lawirujących między tymi nierównościami. I dla jasności - nie są "garby" co kilkadziesiąt metrów jak np. na 12-tce pod Chopokiem (które czynią trasę ładnie pofałdowaną), tylko zwykłe, małe nierówności.

To nie jest pasja do Loli tylko takich tras w pl nie ma. Może Szczyrk. Dla mnie to taki polski Piculin.

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak czytam te wpisy o Loli to mam łzy w oczach, Szrenica oprócz Pilska to moja ulubiona góra, obie jak na dzisiejsze standardy są dziko piękne i dają cudowne wrażenia z jazdy. Dla mnie to jest absolutny top polskich tras, mimo gównianej infrastruktury. I niech tak zostanie, więcej nie potrzebuję.

  • Like 3
  • Thanks 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@Narciarz ze Śląska szacunek za to zestawienie. Oczywiście jest subiektywne, więc mogę się subiektywnie odnieść:)

Jak dla mnie Twój numer 1, to u mnie numer 1 najbardziej przereklamowanych tras w Polsce. Golgota, bez fragmentu z Pośredniego, to krótka, wąska i średnio trudna trasa. Dodatkowo teraz, ze zrozumiałych względów bezpieczeństwa, bardzo zwężona na końcu. Po przejechaniu Golgotą moja córa, która dopiero co wróciła z tygodniowego pobytu w Nassfeld, stwierdziła, że tam każda trasa jest taka, tylko że 3-4 razy dłuższa i znacznie szersza:)

Już w samym SON, trasy nr 1 i 3, są o wiele wiele lepsze. FIS na COS do orczyka bije Golgotę na głowę. Ale to oczywiście moja subiektywna opinia:)

  • Like 4
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, sstar napisał:

Nie wiem jak ty jeździsz, ale Lola oprocz tego, ze długa, to się wije, przechyla, jak się jedzie na Full swing to jest to super trasa. Co do Kasprowego to logistyka dojazdu mnie tez onieśmiela.

Kiedyś, jak nie było nart carvingowych, była to trasa skrajnie nudna. Tak było 30 lat temu. Wówczas każda bez przechyłu jak trzeba (min. 25 proc.) była nudna. Dziś 25 proc. to trasa... dość trudna...

Jak jest teraz? Nie sprawdzałem od dekad, więc jak będę, ocenię!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Narciarz ze Śląska napisał:

Kiedyś, jak nie było nart carvingowych, była to trasa skrajnie nudna. Tak było 30 lat temu. Wówczas każda bez przechyłu jak trzeba (min. 25 proc.) była nudna. Dziś 25 proc. to trasa... dość trudna...

Jak jest teraz? Nie sprawdzałem od dekad, więc jak będę, ocenię!

Tu masz dane https://www.szklarskaporeba.pl/sport-i-wypoczynek/zima/narciarstwo-zjazdowe/trasy-zjazdowe.html a procenty to można wypić, wszystko zależy od warunków, a nie suchej liczby, jesli o trudność czy ekscytację chodzi

  • Nartostrada LOLOBRYGIDA
    trasa trudna 
    długość 4400 m
    różnica poziomów 602 m
    średnie nachylenie 14,0 %
    największe nachylenie 36,0 %
    szerokość trasy 15 - 45 m
    usytuowanie początku trasy 1310 m n.p.m.
    usytuowanie końca trasy 708 m n.p.m.
    instalacja sztucznego dośnieżania 100% trasy , od 708 m n.p.m., do 1200 m n.p.m.

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, sstar napisał:

To nie jest pasja do Loli tylko takich tras w pl nie ma. Może Szczyrk. Dla mnie to taki polski Piculin.

Piculin to jedna z najostrzejszych (ale ratrakowanych) tras we włoskich Alpach! Ma 2 km i 500 m przewyższenia (niby 25 proc. średnio), ale ma niemal zerowy dojazd (500 m) i odjazd (500 m), więc środkowe 1000 m to chyba ze 45 proc. średnio!!! A fragmentami - więcej!

A takie trasy Silveser i Herrnegg (też czarne) to ok. 5 km zjazdu i ok. 1,5 km przewyższenia!

Lola ma 4,4 km długości, ale tylko 600 m różnicy poziomów. To średnio 13,6 proc. nachylenia, niemal jak Zbójnicka Kopa!

Ale długość imponuje!!! To fakt. Kiedyś stacja nawet reklamowała Lolę jako "najdłuższą trasę w Polsce". No, najdłuższy zjazd to to nie jest, ale pojedyncza cała trasa - może i tak!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, koliber napisał:

 jest to trasa w tzw. starym stylu, z mnóstwem naturalnych garbów i muld terenowych, które po pierwsze utrudniają utrzymanie śniegu na wszelkich załamaniach, a po drugie praktycznie uniemożliwiają szybszą jazdę

Dla jednych to atut, dla innych - niedopuszczalne, bo ci inni lubią autostrady!

Nie do rozstrzygnięcia. Mam znajomych narciarzy, którzy "jak stok się psuje" idą do domu. Nie mogli zrozumieć, że "ja lubię na muldach"... Ale lubię tak (carving na przygotowanej trasie) i tak (freeride na nieprzygotowanym). Jedno i drugie.

Może problemem jest, że "nowi" narciarze po prostu nie umieją na nieprzygotowanych?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, Narciarz ze Śląska napisał:

Piculin to jedna z najostrzejszych (ale ratrakowanych) tras we włoskich Alpach! Ma 2 km i 500 m przewyższenia (niby 25 proc. średnio), ale ma niemal zerowy dojazd (500 m) i odjazd (500 m), więc środkowe 1000 m to chyba ze 45 proc. średnio!!! A fragmentami - więcej!

A takie trasy Silveser i Herrnegg (też czarne) to ok. 5 km zjazdu i ok. 1,5 km przewyższenia!

Lola ma 4,4 km długości, ale tylko 600 m różnicy poziomów. To średnio 13,6 proc. nachylenia, niemal jak Zbójnicka Kopa!

Ale długość imponuje!!! To fakt. Kiedyś stacja nawet reklamowała Lolę jako "najdłuższą trasę w Polsce". No, najdłuższy zjazd to to nie jest, ale pojedyncza cała trasa - może i tak!

Porównanie do Piculina stad, ze sie wije i przechyla na boki, tworząc dodatkowa dynamikę, a nie chodziło mi o te nieszczęsne procenty, tu Holzriese króluje opodal.

57AF546D-1D76-43D2-AE0B-37B2EF86886D.jpeg

7F688CA3-C2F2-41F4-99B7-5C5ED182B081.jpeg

D6001DBE-353A-4737-8E24-F2B5A66ECEA3.jpeg

592A957D-37A2-41A7-9F85-5F665E9CB285.jpeg

Edytowane przez sstar
  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, sstar napisał:

Porównanie do Piculina stad, ze sie wije i przechyla na boki, tworząc dodatkowa dynamikę, a nie chodziło mi o te nieszczęsne procenty, tu Holzriese króluje opodal.

Niemniej my sobie tu gadu-gadu, a dziś każda komercyjna stacja chce mieć autostrady: równo z wyciągiem, prosta, szeroka, bez garbów, bez zakrętów, jak najłatwiejsza do ratrakowania i bez niespodzianek dla narciarzy. Tylko taka trasa gwarantuje kolejki do wyciągu przy biletach za 150 zł na dzień! I tylko to się liczy. Jak nie widać trasy, to "nowi narciarze" nie wiedzą, gdzie jechać.

Kiedyś taki tekst słyszałem na Pitztalu: "Kurde..., a gdzie tu jest trasa, bo nie widać!".

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, sstar napisał:

Porównanie do Piculina stad, ze sie wije i przechyla na boki, tworząc dodatkowa dynamikę, a nie chodziło mi o te nieszczęsne procenty, tu Holzriese króluje opodal.

Ja do tego przypominam, że "Karkonosz Express" to najdłuższy wyciąg w Polsce = 2381 m długości (508 m przewyższenia, 1995 os./godz., rok prod. 2010)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Narciarz ze Śląska napisał:

Niemniej my sobie tu gadu-gadu, a dziś każda komercyjna stacja chce mieć autostrady: równo z wyciągiem, prosta, szeroka, bez garbów, bez zakrętów, jak najłatwiejsza do ratrakowania i bez niespodzianek dla narciarzy. Tylko taka trasa gwarantuje kolejki do wyciągu przy biletach za 150 zł na dzień! I tylko to się liczy. Jak nie widać trasy, to "nowi narciarze" nie wiedzą, gdzie jechać.

Kiedyś taki tekst słyszałem na Pitztalu: "Kurde..., a gdzie tu jest trasa, bo nie widać!".

No i po to jest Puchatek, a nawet Śnieżynka. Dla koneserów fis. PS ja na hintertuxie jak wysiadłem to rzeczywiście nic nie widziałem, podobnie w Cortinie, w jednej sytuacji przyłączyłem się do Austriaków, a w drugim do Szwedow, to co ze ze Szwecji…

5879ED28-5C3A-4477-85C0-7D3466ECA952.jpeg

25C47E52-0DE7-4549-90EB-6CA3526B2A09.jpeg

E07F7EE2-7248-4020-8B9B-DE0BCDEA548B.jpeg

  • Like 4
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 hours ago, sstar said:

No i po to jest Puchatek, a nawet Śnieżynka. 

 

Śnieżynka też jest niewygodna bo przez spory kawałek leci trawersem, i też są tam różne przełamania terenu, odcinki strome też się pojawiają, na wiosnę sporo tam przecierek. Jak ktoś szuka wyrównanych nartostrad to prócz Puchatka za wiele na Szrenicy takich nie znajdzie, no chyba że wyjedzie na halę, tam jest jak na lotnisku, równo i niewielkie nachylenie, każdy się tam odnajdzie. Hala jednak ma inne walory które stanowią o jej sile - naturalne ukształtowanie terenu, drzewa wśród których można lecieć slalomem i świetny naturalny śnieg.

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, MichalR napisał:

Śnieżynka też jest niewygodna bo przez spory kawałek leci trawersem, i też są tam różne przełamania terenu, odcinki strome też się pojawiają, na wiosnę sporo tam przecierek. Jak ktoś szuka wyrównanych nartostrad to prócz Puchatka za wiele na Szrenicy takich nie znajdzie, no chyba że wyjedzie na halę, tam jest jak na lotnisku, równo i niewielkie nachylenie, każdy się tam odnajdzie. Hala jednak ma inne walory które stanowią o jej sile - naturalne ukształtowanie terenu, drzewa wśród których można lecieć slalomem i świetny naturalny śnieg.

Racja. Niestety na Hale zawitać nie zdążyłem, a najbardziej lubię z niej wracać przez las. No ale kanapy nie ma na Hali, a na Puchatku jeździe powoli. W drugiej sekcji na Szrenicę tez powoli, ale wtedy można kontemplować widoki i szukac odpowiedniej linii.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, Narciarz ze Śląska napisał:

Może problemem jest, że "nowi" narciarze po prostu nie umieją na nieprzygotowanych?

Tak se myśle ze cały ten interes pracuje tak:

Żeby w obecnym klimacie utrzymać trase na tyle długo żeby na siebie zarobiła musi być naśnieżana i ratrakowana. Ratrakowana na równo bo zrobienie sztucznej muldy bez sensu jest -  poza tym jazda w muldach wymaga umiejętności a jazda na krawędziach po płaskim jest prostsza do opanowania - miedzy innymi dlatego bo sprzęt jest dedykowany i takie narty same sporo potrafią (jak im sie nie przeszkadza ;)). Wiec ludzie bujają sie na krawędziach bo sprawia to przyjemność a po co sie wysilać żeby sie nauczyć czegoś więcej co im sie spodoba lub niekoniecznie...

Ty może tez byś sie bujał ale zakładam ze musiałes sie nauczyć bo nie miałeś wyjścia - ratrak widziałeś zapewne tylko na Goryczkowej ..... :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...