Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 04.01.2019 w Odpowiedzi
-
Opiszę swoje dzisiejsze wrażenia, są one jak zwykle subiektywne. Dzisiejsze warunki rewelacyjne, wyszło słońce, ośrodek był dobrze przygotowany, choć kanapy jeździły dość wolno. Najlepsze warunki na zamkniętej "1", jeżeli ktoś ma ostre krawędzie, będzie wniebowzięty (ja byłem). Dzięki @christof za wspólne nartowanie. "7" dość miękko, ale fajna trasa, bardzo dobrze przygotowane również pozostałe trasy. Jeżeli miałbym się o coś przyczepić to na niebieskiej kanapie część osłon zamyka się automatycznie i nie można ich podnieść w trakcie jazdy (zaobserwowałem już wczoraj i moim zdaniem jest to bardzo niebezpieczne). Drugie zasłyszane info, to że wczoraj było zebranie z władzami miasta i SMR stwierdził, że ma wystarczającą ilość miejsc parkingowych i nie jest zainteresowany parkingiem na Julianach (co moim zdaniem nie jest prawdą - ta wystarczająca ilość miejsc parkingowych). Dziś będzie widokowo (zabrałem aparat). A to już zrobiona "1" (zdjęcie z telefonu). Góra "1".15 punktów
-
15 punktów
-
13 punktów
-
Dzisiaj cały dzień COS+SMR (na wspólnym karnecie). Warunki w COS bardzo dobre. Nawet "ścianka" na "Kaskadzie" dawała radę. Z ciekawostek FIS mimo że oficjalnie zamknięty to jest spokojnie do zjechania na sam dół (przez Jaworzynę i kanion) i to pełnym piecem. Za "grzebieniem" niestety coś ratrakom nie poszło i jest pełno minerałów(trasa w tym miejscu zamknięta). Ludzi dość sporo ale dzięki temu że otwarto nawet podwójny orczyk z dolin do góry. W kolejce do kanap stało się maks. 10 minut, Tak że dzisiaj Skrzyczne dało radę. SMR. No cóż tłumy ale tu nie ma się czemu dziwić. Mimo sporej ilości narciarzy trasy dawały radę. Pod koniec było już trochę lodu i odsypów ale obecności minerałów nie stwierdziłem. Po siedmiu godzinach ciągłej jazdy ślizgi "dziewicze". Ujeździłem się setnie teraz zasłużony browarek pzdr.:).10 punktów
-
Ja nie oczekuję dyskusji bo tu nie ma dyskusji. Nie rozumiesz dwóch różnych kwestii: winy za kolizję to jedno a możliwość zachowania się w sposób bezpieczniejszy w celu ochronienia siebie to druga sprawa. Z Twoich postów emanuje buta i nieuzasadniona wyższość wynikająca ze błędnego przekonania o tym, że jesteś znakomity i wszystko ogarniasz i zawsze potrafisz "wychamować" - tu akurat pełna racja :). Na stokach narciarskich odbywa się rekreacyjna jazda na nartach a w jej ramach nauka jazdy i uczą się praktycznie wszyscy na każdym poziomie i każdej trasie. Jest to - i zawsze było - ogólnie przyjętym obowiązkiem i regułą i nikt nie ma prawa decydować, że ten czy inny użytkownik ma czy nie ma prawa korzystać z danej trasy. Co więcej: Jako narciarz mieniący się lepszym/bardziej doświadczonym powinieneś dbać o to by te reguły były zachowane i służyć radą i pomocą słabszym, którzy się uczą lub popełniają błędy taktyczne. Zamiast więc zatrzymać się i zaproponować pomoc lub grzecznie zwrócić uwagę, że miejsce, które Państwo wybrali na naukę dziecka może skutkować niebezpieczeństwem uderzenia przez innego narciarza, ty piłujesz mordę i jeszcze wymagasz przeprosin???!@!. Jako dla osoby jeżdżącej z większą prędkością powinno być dla ciebie oczywiste, że osoby poruszające się wolniej, niższe czy dzieci mają zupełnie inną optykę oceny stoku i sytuacji i do ciebie jako szybszego i lepszego należy przewidywanie ich zachowań. Na nartach nie ma obowiązku poruszania się z literką L na kurtce ani zielonym listkiem. Wzgląd na słabszych, uczących się itd. kiedyś była prawem a teraz dzięki takim jak ty interpretatorom staje się dobrem reglamentowanym. Empatii można wymagać od kogoś kto ma jakiekolwiek możliwości wczucia się w sytuację innych na stoku. Ty jako doświadczony i sprawny technicznie takie możliwości masz a poruszający się wolniej słabszy narciarz nie ma i zamiast uzmysłowić mu sytuację i przekazać wiedzę, która przyda mu się w dalszej zabawie na nartach i go ochroni mówisz: wyp.........j. BRAWO.10 punktów
-
10 punktów
-
10 punktów
-
9 punktów
-
My dzisiaj też w COS-ie, choć nie skiturowo. Wczoraj jakieś przeczucie, czy też kobieca intuicja nie kazała mi wsiadać na kanapę na Zbójnicką Kopę, choć była przygotowywana do uruchomienia i dobrze, bo pewnie bym utknęła. Dzisiaj akurat kolej działała chyba cały czas bez większych incydentów, więc przetransferowaliśmy się na COS, przy czym była to moja pierwsza wizyta w tym ośrodku, nie licząc przyjazdu kilka lat temu latem. Pogodowo pewnie był to najlepszy dzień naszego krótkiego urlopu - na Skrzycznem bajkowe widoki, zwłaszcza, gdy przezierało słońce. Zjeździliśmy prawie wszystkie trasy, oprócz środkowego odcinka FIS, niektóre na nielegalu , ale pokusa była zbyt silna 😛. Nawet dolny, zamknięty odcinek czarnej był wyratrakowany. Najfajniejsza jak dla mnie czerwona Kaskada - bardzo urozmaicona terenowo, trochę trzeba pokombinować. W górnym odcinku do krzeseł na Hali Jaworzynie bardzo dobre warunki - równo, twardo, a na czerwonej i czarnej dość luźno. Na niebieskiej 21 ludzi jak w chińskim metrze, a na 25 poniżej orczyka sporo przetarć, miejscami kamyki i trzeba omijać dziury ze strumykami. Dojazd do dolnych krzeseł zdegradował się przez dzień, po południu wyszły minerały i lód, niektórzy mieli problemy. Widzieliśmy dwie akcje GOPR-u przy niebieskiej trasie Widokowej (25). Spore kolejki do krzeseł, najgorzej tak ok. 12-13.30, po południu ludzi trochę mniej. Na Skrzycznem: Początek czerwonej 22a Zanim przejadą ratraki ... (22b) Gdzieś już widziałam to logo: Powrót na SMR około 15.00 i jeszcze trzy razy obróciliśmy nowo otwartą czerwoną 1, chyba już po odjeździe dzisiejszej oficjalnej delegacji - i dobrze, bo nie moje klimaty 🙄.9 punktów
-
Wczoraj wybrałem się w trasę na skiturach Wapiennica - Błatnia - Klimczok - Szczyrk Biła @johnny_narciarz zazdroszczę że udało Ci się przejechać tym wyciągiem. Ja zrobiłem sobie tylko pozowane zdjęcie ruszy dopiero pod koniec stycznia Zjazd z Klimczoka do Biłej świetny! Pasmo Klimczoka jest bardzo mało popularne narciarsko, wczoraj nie spotkaliśmy nikogo.9 punktów
-
4.01.2019 Najlepsze warunki, najwięcej otwartych tras Intensywne opady śniegu nad Szczyrkiem przyśpieszyły przygotowanie tras. Dzisiaj ruszyła trasa 7 wzdłuż żółtej kanapy i otwarte są Juliany. Jutro otwarta zostanie 1, Golgota oraz czarna Bieńkula, tym samym działać będzie cały ośrodek. Nocne przymrozki związały śnieg, dzięki czemu śnieg jest ubity, a jazda na krawędziach sprawia wiele radości.9 punktów
-
TMR wydało wczoraj komunikat podsumowujący okres świąteczny na Słowacji. Można tam również poczytać o nowych inwestycjach, przy czym ton tej notki świadczy o tym, że TMR ma generalnie problemy z dalszym rozbudowywaniem swoich ośrodków na Słowacji ze względu na papierkologię i uwarunkowania środowiskowe. W komunikacie wskazali, że ośrodki takie jak Jasna osiągają w okresach świątecznych swoje maksymalne moce przerobowe, więc aby kontrolować ilość narciarzy TMR zdecydował się na wprowadzenie "cen dynamicznych", co jak sami przyznają spotkało się z negatywną reakcją ich klientów. Uważają jednak, że bez rozbudowy ośrodków jest to efektywny system kontroli ilości osób w ośrodkach, więc jak rozumiem chyba pomysłu nie zarzucają, bo ton jest taki - klientom się nie podoba, ale bez rozbudowy nie mamy wyjścia... W zakresie planów: Łomnica - chcą się skoncentrować na rozbudowie parkingów i odciążeniu Łomnicy od ruchu; mowa jest o odnowieniu/odbudowie części ośrodka o nazwie Jamy (zachodnia cześć ON), gdzie także byłby parking i stworzył by się kolejny punkt wsiadkowy. Stary Smokovec - mowa o tym, że chcieliby rozbudować tamtą część, bo obecnie jest mało atrakcyjna, ale twierdzą że będzie niełatwo z uwagi na uwarunkowania środowiskowe; w komunikacie przypominają o tradycjach narciarskich w tamtej części Tatr, włącznie z organizacją Pucharu Świata w przeszłości; Ewidentnie mają chrapkę, żeby coś tu robić, ale ekologia stoi na przeszkodzie. Szczyrbskie Pleso - o pomysłach pisałem w poście już kiedyś wcześniej. Twierdzą, że nowe kolejki mają lepiej połączyć centralny parking z ON, ale także mają umożliwić połączenie kolejami linowymi pomiędzy dworcem kolejowym i autobusowym a ON, co ma spowodować że ludzie będą rezygnować z samochodów na rzecz komunikacji masowej, co ma w założeniu być dobre dla środowiska; Jasna - zwracają uwagę na niedobory wody i konieczność zbudowania nowego zbiornika - obecny wystarcza na max. 2 dni śnieżenia, co uniemożliwia szybsze otwieranie tras - wskazują, że w tym roku zbyt wolno otwierali ośrodek i jego trasy, ale niedobory wody nie pozwoliły ma cokolwiek więcej; plany budowy nowego zbiornika są i zostały zgłoszone, ale wymagają zmiany w miejscowym planie zagospodarowania, a ta zmiana się nie dokonała i nie wiadomo, czy dokona; problem jest także z nową trasą Lukova-Otupne oraz gondolą Biela Put - Priehyba - jest problem z pozwoleniami i mowa, że być może konieczne będzie rozpoczęcie całej procedury środowiskowej od nowa. Generalnie - plany są, pozwoleń brak. Oto oryginalna treść komunikatu: Situácia v tatranských strediskách počas sviatkov (VYSOKÉ TATRY / JASNÁ, 3. januára 2019) – Najväčšie lyžiarske strediská vo Vysokých a Nízkych Tatrách, ktoré prevádzkuje spoločnosť Tatry mountain resorts, a.s., zvládli vysokú návštevnosť v tradične najsilnejšom „zlatom týždni“ plynulo a bez vážnejších problémov. Vzhľadom na preplnenosť zjazdoviek a dopravný kolaps, ktoré sprevádzali sviatočné dni v Tatrách v uplynulých rokoch, sa TMR rozhodla pristúpiť k zmene cenovej politiky a prejsť na systém flexibilných cien. To malo za následok, že kvôli veľkému záujmu sa ceny skipasov v špičkových dňoch vyšplhali až na úroveň 49 až 60 eur, čo sa stretlo s negatívnou odozvou u mnohých lyžiarov. Na druhej strane, aj pri dlhodobo poddimenzovanej infraštruktúre nevznikol v žiadnom tatranskom stredisku dopravný kolaps a optimálna obsadenosť zjazdoviek umožňovala komfortnú a bezpečnú lyžovačku. Ak sa kapacita tatranských stredísk nezmení a neodstránia sa úzke miesta v doprave a pohybe návštevníkov, zvyšovanie cien skipasov bude preto v budúcnosti jediným spôsobom, ako zvládnuť nápor návštevníkov. „V blízkosti všetkých existujúcich horských stredísk v Tatrách existuje stále nevyužitý potenciál na rozvoj cestovného ruchu a zimných športov. Rozptyl na väčšom území a do viacerých lokalít by pre lyžiarov znamenal väčší komfort, vyššiu bezpečnosť a v neposlednom rade aj lepšie ceny,“ hovorí generálny riaditeľ a predseda predstavenstva TMR Bohuš Hlavatý. Situácia vyústila až do stavu, že cez Gopass bolo možné kúpiť si cez sviatky oveľa lacnejšie skipasy aj do Álp na ľadovec Mölltaler, než do Tatranskej Lomnice či na Štrbské Pleso. Aj táto zima ukazuje, že čoraz väčšou výzvou je garancia snehu, kvôli čomu mnohé strediská nedokázali včas zasnežiť všetky zjazdovky a poskytnúť lyžiarom plnú kapacitu. Úzkym miestom v strediskách zostáva doprava, a to najmä riadenie príjazdu návštevníkov do stredísk a, pri nedostatku iných spôsobov prepravy (verejná doprava, lanovky), aj parkovacie kapacity. „Za TMR sme už predložili viaceré návrhy a zámery na rozvoj alebo lepšie fungovanie stredísk, ale nevyjasnené pravidlá pre rozvoj cestovného ruchu na území TANAPu a mnohé ďalšie obštrukcie nám znemožňujú ich realizáciu v blízkej budúcnosti. Preto sa zdá, že jedinou cestou pre zvládnutie rastúcej návštevnosti bude aj do budúcna cenová regulácia. Ak chceme, aby sa v Tatrách kvalitne lyžovalo aj o niekoľko rokov, tradičné strediská cestovného ruchu musia dostať priestor hovoriť o svojom potrebnom rozvoji,“ dopĺňa B. Hlavatý. Situácia v jednotlivých horských strediskách v Tatrách: TATRANSKÁ LOMNICA A ŠTRBSKÉ PLESO Po niekoľkých náročných rokoch, strediská vo Vysokých Tatrách zvládli vďaka cenovej politike sviatočný nápor turistov na konci roku 2018 plynulo, netvorili sa výrazné dopravné zápchy a nenastal dopravný kolaps. Aj napriek tomu boli všetky parkovacie plochy beznádejne obsadené. Rozvojové projekty: V Tatranskej Lomnici predložila spoločnosť TMR návrh obnoviť niekdajšie stredisko Jamy. Jeho súčasťou by bolo nové parkovisko na západnom okraji Tatranskej Lomnice a nová zastávka TEŽ. Zároveň bol opätovne predložený už v minulosti schválený projekt novej lanovky a zjazdovky nad Botanickou záhradou v Tatranskej Lomnici, ktorá by v tomto stredisku vytvorila druhý nástupný bod na východnom okraji mesta. Oba tieto zámery by vytvorili širšiu ponuku lyžovania, a to naviac na územiach, kde má lyžovanie tradíciu. Vybudovaním dvoch nástupných bodov by sa zásadne znížil počet prejazdov vozidiel centrom Lomnice, a tak sa odstránilo riziko dopravnej zápchy. Rozvojové projekty: Na Štrbskom Plese je na stole návrh od spoločnosti 1. Tatranská, ktorý okrem nových zjazdoviek navrhuje „dotiahnuť“ lanovku čo najbližšie nielen k parkovacím plochám na centrálnom parkovisku, ale aj k železničnej stanici a autobusovej stanici. Tým by sa docielilo, že návštevníci budú pri prístupe do strediska môcť využívať v oveľa väčšej miere hromadnú dopravu, čo pomôže dopravnej situácii aj životnému prostrediu. STARÝ SMOKOVEC V Starom Smokovci dnes neexistuje adekvátna ponuka lyžovania, ale ako v jedinom tatranskom stredisku tam počas tohtoročných sviatkov nastal problém s dopravou z dôvodu vysokého záujmu o návštevu atrakcie Tatranský ľadový dóm. Ten denne navštívilo viac ako 5 000 osôb, čo z hľadiska súčasných kapacít dopravnej infraštruktúry prekračuje možnosti strediska. Rozvojové projekty: V prípade Smokovcov má TMR už dlhodobo záujem o obnovenie lyžovania a „vytvorenie“ zimnej sezóny v lokalite, kde sa v minulosti dokonca uskutočnil Svetový pohár v lyžovaní. Idea prepojiť stredisko v Smokovcoch so strediskom v Tatranskej Lomnici mala zase za cieľ zvýšiť atraktívnosť oboch stredísk a zároveň znížiť dopravné zaťaženie medzi nimi. Vybudovanie strediska, ktoré by prispelo aj k lepšiemu rozptylu lyžiarov a návštevníkov v Tatrách počas sezóny, nie je však aktuálne možné kvôli neodôvodnenému rozšíreniu územia európskeho významu v okolí Starého Smokovca. JASNÁ NÍZKE TATRY V najnavštevovanejšom slovenskom lyžiarskom stredisku Jasná dosiahla návštevnosť počas troch najsilnejších dní tohtoročného „zlatého týždňa“ takmer 100 % možnej únosnej kapacity strediska. Prevádzky a lanovky fungovali v maximálnej možnej kapacite, problémom strediska sú ale nedostatočné kapacity pre zasnežovanie. To malo za následok, že stále nie sú otvorené všetky zjazdovky. Rozvojové projekty: V Jasnej je dnes k dispozícii iba nádrž, ktorá stačí na zasnežovanie na max. 2 dni. Následne sa musí využívať iba povrchová voda, ktorá priteká v malom množstve, a preto aj otváranie zjazdoviek trvá dlhšie a deje sa postupne. Už takmer 3 roky je pripravený návrh na vybudovanie novej nádrže s väčšou kapacitou, ale k jej realizácii je potrebná zmena územného plánu, ku ktorej stále nedošlo. TMR predložila aj návrh novej zjazdovky č. 15 Luková – Otupné a novej lanovky na Priehybu, po ktorej už mnoho rokov volajú lyžiari, ale projekt sa nehýbe už niekoľko rokov. Kvôli rôznym obštrukciám teraz dokonca hrozí, že sa začne posudzovať úplne od začiatku v novom konaní EIA (posudzovanie vplyvov na životné prostredie). Všetky vyššie spomenuté projekty by pomohli cestovnému ruchu v Tatrách, ubytovateľom v regióne a v konečnom dôsledku by mali pozitívny dopad aj na tatranské prostredie. Rozptyl návštevníkov na väčšom území a do viacerých lokalít by znamenal menší nápor na vybrané lokality a návštevníkom by priniesol komfort a vyššiu bezpečnosť na zjazdovkách, a v neposlednom rade aj lepšie ceny. Tradičné strediská cestovného ruchu v Tatrách musia dostať priestor na rozumný a potrebný rozvoj.8 punktów
-
Wczoraj Skolnity Wisła. Temp.w dzień w okolicach zera. U góry silne podmuchy wiatru bez wpływu na pracę wyciągu. Narciarzy malutko. Trasa niebieska wyratrakowana zamrożona na beton bez lodu z cienką warstwą świeżego puchu. Ostatni zjazd po ratraku super. Przerwa. Potem wieczorna jazda ideał. - 1 trochę chłodno w przepoconych i mokrych ciuchach bo padał śnieg ale żal było nie wykorzystać całodziennego karnetu kupionego w czarny piątek przez Internet za 50 zł.. W kasie pokazałem kod kreskowy kaucja i szus. Ludzi malutko. Wyjeżdżone ponad 60 km. W Wiśle cały czas sypie. Wieczorną jazda lepsza niż w dzień8 punktów
-
Tutaj zobaczycie całość „imprezy” http://www.tvnoviny.sk/domace/1949345_riadeny-odstrel-pozrite-si-ako-sa-lavina-valila-zjazdovkou-v-spalenej-doline7 punktów
-
Dzisiaj warun 10/10. B5 chodzi. 7ka otwarta wiec trzeba ujezdzac. Jakby nie narzekać Szczyrk zamiata trasami.7 punktów
-
Zapomniał wół jak cielęciem był. Zamiast wyganiać tych uczących należy jako bardziej dojrzali i doświadczeniu użytkownicy umieć dostosować się do sytuacji. Niejako przewidywać za siebie i za nich. Dotyczy to niespodziewanych manewrów, bycia w dziwnych miejscach, zatrzymywania się. A tak oczekujesz od nich większego doświadczenia jak Twoje. Dokładnie odwrotnie - to oni liczą na Ciebie i bądź im po ludzku życzliwy. W imię tego, że też cielęciem byłeś. Jak widzę te wężyki szkółek, na tych maluchów gdzie jedni zapylają inni zostają z tyłu, liderom idzie, drudzy jadą jak łamagi mam pole do obserwacji i zabawy. Czy te 15 sekund coś zmieni? Zresztą jak jest się takim wytrawnym narciarzem to pobocze trasy (czyli metr od tyczek i kartoflisko za są absolutnie dobrą ziemią niczyją gdzie można spokojnie grupki wyprzedzić (biorąc pod uwagę, że jakiś orzeł może wypaść z trasy na to pobocze). Trochę życzliwości Panowie Narciarze i Panie Narciarki. Pozdro Wiesiek7 punktów
-
@Sariensis Mitek... ma rację w ocenie tych sytuacji! Przecież zamiast filmowanej pociechy mógł tam leżeć nieprzytomny człowiek (czy to po upadku czy ataku serca). Jeśli nie masz 100% przeglądu sytuacji i 100% zapasu na ewentualny błąd (czyli 5 m, jak jesteś dobry) to nie masz prawa cisnąć po cywilnej trasie. To nie jest problem przed bulą zaplanować skręt na krawędzi widoczności i albo go podciągnąć (gdy ktoś blokuje dół) albo przerwać gdy jest pusto. Trochę wyobraźni. Forma zwrócenia uwagi przez Mitka była dość radykalna ale nie powinieneś się obrażać bo może dzięki temu nie zrobisz sobie i/bądź innym krzywdy. Pozdro Wiesiek7 punktów
-
7 punktów
-
Być może nie nie jechał, ale za którymś razem ktoś Ci odwróci uwagę i co wtedy? Możesz się przed bulą koncentrować i być mistrzem świata i okolic ale masz energię(prędkość) i brak widzialności do przodu. Jesteś jeżdżącym zagrożeniem, tak dla siebie jak i dla innych na stoku. Taka jeżdżąca bomba(energia). Tym bardziej groźna że nic nie kumasz. Warto mieć mieć w głowie zapalone takie małe czerwone światełko i jeździć tak aby zawsze mieć miejsce na plan B - przy błędach innych a przede wszystkim swoich(wiem, wiem, ty się NIGDY nie mylisz). Jeżeli jednak będziesz chciał się zastanowić nad tym zagadnieniem to poszukaj informacji na temat "Efektu Dunninga-Krugera", może się nawet doszukasz świetnego wykładu na MEiL? Na koniec opowiem Ci krótką opowieść z życia. Chciał się u mnie zatrudnić taki fajny młodzieniec. Przyjechał do mnie taką starą BM-ką, która jak każda BM-ka mogła wyglądać dowolnie źle ale koni mechanicznych pod maską nigdy jej nie brakowało. A że chciał się zatrudnić na kierowcę, więc zadałem mu pytanie z nią związane. Że pewnie takim autem szaleje, przecież samochód ma tyle koni. Bardzo szczerze odpowiedział że raczej jeździ delikatnie. Nie mogłem nie wierzyć patrząc na jego szczerą buzię, więc się umówiliśmy że za tydzień zacznie pracę. Niestety do pracy się nie zgłosił. Brał jakiegoś "DEBILA" na trzeciego na zakręcie(BULI) który się niemiłosiernie wlókł. Zderzył się czołowo z samochodem i zabił trzy osoby.6 punktów
-
Cześć Nie masz racji Pawle. Wężyk jest tradycyjną metodą prowadzenia grupy wypracowaną przez lata. Grupa jest widoczna z daleka, jej tor jazdy przewidywalny, ślad symetryczny. Stosowany jest zawsze i ... powinien być stosowany nie tylko w grupach "za instruktorem" ale również w grupach czy grupach towarzyskich. Zwróć uwagę na bardzo częsty i karygodny zwyczaj ruszania grupy "ławą" po zejściu z wyciągu i ustaleniu np. gdzie jedziemy. Inną sprawą jest - i tu masz rację - umiejętność wyboru toru jazdy przez prowadzącego. Pamiętaj jednak jak MUSI myśleć prowadzący. On nie jedzie dla siebie ale jedzie tak jak pozwala zaniżona nieco przeciętna umiejętności grupy. Musi wykonywać skręt uwzględniając osobę, która często znajduje się 150-200 metrów za nim, dostosować miejsce ewolucji do umiejętności jadących za nim, często nienaturalnie zacieśnić lub poszerzyć aby prędkość po skręcie (bo zawsze kolejna osoba z grupy tnie skręt bardziej) nie była zbyt wielka itd. Popatrz jak wygląda tor jazdy narciarza średnio zaawansowanego - on czeka ze skrętem, wiąże się to dla niego z obciążeniem psychicznym decyzją a nie jest odruchem - tak jak dla Ciebie. Grupa jest uciążliwością dla innych a jej prowadzenie wiąże się z dużą odpowiedzialnością, która - czy chcemy czy nie chcemy - jest w pewnej części przekładna na innych lepszych/szybszych narciarzy. Na stoku nigdy nie jesteś przecież sam. Prowadząc grupę praktycznie nie da się uniknąć kolizyjności z wolnością wyboru innych użytkowników stoku i z pewnością nie wszyscy instruktorzy potrafią to robić idealnie. Być może - jeżeli to jest rażące - należy zwrócić uwagę albo... zaproponować pomoc w pokonaniu trudniejszego docinka?? Pozdrowienia serdeczne5 punktów
-
no to zacytuję Byłby parę metrów bliżej i byś go ściął. Proste. Masz mieć 100 % zapasu i rozwiązywać jazdę bez awaryjnych hamowań. Drugi taki jak Ty jadący za Tobą podczas tego ostrego hamowania obrabia Ci dupsko. Całkiem częsty scenariusz. A co do oceny kompetencji (czyli kto może a kto nie) to na razie każdy może jeździć po każdej trasie. Być może w ocenie niektórych forumowych i nieforumowych narciarzy mogłoby się okazać, że to Ty nie powinieneś jeszcze tam (tj na czarnej) być. I nie oceniam tutaj techniki jazdy ale raczej dojrzałość lub jak wolisz taktykę. W5 punktów
-
Minutka dla Rzeczki-Dolnośląskie. Sylwester , mamy "cudem" okno pogodowe spokój i cisza od opadów i wiatru. Warunki wieczorem na stoku super, szybko niestety,po 21.00, trzeba się zwijać. Ale fajnie się jeździło, mimo,że ośla łączka.... jak zwał, tak zwał. Po nartach wędrówka na Wielką Sowę , baławany do przytulenia, na szczęście A spośród kilkudzisięciu osób zmierzających na Szczyt Wielkiej Sowy,przywitać Nowy Rok - Rodzynek na nartach Super Zima w Górach Sowich.5 punktów
-
4 punkty
-
I będzie zamknięta przez 1/4 sezonu. Tam są większe wiatry niż na Zbójnickiej Kopie4 punkty
-
Nie wiem jak można czepiać się trasy, która ma zadanie połączyć dwa ośrodki i jest w najlepszym możliwym miejscu. Takie są tam warunki naturalne i tyle. I tak znam gorsze miejsca niż ta trasa. Na snowboardzie nie zatrzymałem się na niej ani na chwile. A jak wiecie na desce nie mam się czy odpychać. Może dla tego wykorzystuje się każdy spadek. Poza tym, dla absolutnych początkujących, jest to trasa super. Nie ma na świecie takich ośrodków, gdzie każda trasa to rasowa czerwona albo czarna.4 punkty
-
4 punkty
-
Bardzo mi się podoba grupa dzieciaków jadąca wężykiem za instruktorem. Dzięki temu nauczą się szybko dobrze jeździć. Taka grupa dla jadącego z góry jest świetnie widoczna i przewidywalna do bólu. Na przodzie jedzie instruktor który jedzie wolno i właśnie jego tor jazdy jest przewidywalny. Grupa jedzie torem instruktora który utrzymuje takie tempo jazdy aby nawet ten najsłabszy dał sobie radę. Za to ci szybsi muszą czasami trochę zapłużyć aby nie wyprzedzić poprzednika. Fajna nauka która też nie zabiera wiele stoku bo taki sznureczek blisko jadących dzieciaków jest dość zwarty a nie rozrzucony po stoku. Instruktor daje sobą bardzo dobry przykład, uczy dobrej techniki jazdy, przekazuje elementy bezpieczeństwa. Jeżdżący potem dobrze technicznie narciarz na pewno jest mniejszym zagrożeniem niż pędzący na złamanie karku gość, który nie do końca swoją jazdę kontroluje. Albo świetnie jeżdżący, któremu przeszkadza wężyk i się przez niego przeciska. Nie trzeba być wytrawnym narciarzem aby się na chwilę zatrzymać i grupę przepuścić. Za piętnaście sekund grupa zjedzie i będziesz miał pusty stok przed sobą.4 punkty
-
Krótko o wieczornej jeździe. Warunki dobre, z biegiem czasu dość trudne, dużo świeżego śniegu, ciągle padało, w kilku miejscach zrobiło się też trochę lodowo. Dziś otwarta oficjalnie byłą tylko jedna trasa, ale 1(jedynką) też jeździli mimo zamknięcia. Od jutra ma się to zmienić ale raczej luzu na wieczornej jeździe mimo że będą dwie trasy nie przewiduję! Ludzi już cała masa, więc stanie w kolejce po 10, 12 minut. Generalnie odradzam bo jest to poprostu bezsensu. Ta gondola takiej ilości ludzi nie przerabia, aby to miało sens to SMR moim zdaniem powinein na wieczorną jazdę wprowadzić limit sprzedanych karnetów... Pozdrawiam Maciek3 punkty
-
Bez problemu dojedziesz tylko na końcówce bieńkuli trochę się trzeba rozpędzić żeby nie trzeba było dreptać.3 punkty
-
3 punkty
-
Dziś udało się wcześniej urwać z pracy więc sprawdziłem co chodzi w okolicy.Kazimierz startował dopiero po 18 a w Bałtowie chodziło krzesełko od rana,więc wybór był prosty.Przy bramkach zameldowałem się o 13 ludzi sporo ale ruch na bieżąco .Warunki na trasie dobre choć jest kilka przetarć nad usunięciem których pracowały armatki.Jedna z pracujących armatek powodowała oblodzenia krzesełka co za tym idzie jazda krzesełkiem nie należała do najprzyjemniejszych.Po 14 uruchomili orczyk, warunki na trasie wzdłuż niego dobre. Dłuższa trasa przy orczyku w średnim stanie, tu pracowało najwięcej armatek.Patrząc na prognozy myślę że jutro warunki już powinny być bardzo dobre. Siódmy dzień na nartach zaliczony,jutro rano Kazimierz i morze na chwilę wpadnę do Rąblowa3 punkty
-
Czas najwyższy! Na czarnej wczoraj nie byłam, ale na wszystkich pozostałych wymienionych trasach były dobre warunki śniegowe - spora warstwa świeżego, lekkiego puchu, sypkie muldy, jeśli ktoś nie musi koniecznie w sztruksie, to zupełnie ok ! Mimo, że trasy oficjalnie nie były czynne, to sporo ludzi już tam jeździło. Potwierdzam, że dzisiaj przed 16.00 na 1 znakomite warunki - twardo, równo, szeroko i fajne nachylenie, trasa oświetlona. Widzę, że świeci się też dziś wieczór na nocnej jeździe.3 punkty
-
3 punkty
-
Siemanko! Wczoraj z rana wróciliśmy z rekonesansu w Bukovelu, gdzie byliśmy od 27 grudnia do 2 stycznia. Poniżej postaram się opisać to, co widzieliśmy, podzielić się swoimi spostrzeżeniami i udzielić paru wskazówek ;) A więc... 1) Wyjazd rewelacyjny, miejsce rewelacyjne, klimat rewelacyjny. Wybór kurortu jak najbardziej trafiony. Pozytywne opinie, które można przeczytać na forach jak najbardziej prawdziwe. 2) Warunki do jazdy na nartach- start 8.30 koniec 16.30. Na wieczorne jazdy nie ma co się wybierać gdyż po całym dniu stoki są i tak rozbite. Najlepsze warunki są z rana i do godz. 12.30. Trasy są bardzo urozmaicone, o różnym stopniu trudności, tak więc każdy znajdzie coś dla siebie. 3) Pogoda- Osobiście posiadam gogle z szybkami SP3, SP2, SP1. W każdych mało widać. Polecam zakup gogli bez przyciemnienia- Koszt najprostrzych to ok 30 zł więc grosze. Poza tym masa śniegu, stoki są regularnie dośnieżane i ratrakowane. 4)Noclegi- spaliśmy 20 km od Bukovela, a co za tym idzie dojazd zajmował nam ok 45- 90 min. Dlaczego taka rozpiętość? Otóż do kurortu prowadzą dwie drogi, w tym jedna jest dobra. W momencie, w którym osoby mieszkające poza centrum dojeżdżają pod wyciągi, a na mieście jest pełno turystów mamy do czynienia z permanantnym zakorkowaniem. Uwaga! przed godz 9.00 nie ma korków, więc warto wstać wcześniej i oszczędzić sobie problemów ;) 5)Jedzenie- mniam, mniam, mniam. Pyszne, świeże ;) Cenowo różnie, w zależności od lokalizacji. Na stokach obiad dla jednej osoby z piwkiem to koszt około 300 hrywien- 45 zł, im dalej od centrum tym taniej. Piwko ok 20 hrywien. Wypasiona kolacja, w dobrej restauracji dla 1 osoby z winem to ok 500 hrywien- warto chociaż raz pójść i spróbować. 6) Parkingi- większość płatnych. Duży, bezpłatny parking na końcu Bukovela, 200 m od wypożyczalni skąd mamy 30 m do wyciągu. Żeby nie kombinować postanowiliśmy wypożyczyć narty w tej wypożyczalni i mieliśmy spokój z parkingiem + nie trzeba było biegać w butach narciarskich do wyciągu. 7) Drogi- generalnie nie jest źle. Jechaliśmy DK19 z Białegostoku na Hrebenne. Czas odprawy ok 4 godzin. od granicy mamy 4-5 godz do Bukovela w zależnosci od warunków na drodze. Czasami zdarzają się dziury ale tragedii nie ma, więc spokojnie można wybrać się własnym autem ;) 8) Wypożyczanie nart- jest ich naprawdę dużo. Jest w czym wybierać. Koszty wypozyczenia sprzętu klasy B ( sprzęt 2-3 letni, w miarę świeży, dobry dla średniozaawansowanych lub zaawansowanych) to koszt 1080 Hrywien za 5 dni. Za tę kwotę otrzymujemy narty Fisher RC4 XTR. Ważne- jeżeli ktoś jest początkujący to nie ma sensu aby przepłacać. Można zaoszczędzić parę zł i wypożyczyć sprzęt klasy C (nieco starsze modele, bardziej rozbite). Wyglądają dość dobrze. 9) Waluta- W Polsce hrywna w zakupie to ok 15,00-15,5 zł/ 100 hrywien. Na Ukrainie spotkałem się z kursem 14,22 bezpośrednio za granicą. Jeżeli ktoś znajdzie kantor i będzie maił cenę ok 14,50 może spokojnie wymieniać. Ja osobiście biorę złotówki i po przejechaniu granicy będę wymieniał na hrywny ;) 10) Koszty- wyjazd kosztował nas 2200 zł/ osoba. Nie oszczędzaliśmy na jedzeniu, kupiliśmy pamiątki. Na pewno można się pokusić o wypożyczenie droższego sprzętu lepszej klasy (+150 zł/5 dni), aczkolwiek ten krok polecam jedynie osobom ważącym powyżej 90 kg i dobrze jeżdżącym. W innym wypadku nie ma to sensu. Jechaliśmy też autem w 4 osoby stąd koszty podróży wyniosły nas ok. 800 zł/ auto. Osobiście na kolejny wyjazd będę wymieniał 2000 zł, aby czuć się dość komfortowo i nie bać się, że zabraknie mi kasy ;) Resztki zawsze można odpowiednio "spożytkować" na pamiątki z bezcłówki ;) Jeżeli macie jeszcze jakieś pytanka, zachęcam do zadawania. Chętnie odpowiem ;)3 punkty
-
3 punkty
-
Wielu zapomina że narciarze inaczej niż samochody nie mają strefy zgniotu. Typową strefą zgniotu narciarza jest jego własne kolano lub kolano tego w kogo trafi:;) Jadąc Golfem można stracić życie przy prędkości 50 km/h. Nie jest problem rozpędzić się na nartach do podobnej prędkości i trafić w dziecko które prawie stoi na stoku - bez strefy zgniotu.3 punkty
-
Będę jutro. Aż się zaczynam zastanawiać, czy przy tylu czynnych trasach, 1 dzień na Szczyrk to nie za mało? Podobno nawet FIS ze Skrzycznego ma być czynny do samego dołu.3 punkty
-
Widzę ze dyskusja nie ma sensu. Zawsze znajdą się interpretatorzy kodeksu. Kodeks to ogólne zasady do zastosowania. Nie da się szczegółowymi przepisami uregulować ruch na stoku aby przewidzieć wszystkie możliwe występujące sytuacje. Każdy ma rozum, oczy, słuch i zdrowy rozsądek. Wielu nie bardzo umie z tych przymiotow korzystac, inni są tak przezoni, że w ogóle ze stoków nie korzystają. Jak w życiu, trzeba znaleźć złoty środek, oczywiście różny dla każdego? ale tego chyba nie muszę tłumaczyć. P.S. Z kazdym rokiem boje się na stoku coraz bardziej. Do przerażenia jeszcze daleko ale kto wie?2 punkty
-
A wystarczy przyjąć do wiadomości, że na nartach nie istnieje pojęcie zajechania drogi i od razu życie jest łatwiejsze... 😉2 punkty
-
Bardzo słusznie. Trzeba jednak pamiętać, że większość niekoniecznie tak robi. Ja może przesadzam, ale przeczekuję fluktuacje, kiedy jest więcej osób i swobodnie jeżdżę tylko, kiedy mam pusto wokół... A z wyprzedzaniem wolniejszych zwlekam pewnie stanowczo zbyt długo, nie mając pewności, jaki tor wybiorą za chwilę i nie chcąc ich peszyć przejechaniem zbyt blisko...2 punkty
-
Ja jestem takim średniakiem narciarskim. Jeżdżę szybciej od sporej ilości osób, ale też jestem często wyprzedzany. Po prostu nie wyobrażam sobie, że nie spojrzę w bok gdy np chcę dojechać do krawędzi stoku czy przejechać na jego drugą stronę. Zawsze jeśli widzę że ktoś jest z boku powyżej mnie i mój manewr mógłby mu przeszkodzić, czekam aż mnie wyprzedzi.2 punkty
-
Na stronie TMR można znaleźć ich regularne raporty finansowe. Ostatni pokazuje stan na połowę 2018 roku: http://tmr.sk/data/upload/short.messages/polrocna-sprava-2017-18_8_20180629_133530.pdf Obroty rosną. Zyski są. Fakt, że ich zadłużenie też "robi wrażenie", no ale jak się rozwijasz, to bierzesz kredyty. Inwestycji w 2018 roku planowali w sumie 40 mln EUR, z czego Szczyrk miał dostać 17 mln, a ich ośrodki na Słowacji 15 mln. Generalnie stale w coś inwestują - teraz doszedł Jested koło Liberca w Czechach (dzierżawa na 10 lat z opcją na kolejne 10); jakieś tam pole golfowe; kręcą się wokół inwestycji w Austrii - Nassfeld, choć tam mają problemy ze sfinalizowaniem tej sprawy.2 punkty
-
Mam kolegę, który też kiedyś się złościł, gdy mu ktoś drogę zajechał. Ile to ja musiałem mu się natłumaczyć że to nie autostrada, nie ma wymalowanych pasów ruchu a ludzie nie mają lusterek i ten co jest wyżej musi ustąpić temu co jest niżej, w końcu zrozumiał. Co do kwestii prawnej to większość ośrodków ma regulamin, który jest często przepisanym dekalogiem FIS z adnotacją, że kupując karnet akceptujesz regulamin, zaś zgodnie z tym dekalogiem: 3. Wybór kierunku jazdy Narciarz lub snowboarder nadjeżdżający od tyłu musi wybrać taki tor jazdy, aby nie spowodować zagrożenia dla narciarzy lub snowboarderów znajdującym się przed nim. Tak więc kwestia winy w razie kolizji i ewentualnej sprawy sądowej nie jest raczej zbyt kontrowersyjna, uznanie winnym jadącego z góry jest prawie przesądzone. I nie ma tu znaczenia, że w jego opinii ktoś jechał za wolno za bardzo w poprzek, lub na zbyt trudnej trasie. Był wyżej musiał uważać na tych niżej.2 punkty
-
Soriensis, Szplukasz i inni podobnie myślący - czyli wyjątki: Polecam wziąć sobie grupkę ludzi i z nią pojeździć wężykiem. Pojechać na kurs jazdy sportowej - zamknięty stok, z pewnością zabawa nie dla każdego "oseska", znakomite walory edukacyjne, możliwość strugania mistrza na forum po pięciokrotny przejechaniu GS. Można jechać poza trasę. Wystartować w Gardenissimie albo innej ..simie. W dzisiejszych czasach jest naprawdę bardzo wiele możliwości znalezienia na nartach konkretnych przeżyć szybkości i adrenaliny. Pozdrowienia2 punkty
-
Stok narciarski jest dla wszystkich. Tak samo dla uczących się dzieciaków jak i tych dobrze jeżdżących. Musimy się wszyscy szanować, to jest zrozumiałe. Problem w tym że taki instruktor powoduje zagrożenie dla swoich podopiecznych i dla innych narciarzy. Jaki przykład daje swoim podopiecznym? Zamiast uczyć myślenia, przewidywania i bezpiecznych zachowań pokazuje że blokowanie stoku i narażenie innych dla swoich potrzeb jest ok. Nie każdy jest wytrawnym narciarzem lub sam się jeszcze uczy i nie da rady wyminąć takiej grupy poza trasą.2 punkty
-
2 punkty
-
Gdy był stary orczyk i nie było parkingu nad Chatą na Stoku to się dało, nad obecnym parkingiem był łącznik. Wjeżdżało się na niego z tej trasy najbardziej na około która prowadziła z głównego krzesełka (pierwsze zdjęcie poniżej). Chyba nadal będzie można z tego co widziałem, ale czemu wymazali to z mapki tego nie wiem. Wspomniany łącznik, przy świeżym śniegu kilka odepchnięć wskazane (po prawej widać skrawek głównego stoku). Naniesiona trasa łącznika. Zdjęcie z grudnia 2018. Stara mapa z widocznym łącznikiem. Nowa mapa bez łącznika. Na zdjęciu satelitarnym łącznik dalej widoczny - niebieska przerywana linia. Na zielono nowy wyciąg Słotwinka. Na czarno główny wyciąg krzesełkowy. Niebieskim ciągłym zaznaczona trasa najbardziej na około z głównego wyciągu.2 punkty
-
Miałem taki mały wypadek (nic się nie stało dzięki żółwikowi na plecach), i podobnie. Gość, który mi dosłownie wpieprzył w plecy na mnie z pyskiem. Po jakimś czasie się uspokoił i peroruje: - Myślałem, że pan skręci w prawo, a pan zmienił tor jazdy. - Tak zmieniłem, byłem pierwszy, a pan za mną musi takie rzeczy przewidywać. WINNY JEST NIEMAL ZAWSZE NARCIARZ Z GÓRY, niemal, bo jeśli ktoś jedzie "pod stok", można by dyskutować. W każdym razie jedziesz szybko, mijaj ludzi nie na metr (głupota!), ale co najmniej 10-15 metrów. Nie da się, ZWOLNIJ! Ja w szczególności jak widzę dziecko po lewej stronie trasy, od razu zmieniam tor na prawą. Trzeba jechać daleko, bo ludzie walczą ze stokiem, mogą skręcić, wywalić się, itp.2 punkty
-
Cześć Winę w 100% ponosi narciarz, który uderzył w syna. Natomiast Ty, jako opiekun dałeś ciała na całej linii. Po pierwsze powinieneś asekurować syna w taki sposób aby zminimalizować możliwość uderzenia go z góry. Po drugie powinieneś uczulić syna na konieczność kontrolowania stoku powyżej przy jedzie całą szerokością stoku, skrętem o dużym promieniu. Po trzecie powinieneś uczulić syna lub nawet zabronić mu tego typu jazdy przy dużym tłoku. Po czwarte powinieneś mieć świadomość tego jak wyglądają sprawy pierwszeństwa na stoku oraz interpretacja przepisów aby bronić go w wypadku nieprawomocnego ataku. Przemyśl to! Pozdrowienia2 punkty







