Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 04.03.2019 w Odpowiedzi
-
W tym vlogu sprawdzam dwa kolejne warianty najdłuższych zjazdów zaproponowane przez Was. tym razem zjechałem trasami: - Skrzyczne, Zbójnicka Kopa, Ondraszek, Jaworzyna, Doliny, FIS, Kanion, Szczyrk - Skrzyczne, Zbójnicka Kopa, Hala Skrzyczeńska, Solisko8 punktów
-
Wczorajszy dzień spędziliśmy na szukaniu śniegu. W lesie silny wiatr narozwalał tyle gałęzi, że szkoda było nart niszczyć. W końcu padła opcja wyjechania wyciągiem w Lubomierzu i podejściu szlakiem żółtym w kierunku Gorca przez Halę Podskały. W efekcie doszliśmy tylko do Hali Podskały, gdzie zalegał przyjemny firn. Skorzystaliśmy z wyciągu orczykowego w Lubomierzu. Na stoku pustki, aż przyjemnie jeździć w takich warunkach.7 punktów
-
6 punktów
-
Pierwszy tydzień marca a śniegu tyle co w ubiegłym sezonie w połowie kwietnia Wczoraj zjechałem do Valtournenche i o 10 rano było + 12 stopni i dywanik sztucznego śniegu na łąkach już krokusy w niższych częściach Zermatt podobnie, nawet kozice skubią trawkę ale znacznie lepszy śnieg na północnych zboczach Zermatt czarna Nationale pod wyciągiem Patroularve i rejon Hirli pod północną ścianą Matterhornu, można było pojechać conieco obok trasy miejmy nadzieję że zima jeszcze wróci w tym sezonie4 punkty
-
4 punkty
-
Super spotkanie i gorące pozdrowienia Paula, @marboru, @elosawa. Kiedy robiło się coraz cieplej i warunki się pogarszały wypad do Kazimierza nie tracił na atrakcyjności dzięki Waszej obecności. Będę wypatrywał Waszych planów narciarskich, żeby jeszcze wspólnie pojeździć. Dwa zdjęcia z rana i już bliżej końca.4 punkty
-
Kontynuując lutowy freeridowo/freetourowo/skiturowy wątek. Tym razem obejdzie się bez zgadywanek. Z względów pragmatycznych - nie sądzę aby ktoś z Was to zgadł. Planneralm - freeride i skitury (17-19.02.2019) Zacznę od oficjalnej mapki. Już ta mapka wydała mi się podejrzana bo przyjrzyjcie się jeszcze raz W zasadzie trzy urządzenia wyciągowe a 7 oficjalnych tras (i jeszcze podwarianty). Do tego 12 tras freeridowych!!! Patrząc na zwykłą mapę jest jeszcze lepiej bo wtedy widać jak wielki teren jest udostępniony. W dodatku wszystkie trzy wyciągi prowadzą praktycznie na grań. I oferują konkretne przewyższenia. Jeździć można dosłownie wszędzie. W dodatku jest bardzo fajna, urozmaicona konfiguracja terenu. Na potwierdzenie kilka fot. Tutaj mamy oficjalną off pistę nr 8. Jeszcze lepiej jest wejść (z buta) na szczyt (Glaserkopf) bo za przełamaniem zaczyna się nieoficjalny (jeszcze ciekawszy teren do jazdy) Ponieważ jednak z opadu sprzed paru dosłownie dni (kiedy to jeździliśmy na sąsiednim Reiteralm po pas w śniegu) nie tylko nic nie zostało ale nawet było wprost przeciwnie to postanowiłem zająć się przeglądem sąsiednich szczytów. Popatrzmy jeszcze raz na wycinek mapy 7 potencjalnych fajnych celów do zaliczenia! Przez następne trzy dni łączyłem więc freeridowanie z freeturowaniem. Po lewej Karlspitze (zrobiłem go dwa razy z obu stron) Drugi był Schreinl A tak wyglądała przejście między tymi szczytami. Tutaj zaczyna się zjazd do kotliny po drugiej (względem Planneralm) strony grani A tak ten zjazd wygląda z dołu. Teraz na prawo wyjście na przełęcz Goldbascharte. Jeszcze rzut oka za i przed siebie Na przełęczy już tylko rzut kamieniem dzieli mnie od przyjaznego Planneralm Patrzę na Schreinl (na którym przed "chwilą" byłem) i zjazd. Pierwszy dzień udał się znakomicie. W drugim postanowiłem zrobić zjazd z Karlspitze (wczoraj tylko przez niego przeszedłem). Jak widać nie jestem sam Pięknie widać tutaj (po lewej) kotlinowy układ ON Po zjeździe włażę na Jochspitze i robię parę zdjęć na grań. a tak wygląda Jochspitze ze zjazdu (bardzo fajnego). Reszta dnia to ośrodkowe freeride. Oglądam sobie zjechane szczyty i wyznaczam cel na jutrzejszy, krótki dzień. CDN3 punkty
-
Pozdrowienia z "chłopoka" jak mawia mój brzdąc. Trafił nam się nam piękny dzień dzisiaj. Jazda w pełnym słońcu od samego rana. Trochę wiało więc kilka kanap (tych starszych) nie ruszyło, reszta i gondole bez problemu. Kolejek praktycznie brak. Jedynie do szynobusa z Białej P. ustawiały się większe kolejki. Na górze jeszcze twardo ale czym niżej tym gorzej i na stromszych momentach robiły się miejscami spore muldy ale przy takiej widoczności to w zasadzie żaden problem. Mam nadzieje, że jeszcze do końca tygodnia zalicze kilka takich dni.3 punkty
-
Chyba coś się zmieniło, ponieważ obecnie niebieska na Juliany działa 🙂 i to mimo wiatru. Wczoraj także jak żółta stanęła to były złowieszcze komunikaty głosowe na miejscu, że nieczynna do odwołania, a za 0,5 godziny ruszyła3 punkty
-
3 marca Krynica, Słotwiny Finał Family Cup Wczoraj miałam grupę śmierci w swojej kategorii wiekowej.....dziewczyny na prawdę super jeżdzące, było nas 8 i od początku wiedzialam że nie mam większych szans....W pierwszym przejeździe na którejś z bramek widziałam dziury i kasze i chciałam to ominąć...zamiast wyżej najechać to nie wiem co ja zrobiłam, ale wyjechałam tak daleko od bramki ze aż sama krzyknęłam.....dziewczyny zrobiły po 38-39 sekund a ja 44....masakra, zalamałam sie...W drugim przejeździe pojechało mi się lepiej ale znowu miałam 44 sekundy....no cóż...zakończyłam na 7 miejscu.....Wygrała moja koleżanka z Suwałk, za nią koleżanka z Bytomia, 2 siostry z Wisły, dziewczyna z Gorlic i moja konkurentka z Przemyśla...słabo nam poszło, byłysmy troche rozczarowane, no ale taki jest sport Na otarcie łez dostałam puchar za I miejsce w pucharze Polski, zaliczyłam wszystkie eliminacje Pogoda dopisała, start był o czasie - 9.30, swieciło słonce, lekki wiaterek był, ale nie przeszkadzał w niczym, na stoku jakoś bardzo miękko nie było, pod spodem wychodził lód.... Były 2 trasy - dla dzieci z kategori A, B,C dziewczyn i od H w górę oraz druga od C chłopaków do G. Ta trasa"mniejsza" była dłuzsza niż w tamtym roku, co się podobało zawodnikom. Dzięki podzieleniu na 2 trasy zawody przebiegły szybko i sprawnie. na mniejszej trasie były rozgrywane jeszcze konkurencje rodzinne - 3 osoby z rodziny 2 przejazdy, a na duzej trasie snowboard. Pomiar czasu działał bez zarzutów, wszystko szło sprawnie, wyniki udało się ogarnąć dość szybko i bezproblemowo, chociaż nie obyło się bez kilku małych pomyłek, ktore szybko zostały sprostowane. Na szczęście na tych zawodach panuje rodzinna atmosfera(w końcu to family cup) Jakoś tak dziwnie, że już po finale....szybko strasznie to minęło. Mi jeszcze zostały 2 starty w MPA w piątek i finał w niedzielę....moze w sobotę jeszcze znajdę jakies zawody w okolicy w Pucharze Polski po sobotnich zawodach spadłam na 3 miejsce, brakuje mi 10 punktow do 2....nie widziałam jeszcze wynikow z wczorajszych eliminacji, wiec mozliwe ze spadne jeszcze bardzie:( no trudno... Jakoś nie mogę się pogodzić z myślą, że to już końcówka sezonu.... Gratulacje dla marionena i kowcia3 punkty
-
Dzisiaj z z Christofem zabawiliśmy się w zawody Hero Season Trophy Tour czyli pierwsze zawody cyklu o tytuł bohatera sezonu w poszczególnych ośrodkach TMR. Z rana na rozgrzewkę trochę pokręciliśmy się po Julianach, 4 i 7. Warunki dzisiaj poza pierwszymi zjazdami miękkie. Wiatr chwilami bujał gondolką i kanapami. Ale to nie on zamknął na jakiś czas zółtą kanapę, gdy byliśmy na Solisku. Ponoć czujnik temp. silnika wskazał jego przegrzanie. Początkowo chciałem iść z buta na Suche w kierunku zawodów, ale wybito mi to z głowy. Udało załapać się na 3 autobus i po kilkudziesięciu minutach byliśmy pod gondolą, a za chwilę na starcie zawodów. Tymczasem zółta kanapa ruszyła. Na zawodach wszytko poszło sprawnie, trasa niezbyt trudna. średnie czasy to 24-25 s, najlepsi 21-22 s. Mój czas to 27,a Christofa 25s z haczykiem. Drugi przejazd za godzinę, też poszło sprawnie. Bandy średniej wielkości, bez lodu. Po zawodach powtórka Julianów, Bieńkula (fajny warun) i koniec dnia. O 15 rozdanie nagród, niestety nie załapaliśmy się na pudło 😭 . właśnie zamknęli kanapę trzeba zastanowić się nad odszkodowaniem za straty moralne doznane na SMR transport do gondoli zawody season hero Bieńkula piękniejsze pudło3 punkty
-
Stoję i patrzę. Myślę czy ostatni raz widzę to miejsce. Takie małe i niepozorne. Ta mała stacja narciarska zagubiona gdzieś na pograniczu Beskidu Wyspowego i Gorców była moim ostatnim treningiem. Za tydzień będę jeździł w górach Elburs w północnym Iranie, a potem w ukraińskich Beskidach Skolskich. Zapewne w marcu i kwietniu jazda w naszych Beskidach będzie niemożliwa...jak zwykle. 3 lutego, w sobotę, spędziłem kilka godzin w Lubomierzu. Małej zapomnianej stacji narciarskiej w Małopolsce. Gdzie nielicznej garstce ludzi zapewnia wyjazd na górę 750 m wyciąg orczykowy z 1972 roku.3 punkty
-
trasa nr 6 to nie jest obecnie trasa, a jedynie większa część drogi dojazdowej do Hali Skrzyczeńskiej, która została przebudowana zanim ruszyła przebudowa ośrodka - po to żeby był możliwy dojazd ciężkiego sprzętu budowlanego na górę w trakcie inwestycji. Skoro w tak fantastyczną śnieżną zimę "trasa nr 6" jak tegoroczna nie była ani razu otwarta, to trudno oczekiwać że wciąż ma formalnie status trasy i kiedykolwiek będzie w przyszłości czynna, tym bardziej że jest również drogą dojazdową do kilku domów. Istnieje tylko czysto wirtualnie na mapach po to żeby sztucznie podbić ilość kilometrów tras w SON: dzięki niej i drugiej trasie widmo - czyli Zwalisko nr 3d - razem z COS i BSA da się zliczyć mityczne "ponad 40 km" na jednym skipassie - i jest ponad 40 km, a dokładnie 40 km i ... 200 metrów :) - no ale bez 6 i 3d zostaje 2,85 km mniej czyli czterdziestki+ nie ma. Ale warto podkreślić że w tym sezonie wszystkie z pozostałych były czynne, także i tak zdecydowanie jest gdzie pojeździć !2 punkty
-
Ładny film. Dalej z tego co piszesz mało rozumiem i wolę na tym wrażeniu poprzestać. M.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Są co najmniej dwa zaczepy powyżej Golgoty. Niziuteńkie betonowe słupy ze stalową pętlą.2 punkty
-
2 punkty
-
Chciałbym zobaczyć Twoja minę gdyby okazało się, że sprawca wypadku to np szanowany sędzia, działacz samorządowy czy polityk lub biznesmen. No tak, w Kijowie i Moskwie to siedzi samo zło! Urwał, co za stereotyp?2 punkty
-
Byłem wczoraj, rano tak do 10:30-11 stoki zmrożone, fajna jazda, potem odsypy, muldy, miejscami było ok nawet o 14 a miejscami tragedia - najgorzej końcówki tras 4,7, trasa 1 od połowy tragedia, miejscami wielkie kamienie. Na 10 przetarcia od rana na zakręcie za parkingiem na salmopolu. Na Golgocie od rana małe przetarcia, potem duże. W nocy nie było mrozu + dziś chyba jest słonecznie więc podejrzewam że wszystko płynie. Tyle o SMR. Byłem też na COS, tam był lepszy śnieg, na FIS na Grzebieniu i za Dolinami kamienie. Ogólnie było przyjemnie, ale uważam że to takie ostatki. Od 12 jazda nie sprawiała większej radości. Dziś zapewne dużo gorzej. Generalnie odradzam. Jak już to czekać aż przyjdą mrozy, w co wątpię tej zimy (przynajmniej w Beskidach).2 punkty
-
Cześc No wiesz moim zdaniem to raczej ubita trasa dla nart w ogóle jest czymś nienaturalnym, choć nam wydaje się inaczej. Pozdrowienia2 punkty
-
Widziałem telemark I poza trasa. Ludzie lubią rożne rzeczy. Każdy ma prawo wyboru 😉2 punkty
-
W moim przypadku to nie operacja, a zmiana terminu mnie wyautowała. Operacja była ustawiona tak żeby się "zmieścić" miedzy zawodami fatbajkowymi a Dolomitami. No cóż, wyszło inaczej. Rozumiem, że okoliczności się zmieniły, więc nie mam jakiś żalów, czy coś, żeby nie było... Ale przyszły rok zaplanuje inaczej, bo jak widać, jest tyle nieprzewidywalnych zmiennych, że nie warto nastawiac się na jakiś konkretny wyjazd, czy termin. Cóż, słoneczka i metra śniegu życzę.2 punkty
-
Cześć Darek😅 siedzimy sobie z Anią w gospodzie ( gorąco polecam, obsługa, jedzenie, cenai i wygląd) kolo Brzeska droga nr 75. Zagladamy na Skionline i najlepsza wiadomość jaka mogła się trafić. Góral wraca na narciarską ścieżkę. Rewelacyjna wiadomość, mogę oddać wszystkie dzisiejsze puchary za fakt, że możesz jeździć!!!!!!!!!!!🤙👏💪🏆🏆2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
Wolałbym mówić o szeroko pojętej technice alpejskiej gdzie są nawet takie mało eleganckie elementy (ale czasem niezbędne) jak obskok, ześlizg, przekładanka. Czasem czasu na manewr jest naprawdę bardzo mało. Miejsce też jest deficytowe - bywa mniej niż długość narty. To miałem na myśli mówiąc o trudniejszych miejscach. Nie mówiąc, że jeździ się po zastrugach, wywianiach i innych dziwnych śniegach. Tam but przyspawany do narty wydaje się jedyną szansą. Jestem pewien, że technika alpejska jest dużo bardziej uniwersalna od nordyckiej. O paradoksie, przy postępie w TLT jest też lżejsza. Ale nie będę polemizował na temat super funu jaki może dostarczać telemark. choć myślę, że jak byś pojechał na wykroty gdzie co kawałek są ścianki, pryzmy, garby, rowy to latając co i rusz w powietrzu odkryłbyś, że narty alpejskie też mogą mieć niezwykły wymiar 3D. Trochę mnie kusi aby zweryfikować ten telemarkowy fun - tyle tylko, że też mi szkoda tych paru dni gdzie przecież mogę gdzieś fajnie pojechać. No pożyjom uwidim. A ten filmik co go pokazałeś to masakryczna nuda jest! Dla mnie antyreklama Pozdro Wiesiek1 punkt
-
Myślę, że w kontekście Monte Rosa o "carving" nie chodzi .. a przy tekeranku o cięty nie trudno. M.1 punkt
-
Homeopatia. Małe ilości trucizny mogą pobudzać organizm i stymulowac mechanizmy obronne. Chlasnij się żyletka, wychlostaj pokrzywami, oblej wrzątkiem, podobnie pozytywny wpływ na ciało.1 punkt
-
Był wypadek, są konkretne zalecenia DT, których prawdopodobnie ... nie ma sensu realizować. Przyjedziesz raz na rok do Szczyrku i chcesz, aby dla Ciebie puścili 40-letnie orczyki, które powoli niestety przestają spełniać normy bezpieczeństwa. Nie znam sprawy dokładnie, ale z góry zakładam, że w tak zyskownym sezonie nikt nie będzie ryzykował prokuratora dla paru złotych więcej. TMR przygotował się solidnie do uruchomienia orczyków w tym sezonie. Ale nastąpiła katastrofa i pewnie - jak przypuszczałem zaraz po niej - były to ostatnie jazdy w życiu tych orczyków. Jeśli już inwestować, to nie w remont, ale w coś nowego. Co nowego? Ja bym wolał nowy orczyk, ale pewnie z rachunku ekonomicznego wyjdzie, że lepsza jest kanapa. Ot, tak chce klient. Główny klient. A zasad bezpieczenstwa w sezonie pełnym wypadków (dlaczego narciarze jeżdżą bez kijków, dlaczego jeżdżą w poprzek stoku) nikt nie będzie lekceważył.1 punkt
-
Co Ty @Kiki piszesz? Jakiekolwiek normy stężenia alkoholu we krwi czy wydychanym powietrzu to wielkości umowne, nic nie znaczące, poza oczywiście funkcja dyscyplinujaca czy wykorzystywana w karaniu, ubezpiecza ni itp. Są ludzie których reakcje niczym się nie różnią gdy mają 0 czy 1 promil, ale są i tacy, u których 0,1 promila powoduje wyraźne oznaki spowolnienia reakcji, zawroty głowy itp, czyli opicia! No i druga kwestia. Alkohol to nic innego jak trucizna. Tak wyszło, że chlamy go, uzależniamy się od niego,zadomowił się w naszej kulturze (!!!) i obyczaju. A mogło być, że zamiast alkoholu mogliśmy chlac np trojchloroetylen. Kop bez porównania większy, majaki i zwidy bez porównania lepsze. Jak na razie tri jest bez porównania tańsze. Same zalety. Może warto alko zastąpić tri gdy się jeździ na nartach. Po tri zamiast kolowatej głowy padania na twarz będziesz po drzewach jeździł, a i w chmury możesz odbić. No i nikt nie zarzucić żeś pijany.1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć A może Ci się kiedyś spodoba...? Nie dorabiam ideologii ale sam wiesz, że na nartach można się bawić przeróżnie. Dam znam pare osób, które na przykład jeszcze 5 czy 7 lat temu deklarowały, że nigdy poza trasą a teraz nauczyły się lepiej jeździć i nigdy ich na trasie nie ma na przykład... Pozdrowienia1 punkt
-
.. a ja przeczytałem ten wątek Młodej. Powiedziała : "xDe, pffff" .. umiarkowanie znam te teksty, ale ramionami wzruszyła wymownie. I ją rozumiem - sobotę spędziłem w Białce i "pfff" chciałem robić co chwilę. Tam trwa jakaś wojna - dźwięk karetek jak w oblężonym i bombardowanym mieście. Gdzie miejsce na piękno nart, jeżeli muszę jej powiedzieć "trzy metry od siatki twoje, oni się siatki boją to masz miejsce" Odnośnie Teleranka - można z tej techniki robić jakis religijny szał ale to sensu nie ma. Narty to narty. I tyle. M.1 punkt
-
1 punkt
-
No nareszcie! Jak dobrze Cie zobaczyć uśmiechniętego i na sztruksie! Wracaj do zdrowia jak najszybciej!1 punkt
-
Pod siedzeniami znajduje się płyta grzewcza, która jest zasilana przez szynoprzewody na stacjach (teoretycznie na obu - jak jest w tym przypadku to nie wiem, na pewno na dolnej) i być może na niektórych podporach. Kiedyś wrzucałem tu zdjęcie takiej płyty z kanapy na Wierch Pośredni. Na razie nie mogę go znaleźć1 punkt
-
1 punkt
-
Ponownie Kazimierz, ponownie mini WZF. Brać narciarska w centralnej Polsce się konsoliduje Dzisiaj kolejne forumowe narty w Stacji Narciarskiej Kazimierz. Rano -2 i szybki, zbity stok - później, ok 10:30 wyszło słońce i zaczęło mocno puszczać. Po wierzchu "rozsypany cukier", pod spodem twardo, lodowo. Narciarzy umiarkowana ilość, kolejek w zasadzie nie było - krótkie stanie co najwyżej 1, 2 minuty. Ten 31 dzień na nartach w sezonie tym razem z Paulą Warunki w zasadzie podobne do wczorajszych, z tym, że ok godziny 13 temperatura skoczyła już do +9 i zrobiło się już miękko, wiosennie. Dzisiaj również można w Kazimierzu testować za darmo narty Fischera. Umówieni byliśmy z Maćkiem, @elosawa a kolejnym forumowiczem, który nas rozpoznał na stoku, poznał się z nami był dzisiaj Konrad @wielofish, który by się trochę poślizgać przyjechał z Warszawy. Zdjęcie z Chłopakami, robiła Paula: Maciek SL Elan 165 (po lewej), Konrad GS 178 Rossi Hero (po prawej ode mnie na fotce) i ja na swoich nowych Stocklach GS 180... razem wyglądaliśmy chyba jednak zbyt groźnie jak na takie krótki górki Super fajny dzień, wspólna jazda, potem lunch i kawka. Przed Chłopakami jeszcze Livigno (M), Konrad (Kitz), my Dolomity. Świetny narciarski dzień, Koledzy - bardzo dobrzy narciarze, wesoło, beztrosko o nartach i naszych doświadczeniach. Super sympatyczne towarzystwo. Kolejny poznany forumowicz z centralnej Polski @wielofish - rośniemy, Centrum w siłę przy lobby Bielsko-Szczyrkowskim Spędzony bardzo miło czas i mamy nadzieję, że takie spotkania będą się zdarzały częściej - Dzięki Panowie za wspólne narty dzisiaj! Pozdrawiam marboru1 punkt
-
Na szczęście przestało padać i o 9:08 pierwsze przejście przez bramki na stacji Winterpol Karpacz Biały Jar (nie Kopa bo Zbyszek Nieczynny 😭😭😭). Karnety 4 godzinne i jazda. Przez pierwszą godzinę można było zjechać do samych bramek bez kolejki. Później kolejna godzina to 3 minuty stania, a od 11 do końca (12). Trasy wczoraj wieczorem lepsze - więcej lodu (takiego fajnego) i bez wolnego śniegu. Dzisiaj wolny śnieg. Dużo początkujących ale głównie na 3. 1 i 2 super ale krótko. Po 30 minutach zaczęło kropić ale szybko przestało. Później wyszło słońce i zrobiło się z +4 stopni +10 w słońcu. W dodatku wiał ciepły wiatr co jeszcze bardziej ociaplało. Dało się jeździć nawet przyjemnie ale długość i te tłumy królów pługu😤😤😤. Na 1 ok 11 zaczął wychodzić lód😀😀😀. Rzadko się cieszę z lodu ale na trasie "czerwonej" przyśpieszał on trochę i można było wyciągnąć kilka skrętów na nachyleniu 13 procent. Na dole słabo bo bardzo płasko i ten śnieg... Zaraz wstawię podsumowanie (moje) sezonu 2018/2019. Bo już kończę Żałuję że nie uda mi się nigdzie wyskoczyć w tym sezonie, ale od 14 sierpnia będę w Szczyrku więc może szusy w bikini???1 punkt
-
Dzień dobry. Dzisiaj szybki wypadzik na nielubiany przeze mnie Poniwiec- czego się nie robi dla rodziny Zameldowani na stoku o 8:10. Kupujemy karnety na 2 godzinki i lecimy. Warunki średnie. Na dole bardzo miękko, góra nie co lepiej, ale bez szału. Ogólnie mówiąc mięciutko. Ludzi mało, brak kolejek. Z każdą minutą narciarzy przybywało mimo wszystko jazda płynna, ciasno nie było. Pogoda- pochmurno, potem pojawiła się malutka mżawka. Godzina 10:10 kończymy jazdę. Warunki ciężkie, pojawiają się odsypy, a pod nimi lód. Dół bardzo mocno puszczał. Wypadzik jak zwykle udany, bez niespodzianek, polecam jechać ale tylko z samego rana i na dwie godzinki, nie wyobrażam sobie jeździć w późniejszych godzinach. To był jeden z ostatnich pobytów na stoku- wszystko zależy do warunków i pogody. Może jeszcze Kasprowy uda się zaliczyć, pożyjemy zobaczymy. Dziękuje za uwagę1 punkt
-
1 punkt
-
Tak się złożyło, że zamiast szusowania dziś w Krynicy, podglądam kumpli na kamerach. Cóż, wyjazd kolezenski odbywa się bez mojej osoby. Pojechali we czterech poszaleć na stokach i na dancingach. Szkoda ze mnie nie ma, bo miło byłoby spotkać się z Tobą Mariusz. Myślę że i z Anią, bo chyba jest z Tobą. Z całą pewnością w Krynicy jest także Zbyszek. Życzę Wam jak najlepszych miejsc w klasyfikacji zawodów. Trzymam za Was kciuki. Go! Go! Go!1 punkt
-
1 punkt
-
Twój post z 24 marca 2018r. maił zobrazować @krol44 warunki narciarskie w marcu. Była to odpowiedz dla @krol441 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Kiedyś tam byłem na treningach tyczkowych, nadal firma SkiSpa tam jeździ. Można tam też spotkać rozstawione tyczki przez amatorów. Klimat stacji też mi się podobał.1 punkt







