Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
29.02.2020 - 29.02.2020
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 29.02.2020 uwzględniając wszystkie działy
-
12 punktów
-
Dogrywka - Henryk Ski Szybka teleportacja i jestem w Krynicy. Mam chwilę więc wpadam wreszcie zobaczyć jak jest na Henryk Ski bo jakoś w minionych 20 paru latach nigdy nie miałem czasu. Ludzi zero, 20% zniżki na karnety więc jakoś przełknąłem fakt, że górka generalnie płaska poza początkowym fragmentem. Do tego doszedł wolny śnieg i szału nie było. Byłem, zobaczyłem i nie wrócę. Fajny ośrodek rodzinny i dla tych mniej zaawansowanych. W zasadzie to o wiele lepsza opcja niż stanie w kolejkach na droższych i krótszych Słotwinach…8 punktów
-
Kasina 28.02 W tym sezonie jeszcze tu nie byłem + vouchery z Grupona trzeba było wykorzystać. Na parkingu byłem pierwszy.😲 Jest na lekkim minusie i wkoło biało. Piersza godzina całkiem fajnie więc katuję GSy. Niestety w nocy śnieżyli i ratrakowali rano i jest od początku miękko. Potem tylko gorzej... cukier na lodzie, miejscami hamujący świeżo wyprodukowany śnieg, miejscami szybki "stary" śnieg - jest niebezpiecznie. Do tego doszły zawody młodzieżowe ale to nie było problemem bo frekwencja i tak OK a po zawodach na stoku pusto. Reasumując, minus za przygotowanie stoku.8 punktów
-
Dzisiaj trochę pokręciliśmy się po Chopoku. Niestety z powodu wiatru połowa wyciągów na północy nie działała. Na Zahradkach permanentna spora kolejka do jedynej czynnej "brązowej" kanapy. Wiatr na szczycie trochą ponad 100 km/h. Przejazd szczytowym trawersem 34c w kierunku "południa" przy -10, a odczuwalnych z pewnością -20 to było ciężkie doświadczenie. A na południu słoneczko, bez wiatru i umiarkowana ilość narciarzy. Wczesnym popołudniem wracamy na północ. Zjazd 1 do Priehyby w tajfunie po lodzie lub zwałach nawianego śniegu to też przeżycie dość ekstremalne. Chociaż tuż przed Priehybą wiatr cichnie i warunki stają się bardzo dobre. Jazdę kończymy kilkoma zjazdami 14 do Lucek. Wiele tras dzisiaj miało bardzo dobre warunki, ale w związku z wiatrem nie było jak się do nich dostać. Dzień kończymy w Liptowskim Mikulaszu w Route 66. 20200229_120225.mp4 20200229_123804.mp47 punktów
-
Montaż klipów narciarskich nie jest łatwy. Tym bardziej jest trudno, gdy materiału nakręconego ma się nie za dużo... Tym razem wykorzystałem niemal wszystkie ujęcia, które przywiozłem ze sobą do Polski ze słonecznych stoków Austrii. Montaż zajął 30 godzin 😮 Efekt? Zapraszam Was na niespełna trzy i półminutową podróż po Karyntii. Proszę o komentarze, uwagi... wskazówki @Piotr_67. @kmarcin - Wy trochę montujecie, bawicie się w te klocki, na waszej opinii i fachowym zdaniu mi bardzo zależy @Mitek jakieś uwagi do jazdy? Dzięki i pozdrawiam serdecznie marboru6 punktów
-
Jaworzyna 29.02 Wreszcie trafiłem na warun. Było genialnie do południa a i potem też OK. Owszem ludzi sporo ale uciekałem jak zrobiło się gęsto pod gondolą - z 1 na 2, potem 5, potem powrót na 1 i znów 2. Niestety był to dzień zawodów x 2 więc końcówka 1 mocno okrojona + ludziska walczący o życie na dole. Mam nadzieję, że pogoda pozwoli na marcowe nartowania na Jaworzynie bo bardzo to lubię. PS Zauważyłem, że mocno doinwestowali naśnieżanie - pozbyli się lanc i na samej trasie 2 naliczyłem koło 30 armatek. Lepiej późno ...6 punktów
-
Tak to "normalne", żeby oszukiwać i mieć w dupie klientów, a każdy kto się da złapać to frajer. Puknijcie się w głowę! Kolega Jan, być może nie ma dużego doświadczenia i nie siedzi od rana do nocy na kamerkach, ale to wcale nie znaczy, że ośrodek powinien robić go w konia.5 punktów
-
5 punktów
-
Skuszony nowym opadem wybrałem się dzisiaj na Pilsko. Dojazd z Katowic rano niecałe 2 godziny. Warunki na drodze dobre, mokro. Na parkingu 8:30. Kasują tradycyjnie 20 ale uwaga po 12:00 tylko 15. Na parkingu o 8:30 tylko 10 samochodów. Warunki super. Brakowało tylko przejaśnień, tak żeby można było kontemplować widoczki a nie domyślać się panoramek. Dodatkowo brak widoczności spowodował, że zaliczałem tylko te przecinki, które dobrze znam. Jest rabat na karnety. Od Szczawin w górę warunki (dla mnie) super tj 15-20 nowego na podkładzie. Poza, tam gdzie nie wywiane jeszcze więcej nowego. Miziowa -4/-5 , góra -6/-8, wiatr max 4 ms. 6 tka do Buczynki bez warunków. 4-ka do Szczawin OK. Kolejek brak. Od 12:30 do 13:00 mgła/chmury z gatunku tych co "konie duszą" Cały czas padało. Słyszałem narzekania, że miękko Parę fotek. Pozdrawiam mirekn5 punktów
-
Powiem tak. Właśnie wróciłem i wyjeżdżony jestem jak dzik. Od nocy opady śniegu w dzień też sypało. Dosypało ze 20 cm. Dodatkowo cały czas snieżą całą mocą i naprawdę jest dużo białego. Aczkolwiek tutaj pierwszy zarzut. Chyba nie powinno tak być że na wszystkich trasach snieżą na ludzi. Najlepsze trasy były dzisiaj do Soliska, zwłaszcza trasa nr 7. I tutaj drugi zarzut. Bankowo rano trasy nie były ratrakowane. Mi to aż tak bardzo nie przeszkadzało ale sporo ludzi (w tym moja żona) trochę się męczyło, ja tam lubię puch ☺ Boli zwłaszcza to, że gdyby rano odpalić ratraki byłoby idealnie. Nie wiem też czemu nie ubili chociaż kluczowej dla ośrodka trasy nr 3. Oficjalnie zamknięta, śniegu po kolana. Jako freeride super zabawa na mojej zabytkowej dlugiej narcie☺ Ale chyba nie o to chodzi. 😛 Podsumowując, dobrze nasmarowana, długa narta i można szaleć. Najlepsza dziś 7 1 też dawała radę. Na ściance trochę lodu bo zsuwacze zepchnęli. Freeride na zamknietej 3.5 punktów
-
Miało być Paso Tonale, miały być Włochy, miały być piękne długie trasy z widokiem na 3 tysięczniki. Niestety w życiu nie wszystko jest od nas zależne i czasem trzeba podjąć trudną, ale racjonalną decyzję. Z powodu paniki, która wybuchła we Włoszech, Austrii a ostatnio także w Polsce (oraz realnego zagrożenia złapania wirusa) anulowaliśmy nasz drugi wyjazd w Alpy. W 2 dni musieliśmy znaleźć szybkie zastępstwo. Nie chcieliśmy już jechać za granicę nie tylko z powodów paniki, ale także finansowych - nie było do końca wiadomo, ile pieniędzy uda się odzyskać z biura podróży. Na Podhalu byliśmy już w tym roku, w Krynicy byłem ja, w Wiśle byśmy się zanudzili, Szklarska za mała na tydzień. W związku z tym zostały dwie propozycje - Szczyrk i Zieleniec. Ceny właściwie podobne, więc wybraliśmy się tam, gdzie za te same pieniądze dostępnych jest więcej tras. I tym sposobem pierwszy raz trafiliśmy zimą w Sudety Dziś przyjechaliśmy już po 13, jednak nie planowaliśmy nartowania, dlatego przeszliśmy się na mały spacer. Uznałem jednak, że nie ma sensu siedzieć wieczorem w domu, dlatego wybrałem się na wieczorne 3h za 45zł. Z powodu braku połączenia wieczornego między ośrodkami, musiałem odpuścić Nartoramę. Nie będę opisywał warunków na każdej trasie, bo nie ma to sensu. Dlaczego? Wszystkie trasy powyżej drogi były pięknie zmrożone - widać, że za dnia cały czas panował tu lekki mróz lub ok. 0. Nie było zmrożonych grud śniegu, muld itp. (choć warto dodać, że przed 17 ratraki wylizały trasy). Za to poniżej drogi śnieg był już mokry, ciężki - pojawiły się także grudy zmrożonego śniegu. Ludzi umiarkowanie mało - kolejki na max. 1-2 minuty. Za to dość gęsto robiło się na trasie przy "szóstce" Winterpolu. Dałem radę mocniej przycisnąć narty, które aż się o to proszą, bo zostały naostrzone pod większym kątem Mam pytanko do stałych bywalców Zieleńca - jak się dostać z Nartoramy na Winterpol/Gryglówkę gdy nie działa wyciąg łącznikowy? Sporo jest tam podchodzenia? Z pozdrowieniem Marcin ~leitner (choć w Zieleńcu jestem niestety jedynym Leitnerem )4 punkty
-
Czwartek Śnieżnica z rana. U góry cukier na twardszym. U dołu stopniowo coraz bardziej mokry. Niecałe trzy godziny. I wolniutko 15 razy. Jedyne zastrzeżenia do własnych nóg. Wymiękały pod koniec na dole. Dzisiaj z miłą osobą dla podreperowania jej psychiki Mosorny Groń. Parę tygodni temu szarpnęło ją i kolano nieco spuchło. Boję się na Mosornym- mówi. I jeszcze te "przecinaki" walące z góry łukiem o promieniu 200 m. Stok podreperowany po opadzie z wczoraj i w nocy. Pierwsze zjazdy cudowne, prawie sztruks. Wietrzyk na wyciągu. Parking dokumentnie zaprany przez skiturowców. Zapychali skrajem stoku za linką do góry. Trzynaście km trasy, gdzieś w kierunku Polic. Na górze facet od gadek z programów "ski gdzieś tam" mobilizuje kolejnych docierających z dołu na Mosorny. Towarzyszka powiedziała pas po sześciu zjazdach. Jeszcze nie w formie. Ja - zupka, kawka i wracam na stok. W końcu trzeba wykorzystać piątaka na karnet. Śnieg zmiękł od wiatru z Babiej, stok bardziej lużny i trenuję to co szwankuje. Jak to dobrze, że miły człowiek mi kiedyś podpowiedział, że można nabyć narty z komórki. Całkiem tanio. Uwielbiam je. Tylko sezonu żal, szczególnie, że wyłożyłem niecałe dwieście Euro na zaliczkę w Ferienwonungu koło skoczni Kulm. I jedź tam człowieku. I zamykaj krany łokcierm... Ale może jeszcze Mosorny wytrzyma. COS w Szczyrku. Białka też ma podkłady solidne. I ma FIS. Więc odbijemy sobie ten Bad Mittendorf I okolice. A tak się dobrze zapowiadało dwa miesiące temu. Samo życie... Zdjęć nie zamieszczam. Wszytko jest w kamerze. A czego nie ma, to się wie z doświadczenia. Nie wybieram wyjazdu na pałę. Zagronie4 punkty
-
Ciekawe czy odważyli byście się tak powiedzieć ludziom w kolejce po reklamacje A co do prognozy to sprawdziliśmy Pokazywali u nich na stronie ze wiatr 25km/h a w porywach 75km/h To ci wszyscy narciarze mają wiedzieć co to znaczy? ze to juz moment żeby nie jechać? Skoro Wy którzy jesteście na bieżąco to wiecie to właściciele ośrodka nie wiedzą? Nie mogą napisać nam laikom? Czy o co chodzi?4 punkty
-
Jaworzyna dziś po południu,ściągnęły mnie tu eliminacje MPA, wieczorny slalom przy swietle. Bardzo wypasione zawody w sensie sponsorów i rozmachu,przeważnie natrafiają na pogodowe przeciwności losu.Spadło nagle dziś ok.15-20 cm świeżego,ciężkiego śniegu,czyhającego z boku w formie wysokich band na nasze wiązadłą,gdy ktoś opuści zalodzoną rynnę.Dlatego chyba znany bielski doktor od wiązadeł wystawił do gonitwy swą żonę,niegdyś znaną narciarkę,samemu pozostając w cieniu... Co jakiś czas zamieć śnieżna nawiedzała trasę,ale wszystko się dobrze skończyło.Jutro gigant,ma być w słońcu.Jeśli ktoś się wybiera,gorąco polecam,ta pora to zawsze najlepszy okres Jaworzyny,ze śniegiem a bez ludzi...4 punkty
-
Witam, Tak się pechowo składa - że dzisiaj była druga z rzędu sobota z niezłym śniegiem ale dużym wiatrem i już po godz. 10 zamknęli krzesełka - czy ktoś wie czy posiadaczowi sezonówki przysługuje jakaś rekompensata jeśli kolejny raz wyciągi był zamykane już rano z powodu wiatru i trzeba było wracać do domu?3 punkty
-
@JC rozważ proszę opcję zakładania nowych wątków tylko przez osoby, które mają przynajmniej kilka, 5-10, postów na forum, tak jak to jest często na innych forach. Przecież takie nowe wątki zakładane przez osoby, najczęściej sfrustrowane jakimś faktem, niczego nie wnoszą, a zwykle dublują tematy już istniejące, a "nowi" poza wyrzuceniem z siebie niezadowolenia i tak dalej nie uczestniczą w innych wątkach forum, a wielokrotnie nie ma ich też w tych przez siebie założonych. Jak już chcą wylać swoje żale niech to zrobią w już istniejących tematach odpowiednich do danego ośrodka czy regionu i nie robią niepotrzebnego bałaganu.3 punkty
-
To forum jest coraz bardziej śmieszne. A rejestracja tylko po to żeby zapytać jw. godna pozazdroszczenia.3 punkty
-
~~Gerald Czy gdzieś pisałem, że można ich pozwać o pół bańki odszkodowania? Nie o sytuacje prawną chodzi w tym wątku. Można co najwyżej nad nią ubolewać, z drugiej strony prawo nie może nas przed wszystkim zabezpieczyć. Jedna "gównoburza" nic nie zmieni ale tysiące, doprowadziłby do znacznych zmian lub upadłości. W naszym interesie jest piętnować wszelkie postawy ośrodków, polegające na robieniu narciarzy w balona. Niezależnie od ich zgodności z przepisami.3 punkty
-
Cóż? Na zakończenie niemal każdej naszej, razem z Paulą przygody z nartami, na alpejskich stokach - robię klip. Klip SkiSafari Karyntia obejrzycie w najnowszej odsłonie mojego bloga, pod linkiem: Zapraszam do obejrzenia i komentowania. marboru3 punkty
-
Nie abym się czepiał ale ja już wczoraj wiedziałem, że przynajmniej połowa ośrodka jak nie więcej nie będzie działać. Czy wy ludzie nie monitorujecie prognoz? Wydaje mi się, że są jakieś granice frajerstwa.3 punkty
-
Już wczoraj było to wiadome, czytaj prognozy kolego. Oni mają biznes, Ty masz głowę od myślenia...3 punkty
-
3 punkty
-
Złoty Groń dzisiaj od rana zawody GS do 12. Warunki rano ciężkie. W kasie stosowną informacja. I rzeczywiście stok zmuldzony świeżym opadem nocnym. Dla wielu takie warunki to walka o życie. Na szczęście z każdą chwilą poprawiały się. Po 12 na stoku zdecydowanie mniej ludzi i warunki znośne. Ogólnie spadło ponad 10 cm śniegu. Jutro mogą być genialne warunki. Cztery godzinki fajnie spędzone. Następnę nartowanie najprawdopodobnie dopieroj w przyszłym sezonie 😭3 punkty
-
3 punkty
-
Podobno do 3 razy sztuka, za 3 razem w takiej sytuacji sezonowka na następny sezon gratis 😀2 punkty
-
@Marcin33 w sumie nie bardzo wiem do kogo ty to piszesz ale jak tu inni się wyznali robisz chyba sam gnój na innym forum gdzie nie małe grono ma cię powyżej uszu. Ktoś też sugerował byś wziął leki na tą swoją przypadłość. Traktowałem to jak taki żarcik ale jak widzę mocno się myliłem. Na przyszłość cytuj czyjąś wypowiedz to łatwiej będzie wiedzieć do kogo piszesz. A może ty forum pomyliłeś...2 punkty
-
@Spiochu no ale nie ma orczyków i lasu też w najbliższym czasie nie "postawią. Rozumiem, że bronisz sprawy ale ja osobiście mam już dość i takich klientów i takich turystów zarazem. Taka akcja z wiosny na jednym z obiektów. Zapowiadane gwałtowne burze i faktycznie zjeżdzamy z 1300m na 1100 co zajęło z niecałe pół godz a na górze było całkiem niżle. Walnęło ze sporymi wyładowaniami, gradem, wiatrem. Po godz przestało ale nadal spory wiatr i ciągle się kotłuje. Gość z obsługi górnej stacji 1000 razy mówi tym debilom, że nie ma zgody z dołu na uruchomienie a ci nadal do niego z pretensjami i dość niemiłymi tekstami. Jak by im faktycznie kazał iść w dół spacerkiem te 1,5 km to by go chyba zlinczowali. Ci co byli tymi prawdziwymi turystami albo spokojnie czekali albo jak większość już podchodzili pod dolną stację. Pora na zainteresowanie gdzie się jedzie i jak to wszystko funkcjonuje.2 punkty
-
"SNOW EXPO na śniegu" odbyła się w ośrodku narciarskim Czarna Góra Resort. "SNOW EXPO na śniegu" to największe w Polsce multitesty narciarskie. W trakcie ostatniej edycji można było przetestować nowe kolekcje nart, które będą dostępne w sklepach w przyszłym sezonie. Wszystkim chętnym udostępniono bezpłatnie narty i deski snowboardowe wiodących producentów sprzętu narciarskiego. Była okazja sprawdzić na śniegu narty: Nordica, Blizzard, Dynastar, Rossignol, Voelkl, Majesty, Elan, Kneissl, Wedze.2 punkty
-
"Pokazywali u nich na stronie ze wiatr 25km/h a w porywach 75km/h" pamiętajcie w uproszczeniu, jak wiatr w porywach ma powyżej 65 km/h mogą zamyknąć wyciągi oczywiście ważny jest jeszcze kierunek wiatru ale jak jest w porywach 70 km/h to zamykają bez względu na kierunek (info uzyskane od obsługi)2 punkty
-
I kto to pisze... Wyrzucony ma choć tyle honoru, że nie wchodzi ponownie oknem jak go drzwiami wywalili. Jeszcze tu będzie za nim tęskno bo wzajemne klepanie się po ramieniu jak wydać problemy nie potrwa długo. Też mnie wnerwiał czasem ale wyrzucenie go to w dłuższej perspektywie spory minus. Zawsze wiedziałem, że w tym rejonie naszych gór wieje więcej niż gdzie indziej i ta zima też to potwierdza. To jest szalenie trudne miejsce na biznes narciarski. Do braku śniegu, mrozu, wody oraz innych plag Egipskich dochodzi permanentny okres zamykania z powodu wichur. Trochę posypało, w tygodniu mało ludzi, zbliża się weekend i trzeba zamykać bo wieje... Coraz bardziej dochodzę do wniosku, że chyba tylko ktoś kto ma "nieliczone pieniądze" mógł tu zainwestować. Z tego powodu szacunek dla naszych sąsiadów.2 punkty
-
Dopisze kilka słów do tematu gdyż sam stoję przed przed dylematem i decyzją opłaconego wyjazdu w Alpy, może nie włoskie ale tuż przy samej granicy ,i teraz pytanie; tak jak nie którzy tutaj koledzy mają podejście lajtowe do tematu ,czy również mając na uwadze własne dziecko,też bez żadnego zawachania podjęliby decyzje wyjazdu ,osobiście sam o siebie nie muszę dbać i się obawiać ,ale o rodzinę i dzieciaka chyba już tak ,gdyż rodzic podejmuje za dziecko decyzje i bierze odpowiedzialność w całości za jego zdrowie2 punkty
-
Może inaczej, jeżeli nie ukrywa, to jeszcze gorzej. Wtedy wychodzi na to że nasze Państwo jest tak nieudolne, że tych przypadków nie potrafi zdiagnozować. Sorry, nie jesteśmy zieloną wyspą, jak od kilku lat próbują nam wmówić.2 punkty
-
2 punkty
-
W tym rejonie tutaj: https://lawinenwarndienst.ktn.gv.at/ Szczerze mówiąc dziwne to stopniowanie, działają mocno asekurancko. Prawie cały czas 2/3, często kompletnie nie adekwatne do realnej sytuacji. Ostatnio 3 dni na anko jeździliśmy na 3, początkowo się bałem ale po chwili stwierdziliśmy że zagrożenia praktycznie nie ma. I tak było do trzeciego dnia, przy bardzo ciepłym dniu i stoku południowym ok 40 stopni nachylenia, świeża warstwa zrobiła się tak ciężka i miękka że wyglądało jakby zaraz miało pojechać. Od razu najbezpieczniej jak się dało odjechalismy, jako że była 13 i mieliśmy dość pojechaliśmy do auta. Za 3h ogłosili 2 stopień, dla mnie kompletnie bezzasadnie. Jak to w górach bardzo dużo trzeba samemu ogarniać. Teren ogromny powyżej 3000, a komunikat jeden więc łatwiej dać trójkę dla całości i mieć ręce czyste. Szkoda bo liczyłem że Karyntia będzie tym lepiej zarządzać.2 punkty
-
Byłem kilka dni na nartach, a Wy w tym czasie napisaliście z 15 stron o koronowirusie. Na Zachodzie będą się bawić, żyć jak dotychczas. a w Polszy tylko blady strach i siedzenie w domu. W końcu wirus dotrze i tutaj, a śmiertelność będzie 3x wyższa, bo wszyscy wyniszczeni stresem i brakiem słońca.2 punkty
-
Miało być Pilsko, ale czas nie pozwolił.... A było całkiem sympatycznie i bez kolejek w Szczyrku Jak w nocy wszystko pięknie ratraki ubiją 🙄 i się solidnie zwiąże to będzie jutro jazda Już przebieram nogami Bo dziś było trochę turowania w sprzęcie zjazdowym że względu na świeży opad Oczywiście pojeździłem i to solidnie2 punkty
-
Sygryda Storrada, czy ktoś zna tą postać historyczną? Córka Mieszka I i Dobrawy Przemyślidanki czeskiej księżnej, siostra Bolesława Chrobrego, ale przede wszystkim spleciona losami z kilkoma państwami europejskimi. Królowa szwedzka, duńska, norweska i angielska. Na przełomie X i XI wieku, jedna z najbardziej wpływowych postaci ówczesnego świata. Jej polskie imię Świętosława. Skandynawski przydomek Storrada - „Dumna”, "Harda". Nassfeld – zaskakuje podobnie jak polskiego pochodzenia, wpływowa, historyczna Królowa. Karyntia może być dumna posiadając taki ośrodek i śmiało mogę napisać, że jest to diament w koronie stacji narciarskich tego regionu Austrii. Drugi dzień jest równie radosny jak pierwszy. Wstajemy rano i czujemy się rozgrzani, pełni wigoru i chęci do dalszej jazdy. Śniadanie jemy w pośpiechu, cieszymy się słonecznym porankiem i to jeszcze bardziej nas pobudza do działania. Kawa… tak, ta chwila z magicznym napojem jest jedynie chwilą, krótkiej pauzy i zadumy. Jedziemy! Z Villach do celu mamy ponad godzinę drogi. Wykorzystujemy ten czas na posłuchanie audiobooka „Królowa” drugiej części, po „Hardej” powieści Elżbiety Cherezińskiej. Na miejscu, w Tropolach jesteśmy tuż przed uruchomieniem tutejszej gondoli. I całe szczęście, bo Nassfeld jest sporym ośrodkiem, i by dostać się na górę szybko, trzeba być wcześnie, by nie wpaść w dużą kolejkę do gondoli. Na parkingu również byliśmy jednymi z pierwszych i mimo, że mieliśmy niewielką drogę do pokonania, do stacji dolnej, to podwozi nas te kilkanaście metrów kolorowy wagonik podpięty do olbrzymiej maszyny Catepilara. Nassfeld - cześć 1 Jesteśmy na górze! Minęliśmy dwie stacje pośrednie i wspięliśmy się do Kofel Center. Tutaj przywitały nas monumentalne, brązowe "kloce". Widok w stronę doliny, z której przybyliśmy: Gondola: Rozglądamy się po okolicy i już wiemy, że będzie to świetny narciarsko, ale również krajobrazowo dzień. Ruszamy na trasy. Paula po każdym zakończonym fragmencie zjazdu uśmiecha się i cieszy jak dziecko. Narty trzymają, jest doskonale! W którą stronę jedziemy? Kierujemy się do wschodniej części ośrodka, w stronę terenów wokół Gartnerkofel 2195 m npm. Tutejsze trasy narciarskie robią na nas kolosalne wrażenie. Jazda na nich jest szybka, bezpieczna, długa. Jest szeroko, a trasy wypieszczone przez ratraki. Wciągamy się w stronę imponujących swą urodą skał. Znajdujemy się teraz w punkcie, z którego widać niemalże wszystkie tereny narciarskie Nasffeld. Nasz wzrok przykuwają widoki, tutejsze przestrzenie oraz horyzont olbrzymich gór po stronie włoskiej tutejszej granicy. Nie bylibyśmy sobą gdybyśmy się nie wcisnęli w tutejszą panoramę Potężne szczyty i granie w oddali powodują, że robimy dłuższą przerwę by wczuć się w miejsce. Cieszymy się napełnieni pozytywną energią gór. Sięgamy wzrokiem i obiektywem aparatu fotograficznego daleko, daleko do Italii. Przyciąga niczym magnes najbliższa nas formacja skalna Gartnerkofela... Z innej perspektywy wygląda imponująco! Brązowe, masywne, olbrzymie skały... Wychwytujemy wzrokiem dzieło doskonałego rzeźbiarza jakim jest natura. Jeździmy na nartach w obrębie tej części stacji narciarskiej. Kilka razy pokonujemy tutejsze trasy. Robimy zdjęcia ale również kręcimy ujęcia do naszego klipu z wyjazdu. Przyśpieszamy, bo do odwiedzenia inne trasy, inne miejsca w ośrodku. CDN1 punkt
-
Pisze tu żeby się przestrzec przed tym co się dzieje w Szczyrku, po kolei: -wczoraj na stronie zapraszają na weekend po opadach śniegu - na stronie od 5.30 rano pokazują czynne 10/10 wyciągów - przyjeżdżam przed 8 a mam ponad 2h jazdy - kasy nieczynne bo nie wiadomo czy w ogóle otworzą - w końcu otwierają kasy i sprzedają karnety - w kolejce do gondoli nakazują żeby się przemieszczać do Soliska - wszyscy jada na Solisko. - po 30 minutach zamykają żółte krzesło - po 1h zamykają niebieskie krzesło - efekt 0! wyciągów czynnych - do kas ustawia się ogromna kolejka z pretensjami i reklamacjami /dantejskie sceny/ - do skibusow kolejki bo ludzie zostali uwięzieni na solisku Współczuję tym którzy przyjechali z dziećmi Ogólnie dno.. nigdy wcześniej takich rzeczy tu nie było żeby żaden! wyciąg nie dzialal Nigdy więcej tam nie pojadę.1 punkt
-
Samo kasłanie może nie być wystarczająco wiarygodne. Należy przyjść kacu, mieć świeżo pokrojoną cebulę pod szyją i pieprz drobno zmielony w małej fiolce dla odpowiedniego efektu wizualnego, smarkowego i kichającego. Nie zaszkodzi jeszcze jakaś kurteczka z południowego tyrolu, może być ta z konkursu od JC.1 punkt
-
Ja tam niczego nie mylę. Po co komu kwestie otwarcia czegokolwiek jak prawdopodobnie będzie zamknięte? Innymi słowy przy takich warunkach zapobiegliwi ludzie albo nie jadą w omawiany rejon na narty albo udają się gdzie indziej. Tym bardziej jak mają do zrobienia z 2 godz jazdy.1 punkt
-
Nie. Wystarczy zrobić ośrodek narciarski w stylu "supermarketu". Potem reklamy. "Nowoczesność". To wystarczy żeby oduczyć ludzi myślenia. Na orczykach by jeździło.1 punkt
-
Panowie spokojnie bo patrzeć na to trudno, tak duża polaryzacja poglądów wylewa się z powyższych postów.1 punkt
-
Chorowałeś kiedyś na grypę? Jeśli tak, to również zarażałeś. W związku z tym pytanie: masz pewność, czy wszyscy, których teoretycznie mogłeś zarazić, wyzdrowieli? ...Czy może jednak nie masz pewności i przez przypadek uśmierciłeś jakąś staruszkę, na którą kichnąłeś w autobusie? Sumienie myślę, że raczej masz spokojne... Zadam Ci jeszcze jedno pytanie - czy jesteś pewien, że już w tej chwili ktoś Ciebie nie zaraził tym "medialnym" koronawirusem? Na zakupach, na stacji benzynowej (wczoraj, dzisiaj rano)? Jeśli nie masz tej pewności - to unikaj Ludzi, bo możesz już w tej chwili być potencjalnym zabójcą nie zdając sobie z tego sprawy.1 punkt
-
W Polsce odwołuje się imprezy masowe, ze względu na Koronawirusa...a oglądam sobie teraz na Eurosporcie 1 zawody Puchary Świata, z Austrii... i kibiców narciarstwa alpejskiego aż pęka w szwach na trybunach Nie ma jak zdrowe podejście1 punkt
-
A co Ci się na Henryku nie spodbali? Stok w środku miasta, brak parkingu, wolne dwa krzesła, dość wąska trasa, no i może zbyt łagodna.Mnie tam wszystkie te niedogodności jakoś nie przeszkadzały. Oczywiście ze Arena ma bez porównania lepsze wyciągi, parking, bary, serwis, kible, większa roznorodnosc (jakby to nie zabrzmialo) tras. Bylem ostatnio dwa dni w Krynicy. Nie zgodzę się z opinią ze na Arenie po godz 10 stok był zryty. Nie robiłem zdjęć ale mógłbym udowodnić, że i po 12 można znaleźć jeszcze ślady sztruksu. W środę rzeczywiście padał deszcz i jazda nie należała do przyjemności. Gdy temperatura wynosi plus 5 stopni trudno spodziewać się zmrozonego śniegu, ale żeby pisać o zrytym stoku. Cóż, w tym roku zanosi się ze ta moja Krynica pozostanie najlepszym ośrodkiem narciarskim jaki zaliczylem. Val di Sole pójdzie się pie... bo ekipa się rozleciala z uwagi na koronawirusa.1 punkt
-
Mój kolega,pracujący jako instruktor narciarski w Livigno ,właśnie dzwonił i powiedział,że wszystkie polskie grupy zrezygnowały i odwołały przyjazd.W przeciwieństwie do innych nacji zachodnich,które przyjeżdżają nartować,jakby nigdy nic.Został biedak bez pracy przez 2 tygodnie i postanowił zjechać do kraju.Zadzwonił,by uprzedzić rodzinę o pr\zyjeździe,a ta : "ani nam się waż,nie chcemy Cię tu widzieć,bo przywieziesz nam koronawirusa"...1 punkt
-
Im później, tym lepiej. Mimo wszystkich wad nasze społeczeństwo potrafi się zdyscyplinować i przygotować na nadejście wszelkich kataklizmów. Dzisiaj w moim mieście ( pewnie nie tylko moim) kuratorium na Librusie opublikowało zalecenia dla rodziców, w tym te o zaopatrzeniu pociech w żele antybakteryjne do rąk. Oto efekt z dwóch hipermarketów i trzech wiodących drogerii: Na szczęście są, w strefach przykasowych.1 punkt
-
Żeby zjechać żółtym, od końca wyciągu trzeba podejść w lewo patrząc na szczyt, praktycznie pod lewy krzyż na grani. Narty na plecach, raki i przejście granią ok 200m, ewentualnie trawersowac pod skałami 200m🙉 Tam zaczyna się zjazd w dół, ogolnie przyjemny ale jest kilka wąwozów takich jak żleby z dużym nachyleniem.1 punkt
-
Dzisiaj udało się trochę pojeździć do południa w iście zimowej scenerii. Na przemian trochę przejaśnień ze śnieżycą. Trójka do gondoli i ósemka do Soliska z Pośredniego oficjalnie zamknięte. Mimo to zaryzykowaliśmy jazdę ósemką i dało się zjechać bez strat. Trochę przewężeń, zlodowaceń, ale do ominięcia i to wszystko. Mimo to słusznie zamknięta. Dziesiątka z Pośredniego wąska do połowy, potem już szeroko. 1, 2, 3B,4, 7 całkiem spoko warunki, kilka cm swieżego śniegu na zmrożonym podkładzie plus hamujące mokrawe plamy pod działającymi niektórymi lancami. Kamienie jakoś schowały się i nie stanowiły żadnego problemu. Ludzi na tyle, że kolejek brak. Hitem jednak były pieczone ziemniaczki w barze na jedynce polane robionym na miejscu sosem czosnkowym, pychota.1 punkt







