Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      31

    • Liczba zawartości

      5 316


  2. mifilim

    mifilim

    Użytkownik forum


    • Punkty

      24

    • Liczba zawartości

      1 824


  3. leitner

    leitner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      4 153


  4. koliber

    koliber

    Użytkownik forum


    • Punkty

      13

    • Liczba zawartości

      1 756


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 01.03.2020 w Odpowiedzi

  1. Wszystko chodzi ,trochę wieje ale chyba nie ma tragedi,jeszcze 😬 Warunki b.dobre Twardo ale nie lodowo
    16 punktów
  2. Dolni Morava, niedziela (1 marca). Wszystko 5/5. Nie przeszkadzała nawet nieczynna czarna trasa. Nie pierwszy już raz, naturalny śnieg na polach pojawił się tuż po minięciu granicy. To samo zjawisko występuje i w Czechach i w Słowacji i to od wielu lat - jakaś magia. Śnieg chyba nas nie lubi. Za to w Czechach krajobraz zimowy, gdzie by nie spojrzeć. A na trasach śnieg dość miękki, wiosenny, ale to tak jak lubię. Pogoda umiarkowana, podobnie jak ostatnio na Czarnej Górze - lekkie zachmurzenie, czasami się przejaśniało, a czasami popadał krótko drobny śnieg. Pierwsze 3 zjazdy na wolniejszej kanapie "U Slona" (trasa czerwona) - bardzo szeroka, świetna do carvingu. Potem przeniosłem się na wyprzęganą, by raz przejechać się całą niebieską (a właściwie złożoną z 8-ki, 5-ki oraz szerokiej końcówki czarnej). Jak już ktoś wspominał wcześniej, właściwa trasa niebieska to nie jest wąski łącznik jak na Czarnej Górze, ale też nie pełnowymiarowa trasa - nieco węższa niż ta ze Zbójnickiej Kopy w Szczyrku. Natomiast wystarczająco rozładowuje ruch Natomiast czerwona ze szczytu Slamnika na sam dół (czyli trasy 4 i 3) to coś pięknego. Wymagająca, prowokująca do szybkiej jazdy, z lekkimi trawersami raz na lewo, raz na prawo. W kolejkach nie stało się dziś prawie wcale, z wyjątkiem talerzyka na szczyt (0-5 minut). Za to w restauracjach trudno o wolne miejsce, nawet o wczesnej porze. Mnóstwo atrakcji zarówno narciarskich (snowpark, choć nieczynny) i poza-narciarskich (Sky Walk, Alpine Coaster na całej długości kanapy, park linowy, place zabaw przy górnej i dolnej stacji). Jedyną drobną wadą jest wysoka cena karnetu, zwłaszcza 4-godzinnego - 750 koron.
    13 punktów
  3. Jaworzyna 29.02 Wreszcie trafiłem na warun. Było genialnie do południa a i potem też OK. Owszem ludzi sporo ale uciekałem jak zrobiło się gęsto pod gondolą - z 1 na 2, potem 5, potem powrót na 1 i znów 2. Niestety był to dzień zawodów x 2 więc końcówka 1 mocno okrojona + ludziska walczący o życie na dole. Mam nadzieję, że pogoda pozwoli na marcowe nartowania na Jaworzynie bo bardzo to lubię. PS Zauważyłem, że mocno doinwestowali naśnieżanie - pozbyli się lanc i na samej trasie 2 naliczyłem koło 30 armatek. Lepiej późno ...
    10 punktów
  4. Miało być Paso Tonale, miały być Włochy, miały być piękne długie trasy z widokiem na 3 tysięczniki. Niestety w życiu nie wszystko jest od nas zależne i czasem trzeba podjąć trudną, ale racjonalną decyzję. Z powodu paniki, która wybuchła we Włoszech, Austrii a ostatnio także w Polsce (oraz realnego zagrożenia złapania wirusa) anulowaliśmy nasz drugi wyjazd w Alpy. W 2 dni musieliśmy znaleźć szybkie zastępstwo. Nie chcieliśmy już jechać za granicę nie tylko z powodów paniki, ale także finansowych - nie było do końca wiadomo, ile pieniędzy uda się odzyskać z biura podróży. Na Podhalu byliśmy już w tym roku, w Krynicy byłem ja, w Wiśle byśmy się zanudzili, Szklarska za mała na tydzień. W związku z tym zostały dwie propozycje - Szczyrk i Zieleniec. Ceny właściwie podobne, więc wybraliśmy się tam, gdzie za te same pieniądze dostępnych jest więcej tras. I tym sposobem pierwszy raz trafiliśmy zimą w Sudety Dziś przyjechaliśmy już po 13, jednak nie planowaliśmy nartowania, dlatego przeszliśmy się na mały spacer. Uznałem jednak, że nie ma sensu siedzieć wieczorem w domu, dlatego wybrałem się na wieczorne 3h za 45zł. Z powodu braku połączenia wieczornego między ośrodkami, musiałem odpuścić Nartoramę. Nie będę opisywał warunków na każdej trasie, bo nie ma to sensu. Dlaczego? Wszystkie trasy powyżej drogi były pięknie zmrożone - widać, że za dnia cały czas panował tu lekki mróz lub ok. 0. Nie było zmrożonych grud śniegu, muld itp. (choć warto dodać, że przed 17 ratraki wylizały trasy). Za to poniżej drogi śnieg był już mokry, ciężki - pojawiły się także grudy zmrożonego śniegu. Ludzi umiarkowanie mało - kolejki na max. 1-2 minuty. Za to dość gęsto robiło się na trasie przy "szóstce" Winterpolu. Dałem radę mocniej przycisnąć narty, które aż się o to proszą, bo zostały naostrzone pod większym kątem Mam pytanko do stałych bywalców Zieleńca - jak się dostać z Nartoramy na Winterpol/Gryglówkę gdy nie działa wyciąg łącznikowy? Sporo jest tam podchodzenia? Z pozdrowieniem Marcin ~leitner (choć w Zieleńcu jestem niestety jedynym Leitnerem )
    7 punktów
  5. Co tu dzisiaj porobić żeby było aktywnie, takie pytanie sobie zadałem spojrzałem za okno śniegu brak to trza rower odkurzyć🚲, plan- lekki rozruch po Słowińskim Parku Narodowym😜
    7 punktów
  6. Ustrzyki Dolne Gromadzyń 29.02 - czyli pozytywne zaskoczenie O stacjach na Podkarpaciu trzeba pisać, bo na forum są kompletnie zapomniane a zupełnie niesłusznie. Co prawda ostatnio Ustrzyki pojawiały się od czasu do czasu w relacjach, ale dobrych wrażeń nigdy za wiele. Zaczynamy - słoneczna sobota z piękną zimową scenerią praktycznie już od okolic Rzeszowa. Tak, rano śnieg leżał już na przedmieściach! Ustrzyki Dolne wyglądały bajkowo, ośnieżone drzewa, śnieg na ulicy... Ostatnio coś takiego widziałem... w sumie nie tak dawno w Beskidzie Niskim. Tak, na południu Podkarpacia jest zima. O nowościach na Gromadzyniu pisał już kolega @tresor tutaj: więc nie będę się powtarzał. Krzesełko to naprawdę nowa jakość i myślę, że stacja ma potencjał na podkarpacką wersję Master-Ski w Tyliczu. Dawno tu nie jeździłem, bo ta góra nie miała nic do zaproponowania - niewygodny orczyk i taka sobie trasa. Krzesło dodało jakości. Trasę poszerzono, przeprofilowano, chociaż otwarta była tylko jej część. Stara część w okolicach ciągle stojącego orczyka jest zamknięta i stoi przy niej zakaz jazdy poza trasą. Ok, teraz nacieszmy oczy, a potem ciąg dalszy mojego wywodu: Stacja z dołu prezentuje się tak: Warunki, jak widać, marzenie. Biało i bez niespodzianek. Tuż przy stoku są domki, które można wynająć: Tak się prezentuje Gromadzyń w niemal pełnej krasie. Na górze spokojne nachylenie, idealne do rozpędzenia się, potem spory kawałek pochyłości aż do ścianki w okolicach pierwszego domku a na dole wytracamy prędkość. Cały czas panuje lekki mróz, ale słońce operuje fantastycznie. Można się opalać na krześle. Kilka osób widocznych na tym zdjęciu to kolejka do bramek. Chociaż przypuszczalnie połowa z nich tylko tam stoi i robi zdjęcia Słowem - kolejek brak! Widok z góry trasy. Po prawej zamknięta trasa i stary orczyk, którego podstawy ładnie odmalowano i nie wygląda na zabytek Na tych ściankach można się całkiem przyzwoicie rozpędzić. Jest szeroko, twardo, śnieg naturalny niestety szybko został rozjeżdżony, ale pod spodem została warstwa "betonu" i on wytrzymał do końca dnia. To co widać na zdjęciach to najgorszy stan trasy. Żadnych muld, kamieni itp. Niemal idealnie. Po godzinie 13 na górnym peronie i w okolicach bramek śnieg puścił, tzn. zrobił się cukier. Z tym, że na górze było to zaraz po zjeździe z krzesła a na dole zaraz przed bramkami. Do pominięcia. Widok na zaplecze gastronomiczne. Te budynki bliżej to karczma, kasa i budka ratownika. W tym rejonie jest też nieczynny dolny peron podwójnego orczyka (do którego zresztą podjeżdżało się lekko pod górę, może ktoś pamięta ? ), wyżej budynki pizzerii i drugi, w którym kiedyś była wypożyczalnia. Co jest teraz to nie wiem, bo tam nie byłem. Tamte budynki z kolei stoją przy krótkim, ćwiczeniowym orczyku, w łagodniejszej części trasy. Łagodny orczyk znajduje się trochę wyżej, niż karczma i wykorzystywały to dzieciaki do saneczkowania Karczma jest przyjemna i klimatyczna a wrażenia ze zjedzenia żurku "pod emzetką" niezapomniane Podsumowując: wyjeździłem się konkretnie, trochę z "winy" stacji. Dostępne karnety to - 3 godz. - 60 zł oraz 5 godzin - 75 zł. Trzy godziny to za mało Gromadzyń ma potencjał - dojazd z Rzeszowa to trochę ponad 2 godziny, z Sanoka, Przemyśla i Krosna jeszcze mniej. Górka - tak jak pisałem - jest materiał pod rozbudowę. Obecne trasy to niestety trochę za duży przeskok pomiędzy tą ćwiczeniową a główną. Przydałoby się coś "pośrodku", niebieska, spokojna trasa. Właściciele dbają o trasy, ceny są normalne, tylko trzymać kciuki za powodzenie!
    6 punktów
  7. 6 punktów
  8. Nogi mi odpadają, bo jeździłem od 9:30 do 21:10. Relacja krótka - mam nadzieję, że foki wynagrodzą Za dnia raz świeciło słońce, raz prószył śnieg. Zmienna pogoda, ale nieustannie z dodatnią temperaturą spowodowała, że od rana szybko tworzyły się muldy. Do 14 kolejki tylko na wyciągach i krzesełku Mieszko oraz szóstka Winterpol (nie wiem jak na Nartoramie). Kolejki jednak były niesamowicie krótkie - max. 5 minut a zazwyczaj 2-3. Do innych krzesełek na bieżąco. SZOK! Jako, że dziś niedziela, wybraliśmy się na Mszę do lokalnego kościoła na godz. 12. Domyślaliśmy się, że nie będziemy jedynymi, którzy wpadli tam prosto ze stoku, ale jakie było nasze zdziwienie, gdy zobaczyliśmy w przedsionku kościoła stojaki na narty! W środku jakieś 80% osób było w butach narciarskich. Ciekawe doświadczenie Po przerwie pojechaliśmy na stok na końcu świata, czyli jedyny działający w Zieleńcu wyciąg orczykowy. Dojazd na ten stok był właściwie dojściem - ze 100 m trzeba było przejść na piechotę. Co jednak najważniejsze, na stoku było pusto a na orczyku jeździło się fantastycznie Kręciliśmy się po całym ośrodku. W końcu rozdzieliliśmy się i udałem się w poszukiwaniu fajnego dojazdu do Nartoramy. Dawno nie jeździłem tyle w lesie! Na samej Nartoramie strasznie rozorane trasy. Było już pusto, ale widać, że za dnia było jeżdżone. Zaskoczyło mnie to, że kolej krzesełkowo-gondolowa ma niecałe 800 m, a najdłuższy zjazd może liczyć prawie 3km! Gdy wracałem, było już ciemno, a chciałem sprawdzić inne połączenie niż marsz przy nieczynnym wyciągu. No i wjechałem w las... Nie widziałem ani nart, ani drzew, ani śniegu Nie wiem co mi strzeliło do głowy (tzn wiem - chęć adrenaliny ). Nie wiem jakim cudem, ale udało się bezpiecznie dojechać do końca. Na ostatnie 3h pojeździłem jeszcze między Mieszkiem a Gryglówką, najwięcej czasu spędzając na 4-osobowym krześle Winterpolu. Z narciarskim pozdro Marcin ~leitner
    5 punktów
  9. Czarny Groń - wielki powrót Niemal po dwóch latach wróciłem dzisiaj (z córą) na Czarny Groń. Przerwa była spowodowana ograniczoną funkcjonalnością ośrodka. Historia chyba znana i nie ma po co streszczać. Ważne, że pomarańczowa szóstka od połowy lutego znowu działa i Czarny Groń powraca u mnie na czoło listy "stacje narciarskie godzinę drogi od domu". Co dzisiaj ciekawego u Pingwina w okolicach Andrychowa? 1. Co do warunków i frekwencji banał. W nocy solidny plus, w dzień okolicach 10C, więc wyratrakowane stoki nie miały prawa długo trzymać. Szczególnie czerwona już po godz. 10 była mocno zmęczona życiem. Około 11:00 pełny parking główny i zapełniał się parking dolny przy wypożyczalni. Stok bardzo zagęściła zorganizowana grupa dziecięca w sile, co najmniej 40 sztuk. A jak na tutejszą długość i szerokość tras to naprawdę duża liczba. Momentami trzeba było na nich bardzo uważać. Zauważyłem, że zmęczona życiem czerwona dała się tym dzieciakom mocno we znaki. Sporo z nich schodziło z nartami w rękach poddając się w trakcie zjazdu. Nie dziwię się. Szczególnie w okolicach knajpy było dosyć ciężko. 2. Trasa niebieska w górnej i końcowej części oddana do użytku tylko w niepełnej szerokości. Zarządzający w tym roku nie mieli pewności, co do tego czy górny wyciąg w ogóle będzie otwarty, więc nie przykładano się do naśnieżania tej części ośrodka. Jeżeli wiosna ruszy z kopyta, to może być ciężko utrzymać tę trasę do splasha planowanego za trzy tygodnie. 3. Działa nartostrada pozwalająca ominąć najtrudniejszy odcinek czerwonej trasy, a przy okazji stanowiąca (w połączeniu z trasą niebieską) najdłuższy wariant przejazdu na Czarnym Groniu. Jak dla mnie, zawsze było to fajne urozmaicenie. 4. Czarny Groniu świetnie, że wróciłeś w pełnym zakresie. Oby tak już zostało. Może uda mi się jeszcze raz przyjechać tu w marcu. Niedługo po starcie na czerwonej oczywiście warun petarda. Śniegu jest tam naprawdę dużo. Potem było już znacznie gorzej ale to żadna nowość. Mocno dodatnie temperatury i całkiem solidne nachylenie to najlepszy przepis na warunki tylko dla orłów. Dzisiaj pogoda była dla mnie nieco złośliwa (zresztą jak zawsze ostatnimi czasy). Znaczna część pobytu przy pełnym zachmurzeniu, rozpogadzało się w trakcie, a całkiem słonecznie zrobiło się przy naszym wyjeździe. No i chyba ulubione miejsce wszystkich fanatyków technicznej strony wyciągów narciarskich. Jest jeszcze gdzieś w Polsce miejsce gdzie przecinają się dwa krzesła? I przy okazji. Nigdy na to nie zwróciłem uwagi, choć byłem tu wielokrotnie. Na tabliczce informacyjnej pomarańczowej kanapy jest info, że wybudowano ją w 2009 r.? Naprawdę tyle lat to stało nieużywane? Z tego co pamiętam wyciąg działa od 2015 lub 2016 r. Chyba, że pamięć mnie zawodzi.
    5 punktów
  10. Widzę, że już się relacja pojawiła, ale parę słów ode mnie też. Dziś każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Z rana twardo (ale bez lodu), miejscami sztruks potem sypki miły puch i na końcu bardzo miękko. Do tego widoczki piękne i momentami słońce. Super dzień. Przede wszystkim właściwie pustki. Zjazd do kanap na bieżąco. Większość czasu to z żoną w gondoli czy na kanapie jechaliśmy sami. Niestety po wczorajszej wichurze ubyło dużo śniegu więc nie wytrzyma to zbyt długo. W paru miejscach przecierki i przewężenia które jednak nie psuły zabawy z jazdy. Większość tras w takim stanie: Było jednak kilka takich miejsc:
    4 punkty
  11. Dzisiaj trochę pokręciliśmy się po Chopoku. Niestety z powodu wiatru połowa wyciągów na północy nie działała. Na Zahradkach permanentna spora kolejka do jedynej czynnej "brązowej" kanapy. Wiatr na szczycie trochą ponad 100 km/h. Przejazd szczytowym trawersem 34c w kierunku "południa" przy -10, a odczuwalnych z pewnością -20 to było ciężkie doświadczenie. A na południu słoneczko, bez wiatru i umiarkowana ilość narciarzy. Wczesnym popołudniem wracamy na północ. Zjazd 1 do Priehyby w tajfunie po lodzie lub zwałach nawianego śniegu to też przeżycie dość ekstremalne. Chociaż tuż przed Priehybą wiatr cichnie i warunki stają się bardzo dobre. Jazdę kończymy kilkoma zjazdami 14 do Lucek. Wiele tras dzisiaj miało bardzo dobre warunki, ale w związku z wiatrem nie było jak się do nich dostać. Dzień kończymy w Liptowskim Mikulaszu w Route 66. 20200229_120225.mp4 20200229_123804.mp4
    4 punkty
  12. Znów zawitałam na Bałkany, tym razem zimą. Zapraszam do lektury kolejnej odsłony bloga - z największego ośrodka narciarskiego w Kolašinie, w paśmie górskim Bjelasica:
    3 punkty
  13. Jaworzyna 01.03- znów ale inaczej Dzisiejszy dzień był diametralnie inny. Pochmurno, ciepło, a w prognozie jeszcze deszcz ... 😕 Rano jak zwykle góra - dół trasą nr 1 na GSach. Jest zaskoczenie na plus - śnieg dziś szybszy ale na dole już miękko. Potem tradycyjnie przeskok na 2. Ludzi zdecydowanie mniej ale najlepsze przede mną 😜. Koło 12 zaczyna padać śnieg i to coraz intensywniej. Na górę schodzi też mgła. Mimo tego jeździ mi sie świetnie. U góry jest nawet warstewka puchu, niżej ćwiczę jazdę na GSach po lekko zrytym stoku na zmianę z jazdą po lodowej ścieżce wyslizganej przez szuraczy. Ludzi coraz mniej. Im gorzej tym lepiej. Koło 14 musiałem zmienic narzędzie pracy na RTMy i dalej do roboty. Śnieg na koniec odpuszcza ale to nie ma znaczenia bo i tak ubranko z wierzchu kompletnie mokre. Było super!. Parafrazując klasyka, nie ma złych warunków, jest tylko zły ubiór i charaktery (czy jakoś tak ). pod koniec dnia zawitałem na 5 - jakoś tak pusto było mały bonus - wycieczka z dołu piatki drogą na parking pod gondolą. Trochę trzeba było popracowac ... tłumy na trasach powrót zimy
    3 punkty
  14. Wczoraj na Siglanach w Wiśle odbywał się Puchar wójta gminy Pawłowice w GS. Piszę o tym dlatego, że.. wziąłem w nich udział To były moje pierwsze zawody, w końcu się przełamałem i po prostu pojechałem "zobaczyć". Cel był jasny - nie wypaść i nie być przy tym ostatni w swojej kategorii (18-30 lat) - udało się to zrealizować Trasa Trasa z góry Konkurencja może nie była z najwyższej półki, ot niedzielni narciarze (bez urazy dla nikogo - po prostu luźna atmosfera bez napinki) i takich było z 70%. Ale kilku zawodników jechało w gumach, ochraniaczach itp co mogło wskazywać że są obeznani z tematem j to głównie z takimi przegrywałem. Wrażenia z jazdy? Cóż, płaski stok, bramki rozstawione bardziej jak na SL, bez żadnych podkręconych. Największą trudnością była totalnie zniszczona trasa już po kilku przejazdach. Moja kategoria jechała jako ostatnia także była walka by utrzymać się w rynnie. W drugim przejeździe już trochę zaryzykowałem i uzyskałem wg mnie zadowalający czas 38,4 (zwycięzca miał 35,9), większość osób miała ponad 40s. Na starcie Podsumowując, jestem podjarany tematem🙃 Od teraz będę się starał startować jak najczęściej Oczywiście na razie w jakiś "niedzielnych" zawodach. Nie mam zamiaru kompromitować się na MPA I po zawodach Pozdrawiam
    3 punkty
  15. @JC rozważ proszę opcję zakładania nowych wątków tylko przez osoby, które mają przynajmniej kilka, 5-10, postów na forum, tak jak to jest często na innych forach. Przecież takie nowe wątki zakładane przez osoby, najczęściej sfrustrowane jakimś faktem, niczego nie wnoszą, a zwykle dublują tematy już istniejące, a "nowi" poza wyrzuceniem z siebie niezadowolenia i tak dalej nie uczestniczą w innych wątkach forum, a wielokrotnie nie ma ich też w tych przez siebie założonych. Jak już chcą wylać swoje żale niech to zrobią w już istniejących tematach odpowiednich do danego ośrodka czy regionu i nie robią niepotrzebnego bałaganu.
    3 punkty
  16. Pisze tu żeby się przestrzec przed tym co się dzieje w Szczyrku, po kolei: -wczoraj na stronie zapraszają na weekend po opadach śniegu - na stronie od 5.30 rano pokazują czynne 10/10 wyciągów - przyjeżdżam przed 8 a mam ponad 2h jazdy - kasy nieczynne bo nie wiadomo czy w ogóle otworzą - w końcu otwierają kasy i sprzedają karnety - w kolejce do gondoli nakazują żeby się przemieszczać do Soliska - wszyscy jada na Solisko. - po 30 minutach zamykają żółte krzesło - po 1h zamykają niebieskie krzesło - efekt 0! wyciągów czynnych - do kas ustawia się ogromna kolejka z pretensjami i reklamacjami /dantejskie sceny/ - do skibusow kolejki bo ludzie zostali uwięzieni na solisku Współczuję tym którzy przyjechali z dziećmi Ogólnie dno.. nigdy wcześniej takich rzeczy tu nie było żeby żaden! wyciąg nie dzialal Nigdy więcej tam nie pojadę.
    2 punkty
  17. Flachauwinkl koniecznie połącz z Zauchensee, to tylko przejazd busem pod autostradą a ośrodek według mnie o wiele lepszy i wyżej położony.
    2 punkty
  18. @Sportego360 fajny plan, tylko chyba nie na koniec marca? Te ośrodki niskie (wyłączając lodowiec). Sam planuje wyjazd w okolicach 20...ale to będzie Tyrol, tam w razie czego można uciekać wysoko - wybór spory.
    2 punkty
  19. @mifilim Lord SkiVader 🤪🎿
    2 punkty
  20. Świetna sprawa z tą sprawdzalnością pogody na stronie firmy. Jak będę szedł w góry to skorzystam z podobnej opcji. Przecież nie ma nic bardziej profesjonalnego i sprawdzonego. Dalsza cześć wypowiedzi to jak z tymi "reklamacjami" w Tatrach co to nie wiedzieli, że idzie noc i trzeba pokonać jeszcze z 10km. Nie każ mi proszę nazywać tego dosłownie bo się obrazisz. Góry cechuje zmienność warunków i często działa to w jedną i drugą stronę. Gdyby wczoraj napisali na zapas, że zamkną a dziś wiatr był słabszy to by było pomstowanie w drugą stronę. Już mnie tak wnerwiacie niektórzy, że głowa mała. Jak pisałem nie tak dawano, że powinni zamykać jak są za duże przetopy to blokuje samodzielne decyzje i bronię komuś frajdy z jazdy. Sami ciągniecie tam jak pszczoła do miodu kiedy są najtrudniejsze warunki a potem płaczecie na forach. Nie trzeba nic piętnować bo oni mają na Was wywalone i to konkretnie. Trzeba ich nauczyć wynikiem finansowym czyli nie korzystać. Rejon Skrzycznego to bardzo trudny teren gdzie często wieje częściej i mocniej od innych rejonów. Pora za te kilka lat wyciągnąć wnioski.
    2 punkty
  21. Powiem tak. Właśnie wróciłem i wyjeżdżony jestem jak dzik. Od nocy opady śniegu w dzień też sypało. Dosypało ze 20 cm. Dodatkowo cały czas snieżą całą mocą i naprawdę jest dużo białego. Aczkolwiek tutaj pierwszy zarzut. Chyba nie powinno tak być że na wszystkich trasach snieżą na ludzi. Najlepsze trasy były dzisiaj do Soliska, zwłaszcza trasa nr 7. I tutaj drugi zarzut. Bankowo rano trasy nie były ratrakowane. Mi to aż tak bardzo nie przeszkadzało ale sporo ludzi (w tym moja żona) trochę się męczyło, ja tam lubię puch ☺ Boli zwłaszcza to, że gdyby rano odpalić ratraki byłoby idealnie. Nie wiem też czemu nie ubili chociaż kluczowej dla ośrodka trasy nr 3. Oficjalnie zamknięta, śniegu po kolana. Jako freeride super zabawa na mojej zabytkowej dlugiej narcie☺ Ale chyba nie o to chodzi. 😛 Podsumowując, dobrze nasmarowana, długa narta i można szaleć. Najlepsza dziś 7 1 też dawała radę. Na ściance trochę lodu bo zsuwacze zepchnęli. Freeride na zamknietej 3.
    2 punkty
  22. Cerna hora- 20.02 No niestety bądź stety zawitaliśmy znowu tutaj. Dlaczego? Otóż okno pogodowe spowodowało iż w Pecu zabraklo miejsc parkingowych, skibusy były przepełnione, a na trasach na prawdę tłoczno. Uznaliśmy, że wracamy do Cernej. Tutaj się okazuje, że brak miejsc parkingowych!! Jedziemy do Cerny Dul. Tutaj to samo, w tył zwrot. Ponownie do Cernej. Koniec końców parkujemy w Svoboda nad Upon i szybko do Skibusa. Startujemy z Gondoli o godzinie 10:35. Pogoda? Słoneczko temperatura ok 0. Podchodzimy do Gondoli i kolejka na 30 min Pozdrowienia dla Szczyrku Na Nasze szczęścia tuż przy wejściu do Gondoli pogoda się załamała, przyszedł wiatr i zrobiło się pochmurno Ale nam to nie przeszkadza i śmigamy dalej. Warunki dobre, ale pojawiają muldy. Na trasach duża frekwencja. Jazda na bieżąco, kolejki w zależności od wyciagów. Hofmanky Express 3-4 min. Protez 2-7 min. Gondola 10-30 min. Niestety kolano bardzo dokucza. Noc była ciężka, ale jakoś daję radę. Zaczął sypać śnieg, a co za tym idzie frekwencja zmalała. Warunki coraz gorsze. Jedynie górne części tras się dobrze trzymały, niżej już spore muldy. Dobre warunki nadal w dolnej części trasy 5a. Ze zjazdu do wyciągu Protez zrobił się kabaret. Śnieg mokry, sypki i 0.5 metrowe miejscami muldy. Co zaś coś, przynajmniej jazda bez kolejek. Koniec końców kończymy jazdę. Godzina 16 schodzimy do Skibusa. Miłe zaskoczenie- Pan z ośrodka stał na przystanku i pomagał by każdy wsiadł do odpowiedniego busa. 16:20 jesteśmy z powrotem przy aucie. Wracamy do Szklarskiej na obiadokolację Wieprzowina po Karkonosku- polecam! Podsumowując. Dzisiaj się trochę pobawiliśmy kamerą, ale i fajnie pojeździliśmy pomimo silnego bólu kolana. Warunki śniegowe jak i pogodowe były bardzo dobre. Niestety trochę późno trafiliśmy i trasy były już zmęczone. To już koniec, z powodu kolana nie będzie już ostatniego dnia na nartach- w planach był Harrachov. Postanowiliśmy udać się na termy Następnego dnia się spakowaliśmy i wynieśliśmy z hotelu. Jedziemy na dwie godzinki na Termy Cieplickie. Wygrzaliśmy i zrelaksowaliśmy się. Teraz powrót do Szarej Rzeczywistości. Wypadzik bardzo udany, a pogoda na szczęście się nie sprawdziła Dziękuje za uwagę.
    2 punkty
  23. Też polecam, jest mnóstwo Tutoriali w sieci. Chodź słyszałem też wypowiedzi, że Sony za słabo się rozwija i jest już na równi pochyłej kosztem na przykład Premiere pro i after effects. Z darmowych to DaVinci Resolve oraz HitFilm 3. Czasami trzeba się ugiąć by coś wprowadzić nowego do filmu
    1 punkt
  24. Tak tylko patrząc to środa Kaprun i sobota Kitzsteinhorn to ten sam ośrodek. Poza tym Schladming na ostatni dzień a nawet na pół, w dzień wyjazdu jak piszesz, to nawet części nie zjedziesz. A szkoda bo ośrodek zacny.
    1 punkt
  25. Wzajemnie powodzenia @marboru w Twoim wypadzie.
    1 punkt
  26. Chętnie bym wysłał swoje popierdółki, ale to są tylko pamiątki i wątpie by były jakąś inspiracją dla ciebie😄 Mi się bardzo podobają ujęcia, jak ktoś za kimś jeździ do tego z dobrym stabilizatorem. Ja jestem zwolennikiem prostych efektów i cięć. Nie lubię editów pod dubstep itp i multum dziwnych efektów. Ale według mnie podstawa to jest dobrze jeżdżąca ekipa. Wtedy jest duże pole do popisu. Do montażu używam Premiere pro i jestem bardzo zadowolony, tzn dużo można zdziałać od kolorków po stabilizację. A ustawien jest duzooo. Do tego after effects i prawdziwe perełki można stworzyć. PS mimo wszystko wrzucam link: https://www.youtube.com/channel/UC5n6u69g_DrIxgSOJdVgFzQ
    1 punkt
  27. Wydaje mi się, że powinieneś spróbować zmontować coś z ujęciami w czasie jazdy. Chodzi mi o to żeby kamerę zamontować na kask, a nie kręcić ze statycznej pozycji. Dodało by to filmikom dynamiki. Hero 8 ma świetną stabilizacje, także ujęcia na pewno byłyby bombowe. Widać, oboje śmigacie bardzo fajnie także można by było kręcić ujęcia z bardzo bliskiej odległości od siebie ( Dobrze jeździcie także nie powinno być kraksy 😀) . No i może spróbować innej muzyki, jakaś szybsza, bardziej dynamiczna. Dodatkowo ujęcia można do niej próbować synchronizować co też dodaje atrakcyjności filmikom. Zerknij też na mój kanał, może znajdziesz troszkę inspiracji. Głównie filmik z Solden, Ski Amade i Dolomity. Tam przykładałem się do editu. https://www.youtube.com/user/dobo077 Kolejna sprawa to przejścia pomiędzy klipami. Jak są wszystkie takie same to filmik staje się bardzo monotonny, czasem warto coś pokombinować. Co do programu to polecał bym Sony Vegas, najlepiej najnowszą wersję. Licencja jest dosyć droga, ale jeżeli nie masz z tym jakiś problemów to można pobrać w internecie za free. Minus Vegasa jest taki, że z początku wydaje się trochę skomplikowany i troszkę trzeba poczytać i pooglądać na YT żeby dobrze sobie z nim radzić.
    1 punkt
  28. Jeszcze masz w okolicy ośrodek gdzie właśnie odbywa sie PŚ mężczyzn - Hintersdoter.
    1 punkt
  29. Wystarczy chcieć. Akurat dzisiaj się pojawiły oferty. Tylko wypadałoby przejrzeć forum, a nie zakładać nowy temat. O trop nietrudno.
    1 punkt
  30. @marboru Na swoje kłopoty z nieobsługiwanymi formatami możesz sprawdzić darmowy program który ma dużo opcji i obsługuje wiele formatów - DaVinci Resolve.
    1 punkt
  31. 1 punkt
  32. Zdecydowanie popieram. Ortografia ponad koronawirusa.
    1 punkt
  33. Hej Marcin. Na początku jest płasko,później górka,zmęczyć się można.Można wjechać w las,żeby nie podchodzić.Pamiętam, że ścieżka w lesie była wyjeżdżona,więc nie powinieneś mieć problemu z trafieniem w to miejsce. Miłego wypoczynku i oby łącznik działał.
    1 punkt
  34. Nawet nie czytam wszystkiego bo szkoda czasu. Wirus który wyróżnia się jako jedyny z grupy pewnymi cechami, nie ma lekarstwa, szczepionki... do tego jak coś nasza służba zdrowia a niektórzy sobie bimbają i robią jaja. Coś nieprawdopodobnego. Napisał ale nie wypada. Jak widać mamy niby XXI wiek a mentalnie tkwimy nadal w Średniowieczu. Panika jest zła tak samo jak niewiedza i ignoranctwo ale chwała opatrzności bo gdyby ten wirus był bardziej agresywny i "mądry" ucząc się mutować pokonując kolejne bariery to byśmy naprawdę mieli przerąbane biorąc pod uwagę poziom rozumowania niektórych uczestników tematu.
    1 punkt
  35. Jeśli dobrze rozumiem, to oczywiście ośrodek nie złamał żadnych punktów regulaminu ani prawa. Ale jeśli w momencie jasnych prognoz, z których wynika, że koleje będą zamknięte, ośrodek zaprasza do przyjazdu oferując świetne warunki, to coś tu jest nie tak. Myślenie "nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi" widać jest dość mocno zakorzenione u niektórych, M.in. z takich to powodów od dwóch lat staram się za bardzo nie jeździć do Szczyrku na narty. W marcu wybiorę się tylko symbolicznie na jeden dzień.
    1 punkt
  36. Zaraziło się pewnie parę tysięcy albo i więcej - trzysta wykryto. Za to u nas szaleje wirus dysortografii.
    1 punkt
  37. @Spiochu no ale nie ma orczyków i lasu też w najbliższym czasie nie "postawią. Rozumiem, że bronisz sprawy ale ja osobiście mam już dość i takich klientów i takich turystów zarazem. Taka akcja z wiosny na jednym z obiektów. Zapowiadane gwałtowne burze i faktycznie zjeżdzamy z 1300m na 1100 co zajęło z niecałe pół godz a na górze było całkiem niżle. Walnęło ze sporymi wyładowaniami, gradem, wiatrem. Po godz przestało ale nadal spory wiatr i ciągle się kotłuje. Gość z obsługi górnej stacji 1000 razy mówi tym debilom, że nie ma zgody z dołu na uruchomienie a ci nadal do niego z pretensjami i dość niemiłymi tekstami. Jak by im faktycznie kazał iść w dół spacerkiem te 1,5 km to by go chyba zlinczowali. Ci co byli tymi prawdziwymi turystami albo spokojnie czekali albo jak większość już podchodzili pod dolną stację. Pora na zainteresowanie gdzie się jedzie i jak to wszystko funkcjonuje.
    1 punkt
  38. "wiatr 25km/h a w porywach 75km/h" Z punktu widzenia górskiego to nie najgorsze warunki do turystyki. Nie znając działania SMR, ani specyfikacji technicznej wyciągów, nie spodziewał się problemów. Jeszcze kilka lat temu w Szczyrku, w takich warunkach, problemu nie było. (orczyki i więcej lasu)
    1 punkt
  39. Czwartek Śnieżnica z rana. U góry cukier na twardszym. U dołu stopniowo coraz bardziej mokry. Niecałe trzy godziny. I wolniutko 15 razy. Jedyne zastrzeżenia do własnych nóg. Wymiękały pod koniec na dole. Dzisiaj z miłą osobą dla podreperowania jej psychiki Mosorny Groń. Parę tygodni temu szarpnęło ją i kolano nieco spuchło. Boję się na Mosornym- mówi. I jeszcze te "przecinaki" walące z góry łukiem o promieniu 200 m. Stok podreperowany po opadzie z wczoraj i w nocy. Pierwsze zjazdy cudowne, prawie sztruks. Wietrzyk na wyciągu. Parking dokumentnie zaprany przez skiturowców. Zapychali skrajem stoku za linką do góry. Trzynaście km trasy, gdzieś w kierunku Polic. Na górze facet od gadek z programów "ski gdzieś tam" mobilizuje kolejnych docierających z dołu na Mosorny. Towarzyszka powiedziała pas po sześciu zjazdach. Jeszcze nie w formie. Ja - zupka, kawka i wracam na stok. W końcu trzeba wykorzystać piątaka na karnet. Śnieg zmiękł od wiatru z Babiej, stok bardziej lużny i trenuję to co szwankuje. Jak to dobrze, że miły człowiek mi kiedyś podpowiedział, że można nabyć narty z komórki. Całkiem tanio. Uwielbiam je. Tylko sezonu żal, szczególnie, że wyłożyłem niecałe dwieście Euro na zaliczkę w Ferienwonungu koło skoczni Kulm. I jedź tam człowieku. I zamykaj krany łokcierm... Ale może jeszcze Mosorny wytrzyma. COS w Szczyrku. Białka też ma podkłady solidne. I ma FIS. Więc odbijemy sobie ten Bad Mittendorf I okolice. A tak się dobrze zapowiadało dwa miesiące temu. Samo życie... Zdjęć nie zamieszczam. Wszytko jest w kamerze. A czego nie ma, to się wie z doświadczenia. Nie wybieram wyjazdu na pałę. Zagronie
    1 punkt
  40. Tak to "normalne", żeby oszukiwać i mieć w dupie klientów, a każdy kto się da złapać to frajer. Puknijcie się w głowę! Kolega Jan, być może nie ma dużego doświadczenia i nie siedzi od rana do nocy na kamerkach, ale to wcale nie znaczy, że ośrodek powinien robić go w konia.
    1 punkt
  41. Mój kolega,pracujący jako instruktor narciarski w Livigno ,właśnie dzwonił i powiedział,że wszystkie polskie grupy zrezygnowały i odwołały przyjazd.W przeciwieństwie do innych nacji zachodnich,które przyjeżdżają nartować,jakby nigdy nic.Został biedak bez pracy przez 2 tygodnie i postanowił zjechać do kraju.Zadzwonił,by uprzedzić rodzinę o pr\zyjeździe,a ta : "ani nam się waż,nie chcemy Cię tu widzieć,bo przywieziesz nam koronawirusa"...
    1 punkt
  42. Po nocnych opadach mojej furmance tylko uszy widać z czego wydaje się być bardzo zadowolona Łomnica od gondoli w górę dzisiaj stała. Inni też stali albo leżeli a kto chciał to jeździł. Warunki po nocnych opadach średnie. Na ściankach muldy były utrapieniem dla początkujących mnie jakoś też frajdy nie dawały. A wczoraj było idealnie bo i pogoda dopisała śnieg zmrożony szybki i wszystko chodziło. A po nartach wiadomo co gdy cie sushi A to widoczek z okna jedynki w Penzion Partizant 48 € za trzy noce plus 12 € za 3 śniadania w "szfeckim" stylu, fajna opcja. Parówki, jajecznica plus inne dodatki zapewniły energię na stoku. A tu widoczek z okna jedynki. Dużo pokoi. Mało ludzi. Kible i prysznice wspólne ale tłoku nie ma. Czysto, klimat lat 70/80 Czajnik i mikrofala na półpiętrze.
    1 punkt
  43. Dzisiaj udało się trochę pojeździć do południa w iście zimowej scenerii. Na przemian trochę przejaśnień ze śnieżycą. Trójka do gondoli i ósemka do Soliska z Pośredniego oficjalnie zamknięte. Mimo to zaryzykowaliśmy jazdę ósemką i dało się zjechać bez strat. Trochę przewężeń, zlodowaceń, ale do ominięcia i to wszystko. Mimo to słusznie zamknięta. Dziesiątka z Pośredniego wąska do połowy, potem już szeroko. 1, 2, 3B,4, 7 całkiem spoko warunki, kilka cm swieżego śniegu na zmrożonym podkładzie plus hamujące mokrawe plamy pod działającymi niektórymi lancami. Kamienie jakoś schowały się i nie stanowiły żadnego problemu. Ludzi na tyle, że kolejek brak. Hitem jednak były pieczone ziemniaczki w barze na jedynce polane robionym na miejscu sosem czosnkowym, pychota.
    1 punkt
  44. Cześć marboru, oglądałem twoje filmy na Youtube, czapka z głowy, zainwestowałeś dużo pracy, toteż filmy z roku na rok kreatywniejsze, zdradź mi jakich ustawień używasz, 16:9 albo 4:3 , rozdzielczość, pole widzenia, z góry dziękuję RomanW
    1 punkt
  45. Nie bądź śmieszny. Jedna ciepła zima i od razu że tylko powyżej 1200 ma sens inwestowanie w narty... Jak właściciel uważa, że mu się opłaca inwestować w naśnieżanie niżej, to znaczy że się opłaca i już. Nawet takie Podstolice czy Siepraw dały radę otworzyć się przed świętami, a to pagórki po 300 mnpm.
    1 punkt
  46. To nie było nawiązanie do dyskusji, tylko określenie możliwie najbardziej uniwersalnego zestawu narciarskiego. Skoki (te na skoczniach, nie w parku) czy biegi to nie są elementy narciarstwa alpejskiego. Podobnie jak wspinaczka. Na SL w snowparku jeździłem, także prędzej jest to wykonalne niż, sensowny przejazd SL na miękkich twintipach. A do snowparku, freeride i skitur to najlepiej będą pasowały jakieś lekkie twin tipy Np.Armada ARV 86, wiązania Salomon shift(niższe niż szynowe), a buty to nie wiem które nadają się do skoków.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...