Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
16.04.2020 - 16.04.2020
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 16.04.2020 uwzględniając wszystkie działy
-
Jak nakażą chodzenie w goglach, to przynajmniej czytelnicy tego forum sa co do zasady na takie pomysły dobrze przygotowani... 😃7 punktów
-
Natomiast ja żałuję że nie zostałem do niedzieli tak jak miałem w planach, spokojnie wróciłbym przez Czechy. Nigdy nie mamy pewności czy dana decyzja jest dobra, mi odpuszczenie jednego dnia nic nie pomogło, a wręcz zaszkodziło. Najgorsze są powroty lawetą lub karetką, moja wydłużona podróż powrotna była całkiem atrakcyjną wycieczką ze zwiedzaniem i przygodami.5 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
,,Kolejka jak zwykle ustawiła sięWszyscy tu mnie znają, ja ich teżOdliczoną forsę lekko w ręku mnęPrzede mną trzydziestu, nie jest źleZa 10 minut trzynasta"4 punkty
-
W czasach dużo bardziej nowożytnych:Granica wschodnia Ukraina-Rosja. Jedziemy busem. Kolejki brak, bagaży nawet z busa nie wyjmują, nie sprawdzają niczego. Szef zmiany celników, tak pijany, że go na krześle przytrzymują. Tylko krótka piłka na starcie 300 Eur jak chcemy przejechać. Po 12h (jak się kończyła zmiana) było też 300, ale rubli. ;) Z dawniejszych. Fajny był okres przemian w 1990 i 1991 kiedy spędziliśmy z rodziną po 2 miesiące wakacji w Odessie. Stać nas było na wizyty w lunaparku, pływanie statkami wzdłuż miasta, czy wynajęcie loży w teatrze. By zebrać fundusze na cały pobyt, ojciec kupił w PL kilkanaście par jeansów, które sprzedał na miejscu w 2h. :)4 punkty
-
Podróż powrotną do domu po pobycie na lodowcu Molltaler rozpocząłem w sobotę 14.03.2020 około godz 10:00. Lodowiec bardzo pozytywnie mnie zaskoczył ze względu na dużą ilość opcji trudnych zjazdów pozatrasowych. Ze względu na sytuację związaną z epidemią strachu bacznie obserwowałem komunikaty na temat ewentualnych utrudnień powrotu do domu, słuchałem też radia. W czwartek 12.03 wieczorem Słowacy ogłosili że za 4 godziny o północy zamykają swoje granice dla wszystkich oprócz swoich, pomyślałem spokojnie można przez Czechy, a pewnie jutro KE nakaże Słowacji umożliwienie powrotu do domu dla Obywateli UE. Postanowiłem spróbować wrócić przez Słowację tak jak przyjechałem,w końcu jeździłem w ośrodku Słowackiej firmy, opłaciłem też przejazd po Słowackich drogach w dwie strony, cały czas liczyłem że jeszcze w ciągu tych paru godzin coś się zmieni i Słowacy pozwolą na tranzyt. Niestety na granicy pod Bratysławą(na szczęście nie było kolejki) Słowacy poinformowali mnie że mogę wracać do Polski przez Czechy. Jak zaplanowałem w planie awaryjny dalej turystycznie drogą B49 wzdłuż granicy na Breclav, niestety granica zabarykadowana radiowozem, inne ,,zielone granice” też, pozostał Mikulow gdzie okazało się że Polaków nie przepuszczają (po interwencjach Czesi zgodzili się rano w niedzielę na tranzyt, w sobotę do południa też puszczali, czyli miałem wyjątkowy niefart) Na granicy w Mikulowie nerwowo, szykowała się blokada granicy przez Polaków, służby czeskie chamskie i bezczelne jak za czasów komuny, nie mieli litości nawet dla rodziców jadących z ciężko chorym dzieckiem które było przykute do wózka inwalidzkiego. Taką kartkę dostaliśmy od Czechów na granicy w Mikulowie B49 Austria W Mikulowie zrobiło się już ciemno, po kilku telefonach i rozmowach z innymi Polakami decyzja kierunek Passau Niemcy. W tej nerwowej atmosferze ruszyłem autostradą i zaraz flesz-zdjęcie za szybkość. Nasze media źle zinterpretowały czwartkowy komunikat Czechów pisząc że zakaz nie dotyczy Polaków. Niemcy Na granicy A/D 22:00 bez korków i kontroli, ale było 30km/h i stało już wojsko z długą bronią, pierwszy parking i decyzja - nocleg w hotelu Passau po przejechaniu prawie 1000km. Passau piękne miasto w którym dla nas historia zatoczyła koło i wróciliśmy tu pierwszy raz po latach. Hotel z wyjątkowo sympatyczną obsługą i biblią przy łóżku, w pokoju czajnik umożliwił zjedzenie kolacji o północy, a rano napełnienie termosów na drogę. Przy śniadaniu obsługa pozwoliła zabrać ze sobą bułeczki na czarną godzinę (przydały się na granicy D/PL). Taki widok z okna hotelu zablokowany z automatu przez Booking przy dodawaniu opinii. Rano po śniadaniu wycieczka po Passau, wejście na Zamek, Stare Miasto, Katedra (ponad 100 osób na mszy w Niemczech to niecodzienny widok), kawa na Rynku i w drogę , nigdy nie jechałem przez malowniczą Bawarię, dodatkową atrakcją jazdy przez Niemcy były odcinki bez ograniczeń prędkości . Granica D/PL nawigacja pokazywało 2 godz stania, w praktyce 1,5km staliśmy 8 godzin!. Przydały się termosy, zapasy wody i owoców. Polska godz. 01:00 w domu rano 08:00 z przerwami na drzemkę. Przejechaliśmy 2 tyś kilometrów (miało być 760km) i po 46 godzinach dotarliśmy do domu. Słowacy zamknęli granicę w piątek w kilka godzin po komunikacie, Czesi zostawili jeden dzień (zamknęli w sobotę) ale komunikat był mylący lub złe przetłumaczony i sugerował że ograniczenia nie dotyczą Polaków. Nikt z forum też mi nie mi nie podpowiedział ,,uciekaj'' pod moją czwartkową relacją, telefon ,,uciekajcie" otrzymaliśmy od naszych Austriackich znajomych dopiero w piątek o 22:00 . Zadaje pytanie, czy epidemia strachu upoważnia do tak drastycznych ograniczeń praw obywateli UE, czy nie można było zamknięcia granic zrobić tak po prostu po ludzku i dać czas na powrót 3 dni do niedziel lub umożliwić stały tranzyt jak to obowiązuje cały czas w Austrii i Niemczech. Mówią że co cię nie zabije to cię wzmocni , nas wzmocniło.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
@Jeeb - przedstawiona przeze mnie sytuacja wcale nie jest zabawna. Nie dość że inwigilacja, to jeszcze perspektywa bezpodstawnych sankcji.3 punkty
-
W latach 1990-91 byłem jeszcze bardzo mały, więc niewiele pamiętam. W Odessie było jednak całkiem normalnie i względnie bezpiecznie. Nawet przemieszczałem się po mieście, tylko pod opieką siostry (wtedy 12-13 letniej) teraz to pewnie zabronione ;). Horrorem było tylko przejście przez większa ulicę. Wszyscy pędzili ile fabryka dała. Raz mało też nie zginęliśmy w lunaparku. Zaliczyliśmy przejazd kolejką "górską" (taką małą) bez zapiętych pasów. Próbowaliśmy zapiąć i krzyczeć żeby zatrzymali, ale bez rezultatu. Co do granicznych łapówek, to opisana sytuacja miała miejsce w 2004 roku.3 punkty
-
@Bumer - to były czasy. Oby nigdy nie wróciły! @surfing - z przygodami i kwarantanną, ale grunt, że wróciliście cali i zdrowi. Będzie co wspominać, choć pewnie cała sytuacja kosztowała Was trochę nerwów. Dobra decyzja z noclegiem i złapaniem oddechu w Pasawie. Ja wracałam tydzień wcześniej samolotem z Czarnogóry przez Berlin. Już wtedy, 8 marca, widać było, że się zanosi na komplikacje, jednak nie sądziłam, że zamknięcie granic nastąpi tak szybko.3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Zobaczymy czy dla wszystkich, kiedy rozstrzygnie się kto jest zarażony a kto nie, kto jest już odporny a kto nie, kto zaszczepiony a kto nie - to dopiero wtedy na narty w Alpy pojedzie ..... ten lepszy sort.2 punkty
-
Są nowe wytyczne dotyczące noszenia masek jak i rekreacji. Ciekawsze rzeczy jakie wyłapałem z konferencji: 1. Lasy, parki i bulwary będą od Poniedziałku otwarte dla wszystkich chętnych. 2. Publiczne noszenie maseczek może być wymagane przez rok lub nawet dwa. 3. Zakaz imprez masowych może również potrwać od roku do nawet dwóch lat. Nie wiadomo kiedy etap nr. 2:2 punkty
-
wcale nie tak sporo - 5 miesięcy. Narciarze uchodzą w Polsce za tych, którzy przywieźli zarazę z Włoch i Austrii. Prawdopodobnie będzie zakaz wyjazdów na narty w Alpy2 punkty
-
Cześć Oczywiście, że nie będzie. Z tego co słyszałem pierwsze wyciągi już zaczęli demontować we Włoszech. Pozdrowienia2 punkty
-
Czytając tą relację z perspektywy czasu, nie żałuję odpuszczonego jednego dnia. W czwartek 12, po informacjach z Czech zdecydowaliśmy o powrocie w obawie przed kotłem na granicach. Powrót z okolic Ski Welt w piątek przez DE( Monachium, Frankfurt/Świecko) bez korków, bez stania na granicy, przejazd w normalnym czasie.2 punkty
-
2 punkty
-
Chciałem tam się wybrać własnie w drugiej połowie kwietnia Jeszcze mnie tam nie było.2 punkty
-
- SMS otrzymują wszyscy, którzy znaleźli się w zasięgu przemienników za granicą. Ponieważ gmina leży w strefie przygranicznej operator otrzymuje taką informację, a co się z tym wiąże wysyła prewencyjnie SMS do użytkowników tych komórek. Otrzymanie powyższego SMS-a nie powoduje, jeśli osoba nie przekraczała granicy RP, automatycznego wpisania jej do systemu osób, które z mocy ustawy kierowane są do odbycia kwarantanny. Do systemu od 1 kwietnia 2020 r. wpisywane są wyłącznie osoby, które fizycznie przekraczają granice państwa. Czynności wpisywania wykonuje Straż Graniczna przy przekraczaniu granicy.2 punkty
-
2 punkty
-
dokładnie nie pamiętam ale na koniec sezonu pojechałem do Espace Killy i przez 2 tygodnie najeździłem się więcej niż we wszystkich wcześniejszych sezonach razem wziętych2 punkty
-
Spokojnie - mam kilka par starych gogli do sprzedania, tylko czekam aż ceny skoczą tak z 500% w górę, jak w przypadku innych tzw. środków ochrony 😉 ... tymczasem już przebieram nogami, bo zbliża się 12-ta (a więc koniec godzin dla seniorów) i będę mógł się udać do Żabki, aby kupić 10 maseczek w cenie 16,60 zł za 10 szt (1,66 szt.) - pod warunkiem, że jeszcze będą. Biorąc pod uwagę, że ktoś tutaj pisał, że w lutym kupował 100 szt. za 50 zł (50gr./szt.), to jest to jedynie nieco ponad 3-krotna przebitka i jest to niezwykła okazja, bo w aptece zaśpiewano mi 4 zł od sztuki za maseczkę jednorazową...2 punkty
-
Ten lata to były czasy kiedy nie było smartfonów, internetu. Nie było takiej kontroli nad tym całym bałaganem. W niektórych miastach w wielu republikach, milicjanci bali się wychodzić dalej niż kilkaset metrów za komisariat. Rozkładali barykady i zbierali łapówki za przejazd ulicą przed komisariatem, bo na więcej się bali. Dzisiaj takie coś nawet przy takiej degrengoladzie nie byłoby możliwe.2 punkty
-
Dzięki, co do ostrzeżeń wiem na pewno że parę osób pewnie by mnie ostrzegło jeżeli posiadało wiedzę że Czechy również nie przepuszczają. Niestety komunikat z Czech był mylący lub źle przetłumaczony, o bałaganie najlepiej świadczy ulotka z granicy A/CZ w której piszą że zasady te obowiązują od 24 marca 2020 Wystarczyłby jasny czwartkowy komunikat Czech bym wrócił spokojnie w piątek lub w sobotę przez Niemcy nie objeżdżając całej Austrii. W sobotę kolejka na A4 z Austrii na Węgry sięgała prawie lotniska w Wiedniu, z Węgier nie wpuściliby mnie na Słowację, spotkałem kilka osób ze wschodniej Polski co były zmuszone jechać jak ja przez Niemcy i pewnie zrobiły jeszcze więcej kilometrów. Pewnie rano próbowałbym innych miejsc , bo mam topograficzne mapy.cz ale decyzja zapadła że jedziemy przez Niemcy. Czesi rano otworzyli granicę. Nie było tak źle, dla nas wakacje rozpoczynają się od momentu wyjścia z domu, jak zauważyłaś potraktowaliśmy tą trasę jak wycieczkę objazdową, najgorsze było oczekiwanie 8h na granicy w Zgorzelcu.2 punkty
-
2 punkty
-
Był pociąg specjalny Berlin - Kowno. Nie orientuje się czy dokładnie KE ma taką moc prawną, aby nakazać. Państwa UE mają dużą autonomie w zamykaniu granic. Niemniej jednak to burzy cały system, w kilka godzin w kraju UE możesz stanąć z barierą w stylu granica Rosja/Korea Północna albo Korea Płd/Płn. Nie powinno tak to wyglądać, i bardzo obnażyło niedoskonałość tego systemu. Pod pozorem pandemii UE może być całkowicie sparaliżowana - Czesi jeszcze jakiś czas temu przebąkiwali o zamknięciu granic na dwa lata. Wszystkie takie chaotyczne decyzje, wydawane w pośpiechu będą miały szeroko idące konsekwencje.2 punkty
-
2 punkty
-
W sumie Polska podobnie postąpiła z Litwinami, Łotyszami i Estończykami, których odcięliśmy na granicy D/PL - bazuję tu tylko na relacjach prasowych. Miały być organizowane - i chyba w jakimś zakresie do tego doszło - konwoje przez Polskę dla tych osób. Jakaś tam część wybrała drogę morską. Nie wiem kiedy podjąłeś decyzję o wyjeździe do Austrii, ale ja sam zrezygnowałem najpierw z wylotu do słonecznej Italii, który miałem zaplanowany na 29-lutego; ale także planu B, jakim był właśnie wyjazd do Austrii na początku marca. Koniec końców uznałem, że w czasach gdy robi się nerwowo, należy po prostu siedzieć w domu, bo właśnie może dojść do zamykania granic i tego typu jaj. I żeby nie było - ja Twojej decyzji o jechaniu do AT nie oceniam negatywnie - każdy podejmuje decyzje we własnym sumieniu i zgodnie ze swoim przekonaniem. Reszta jest konsekwencją dokonanych wyborów. Mieliście przygodę i będziecie mieli co wspominać. Dobrze, że wszystko skończyło się dobrze. Zawsze możecie powiedzieć, że wykorzystaliście sezon na maxa 😉2 punkty
-
2 punkty
-
Maski obowiązkowe aż do wynalezienia szczepionki. No to grubo się zaczyna robić. W samym temacie rozporządzenia to raczej mus jest jej używania w lesie czy to biegając czy na rowerze a nawet nartach. Dobrze to rozumuję czy nie bardzo?1 punkt
-
1 punkt
-
Oj wracają wspomnienia Val,d Isere z Tignes tam zaczynałem przygodę z Alpami Francuskimi Mogę tylko każdemu polecić tą pierwszoligową stację francuska Dla mnie numer jeden, przed 3 dolinami czy Paradiski...1 punkt
-
No i był powiew czasów mam nadzieje bezpowrotnie minionych - wpadłem do Żabki 12:05; na wycieczkę do sklepu zabrałem ochotnika, dzięki czemu podobnie jak w czasach komuny, zwiększyłem przysługujący przydział z 10 do 20 maseczek; Pani poinformowała mnie, że mam szczęście, bo zostały jej już tylko dwa takie zestawy... i w tym momencie przypomniało mi się to było, jak czuł się człowiek, gdy "coś zdobył"...1 punkt
-
1 punkt
-
Aha, we Lwowie kupiłem wtedy taka kiełbasę wyglądająca jak szykowa czy krakowska. Pisze wyglądającą bo smak miała niesamowicie podły. Ta padlina żywilem się, jakoś przetrwałem. Z połowę tego kielbasiska przywiozlem do domu. Żona wielce się dziwila jak mogłem toto jeść. Postanowiła dać psu, nie ruszył!1 punkt
-
Nie, nie na lyso się zrobiłem. Zostawiłem sobie trochę, w jednym miejscu więcej, w innym mniej. Żona mówi ze nie jest tak źle, ale ten jej taki dyskretny uśmieszek dziwnie na mnie działa. Najgorsze jest to, że powiedziala; - masz czapkę! Potem znów ten uśmieszek i; - włosy odrastają.1 punkt
-
To jechałeś razem z moimi znajomymi, którzy wracali z Czarnogóry i tez odbili się przed Mikulovem (podobno kilka godzin wcześniej Czesi jeszcze puszczali) i tez musieli dojechać do Passau, tam nocleg i dopiero do PL. Z racji pełnionych zawodów bardzo chcieli zdążyć przed obowiązkowa kwarantanną dla powracających, ale się nie udało.1 punkt
-
Jakieś wielkie kolejki przez cały sezon na Jaworzynie z tego powodu? Albo oblężony Ryterski? No raczej nie Narciarzy jest jednak jakaś "skończona" liczba. Plany łączenia Brennej ze Szczyrkiem chyba m.in. z tego powodu nie są realizowane. Być może zwyczajnie brak determinacji u inwestorów?1 punkt
-
1 punkt
-
E tam. Zobaczycie następną zima to dopiero sniezna będzie. Wiem co mówię1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Obawiam sie ze jakby tmr zapakowal kupę w kształcie skipass to co niektórzy i tak kupią. Szczyrk w tym roku to totalny dramat, chopok byłem raz nie dało się jeździć było tylu ludzi, skończyłem na zlebach, moltek pierwsza klasa od grudnia, bo październik listopad był dużo gorszy niż tux w lipcu sierpniu i wrześniu...1 punkt
-
Nie mogłem się powstrzymać i zostać w domu. Trawa skoszona, niech piesek chociaż skorzysta z niedostępnego dla nas larytasu publicznej kąpieli IMG_9881.MP41 punkt
-
Rozłożyła mnie na łopatki uwaga tej pani, że nie może ćwiczyć, bo jest w spódnicy 🤣. Można ćwiczyć i tak: VID-20200408-WA0010.mp41 punkt
-
Cześć https://www.festiwalbiegowy.pl/biegajacy-swiat/skuteczna-reanimacja-uczestnika-zamieci-biegacze-uratowali-zycie-kolegi# Mirek wybacz, że wyciąłem z Twojego postu ale sytuacja jest tak warta podkreślenia, że musiałem. Obok mnie siedzi córka - 15 latek - która jest młodszym ratownikiem i właśnie obiecała, że mi wszystko przypomni dokładnie - ma na świeżo bo uczyła dzieci w swojej podstawówce. Szacun dla Ciebie jako przedstawiciela takich ludzi !!1 punkt







