Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      34

    • Liczba zawartości

      5 316


  2. moruniek

    moruniek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      23

    • Liczba zawartości

      2 943


  3. wolcjusz

    wolcjusz

    Użytkownik forum


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      555


  4. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      4 615


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 06.03.2022 uwzględniając wszystkie działy

  1. Jakoś tak ostatnio nie miałem nastroju do jazdy pod wpływem ostatnich wydarzeń, ale stwierdziłem że szkoda zmarnować vouchery, więc dziś Kasina. Ludzi jak na niedzielę umiarkowanie dużo, stok dość szybko zrobił się miękki, ale nie mokry, więc jazda w sypkim, miejscami kopnym śniegu przyjemna. Obie trasy czynne. Swoją drogą to jest pierwszy raz w ciągu pięciu lat, kiedy odwiedzam tę stację w ciągu dnia, do tej pory nie licząc letnich wypadów do bikeparku to jeździłem tutaj wyłącznie wieczorami.
    11 punktów
  2. Na koniec Poniwiec Warunki b.dobre.Twardo , równo Byliśmy od 13 jeździło może z 20 narciarzy.
    9 punktów
  3. Do ostatniej chwili wyjazd pod znakiem zapytania - po ostatnich nartach w Jańskich mocne przeziębienie, podejrzenie Covid. 2 testy antygenowe negatywne więc ostatecznie w czwartek decyzja jedziemy. Tylko gdzie? Prognozy na ten tydzień nie były optymistyczne - od środy pochmurno i śnieg. W odwodzie były jeszcze Włochy ale tam jeszcze gorzej. Długo na prowadzeniu było Nauders, ale ostatecznie rozsądnych noclegów nie było więc powrót do pierwotnego planu i jestem. Skiamade po raz drugi i po raz drugi w marcu (poprzednio 2018 rok) Dzień 1 Flachauwinkl Jeden z cieplej wspominanych ośrodków z poprzedniego wyjazdu. Wybrany z 2 powodów - niedziela więc większe i słynniejsze ośrodki mogą być zatłoczone, drugi to dobry ośrodek na rozgrzewkę. Nie wiem jakie macie doświadczenia ale dojazd to mistrzostwo świata - zjeżdżacie z A10 i za 500m parkujecie pod ośrodkiem. Fajne szerokie trasy o urozmaiconym naturalnym ukształtowaniu. Ludzi jak na niedzielę niewielu - max kolejka 3 minuty, 90% wjazdów na bieżąco, trasy perfekcyjne z rana w dobrym stanie do końca dnia - pojawiło się trochę cukru ale muld nie było. Większe odsypy na małych fragmentach popularniejszych tras. Lód w kilku miejscach się pojawił w ilościach śladowych. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania - przejechane 99km w dół 56km. Skończyliśmy o 14:30 więc spokojnie można było dobić do 70km samych zjazdów, ale mamy jeszcze 5 dni na nartach więc trzeba rozłożyć siły Ośrodek ma niezbyt nowe ale szybkie kanapy i co ważniejsze trasy są znacznie dłuższe od długości wyciągu co daje duuużo zjazdów a mało wjazdów. Kilka fotek z dzisiaj:
    8 punktów
  4. No to po kolei. Dziś na Wiślańskim skipasie zaczęliśmy od Soszowa.Dwie i pól godzinki w b.dobrych warunkach bez kolejek.
    8 punktów
  5. W Czarnej Górze (Sienna) jeżdżę gdy muszę, wczoraj był taki dzień. Widoczność dość ograniczona. Warunki śniegowe średnie, trochę cukru, trochę odsypów, trochę lodu. Ludzi średnio dużo. Trasa A i D zawody. A całkowicie zamknięta, przy D bokiem można było objechać. Na D królowali zawodnicy głównie z Opola. Obyło się bez wypadków, odpowiednie służby jednak czuwały... Pozdrawiam.
    8 punktów
  6. A to Tabaszewski. Tu dziś były zawody. Było widokowo. Tu akurat juniorzy. I jeszcze takie. Ludzi niewielu.
    7 punktów
  7. Następnie stok Stok. Ludzi więcej ale max minuta stania do krzesła. Cały czas na minusie tak więc warunki b.dobre.
    6 punktów
  8. Dziś pożegnanie ze Słotwinami, za chwilę kilka zdjęć i relacja. Dziś jednak nie narty były głównym celem dnia. W dniu dzisiejszym odbieraliśmy naszego nowego członka rodziny, to taki trochę ukryty cel naszej kolejnej wizyty w Krynicy. Nie będę pozował. No może troszeczkę. Jestem Goldi. Na Słotwinach widokowo. Śnieg twardy, mocno zmrożony. Śniegu jeszcze zostało. Nie zabraknie go jeszcze przez najbliższe tygodnie. I jeszcze stok i wieża z innej perspektywy. A to już trening przed zawodami.
    5 punktów
  9. Dzień 4 Grimentz-Zinal dojazd ok 40 km od Sionu ostatnie 20 dość ostre serpentyny meldunek pod gondolami 9.10 ku naszemu zdziwieniu parkingi prawie pełne ok niedziela pospolite ruszenie do 13 stej Grimenntz ludzi na stokach umiarkowanie rozjechali się po ośrodku . Pogoda ponownie 110% minus 6 dół i minus 8 na górze warunki narciarskie perfekcyjne twardo zero lodu masa naturalnego śniegu objazd wszystkich wyciągów i przebicie na Zinal i tu widoki mnie zmasakrowały jeden z najpiękniejszych widokowo ośrodków w jakich byłem a troche się tego uzbierało ta część bardziej czerwona i czarna dużo tańcze jedzenie niż w poprzednich ośrodkach Jutro nadal dylemat doszła jeszcze opcja Chomonix bo kilometrowo podobnie .
    5 punktów
  10. Czarna Góra drugi dzień jazdy, od rana jeździłem na trasach przy żmiji, z początku C a przed 11 otworzyli D (wcześniej zawody na tej trasie podobnie na A do 14 chyba). Warunki rano bdb- twardo i szybko. Przed 15 sprawdziłem warunki na trasie A- całkiem ok jak na tą porę i trasę po zawodach. Dziś nie jeździłem trasą B, na luxtorpede trafiłem dopiero przed 15 i już nie byłem ciekaw jak ta trasa wygląda o tej godzinie.
    4 punkty
  11. Służę pomocą, bo byłem dzisiaj. Otóż jeżeli tendencja się utrzyma i pogoda będzie taka jak dzisiaj czyli idealna, to nie spodziewaj się, że będzie luz. Nie będzie, a wręcz przeciwnie będzie tłoczno. Jadąc rano, spodziewałem się, że będzie pod tym względem dużo lepiej. Tymczasem o 8:20 w Szczyrku korek, może nie jakiś duży ale jednak. O 8:40 na pierwszym parkingu pod gondolą brak miejsc. Na drugim miejsca na wykończeniu. Pojechałem na Solisko, tam jeszcze luz, ale po 10 chyba już ciężko było się zmieścić. Nie było sytuacji, że pierwsze dwie godziny niemal na bieżąco, wręcz zaskakująco, bo największy tłum skumulował się między 10 a 11. To widok z (mocno przereklamowanej) Golgoty około 11. Wobec takich okoliczności udałem się do Rudego Kota. Tam w związku z postnym dniem wrzuciłem tylko zapiekankę:). A atmosfera była miła, bo na skrzypeczkach przygrywał miejscowy góral. Decyzja o przerwie była trafna, bo gdy zjechałem znowu na Solisko ludzi jakby wywiało i w zasadzie bez kolejek wróciłem żółtą kanapą na Halę. Warunki wszędzie bardzo dobre, w nocy nieźle zmroził, w dzień też przesadnie ciepło nie było. Oczywiście w miarę upływu czasu nieco się muldziło lub wychodził lód ale generalnie(poza wyjątkami) warunki są znakomite. Przetestowałem trasy do gondoli. Ruszyłem na jedynkę, a tam genialnie. Równo jak powierzchnia stołu i pusto. Byłem w szoku. Szybko jednak zrozumiałem o co chodzi dojeżdżając do drogi. Jeżeli ktoś szanuje swoje narty musi przed drogą je zdjąć i uderzyć kilka metrów z buta. To chyba największe kuriozum na polskich stokach, wspaniała trasa wpada na regularną drogę dojazdową bez żadnej możliwości jej ominięcia. Przetestowałem również trójkę i tam już nieco gorzej, trasa trzymała co prawda dobrze, ale ruch już znacznie większy. Gondolą jechałem trzy razy, dwa razy na bieżąco, raz 10 minut czekania. Potem kierunek COS. Tam jest znakomicie. Zarówno Ondraszek, jak i FIS w świetnym stanie. FIS poniżej odbicia na górne krzesło było dzisiaj po prostu znakomity. Gorzej, że na dole natknąłem się na sporą kolejkę do orczyka. Rzadko się to zdarza. Po godzinie było tam jednak pusto. Do krzesła również małe kolejki, a momentami na bieżąco. Skończyłem około 15:30, Gopass pokazuje, że w samym SON zrobiłem 30 km ale w COS myślę, że spokojnie doszło kolejne 20 km. Warunki świetne, ludzi nadspodziewanie dużo, choć kolejek dramatycznych nie było. Jeżeli jednak podobna pogoda będzie w weekend nie radzę jechać. Swoją drogą zastanawiam się, gdzie ci wszyscy ludzie parkują w weekendy i na feriach, skoro dzisiaj wszystkie dostępne miejsca były zajęte, a frekwencja potrafi być z 30-50% większa?
    4 punkty
  12. Dzisiaj bardzo udany dzień w SMR. Trasy nie patrząc w kalendarz ocenił bym na dobry+, ale zważywszy na to, że już mamy marzec, to nawet b.dobry- 😉 Ten minus za sporą ilość kamieni na H.S. w sumie to nie wiadomo skąd, bo śniegu dużo. Druga nieprzyjemna sprawa to lodowisko zaraz po wyjściu z gondoli. Można naprawdę niezłą glebę zaliczyć jeszcze przed zapięciem nart 😛 Cała reszta super, co prawda sztruksu nie było, ale równo, lodu nie dużo, trasy trzymały się dobrze aż do końca dnia. Najprzyjemniej jeździło mi się trasami z Pośredniego. Golgota bardzo dobrze przygotowana. Kolejki nie duże, max na 7 min, większość dnia na bieżąco. Wyjeździłem się konkretnie. Jeżeli nie będzie jakiegoś armagedonu pogodowego, to śniegu starczy do kwietnia 😁 Zdjęć brak, bo nie chciało mi się wygrzebywać telefonu. 😛
    3 punkty
  13. Dzień 2 i 3 Sass fee pogoda 110% mało ludzi dzisiaj sobota ludzi mniej niż w piątek Nocleg w Saas almagel hotel sport polecam czysto dobre śniadania 50m. do skibusa który kursuje co 15 min bezpośrednio do Saas fee warunki cudne w nocy minus 15 dzień minus 2 na dole i minus 7 na lodowcu wszystkie wyciągi i trasy otwarte na koniec dnia warunki jak w Szczyrku o 9 rano
    3 punkty
  14. Wieczorna, nieco inna niż zwykle. Jazda, głównie w ciemnościach, po zamkniętej, na czuciu śniegu, bez zmysłu wzroku. Fajna zabawa. Ludzi garstka. Stoki ładnie przygotowane. Tu widoczna Jaworzyna. Jeździłem po ciemku, przymroziło, śnieg szybki. Tu Pan przygotowuje tor na jutrzejsze zawody. Dlaczego robi to sam jeden ? Wieża, ładnie podświetlona. Stok w oddali wygląda tak. Tu miły Pan, przejechał kawałek trasy ratrakiem, specjalnie dla mnie 😉.
    3 punkty
  15. Dziś Czarna Góra, cała trasa A była niedostępna rano przez zawody plus zwężenie trasy B od talerzyka też przez jakieś zawody. Rano kilka zjazdów po trasie B później ucieczka na trasy przy żmiji i procy. Kolejek dużych nie było jak to w marcu, warunki całkiem ok biorąc pod uwagę nocny opad śniegu;-)
    3 punkty
  16. Uczciwie pojeżdziliśmy z małżonką ale niedosyt jest,brak słoneczka nadrobimy jutro.
    3 punkty
  17. Krótka relacja z kolejnego 3 wypadu do Szwajcarji 2 przemilcze z powodu kompletnego rozjechania prognozy pogody z rzeczywistością bergfex poległ na całej lini Dzień pierwszy wyjazd z Bazylei decyzja Glacier3000 i Villars Gryon Les Diablerets dojazd dość kręty ok 30km od autostrady na Sion .Prognoza tym razem sprawdzona w kilku serwisach 100% słońca przez tydzień .Poranek na parkingu mroźny minus 8 stopni ale koniec dnia plus 10 i troche mokro na dole .Planowany był lodowiec od 13 ale z racji strasznie rozciągniętego ośrodka dotarliśmy na dolny parking pięć minut po odjeździe skibusa na Glacier 3000 więc katowalśmy ośrodek do końca dnia.
    2 punkty
  18. Jednak pogoda robi wiele - to samo ujęcie w poniedziałek dwa tygodnie temu: Miłego szusowania i czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy. Pozdrawiam!
    2 punkty
  19. Byłem 28 lutego w Donovaly(zimno, wietrznie i trasy dość mocno już zmęczone, ale przyjechałem około 10-11) i 1 marca na Chopoku, pełna lampa, ludzi mało, po przebiciu się od strony Krupowa gondolami (tutaj max 5 min) na szczyt nie czekałem dłużej niż 1-2 min , ehranicy ani paszportu covidowego nigdzie nikt nie sprawdzał, zona jeździłem 2 marca i tak samo
    2 punkty
  20. Jeśli zdrowie pozwoli to w niedzielę u Tabaszewskiego będę. Pozdrawiam.
    2 punkty
  21. Dziś z racji zawodów Cieńków. Góra trasy nieciekawa, kamole i lód jedyna rada bokiem uciekać. Dół w miare...wiadomo cukier szybko przybierał na sile hamownej. Ogólnie dzień udany młody 2 plac ja..dałem rady tyż grunt że bezpiecznie
    2 punkty
  22. Taaa bo w COS zawsze wszystkie trasy otwarte i w ferie bez kolejek? 😂 Bez przesady, trochę obiektywizmu...
    2 punkty
  23. W zeszłych latach na plus: COS. W tym roku: TMR - więcej otwarli i dbają o trasy. Jak będzie dalej? Zobaczymy.
    2 punkty
  24. Bez przesady ... TMR faktycznie nastawiony na zysk, ale z tym brakiem jazdy trochę przesadziłaś ... Wczoraj od 8:40 do 15:40 jazda jakiej większość w Szczyrku nie ma, bo jeździ w ferie albo w weekendy. Wyjeździłem się jak głupi ciul ... Wszystkie otwarte trasy, (no oprócz Zbójnickiej, bo to ciężko nazwać trasą) na okrągło, maksymalnie stałem w kolejce 3:48, specjalnie mierzyłem ... Jaka to kolejka, do dziś czuje wszystkie "członki" ... Trochę pomyśleć i można pojeździć ...
    2 punkty
  25. Szybka decyzja, przeskok na Tabaszewskiego. Czy taki śnieg może się marnować leżąc na nieczynnej trasie ? Jedziemy. Jedziemy cd. Tam tak. I tak. Śnieg nie był tak rozjeżdżony jak ten na Arenie przez deski. Zawody. Kolejka do wyciągu.
    2 punkty
  26. 1 punkt
  27. jesteś w centrum najpiękniejszych ośrodków na Ziemi na Chamonix to trzeba sobie cały tydzień zarezerwować W pobliżu Sion to masz jeszcze 4 Doliny z kapitalnym Mont Fort albo Crans Montana i Anzere Jechałeś czarną trasą Chamois z Zinal do Grimenz ? Da się zjechać na parking czy już wcześniej kończy się śnieg ?
    1 punkt
  28. Poniwiec - będziesz Pan zadowolony...... Zadziwiająco pusto, wystarczająco szeroko, fajne nachylenie.
    1 punkt
  29. Zdecydowanie, pogoda robi różnicę. Jutro ośrodek, w którym rozpoczynałem jazdę we mgle. Jutro ma być lampa więc też czekam z niecierpliwością. A gdzie? Na razie tajemnica
    1 punkt
  30. A jakby 2 różne miejsca.
    1 punkt
  31. CMR - Convention relative au contrat de transport international de Marchandise par Route. Miało być TMR, Tatry Mountains Resort. Robota nawet weekend wypala myślenie.
    1 punkt
  32. Chyba jezdzilismy w roznych SMR albo "na bieżąco" jakoś inaczej rozumiem Co do warunków faktycznie spoko
    1 punkt
  33. Dzisiaj Ustroń Czantoria, trasy dobrze przygotowane od 9 na czerwonej cukier i potem lód, niebieska do 12 godziny super, ludzi mało,jazda bez kolejek.
    1 punkt
  34. Witam wszystkich "nartowiczów". Nie jestem w stanie opisać wszystkich elementów które spiętrzyły się na mnie jak Tatry zimą. Dzień niezwykle ciężki, ale cudownie spędzony dzięki zaangażowaniu wspaniałych ludzi spełniających nie tylko swoje pasje. Krew, pot i łzy(sic.) łączyły się ze śmiechem, radością, humorem i czasem bardzo frywolnymi żartami i komentarzami. Wielkie brawa i szacunek dla Organizatorów tego spotkania. Według mnie Zawody przygotowane profesjonalnie i z pełnym nakładem pracy. Skocznia, nawrót, to się samo nie stworzyło. Uczestniczyć w takiej imprezie z takimi ludźmi, to dla mnie zaszczyt. Wszystkim uczestniczkom i uczestnikom bardzo dziękuję za możliwość spotkania się z Wami. Z głębokim przyklękiem: Wariat jazdy techniką Telemark, Stary Grzyb.
    1 punkt
  35. Wyraźnie zaznaczyłam, że podaję moje subiektywne odczucie, poza tym nie napisałam wcale, że w COS brak kolejek i wszystko otwarte. Uściślę, że po prostu lubię FIS, a na nim jest jednak mniej tłoczno niż w TMR. Fajnie, że w tym roku TMR otwarł bardziej wymagające trasy, szkoda tylko że zlikwidowali orczyki na Bieńkulę. Może przezwyciężę zniechęcenie i wybiorę się tam wkrótce. Ciekawe, kiedy skończą sezon.
    1 punkt
  36. Dokładnie. I ten zjazd do dołu do "mety" - loteryjna sprawa. Dla przeciętnego narciarza bez forumowego rozpoznania to pułapka. CMR w tym temacie bije ich na głowę.
    1 punkt
  37. Tytuł wątku pasuje i do mnie. Ostatecznie wylądowałem dzisiaj w SkiAmade - powrót poprzedni raz w marcu 2018. Podążam śladem Tanova Jutro Flachauwinkl Shuttelberg na rozgrzewkę
    1 punkt
  38. @kptdenaturat przemiło było poznać "na żywo" .. I mam nadzieję, że jeszcze nie raz "do zobaczenia" ... Zawody telemarkowe SNPTT jedyną namiastka telemarkowego ścigania w Polsce. GS, skok, 360, bieg .. sprawnie i profesjonalnie. Stok może nie pucharowy ale finiszowy podbieg mocniejszy niż na Pucharze Świata . Żal nieco, że SITN'owskie struktury telemarkowe zamiast skorzystać, przegonić instruktorów unifikacji i przyszłych instruktorów po trasie zbliżonej do telemarkowego Sprintu kolejny raz walą klasycznego focha. Za mało jest w Polsce telemarku, żeby nie promować takich imprez i nie korzystać z unikatowej trasy. Gratulacje dla Organizatorów i wszystkich obecnych. Z przyklękiem (choć ja bez ) M.
    1 punkt
  39. Tym razem 20 km od gondoli. To mój czwarty raz w Nassfeld i z pewnością nie ostatni (20 dni - 20 dni słońca). W marcu więcej ludzi (do tej pory jeździłem w styczniu i były kompletne pustki).
    1 punkt
  40. Harenda zamiast skiturów. Tatry w chmurach.
    1 punkt
  41. Dodałby jeszcze cenę sezonówki w promocji. Naprawdę nie ma się czego czepiać. Przypomnijmy. Karnet 2 dowolne dni w sezonie za 120 zł to też była dobra oferta.
    1 punkt
  42. Dzień drugi wyjazdu. Tak jak pisałem wczoraj dzisiaj podjechaliśmy ze Szczyrku do Korbielowa, aby odwiedzić skansen na Pilsku. Parę lat temu odwiedziłem Pilsko, ale nie była jeszcze otwarta buczynka, oraz nie można było przejechać na Hale Miziową. Moje odczucia... To najlepszą góra z najpiękniejszymi trasami narciarskimi, Szczyrk się chowa, choć było kilka mankamentów. Po pierwsze, po dojechaniu rano okazało się, że od dzisiaj tj. 01.03 nie pracuje wyciąg Kamienna Solisko oraz Polna Strugi - Hala Szczawiny, mały wkurw, ale podjechaliśmy wyżej na parking pod ,,nowo" otwarty wyciąg Jontek - Hala Buczynka. Po zjechaniu 1 z Buczynki do Jontka, od razu wkurw przeszedł ( pomijając cenę za karnet 125 zł ). Następnie przejechaliśmy z Buczynki na Hale Szczawiny i dalej orczykami na na górne partię Pilska. Trasa 5a oraz 5 do Szczawin, po prostu bajka, twardo, najpiękniej położona trasa jaką jechałem. Poniżej kilka zdjęć. Pierwszy raz miałem okazję przejechać się orczykami V, VII, oraz wyrwirączkami na trasie numer 6. Powiem tak, jest cholernie, wymagający, pomijając wyrwirączki, ze względów fizycznych. Po wjechaniu na samą górę, nogi odmawiały nam posłuszeństwa, natomiast jest tego warty. Dla narciarza jak Ja, który jest 3-5 dni w roku na nartach, to duże wyzwanie ( przyznaje się, nie przygotowałem się fizycznie, tak jak powinienem). Wiem natomiast, że wymiana tych orczyków na kanapy, może spowodować zkotelnizowanie - zeszczyrkownienie tej pięknej góry. Sam nie wiem, czy jestem za czy przeciw nowym inwestycjom. Dzisiaj, bywały momenty, że byliśmy sami na trasach, 0 kolejek, tylko emeryci i grupy młodzieży ze Słowacji na feriach. Pogoda dzisiaj, jak na zamówienie, idealna. -4 stopnia, pełna lampa( brak filtrów UV, spowodował zmianę facjaty na spalono-czerwoną), bez wietrzenie całkowicie. Życzę każdemu takich warunków narciarskich jak najczęściej. O godzinie 13.00 przejazd z powrotem na Buczynkę, następnie kartowanie trasy numer 1 do zamknięcia. Jak na razie, najpiękniejszy mój dzień na nartach Trasa numer 1, też jest naprawdę extra. Zobaczymy, co Pan Zasada wymyśli na przyszły sezon.
    1 punkt
  43. Dzisiejsza relacja z Szczyrku. W końcu udało mi się odwiedzić Szczyrk w najlepszym momencie a mianowicie, w okresie kiedy to skończyły się ferie. Kilka razy byłem w okresie po święcie 3 Króli, w czasie ferie, tym razem wybrałem się po okresie przerwy feryjnej. Z perspektywy tych kilku lat, stwierdzam, że dziś był to najlepszy dzień w Szczyrku. W godzinach porannych - 5 stopni, w południe około 0, słonce, pogoda super. o Godzinie 8.30 odbiłem się na Solisku, na początku trasa nr 4,7, później małe skrzyczane i dalej 1,3 do gondoli. Trasy twarde, dobrze przygotowane, jednakże z momentami z lodem, ale oceniam na 8/10. Co najważniejsze, jazda na okrągło, kolejki max na 3 minuty. Następnie, Wierch Pośredni, jazda bajka, od odbicia :). Po skonsumowaniu kaszanki w Rudym Kocie, przejście na COS, na okrągło 23 do dolin, na przemian Ondraszek . W którymś momencie, podkusiło mi o zjechanie z Dolin, do samego dołu. Z racji tego, że odbywały się zawody od Grzebienia do Dolin, o godzinie 14 na dolinach był jeszcze piękny sztruks. Niestety, poniżej dolin zrobiła się tragedia. Zjechać, zjechałem, ale momentami , trzeba było przejść z buta. Dzisiejszy dzień uważam za najlepszy jaki doświadczyłem w Szczyrku. Jutro atakujemy Pilsko
    1 punkt
  44. Wagrain – St. Johann-Alpendorf (Snow Space Salzburg na bis) Ostatni dzień – piątek - to w zasadzie powtórka z zakończenia tournée po Ski Amadé dwa lata temu. Wtedy strartowaliśmy z Alpendorfu na wschód, tym razem zaczęliśmy w Wagrain w odwrotnym kierunku. Zaparkowaliśmy rano pod Grafenbergiem. Klimaty nieco malaryczne – pod grubą warstwą ciemnych chmur leci wagonik G-Link do Flachau. My wsiadamy do gondolki Grafenbergbahn. Pierwszy zjazd czerwoną 22 okazał się nie do końca miłą niespodzianką, bo trasa chyba nie widziała ratraka od poprzedniego dnia. Zakopaliśmy się trochę po drodze w zwałach świeżego śniegu i muldach po kolana. No to jedziemy znów w górę – może dalej będzie lepiej. Było lepiej i nawet widoczność całkiem dobra. Ludzi sporo, ale jakoś rozproszyli się po całym ośrodku, więc nie tworzyły się kolejki. Jeden z charakterystycznych masztów na górze Hirschkogel: Paskudztwa z włókna szklanego przetrwały pandemię bez uszczerbku Długi zjazd do Alpendorfu (wariant niebieski 35-36 prawie 6 km, wariant czerwony nieco krótszy) Przy trasie znajduje się również restauracja Kreistenalm, w której zatrzymaliśmy się na obiad. Wszak wyjazd na narty bez zamówienia Kaiserschmarren się nie liczy ! Po południu pogoda poprawiła się, momentami nawet przedzierało się przez chmury słońce, a na koniec nawet całkiem rozpogodziło się. Wracamy w kierunku Wagrain - widok na czarną skirutę Hexenschuss i zsuwających się amatorów mocnych wrażeń: Można objechać niebieską… … z widokami: A tutaj rzut oka na Sonntagskogel i Hirschkogel Ostatnie szusy na Grafenbergu, z widokiem na Wagrain: I koniec przygody . Relację piszę już z podróży powrotnej. Opuszczaliśmy Ziemię Salzburską przy pięknej, zimowej pogodzie – padał śnieg, przeświecało słońce, trzymał lekki mróz. Zazdrościmy następnemu turnusowi. Na granicy w Kiefersfelden stało kilka radiowozów a niemieccy policjanci losowo zatrzymywali auta do kontroli. Przed nami zhaczyli jakichś Czechów – nie wiem co sprawdzali. Pozdrawiam.
    1 punkt
  45. Zauchensee mnie zauroczyło Czwartek zapowiadał się rewelacyjnie pogodowo. Czekaliśmy na takie warunki, aby ponartować w Zauchensee, a właściwie Flachauwinkl-Zauchensee, bo wyciągi łączą te dwie miejscowości, stanowiąc najbardziej wysunięty na wschód przyczółek ośrodka Snow Space Salzburg. Jeszcze niedawno Flachauwinkl-Zauchensee było kameralną stacją (45 km tras), trochę na uboczu. Teraz, po połączeniu Flachauwinkl z Flachau to się trochę zmieniło i spowodowało napływ narciarskich turystów. Startujemy z Flachauwinkl, gondolą Highliner I. Do drugiej sekcji Highlinera (kanapa) ustawiła się spora kolejka, więc postanawiamy zjechać czerwoną 14 z powrotem do doliny. Trasa ma ekspozycję zachodnią, więc rano warunki są super – twardo, szybko, szeroko i pusto. Zupełnie odwrotnie niż po południu. Potem transferujemy się w stronę Zauchensee. Cały czas towarzyszą nam przepiękne widoki – prawdziwie wysokogórska sceneria z każdej strony. Wioska Zauchensee z góry – kilka hoteli i pensjonatów na końcu drogi i doliny. Trasy i panoramy Bardzo fajne są trasy po drugiej stronie Zauchensee – czarna 10 i dwie niebieskie 10 i 11 przy orczyku Młodzież dobrze bawiła się w snowparku I jak tu nie pokochać Zauchensee? Początek trasy pucharowej – na wzniesieniu za paskudnym, wypiętym bałwankiem, na które można wjechać wagonikiem po szynach. Dla „gawiedzi” trasa (czerwona nr 6) jest udostępniona nieco niżej. Może popularność tej trasy, a może ekspozycja sprawiły, że dość szybko się zmuldziła – w przeciwieństwie do większości innych, które trzymały się dobrze do końca dnia. Popołudnie lekko już przymglone - w nocy znów ma trochę pośnieżyć. [cdn.]
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...