Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
27.03.2022 - 27.03.2022
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 27.03.2022 uwzględniając wszystkie działy
-
Byłem dziś na Szrenicy, hala się trzyma, mimo wysokich temperatur. Cały dzień lampa. Na Śnieżynce bardzo miękko, to samo na Puchatku. Góra od Kamienia do górnej stacji Karkonosza bardzo fajna. Pod wieczór mżawka, zobaczymy co przyniesie poranek, prognozy póki co optymistyczne, nad ranem mają być lekiem minusy na górze. Z tego co wiem ośrodek działa do przyszłego weekendu, ma tam jeszcze śnieg sypnąć więc może być ciekawie.9 punktów
-
Dziś znowu Jaworzyna,ale w innych klimatach pod nogą niż wczoraj.W nocy padał deszcz ,potem przymarzło i zrobiła się szklanka sztruksowa,która była sporym wyzwaniem dla większości jeźdźców.Na trasie 5 trzymała aż do południa,na reszcie szybko zmiękła.Trochę ogrodzonych przetarć,ale nie było źle,ludzi minimalna ilość,zawody GOPRU na piątce,ale tylko do 11.Ostatni tydzień jazdy...8 punktów
-
Dzisiaj 3 raz w ostatnich dniach odwiedziłem SMR. Działa wszystko oprócz Bienkuli. Kolejek brak mimo soboty , słońca i pełnych parkingów pod gondolą. Śniegu masa jak na koniec marca, w drugiej połowie dnia trochę kamieni i przetopów jak to wiosną. Zaskakująco dobrze utrzymane trasy do gondoli. Uwielbiam takie marcowe nartowanie.8 punktów
-
Kasina Ski 26.03.2022 Dzisiaj pierwszy raz odwiedziłem tą stację. W nocy na szczęście zmroziło całość. Dużego najazdu krakowskich narciarzy nie było, chociaż 85% aut na parkingu KR. Aż się boje pomyśleć jak wygląda oblężenie trasy w ferie oraz weekendy w wyższym sezonie (widziałem namiastkę na kamerkach). Pojeżdżone od otwarcia do godziny 13:30 jeszcze na voucherze z 2020. Stacja w miarę ok, zdecydowanie za wąsko gdy jest pełnia sezonu i krzesełko wypluwa po 6os. Trasa pod krzesełkiem bardzo wąska, ale za to mniej ludzi po niej jeździ. Główna trasa dosyć monotonna, na zdjęciach dolna część wydaje się bardziej stroma. Ogólnie oznaczenie (kolory tras - czerwona i czarna) mogą rozbawić, raczej wzięli pod uwagę ich szerokość a nie nachylenie. Ogólnie wpaść tam raz czy dwa na sezon można... częściej raczej nie. Kto z Krakowa i chce dobrze pojeździć to Myślenice wygrywają. Ja mam inne ciekawsze miejsca "w okolicy" do jazdy. Raczej to już koniec sezonu, wyjeżdżony jestem. Jednodniowe wypady na Słowacje w Tatry pewnie nie będą opłacalne. Kasprowy można sobie darować przez problemy z Goryczkową. Teraz dotrwać do grudnia i znowu jazda... ⛷️7 punktów
-
6 punktów
-
Moja informacja już się nie przyda, Szwajcaria Bałtowska zakończyła dziś sezon 2021-2022. Czynny był tylko wyciag krzesełkowy. Trasa mocno wytopiona, szczególnie w górnej części. Załączam kilka fotek z dzisiejszego nartowania na nartach szutrowkach. Wczoraj je podostrzylem, nasmarowałem zakupiona w Krynicy Zdroju parafiną do okładów chorego ciala. W tej kaszy poślizg miały, a jakże!5 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
Dzisiaj nienarciarskie odwiedziny Rytra i Kokuszki koło Piwnicznej. W Rytrze od biedy mogli by jeździć w ten weekend gdyby rozgarnęli śnieg na lekkie przetarcia oraz na sam dół gdzie go wytopiło. W Kokuszce barany / owce przejęły już stok. Z terenów rekreacyjnych w Piwnicznej za to świetnie widać niespełniony sen... Kicarz.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Kryteria nadawania koloru trasie są takie jak dany ośrodek przyjmie, czyli bardzo różne. W wielu ośrodkach takie trasy jak Palenica, Golgota czy górna Kaskada były by czarne.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Szczawnica - Palenica 25.03.2022 W końcu na koniec sezonu łaskawie udostępnili od samego rana czarną trasę Palenica I dla wszystkich więc można było się wybrać na narty do Szczawnicy po 3 latach przerwy. Warunki dobre, w nocy lekko ścięło stok, tam gdzie las rzucał cień na trasę to twardo w miarę. Dolna część trasy za przełamaniem miękka (najbardziej jej lewa strona jadąc w dół). Rodzinna miękka od rana, tak samo Szafranówka. Jeździło łącznie w całym ośrodku kilka osób więc pustki totalne. Przetarć nie ma, śniegu sporo na trasach więc powinni jeszcze pojeździć (od 4 kwietnia będzie przegląd kolejki). Rodzinna: Palenica I po godzinie 11 Mimo sporych zapasów śniegu przy dolnej stacji krzesełka oczywiście obsłudze nie chciało się dorzucić śniegu na mostek aby sprawniej go pokonywać. No ale to PKL...3 punkty
-
2 punkty
-
Czwartek krzoki na grzbiecie Spiskiej Magury. Od Strednicy po Razceste pod Bukovinou ze zjazdem do Bachledowej i powrotem na grzbiet. Przy powrocie zjazd do Strachan Ski. Twardo, warunki dobre, widoki na dwie strony. Wyszło ze 24 km. Bez zadyszki, co cieszy. Narty do niesienia tak ze 400 metrów. Zapomniany klasyk. od Bachledowej lazłła za mną Berta. Suport był Pozdrawiam mirekn2 punkty
-
2 punkty
-
Z takich ciekawostek, to z kolei najłatwiejsza czarna, jaką jechałem, znajduje się w czeskiej Ramzovej - i to już naprawdę przesada, bo ta to od biedy nawet na niebiesko mogłaby być oznaczona.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Podsumowując dzisiejszą jazdę na Słotwinach w Krynicy mogę napisać że było lepiej niż zakładałem. Stok w miarę trzymał się do 10 godziny, potem bardziej miękko ale ludzi niedużo więc dalej przyjemnie się jeździło. Przetarcia są na tym szerszym stoku patrząc z dołu, dlatego wyratrakowana była jego połowa szerokości, tam całkiem ok. Kilka ciemniejszych miejsc na obu stokach było, rano te miejsca przylodzone, w południe podeszły wodą. W niedziele pewnie kończą sezon, spokojnie można jeszcze w ten weekend pojeździć. Podobnie u sąsiedniej Areny - w niedziele kończą sezon, śniegu tam na oko trochę więcej. Na jutro był planowany debiut w Kasinie ale jednak wycofali się ze wcześniejszego komunikatu że jutro działają... Będą działać w ten weekend i kończą sezon. Stok o godzinie 10 Po godzinie 11 Jak kończyłem o 12 to było +10 st.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Miało już nie być moich felietonów narciarskich tej zimy, ale ten... nie dotyczy tej zimy. Dotyczy przyszłych, a zdjęcia są sprzed 15 lat. *** Ojejku czy na szczęście? Najstarszy czynny w Polsce wyciąg krzesełkowy dożywa swych dni. Goryczkowa historycznie Ta kolej dawno winna trafić do muzeum. Liczy sobie... 53 lata Dochodzą mnie słuchy, że najbliższe dni = ostatnie w eksploatacji kolei krzesełkowej wzdłuż Hali Goryczkowej. Rok produkcji tego wyciągu to... 1969. Z prostej matematyki więc wynika, że urządzenie liczy sobie 53 lata. Jest starsze ode mnie. Pozostałe parametry: długość trasy wyciągu: 1737 m; przewyższenie: 602 m; przepustowość fabryczna: 730 os./godz.; prędkość jazdy fabryczna: 2,2 m/s; czas jazdy fabryczny: 31,2 min.; położenie od 1359 mnpm do 1958 mnpm; producent: Mostostal. Mamy więc do czynienia z dość długim wyciągiem, choć są w Polsce dłuższe, a najdłuższy jest Karkonosz Express liczący sobie 2381 m. Mamy jednak przede wszystkim do czynienia z wyciągiem stricte narciarskim o największym przewyższeniu w Polsce: 602 m. Więcej ma tylko górny odcinek kolei też na Kasprowy Wierch, ale tę kolej trudno uznać za stricte narciarską, gdyż nie ma do niej pełnej trasy na sam dół. Jest dojazdówka, ale to nie to. Widok z kolei krzesełkowej na Halę Goryczkową Wyżej wspomniane parametry przepustowości, szybkości jazdy i czasu przejazdu są dziś już... tylko teoretyczne. Tajemnicą poliszynela jest to, że wyciąg pokonuje swą trasę w rzeczywistym czasie ok. 20 minut. Ale nie to jest najgorsze. Najpierw ze względów bezpieczeństwa w bieżącym sezonie ładowano ludzi na co drugie krzesełko, a obecnie podobno - na co czwarte. Cóż. Kolej na Goryczkową bezdyskusyjnie zostanie wkrótce zamknięta. Zostanie zamknięta – bo musi. Po prostu... się sypie. *** Dalszy opis i więcej zdjęć: https://blogonartach.blogspot.com/2022/03/ojejku-czy-na-szczescie-najstarszy.html1 punkt
-
Hmm, znowu Golgota... To jak w zestawieniu wypadnie w takim razie Szczyrkowski FIS? Do dzisiaj jak staje u góry Grzebienia kolana mi tańczą, a na Golgocie pełny fun zabawa i kontrola Dzisiaj zjechałem Golgotą cztery razy a na Fisie odwagi, a raczej krawędzi nie starczyło na drugi zjazd Na pewno warunki trzymające niemal do końca to atut, do tego legenda... Tak czy siak atrakcyjności nikt Golgocie nie zabierze.1 punkt
-
Nie ma, albo nie są w żaden sposób wiążące. Np w Zieleńcu czy w Jaworkach są czarne trasy, których kolor nie ma nic wspólnego z nachyleniem itp, a wynika tylko z tego, że nie są przygotowywane przez ratrak. Subiektywnie oceniając, taka Golgota albo Palenica jest bardziej wymagająca trasa niż czarna w BSA, czy nawet Goryczkowa, nie licząc początkowego trawersu.1 punkt
-
1 punkt
-
Niewiele już ostało takich praktycznie freeride'owych tras. Fajnie się to ogląda. Nie byłem wieki na nartach ani w Karpaczu, ani w Szklarskiej. Ze względu na niegdysiejsze (30 lat temu!!!) bardzo negatywne doświadczenia: mało śniegu, trasy w większości pozamykane, za to kolejki na godzinę do 1 wjazdu.1 punkt
-
Uwaga Czantoria będzie wpuszczać z nartami od 11:00 ze względu na lodowisko na trasie. Mnie zawrócili po przejściu bramek, nie pozwalają wjechać z nartami nawet na własną odpowiedzialność.1 punkt
-
1 punkt
-
Oficjalny trening Mistrzostw Niemiec Telemark 2022 za nami ..na filmie fragment trasy - gdzieś w dole jeszcze kilka bramek, rondo i bieg ... M. VID_124130914_210242_489.mp41 punkt
-
Jak widać Austriakom obowiązkowe szczepienia dla wszystkich i do 6 tysięcy EUR mandatu a brak takowego nie pomaga. A w temacie. Czy mógłby ktoś przybliżyć jak wygląda obecnie w EU ( z mocnym naciskiem na Niemcy / Austria / Włochy) ważność szczepień ?1 punkt
-
Cześć, Śliczne zdjęcia wychodzą jak się jest nieco niżej gruntu niż te tysiąc metrów. Wtedy kompozycja zdjęcia jest lepsza, bo to co jest na ziemi nie wygląda jeszcze tak płasko. Z robieniem zdjęć nisko jest jednak taki problem, że nisko często trzeba walczyć o utrzymanie się w powietrzu. Zajęcie się robieniem zdjęć a nie kręceniem termiki może zakończyć się utopieniem i koniecznością przedwczesnego lądowania Noszenia wczesną wiosną / późną zimą bywają jeszcze słabe. W lecie czasami jest zaś tak, że nosi wszystko i wszędzie Do tego oczywiście utrzymywanie separacji w powietrzu (wyżej ludzie jakoś się rozlatują i jest luźniej) i turbulencja, która nisko bywa mocniejsza przez rzeźbę terenu. Jakkolwiek tak to wygląda ok 150...200 metrów nad startem ale w lecie: https://photos.app.goo.gl/mGgWcC9xg58GQSPE8 albo tutaj https://photos.app.goo.gl/vobH3cZRoY697b1u81 punkt
-
Po perypetiach Covidowych jesteśmy akurat w dolinie Paznaum. Dużym plusem był brak konieczności robienia testu dla dziecka 12+ aby wjechać.Tutaj jakby wszystko zmienione o 180 stopni brak maseczek, Covid jakby odwołany. Po stronie CH jak i A ludzie w knajpach kompletny brak obostrzeń. Ale tak wogóle to klawo jest!!! Parę zdjęć z Ischgl.1 punkt
-
W ramach enigmatycznej zajawki - na race alpine chyba nie wypada, tam poważne alpejskie, kwatera ogarnięta, trochę covidove zamieszanie, w niedzielę pierwszy start polskich zawodniczek w czymś bardziej poważnym czyli Mistrzostwa Niemiec Telemark kategoria U16. Kto był na Białce dziewczyny zna (bądź mógł poznać) a jak nie był to gapa ... W wolnej chwili coś więcej - jutro lekki rekonesans i trening. M.1 punkt
-
Pytam się grzecznie ,kulturalnie , przecież mogłem przeoczyć. Drogi Panie przytocz ich stanowisko. A choinkę rozebrałem po trzech królach- trochę czasu minęło, co Ci chyba umknęło.1 punkt
-
Dla zainteresowanych tak obecnie (tj. w niedziele) wygląda sytuacja śniegowa w Beskidach z mocnym naciskiem na Skrzyczne. Pomimo wysokiej temperatury (zwłaszcza w dzień) śniegu jest nad podziw dużo. Sam byłem zaskoczony, że na szczycie było jeszcze twardo i dosyć równo. Nie dało się 'na oko' powiedzieć, że warunki do jazdy były jakieś złe, chodź wychodziłem na piechotę od Ostrego a nie wyjeżdżałem kolejką Kolega (też narciarz) raportował jednak, że na wysokości Jaworzyny śnieg jest już mokry i ciężki. Ludzi raczej mało, BSA już zakończyło sezon ale u nich >0 przez całą dobę było już od jakiegoś czasu. Na szczycie temperatura od kilku dni dobijała się do zera stopni. Na Jaworzynie regularnie w przeciagu dnia było do +5 stopni (http://jaworzyna.pogoda.cc/). Na wysokości ok 2100 metrów AMSL na której zrobiłem to zdjęcie było za to gdzieś koło -10 a może - 15. Straszny ziąb Myślałem, że mi palce odpadną od trzymania za sterówki1 punkt
-
Weekend na Czarnej 19-20 marca. Wszystkie grzechy główne jak na dłoni. Pomimo niewielkiej frekwencji - jak na CG 5 minut do wyciągu to jakby pustawo było-stan tras A i B po godzinie dostateczny po 2h słaby, po 3h jazda nie dawała żadnej przyjemności. A 20cm cukru na całym stromym odcinku, B muldy tam gdzie zawsze, dół przy orczyku sam cukier. Odmienny stan rzeczywistości to trasy C i D - po godz. 12-tej twardo ale nie lodowo, odsypy lekkie bez problemu można ciąć przez nie. Ktoś mi wytłumaczy o co chodzi? Ten sam ośrodek a 2 różne światy. Sobota i niedziela podobnie więc nie ma o czym się rozpisywać. Wyciągi - Luxtorpeda jeździ jak stary polonez - deklarowna prędkość 6m/s w rzeczywistości 3,67 czyli 13,2km/h. W Schladming 50letnie 2-osobowe krzesło jechało z prędkością 15 km/h. Żmija? Tragedia. Na tabliczce deklarowana prędkość 2,6m/s. W realu? 1,67m/s czyli 6km/h. BEZ KOMENTARZA. Co z tego, że twardo jak można przejechać 4,5km w ciągu godziny. Czarna Góra jest zapewne fajna w tygodniu jak prawie nie ma ludzi. Ale chyba nie o to chodzi? Pojechałem, żeby karnety kupione na Black Friday się nie zmarnowały. Ostatni taki zakup. Jeżeli w kolejnym sezonie odwiedzę ośrodek to tylko poza okresem feryjnym, przy dużym mrozie, po dużym opadzie i w środku tygodnia. W każdym innym okresie to marnowanie pieniędzy i okazji fajnego nartowania w innym lepszym ośrodku. Miał być finał sezonu, ale mam niedosyt więc jeszcze będę szukał miejsca gdzie da się dobrze pojeżdzić.1 punkt
-
To może nieco wyjaśnień skąd te kłopoty użykowników fotoogniw z zakładem energetycznym się biorą. Fotoogniwa to bardzo zmienne żródło enegii. Z punktu widzenia Polskiego Systemu Elektroenergetycznego(PSE) jest z takimi maleńkimi "elektrowniami" sam kłopot. Idea jest słuszna, to co wyprodukujemy u siebie na dachu, nie będzie produkowane z węgla w elektrowniach. Ale najlepiej byłoby, żeby taki producent wogóle odłączył się od sieci elektrycznej(od systemu jw) i gromadził sobie nadwyżki u siebie na czarną godzinę braku słońca. Skąd takie problemy? To się staje jasne, gdy się wie jak działa PSE. Jest to system składający się(u nas)z elektrowni węglowych. Wszystkie elektrownie są połączone ze sobą przy pomocy sieci przesyłowych(wysokiego napięcia). Wszyskie elektrownie oddają energię do tej sieci. Ktoś mieszkający w pobliżu elektrowni myśli, że jak jest blisko to ma prąd głównie z niej. Ma prąd z systemu. I nie da się stwierdzić z jakiej elektrowni fizyczne prąd dopłynął do jego domostwa. Tym bardziej że wiele razy jest przekształcany przez transformatory zmieniające napięcie. System ma jedną zasadniczą cechę. Jest to system samosynchronizujący się. To znaczy wszystkie generatory w systemie obracają się z taką samą prędkością. Obracając się np. 3000 obrotów na minutę wytwarzają enerię elektryczną w układzie trójfazowym z częstotliwością 50 Hz(hertzów). Ta częstotliowóść musi być utrzymywana możliwie jak najbliżej 50 Hz. Np. 50(50-0,2. 50 + 0,2) Hz. Skąd kłopoty z utrzymaniem częstotliwości? Otóż pobór energii z generatora elektrowni wywołuje w nim "opór". Czym więcej energi z niego płynie, tym bardziej trudno go zmusić do obracania się. Więc trzeba więcej pary do jego turbiny(więcej wody w elektrowni wodnej). Para to więcej pyłu węglowego w kotle produkującym parę. Co się dzieje w systemie. Ludzie załączają i wyłączają odbiorniki. W Warszawie jest centralna dyspozycja mocy. Dyspozytorzy wydają polecenia elektrowniom, oberwując pobór mocy w systemie. Powiedzmy, że system(nowych danych nie mam) ma zainstalowane 25 000 MW. Jest to suma mocy wszystkich generatorów. Teoretycznie mogłyby tyle wyprodukować. Ale produkują tylko tyle ile jest pobierane. Jeśli w danym momencie jest pobierane, np 17 560 MW, to tyle muszą produkować generatory. Tyle pary w turbinach, tyle węgla w kotłach. A za godzinę obciążenie systemu wzrośnie o 1000 MW. Dawniej atrakcyjny meczt to nagły wrost o 600 MW. Więcej węgla do kotła...Albo zmaleje obciążenie. Co będzie, gdy się nie będzie reagować. Generatory raz będą przyhamowane, albo hamowanie się zmniejszy. Więc i częstliwość może być 49, 48 Hz lub 51 Hz. To niedopuszczalne. W różnych miejscach w przemyśle i nie tylko używane są silniki synchroniczne. Ich obroty zależą ściśle od częstotliwości. Nasz system jest połączony z systemami sasiednich krajów. Cała Europa pracuje na jeden system. W razie braku enegii można kupić np. 1000 MW u sąsiada. Ale nie można przesłać(po liniach trójfazowych), jeśli się nie pilnuje częstliwości. Jest połączenie z szwedzkim sytemem Najpierw się wyprostuje z trójfazowego na stały, potem się sfaluje na trzy fazy. Takie połączenia różnych systemów są możliwe Jeśli chodzi o elektrownię pompowo- szczytową to mamy piękną pod górą Żar. Ma moc 4x130 MW. Była koncepja za Gierka giganta w dolinie Dunajca przed Krościenkiem. Miała mieć 2000 MW. Na szczęście do tego nie doszło. Taka elektrownia to czasem konieczność, ale to dosyć marny interes. Droga. w budowie. Generator staje się silnikiem. Turbina wodna pompą, by wypchać trzysta metrów górę masy wody. Parę godzin i wszystko jest na dole. Zagronie1 punkt







