Narty - skionline.pl
Jump to content

Nassfeld - spaleni słońcem


Recommended Posts

Planowałem krótką, syntetyczną recenzję, ale jakoś się rozpisałem. Dla nielubiących czytać - ośrodek oceniam na 8/10, zapraszam i polecam - Piotr Fronczewski.

▶️ Śnieg - no niestety, czuje się, że to ośrodek w słonecznej części Alp. Na stokach z południową ekspozycją głównie śnieg sztuczny, bardzo sypki - na niektórych zboczach już o 11 się robi muldowisko, np. końcówka trasy nr 40. Ale trzeba pamiętać, że obecna zima nie jest jakoś wybitnie śnieżna, więc i warunki do utrzymywania się naturalnego śniegu - sobie takie. Oczywiście problem dotyczy tylko niektórych tras - większość ośrodka trzyma poziom.

▶️ Ludzie - oprócz oczywistych germańskojęzycznych, także bardzo dużo Słoweńców i sporo Włochów. Kolejka rano do gondoli w Tropolach zdarzała się bardzo długa, tak na 20 minut czekania - ale po wjeździe na górę ruch już się bardzo ładnie rozkładał i nie zdarzyło mi się czekać do kanapy dłużej niż 2-3 minuty, a jak po pierwszym dniu poczyniłem już obserwacje na temat zwyczajów migracji tłumów, to w ogóle nie stałem w kolejkach i jeździłem na bieżąco.

▶️ Pogoda - no, nie na darmo mają tam licznik godzin słonecznych w roku, którym się chwalą. Przez wszystkie dni pobytu pełna, niczym niezakłócona lampa. Choć bywało wietrznie, trzeba przyznać.

▶️ Obostrzenia - to w sumie punkt, który się zaraz zdezaktualizuje, ale dla porządku - skanowanie certyfikatu przy kupnie skipassu, a potem to już hulaj dusza, w knajpach i na kanapach bez masek, jedynie w gondolach jako tako ludzie jeszcze tego przestrzegali. Ale widać że to już ostatnie podrygi, bo nawet obsłudze nie chciało się zwracać uwagi tym niesfornym.

▶️ Region - pierwszy raz byłem w Karyntii, jakoś zawsze ten kraj związkowy mi się kojarzył jako mało interesujący, pewnie przez fotki pokazujące niezbyt monumentalne, w porównaniu do Tyrolu, góry. Alem się pomylił, jest to na pewno region godny uwagi zarówno narciarsko jak i turystycznie. 

▶️ Ośrodek - bardzo pozytywne wrażenie. Ponad 100 km tras to słuszny wynik; widokowo bardzo estetyczny i urozmaicony - trochę zalesionych zboczy, trochę kamienistych skał a’la Dolomity, będące przecież po sąsiedzku - no nie można narzekać. Narciarsko raczej dla ogarniających+ - przewaga tras czerwonych jest miażdżąca, może nie są jakieś super wymagające, ale nadal to nie ośle łączki.

Moje ulubione trasy usytuowane były najbardziej po lewej stronie, patrząc na mapę ośrodka - zwłaszcza 7,8,9, ale 1,3 i 4 również dawały radę. 

Za to prowadząca do miasta trasa zjazdowa nr 80 to zło w najczystszej postaci. Nie dość, że rozpoczyna się na skraju ośrodka, więc trzeba do niej specjalnie dotrzeć, nie dość, że po południu fragmentami jest mocno zacieniona, więc ten brak kontrastu jest kłopotliwy, to jeszcze zbiera ona żniwo wśród śmiałków rezygnujących z komfortowego zjazdu gondolą i codziennie widziałem tam jakiś skuter skipatrolu pomagający kontuzjowanym. A i jeszcze gdzieś na środku jest dość długie wypłaszczenie, które można co prawda przejechać przy odpowiednim rozpędzeniu się, ale nie wszyscy o tym wiedzą zawczasu, więc na porządku dziennym jest widok snowboardzistów wyczyniających jakieś hołubce, aby te brakujące metry „dojechać”.

Minusy - w moim odczuciu największym minusem okazała się słaba oferta gastronomiczna. Myślałem że bliskość Włoch trochę wpłynie zarówno na ofertę, jak i jakość dostępnych lokali, ale jednak większość prezentowała poziom w stylu prowincjonalna capriciosa - ni klimatu, ni smaku. Obecność bombardino (i to zwykle robionego straszliwie na odpie*dol) w menu to jednak za mało, żeby mnie zadowolić.

Czy polecam Nassfeld? Jak najbardziej, jeszcze jak.

 

IMG_9249-kopia.jpg

IMG_9250-kopia.jpg

IMG_9251-kopia.jpg

IMG_9252-kopia.jpg

IMG_9255-kopia.jpg

IMG_9262-kopia.jpg

IMG_9270-kopia.jpg

IMG_9273-kopia.jpg

IMG_9280-kopia.jpg

IMG_9299-kopia.jpg

IMG_9306-kopia.jpg

  • Like 16
  • Thanks 2
Link to comment
Share on other sites

Dzięki za relację. Córka wybiera się do Nassfeld ze szkołą na tygodniowy obóz w następną sobotę i z tego co widzę warunki będą godne:). Niestety muldowisko na zakończeniu trasy do Tropolach, to chyba znak rozpoznawczy. Popołudniami najlepiej zjechać gondolą niż prowadzić nierówną walkę z kretowiskiem.

Edited by tresor
Link to comment
Share on other sites

Super relacja. Byłem tam z żoną trzy razy. Pierwsze dwa wyjazdy warunki mega, trzecim razem było bardzo ciepło, na szczytach około 8 na dole powyżej 15 no i wiadomo warunki koło południa bywały już nie za ciekawe. Śniegu zawsze było bardzo dużo, sztuczny jedynie na samej końcówce zjazdu do miasta. Zawsze jeździliśmy po 10 marca, wiec ludzi malutko jazda na okrągło. Pozdrawiam 

Link to comment
Share on other sites

10 godzin temu, tresor napisał:

Dzięki za relację. Córka wybiera się do Nassfeld ze szkołą na tygodniowy obóz w następną sobotę i z tego co widzę warunki będą godne:). Niestety muldowisko na zakończeniu trasy do Tropolach, to chyba znak rozpoznawczy. Popołudniami najlepiej zjechać gondolą niż prowadzić nierówną walkę z kretowiskiem.

Cze

Fajny parking jest na górze, zamiast skręcać pod gondolę jechać prosto, mały na zboczu-trzeba rano być, ale bez 4x4 nie podchodź jak jest śnieg. No i zanim ludziska tam dojadą z gondoli to z godzina spokoju jest.

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

  • 3 years later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Create New...