Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
15.01.2019 - 15.01.2019
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 15.01.2019 uwzględniając wszystkie działy
-
8 punktów
-
Akcja ratownicza na Pilsku: GOPR Beskidy 22 godz. · Wyprawa ratunkowa w rej. Pilska 13/14.01.2019 Wczoraj wieczorem ratownik dyżurny otrzymał zgłoszenie od zaniepokojonych narciarzy. Ich dwaj koledzy, z którymi się rozdzielili, nie dotarli w umówione miejsce, a ich telefony są poza zasięgiem. Ustalono, że poszukiwani dobrze znają teren, gdyż mieszkają w okolicy oraz że mogli zjechać z wytyczonych tras, nie mają natomiast żadnego oświetlenia. Rozpoczęto działania poszukiwawcze. Ok. 21.00 ratownicy dyżurujący w SR Hala Miziowa udali się w rejon, gdzie potencjalnie mogli znajdować się poszukiwani. W teren udały się również partole skuterowe. W związku ze skrajnie trudnymi warunkami w rejonie Pilska (masywny opad mokrego śniegu, łamiące się pod jego naporem drzewa, bardzo głęboka pokrywa śnieżna i miejscowe zagrożenie lawinowe), zdecydowano o zadysponowaniu ratowników wszystkich sekcji operacyjnych. W rejon działań udało się 40 ratowników Grupy Beskidzkiej GOPR, którzy skuterami śnieżnymi wywożeni byli na Halę Miziową. W wyniku ponownego wywiadu ustalono, że poszukiwani mogli zjechać na słowacką stronę Pilska. Po kontakcie z Horską Służbą otrzymano zgodę na wysłanie patroli w tamten rejon. Horska Służba rozpoczęła patrole dna doliny Roztoki. Dwa patrole skiturowe ratowników GOPR po pewnym czasie natrafiły na częściowo zawiane ślady (poniżej Kopy oraz w potoku Roztoka). Ślady często rozdzielały się, kluczyły wzdłuż potoku - częściowo były to ślady narciarskie, w stromym korycie potoku piesze. Po ponad 2 godzinach przedzierania się przez bardzo głęboki śnieg jeden z zespołów natrafił na poszukiwanych, którzy schowali się w zaimprowizowanym schronieniu, pod gałęziami jednego z drzew. Młodzi ludzie byli przemoczeni i wychłodzeni. Jak się okazało we mgle stracili orientację i nieświadomie zjechali na słowacką stronę masywu Pilska. Z uwagi na brak zasięgu telefonów, pomimo licznych prób nie udało im się wezwać pomocy ani przekazać współrzędnych geograficznych. Wyczerpani torowaniem w głębokim śniegu i w lodowatym strumieniu postanowili spróbować przeczekać noc w wykopanej pod gałęziami jamie śnieżnej. Aby zagrzać się, rozpalili ognisko i spalili część swojego wyposażenia m.in. kask narciarski i gogle. Niestety spadający z drzew śnieg zgasił ogień. Po przekazaniu ciepłych ubrań i gorących napojów narciarze wyszli z jamy śnieżnej. Zarówno oni, jak i znajdujący się w pobliżu ratownicy mogą mówić o dużym szczęściu, gdyż kilka minut później na improwizowane schronienie spadło łamiące się drzewo. Wszyscy szczęśliwie wyszli ze zdarzenia bez większych urazów. Po dotarciu na miejsce drugiego zespołu rozpoczęto transport poszkodowanych, którzy częściowo o własnych siłach, częściowo transportowani przez ratowników, poruszali się w dół doliny. Dzięki wysłaniu w rejon Hali Tanecznik patrolu ratowników chwilowo uzyskano łączność radiową ze sztabem akcji. Naprowadził on ratowników GOPR na szersze drogi leśne, nieco osłonięte od nabrzmiałych od śniegu drzew. Naprzeciw ruszyły skutery oraz pojazdy Dobrowolnej Horskiej Służby z rejonu Orawy oraz ratownicy Horská záchranná služba z Zachodnich Tatr, którzy cały czas musieli udrażniać przejazd, z uwagi na wiele zwalonych drzew. Po ok. 2 godzinach ratownicy spotkali się. Przekazano poszukiwanych do pojazdu ATV Horskiej Służby, którym zwieziono ich do miejscowości Mutne, skąd odebrał ich samochód GOPR. Dziękujemy słowackim ratownikom za współpracę. Wyprawa zakończyła się w godzinach porannych. Uwaga! Warunki w górach są skrajnie trudne i niebezpieczne. W najbliższych dniach kategoryczne odradzamy wędrówki, szczególnie w wyższych partiach Beskidów! —————-6 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
Matterhorn Dzisiaj miała być cała Cervinia ale niestety było tylko część. Wystartowaliśmy z Valtournenche i cały dzień jeździliśmy tylko do Colle Sup. Cime Bianche. Mimo to - podobało się nam Ujrzeliśmy Matterhorna, zrobiliśmy na nartach ponad 100 km (wg Endomondo), czystego zjazdu ok 60 km. Góra nas oczarowała 😮 Widoki, i klimat tego miejsca był dla nas niesamowity! Słaby internet, więc kilka zdjęć i skrócona relacja - większość właśnie z M. Pogoda wyśmienita! Król Trasy po jakich dzisiaj jeździliśmy: Z Paulą Kolejny zjazd... ładny? Góry czarują Na dol trochę drzew: Pierwsza fota krajobrazowa z dnia dzisiejszego - poniższą doliną jechaliśmy autokarem pod stok: Piękny dzień, w pięknych okolicznościach przyrody Jedno z fajniejszych zdjęć jakie mamy z Paulą 😮 Ekipa: I jeszcze raz, w kultowym miejscu Sweet focia z M i Monte Carlo Mapka Widok po wyjściu z gondoli - dookoła płaskie trasy. Wyżej dużo lepiej Warunki dzisiaj były doskonałe. Prawie jak w Dolomitach 😮 Tędy nawijaliśmy co najmniej kilka razy Szlag mnie trafi przez ten alpejski internet... ...tyle się męczyć by wgrać kilka zdjęć? Massakra!!! Podsumowując: dzisiaj był dzień filmowy sporo skrętów mam z Matterhornem w tle. Klip mam nadzieję wyjdzie zacny Jutro Mont Blanc Dobranoc! marboru5 punktów
-
Brawo Ratownicy! Zdarzyło mi się w Beskidach przy zaspach 3m przedzierać pod górę na turach przez 2 godziny odcinek 5 minutowy. Aktualnie dodatkowo dużym zagrożeniem są łamiące się drzewa Zdjęcia z akcji GOPR na Pilsku: Rafał Ślęzak5 punktów
-
Cześć Jako mieszkaniec W-wy informuję, że nie mam wcale najwięcej pieniędzy aczkolwiek ciężko pracujemy z żoną i nie narzekamy. Informuję również, że jestem dość trudnym narciarzem bo mam pewne spaczenie charakterologiczne dotyczące bezpieczeństwa jazdy i poprawności stokowych zachowań i mam zasadę reagować zawsze więc bywam niemiły a i odebranie karnetu i nart zdarzyło się spowodować (karnet przepada, narty do odbioru z mandatem lub z kwitem z izby wytrzeźwień). Informuję, że Warszawa i okolice nie są pustynią i jest tu wiele ciekawych miejsc tak historycznie jak i architektonicznie czy przyrodniczo a i grzyby piękne, jak się wie gdzie, zebrać można. Nie wszyscy warszawiacy pracują w korporacjach, a z tych którzy pracują, nie wszyscy są hołotą tracą hamulce po wyjściu z domu. Aby przekaz nie był dla kolegi taki jednoznacznie negatywny informuję, że od takich miejsc jak Białka czy obecny Szczyrk trzymam się raczej z daleka a nawet jak przyjdzie tam jeździć to się nie spotkamy bo pora w której jeżdżę, w takich miejscach, jest zazwyczaj wysoce nietypowa. Nie grozi więc koledze zawał na widok człowieka, który nawet czasami jedzie a nie zsuwa się na nartach i jest z Warszawy. Jako, że akurat w Szczyrku znam paru ratowników, to jestem spokojny, że sobie dadzą radę bo to profesjonalnie przygotowani i szybcy w działaniu a do tego jeszcze weseli goście, których praca nie męczy. Z serdecznymi pozdrowieniami ze stolicy5 punktów
-
Dziś nareszcie zmiana pogody. Jednak dojazdy do Soelden i Kuhtai rano zamknięty, pozostał nam tylko Hochoetz. Z rana jeszcze słaby kontrast ale koło południa było już super. Dla porównania z dniem wczorajszym - widok z okna kwatery zrobiony dziś po powrocie. Miejscowi też pracowicie spędzili dzień i udrożnili dojazd do Soelden i gurgli. Na razie zamknięty pozostał jeszcze dojazd do Kuhtai. Jutro startujemy do Soelden i liczymy że w ciągu dnia otworzą drogę do Kuhtai.5 punktów
-
5 punktów
-
To tak wejście do mnie na budowę wejscie jest pół metra nad ziemią Widok z okna No i ścieżka do auta która sięga po szyje dopiero będę odśnieżać Pokrywa śnieżna ma 163 cm śniegu. Klęska. Ja mam dość. Prognozy wskazują na dalsze opady. Do tego około 25 stycznia może nas odwiedzić jeden dwa niże z południa więc mogą wystąpić kolejne wielkie opady śniegu.5 punktów
-
5 punktów
-
Monterosa Ski - Część 2. Mapka ośrodka, na której widać jak niewiele go zwiedziliśmy. Powyższe i poniższe zdjęcia zrobione jeszcze działającym aparatem... niestety zdjęcia ciemne. W chwili obecnej całkiem kaput sprzęt... A przed wyjazdem odebrałem sprzęt z naprawy (drugiej) - niestety go nie naprawiono, bo nie widziano (ten drugi raz) usterki. Zostało mi kilka dni do upływu 2 lat gwarancji (minęła 6 stycznia ale okres się wydłużył o czas, w którym sprzęt był w naprawie) - zobaczymy jak go ponownie oddam, co tym razem powiedzą, napiszą? A tak swoją drogą - elektronika teraz jest tak kiepska, że chyba producenci specjalnie tak robią, by po dwóch latach kupować nowe... Popsuty kompakt pochodzi od Sony Kozica z Monterosy: Malowniczo: Coś tam jeszcze widać... Ekipa: Słońce się przebija: Paula w skręcie gdzieś przede mną: Klimat: Trasy w częściach leśnych - rewelacja! Kwintesencja tego miejsca: Paula: Nasza dzisiejsza gondola: Rano trochę pochmurno i ciemno... A potem już pięknie Koniec dnia pechowy. Jedna z Pań z naszego wyjazdu tak fatalnie się przewróciła (po nartach) ze schodów przy wyciągu (zejście na parking), że nartami w trzech miejscach poprzecinała sobie twarz, w tym usta Narciarkę odwiozła do szpitala karetka. Morał - trzeba być skoncentrowanym cały czas...nawet po nartach. Drugi morał - kolejny dla mnie: na płaskich dojazdówkach uważaj!!!! 😮 Dzisiaj na całkowicie płaskim odcinku trasy zaliczyłem dzwona - jechałem szybko, to i bolało Gdybym wyciągnął statystykę swoich upadków, to najczęściej w takich miejscach zaliczam gleby. Na szczęście nie było groźnie - noga, którą "kuruję na nartach" po operacji - przeżyła. Jutro pod Matterhorna! Dobranoc marboru5 punktów
-
Monterosa Ski - Część 1. Dzisiaj było różnie. Trochę wiatru, chmur a na koniec słońca i pięknej pogody. Ośrodek, który odwiedziliśmy, to Monterosa Ski. Start z Champoluc i jazda praktycznie po 1/3, 1/4 wszystkich tutejszych tras. Wjazd na Colle Bettaforca był zamknięty z obydwóch stron. Dlaczego? A kto to wie? Może to wiatr i duże opady śniegu...a może zwyczajnie mała ilość narciarzy i puszczenie ośrodka na "pół gwizdka"? Nie wiem. Mimo, że zwiedziliśmy mało tego miejsca, to śmiało mogę napisać, że jest to miejsce, które jest w dużym stopniu uczęszczane przez narciarzy free i skiturowców. Widoki piękne, śniegu dużo - czego chcieć więcej? My sobie znaleźliśmy kilka tras do jazdy i w sumie wykręciliśmy ok 83 km, w tym samych zjazdów ok 47 km. Ponieważ internet dzisiaj wyjątkowo słabo działa, to poniższe zdjęcia w nieco gorszej jakości...a na dodatek nieskładnie poukładane w czasie 😮 Niestety mój aparat się dzisiaj rozleciał i wszystko co robiliśmy, to kamera GoPro i telefon. Najgorsze jest to, że jutro Matterhorn i sprzętu dobrego nie mam do robienia zdjęć Ludzi niewiele - dzisiaj jazda na pusto. Puste trasy, puste wyciągi To lubimy. Mimo usterki aparatu - humor dopisuje! Zjazd do naszej lunchowej knajpki - makaron pycha! Lansik na tle doliny Paula: Z młodym na trasie: Tutaj kilku narciarzy free sobie poczynało... Wiktor strzelił coś takiego... Marboru a za nim Michał. Jakość zdjęcia bardzo słaba - to klatka z filmu nakręconego telefonem. Gdzieś na szczycie... No i tłumy w knajpce 😮 Na zewnątrz byliśmy tylko my. Widoczek: Najfajniejsze trasy przy gondolach. Zjazd z samej góry (dwa wagony i krzesło po drodze - ponad 4 km. Piękne, szerokie i fajnie pochylone trasy. Na początku wśród skał - wypłaszczenie na środku i potem dolna część w lesie - miód! CDN5 punktów
-
Cześć Narty to sport przestrzeni, który odbywa się na powietrzu, w górach i żaden gestor wyciągów nigdy nie odpowiadał za pogodę, lawiny, opad śniegu czy... głupotę użytkowników. Roszczeniowe podejście jest znakiem naszych czasów ale postarajmy się aby chociaż w tym pięknym sporcie eliminować tego typu zachowania. Swego czasu, byłem świadkiem sceny kiedy dwóch krewkich "narciarzy" próbowało wyciągnąć przez okienko Panią kasjerkę na Czarnej Górze bo nie ratrakowano stoku jak śnieg padał. Dopiero jak dostali po ryju to ich otrzeźwiło. Takich ludzi, podobnie jak jeżdżących niebezpiecznie bez poszanowania innych, eliminujmy wszystkimi siłami ze stoków! Pozdro4 punkty
-
jako przedstawiciel mazowieckiego: byłem w tym sezonie w Białce, byłem z Szczyrku, bylem w Wiśle tak że my "stolyca" jesteśmy wszędzie i jest nas duuuużo, do tego niekoniecznie tylko w nasze ferie ;), nie licz więc że odpuścimy Szczyrk3 punkty
-
Wieczorny SON ... 14.01.2019 r. Dojazd z Bielska 32 minuty, na parkingu o 17:44, pierwszy parking w połowie pusty - ludzie wystraszyli się chyba wiatru i gołoledzi - przez cały czas bez kolejki mimo tego, że gondola jeździła dużo wolniej niż normalnie ... Warunki - JAK DLA MNIE - wyśmienite, tylko w kilku miejscach grudy lodowe, ale na płaskich odcinkach zarówno niebieskiej, jak i czerwonej, więc dało się je bez problemu myknąć. Pierwsze zjazdy po sztruksie na P800 na pełnej prędkości - oczywiście mojej - bo ludzi niewiele. Jak już się zrobiły odsypy zmiana nart na K2 i jazda między nimi po twardym podłożu ... od czasu do czasu wjazd w wyrównany las ... Niestety popełniłem błąd i zbytnio zaufałem swoim umiejętnością co skończyło się upadkiem - na szczęście do miękkiego śniegu i jest ok ... Kolejny udany - DLA MNIE - wieczór w SON - warunki dla mnie wyśmienite - co wieczór inne ... ciężko opisać radość z jazdy Dla innych - warunki raczej trudne, wiele osób narzekało na wiatr, muldy, których nie widziałem no ale wiadomo, każdy ocenia warunki po swoich umiejętnościach ...3 punkty
-
Rano dzień zapowiadał się cudownie. Jednak jak to w górach pogoda zmieniła się szybko. Zaczęło mocni wiać. Zanim dojechałem na Marmoladę już dotarła informacja, że gondola jest zamknięta. Dojechałem tylko do wjazdu do doliny Malga Capela. Wróciłem do Arabby i „zaliczyłem” wszystkie czarne... trasy 😉 w tym trasę Fodoma 70% ⛷. Jest po czym jeździć. Jeżeli ktoś powie, że jazda po Sellarondzie jest nudna, to znaczy, że nigdy nie „zrobił skoku w bok”. Teraz jestem na lunchu w schronisku BURZ położonym w pobliżu Arabby. Polecam. Zjazdem krupnik i tuńczyka z warzywami, pycha! W drodze powrotne planuje apresski w Morizzino i na koniec zjazd Gran Risa.3 punkty
-
uj to strasznie wysoka góra jest - koniecznie zabierzcie TLEN Super foty - dzięki, jeszcze muszę poczekać 5 tygodni i mam nadzieję że będzie taka pogoda jak u Was.2 punkty
-
Przełęcz Salmopolska 4x4 albo łańcuchy. Najlepiej jedno i drugie. Wiadomość z pierwszej ręki.2 punkty
-
2 punkty
-
Jestem bardzo daleki od modelu patrioty ale troszkę poznałem swój kraj i żeby napisać coś takiego o Polsce, trzeba być taką intelektualną ziemią, że wyjałowiona bielica jest przy niej najżyźniejszym czarnoziemem.2 punkty
-
2 punkty
-
Z tego co mi wiadomo to nie, przynajmniej w ubiegłym roku nie działały, w tym nie sprawdzałem.2 punkty
-
Po dobrym występie w GS w Semmering, dziś na Kronplatzu Maryna po błędzie na jednej z pierwszych bramek niestety nie dojechała do mety pierwszego przejazdu. Jechała z dobrym, 29 numerem startowym.2 punkty
-
Ja nie bronie mam ich w pozdrowieniu. Liczę sie, ja, ja i ja tyle w temacie. Ale nie wciskaj kitu ze ktoś Cię oszukal. Ja do gopasa dzwoniłem / pisałem wiele razy zawsze pomogli, kto pyta nie błądzi. Sam w infocentrum bylem ostatnio 5 razy, bo miałem problem ze skipasem, ale zawsze sie starali, zawsze pomogli. A mogłem biadolic... tak w ramach podtrzymania dyskusji.2 punkty
-
Dobry wieczór wszystkim Jutro jadę do ośrodka Carezza - mały, ale bardzo fajny ośrodek. Ostatnio gdy tam byłem miałem nie zły POW Day, jutro mam nadzieję, że będzie SUNNY Day :). A dzisiaj na koniec dnia, zaliczyłem Gran Rise. Było baaardzo wyboiście 😃... no i zamknąłem ośrodek. Zszedłem ze stoku jako ostatni ⛷2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
Racja, ja akurat nigdy nie pisałem nic w stylu "jest -5, a nie śnieżą" - wiem, że jest wiele czynników. Natomiast znajomość dyrektorów stacji też nie daje Ci gwarancji, że zdadzą Ci tajniki marketingu. Bywa (nie tylko w branży narciarskiej), że np. restaurację hotelową zamyka się wcześniej, bo nie ma klientów, a pensje trzeba płacić. Myślisz, że podadzą Ci oficjalny powód, gdy przyjdziesz "za pięć dwunasta" i zapytasz czemu nieczynne? I tak jest w każdej branży - jeśli w marcu większość ośrodków działa w 1/4, mimo iż są najlepsze warunki śniegowe w całym sezonie, a na weekend nagle wszystkie trasy ruszają, to chyba wniosek nasuwa się sam. Co do prędkości wyciągów, musiałem przeoczyć Twoje wyjaśnienie. Jednak zarzucałeś innym samo stwierdzenie faktu, w stylu: "nie znają się, a się wypowiadają". To nie jest forum dla znawców, tylko dla narciarzy - dzielimy się tu stanem faktycznym, zastanym na miejscu (zgodnie z sugestią, by wrócić do tematu). Tak samo, gdy stwierdzono, że właściciele "dwóch Słotwin" nie potrafią się dogadać w kwestii wspólnego karnetu. Stwierdzono fakt. A od Ciebie podobny komentarz: "nie znają się, a się wypowiadają". A na czym tu się znać? Co mnie obchodzi, czy bardziej winien braku porozumienia jest jeden, czy drugi? Oceniam z perspektywy narciarza. No, co do parków rozrywki faktycznie byłoby "grubo", bo ja je uwielbiam:)1 punkt
-
Z tego co mówili w Eurosporcie to WADA, czyli agencja antydooingowa nie zabrania tlenu, ale przepisy FIS juz tak. Dlatego Luitz stracił zwycięstwo, ale nie został zawieszony, czy zdyskwalifikowany. Naruszył reguły gry, ale nie przepisy antydopingowe.1 punkt
-
Rzeczywiście,też takiej nigdy nie spotkałem,bo komunikaty o zawodach są powtarzalne i nudne,wszystko wygląda na debiut organizatora,co w zestawieniu z charakterem imprezy /długość trasy,ilość zawodników/ może prowadzić do katastrofy-ale może się mylę.W życiu widziałem różne rzeczy,slalom, który przerwało zapadniecie zmroku,a trwał od rana,inny ,zakończony zdemolowaniem samochodu sędziów, i różne takie...Na razie Bieńkula figuruje jako trasa zamknięta.1 punkt
-
Na mnie kilka dobre lat temu także spadła lina orczyka z Suchego na Halę Skrzyczeńską. Było to podczas silnego wiatru. Lina ześliznęła się po ramieniu. Nie chcę myśleć co byłoby gdybym dostał w kask. Jak się przygotować ? Raczej trudno, zdarzenie jest zwykle nagłe i trzeba mieć dużo szczęścia. Mimo to mam sentyment do orczyków, zwłaszcza podwójnych "kotwicowych" i z dużą przyjemnością się nimi poruszam.1 punkt
-
.. [off top] : terminologia w zaproszeniu równie egzotyczna co czcionka kilka postów wyżej. Oby dało się powiedzieć jak o pewnej piosenkarce : do jej mocnych stron należy choreografia i muzyka temat obroni ... tak czy siak organizatorom i zawodnikom życzę powodzenia!1 punkt
-
Z opisu wynika, że nie przecinał ulicy tylko nią "pędził". Ps. Jak jest to tylko możliwe, w Korbielowie tłumy narciarzy zjeżdża po ulicy do głównej drogi a nawet dalej, tak wygląda realny świat.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
W czasie jak pisałem przyszła aktualizacja. Droga do Kuhtai już otwarta. Jutro cała dolina Otztal dostępna!1 punkt
-
Niestety masz rację. W-wa ma najwięcej pieniędzy i to czas ferii mazowieckich dziś stanowi żniwa dla ośrodków. Są też czasem najtrudniejsi narciarze. W-wa to pustynia, nic tam nie ma, ani gór, ani jezior. Wyrywają się na tydzień od korpopracy do wieczora i ... głupieją. Jest to więc też czas wzmożonych interwencji GOPR.1 punkt
-
Mnie ciekawi jak długo potrwa sezon w tym roku - trasa 3b ze Zbójnickiej Kopy jest tak mocno "wcięta" w teren, że od słońca będzie ją osłaniać prawie pionowa, kilkumetrowa wyrwa, a jednocześnie sama jest płaska, więc nie grozi jej spychanie śniegu przez narciarzy. Jest takie miejsce w Karkonoszach, pod Łabskim Szczytem, gdzie płat śniegu leży często przez cały rok. Gdyby nie końcowa część trasy na Halę Skrzyczeńską, gdzie już słońce dość mocno sięga, to kto wie ile miesięcy można by było zjeżdżać.1 punkt
-
To ja podobnie i również z mazowieckiego:-) Dwa razy Szczyrk, raz Białka, niestety zero Wisła, ale co się odwlecze:-)1 punkt
-
28 stycznia zaczynają się ferie mazowieckie, może być zupełnie inna sytuacja niż w tym tygodniu. A pytanie o jazdę wieczorną i karnety za akcje jest bardzo ciekawe. Na stronie tmr-u w warunkach korzystania - jazda wieczorna jest wyłączona z karnetów sezonowych (130 akcji i więcej). Przy karnetach za 25, 40 lub 80 akcji - nie widzę konkretnej informacji.1 punkt
-
tu nie chodzi o przebukowanie... tu chodzi o zapis pod cennikiem i logiczny rozbiór zdania , jeśli jest napisane bez żadnych odsyłaczy i warunków : "zmiana daty uzycia skipasu kosztuje 5 zł" to co mam szukać kruczków prawnych, mam się zastanawiać nad głębią zdania i ukrytym sensem gdzie go nie ma!!!!, to jest kpina, miejmy nadzieję że znajdzie się osoba zrobiona w bambuko, która wniesie sprawę do sadu i wolny sąd rozsądzi sprawę1 punkt
-
to proszę wskaż w którym miejscu jest tu odwołanie do regulaminu, jakaś gwiazdka, przypis, czy proste zdanie można rozumieć inaczej, czy potrzeba w tym wypadku czytać całe regulaminy, jest to niedopowiedzenie i może nawet celowe, a tak w ogóle w roku poprzednim nie było problemu z aktywacją skipassa niewykorzystanego w kolejnych dniach... tu link do cennika.... https://www.szczyrkowski.pl/index.php?id=6200&L=1761 punkt
-
Planuje turę na biegówkach i zastanawiam się czy da rady zjechać z Szyndzielni, teren znam i nieraz zjeżdżałem tam na nartach ale jestem ciekawy czy trawersy (dawna nartostrada) na wysokości Sahary są przetarte. Myślałem też pojeździć Saharą na zjazdówkach, ale 180zł za 10 zjazdów to lekka przesada, skipassu brak - wolą puste gondole. Wystarczyłoby całodzienny karnet z Dębowca za 110zł rozszerzyć o Gondole i byłoby sporo chętnych.1 punkt
-
Nie. Natomiast czasem istnieje potrzeba dowiezienia czegos/kogoś do schroniska. Nie zmienia to faktu ze sama trasa jest idealna bardziej na sanki czy rower, a mniej na narty, bo nie ma nawet gdzie pokręcić - chyba ze wolisz zjazd. Na sankach naprawdę można się tam rozpędzić, szczególnie w dolnej - wydawałoby się płaskiej - części. Polecam. Pure fun.1 punkt
-
1 punkt
-
Kilka fotek i filmik z dzisiejszej tury Sopotnia-Rysianka-Romanka-Sopotnia. Łamiące się na naszych oczach pod naporem śniegu ogromne drzewa były naprawdę zagrożeniem życia. Przygotowanie miejsca parkingowego. dwumetrowa zaspa połamane jak zapałki drzewa (było ich dziesiątki) szczyt Romanki Johnny męczy się z przeprawą Marek i Marcin 20190113_135647.mp41 punkt
-
Pila - kameralnie na początek. Cześć 2. Fajna jazda na nartach i niestety mało fajnych widoków Dzisiaj niestety nie był to ani fotograficzny, ani filmowy dzień. Po krótkiej przerwie kawowej jeździliśmy praktycznie do zamknięcia ośrodka. W autokarze wylądowaliśmy o 17stej...w Polsce o tej godzinie jest już ciemno - tu nie. Na szczęście przez większość czasu mieliśmy dobry kontrast - w szczególności na trasach będących w lesie. Na minus to, że w kilku miejscach pojawiły się kamienie - nawet przy jednym z krzeseł przy wysiadce, całe pole. A Włosi, jak to Włosi luz - a po co to poprawiać skoro była niedziela? Michał i iRealy w akcji: @artix dzisiaj trochę Cię obgadywaliśmy, że Cię nie ma z nami. Młody bardzo żałował, że kolejny wyjazd bez Ciebie. Na grani: Krótki taśmowy wyciąg prowadzący do wymagającej, wąskiej trasy czarnej: Widok w stronę Aosty: W częściach łagodnych też bywało luźno: Zadowolona ekipa: Bardzo fajna czerwień: Mekka instruktorów: Mapka ośrodka: Łącznie dzisiaj wg endomondo udało się nakręcić 85 km. Wynik zadowalający Jak widać u góry... ...zawodów nie wygrałem Ale sporo radości dzisiaj było Noga i kolano bardzo dobrze się spisują - najwyższa prędkość wg aplikacji jaką uzyskałem, to ponad 100 km/h... ciekawe, czy była faktyczna? Kilka razy, na odsłoniętym lodzie i czerwonych trasach mnie poniosło. Najwyższa pora na gigantkę dla mnie Miałem się wstrzymać z zakupem ale przed kolejnym wyjazdem w Alpy - taką nartę muszę mieć w aucie. @marionen jak widziałem dzisiaj dzieci po 12 lat na nartach 210 cm i promieniem skrętu ponad 30 metrów, to chyba 180 dla mnie i r 18,2 to trochę mało będzie No ale dla starszego już przecież człowieka powinno wystarczyć Pozdrawiamy serdecznie i do jutra. marboru i ekipa PS. Poniższa fotka dla @leitner1 punkt
-
Pila - kameralnie na początek. Cześć 1. Rano było wietrznie i niestety nie zwiastowało to dobrych nart. Na szczęście nie było tak źle - trochę śniegu, trochę słońca, zadymek śnieżnych również. Na dole temperatura +6, u góry -2. Spora wilgotność potęgowała uczucie chłodu. Zaczynamy z zielonej Aosty i wciągamy się gondolom do terenów narciarskich ośrodka Pila. Brak śniegu w dolinie spowodował lekki korek przy krzesłach, które po wysiadce wciągały nas wyżej. Niestety szybkich krzesełek w ośrodku jest niewiele... bodajże dwa wyprzęgane poczwórne. Dominują tu dwu i trzyosobowe kanapy rodem z Goryczkowej - w pogodę wietrzną, z opadami trochę marzliśmy. Czym wyżej, tym więcej śniegu. Na powyższym zdjęciu tereny szkółek narciarskich oraz noclegownia. Przy pierwszym szybkim krześle dwie bardzo fajne, dynamiczne czerwone trasy - to tutaj dzisiaj najlepiej pojeździliśmy. Knajpki w Pilii wyglądają tak: Na bardziej wymagających zarówno czerwonych jak i czarnych trasach jazda była luźna - niewielu narciarzy. Tłumy niestety na niebieskich - tak jak ktoś już pisał, tutaj trzeba się uzbroić w cierpliwość i szusować pomiędzy uczącymi się. Są też klimaty do jazd pozatrasowych. Sporo dzisiaj było też rozstawionych tyczek - młodzi Włosi trenowali gigant i slalom. Nasza knajpka z lunchu i widoczek z niej: Trasa niebieska: Czasami się przejaśniało :) Jazda z samej góry, do gondoli i krzesła nieco poniżej, to kilka kilometrów bardzo zróżnicowanego zjazdu. A w naszej knajpce trochę autografów :O I wspólna fotka po pokonaniu fajnej czarnej trasy po lewej stronie ośrodka. Koniec części 1. CDN1 punkt







