Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
03.03.2019 - 03.03.2019
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 03.03.2019 uwzględniając wszystkie działy
-
21 punktów
-
Ponownie Kazimierz, ponownie mini WZF. Brać narciarska w centralnej Polsce się konsoliduje Dzisiaj kolejne forumowe narty w Stacji Narciarskiej Kazimierz. Rano -2 i szybki, zbity stok - później, ok 10:30 wyszło słońce i zaczęło mocno puszczać. Po wierzchu "rozsypany cukier", pod spodem twardo, lodowo. Narciarzy umiarkowana ilość, kolejek w zasadzie nie było - krótkie stanie co najwyżej 1, 2 minuty. Ten 31 dzień na nartach w sezonie tym razem z Paulą Warunki w zasadzie podobne do wczorajszych, z tym, że ok godziny 13 temperatura skoczyła już do +9 i zrobiło się już miękko, wiosennie. Dzisiaj również można w Kazimierzu testować za darmo narty Fischera. Umówieni byliśmy z Maćkiem, @elosawa a kolejnym forumowiczem, który nas rozpoznał na stoku, poznał się z nami był dzisiaj Konrad @wielofish, który by się trochę poślizgać przyjechał z Warszawy. Zdjęcie z Chłopakami, robiła Paula: Maciek SL Elan 165 (po lewej), Konrad GS 178 Rossi Hero (po prawej ode mnie na fotce) i ja na swoich nowych Stocklach GS 180... razem wyglądaliśmy chyba jednak zbyt groźnie jak na takie krótki górki Super fajny dzień, wspólna jazda, potem lunch i kawka. Przed Chłopakami jeszcze Livigno (M), Konrad (Kitz), my Dolomity. Świetny narciarski dzień, Koledzy - bardzo dobrzy narciarze, wesoło, beztrosko o nartach i naszych doświadczeniach. Super sympatyczne towarzystwo. Kolejny poznany forumowicz z centralnej Polski @wielofish - rośniemy, Centrum w siłę przy lobby Bielsko-Szczyrkowskim Spędzony bardzo miło czas i mamy nadzieję, że takie spotkania będą się zdarzały częściej - Dzięki Panowie za wspólne narty dzisiaj! Pozdrawiam marboru15 punktów
-
11 punktów
-
To to dla mnie czas na podsumowanie. W grudniu zacząłem sezon. Był to nieudany wypad pomiędzy świętami a sylwestrem. Przyjechaliśmy do Szczyrku 26.12.2018 a tam 60 cm śniegu przy drogach! Kolejnego dnia budzimy się w hotelu Skalite (kompletnie odradzam pobyt) i pada deszcz😤. Zrezygnowani jedziemy na Skrzyczne. Tam na Jaworzynie pada deszcz ze śniegiem. Wjeżdżamy na Skrzyczne a tam taka mgła że z ostatniego słupa ledwo było widać górną stację. Zjeżdżamy 2 razy Ondraszkiem i przejazd na Halę Skrzyczeńską do snowboxa. Tam syn zjadł panini za 20 zł i obaj coś wypiliśmy. Po 1h pojechaliśmy na Małe Skrzyczne (Zbójnicka była po awarii). Tam padało i mgła taka że nie było widać następnej osoby na talerzyku. Uciekliśmy przed warunkami do Soliska i Ski busa. Kolejnego dnia lało i nawet nie spróbowaliśmy jazdy. Pojechaliśmy do BB do mojego kolegi. Mam tylko 1 zdjęcie spod gondoli kiedy wypożyczyliśmy sprzęt dla syna. Kolejny wyjazd to wyjazd na ferie (wielkopolskie)znów do Szczyrku. Świetną pogodę czyli słońce i rano -16 a w ciągu dnia 0 mieliśmy od nd do śr. Na nartach od 8:45 do 15. Pierwsze 3 dni to głównie Skrzyczne 21 i Smr 2. Była taka widoczność że było widać Pilsko i Tatry. 4 dzień to cały czas transferowanie Małe Skrzyczne Skrzyczne. O 15 naszły chmury które utrzymały się do końca wyjazdu. 5 dzień czyli czwartek był to dzień Julianów. Mój kolega (ten z BB) przyjechał i jeździliśmy z nim cały dzień po julkach. Wcześniej nie wiem czemu tam nie jeździliśmy ale tak wyszło. Większość dnia trasy 9a i 8. I oczywiście posiłek w Rudym Kocie🐈. Mój syn po raz pierwszy wtedy zjechał z Golgoty. Podobało mu się. Raz spróbowaliśmy jeszcze tego dnia Małe Skrzyczne ale tam mgła nie do jazdy. W ostatnim dniu też tylko Juliany i Rudy kot. W piątek było bez kolejek cały dzień. Bardzo mi wtedy brakowało wtedy wyciągu na julianach tylko julianach. Raz pojechaliśmy na Zbójnicką ale wiało w twarz, duża mgła, ciężko się jeździło bo płasko. Mój syn był bliski odpięcia nart i zejścia bo nawet kijki nie pomagały. W samym SMR w ferie osiągnęliśmy poziom Black Bomb. Dał jednych mało dla innych dużo. No i na koniec sezonu Karpacz. Na Kopię poza trasą z Kopy dużo lodu. Trudne warunki. Później wieczorna biały jar i dość fajne trasy ale krótkie. Dziś z rana też biały też fajnie ale gorzej niż wieczorem. Rzadko jest tak że wieczorna jest lepsza niż jazda po sztruksie no ale... Tak wyglądał mój sezon 2018/2019. Oby przyszły był jeszcze lepszy. Zdjęcie 1 to wyjazd 1 do Szczyrku od 2 do balck bomb to Szczyrk. A później Karpacz.11 punktów
-
Dzisiaj z z Christofem zabawiliśmy się w zawody Hero Season Trophy Tour czyli pierwsze zawody cyklu o tytuł bohatera sezonu w poszczególnych ośrodkach TMR. Z rana na rozgrzewkę trochę pokręciliśmy się po Julianach, 4 i 7. Warunki dzisiaj poza pierwszymi zjazdami miękkie. Wiatr chwilami bujał gondolką i kanapami. Ale to nie on zamknął na jakiś czas zółtą kanapę, gdy byliśmy na Solisku. Ponoć czujnik temp. silnika wskazał jego przegrzanie. Początkowo chciałem iść z buta na Suche w kierunku zawodów, ale wybito mi to z głowy. Udało załapać się na 3 autobus i po kilkudziesięciu minutach byliśmy pod gondolą, a za chwilę na starcie zawodów. Tymczasem zółta kanapa ruszyła. Na zawodach wszytko poszło sprawnie, trasa niezbyt trudna. średnie czasy to 24-25 s, najlepsi 21-22 s. Mój czas to 27,a Christofa 25s z haczykiem. Drugi przejazd za godzinę, też poszło sprawnie. Bandy średniej wielkości, bez lodu. Po zawodach powtórka Julianów, Bieńkula (fajny warun) i koniec dnia. O 15 rozdanie nagród, niestety nie załapaliśmy się na pudło 😭 . właśnie zamknęli kanapę trzeba zastanowić się nad odszkodowaniem za straty moralne doznane na SMR transport do gondoli zawody season hero Bieńkula piękniejsze pudło10 punktów
-
Dziękuję @marboruza to, że namówił mnie wczoraj na niedzielne narty w Stacji Kazimierz - warunki rano były dobre i jeździło się całkiem nieźle. Fajnie było poznać Paulę i kolejnego forumowicza @wielofish🤜🤛 Robi Nam się tu mocna okoliczna ekipa, to się ceni😁 Dzięki za świetny poranek i przedpołudnie na stoku. Krótkie insta video z dzisiaj i link do filmiku ze środy👋 46A37240-2D60-457A-880E-8C9E0D10B8B1.MOV10 punktów
-
Dzień dobry. Dzisiaj szybki wypadzik na nielubiany przeze mnie Poniwiec- czego się nie robi dla rodziny Zameldowani na stoku o 8:10. Kupujemy karnety na 2 godzinki i lecimy. Warunki średnie. Na dole bardzo miękko, góra nie co lepiej, ale bez szału. Ogólnie mówiąc mięciutko. Ludzi mało, brak kolejek. Z każdą minutą narciarzy przybywało mimo wszystko jazda płynna, ciasno nie było. Pogoda- pochmurno, potem pojawiła się malutka mżawka. Godzina 10:10 kończymy jazdę. Warunki ciężkie, pojawiają się odsypy, a pod nimi lód. Dół bardzo mocno puszczał. Wypadzik jak zwykle udany, bez niespodzianek, polecam jechać ale tylko z samego rana i na dwie godzinki, nie wyobrażam sobie jeździć w późniejszych godzinach. To był jeden z ostatnich pobytów na stoku- wszystko zależy do warunków i pogody. Może jeszcze Kasprowy uda się zaliczyć, pożyjemy zobaczymy. Dziękuje za uwagę9 punktów
-
ja też dzisiaj Bałtów, to co mysle o przesunięciu godziny na 10.00 napisałem tydzień temu, dzis miałem okazje zapoznac sie bliżej z ofertą lokalnej wypozyczalni, nie dość że musiałem skorygowac wszystko co zaoferowali dla mojej córki (buty, kilje, narty) to nie mieli w centrum testowym żadnej narty GS dla mnie, do tego długa kolejka do kasy, organizacyjnie bardzo słabo warunki narciarkie dobre, narciarzy nie za duzo, jeżdziło sie dosć dobrze i przyjemnie po nartach odwiedzilismy dinozaury do tego krótka relacja Pani Ewangelizatorowej z Krynicy: warunki dobre, ludzi mało9 punktów
-
Na zakończenie dnia pojechaliśmy wieczorem na Remiaszów i Jankulakowski Wierch w Białce. Dołożyliśmy kolejne 18km w dół, mimo że warunki nie rozpieszczały. Remiaszów betonowy, Jankulakowski z jednej strony cały w muldach, z drugiej odsypy albo betonowe wyjeżdżone tory. Mimo to znaleźliśmy tam swoje miejsce i zamęczyliśmy do końca nogi. Jutro Czorsztyn.8 punktów
-
Do nart czas powrócić! Nie wnikając w szczegóły, nie mogłem wyskoczyć z rana, więc pchać sie do Szczyrku ok godz. 12 nie miało sensu. Przynajmniej mi sie nie chciało. Postanowiłem ruszyć na Dębowiec - blisko i są już promocyjne karnety. Parking na pół pusty, zajmuje niemal Pole Position. Karnet na 2 godzinki to obecnie 29 zł. Ludzi nieco jest, ale widać, że to już nie ferie. Kolejek brak, najczęściej jechałem samemu na krześle. Nie inaczej na trasie - często mam pustą drogę przed sobą. Zwłaszcza w okolicy godz. 14. Stok już puścił, ale pod warstwą miękkiego łatwo dokopać sie do twardego i prędkości zaskakująco dobre! Bardzo przyjemne 2 godziny jazdy. Przetarć brak, choć miejscami śnieg zmienia kolor... Ale mają jeszcze mały zapas przy górnej stacji. Trochę pojeździmy. Dziś nawet nieco sypało, choc to było po kilka płatków raz na czas... Niestety moja noga jeszcze nie wpełni gotowa i często popuszczałęm klamry na wyciągu. Chyba jeszcze przydałoby sie nieco poczekać, choc serce nie pozwala. Najgorzej było ją wyciągnąć z buta - ból i jakby mi miała sie stopa odseparować... Mimo wszystko dobrze się szusowało i trudno będzie o tym fakcie zapomnieć...6 punktów
-
Cześć Darek😅 siedzimy sobie z Anią w gospodzie ( gorąco polecam, obsługa, jedzenie, cenai i wygląd) kolo Brzeska droga nr 75. Zagladamy na Skionline i najlepsza wiadomość jaka mogła się trafić. Góral wraca na narciarską ścieżkę. Rewelacyjna wiadomość, mogę oddać wszystkie dzisiejsze puchary za fakt, że możesz jeździć!!!!!!!!!!!🤙👏💪🏆🏆5 punktów
-
Rzadko się to zdarza ale 2 relację w ciągu jednego dnia czasami się pojawiają. Ja z synem dziś wieczorem (po jeździe Kopię) testowaliśmy Winterpol Karpacz Biały Jar. Pierwszy wjazd 6 os. kanapą o 18:02. Na początku trochę kolejek ale na 5 minut. Pierwszy zjazd trasą "czerwoną" nr 1. Trasa naprawdę niebieska (biały jar ma mocno zawyżone kolory tras...). Trochę lodu ale przy takim nachyleniu to nawet nie przeszkadza. Ale w tej trasie coś nam nie pasowało. Nawet nie wiem co ale później nią tylko raz zjechaliśmy. Później trasa 2 ale o niej później. Trasa 3 to jakaś porażka. Płaska jak trasa 3B w Szczyrku. I na dodatek jeszcze wolny śnieg i mnóstwo początkujących. My jeździliśmy głównie trasą 2 "czerwoną😂😂😂". Ona to taka fajna niebieska. Początek płaski, ale po zakręcie w las może nie zbyt stromo, ale 300 m do poćwiczenia techniki. Mój syn po dzisiejszej wieczornej wszedł na zdecydowanie wyższy "level". Kolejki na 3-5 min do 20:20, później do 20:35 na 2 min a od 20:40 jazda na bieżąco. Warunki ok, mimo braku ratrakowania w ciągu dnia. Tam nawet nie ma co ratrakować. Zero muld i odsypów. Ostatni wjazd o 20:55😀 Trasy dość krótkie tak jak i wyciąg ale może być. 1 zdjęcie to widok z pensjonatu w którym śpimy Reszta to Biały Jar5 punktów
-
Dziś jeździliśmy z żoną w Czarnej Górze na Kozińcu i a później w Jurgowie. Koziniec to mała górka, ale było przyjemnie, zwłaszcza na początku gdy stok był jeszcze zmrożony i nie był nagrzany słońcem. Pojeździliśmy 2,5h, wyszło prawie 14km w dół i pojechaliśmy do Jurgowa. Tam ośrodek większy, więcej też ludzi i mega twardo, wręcz betonowo. 2h jazdy, kolejne 14 km i na obiad. Może coś jeszcze pojeździmy wieczorem na Kotelnicy.5 punktów
-
KRYNICA ZDRÓJ Po raz 3 odwiedzamy Krynicę zimą i za każdym razem sprawcą jest Family Cup (dziękuję, dzięki Wam odwiedziłem wiele stacji, do których bym normalnie nie trafił). 500 km drogę znamy już na pamięć. Wszystko wskazuje, że pogoda na jutro będzie zbliżona do dzisiejszej, czyli nieźle. W tej chwili jest twardo, prawie betonowo. Pod spodem lód. Dużo zależy od temperatury w nocy. Pewno będą drobne odsypy i odsłoni się twardy podkład. Przydadzą się dobrze naostrzone narty i jazda jutro pewnie szybka. Dzisiaj narciarzy mało, trasy na Słotwinach nie zniszczone, około 15 wyglądały tak... Jeśli chodzi o wyciągi, to mają prawie wszystko, jest krzesło, orczyk i talerzyk... słaby tylko ostatni dojazd samochodem, bo droga wąska, ale parkingowi pilnują by się ludzie nie zakorkowali. Jak ktoś się nudzi i ma jakiś sportowy zapał, to warto jutro przyjechać. Od rana będą ustawione 2 trasy... Im na starcie nas więcej, tym przyjemniej, czekamy od rana. I nagrody będą...5 punktów
-
Stacja narciarska Kazimierz Kolejny, 30 już tej zimy dzień na nartach i ponownie nartowanie w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą. Pobudka o 6, szybkie śniadanie, pakowanie i do auta. Ja na narty, Paula do pracy. Temperatura na zewnątrz -2, niebo zachmurzone. Droga mija szybko, na miejscu jestem na otwarciu, o 8:00. Karnecik na dwie godzinki i na stok! Kilka samochodów i trochę narciarzy, to skutek mrozu, który by w nocy. Ludzie łapią każdy dzień z mrozem by poszusować. Na dole dzisiaj odbywają się testy nart Fischera. Śniegu wyraźnie ubyło przez ostatnie dwa tygodnie. Jest twardy zmrożony o konsystencji cukru. Deski jadą szybko ale dopiero po kilku zjazdach, jak się rozgrzałem, zacząłem z odpowiednią siłą dociskać krawędzie nart. Po złapaniu rytmu i wyczuciu nawierzchni - fajna jazda. Lubię takie lodowe warunki. Widok na główną stację orczyków w środkowej części ośrodka. Główna, najszersza trasa widziana z dołu: Poranne kolejki 😮 Pod orczykami lodowo i nierówno. Obsługa chyba ok godziny wyrównywała ślady, by wygodniej podróżowało się na górę. Tutaj chyba najbardziej są widoczne ubytki białego. Puste leżaki... Tutaj konsternacja. Spotykam Grzegorza i Ewę, których nie poznałem na dolnej stacji wyciągu 😮 @gregre0 ...zresztą sam też przez nich w pierwszym momencie nie zostałem rozpoznany. Zmyliła ich granatowa kurtka. Witamy się i jeździmy. Od czasu, do czasu spotykamy się przy wyciągu, wymieniamy szybkie uwagi co do ośrodka i pogody. Widok w stronę Wisły: Zamknięta trasa w jarze Spustoszenie po odwilży... Czas szybko mija, przybywa narciarzy ale na trasach jest luz. Przy wyciągach zero czekania, chwilowo gdy awarii ulega jedna ścieżka robi się korek - dla mnie to ostatni wyjazd na górę więc tego nie odczuwam. Właśnie wtedy podchodzi do mnie Maciek Jest niezalogowanym "podglądaczem" forum skionline i zna mnie z widzenia - dzisiaj postanawia się poznać. Super! Pasja przyciąga do siebie Wariatów Kolega jeździ na SL Elana 165 i nieźle sobie z nimi radzi. Przyjechał do Kazimierza z Lublina. Ewa i Grzegorz z Warszawy, ja z Radomia i Maciek ze wschodu... Wszystkie drogi prowadzą do Stacji Narciarskiej Kazimierz 😮 Pamiątkowa fotka i umawiamy się na kawkę po nartach. Kończę jazdę, przebieram się i idę na grochówkę. Zasiadamy razem w czwórkę przy stole i miło spędzamy czas. Kawka, szarlotka z lodami gigantycznych rozmiarów i budzą się we mnie wyrzuty sumienia - taka liczba kalorii, że trening cały poszedł na marne Maciek na koniec rozmowy obiecuje zalogować się na forum i zostać aktywnym forumowiczem Super było Cię poznać! @gregre0 z żoną udają się w stronę Kazimierza Dolnego - planują zwiedzanie tych okolic. Polecam im wzgórze trzech krzyży ale również Zamek w Janowcu. Ciekawe, gdzie w efekcie naszej rozmowy byli? Żegnamy się, a ja idę jeszcze na chwilę do namiotu testowego Fischera. Niestety Chłopaki nie mają dla mnie do testów Rangera Idę niepocieszony do auta... ...ale nim dojadę do domu, na chwilę udaję się nad "Królową Polskich Rzek" Wisłę. Jest pięknie! Jutro chyba powtórka. Ostatnie narty przed wyjazdem w Dolomity. Kolejna relacja będzie już z Italii Pozdrawiam marboru5 punktów
-
4 punkty
-
Pod siedzeniami znajduje się płyta grzewcza, która jest zasilana przez szynoprzewody na stacjach (teoretycznie na obu - jak jest w tym przypadku to nie wiem, na pewno na dolnej) i być może na niektórych podporach. Kiedyś wrzucałem tu zdjęcie takiej płyty z kanapy na Wierch Pośredni. Na razie nie mogę go znaleźć4 punkty
-
come on... :) dziś Wam podgrzewanych kanap brakowało?4 punkty
-
Wygląda na to, że wiosna zbliża się dosyć dynamicznie. Trzeba więc łapać chwilę, w położonych niedaleko stacjach narciarskich, bo już niedługo może być kiepsko i na narty trzeba będzie zamiast godziny jechać co najmniej dwie. Postawiłem dzisiaj na Kasinę. Co prawda śniegu u niech nie brakuje i być może zamkną się dopiero w końcówce marca, jednak jeszcze nie jeździłem tam na czerwonej trasie pod krzesłem, a ta pewnie już długo nie wytrzyma. W tym roku udostępniono ją po raz pierwszy po postawieniu nowej szóstki czyli chyba po trzech latach. Prawdę mówiąc nie wierzyłem, że kiedykolwiek to nastąpi, jednak u Pingwina generalnie dba się o klienta i w tym roku byli chyba zdeterminowani żeby się udało. Wyruszyłem z domu przed siódmą i już po około 50 minutach byłem na miejscu. W weekendy otwarcie jest o ósmej. Chętnych do jazdy już wtedy było całkiem sporo, ale przez pierwszą godzinę było bardzo luźno. Potem oczywiście zagęszczało się i przy moim wyjeździe po 10 parking był już pełny. Kolejek nie było. Jazda na bieżąco lub prawie na bieżąco. Magia szybkiej kanapy. Z Kasiną jest tak, że moje wyprawy tam to loteria. Stok oblężony jest w weekendy niesamowicie, nawet na tygodniu na jeździe wieczornej bywa tłoczno. Zdarza się więc tak, że jeżeli nie ma mocnego mrozu, już po godzinie od otwarcia, stok jest w fatalnym stanie, co przy dużej ilości narciarzy jest po prostu niebezpieczne. Dzisiaj jednak było wspaniale. W nocy lekki mróz, przywitał mnie zmrożony sztruks. Trasy do końca mojej jazdy trzymały się dobrze. Cel mojej wyprawy czyli czerwona pod wyciągiem, całkiem fajna. Jej trudność to głównie niewielka szerokość. Jest to po prostu wyrównany ślad po budowie słupów kolei krzesełkowej. Bardziej stromo robi się pod sam koniec, gdzie właściciel oznakował ostatnie 200-300 metrów na czarno. Otwarcie tej trasy jest jednak bardzo ważne dla ośrodka, bo pomaga odciążyć obleganą główną niebieską i wprowadza duże urozmaicenie. Można tu teraz spokojnie bez znudzenia spędzić z 3-4 godziny. Tak więc dzisiejsza wizyta na duży plus. Czerwona widziana z kanapy. Jest wąsko, Śniegu już też niewiele. Pojawiają się przetarcia. Mimo to trasa była dzisiaj dobrze przygotowana. Główna niebieska. Szkoda że tak rzadko dzisiaj przystawałem żeby podziwiać widoki. Pogoda super. To już część trasy pod kanapą zaznaczona na czarno. Rzeczywiście, choć nie widać tego na zdjęciu, jest dosyć stromo. Chętnych do przejechania się tędy było jednak naprawdę sporo.4 punkty
-
Narciarskie dzień dobry wszystkim! Jestem nowy ale zacznę od relacji z dość sporego ośrodka. Ten ośrodek to Karpacz Ski Arena. Wczoraj jak przyjechałem z moim synem do Karpacza to padał deszcz😫. Dzisiaj jak się obudziłem to patrzę za okno a tam chmury dość nisko ale krzesło na Białym Jarze widać było (jestem w pensjonacie koło tej "mikro stacji"). O 9:10 przy 6os kanapie. Karnety na 1 wjazd. Ledwo wsiedliśmy a już wysiadaliśmy (500m.😂). Później katorżnicze podejście do dolnej stacji Zbyszka (niby tylko 120m. ale stromo i po lodzie😤). Potem po karnety na szczęście pusto. Jeszcze tylko podejście do Liczykrupy (taśmą bez nart) i pierwsze zaskoczenie. Przy wejściu na krzesło drewniane "bramki" i a wchodzenie na kolej na zielone światło na wyciągu. Trasa liczykrupa 1000m, płaska i z górką taką jak na Ondraszku. Szeroko ale krzesło chyba najwolniejsze w Polsce😂😂😂. Naprawdę. Później wjazd Liczykrupą i transfer na Euro. Tam Poma która daje niezłego kopa w tyłek. Jest szybka i wmiarę wygodna. Kolejne zaskoczenie: trasa ogrodzona do połowy bo zawody- Mistrzostwa Kalisza (zaskoczony byłem bo jestem z Kalisza i zawsze są w Zieleńcu. W tym roku miały być na Kopę ale 1.03). Na początku trasa naprawdę czerwona a później niebieska. Dużo lodu na początku. Na talerzu przy wysiadaniu taka śnieżna mulda, że większość leciała w powietrze. Później kolej na Jana. Tam wyciąg wolny i krótki, zbyt krótki. W dodatku talerze tak złe że była jedną pałka bez wykrzywienia na końcu i wszystko co było z przodu cierpiało. Dojazd Jan liczykrupa na połowie szerokości bo po środku kamienie, gałęzie. Później kierunek Grosik i Złotówka. Dojazd do orczyka wąski i oblodzony. Na koniec podejście. Tak przy okazji mój syn (12 lat) po raz pierwszy jechał na orczyki 2 os. Z Grosika zjazd na złotówkę. Orczyk złotówka nawet nie ma prowizorycznych bramek. Żadnych można jeździć bez karnetu. 2razy i do schroniska. Tam był remont także jedzenie w restauracji lepsze niż jak jest opisywane. Dojazd schronisko orczyk strasznie oblodzony. Tak jak cała Złotówka. Chwalą się że ma 400 m szerokość a ratrakują tylko na szerokość ratraka. Tam widoki piękne ale szybko uciekliśmy. Grosik to jeden wielki stos kartofli i lodu. Dolny niebieski objazd zamknięty, trzeba jechać stromym kartofliskiem. Grosik najgorsze warunki. I nadszedł czas na Zbyszka (nowego😀😀😀). Bez kolejki. Narty nadal w ręku ale są dziury w oparciach i jest bez problemów wjazd na Kopę. Narciarze i turyści na przemian. Trasa z Kopy strona, naprawdę czarna, ale bez lodu😀. Trasa pod Zbyszkiem zamknięta i trzeba się męczyć na Janie. Dojazd na dole do wyciągu dużo ludu ale i tak nie źle. Ja tylko raz zjechałem z Kopy. Ale mój syn 3 razy. Za trzecim już na Janie nogi go bolały, a jeszcze trzeba zjechać do dołu. Na szczęście zjechał. Później tylko (aż) zejście do Białego Jaru i zjazd do pensjonatu. Dziś jeszcze wieczorna na Białym4 punkty
-
Wielkimi krokami zbliża się nasza kolejna przygoda z Dolomitami 9 marca wyjeżdżamy i jeździmy siedem dni do kolejnej soboty włącznie. Będziemy mieszkać w Selva di Cadore. Miał być to spory wyjazd ale niestety znowu życie pokrzyżowało nam plany @johnny_narciarz operacja... @Piotr_67 zdezerterował @artix pracuje... Na chwilę obecną jedziemy w trójkę Ja z @Paula i @mifilim. W planach mamy Skisafari po miejscach, które nam się podobały najbardziej w tym rejonie (mój jest to już 4 wyjazd w tamte strony). Odwiedzimy Cortinę (dwa dni) tą, w której już byliśmy... ...oraz tej, w której jeszcze nie byliśmy (tą z vloga @JC), od strony Monte Cristallo. Powtórzymy Cinque Torri, czyli Lagazoi (jeden dzień) Moim zdaniem najpiękniejsze miejsce w Dolomitach. Kolejne plany, to Civetta (2 dni), San Martino di Castorozza (1 dzień) oraz Moena (1 dzień). Taki jest wstępny plan @Chrumcia, czy może ktoś jeszcze wybiera się w tym terminie, w tamte strony? Mamy nadzieję, że prognozy pogody okażą się błędne i tak jak zwykle będziemy jeździć w słoneczku. Wspomnienie ostatniego naszego pobytu w Italii: Nie możemy się już doczekać3 punkty
-
Dziś inne warunki niż wczoraj, zwłaszcza poniżej 800 m n.p.m. - szybko zrobiło się miękko, na końcówce tras 4/7 ogromne muldy. W miarę komfortowo jeździło się na całej Hali Pośredniej. Ogólnie powyżej 800m duża mgła, a rano też mokry śnieg. Po "awarii technicznej" (nie wiem której już w tym sezonie), przed godziną 11 ruszyła kanapa z Soliska na Halę, a już się obawiałem, że zwiedzanie trzeba będzie odbywać skibusem. Dziś kolejki o wiele mniejsze niż wczoraj, bardzo równomiernie się rozłożyły i do wszystkich wyciągów czekało się ok. 2-3 minuty. Warto też odnotować, że kolej z Hali Skrzyczeńskiej na Kopę jako jedyna ma w praktyce (a nie tylko w teorii) podgrzewane siedzenia.3 punkty
-
Na szczęście przestało padać i o 9:08 pierwsze przejście przez bramki na stacji Winterpol Karpacz Biały Jar (nie Kopa bo Zbyszek Nieczynny 😭😭😭). Karnety 4 godzinne i jazda. Przez pierwszą godzinę można było zjechać do samych bramek bez kolejki. Później kolejna godzina to 3 minuty stania, a od 11 do końca (12). Trasy wczoraj wieczorem lepsze - więcej lodu (takiego fajnego) i bez wolnego śniegu. Dzisiaj wolny śnieg. Dużo początkujących ale głównie na 3. 1 i 2 super ale krótko. Po 30 minutach zaczęło kropić ale szybko przestało. Później wyszło słońce i zrobiło się z +4 stopni +10 w słońcu. W dodatku wiał ciepły wiatr co jeszcze bardziej ociaplało. Dało się jeździć nawet przyjemnie ale długość i te tłumy królów pługu😤😤😤. Na 1 ok 11 zaczął wychodzić lód😀😀😀. Rzadko się cieszę z lodu ale na trasie "czerwonej" przyśpieszał on trochę i można było wyciągnąć kilka skrętów na nachyleniu 13 procent. Na dole słabo bo bardzo płasko i ten śnieg... Zaraz wstawię podsumowanie (moje) sezonu 2018/2019. Bo już kończę Żałuję że nie uda mi się nigdzie wyskoczyć w tym sezonie, ale od 14 sierpnia będę w Szczyrku więc może szusy w bikini???3 punkty
-
Witam, to ciężka praca, czasem bardzo bolesna. Jeśli w krótkim czasie nie poznasz człowieka którego postawa, doświadczenie i rozwaga jak również metodyka nauczania oraz jego pasji przekazania wiedzy w tematyce narciarstwa w szerokim zakresie to będziesz sam powielał błędy latami. Osobiście wolałem uczyć od podstaw, niż likwidować złe nawyki. Pamięć motoryczna, pamięć mięśni to cudowna sprawa, ale potężny kłopot jak coś sobie złego w niej zakodujesz. Współczesny sprzęt oferuje ogromny potencjał w technice narciarskiej, ale trzeba wiedzieć jak z niego korzystać. Obecne narciarstwo to "krawędź" czy to Ci się podoba, czy nie i "angażowanie" tych krawędzi. Z pozdrowieniami: wariat jazdy Telemarkiem.3 punkty
-
Bałtów Dziś krótki meldunek w zastępstwie Marboru. Przyjechałem grubo przed godz. 10, było pochmurno i lekko na minusie. Po raz pierwszy muszę dziś zganić gospodarzy ośrodka, których do tej pory można było tylko komplementować za dynamiczny rozwój ośrodka i dobrą organizację. Po pierwsze, przesunięcie otwarcia z 9 na 10 jest pewnie pod koniec sezonu uzasadnione ekonomicznie, ale raczej nie leży w interesie narciarzy, zwłaszcza tych, którzy chcieliby przyjechać wcześniej, by uniknąć tłoku. Po drugie, kasa przy talerzyku została otwarta dopiero przed samą 10, w dodatku czynne było tylko jedno okienko, a pani w środku musiała nie tylko sprzedawać karnety, ale także odbierać telefony. W rezultacie, od ustawienia się w kolejce po karnet do zapięcia nart upłynęło prawie pół godziny. Inni - ci za mną - stali jeszcze dłużej. A tak ok. 10.30 wyglądała kolejka przed kasą przy kanapie. Przed 10 w okienku był komunikat, że kasa jest nieczynna, dlatego sporo osób, w tym ja, kupowało karnet przy talerzyku. Warunki były dobre: twardo, ale nie lodowo, jak niemal wszędzie tydzień temu. Lód widoczny był tylko miejscami, ale specjalnie nie utrudniał jazdy. Na dole, z upływem czasu, robiło się miękko i "cukrowo", jednak tragedii nie było. Odsypy w normie. Jak na sobotę ludzi przyjechało więcej, niż bym się spodziewał, ale tłoku, na szczęście, nie było. Gorzej będzie pewnie w niedzielę... Trasa przy kanapie. Trasa przy talerzyku. Trochę dłuższa kolejka do talerzyka zrobiła się dopiero ok. 12, ale najwyżej na dwie-trzy minuty czekania. Dwie godziny minęły szybko, czas było wracać do domu. Jeśli nie nastąpi jakiś niespodziewany atak zimy, a na razie nic na to nie wskazuje, był to prawdopodobnie mój ostatni dzień na nartach na górkach w pobliżu Radomia. Może w połowie marca uda się jeszcze wyskoczyć na weekend gdzieś w Polskę i to było w tym sezonie na tyle. Pozdrawiam Andrzej3 punkty
-
Cześć Wszystkim👋 Tak jak obiecałem @marboru, tak zrobiłem i zarejestrowałem się na forum😁. Dziękuję Ewie, @gregre0 i @marboru za sympatyczne spotkanie i miło spędzony czas. Przy okazji chcę pochwalić nowych kolegów (Ewy nie widziałem na stoku) za umiejętności - dobra technika, solidna i wyróżniająca się na stoku jazda, jest forma, miło popatrzeć👍. Pozdrawiam 🤜🤛3 punkty
-
Ci powie zdezerterował Nie zdezerterował a również pracuje. Niestety my ruszamy dopiero w poniedziałek 11.03. Chyba Austria choć to jeszcze nie pewne, ale coś znacznie bliżej od Włoch. Mariusz powiedz z jakiej strony bierzesz pogodę, bo nijak nie mogę trafić coś sensownego na za tydzień. Życzymy Wam z Hanią fantastycznego wyjazdu w słonecznej pogodzie, sobie zresztą również2 punkty
-
2 punkty
-
Już Wam zazdroszczę....My dopiero z Miśkiem najwczesniej 16 marca możemy się wyrwać2 punkty
-
W przyszłym tygodniu zawody snowboardowe na Julianach. Ja tylko dowożę na razie Filipa żeby trochę potrenował.2 punkty
-
Piękny plan. Znam wspinaczkowo, o ile via Ferraty można tak nazwać, narciarski byłem tylko w Cortinie, Tofany, marzy mu się na wiosnę..2 punkty
-
Nie uwierzysz.... Jak w temacie i tytule filmu 😀 Nawet nie wiem co napisać. Młody jest zjawiskowy a filmik z pomysłem i jajem. Fajnie się ogląda, choć ciarki chodzą po plecach no i muza super.2 punkty
-
Kiedyś (jeszcze za czasów GON-u chyba w latach 70.) były plany wytyczenia nowej trasy z Małego Skrzycznego do Hali Skrzyczeńskiej. Oczywiście nic z tego nie wyszło. Trochę szkoda2 punkty
-
Trochę żartobliwie - głos do dyskusji czy +5 czy +10 nad wzrost .. czyli +35 (185) i trochę szerokości pod butem .. film niestety się urywa, kamerzysta nie nadążył ;). M.2 punkty
-
Niestety okazało się że wczoraj zakończyłem sezon 2018/2019. Dzisiaj w Karpaczu pada deszcz. Tym którzy jeszcze nie zakończyli sezonu życzę aby jeszcze mieli dobre warunki do jazdy. Ps. Jeśli ktoś się wybiera na Kopę to kompletnie odradzam jazdę na Grosiku i Złotówce (kartofle i dużo lodu, zamknięty objazd ścianki na Grosiku). Euro też na początku trochę kartofli ale do zjechania. Najlepsze warunki na nartostradzie Z Kopy.2 punkty
-
Raczej fakt, w tych czasach jak masz wpływy i pieniądze takie rzeczy załatwia się w kilka dni.2 punkty
-
Jak drążyłem sprawę orczyków ok m-c temu po wypadku odpowiedzieli mi na FB tak. Że wystąpili do kilku firm o opinię techniczną(na co po co?), ,by móc ubiegać się o odbiór techniczny,z czego odpowiedziała tylko jedna. Takie masło maślane. A nieoficjalnie "pociągnięty za język pracownik" powiedział ,że SMR nie puści już tych orczyków , bo po co płacić 4 dniówki. Jak widać to po odbiór techniczny nie wystąpili do tej pory. A sprawa tych orczyków powraca ,a kolejki jak były tak są i niestety będą,ważne że SMR-owi kasa się zgadza. To jest hejt czy fakt?2 punkty
-
Gdyby tylko chcieli to orczyki kilka dni po wypadku byłyby włączone. Ale po co? Żeby robić dodatkowe koszty? Tak samo jak im się nie chce codziennie ratrakować Bieńkuli. Ludzi im od tego nie przybędzie bo ich targetem jest kopa. Tu tracą lub zyskują najwięcej. Marketing.2 punkty
-
Wg mnie lecą w kulki. Do orczyka trzeba paru chłopa do obsługi. Jakoś ich tam trzeba ubrać. Zysku z tego żadnego poza dobrym nastrojem paru zapaleńców. Słowacy umieją liczyć. Orczyk na Pośrednim nie miał problemów z liną. Nikt nie mówił, że to złom. Rok temu raczej miał TDT skoro wisiały orczyki. Mnie to jeżdżenie tą śmieszna 10ka męczy. Na razie fakt ze tam jest szerzej ale każda jazda środkiem(9, 9a), który uwielbiam kończy się tym śmiesznym objazdem. Mam wrażenie, że przyoszczędzili nawet na obsłudze talerzyka na Małe Skrzyczne. Mi tam nikt nie musi pomagać, ale z obserwacji wynika, że wielu by się pomoc przydała. A obsługa jest tylko w budzie.2 punkty
-
Drogi Fredku, piszę, ponieważ nie mam informacji i mogę tylko wyrażać przypuszczenia. Logika pozwala w takiej sytuacji jedynie na nie. Tenże fakt podkreślałam użyciem cytowanych przez Ciebie wyrazów. Tak się zawsze czyni pisząc o hipotezach; czy to w życiu codziennym, czy w nauce. To są wątpliwości nasuwające się w tym przypadku. Jeśli znasz jakieś konkrety, podziel się nimi.2 punkty
-
Będoszka i Przegibek To już 3 wyjazd skiturowy w rejon "Worka Raczańskiego", Po Rycerzowej i Wielkiej Raczy przyszedł czas na Przegibek i pobliską Będoszkę. Śniegu w Bielsku "0", ale w Rycerce jest go jeszcze trochę, nawet na dole. Narty można założyć od razu. Jest duża różnica między stokami południowymi i będącymi w cieniu. Idąc zielonym szlakiem oraz tzw. drogą rowerową kilka razy trzeba narty zdjąć z powodu poprzecznych przetopów. Im wyżej tym więcej świeżego nocnego opadu, nawet do 5 cm. Zahaczamy o Przegibek na którym działa 350m talerzyk, gra ostra muza i jeździ młodzież z obozu. Trochę głodni postanawiamy jednak wyjść jeszcze 150 m w pionie na szczyt zwany Będoszką lub Bendoszką (są różne pisownie). Ze szczytu zaliczamy lekki freeride , jeden wyjazd wyciągiem na polanie i zjazd do schroniska na Przegibku. Posileni, rozdzielamy się na powrót, ja jadę z kolegą drogę rowerową, a Marek z Marcinem jadą zielonym szlakiem z myślą o fajnym zjeździe poza trasą w rzadkim lesie. Znajdują linię, przecinają drogę rowerową i kontynuują zjazd do doliny. Widzimy ich w dole kontynuując zjazd połączonym zielonym szlakiem z drogą rowerową. W kilku miejscach ściągamy narty, tam gdzie jest śnieg jazda w miarę bezpieczna. Spotykamy się przy aucie z Markiem i Marcinem. Jeżeli zima nie wróci to już za tydzień prawdopodobnie wyjście z samego dołu na nartach nie będzie możliwe. 20190302_143112.mp42 punkty
-
Obrazki z dzisiaj .. .. bieganie nie jest mocną stroną Zu ale bilans pozytywny .. M.2 punkty
-
1 punkt
-
Witojcie, nikt nie zapodaje tematu, a rok i dwa lata temu udawało nam się zebrać zgrabną ekipę. Wiem, że teraz na topie jest Szczyrk, ale może uda się coś na Pilsku zorganizować? Nie podaję terminu - jestem elastyczny - do 17 marca tu będę, więc każdy weekend mi odpowiada. Zobaczymy, czy będą chetni i zainteresowanie. Jeśli tak, to można pomyśleć o terminie.1 punkt
-
Ci co są na czasie w temacie warunki 18/19 to wiedzą że byłem w Karpaczu jeszcze dzisiaj na Białym Jarze i kanapy grzały przy +10!!!1 punkt
-
Jak jest tak -15 to nie powiem miła sprawa. W okolicach zera mi to niepotrzebne. Lubię za to miękkie krzesła takie jak są w Szczyrku. Twarde siedzisko bez bublinki po nocy wiszenia na linie(niewyprzęgane) to mniej fajna sprawa.1 punkt
-
Żaden z moich postów nie zawierał jednoznacznej tezy. Polecam uważne czytanie zanim się odpowie lub wciśnie "downwote".1 punkt
-
Dzisiaj warunki w Zieleńcu nieszczególne. Temperatura 2 stopnie na plusie, do tego pada drobny gęsty deszcz. Doszła do tego mgła, ale powoli za to przestaje padać. Generalnie nie jest źle, mało ludzi, brak kolejek do wyciągów... Ja szukam stoku koło Gryglówki, bo tylko ta trasa mnie obchodzi. Szczerze, gdyby nie konieczność założenia białej koszulki, pewnie bym dziś w Zieleńcu nie wylądował. Na szczęście znalazłem i trasę i koszulkę... Pozdrawiam serdecznie! PS i @Chrumcia jednak dojechała, ma charakter dziewczyna, zaliczyła chyba wszystkie eliminacje (pewnie jako jedyna). Gratuluję1 punkt
-
1 punkt
-
Dobry z rana. Kogo dziś zastane na Pilsku,właśnie startujemy na pierwsze krzesło 🙂1 punkt







