Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
07.03.2019 - 07.03.2019
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 07.03.2019 uwzględniając wszystkie działy
-
Czasem tak bywa, że przebywanie w areszcie kanapowym jest bardziej niebezpieczne niż jakiś wypad. Tak też się dziś stało, gdzie można się udać dla chwili spokoju: Wiadomo, że w góry i to tam gdzie dużo śniegu i moje zdrowie pozwoli mi na poślizganie się. Po pół godzince jestem na Białym Krzyżu, po bokach drogi 2-metrowe zaspy. Na trasie również ze dwa metry śniegu jeszcze. Dziś miękko ale po trzech m-cach bez desek to i tak jest raj. Zakładam buty, to i dojście do kasy dla mnie największe wyzwanie, później sama jazda w dół i orczykiem już bez kłopotu. Jeszcze chyba dam rady parę razy odwiedzić to miejsce w tym roku, może i nawet za tydzień Pilsko z chłopakami - jeśli by oczywiście była czynna szóstka niebieska bo na stromszych odcinkach 5-ki nie dam rady. No to szus, tu się najpierw zjeżdża do orczyka: Dolna ostatnia ścianka I grubość pokrywy śnieżnej widziana z orczyka: Obiecałem kiedyś @marboru obszerniejszą relację z naszej Szwajcarii no to jeszcze fotka w jego stylu skicross: Do zobaczenia następnym razem na BK, to teraz moja góra.22 punktów
-
Pretekstem do wyjazdu był zwrot nr startowego, którego zapomniałem oddać w niedzielę z zawodów Season Hero w Szczyrkowskim. Nr oddałem, kaucję otrzymałem. Niestety (jednak na szczęście) trafiłem, na moment, kiedy w SMR nie działała gondolka (godz. 11:15). Długo się nie zastanawiałem i nawrót na COS. Decyzja warta milion dolarów. Trochę pokręciłem się po Dolinach , FIS i Ondraszku, ale obserwacja terenu obok kanapy i świeżych śladów w młodniku pod kanapą pchnęła mnie poza trasę. Miejscami nowego śniegu było nawet do 10-20 cm. Jeździłem w wielu miejscach pierwszy raz. Za nadajnikiem powyżej Ondraszka i w lesie poniżej górnej części Ondraszka, w szerokim młodniku pod górną kanapą oraz wzdłuż orczyka. To był najlepszy dzień offpiste w tym sezonie. Było bosko.8 punktów
-
i tu pojawia się potężna obawa: ponieważ @shuger jak zawsze występujesz samozwańczo w imieniu wszystkich narciarzy, pytanie brzmi czy poradzisz sobie czasowo również z tą walką o lepsze jutro.... zdaje się że jesteś zalatany: z tego co pamiętam to jesteś zaangażowany w kilka spraw które nakreśliłeś światu (pewnie jest tego więcej ale innych wątków nie śledzę) : walkę z obdzieraniem narciarzy z godności i prywatności na BSA - bo tak wg ciebie czynią zło poprzez kamery weryfikujące wizerunek właścicieli skipassów przegonienie TMR ze Szczyrku - bo jak twierdzisz są amatorami i pseudoinwestorem który robi wszystko źle nauczaniem kultury i ogłady biznesowej Igora Rattaja - głównego akcjonariusza TMR, który obraził wg ciebie wszystkich Polaków - tak z czystej ciekawości, jak w tym wszystkim postępy ? przy okazji, Twoja "koncepcja" zagospodarowania z gwiazdą programu czyli Funitelem z przesiadką na szczyt Pilska , takim korytarzem kolei i kilkoma innymi absurdami, bez urazy - ale ma tyle wspólnego z "prawdziwy inwestor racjonalny" i "zachowaniu atrakcyjności i piękna tego miejsca pod względem przyrodniczym i narciarskim zarazem" co szczanie w piwnicy z piciem w Szczawnicy,7 punktów
-
6 punktów
-
Dzięki . Ze względu na stan zdrowia i sprawdzone miejsce (trzy razy) wybrałem klimatyczną Santa Caterina. Mnie wystarcza 20 km fajnych ,alpejskich tras i luzy na trasach aby 4-5 godzin dziennie czuć się szczęśliwy i młodszy o jakieś 20-30 lat. Musiałem odreagować w czym pomogła mi 100 żołądkowej to kończę komentować ,,bo zaczna pisać gupoty .a po tym bydzie gańba ''. W tym sezonie Alpy odpuszczam... a od jutra intensywnie działam aby odzyskać kasę. Wygląda na to, ze nie będzie z tym problemu na szczęście. Pozdrawiam Wszystkich ,szczególnie wyjeżdzających w najbliższych dniach w Alpy. Dobrego nartowania.4 punkty
-
Jak Pilsko się rozbuduje, to narciarskiego Pilska nie będzie. Podobnie jak to ma miejsce w Scyrku. W tym sezonie, mimo skansenu, zdarzały się na Pilsku duże kolejki. Trasa z Mizowej na Szczawiny, już przy dwóch czynnych orczykach jest zatłoczona. Ale budujcie sobie krzesła i gondole, byle wygodnie przewieźć 4 litery. Potem stójcie w kolejkach i przepychajcie się łokciami na trasach. W relacjach i tak uda się zamieścić jakiś wycinek pustego stoku i będzie git.4 punkty
-
Zależy dla kogo Karnet do końca kwietnia - jak tylko będzie po czym do końca kwietnia jazda. Tak naprawdę sezon na Chopku się dopiero zaczyna - wszystkie pary nart po serwisie przygotowane na wiosenne nartowanie3 punkty
-
3 punkty
-
Dzisiaj pięknie, bardzo słoneczny i ciepły dzień, praktycznie bez wiatru, w nocy spadło 5 cm śniegu, bardzo mało ludzi (choć o 8:20 jak parkowałem pod gondolą, to tylko dlatego zaparkowałem, że Pan się do mnie uśmiechnął i stwierdził Pan z dziećmi to proszę wjechać, znajdę miejsce). Już droga zapowiadała fajny dzień - na przełęczy było -1. Moje dzieci - zadowolone. Na Kopie nauka jazdy tyłem na nartach. Majaczy Skrzyczne. Rano. Rano cd. Rano - i jeszcze tak. Słoneczko. Hala - całkiem dobrze dziś wyglądała. Zamknięta 3 - genialna nawet po 12:00 na powrocie. \ 3 cd. Trasa 1a (po lewej) pięknie wyratrakowana. 3 niżej - też dobrze. 3 dalej - nadal bardzo dobrze (nocny opad śniegu i zamknięcie trasy zrobił dużo dobrego). 3 jeszcze niżej. I tu trochę gorzej. Zjazd do gondoli - mocno już puścił. Moja córka (5 lat) na hopkach. Dziś zrobiła ponad 20 kilometrów na nartach (to chyba jej rekord). Przed córką jedzie mój syn (który trochę się nudził na tej trasie, ale trenowaliśmy jazdę tyłem, na jednej narcie itp.). Kolejny udany dzień na nartach dobiegł końca.3 punkty
-
2 punkty
-
Wychodzi masowe kupowanie sezonówek i bycie zakładnikiem TMR. Robią sobie z nami co chcą. Dwa lata temu jeździło się do majówki na dużej części ośrodka. Rok temu w kwietniu jazda była tylko na kilku wybranych wyciągach/trasach i też chyba ograniczana do weekendów. W tym roku koniec sezonu już 7 kwietnia. Za rok obstawiam koniec sezonu 31 marca. Tak sobie pozwoliliśmy to teraz mamy. Ja po 3 sezonach posiadania sezonówki wraz z żoną i ojcem już podziękujemy. Zapłacimy za normalne karnety w różnych miejscach i przestaniemy być zakładnikiem TMR.2 punkty
-
2 punkty
-
@janek57 - w jaki sposób dokonałeś płatności? bo w przypadku platnosci karta kredytowa to bank Ci zwróci kasę zdecydowanie szybciej niż z funduszu gwarancyjnego.2 punkty
-
Najbardziej poprawiające humor zdjęcie. Góralu dobrze Cię widzieć na śniegu.2 punkty
-
Warunki do Szczawin, nawet w lesie są dobre, im wyżej tym lepiej. wczoraj nawaliło koło na 7ce i szczyt nie działa, dzisiaj ma być naprawione, więc na weekend powinno być ok. pod względem śniegu jest na prawdę ok. Dziś w nocy mocno wiał halny(dalej wieje) więc na dole szczególnie coś ubyło. @Mieszk_Korbielowa rok temu wszyscy byli zdecydowani zerwać umowy, niestety jeden z właścicieli, myślę dobrze znany wszystkim narciarzom się sprzeciwił... jak jest w tym roku, nie wiem. Cały temat CTE w Korbielowie, nadaje się na materiał do Uwaga, bądź Spraw dla reportera. pomarzyć można, ale dopóki Pilsko nie zostanie sprzedane to nie ma co otwierać szampanów.2 punkty
-
@Spiochu@Jeeb Mamy wolny kraj, wolny rynek. Możecie kupić Pilsko i nie robić tam nic, będzie narciarski raj, który za kilka lat padnie. No chyba że jesteście potomkami Rockefeller'a i nie zależy Wam na tym czy coś zarabia, więc możecie to robić z czysto ideowych pobudek. To, że w tym roku nie oznacza, że był to dobry dla właściciela sezon, bo w ogólnym rozrachunku tak mało ludzi jak w tym sezonie, w Korbielowie nie było chyba nigdy... Ośrodek przede wszystkim musi zarabiać, w innym wypadku jego prowadzenie nie ma sensu. A niestety nie będzie zarabiać, jak nie będzie się rozwijać. I tutaj pełna zgoda z fredek321:2 punkty
-
Tor jest ratrakowany. Lodu nie ma, bo nie ma mrozu. Nie zmienia to faktu, że trzeba umieć jeździć, żeby skorzystać z orczyka.2 punkty
-
Teza - człowiek uruchomił osuwisko. Niestety to prawda. Ciężki sprzęt tam pracował, drzewa wycięto, próbowano dokonać niwelacji terenu. Reszta to adiafora.2 punkty
-
Cześć: A ja nie gdybam tylko zwracam radzę nie szukać przyczyn tam gdzie ich nie ma. Źródłem problemów na muldach jest sztywna jazda a z kolei jej przyczyna jest brak zrozumienia o co chodzi w jeździe. Tu z kolei kluczem jest zdanie: "staram się jeździć przede wszystkim na krawędziach". Pozdrowienia2 punkty
-
Witam, jeszcze raz pozwolę sobie na dodanie, trochę ironicznego filmu, mnie rozbawił, ale krytyka jest przeze mnie mile widziana. Z pozdrowieniami: wariat jazdy Telemarkiem. A do tego, stary grzyb......2 punkty
-
Pozdrowienia z "chłopoka" jak mawia mój brzdąc. Trafił nam się nam piękny dzień dzisiaj. Jazda w pełnym słońcu od samego rana. Trochę wiało więc kilka kanap (tych starszych) nie ruszyło, reszta i gondole bez problemu. Kolejek praktycznie brak. Jedynie do szynobusa z Białej P. ustawiały się większe kolejki. Na górze jeszcze twardo ale czym niżej tym gorzej i na stromszych momentach robiły się miejscami spore muldy ale przy takiej widoczności to w zasadzie żaden problem. Mam nadzieje, że jeszcze do końca tygodnia zalicze kilka takich dni.2 punkty
-
Super spotkanie i gorące pozdrowienia Paula, @marboru, @elosawa. Kiedy robiło się coraz cieplej i warunki się pogarszały wypad do Kazimierza nie tracił na atrakcyjności dzięki Waszej obecności. Będę wypatrywał Waszych planów narciarskich, żeby jeszcze wspólnie pojeździć. Dwa zdjęcia z rana i już bliżej końca.2 punkty
-
To to dla mnie czas na podsumowanie. W grudniu zacząłem sezon. Był to nieudany wypad pomiędzy świętami a sylwestrem. Przyjechaliśmy do Szczyrku 26.12.2018 a tam 60 cm śniegu przy drogach! Kolejnego dnia budzimy się w hotelu Skalite (kompletnie odradzam pobyt) i pada deszcz😤. Zrezygnowani jedziemy na Skrzyczne. Tam na Jaworzynie pada deszcz ze śniegiem. Wjeżdżamy na Skrzyczne a tam taka mgła że z ostatniego słupa ledwo było widać górną stację. Zjeżdżamy 2 razy Ondraszkiem i przejazd na Halę Skrzyczeńską do snowboxa. Tam syn zjadł panini za 20 zł i obaj coś wypiliśmy. Po 1h pojechaliśmy na Małe Skrzyczne (Zbójnicka była po awarii). Tam padało i mgła taka że nie było widać następnej osoby na talerzyku. Uciekliśmy przed warunkami do Soliska i Ski busa. Kolejnego dnia lało i nawet nie spróbowaliśmy jazdy. Pojechaliśmy do BB do mojego kolegi. Mam tylko 1 zdjęcie spod gondoli kiedy wypożyczyliśmy sprzęt dla syna. Kolejny wyjazd to wyjazd na ferie (wielkopolskie)znów do Szczyrku. Świetną pogodę czyli słońce i rano -16 a w ciągu dnia 0 mieliśmy od nd do śr. Na nartach od 8:45 do 15. Pierwsze 3 dni to głównie Skrzyczne 21 i Smr 2. Była taka widoczność że było widać Pilsko i Tatry. 4 dzień to cały czas transferowanie Małe Skrzyczne Skrzyczne. O 15 naszły chmury które utrzymały się do końca wyjazdu. 5 dzień czyli czwartek był to dzień Julianów. Mój kolega (ten z BB) przyjechał i jeździliśmy z nim cały dzień po julkach. Wcześniej nie wiem czemu tam nie jeździliśmy ale tak wyszło. Większość dnia trasy 9a i 8. I oczywiście posiłek w Rudym Kocie🐈. Mój syn po raz pierwszy wtedy zjechał z Golgoty. Podobało mu się. Raz spróbowaliśmy jeszcze tego dnia Małe Skrzyczne ale tam mgła nie do jazdy. W ostatnim dniu też tylko Juliany i Rudy kot. W piątek było bez kolejek cały dzień. Bardzo mi wtedy brakowało wtedy wyciągu na julianach tylko julianach. Raz pojechaliśmy na Zbójnicką ale wiało w twarz, duża mgła, ciężko się jeździło bo płasko. Mój syn był bliski odpięcia nart i zejścia bo nawet kijki nie pomagały. W samym SMR w ferie osiągnęliśmy poziom Black Bomb. Dał jednych mało dla innych dużo. No i na koniec sezonu Karpacz. Na Kopię poza trasą z Kopy dużo lodu. Trudne warunki. Później wieczorna biały jar i dość fajne trasy ale krótkie. Dziś z rana też biały też fajnie ale gorzej niż wieczorem. Rzadko jest tak że wieczorna jest lepsza niż jazda po sztruksie no ale... Tak wyglądał mój sezon 2018/2019. Oby przyszły był jeszcze lepszy. Zdjęcie 1 to wyjazd 1 do Szczyrku od 2 do balck bomb to Szczyrk. A później Karpacz.2 punkty
-
Ponownie Kazimierz, ponownie mini WZF. Brać narciarska w centralnej Polsce się konsoliduje Dzisiaj kolejne forumowe narty w Stacji Narciarskiej Kazimierz. Rano -2 i szybki, zbity stok - później, ok 10:30 wyszło słońce i zaczęło mocno puszczać. Po wierzchu "rozsypany cukier", pod spodem twardo, lodowo. Narciarzy umiarkowana ilość, kolejek w zasadzie nie było - krótkie stanie co najwyżej 1, 2 minuty. Ten 31 dzień na nartach w sezonie tym razem z Paulą Warunki w zasadzie podobne do wczorajszych, z tym, że ok godziny 13 temperatura skoczyła już do +9 i zrobiło się już miękko, wiosennie. Dzisiaj również można w Kazimierzu testować za darmo narty Fischera. Umówieni byliśmy z Maćkiem, @elosawa a kolejnym forumowiczem, który nas rozpoznał na stoku, poznał się z nami był dzisiaj Konrad @wielofish, który by się trochę poślizgać przyjechał z Warszawy. Zdjęcie z Chłopakami, robiła Paula: Maciek SL Elan 165 (po lewej), Konrad GS 178 Rossi Hero (po prawej ode mnie na fotce) i ja na swoich nowych Stocklach GS 180... razem wyglądaliśmy chyba jednak zbyt groźnie jak na takie krótki górki Super fajny dzień, wspólna jazda, potem lunch i kawka. Przed Chłopakami jeszcze Livigno (M), Konrad (Kitz), my Dolomity. Świetny narciarski dzień, Koledzy - bardzo dobrzy narciarze, wesoło, beztrosko o nartach i naszych doświadczeniach. Super sympatyczne towarzystwo. Kolejny poznany forumowicz z centralnej Polski @wielofish - rośniemy, Centrum w siłę przy lobby Bielsko-Szczyrkowskim Spędzony bardzo miło czas i mamy nadzieję, że takie spotkania będą się zdarzały częściej - Dzięki Panowie za wspólne narty dzisiaj! Pozdrawiam marboru2 punkty
-
1 punkt
-
Przykro czytać takie rzeczy i współczuję. Ja z Olimpem byłem 2 razy i raczej wszystko było ok. (Też byłem z nimi w tym regionie - Bormio, Santa Caterina i Isolaccia). Inna sprawa to że dwa razy z tygodniowym wyprzedzeniem odwołali mi wyjazd w Alpy. Potem już im nie zaufałem, ale szkoda że upadają bo mieli najsensowniejsze oferty z Krakowa. Również jeżdżąc samemu wybierałem oferty zakwaterowania jednoosobowego i właśnie oni mieli najlepsze ceny, dopłaty od 250-300zl względem ofert z zakwaterowaniem w pokoju 2os.1 punkt
-
1 punkt
-
jeśli masz możliwość to staraj sie jak najwiecej transakcji opłacać karta kredytowa, zwłaszcza te internetowe - tak jak napisał @marboru, chodzi o tzw. chargeback w przypadku nie dojścia do skutku realizacji transakcji1 punkt
-
Tam jest napisane o końcu sezonu zimowego, może potem nadejdzie sezon wiosenny? Ktoś wcześniej pisał że czynne zawsze przynajmniej do końca kwietnia. Napaliłem się na kwietniowe szusy, byłoby smutno gdyby zamknęli tak wcześnie.1 punkt
-
Tak. Przy płatności kartą mógłbyś skorzystać z chargebacku (poczytaj w necie na przyszłość o tym). Zdecydowanie przyśpiesza to odzyskanie kasy. W dzisiejszych czasach, praktycznie za wszystko można zapłacić kk. Sam kupuję usługi turystyczne w necie i płacę właśnie w taki sposób. https://www.bankmillennium.pl/klienci-indywidualni/wsparcie/przewodniki-po-produktach/karty/uslugi-na-karcie#usluga-chargeback1 punkt
-
Przykro mi Janku. Pewnie czekałeś na ten wyjazd jak diabli. Życzę szybkiego odzyskania kasy i jakiegoś cudnego wyjazdu w przyszłym sezonie który zrekompensuje ci dzisiejszy wku...rw i rozczarowanie.1 punkt
-
Niesamowite zaskoczenie.... Ale z 2 strony to tradycja....Dziwnym trafem: Biura podróży oferujące wczasy latem upadają...nie w martwym sezonie (czyli zimą), a latem czyli wtedy gdy udało się zebrać jak najwięcej kasy od ludzi.... Podobniej jest tutaj z Olimpem, biuro typowo nastawione na zimę upada kiedy? a no w zimie : Alpejski sezon w pełni, największa ilość klientów a tu upadłość... Ciekawe jakie transfery pieniężne wykaże audyt w tym biurze.... @janek57 - jak najszybciej zgłoś roszczenie o zwrot pieniędzy.1 punkt
-
@Góral spod Skrzycznego mega się cieszę z Twojego lodowca i Twojej na nim obecności!!!1 punkt
-
Już wyjaśniam Uważam że kwestia pojawienia się inwestora na Pilsku to jedynie kwestia czasu. Ktokolwiek by nim nie był to może to wyglądać kompletnie inaczej w zależności od tego z kim będziemy mieli do czynienia. Pilsko zagospodarowane przez pseudoinwestora - takiego jak SMR będzie nastawione na maksymalny zysk i wyglądać będzie plus minus tak (czytaj: prymitywna karuzela dla pikników) Jeżeli natomiast pojawi się prawdziwy inwestor racjonalny któremu będzie zależało żeby przywrócić to miejsce na pierwsze miejsce w Polsce pod względem narciarskim (a nie wyłącznie biznesowym) to inwestycja będzie wyglądała plus minus tak: I to będzie Pilsko moich marzeń: Jeśli pojawi się tam jakiś pseudoinwestor - to naszym narciarskim obowiązkiem! jest obrona tego wspaniałego miejsca przed nim i dalsze oczekiwanie na prawdziwego inwestora któremu zależy w równym stopniu na $ co na zachowaniu atrakcyjności i piękna tego miejsca pod względem przyrodniczym i narciarskim zarazem.1 punkt
-
Zgadza się - dlatego tak czy tak to jego ostatni sezon na Pilsku bo nikt go tutaj nie chce, mieszkancy, gruntowicze, nadlesnictwo, ekolodzy, ktorych rozjuszyl i nie załatwil spraw jak z nimi sie zawsze zalatawia , narciarze- praktycznie spartaczył wszystkiego czego sie dotknał - Czarna siódemka, taśmociąg, buczynka, zabił reklamę ON Pilska na Polske itd. Może odnosił sukcesy z chinczykami w branży Górniczej, ale tutaj jedyne co po nim zostanie to wstyd i niezrealizowane obietnice. Nikt nie będzie tęsknił. Jakby nie śnieżna zima w tym roku to cały Korbielów czekałby krach, zainsteresowanie było minmalne- chodźby teraz , na górze śniegu wpierony , a sezon juz martwy ... A dlaczego ostatni, bo wie , że czekaja na niego blokady gruntow, protesty i musi to sprzedać- rok temu po debacie Mieszkancy Korbielowa vs CTE, wraz z Panią Wójt, która skutecznie podsumuwałą to wszystko , wszyscy doszli do takiego wniosku, że on nie pieniędzy, planu i pomysłu co dalej na Pilsko i ma tylko do wszystkich pretensje.1 punkt
-
😊 też widzę, w przyszłym sezonie będzie kryształowa kula co to za narta jest ?1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Dziękuję @marboruza to, że namówił mnie wczoraj na niedzielne narty w Stacji Kazimierz - warunki rano były dobre i jeździło się całkiem nieźle. Fajnie było poznać Paulę i kolejnego forumowicza @wielofish🤜🤛 Robi Nam się tu mocna okoliczna ekipa, to się ceni😁 Dzięki za świetny poranek i przedpołudnie na stoku. Krótkie insta video z dzisiaj i link do filmiku ze środy👋 46A37240-2D60-457A-880E-8C9E0D10B8B1.MOV1 punkt
-
1 punkt
-
A to nasz cel główny, trasy prowadzące ze szczytu Resterhohe Tak, że z Barenbadkogel zjeżdżamy niebieską 68, która potem zamienia się w cukrową, pełną odsypów i muld czerwony wariant 69. Widzimy z niej czerwoną 75... czerwoną chyba tylko dlatego, żeby ludzi nie przerażać, że to w rzeczywistości jak czarna. A trzeba nią wrócić z powrotem, kiedy jej stan pozostawia już bardzo dużo do życzenia. Wciągnęliśmy się na Zweitausender, gdzie kierując się docelowo na Resterhohe zrobiłem kilka pstryków i widoków tras1 punkt
-
Dzień Piąty - Kaprun, cz.4 Najfajniej jeździ nam się trasami czarnymi 5a, 5b przy których również pisze new? Czyżby to były nowe tutejsze stoki przeznaczone do jazdy i nowy orczyk? Bardzo fajnie, bo jest tutaj nieco luźniej i nie odczuwa się ścisku i tłoku. Widok - na wprost do Zell am See. Powtarzamy zjazdy. Warunki? Bez żadnych zarzutów mimo, że czujemy jak topi nam na twarzach krem z filtrem 50. Zaliczamy 4c, do której zbliża się powoli cień zbocza oddzielającego ją od tras czarnych. Ustawiony jest tutaj gigant...szkoda tylko, że kolejka do niego długa. Znowu robimy "kroczek" i z uwagą wykręcamy skręty pomiędzy ludźmi na 4b. Potem analogicznie 4c. 4a i widoczek na 1, 1a oraz Gipfelwelt. Kolejne trasy zaliczane 3a, 3b, 9, 7 i nareszcie przerwa przy barze lodowym. Piwko, tościk, kibelek w białym, futurystycznym kibelku i ochłoda w lodzie... ...przy barze... ...i ze ślicznotką. Kończymy nartowanie. Trzeci po Pitztalu i Marmoladzie lodowiec zaliczony. Kitzsteinhorn. Turystyczny dzień, bez pośpiechu został odfajkowany w pięknych okolicznościach przyrody... Można by do fotki z "windą do nieba" dodać tę drugą... ...z drugą windą - do piekła. Piekłem jest tu bowiem olbrzymia ilość ludzi... ...nie lubię tak jeździć - podobnie, jak w Białce. Bo ani, to bezpiecznie, ani pojechać na pełnym speedzie strach. Mimo wszystko wracamy z Kaprun bardzo zadowoleni - bo przecież od początku to miał być dzień turystyczny i wycieczkowy...a narty? Cóż fajnie było wykręcić kilka porządnych skrętów na mniej uczęszczanych trasach czarnych - "Czarnej Mambie", czyli 14 oraz 5a i 5b. Jadąc do Langwied ostatni zjazd czerwoną 11 - mimo większej wysokości niż w SkiWelt, czy Kitzbuhel (2452 do 1976m) - muldy jak wszędzie, cukier a nawet miejscami przetarcia do skał - zaobserwowałem również minerał wielkości kostki brukowej. Z opalonymi twarzami udajemy się na dół... CDN1 punkt
-
Dzień Piąty - Kaprun, cz.3 Z wysokości 3029m nawet tutejsze trasy, wyciągi narciarskie wyglądają jak jakieś zabawkowe...nawet jeden z poniższych wierzchołków wygląda jak malutka piramidka. Poniżej drugi łącznik z tarasem widokowym - kolejka szynowa. Zwróćcie uwagę, nie tylko na panoramę...ale również na ilość tras do uprawiania narciarstwa biegowego na dole. Człowiek, uwierzcie mi, przy takich widokach może się zamyślić... Skionline na "dachu Salzburga": Dość wpatrywania się w przestrzeń, pora ponartować! Do stoków dostajemy się małą "gubałówką". Mijamy jakieś roboty w skałach... Zaliczamy jeden z tutejszych orczyków: ...i mkniemy na dół. Pierwsza na rozkład trafia trasa numer 2. Po prawej stronie, tuż przy zboczu Kitzsteinhornu wytyczona jest trasa free X1. Chwilkę się tu bawimy...ale, to żadna przyjemność jeździć po twardych muldach i nierównościach - szkoda, że nie "dowieziono" jakiegoś puszku... Wracamy na trakt. Gdyby ktoś chciał "windą do nieba"...to chyba ją odkryliśmy! Wciągamy się przedpotopowym, w stylu Goryczkowej krzesełkiem przy snowparku a następnie jedziemy do Alpincenter. Na środku "Info Base" Planujemy przerwę...ale dopiero jak zaliczymy wszystkie lodowcowe "dróżki".1 punkt
-
Dzień Piąty - Kaprun, cz.1 Ponieważ trzy osoby z naszego składu nie było nigdy na lodowcu: Junior, moja druga Połóweczka i Marcin - a my, chcieliśmy sprawdzić jakie są warunki na sporo wyższych wysokościach, postanowiliśmy odwiedzić Kaprun i mieszczący się tam Kitzsteinhorn 3203 m. Odległość od Scheffau, ok 70km więc pobudka tego dnia o godzinę wcześniej. Za oknem...chyba już nie muszę pisać, że lampa... Szybkie pakowanie i jazda. Po drodze mijamy uroczą miejscowość Zell am See i jeziorko. Po prawej stronie: tutejszy ośrodek narciarski mieszczący się na zboczach Schmittenhohe 2000 m. Warunki przy głównej gondoli w centrum miasteczka wyglądają ok. Natomiast od strony Schuttdorfu - na dole...dramat. W oddali pojawia się nasz cel: Czym jesteśmy bliżej Kaprun - przybliżamy się również do tutejszej, drugiej odsłony narciarskiej tej miejscowości - ośrodka Maiskogel 1675m, o bardzo długiej trasie błękitnej 33. Jedziemy w górę, w sznureczku aut. Docieramy na wysokość 900m i dolne parkingi Lodowca. Ponieważ jest jeszcze w miarę pusto, samochody zostawiamy blisko gondoli Panoramabahn. Zakładamy buty, wyciągamy sprzęt z boksa i w drogę. Kaprun i Kitzsteinhorn to również tragiczne wydarzenia sprzed lat. 11 listopada 2000 roku - w dzień otwarcia sezonu narciarskiego - o godzinie 9.02, w tunelu linowo-szynowej kolejki - zabierającej narciarzy na szczyt lodowca - wybuchł tragiczny w skutkach pożar. Życie utraciło w nim 155 ludzi, a jedynie dwunastu udało się uratować. W kolejce Gletscherbahn nr. 2 życie straciło 150 ludzi, lecz trujące gazy dotarły także do drugiej, znajdującej się w tunelu kolejki, zabijając konduktora i jedynego pasażera, a następnie wydostały się na górnej stacji - do centrum handlowego, zabijając dodatkowo trzy osoby. Wśród ofiar znalazły się m.in. sławy narciarskie jak np. Sandra Schmitt. Największą liczbę ofiar stanowili Austriacy - 92. Źródło: Wikipedia. W chwili obecnej tunel jest zamurowany, a w miejsce pechowej kolejki postawiono dwa równoległe wyciągi gondolowe, w górnej części kolejkę i krzesło. Jedziemy w górę, i właśnie przesiadamy się na Langwiedbahn - wysokość 1976m. Mapa narciarska: Tu z dołu widać końcówkę czerwonej trasy numer 11. Jesteśmy w AlpinCenter 2452m. Ponieważ dalsza logistyka, to tłum ludzi, postanawiamy pojechać bokiem... ...mijając skrzyżowanie tras 11, 12: ...i uciekamy w lewo, tą drugą - pod krzesełko Kristallbahn.1 punkt
-
Faktycznie miejsce które odwiedziliście jest beznadziejne. Z pogodą to również trafiliście jak "świnia w transformator". Jesteście pewnie zupełnie rozczarowani. Po takim wyjeździe można się zrazić do nart definitywnie.:wink: A teraz na poważnie. Dzięki wielkie za superowe relacje i fantastyczne zdjęcia. Szczerze mówiąc przy takiej pogodzie to nawet w Białce może być zaj...ście. A w takich ośrodkach to już nawet szkoda gadać. Ja również dziwię się tekstom o wyższości jakiegoś ośrodka od innego. Przecież to moja decyzja. To tylko ja wiem czy było super. Zresztą to w ograniczonym zakresie zależy tylko od ośrodka. Liczy się - towarzystwo, śnieg i pogoda. Jak te trzy warunki są spełnione to wyjazd musi być udany nawet jeżdżąc pod kapiącymi od smaru orczykami:smile: Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.1 punkt
-
Kilka słów ode mnie i kilkanaście zdjęć, bo Marboru wszystko świetnie opisał i obfocił, a mi aku w aparacie praktycznie już na rezerwie działało. Tak jak Mariusz napisał czerwono-czarne trasy prowadzące z samej góry ekstra, do końca dnia w miarę dobrze trzymające. Pozostałe trasy Brixen, zwłaszcza te niżej położone, albo nachylone w kierunku słońca zcukrzone maksymalnie i pełne odsypów i muld. Gdyby nie to, to można byłoby się na nich zajeździć z bananem na twarzy. A ja mam faktycznie jakiś dar gubienia się, albo to reszcie ekipy bardzo się spieszyło, tak że jakąś połowę tego dnia jeździłem sam zwiedzając różne zakątki tej części ośrodka. No i w tych odsypach jak już wspomniał Mariusz zaliczyłem porządną glebę, obróciło mnie, przekoziołkowałem na głowie no i musiałem wracać się kilkanaście metrów pod górę, po kamerkę, którą mi wyrwało z mocowania i po jeden z kijków. Skończyło się tylko bólem w klatce piersiowej, który za dwa dni przeszedł. A i potem też ekipa rozjechała się w różne strony, tak że już nie szukałem reszty, tylko zjechałem na piwko, a potem na szczycie Horalpe opalanko na leżaku i powrót na tereny Sheffau, gdzie jeszcze pojeździłem na północnych dobrze trzymających stokach. Początek czerwono-czarnej trasy nr 11 prowadzącej ze szczytu Choralpe do dolnej stacji gondoli w Brixen Widok z góry na południowe stoki prowadzące do Brixen i kultowy tekst Mariusza "Widać trasę, której nie ma" Widok z góy na czerwoną 110 I taki widoczek w kierunku Kitzbuehel Gdzieś w rejonie Choralpe Fragment czerwonej 110, objazdówka czarnej 112 Widok z czerwonej 110 na Hohe Salve. Od południowej strony bida ze śniegiem, ale od północno-zachodniej, której tu akurat nie widać, świetne trasy, w świetnym stanie, które były opisywane wczoraj. Widok na fragment czarnej 112 I kolejny widoczek Gdzieś w rejonie Talkaser Sporo jest takich dojazdówek z pięknymi widokami Kolejny widoczek w n/n kierunku1 punkt
-
Dzień Drugi - śladami JC. Hohe Salve. cz.2 Mnie i kmarcina wyrzuca na trasę 45, którą jedziemy do końca, pod krzesło - pozostała ekipa jak się później okazuje znalazła wąską "przycinkę" i daje radę zjechać pod gondolę 42, gdzie wcześniej się umawialiśmy. Nie żałuję naszej pomyłki, bo ta trasa jest wspaniała. Szeroka, w doskonałych warunkach o odpowiedniej długości - szusowanie tutaj to czysta przyjemność. Wciągam się z dołu krzesełkiem, czekam na Marcina podziwiając tutejsze widoczki i imponujące nachylenie tutejszych tras czerwonych. Na poniższej fotce trasa 43. Już razem podążamy do pozostałej ekipy, by spotkać się we wcześniej ustalonym miejscu. Dyskutujemy już dzień wcześniej, wieczorem na kwaterze o tym, że na zdjęciach trasy są super spłaszczane... ...poniżej przykład: Kolejne wyciągnięcie na szczyt Hohe Salve - od drugiej strony kościółka. Tutaj spotykamy człowieka zakopanego w śniegu... Zaliczamy niesamowitą trasą czarną, 42. Po doskonałej jednej, a potem drugiej ściance przechodzi ona w przejechaną wcześniej przeze mnie 45. Tym razem trafiamy na przycinkę i jedziemy po raz kolejny 43. W tym miejscu robię kilka sportowych fotek - poniżej Michał w akcji: Wciągamy się tym razem krzesełkiem z tym samym numerem co trasa i odbijamy w bok Soll, na trasy 51. Warunki tutaj niestety wiosenne: cukier, miękko i grząsko. Uciekamy stąd "pomarańczowym stworem": Rozdzielamy się z Andrzejem i Marcinem. Podróżujemy łagodną niebieską trasą 43a i wykonujemy dwa zjazdy wcześniej przebytą trasą: Chłopaki okrężną drogą dostają się do Scheffau...a my, ponieważ bardzo nam się podobała dwa razy zaliczamy czarną 42. Warunki są idealne - jest mega twardo i szybko. W trakcie drugiego przejazdu Juniorowi nie wytrzymują nogi i zalicza niegroźny upadek... ...jedzie "na moruska" do samego dołu, a Tata zbiera mu po drodze narty i kijki. Młody się śmieje i pokazuje sportową złość odgrażając się trasie! Świetna dotychczas jazda, super technika, waleczne podejście - będzie z "Młodego" w przyszłości doskonały narciarz! Wracamy do "domu". Kolejny raz stoimy na pięknie położonym szczycie i musimy po drodze zaliczyć czarną, południową 2c... ...oraz czerwoną 2... ...51a... Wciągamy się orczykiem w stronę Scheffau, mijamy wcześniej napotkany bar lodowy. I przeprawiając się piękną, długą - zachodnią i niestety miękką trasą 7, 72 docieramy ponownie na Zinsberg, potem Eiberg - ostatni zjazd 60siątką i jesteśmy na dole. Kolejny cudownie piękny, narciarski dzień dobiega końca. Podsumowując krótko - super jazda 60siątką w Scheffau na rozgrzewkę, po stronie Hohe Salve w wiosennych warunkach - doskonała jazda po trasach 42, 43, 45 - pozostała część ośrodka miękka z południową ekspozycją. CDN1 punkt
-
Dzień Drugi - śladami JC. Hohe Salve. cz.1 Drugi, narciarski dzień również zaczyna się, w dolinie przymrozkiem, co dobrze świadczy o tym, co na górze. Na śniadanie tradycyjne polskie paróweczki, pomidorki, ogórki, żółty ser + wędlinka. Tego dnia mamy plan od początku: Hohe Salve 1829 m oraz stoki trzech tutejszych miejscowości Hopfgarten, Itter oraz Sol wchodzących w skład ośrodka SkiWelt. Położenie naszych kwater daje nam możliwość, bez zbędnego pośpiechu na dotarcie do kolejki, jako jednych z pierwszych, chętnych do nartowania. Mijamy tylko trzy koguty... ...i jedziemy na szczyt. Ponieważ warunki naszej domowej trasy są rewelacyjne, a cała 60siątka jest niesamowita: czarny początek, później piękna szeroka czerwona ścianka... ...postanawiamy zjechać nią trzy razy, pod rząd, z samego rana, nim rozpoczniemy naszą podróż. Do samego dołu jest bardzo twardo, szybko i idealnie - w takich "okolicznościach przyrody" można się jedynie zatracić i jeździć, jeździć, jeździć. Trasą w różnych wariantach robimy średnio ok 4km zjazdu za każdym razem - doskonała rozgrzewka! Po niej, śmigamy na Eiberg, potem Zinsberg i podążamy stokiem znajdującym się po stronie miejscowości Brixen, dalej ku obranemu tego dnia celowi. Po drodze natykamy się na stoku na helikopter - na niebieskiej, łagodnej trasie musiało stać się jakieś nieszczęście. Obserwujemy sprawną akcję i odlatującą ekipę ratowników - z tego wydarzenia postaram się napisać relację w oddzielnym poście. Docieramy do knajpki i hoteliku lodowego. Tutaj robimy przerwę na fotki i mały oddech, zwiedzamy cały obiekt. Humory dopisują, a cała wycieczka staje się dla nas bardzo ciekawym doznaniem. Wciągamy się w górę krzesłem i wędrujemy ku Hopfgarten. By dotrzeć na szczyt Hohe Salve należy zjechać trasą niebieską, a potem czerwoną numer 24... ...do stacji pośredniej gondoli: Jesteśmy na 1829m. A tutaj...przepięknie! Dookoła cudowna panorama - i tak jak pisał JC, doskonała widoczność pozwala obserwować niezliczone najwyższe szczyty alpejskie. Poniżej fotka - strona Bixen, Westendorf - jak później się okaże kolejnego, trzeciego dnia SkiWelt. Jest tutaj bardzo malowniczy kościółek oraz knajpka z obrotowym tarasem widokowym, gdzie sobie jemy i pijemy piwko. Moglibyśmy tak, w promieniach bardzo ciepłego Słońca, przebywać tu wieczność... ...ale trzeba jeździć i poznawać okolicę. Kończymy. Przedostajemy się na stronę Sol jedną z tutejszych malowniczych tras. ...po drodze rozdzielamy się i gubimy w gąszczu tras tutejszego ośrodka.1 punkt
-
1 punkt
-
I nadszedł pierwszy słoneczny dzień opisany dość dokładnie przez Mariusza, a ja dodam jedynie trochę zdjęć poglądowych1 punkt







