Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
26.12.2020 - 26.12.2020
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 26.12.2020 uwzględniając wszystkie działy
-
Cześć A mnie dziwi t co nazwałeś krytycznym myśleniem. W obecnych czasach specjalizacja jest posunięta tak bardzo, że nie jesteś w stanie wiedzieć wszystkiego. Tym bardziej jest to trudne, że dokładne zgłębienie niektórych problemów wymaga szerokiej specjalistycznej wiedzy, której zazwyczaj się nie posiada. Prezentuje skrajnie odmienne podejście. Po prostu ufam specjaliście a sprawdzania - zazwyczaj sieciowego, przypadkowego, bez wiedzy podstawowej zupełnie nie rozumiem. Ostatnio przysłuchiwałem się przez jakieś 10 minut "wykładowi" jakim raczył przypadkowe dość osoby (siedziba małej drukarni wykonującej usługi dla naszej firmy) kolega czy też rodzina właściciela firmy w której byłem. Wykład dotyczył sposobu wykorzystania naturalnych złoż różnego rodzaju substancji. Nie pracuję w zawodzie od wielu lat ale gdybyście wy słyszeli te bzdury... Pan był właśnie typowym typem kontestatora a całą "wiedzę" nabył w sieci od tytułującego się profesorem innego kosmity. Tak to właśnie wygląda. Kiedyś aby zgłębić jakiś problem trzeba było się trochę namęczyć, poszukać literatury.. Publikacje drukowane są/były kosztowne i podlegały procesowi recenzji - tak jak w nauce jest do dzisiaj zresztą. Teraz każdy pajac może sobie stworzyć kanał profil i karmić ludzi nieweryfikowalnymi dla nich bzdurami. Pozdrowienia9 punktów
-
Mosorny Groń. Witam. Tradycyjnie jak to u mnie w okresie świątecznym odwiedziłem Zawoje. Przyjazd o 8:45. Zima, ludzi niewiele, pochmurno przez cały pobytu sypał śnieg. Warunki dobre z rana, lód przykryty puchem, niestety górna część bardzo ograniczona, po 10 została poszerzona trasa. Z minuty na minutę warunki co raz trudniejsze-pojawila się trawa, kamienie i ziemia. Szybko postępowała degradacja stoku. Przez cały czas pracowały armatki. Stok w pewnych momentach miał uskoki, więc trzeba było uważać. O 13:30 skończyliśmy jazdę- szkoda sprzętu, lód, kamienie, ziemia, odsypy. Trochę pojeżdżone dzisiaj, wystarczy. Wypadzik dość udany, kalorie po świątecznym obżarstwie spalone. Troszke jednak czuje niedosyt 😔Dziękuje za uwagę. Michał7 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
Z ciekawych rzeczy: Mölltaler otworzył się dwa dni temu wg rozporządzenia władz austriackich na lokalnych narciarzy i ... zamyka się z powodu braku satysfakcjonującej liczby narciarzy. No cóż, od początku ten przepis brzmiał głupio, teraz życie boleśnie zweryfikowało swędzenie w mózgu głupiego urzędnika. 18. stycznia ma się otworzyć Tyrol austriacki, jeszcze nikt nie zdementował tej informacji, chociaż nikt też jej nie potwierdził. https://www.sciaremag.it/turismo/la-ski-area-molltaler-in-austria-si-arrende-e-chiude/?fbclid=IwAR2BEkxT2psEHx4mg-j4e_2_KLtsdYsIoFCoXCabfcFUrWHRUQfMlIg5KoQ Tymczasem jakiś ruch pojawił się w ITA. CTS (comitato tecnico scientifico) przy ministrze zdrowia nie odrzucił oficjalnego projektu bezpiecznego funkcjonowania infrastruktury wyciągowej w tym sezonie zimowym, jak to podawały niektóre źródła, ale wskazał na rzeczy, które jeszcze wymagają uzgodnień. Tym samym wlano nieco nadziei. Widać to po włoskich fanpejdżach narciarskich na FB (n.p.: #QuelliCheSiSveglianoPrestoPerAndareASciare), gdzie padają już różne daty, choć nie brak tez katastrofizmu typowego też dla bardziej północnych nacji. https://www.sciaremag.it/turismo/ghezzi-anef-non-e-una-bocciatura-solo-piccoli-ritocchi/?fbclid=IwAR1sgzT3R4Nw8UaIuedmyOBmc6hAmXXpYT3GkNHuI4wCbtetw3z-8bNrOqM4 punkty
-
W pierwszym zdaniu napisałeś że prezentuje się często skrajnie odmienne podejście. Potem piszesz że ufasz specjaliście. Ja rozumiem o co Ci chodzi. Tylko problem jest taki, że są różni specjaliści. Różne zdania. Często są one podszyte czyimiś (cynicznymi/politycznymi/wstaw cokolwiek) ekonomicznymi przesłankami. Nie zawsze jest jeden nurt któremu możesz zaufać. To trochę jak z marichuaną. Lata temu z niewiele znanej powszechnie rośliny (w pewnych miejscach na ziemi uważanej za świętą) postanowiono zrobić demoniczny narkotyk przypisując mu cechy i efekty których nie wywołuje. Większość ludzi zaufała specjalistom którzy tak uświadamiali ludzi. Za tym wszystkim stanął mejnstrimowy przekaz, który dalej bije z różnych stron (można sprawdzić). Tymczasem cały zabieg był kłamstwem a o jego historii można przeczytać w artykule "Trawka, historia pewnego kłamstwa" autorstwa Łukasza Muninowskiego. https://krytykapolityczna.pl/kultura/czytaj-dalej/trawka-czyli-historia-pewnego-klamstwa/ Podaję to tylko jako przykład, jak prosto jest manipulować informacjami.4 punkty
-
Wiadomo, że jest to uciążliwość i ta maska wymięta w kieszeni będzie średnio higieniczna. Ale pewnie robione jest to też po to, żeby nie było cwaniaków z 'japą' w kominie jak było widać na polskich stokach. Ja bym wprowadziła do tego jeszcze zakaz rozmów w gondoli. To ostatnie to trochę jak strefa ciszy w pociągach, a obecnych warunkach i prozdrowotne Ostatnio wjeżdżając 15 minut na górę w Ischgl (jak pięknie wpisuje się to w stereotyp tego ośrodka) byłam zmuszona do słuchania dyskusji pary Niemców debatujących czy spędzą Wielkanoc w hotelu w Ischgl czy już na Majorce. Wrrrrrrr... Wracając do tematu, w knajpach pewnie tylko opcja na wynos, bez możliwości wchodzenia i zasiadania. Ale szczerze to mogę jeździć w masce na każdym wyciągu, jeść kanapki z plecaka, byle móc jeździć... No może niech zostawią otwarte kibelki4 punkty
-
3 punkty
-
Jak @Mitekstwierdzi, że jesteście głąby bo nie znacie Polskiego to tak jest i basta. Drążenie tematu dalej to jak powolne wchodzenie do lasu gdzie jest coraz więcej drzew. Uff aż mi się ręce trzęsą ale chyba będzie bez błędów...3 punkty
-
Wyszedłem pobiegać i umknęła mi ta barwna wymiana zdań, dobrze, że zakończona po ludzku. Tylko zdumiony byłem, że poszło o łatwość, czy trudność znalezienia szczegółowych informacji na temat szczepionki. Ktoś w trakcie dyskusji podał przykład, że kupując samochód nie interesuje cię dokładny rodzaj stali użytej do jego budowy, cytuję niedokładnie z pamięci. I chyba w tym rzecz. Jeżeli ten samochód jest dopuszczony do ruchu drogowego, wyjechał z fabryki po wszelkich testach, to w czym problem? Na razie dwie szczepionki dostały pozwolenie FDA, jedna z nich już przeszła w Europie. Bardzo mi przykro, ale nie przyjmuję do wiadomości kolejnych teorii o puszczeniu szczepionek bokiem. Jeżeli FDA miałoby przepuścić gniota, to świat się kończy. Podam kilka odpowiedzi: 1. Tak, zaszczepię się jak tylko będę mógł, myślałem, że będzie to jeszcze w tym roku, ale największy szpital w województwie, zresztą akademicki, jest mniej ważny, niż inne mniejsze, ale covidowe. 2. Tak, mam głęboko w nosie skład szczepionki i wszystkie inne informacje, tak jak mam w nosie te same informacje na temat wszystkich szczepionek, które w życiu dałem sobie podać, a podano mi wszystkie wg kalendarza. Analogicznie, jak kompletnie mnie nie interesuje proces produkcyjny Metforminy, jeżeli, chociaż nie chciałbym, musiałbym jej kiedyś używać. 3. Nie, nie jestem naiwny, że dałem się ogłupić. Tak samo jak nie dałem się ogłupić jeżdżąc samochodem zamiast furmanką i używając lampy zamiast świec. Pozdrawiam wszystkich3 punkty
-
Czasem irytuję się, gdy sam popełnię błąd interpunkcyjny. Bardzo irytuję się, gdy zrobię błąd ortograficzny, jednak twoja dbałość o czystą polszczyznę na forum jest tak wysoka, że kojarzy mi się aż z:2 punkty
-
Stacja Skolnity nazywana jest "Dachem Wisły". Położna w centrum miasta stacja narciarska oferuje narciarzom i snowboardzistom interesuje trasy zjazdowe, a także wspaniałe widoki.2 punkty
-
Złoty Groń, Nowa Osada, Cieńków, Skolnity .... wszyscy śnieżą. Na zapas, czy mają głęboką wiarę, że jednak zamknięcie nie będzie takie długie?2 punkty
-
Cześć W punkt . Chciałbym tylko dodać ze wszechobecna dezinformacja jest świetnym narzędziem do sterowania ludnością . pozdrawiam2 punkty
-
2 punkty
-
Czy faktycznie motoryzacja jest dobrym przykładem? Gwiazdki gwiazdkami ale to co ludzi najbardziej interesuje to co się dzieje po zakupie. Przeczesują fora czy wypytują tu i tam czy to co chcą kupić się nadaje czy więcej będzie stać w serwisie niż jeździć. Ogólnie to podziwiam i szanuję tych co tak wszystkim bezgranicznie ufają. Niestety życie płata figle i niektórzy już nie ufają prawie nikomu. Informacja pozytywna to taka, że chyba w końcu uda się komuś dostać do lekarza i nie na 5 minut. W końcu się od barykadują i otworzą swoje podboje. Taki żarcik oczywiście.2 punkty
-
Zanim poznałem definicję, to usłyszałem że jestem "pieprzonym" nonkonformistą. Cóż. Takie życie. Największy problem jest taki, że ludzie nie szanują krytycznego podejścia do wielu kwestii. Zanim się do niektórych rzeczy przekonam, to muszę trochę poczytać i poczytać. Wiąże się to z pragmatyzmem, chociaż zdarza mi się podejmować impulsywne działania (z wiekiem coraz rzadziej). Dziwi mnie podejście ludzi którzy nie przejawiają żadnego krytycznego myślenia.2 punkty
-
2 punkty
-
A ja myślałem że mamy Święta i przynajmniej wtedy staramy się być wyrozumiali nieco bardziej dla bliźniego, a tu ciach. Małe przewinienie i siekierą w łeb jak tylko jest okazja. Chyba się strasznie męczysz przy stole i musisz odreagować na forum ? 🙂2 punkty
-
1 punkt
-
My się zdecydowaliśmy na Laax, ze względu na to, ze znalazłam blisko stoku apartamenty, tez mamy dzieci. Zobacz sobie rocks resort Laax. W Davos na szybko przez booking nic ciekawego nie było. Ceny są kosmiczne obecnie ale mieliśmy ciśnienie, żeby wyjechać gdziekolwiek.1 punkt
-
Taka jazda jest może marzeniem. Moim obecnie marzeniem jest taki stok i śnieg. Nie jazda tego gościa. Jest statyczna. Czy wbija kijek, czy tylko markuje, nieważne. Narty są rozpędzone. Obciąża nartę wewnętrzną(staje na niej) pochyla się nieco do wnętrza skrętu i narty ustawione na krawędziach robią swoje. Tylko pilnować, by nie podeprzeć się na wewnętrznej i mieć łydki równoległe. Na czarnej trasie niestety wyszły wszystkie braki. Narty wjeżdżają w linię spadku stoku i facet wyprostowany jak świeca na zewnętrznej. Następnie spycha w bok zewnętrzną całą masę śniegu. Tak się dawniej hamowało na stromym stoku. Nie dzisiaj. Trzeba starać się pokonać początek skrętu, od obciążenia narty wewnętrzej do linii spadku stoku nie prostując się. Niezbędne odciążenie dadzą narty przy lekkim "kopie". Ciało się "wyciąga" nie prosto w górę tylko do wnętrza skrętu. Wszystkie wady takiej jazdy wychodzą na lekko zmuldzonym terenie. Gdzie trzeba aktywnie pracować ciałem. Załączam film pani, która mogłaby być babcią tego gościa. Mnie jej jazda się o wiele bardziej podoba. Widać pewną dynamikę skrętów. Jedzie wolniej, choćby z racji wieku. Ale jedzie aktywnie, a nie wiezie się na nartach. I o czymś takim należy myśleć ucząc się jeździć, a nie sugerować podobnymi filmami. Odciążenie to kwestia wtórna. Jazda ma być płynna, ściśle kontrolowana. Odciąża się i jak, lub nie - instynktownie. W zależności od chwilowej sytuacji. Myślenie o tym to początek nauki jazdy, lub celowe ćwiczenia na stoku Zagronie JJurg.MOV1 punkt
-
1 punkt
-
Popatrz na prognozę pogody 😱 Śnieg,mróz i tak na zmianę -akurat teraz 😭 Niech oni nie zamykają stoków🤬1 punkt
-
1 punkt
-
Na Słotwinach w Krynicy jutro jazda też do północy. Patrząc po aktualnej wielkiej kolejce to pewnie dopiero przedsmak jutra...1 punkt
-
Podobno zawodnicy z listy Międzynarodowego jak i Polskiego Komitetu O. będą mogli trenować. Może Surfing się łapie.1 punkt
-
Nie tylko to się zmieniło,niektórzy na slalomie w prawie każdym skrecie podpierają się górną ręką ,do tego są takie szerokie gardy,jak trzecia narta.Aż dziw,że ta moda nie przyjęła się wśród zwykłych narciarzy.do zadawania szyku na stoku...1 punkt
-
O Hintertux'ie już prawie wszystko się powiedziało i pokazało na filmach. Na tym filmie podejście bardziej bardziej zwiedzające - szukanie optymalnej trasy by przejechać po wszystkich trasach i wyciągach. Jak tylko macie czas to zapraszam na chwile do Austrii na razie wirtualnie ale mam nadzieje, że już za niedługo każdy będzie mógł sprawdzić lub sobie przypomnień jak to jest jeździć po lodowcu.1 punkt
-
Dzięki, właśnie sprawdziłam, że Laax jest otwarte. Zaczynam się pakować:-)))1 punkt
-
Z bardzo prostego powodu , gdyż przekaz który otrzymujemy jest nawet w tym wątku totalnie egoistyczny.Dlatego zwróciłem na niego szczególna uwagę . Mówienie ze nie ma innej alternatywy słyszymy w Europie od początku pandemi. W marcu przekaz pomiędzy informacjami jak ktoś się dobrze wsłuchał był taki-będą kolejne locdawny do momentu produkcji szczepionki(koniec roku) która powinno zaszczepić się 70% populacji. I to jedyny przekaz który płynie od 10 miesięcy w Europie. Nie trzeba być wykasztalconym medykiem , żeby zadać pytanie na które oni sami nie potrafią odpowiedzieć-co za 5,10 lat co z następnym pokoleniem? Po przyjęciu szczepionki. Dzis chwaląc się ze nie ma problemu po paru miesiącach od zaszczepienia jest totalnym dla mnie egoizmem . A przecież wystarczy odpalić net zadać pytanie Covid na świecie i otrzymamy odpowiedzi ze w takich państwach azjatyckich jak Taiwan,Japonia walka poprzez samoizolacje jest skuteczna . Czyli jest alternatywa. Działania państw europejskich z otwieraniem-zamykaniem przeczy logice tych działań (a i tak w pewnym sensie jest ograniczona nasza swoboda tylko ze z możliwością do ciągłego przemieszczania się). A wiec działania są tylko nastawione na szczepienie. Które kosztują olbrzymie fundusze . Za które przecież sami zapłacimy . Kazdy z nas chce otrzymać rzetelna informacje której na dzień dzisiejszy nie ma. Wiec dostajemy wybór albo się szczepimy albo będą kolejne mutacje,przekaz paniki do momentu tego zaszczepienia. Pozdrawim Ps.mam nadzieje ze kieliszeczek dla zdrowotności wczoraj żonka nalała 😉1 punkt
-
1 punkt
-
Nie wyobrażam sobie zakładania maski FF2 do gondoli za każdym razem. Kask, kominiarka i jeszcze rękawice. I to wszystko w kolejce ....i potem co? Do kieszeni ? Jeździć w tym się przecież nie da Myślałam ze wystarczy naciągnąć komin. Jestem tez ciekawa co będzie z knajpami na stokach, bo ponoć te które nie maja możliwości dojazdu samochodem maja być zamknięte. Chodzi o możliwość kontroli przestrzegania reżimów. Pozostałe - tylko dania na wynos.1 punkt
-
Nie byłoby uprzejmym z mej strony, bym nie odpowiedział na ten post. Kosztował Cię nieco wysiłku. Ani słabość, ani naleweczka. Prędzej mój wrodzony cynizm. Ten front to dla podkręślenia wyboru. Wykonuje się rozkazy, tylko to nie znaczy, że bezmyślnie. Czasem pomyślunek, może jak to mówią, przyczynić się do szczęścia i jakoś to przeżyć. Babcia miała absolutnie rację. Wpajane cechy świadczyły świetnie o jej głęboko ludzkich podejściu do wychowania. Tylko nie wiem dlaczego przyczepiłeś do tego ten egoizm. Nie zrozumiałeś mojego postu! Być może piszę czasem nieco zbyt zawile. Ale też piszę do ludzi, którzy potrafią też czytać między wierszami. Ten mój egoizm, to wybór z dwóch rozwiązań. Tego znacznie lepszego. Tzn. zaszczepić się! Mimo, że mam już te przeciwciała. I dodatkowo zjadam rocznie conajmniej 180 kg różnych owoców(na pewno średnio 0,5 kg dziennie). Nie liczę warzyw, szczególnie pomidorów. Nie palę, piję czasem kieliszek lub dwa u szwagra z lodem, gdy nie mogę się od niego opędzić. Nie zna umiaru w tej konsumpcji. Prowadzę życie "sportowe". Latem dbam o kwiatki, rośliny ogrodowe. Mimo działki 0,5 ar ciągle jest sporo roboty. Podlewanie konewką itp. Jakiś spacer po okolicy z kijkami. Większe wysokości górskie, już z powodu kolan, niemożliwe. Aparat krążeniowo-oddechowy pozwalałby na wyście na Kasprowy z Kuźnic. Nie piszę o rowerku, ponieważ moje przejażdżki to śmich w porównaniu z kolegami. Ja też unikam pigułek, jak ognia, gdy są niekonieczne. Jedyny wyjątek to aspirina. Jeszcze lepiej maliny. Mają ten sam kwas. Bigos(nawet pyszny żona zrobiła ostatnio), kapusta kiszona - lubię te produkty.. Nawet zakładając, że chłop bosymi, brudnymi nogami ją ubijał. Skąd jestem taki "mądry". Z oczytania, sceptycyzmu i na koniec z cynizmu. Skoro covid w marcu pozbawił mnie z żoną przyjemności oglądania alpejskich pejzaży, więc postanowiłem zgłębić temat, nie będąc medykiem. Umysł mam nastawiony na tematy techniczne. Posiadając internet niezbyt szybki i w systemie operacyjnym zainstalowaną przeglądarkę "Opera", łatwo mogę sobie przeczytać najnowsze wiadomości ze świata(newsy) w kilkudziesięciu językach. Znam, jeśli chodzi o czytanie(z gadaniem znacznie gorzej, ponieważ nie "gadam') tych kilka najważniejszych. Jak mnie jakiś "news" zainteresował, to drążyłem dalej. Można tak dojść, nawet do czasopism medycznych, jeśli ktoś taki artykuł potrafi nieco zrozumieć. Jak nie doszedłem, ponieważ za trudne. Ale są dziennikarze specjalizujacy się w medycynie. Nieraz z wykształceniem medycznym. Byli dla mnie dostępni. Ponieważ piszą dla takich, jak ja, laików. Co ciekawe starali się przedstawić sprawę dosyć szeroko. Za i przeciw! Lubię takie stawianie sprawy. No więc zacząłem nieraz ściągać takie opracowania. Ale dałem sobie spokój. Za dużo! Nie będę robił "doktoratu" z wirusa. Współczuję ojcu. Ja się tego organu wcześniej pozbyłem. I wbrew pozorom facet nie jest bezpłodny. Płodny, tylko trzeba wydobyć te jedno-komórkowce z właściwego miejsca. Po bożemu nie da się dochować potomka. Na koniec odwołuję słowo "cynizm". Zastępuję go słowem "dyktator". Gdyby tłum biegł w stronę przepaści w imię wolności osobistej, to ja zawsze próbowałbym wydostać się z niego. Czy by się mi udało, to inna sprawa. Często się spotykam z określniem "wolność". Tylko bardzo często utożsamiania z robieniem- co mi się żywnie podoba. Nie o taką wolność toczyły się rewolucje, powstania. Taka wolność to zwykła anarchia, prowadząca do zagłady dobrze zorganizowanego społeczeństwa. A to społeczeństwo jest konieczne dla przyszłości własnych dzieci. Na koniec, to nie społeczństwo decyduje w sprawch, które wymagają wiedzy. Nie społeczeństwo decyduje, jak zwalcza się kolejne choroby, buduje mosty, wytwarza energię elektryczną, sieje zboże... Decyduje każdy jednym głosem kogo wybrać. Ten wybór w sposób pośredni wpływa potem na tych, co sieją, budują, leczą itp. Ten wplyw jest konieczny, by społeczeńtwo się rozwijało w miarę bezkonfliktowo. Ale odpaliłem wykład! Równie serdeczne pozdrowienia! Zagronie PS. Idę do żony niech coś naleje z barku!1 punkt
-
Jeśli już na skionline szukać odpowiedzi na wątpliwości,próbowałem bezskutecznie w tym wątku znaleźć odpowiedź na nurtujące mnie przed decyzją o zaszczepieniu pytanie:czy to prawda,że będą nam wszczepiać ze szczepionką jakiegoś chipa?1 punkt
-
Trochę to kompromitujące w obliczu szczepień na Covid . Ale masz rację przed zaszczepieniem czytamy 34 strony ChPL :). Mówcie to ludziom, Wy, lekarze, wtedy napewno będzie wiecej chętnych. Ps. Pisze serio. Trzeba mówić i uświadamiać. Ale są tacy co maja zone od doktoratu na papierze i wyzywaja innych od idiotów.1 punkt
-
Te informacje nie są podawane na codzień w mediach, tylko słyszy sie polityków. To co przytoczyłem to tylko dlatego że jak może zauważyłeś w jednym z pierwszych zdań nawet pracownicy Cm UJ mają wątpliwości.1 punkt
-
Czemu do mnie piszesz w taki sposób a innych wyzywasz od idiotów. Boli Cię coś czy jesteś od tych rządowych s..ów? Pieprzysz tutaj od rzeczy bo masz zły dzień czy nie kapujesz w czym jest naprawdę kłopot? Największa finansowa kaszana od lat, największe szczepienie w dziejach a ten mi tu wyskakuje, że mam żale. Wczoraj jeden z rządowych speców od wirusów stwierdził, że być może co 3 lata trzeba się będzie szczepić bo wirus będzie mutował. Dziś jeden z producentów twierdzi, że z wirusem będziemy jeszcze nawet 10 lat i więcej. Cóż rubta tak dalej w kwestii informacji to na pewno sukces będzie. Tylko się nie zdziwić jak po tekstach o przymusie ktoś dostanie po ryju.1 punkt
-
Rozumiem że ta specjalizacja to Twoja i z zakresu wirusologii i biotechnologi. Jakbyś czytał uważnie to między wierszami o których pisałeś doczytałbyś że się szczepię. Doświadczenia czerpię z ponad 30 lat pracy na neurochirurgi, neurotraumatologii, oddziałach OIOM a ostatnio covidowych mojej zony. I mówię tu o pracy z pacjentem, a nie teorii. Ale Ty wiesz że ja po przyjęciu szczepionki na grypę mogę się zaraz szczepić na Covida . Dasz mi to na piśmie ? Jako gwarancję mojego zdrowia ? Nie. Więc nie pierd...l mi ze Twoja żona mówi że będzie OK. Dale razem z doktorkiem Fredkiem nie podaliście mi danych na ten temat. A wybacz, ale zdanie Twojej zony nam głęboko w czterech literach.1 punkt
-
Jak widać po poniższym anonsie Krakowskiego Klubu Narciarskiego z FB,ani przepisy sanitarne,ani warunki pogodowe nie są żadną przeszkodą dla sportsmenów, więc jeśli poczuliście takiego ducha,możecie się zapisać na te treningi,naprawdę warto...Ale macie też drugie rozwiązanie,by być niezależnym od pogody i państwa-zrobić sobie lub kupić symulator ze zdjęcia poniżej,jak ja zrobiłem.A najlepiej obie wersje połączyć... Cześć Team !!! Co my wam możemy dać na gwiazdkę Oczywiście dobry plan treningowy na świąteczno noworoczną przerwę Zaczynamy mocnym uderzeniem na trasie fis- masa ciągnie w dół i tu jesteśmy spokojni, że po świętach będziecie w tym zakresie gotowi Szczawnica Palenica: 26.12 GS 13:00-16:00 Jaworzyna Krynicka: 27.12 GS 16:00-18:00 28.12 GS 16:00-18:00 29.12 SL 14:00-16:00 30.12 SL 14:00-16:00 Szczawnica Palenica: 31.12 GS 13:00-16:00 01.01 GS 13:00-16:00 Zdrowych, spokojnych Świąt !!! W ciepłej rodzinnej atmosferze1 punkt
-
Cześć Na razie jeszcze nie wybitny ale na tle ogółu piszących... W tym wypadku to jedynie drobny błąd nie zmieniający sensu wypowiedzi ale pisanie bez dbałości o takie szczegóły często prowadzi do odwrócenia sensu wypowiedzi - tak jaka z tym "mało", niemało", więc nie ma co się śmiać. Pozdrowienia1 punkt
-
Jeśli chodzi o jazdę na nartach, jest mi zupełnie obojętne, jaką techniką się ktoś posługuje na stoku. Mam tylko jedno wymaganie, by mnie mnie nie najechał, a także nie najeżdżał innych, szczególnie dzieci, jeżdżące "bezmyślnie" w poprzek stoku. W kwestii szczepienia wszelki kompromis mnie nie interesuje. Mają być obowiązkowe, gdy lekarz pierwszego kontaktu stwierdzi brak przeszkód. Mam głęboko(w nosie) czyjąś wolność osobistą, gwarantowaną przez dowolną konstytucję! W kwestiach takich, jak- "jak być, albo nie być"- wybieram "być". Tak, jak na froncie wojennym. Wybieram mój egoistyczny, partykularny interes. Pobyć jeszcze nieco na tym bożym świecie! Jestem bezkompromisowy także dodatkowo z tego powodu, że zawartość tych strzykawek to mimo wszystko lekarstwo dla całej ludzkości. A nie benzyna! Zagronie1 punkt
-
Wybierasz się na narty na Słowację? Przygotowałem dla Ciebie szczegółowe informacje dotyczące dotyczące bezpiecznego wyjazdu na narty na Słowację. O obowiązujących przepisach, obostrzenia, warunkach narciarskich rozmawiam z Senior Managerem ds. marketingu i obsługi klienta TMR Jurajem Chovaniakiem. Juraj dokładnie wyjaśnia, jaki test jest potrzebny, aby wjechać na Słowację, czy otwarte są hotele, na jakich zasadach funkcjonują ośrodki narciarskie, czy są potrzebne testy w trakcie pobytu, czy możemy zabrać dzieci.1 punkt
-
Ja tam od nich niczego nie wymagam, dobrze wiem, co sobą reprezentują. Chciałabym tylko, żeby ludzie nie ulegali im jak stado owiec... Pozdrawiam1 punkt
-
Każdy średnio rozgarnięty rządzący z woli wyborcy wie ze można wymienić każdy "świecznik" ale NIE WOLNO ruszać urzędników bo oni stanowią o sprawności maszyny (bez względu czy to będzie na szczeblu ministerstwa czy gminy). Niestety obecni (tu wstaw dowolne słowo) chcąc powciskać swoich pociotków gdzie się da zapomnieli o tym warunku sprawnego rządzenia.... no i maszyna się zacina bo ci przypadkowi ludzie nie wiedza jak to ma działać. Jakie są reperkusje logiczne i prawne takich czy innych działań ...itd itd..1 punkt
-
A to swoją drogą. Ale widać, że ma kłopot nawet z porządnym napisaniem rozporządzenia, a bardzo nie chce wprowadzać ustawy. Prawo stoi po stronie ośrodków, a dotychczasowe orzeczenia dają dużą nadzieję na wygranie batalii prawnej. Nie mówiąc już o przyszłych sprawach o odszkodowania.1 punkt
-
1 punkt
-
Otóż właśnie! Od dwóch dni zastanawiam się, co jest grane? W rozporządzeniu nie ma ani słowa o narciarstwie czy stokach narciarskich. Wzmiankowana jest jako zakazana, działalność objęta kodem PKD 93.0. Cyt. za PKD: " Podklasa ta nie obejmuje: obsługi wyciągów narciarskich, sklasyfikowanej w 49.39.Z, Cytowany artykuł mówi: "Resort zdrowia doprecyzował w odpowiedzi przesłanej PAP, że zgodnie z rozporządzeniem stoki, trasy i wyciągi narciarskie zostaną zamknięte. Jakakolwiek infrastruktura sportowa dostępna jest tylko w ramach sportu zawodowego - wyjaśniono". Doprecyzował - na jakiej podstawie, skoro w rozporządzeniu nie ma o tym wzmianki? To nie jest wyjaśnienie, a wykroczenie ponad treść rozporządzenia. Nie mówiąc już o tym, że Biuro RPO wypowiada się, że nie można rozporządzeniem zabronić prowadzenia działalności gospodarczej, gdyż to można zrobić wyłącznie w oparciu o ustawę, której nie ma. Rozporządzeniem można działalność gospodarczą jedynie ograniczyć. Istnieje już wyrok sądu, przyznający rację przedsiębiorcy, który wiosną nie zaprzestał prowadzenia działalności; wygrał on w sądzie na podstawie wymienionych argumentów. Istnieją tu dwie niezależne przesłanki: 1. Dopuszczenie (brak zakazu) obsługi wyciągów narciarskich - po co miałyby one być dopuszczone, jeśli nie w celu umożliwienia uprawiania narciarstwa? Wyciągiem jest też orczyk czy talerzyk, turysta bez nart nim nie pojedzie. 2. Brak ustawy, bez której nie można zabraniać działalności gspodarczej. Reasumując, wydaje się, że nie ma odpowiedniej podstawy prawnej do zamknięcia stoków. Myślę, że duzi gracze, jak TMR czy PKL mogliby to skutecznie podnieść. Dziwię się, że pokornie milczą...1 punkt
-
@Victor aktualnie na Eurosporcie jest transmisja ze slalomu PŚ, a o 20.35 finałowy przejazd. Są tam wszyscy najlepsi narciarze i zwróć uwagę jak pracują kijkami oraz jak dużo różnią się w tym elemencie między sobą. Mimo że potrafią jeździć doskonale technicznie to wszyscy w mniejszym lub większym stopniu korzystają z pomocy kijków. A uwagi kolegów proponujących jazdę bez kijów, skomentuję cytując Anthony de Mello - wiedzą ci co milczą, mówią ci co nie wiedzą.1 punkt
-
Cześć Nie. Z kijków rezygnuje się czasami, zwłaszcza przy nauce dzieci aby nie wprowadzać dodatkowego elementu ale powinien być to etap jak najkrótszy, jeżeli w ogóle. Robi się to zresztą głównie z punktu widzenia wygody instruktora, który (zwłaszcza przy uczeniu grup dzieci) musi tak często pomagać, podnosić, ustawiać itd. że kije by mu po prostu strasznie przeszkadzały. Jeżeli ktoś porusza się na nartach w miarę samodzielnie musi mieć wprowadzane kije aby naturalnie nauczył się jak najszybciej ich używać. Najlepsza nauka to nauka poprzez jazdę układaną w taki sposób aby była jak najbardziej edukacyjna. Nauka jazdy na nartach polega na podświadomym powtarzaniu schematu ruchowego według wzorca. Tym wzorcem jest/powinien być instruktor czy też inna osoba ucząca. Daje to na dłuższą metę najlepsze efekty w samodzielności zachowań. Zwróć uwagę, że celem jest wychowanie jak najszybciej samodzielnego i bezpiecznego narciarza. To czy wykonuje taki czy inny mniej lub bardziej czysty łuczek nie ma aż takiego znaczenia. A kije to element przy jeździe, poprawnej jeździe, niezbędny. Pozdrowienia serdeczne1 punkt







