Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 06.02.2021 w Odpowiedzi
-
Dzisiaj super fajny dzień w Tumlinie na nartach i małe WZF z @mifilim Warunki były świetne, a ludzi w ośrodku niewiele! Do szczegółowej relacji, w której jest zdecydowanie więcej zdjęć zapraszam do mojego wpisu na blogu, pod poniższym linkiem: Narty w cieniu Dęba Bartka - Nogi bolo - skionline.pl - forum narciarskie Pozdro marboru10 punktów
-
7 punktów
-
Dziś znowu z wyrka o 5. O 6.17 do autka i tradycyjny epizod na antenie radia zet. Parę minut po 7 meldujemy się na Skolnity. Na parkingu pierwsi pod kasą też i... za bramką też piewsi... syn sie tak spieszył ze przeszedł 20min szybciej niż zaczynają🤭 no to my za nim trudno. Stok twardy acz troche pofałdowany. Mineraułów mało i do 10 myśle super jazda na czerwonej trasie. Niebieska wiadomo dosć wąska i ludzi znacznie więcej. Pani przypominała o zakrywaniu nosa i buzi. Ludzi z czasem przybyło i jak zmykaliśmy to wpuszczali autko za autko. Fajny rozruch za tydzień coś co lubię najbardziej... Soszow wszystkie trasy bedą czynne lub wisieńka.. Czantoria. Po drodze mnustwo ptactwa w kluczach zmykało na węgry więc zima chyba dopisze jeszcze. Na moje oko gęsi uznały że czas kasik myknąć gdzie cieplej.6 punktów
-
6 punktów
-
Czytam i zastanawiam się kim ja jestem. Cenię sobie wolność i niezależność. Cenię wolność mojej rodziny, bliskich i rodaków. Całe moje życie nakierowane było na działania aby nie być od nikogo zależnym, aby samemu decydować o sobie. Dlatego wszelkie ingerencje państwa, czy innego ciała społecznego w zasady życia rodziny i poszczególnych ludzi budzą u mnie co najmniej opór. Nawet tzw 500+, które rozwiązało wiele problemów egzystencjalnych rodziny, nie budzi mojego zachwytu. Stoję na stanowisku, że pracujący człowiek sam powinien utrzymać swoje dzieci i decydować czy je chce mieć i jak je wychowywać. (Pomijam tu jakąś patologię aby nie rozwijać dalej tematu pomocy koniecznej, która powinna być jednak realizowana). Państwo z naszych podatków organizuje szkolnictwo i szkoda byłoby aby pieniądze przeznaczane na ten cel marnowały się. Nie oznacza to, że każdy uczący się musi bezwzględnie spełniać wszystkie, jednakowe rygory z tym związane. Dam tu przykład patologii systemu nauczania na przykładzie mojego kolegi z liceum. Ten mądry chłopak poszedł na studia do NRD. Tam zamieszkał w akademiku, był obserwowany i oceniany przez współmieszkańców. Miał bardzo dobre oceny. To nie podobało się niemieckim kolegom. Donieśli, że jako Polak musi być tolerancyjnie traktowany, skoro oni widzą, że na naukę poświęca mało czasu, uprawia sport, ma jeszcze wiele innych zainteresowań, a oni kują i mają gorsze wyniki. Podparli to twierdzeniem, że wszyscy oni mieli wcześniej, w szkole średniej, odpowiednio wysokie liczby punktów jako ocenę wyników swej nauki, są więc mądrzy i nie widzą aby ktoś był jeszcze mądrzejszy. Po prostu stworzony system odebrał im zdrowy rozsądek, urawniłowka zabrała indywidualność, kreatywność, żeby nie powiedzieć inteligencję. Nie potrafili zrozumieć, że ktoś może być po prostu mądrzejszy i bardziej zdolny od nich. Taką tendencję obserwuję i u nas, szczególnie wśród moich młodszych znajomych. Przekonanie, że wszystko powinno być uregulowane przepisami i normami prawnymi zaczyna wyznaczać ich sposób życia. Odnoszę wrażenie, że oni chcą być po prostu hodowani, nie chcą żyć swoim życiem. Chcą aby odpowiedzialność za powodzenie i jakość ich życia ponosił ktoś, najlepiej rząd, pracodawca, opieka społeczna, samorząd. A ileż to jest narzekań na system szkolnictwa, szeroko rozumiane mieszkalnictwo, system prawny itp. Młody człowiek jest przekonany, że system szkolnictwa da mu wspaniały zawód i satysfakcjonującą pracę, samorząd da mu mieszkanie, no bo zrobił już 3 dzieci. A tu nic z tych rzeczy, każdy jest kowalem swego losu ( no nie do końca, ale nie będę tego rozwijał, bo to temat rzeka na inną dyskusję o stosunkach społecznych i ich wpływie na nasz los). Dość powiedzieć, jestem z innej gliny, innej epoki. Nie wyobrażam sobie życia gdzieś, gdzie ktoś ustala mi czy wolno mi siać pietruszkę w ogródku i czy wolno mi ją spożywać!!! A tak jest gdzieniegdzie, a i u nas także ten trend się rozwija (mak, marycha, tytoń), czy choćby odpowiednie odmiany zboża, kartofli itp . Może doczekam czasów kiedy dzieci będą pytane czy są zadowolone, jeśli nie, zabierane będą do domów dziecka lub rodzin zastępczych. Oczywiście, katolickie dzieci do rodzin muzułmańskich, heteroseksualne do homoseksualnych, a kalekie do utylizacji. Tak już było, u Sowietów dzieci donosiły na rodziców których zamykano w tiurmie, w Niemczech pozbywano się zabijając chorych czy tych niższych ras oraz tych myślących nie po linii. Tak więc pozwolenie dziecku na opuszczenie szkoły i związana z tym kontrola i kara finansowa jest własnie kontynuacją takich "hodowlanych" praktyk. Trudno to dostrzec?5 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
Znajomy wrócił z Włoch, przejechał przez kilka regionów, dojechał do Umbrii. Wrócił nieniepokojony przez nikogo. Spał w hotelach, miał przy sobie wynik testu. Nie było nawet okazji żeby go komuś pokazał, bo nikt czegoś takiego nie żądał. Dalej twierdzę, że w dziedzinie narciarstwa kluczowe jest otwarcie ośrodków.3 punkty
-
Stożek działa - przejazdy turystyczne ze sprzętem rekreacyjnym (bez kolejek)3 punkty
-
3 punkty
-
Ostatnio będąc w Szwajcarii spędziliśmy z kolegą dwa wieczory na dyspucie dotyczącej właśnie tego problemu. Podstawą do dyskusji stały się przeraźliwie stereotypowe zegarki, sery i banki, oczywiście. Tego tematu nie da się ogarnąć w kilku prostych punktach, ale udało nam się osiągnąć kompromis (a trochę się różnimy) tworząc takie oto: 1. Rys historyczny. Szwajcarzy to nie homogenny naród, państwowość jest stosunkowo młoda (1848), chociaż historia poszczególnych kantonów i ich związków jest oczywiście dłuższa. W Szwajcaria raczej trudno mówić o narodzie szwajcarskim, bo takiego nie ma. Czynniki geograficzne wymusiły na mieszkańcach tych terenów wypracowanie i wyuczenie zdolności przetrwania, ochrony przed ekstremalnymi warunkami pogodowymi, oszczędności etc (jak to górale w każdym innym zakątku świata). 2. Neutralność. Pojęcie niezwykle niejednoznaczne w dziedzinie wartościowania. Czyli to ani zarzut, ani pochwała. Natomiast ten fakt implikował zachowanie Szwajcarii w trakcie konfliktów wojennych w XX wieku na przykład. Nie sposób nie wspomnieć o kwestii współpracy z każdą ze stron konfliktu i ciągle żywe pytanie o majątki pewnej grupy narodowościowej szczególnie pokrzywdzonej podczas II wojny światowej. Nie można nie łączyć tego faktu z rozwojem bankowości i świadczeniu usług bankowych na rzecz społeczności światowej, także dla tej, która działa mówiąc w sposób eufemistyczny nieco niezgodnie z prawem. Przynależność do UE bardzo by im tę działalność utrudniła. 3. Stała mobilizacja. To państwo z obowiązkiem służby wojskowej i następczej stałej gotowości mobilizacyjnej oraz podobnej służbie w ramach straży pożarnej. Obowiązek to obowiązek. 4. Turystyka. To oczywiste. 5. Technologia. Teza @Bumera o braku niezwykłych zdolności do mnie przemawia, ale o nienadzwyczajnej wydajności pracy już nie. Nadzwyczajna wydajność i rozwój technologiczny idą trzymając się za rękę. Można z perspektywy każdej profesji zrobić risercz na temat używanych przez nich technologii. Szwajcarzy i ich technologie zwykle okupują wysokie miejsca. Na tym mniej więcej skończyły się nasze dywagacje, oparte zresztą na włoskim (unijnym) winie. Teraz wnioski: 1. Szwajcarzy nie mają unikalnych zdolności, ale są niezwykle skuteczni. 2. Oceny moralne podnoszone czasem w dyskusjach mają znaczenie tylko symboliczne, żeby dyskutanci mieli dobre samopoczucie. 3. Życie w tym państwie nieco odbiega od europejskiej rutyny. A wiem to mając związki rodzinne od 30 lat i przygodne relacje zawodowe, i liczne wizyty tamże. 4. Pomimo wysokich wskaźników jakości życia nie chciałbym jednak tam mieszkać pomimo najwyższego uznania dla ich państwa jako takiego. Jak już duma Chianti została opróżniona, poszliśmy spać.3 punkty
-
3 punkty
-
i dlatego od poniedziałku w Tyrolu Południowym następuje zaostrzenie obostrzeń Ab Montag harter Lockdown in Südtirol - tirol.ORF.at zresztą bez sensu jechać do Włoch jeśli knajpy są zamknięte2 punkty
-
2 punkty
-
I to jest wlasnie straszne w dzisiejszym swiecie. Nie tylko tak jest, ale jeszcze wiekszosc akceptuje to bez walki. Korporacyjny system rodzi tez typowe dla socjalizmu zachowania. Ci ktorzy otwarcie przeciwstawiaja sie zasada sa niszczeni i odstawiani na boczny tor. Jednak ci bardziej przebiegli, ktorzy te zasady umiejetnie obchodza odnosza sukcesy i pna sie w gore. Paradoksalnie wiec to system sprzyjajacy rozwojowi kombinatorstwa. U pozostalych tworzy tez biernosc i bezradnosc.2 punkty
-
Widzisz @Mitek dzisiejsza demokracja to korporacja a kapitalizm i praworządność nie ma już takiego znaczenia choć oczywiście jeszcze się ślizga . Tak wiec, indywidualiści będą poruszać się w ramach korporacyjnych . Czy chcemy czy nie to taka jest dzisiejsza rzeczywistość i widać gołym okiem jak dziś świat zaczyna funkcjonować ..Wiecy grają ,politycy tańczą a obywatel płacze. Jedna ustawa nie mająca podstawy prawnej potrafi wszystkich zamknąć . Bez walki, a społeczeństwa akceptują takie normy. pozdrawiam,młodszy2 punkty
-
Cześć Nie przesadzaj. Jest wiele możliwości jazdy. Ja mam na najbliższą górkę (nie licząc miejskiej na której obecnie bywam bardzo rzadko) półtorej godziny jazdy, w świętokrzyskie 2 i pół ale jeździmy jak tylko mamy możliwość na dwie czy trzy godziny. Sama podróż też może być przyjemna i jest takim wakacyjnym elementem. No a biegówki, które w tym roku mogliśmy odkurzyć to już super wartość dodana... Pozdrowienia2 punkty
-
Gratulacje za trzeźwe myślenie bo niektórym się wydaje, że otworzyli bo ktoś tam się buntował... Informacja o otwarciu zastała mnie wczoraj na dole w Koninkach w trakcie rozmowy z naczelnikiem straży parku i dwoma policjantami. Panowie policjanci będą teraz mogli zajmować się ot choćby nielegalnie otwartą knajpą a nie być delegowani do pilnowania stoku. Na parkingu pełno było sam z poza Małopolskimi rejestracjami. Sporo zaczynających się na W. Ośrodek pełny i sporo obcych aut parkujących przy domach. Smutne jest to, że nadal wielu się wydaje, że decydenci to kompletni idioci, którymi można sterować jak pacynki. Pożyjemy, zobaczymy kto tu kogo grzecznie prowadzi za rączkę. A dzieci też troszkę na stoku już przed 9-tą było.2 punkty
-
Ani źle ani dobrze. Chciałem powiedzieć, że Szwajcarzy zazwyczaj są bardzo zasadniczy i w przypadku nieuzgodnionej ze szkołą nieobecności dziecka na zajęciach będą robić dochodzenie. To zależy od kraju, w Polsce podejście do tego jest trochę luźniejsze. Zrozumcie też podejście Victora od bardzo wielu lat mieszkającego za granicą, gdzie inaczej się do tego podchodzi.2 punkty
-
Wspaniałości po prostu. Może od razu do wojska.2 punkty
-
Jak tak twierdzisz twoja sprawa, ja się z tym totalnie nie zgadzam. Jeżeli dziecko nie ma problemów z nauką to bez problemu wszystko nadrobi raz dwa. I raczej to nie jest cwaniactwo tylko normalna decyzja rodziców......2 punkty
-
Kasina po raz drugi w tym tygodniu i tym razem szkolenie bezpośrednio na stoku. Trafiło się ślepej kurze ziarno w środku zimy. Można było porozmawiać z instruktorem na stoku i dostać kilka wskazówek odnośnie swojej jazdy. Fajna akcja ośrodka. 😀 Dzisiaj mgliście, ale za to super pod względem śniegu - twardo i bez lodu. Temperatura koło -1 stopnia C. Spodziewałem się dużo gorszych warunków po wczorajszym deszczu, a tu wręcz odwrotnie ⛷️😀. Do 11 w miarę luźno, ale w sumie to na krześle zawsze miałem towarzystwo - na początku wpuszczali 3 osoby na krzesło, później 4. Jak wyjeżdżałem koło 12 to cały górny parking był zajęty. Powodzenia wszystkim którzy wybierają się w weekend 😋2 punkty
-
2 punkty
-
Jeśli ktoś chciałby sobie pojeździć jutro,i skorzystać z unikalnej okazji wystartowania w supergigancie,może jutro przyjechać do Jurgowa i się zapisać.Taka okazja nie powtórzy się prędko,bo w Polsce dla amatorów SG się nie stawia,jeździć można tylko gdzie niegdzie ,a tu legal i próba charakteru..2 punkty
-
2 punkty
-
Oj robicie sobie żarty, a ja tylko opowiadam o swoich subiektywnych wrażeniach. F18 kupiłem nowe. Przy rekreacyjnej jeździe wszystko było ok. Dopiero jak podkręcałem prędkość i postawiłem na krawędź to pojawiły się te dziwne odczucia niestabilnego przodu. I nie była to z mojej strony jakaś zawrotna prędkość, wystarczały bardziej energiczne skręty. Dla wyeliminowania wpływu złudzenia, zaraz obok przejechałem się f19 - tego odczucia nie było. A z tego wyciągam swój wniosek, że konstrukcja nart (nie ma metalu i lżejszy rdzeń) wpływa na te odczucia. Może po prostu miałem za krótkie narty o takiej właśnie konstrukcji do swojej wagi (90 kg), 163 cm przy 170 cm wzrostu. Aha - z reguły dociskam narty dość mocno, nie mam problemu z „parą w nogach” (przynajmniej tak było przed kontuzją, kiedy używałem tych nart).2 punkty
-
Czyli jak w całej Wiśle, warunki dobre, ale niestety nie do jazdy Bezpiecznie można się co najmniej zsuwać1 punkt
-
1 punkt
-
Wydaje mi się że 1a to już była wcześniej. Na pewno jechałem tamtędy w zeszłym roku, leśny łącznik do 3.1 punkt
-
Teoretycznie tak, w praktyce ośrodki mają wątpliwości co otwierania się w przypadku braku możliwości ruchu pomiędzy regionami - zważywszy, że ruch i tak będzie o wiele mniejszy, to obawiają się, że dołożą do tego interesu, zamiast cokolwiek zarobić. "Zielone światło dla narciarstwa - na którym ostatnie słowo wyraźnie należy do rządu, który wyjdzie z konsultacji w Rzymie - jest jednym z dwóch elementów niezbędnych do rozpoczęcia sezonu narciarskiego. Równie fundamentalne jest zniesienie zakazu podróżowania między regionami, niezbędnego, aby umożliwić turystom dotarcie do stoków narciarskich Doliny Aosty. Bez swobody przemieszczania się z jednego regionu do drugiego, dzielnice Valle d'Aosta pozostałyby zasadniczo puste, a ich otwarcie wiązałoby się z nadmiernymi kosztami w porównaniu z dochodami generowanymi przez samych mieszkańców." https://www.aostaoggi.it/politica/19671-sci-bertschy-incontra-le-societa-per-valutare-la-riapertura.html A przecież do Doliny Aosty można wjechać z Francji i Szwajcarii również.1 punkt
-
Też bida, przymus jakiś licencji i kombinatorstwa żeby pojeździć, a jak puścili "szkolenia" dla wszystkich np. w Kasinie to cena za 4h jazdę po stoku bardzo zawyżona. Na razie nie brałem udziału w tym cyrku zwanym "sezonem narciarskim 20/21". Może jak otworzą prawie normalnie to uda się gdzieś trochę pojeździć.1 punkt
-
Bormio też jest w regionie dostępnym z zewnątrz. Moim zdaniem też tam można jechać nawet przy zakazie przemieszczania (pozostaje test negatywny) A od kiedy otwiera się Livigno?1 punkt
-
Jak wyglądają warunki śniegowe w Szczyrku – jest szansa, że za tydzień lub dwa (prognozy pogody bardzo sprzyjające) otworzą Bieńkulę?1 punkt
-
Zle wspominasz ? Czy nieobecność z kombinatorstwa? 😃 Pominę temat szkolnictwa, gdyż oczywiście każdy robi jak uważa . Tak,czysto hipotetycznie o działaniach rzadu na obecna chwilę. 12 lutego otwierają się stoki i nie tylko,na okres próbny, dwóch tygodni ( tu moim zdaniem piękne zagranie na ,szach’ do przedsiębiorców ). Patrząc po ostatnich postach,wyjedzie dość duża grupa rodzinna spragniona wolności,przyrody i oczywiście narciarstwa . Co będzie po tych dwóch tygodniach? Szach-mat! Słupki nawet wirtualnie poszybują w górę,tłumaczenie ze społeczeństwo nie zdało egzaminu i trzeci lockdown? To oczywiście wersja pesymistyczna . Choć po rządzących bardzo realna . Życzę wszystkim optymistycznej !1 punkt
-
1 punkt
-
Do Szklarskiej mam całkiem blisko, więc patrząc na pogodę na yr.no na pewno będę 12.02 mam nadzieję na otwarta lolę1 punkt
-
A dlaczego niby nie można dzieci zwolnić ze szkoły na jakiś wyjazd? Oczywiście jeżeli bez problemu nadrobią. Nie jestem zwolennikiem "opiekuńczego państwa".1 punkt
-
@JC Super wiadomość! Jacek, piękne stoki u nas otwierają, a Ty do jakichś Turków jedziesz?1 punkt
-
Zgodnie z trwającą konferencją Mo*awieckiego - uprawianie sportu na świeżym powietrzu będzie dozwolone od połowy lutego. A więc stacje narciarskie moga się otworzyć.1 punkt
-
I co człowiek ma robić... pogodziłem się już że nie uda się pojechać do Włoch ustawiliśmy wyjazd do Zakopca żeby połazić po górach i może ta Białka się otworzy... zadatek wpłacony akurat w terminie w którym możliwe że będą otwarte Włochy... ehhh powalony ten sezon, nic nie można zaplanować bo wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie. Chcę powrotu do normalności....1 punkt
-
to się nie przejmuj, klepanie zaczyna się gdzieś pomiędzy 120 a 140 kmh1 punkt
-
Buuuuhahhahaahahaa dopiero co wciskałeś, że najważniejszym parametrem jest zagęszczenie, a nie wielkość obiektu ... A jakie jest w lidu i biedrze w piątek po południu albo w sobotę to zajrzyj i sam sobie sprawdź. Obejdzie się bez bardzo drogich ekspertyz robionych przez tzw. eksprtuf na koszt podatników. Ale cieszą mnie twoje posty 😂😂😂1 punkt
-
1 punkt
-
Trzeci dzień szkolenia i przenoszę się do Kasiny. Dzisiaj plusowa temperatura, śnieg z wierzchu mokry, ale nieciężki. Trasa dobrze przygotowana, brak przetarć, w niektórych miejscach lekkie prześwity. Spodziewałem się, że będzie w Kasinie więcej śniegu, niestety nie ma go na tyle by była otwarta trasa czarna pod wyciągiem. Szkolić się można na tyczkach. Jest przygotowana trasa, wydzielona z prawej strony stoku tak mniej więcej w połowie. Przy starcie jest instruktor, który udziela rad 👍Duży plus za tą akcję. Przede mną sporo jeszcze nauki 😀 Koło 12 pojawili się Niebiescy i chodź koło nich przejechałem to ich nie zainteresowałem. Chyba jestem za stary bo wybrali sobie za cel jakiegoś młodego chłopaka. Po 15 minutach kiedy zjechałem następnym razem już ich nie było. Raczej nikt się nie przejął. Obsługa na dole zwraca uwagę by zasłaniać twarz. Reżim sanitarny jest ‼ GH011251-1-1.mp4 GH011251-1-1.mp41 punkt
-
@Narciarz ze Śląska 100 % racji. Dodam tylko, że nie prezes ma co oglądać czy coś tam innego robić, a prezesi, ponieważ tak jest prawie wszędzie. Krótko pisząc i cytując już klasyka: "mają rozmach ... " I spójrzcie ludzie nawet @fredek321 przytakuje ... Cud ? Nie po prostu nie znalazł "modelowania tyczącego ryzyka zakażenia podczas uprawiania narciarstwa zjazdowego.", a co za tym idzie inne modelowania szlag trafia, a na pewno te dotyczące ryzyka zakażenia podczas wizyt w biedrach, lidlach i galeryjach ... Dlatego trzeba przejeżdżać i zaglądać tam gdzie otwarte i w miarę możliwości rodaków wspierać w tym trudnym czasie dla nich. I dlatego też zamiast wymarzonego i niewątpliwie bardzo ciekawego wypadu w Alpy wybrałem w tym roku kilka przejazdów choćby tylko do Bałtowa czy Chrzanowa.1 punkt
-
Moja prognoza (tylko dla zainteresowanych): wyciągi zostaną otwarte w marcu, jak już śnieg stopnieje! W tle właśnie wątek narciarski, w tym otwartych stoków w Wiśle: Pandemia!? Interes był znakomity, ale – przynajmniej w Polsce – powoli się kończy. Jak to bywało w korpo?! Orczyk grzecznie czeka na otwarcie Nie mam zasadniczo zwyczaju ujawniać tajemnic z pracy zawodowej, nawet jeśli pewne zdarzenia miały miejsce dawno temu, w każdym razie na pewno nie z nazwiskami i lokalizacją. Niemniej czasem w jakimś tekście opiszę sytuację, którą moi byli współpracownicy w lot złapią, gdzie miała miejsce. Tym razem też posłużę się podobną techniką. Więcej (też tylko dla zainteresowanych, jak kogoś nie interesuje, nie czyta, ostrzegam: tekst jest długi, publicystyczny, wielowątkowy i oparty na bazie porównań/stereoptypów): Blog o ekonomii, sporcie, fantastyce i obyczajach: Pandemia!? Interes był znakomity, ale – przynajmniej w Polsce – powoli się kończy. Jak to bywało w korpo?! (ekonomiaplussport.blogspot.com)1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







