Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. moruniek

    moruniek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      24

    • Liczba zawartości

      2 943


  2. surfing

    surfing

    Użytkownik forum


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      4 038


  3. ZdolnyŚlązak

    ZdolnyŚlązak

    Użytkownik forum


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      1 045


  4. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      5 316


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 15.02.2023 uwzględniając wszystkie działy

  1. Skolnity w nocy solidnie przynosiło
    9 punktów
  2. Niedziela z wejściem Soblówki i ze zjazdem fajną przecinką na południe , następnie podejście na Świtkową i zjazd lasem do pólnoc i ponownie podejście na Świtkową oraz dalej grzbietem ma Beskid Bednarów skąd zjazd na północ jedynym z najlepszych w Beskidzie Żywieckim . Po zjedzie z Świtkowej zauważyłem że zjazd może być kapitalny. Ta część besdkidy nazywana jest czasem beskidem wysokim , można też powiedzieć że to beskid dziki , na rzeczonym grzbiecie pieszych śladów nie było , choć ślady nart były. zdj 1. zjazd przecinką z Rycerzowej na południe zdj 2 Widok na dziką część Beskidu Żywieckiego ( Beskid Bednarów) zdj 3 na grzbiecie między Świtkową a Beskidem Bednarów
    8 punktów
  3. Meander teraz. Piękna lampa i ten tłok do bramek.
    8 punktów
  4. Dziś pełna lampa. Rano mglisto. Po drodze, gęsta mgła. Od skrętu w dolinę, pełnia słońca. Dziś stały dwa patrole policji i kontrolowały prędkość - Słowacy. Parking pękał w szwach, jednak gdzie Ci ludzie poszli ? Na stoku pusto, na termach pusto. W nocy solidne -6, w ciągu dnia solidne +6. Stok trzymał się dobrze do około 13:00, później wyraźnie puściło. Tak to dziś wyglądało. Mgła stała w dolinach. Pełnia słońca. Więcej słońca. Po 13:00 zaczynało puszczać. Słonko zrobiło swoje. Warunki. Trochę bawiliśmy się na talerzyku, kołowrotek puszczał narciarzy bez karnetu. Moja córka uwielbia wszelkiej maści talerzyki, orczyki, kotwice itp. Termy z widokiem na stok. Tłok na termach. Tu też tłoczno.
    7 punktów
  5. Meande.... wróć...Czantoria dzisiaj. Rano bez postoju do kanapy. Stok twardy i szybki. Trzeba mocniej pilnować krawędzi. Od godz. 11 typowo dla czerwonej. Dwa korytarze po lewej i prawej a na środku odsypy. Było ciepło, więc na dole wiosenny śnieg. Ścianka na górze robiła swoje 😉 Więcej ludzi pojawiło się o 11 - tak do czytników. Duża część to "niechronieni uczestnicy ruchu". Taktyczny odwrót o 11.30. Jutro będą problemy na schodach...🙃
    6 punktów
  6. Wczorajsza wieczorna Czantoria FEB 15 Wieczorne dwa kilometry zjazdu plus. Czantoria — Czantoria, taka fajna góra! Wyobrażasz sobie, co by było, gdyby ta czerwona trasa była oświetlona i moglibyśmy tu wpaść na narty po pracy? — mówiłem kiedyś do kumpla, jak wracaliśmy z jakiegoś Soszowa, Złotego Gronia, czy jeszcze skądś, wybaczcie, nie pamiętam! — Maciek, to się nigdy nie zdarzy, choć pofantazjować można? — odparł mi kumpel. No i nie uwierzycie! Zdarzyło się! O tym, że coś się święci, a raczej świeci, wiedziałem już rok temu, kiedy zobaczyłem łunę nad Czantorią wracając z jakiegoś Soszowa, Złotego Gronia, czy jeszcze skądś, wybaczcie, nie pamiętam. Łuna tak mnie zainspirowała, że zacząłem szperać w internetach. No i doszperałem się: — Zrobiono oświetlenie dla górnej części trasy niebieskiej, na razie to test, ale w przyszłym sezonie ma ruszyć na jazda wieczorna na Czantorii! — Fajnie, szkoda, że nie też czerwona, ale i tak fajnie — westchnąłem. A teraz: nie uwierzycie! Wczoraj byliśmy na walentynkowej jeździe wieczornej na Czantorii i jeździliśmy w kółko to czerwoną, to niebieską, to czerwoną... Dwoma pięknie oświetlonymi trasami, w sumie dwa kilometry zjazdu plus. Czerwona liczy bowiem 1900 m długości i 460 m przewyższenia (średnio 24% nachylenia, ale na tzw. ściance ponoć prawie... 44%), niebieska (w oświetlonej części obsługiwanej orczykiem) ponad 700 m przy przewyższeniu 200 m (29% nachylenia). Trasy są sportowe, ale (zwłaszcza niebieska) zupełnie szerokie, są tylko dwa małe zwężenia na trasie czerwonej. Ja się obawiałem o frekwencję, w związku też z małą walentynkową promocją. Ale już na parkingu okazało się, że będzie luźno. No i było. Trasy na dzień dobry lub raczej dobry wieczór były wyrównane jak stół, z którego w studiu TV zjeżdżała Magda Pałasz. Jednak po krótkim czasie trasa czerwona (znacznie silniej oblegana) się zepsuła, ale niebieska (pusta jak skarbiec państwa) trzymała poziom do końca. Jazda wieczorna trwała od 17:30 do 20:30 i przy braku jakichkolwiek kolejek (ludzie się boją tej Czantorii, czy co?) dała w nogi chyba każdemu: tak że nawet nasza Miss Emily Blunt była zmęczona! Nasza salezjańska grupa liczyła tym razem kilkanaście osób: w tym chętnych na jazdę dowolną, ale też uczestników wewnętrznego kursu instruktora. Ponieważ ja zająłem się grupą kandydatów na kandydatów na kandydatów na instruktora, zdjęcia mam praktycznie tylko z tej grupy i wobec tej grupy. Tym samym ta grupa kandydatów (3 osoby) na Czantorii zaliczyła egzamin praktyczny. Czeka ich jeszcze tylko egzamin teoretyczny. Gratuluję Laurze, Darkowi i Maksowi i życzę powodzenia na teorii. No i wrzucam parę zdjęć: Więcej zdjęć: Wieczorne dwa kilometry zjazdu plus. Czantoria | Twój instruktor (twojinstruktor.blogspot.com)
    5 punktów
  7. Dzisiaj pobudka w miarę rano jak na feria, szybki rzut oka na samochód i ulicę i jest mrozik. Stan zdrowia połówki niestety wyklucza dzisiejsze hartowanie a szkoda bo wygląda że się powoli przełamuje do narciarstwa. Ja po baterii leków w trochę lepszym stanie. O 8:35 meldujemy się pod Złotym Groniem niestety mgła widoczna z przełęczy okazuje się być duszącym smogiem że względu na panującą inwersję. Natomiast stok to dzisiaj mój najlepszy dzień na nartach, epicko. Śnieg twardy ale nie betonowy jak wczoraj. Trzyma się aż do zejścia że stoku. Rano jak zwykle brak kolejki do wyciągu. Po 12 kolejka dochodzi do 9 minut. Po 12 zmęczenie daje o sobie coraz bardziej znać tak że prawie zasypiam na kanapie. Zamiast połówki lekcje miał syn i ja ostatnie dwa zjazdy. Oby więcej takich samych warunków na stoku w sezonie.
    5 punktów
  8. Albo lepiej sfrezować Skrzyczne.
    5 punktów
  9. No cóż. W takim razie do 26 lutego skoncentruję się na zarabianiu pieniędzy, żeby wydać je w marcu gdy ferie się skończą:)
    3 punkty
  10. W porządku, miejsca odebrane
    3 punkty
  11. Ostatni tydzień spędziłem na Kronplatz'u. Temperatury rano koło 8:00 od -8 do -14 , w najcieplejszej porze nie przebijało 0C. 6 dni lampy. Było bajecznie. Tego mrozu nawet nie czuliśmy, no może nieco rano na szczycie kiedy dmuchnęło (wystarczyła mała rozgrzewka). Za to stok trzymał super cały dzień, nawet po południu zjazd do Olang nie był zmaltretowany. Życzę nie gorszej pogody!
    2 punkty
  12. Dzieci ze szkoły przyjechały. Syn pana Andrzeja sobie kolano na Werksach w Gruzji załatwił. Karty papierowe bezzwrotne. W wypożyczalni biwak Sztekle wziąłem aby kręcić.
    2 punkty
  13. Nareszcie słońce Wam zaświeciło ! pozdrawiam
    2 punkty
  14. Fischer, a także kilka innych marek (Salomon, Atomic, K2) wprowadza w butach narciarskich od nowego sezonu system BOA zamiast dolnych klamer. Mam możliwość testować takie buty, jeździłem ostatnio dwa dni w Wiśle.
    2 punkty
  15. Dziś było twardo i równo do końca dnia. Mała liczba ludzi, mikroklimat, powoduje, że nawet na ściankach nie ma odsypów i muld. Jest tam szeroko. Widokowo. Wszystkie przejazdy pomiędzy trzema ich trasami czynne. Co czyni ośrodek fajnym do jazdy, tworzy warianty zjazdu. Meander w nieco innej odsłonie. Kusił lasek, kusił i skusił. Lasek cd. Pole pokryte śniegiem. Ten jednak ciężki do jazdy, po wcześniejszym opadzie nie ma śladu. Została skorupa lodowa, pod nią bywa pusto. Trzeba uważać. Odpalili talerzyk. Ja wjeżdżałem do końca, fajna trasa wzdłuż tego wyciągu. Niektórzy opuszczali orczyk nieco wcześniej. Fajna trasa wzdłuż talerzyka. Tu wydzielona polanka dla dzieci z taśmą. Po 12:00 wyszło słonko. Stok trzymał bardzo dobrze do końca dnia.
    2 punkty
  16. W tym sezonie wręcz wypada żeby pojechać do Karyntii, więc ja także się tam udałem. Kilka aktualnych info z Nassfeld. Obecnie pełna lampa, rano twardo, później puszcza, ale ogólnie jest dobrze. Jest sporo ludzi, tak jak to zawsze podkreślacie. Ale mnie ten ośrodek bardzo się podoba, trasy są różnorodne i przepięknie położone. Można tłumy omijać, korzystając w danym momencie z mniej popularnych wyciągów. Prawie wszystkie wyciągi są wyprzęgane, więc szybkie. Tylko jedno krótkie krzesło jest wolne, ale to jest wg mnie nawet nie warte uwagi. Oczywiście odwiedziliśmy włoską pizzę w pobliżu trasy 21, lokal nr 5 na ski map. Ze swojej strony polecam austriacki lokal nr 1 przy trasie 8. Bardzo smaczne jedzenie, dość szybko podają. Jutro tam idziemy ponownie. Problemem jest rano Millenium Express, to jest dla mnie najsłabszy element ośrodka. Ale korzystaliśmy ze skibusa, więc jakoś tą kolejkę przecierpieliśmy. Jutro zamierzam podjechać do góry autem i ominąć tą kolejkę. Wypatrzyłem fajny niezatłoczony parking blisko krzesła nr 24. Tam są też dobre trasy i jest to pośrodku ośrodka. Polecam jeszcze gigant dla wszystkich na trasie nr 77 oraz pomiar prędkości 70. Wyhamować można na przeciwstoku. Jest to bardzo dobrze przygotowany stok, siatki, oddzielny kawałek stoku. Gigant jest raczej łatwy, jazda raczej szybka. Kilka fot z atrakcjami, o których wspomniałem.
    2 punkty
  17. Bardzo dziękuję Wam za miłe gratulacje, a tym samym wsparcie dla mnie. Pierwszy krok w kierunku organizacji WorldSkitestu zrobiony, teraz czas na realizację za miesiąc w Wiśle. Informują też, że będzie możliwość przetestowania wszystkich nart wg reguł WorldSkitestu w piątek i sobotę 24, 25 marca. Zapisy i szczegóły wkrótce. Wczoraj była też inspekcja stoku, która wypadła bardzo dobrze. Czytałem już komentarze dot. wolnego krzesła itd... WorldSkitest odbywał się już na stokach, gdzie był tylko orczyk i nikt, nawet zawodnicy światowej czołówki nie mieli z tym problemu, czego nie może na powiedzieć o wielu naszych rodakach 🙈
    2 punkty
  18. Dzień 3 W sobotę chyba najsłabsze - większość dnia pochmurno i całkiem sporo ludzi. Parking dla autobusów praktycznie zapełniony na full - głównie Chorwaci. Po południu słoneczko przebija się nieśmiało. Na koniec dnia klasycznie zjeżdżamy trasą 80ką Dzień 4. Ostatni dzień, szybkie pakowanie, pożegnanie z przesympatyczną właścicielką i wymeldowujemy się z kwatery. Dzisiejszy dzień pogodowo zapowiada się na petardę. Trochę obawiam się tłumów, jest niedziela, piękna pogoda, dodatkowo w wielu krajach rozpoczynają się ferie zimowe. W odróżnieniu od poprzednich dni od razu jadę do najstarszej części ośrodka. Najpierw trasa 23 i powrót krzesłem nr 10. Na trasie mimo wczesnej godziny całkiem sporo ludzi, więc po powrocie na górę jadę do krzesła nr 1 kombinacjami tras 45, 24, 23, 25 i 40. Taka kombinacja powoduje, że ludzi spotykam znacznie mniej niż klasycznie na samej 23-ce I praktycznie do końca dnia jeżdżę na końcu ośrodka głównie trasą nr 4. A widoki cały dzień urywają d... O dziwo ludzi na trasach jest naprawdę niewiele. Tylko w jednym momencie do krzesła nr 1 czekam około 5 min, a tak głównie 2-3 min. A na trasie nr 4 często jeżdżę praktycznie sam. Trasa nr 4 o godz. 11:00:-) Na obiad decydujemy się po 13:00 w knajpce przy trasie nr 50. Tam zapada decyzja, że kończymy jazdę, bo długa droga przed nami. Chciałem zjeżdżać na sam dół trasą nr 80, ale Wojtek szybko modyfikuje plany informując, że zarówno do krzesła nr 21 i do gondoli 23 są kolejki po 15 min. W takim razie wszyscy postanawiamy zjechać na parking gondolką przy której jesteśmy. Po obiedzie jeszcze wspólna fotka na dworze i zjeżdżamy gondolką na dół. Na Gmanberg wpadamy z Pędzikiem na pomysł zjechania końcówką trasy 80 już na sam parking - ten kawałek ma około 1,5km i prawie 500 m przewyższenia. Szybki wypad z gondolki, zapięcie ponownie butów i wio. Na parkingu szybkie przebieranie się, oddawanie karnetów i około 15:00 ruszamy w drogę powrotną. W domu melduję się równo o 2:00, więc mam jeszcze parę godzin na sen, bo od 7:00 czas zacząć pracę. Jak dla mnie Nassfeld to świetny ośrodek w umiarkowanych cenach. Wstępnie zastanawialiśmy się nad Chopokiem, ale ceny karnetów były praktycznie takie same (różnica bodajże 8-10 euro), a pozostałe ceny (kwatery, jedzenie) bardzo podobne, więc uznaliśmy, że warto pojechać trochę dalej zwłaszcza, że ośrodek już znaliśmy z ubiegłorocznego pobytu
    2 punkty
  19. W większości to nie są krwistoczerwone trasy, więc nie masz się co obawiać. Moim zdaniem, niektóre trasy ten kolor czerwony mają trochę na wyrost. Mniej przyjemnie może być popołudniami przy plusowej temperaturze, gdy wiele z tras zamieni się w kartoflisko, a tak niestety tam jest na wielu odcinkach.
    1 punkt
  20. Oglądałem go w listopadzie 😉 Szkoda że nigdy nie udało mi się nim przejechać.
    1 punkt
  21. Sorry pomyliłem się, oczywiście miałem na myśli wyciagi krzesełkowe Tatrapoma, a nie wyprzegane orczyk Poma. Mój błąd. Swoją drogą jak jestem sam i mam do wyboru orczyk bez kolejki i kanapę z kolejka to wybieram orczyk. Ale jako ojciec patrzę na to inaczej. Jazda z dzieckiem na takim orczyku typu kotwica to mordęga ze względu na wielokrotna różnice wagi.
    1 punkt
  22. Tylko ta cena... akurat spojrzałem na karnet do godz. 13 (taki mi zwykle wystarczy, zanim jeszcze trasy są zbyt "zniszczone") - jest aż o 12E droższy niż w dużo nowocześniejszym Obertauern, gdzie znajdziemy kilkanaście wyprzęganych kanap (tu tylko jedną). Cóż, widoczne takie czasy, że za komfort jazdy w kameralnym ośrodku trzeba dopłacać:) Ja pozornie też mam niewielkie wymagania - wystarczy mi nawet jedna wyprzęgana kanapa, z której rozchodziłoby się co najmniej 2-3 trasy (rozproszenie narciarzy), ale muszą to być trasy dość urozmaicone ("pofałdowane") i przebiegać w wysokogórskiej, alpejskiej scenerii (górna stacja co najmniej tak na 2200 m n.p.m.), jeśli już jadę w Alpy. I mimo tych bardzo skromnych wymagań, trudno znaleźć odpowiedni ośrodek w miarę blisko. Owszem, są w Tyrolu (Kappl, Kuehtai, Hohzeiger, Rifflsee), ale bliżej już gorzej. Chodzi mi o coś w stylu Sportgastein - puściutkie "autostrady", niczym takie wstążki, wijące się wśród dziewiczego śniegu - całkowite przeciwieństwo "molochów" w stylu Saalbach, Flachau, czy Schladming, gdzie jeździ się w 90% poniżej granicy lasu na takich typowych, przy-wyciągowych stokach. Tylko, że w Sportgastein brakuje choć jednego krzesełka, a poza tym trzeba i tak kupić karnet na cały olbrzymi region Amade. Chyba faktycznie ten polecany na początku Tyrol Wschodni wydaje się odpowiedni.
    1 punkt
  23. 1 punkt
  24. Stacje z jednym wyciągiem Poma to raczej klimat Słowacja lata 90’ Natomiast stacje z jednym krzesłem (najczęściej Tatrapoma/Tatralift) i jednym-dwoma wariantami zjazdu działają i mają się dobrze nie tylko blisko dużych miast. Wręcz ciągle powstają nowe. W sumie to większość stacji w PL właśnie tak wygląda. Przykłady? Suche, Witów, Koziniec, Palenica, Kasina, BSA, w zasadzie wszystko w Wiśle, to tylko tak z głowy.
    1 punkt
  25. Pierwsze zdanie przeczy drugiemu - starsze stacje mają sie nadal dobrze bo jeśli alternatywą jest jazda na orczyku albo stanie w ogonku w syper-duper stacji (choć to oczywista przesada)... co wybierasz? (choć nie tyle przeczy co nie potwierdza)
    1 punkt
  26. Panna Iga pozwoliła sobie "rozjechać" pannę Colins 6:0... 6:1.. i jest w ćwierćfinale w Doha.
    1 punkt
  27. Po prostu beznadzieja (rzadko używam tego słowa, ale tutaj jest zasadne) zarządzających ośrodkiem, a także infrastruktury. Milion lanc, które nie działają i śnieżenie sporego bądź co bądź stoku przy pomocy 10 armatek. Niewykorzystywanie każdej chwili warunków do śnieżenia, tylko włączanie systemu według jakichś wymyślonych sobie zasad. Wolne krzesło, drogie karnety, brak żadnej oferty dla trenujących na tyczkach, którzy w tygodniu mogliby wypełniać wieczorami stok. Zresztą jaki stok? 2021/2022 - nieczynna główna trasa, 2022/2023 - również. Można zapomnieć o istnieniu tego żenującego tworu - lepiej się nie łudzić i planować wyjazdy w góry, zazdroszcząc Ślązakom możliwości nartowania po pracy na Czantorii czy innych Skolnity.
    1 punkt
  28. Pokaż kolejki do wyciągów😉
    1 punkt
  29. Zastanawiałem się czy nie skorzystać jutro z dobrej pogody i nie skoczyć do Bachledovej czy Łomnicy przed feriami słowackimi. Zerknąłem na kamerki. No cóż, Warszawa w swoje ferie jest w stanie zmasakrować każdą stację narciarską w okolicy Polski. Takich kolejek w Bachledovej i Łomnicy na oczy nie widziałem. Chciałem zerknąć na Szczyrk, ale tam strategicznie wyłączyli dzisiaj kamerki w miejscach gdzie widać kolejki do wyciągów😄. Może jednak Czarny Groń. Tam Mazowsze chyba nie dociera.
    1 punkt
  30. Tak dla zobrazowania sytuacji 😂
    1 punkt
  31. W tamtą strone faktycznie nie bardzo jest gdzie jechać. Większość ludzi wychodzi i jezdzi po południowym stoku - tak pomiędzy niebieskim szlakiem na Police a czarnym do schroniska "na Krupowej" - jest tam sporo komfortowych i szerokich dróg a zaparkować można na początku szlaku czarnego (Sidzina, Wielka Polana - parking turystyczny - bezpłatny), albo tutaj pod kapliczką (49.602061, 19.657898) ....niestety w obu tych miejscach w zimową sobote/niedziele trzeba być wcześnie - miejsc jest niewiele i przeważnie jeszcze zwały śniegu wiec nie jest tak kolorowo jak w lecie. Bacówka jak stała tak stoi aczkolwiek nie widziałem jej otwartej - ale to dlatego że unikam w lecie popularnych miejsc. Na jarzębinę warto wyskoczyć na Leskowiec (przy starym wyciągu) - kuzyn żony tam zbiera ... i jeszcze gdzieś w okolicy Boraczej jezdzi ale nie wiem dokładnie gdzie.
    1 punkt
  32. Jest już info na FB, że orczyk będzie obok kanapy do przecięcia Ondraszka z kanapą, taka ośla łączka dla początkujących. Dodatkowo góra Ondraszka ma być poszerzona i doprowadzona instalacja nasnieżania w takim samym standardzie jak jej dolna cżęść.
    1 punkt
  33. Myślałem nawet że mamy ten sam termin, ale mówisz że Wy następny tydzień. My jutro po nartach przemieszczamy się do innego rejonu, bardziej kameralnego.
    1 punkt
  34. Czarny Groń dziś po feriach małopolskiego i "śląsków obu".... ostatnio jakoś niespecjalnie było bo widziałem ratrakowanie poranne już jadąc a to niezbyt dobrze wróży.. tym razem warun petarda - przynajmniej przez dwie godziny, potem szkółki itd...jeszcze ferie jednak ale już da sie tam przyjechać. Rano przyjechał nowy ratrak...czyżby Słotwiny się "zwijały"..... .chętnie bym kupił jakiś mały orczyk (taki 200m)... ..
    1 punkt
  35. Rano na parkingu Złego Gronia kałuże wody które niestety nie wróżyły nic dobrego ale na górze okazało się że stok jest zmrożony i to całkiem dobrze. Przed 9 jak wczoraj pustki do kanapy. Po 10 stok lekko puścił i to były dla mnie dzisiaj najlepsze warunki. Ja z synem jeździliśmy na okrągło a żona doskonaliła się pod okiem instruktora jazdę po najstromszych odcinkach Złotego Gronia. Po 11 za drugą "ścianką" pojawiły się niewielkie odsypy. Niestety GOPR musiał zawozić dziecko bo się przewróciło i coś chyba w kostce uszkodziło. Po 12 jak kończyłem to kolejka do kanapy na ponad 6 minut. Na stoku odnotowałem też dzisiaj patrol policji.
    1 punkt
  36. Myślenice. Niestety w nocy na plusie, także miękko. Ale za to pusto. Otwarta druga trasa.
    1 punkt
  37. Krynica niedzielna i poniedziałkowa, dwa różne światy pogodowo i kulturowo. Wczoraj na Jaworzynie ludzi mało, w tym sporo Słowaków, wszystkie trasy czynne, świeży śnieg w nienagannym sztruksie. Dziś wieczorem Tabaszewski, bo tak wypadło. Parkingi o 18tej pełne aut z rejestracjami na W, nie wiem, z jakiego to miasta.Pewnie zaczęły się tam ferie. Jeżdżą mimo padającego deszczu. Z wypożyczalni wzięli tylko narty i buty, kijow nie, może biedny region. Jeżdżą z dużą szybkością, tylko na wprost, więc muszę być czujny jak pies podwójny. Do tego i w barze, i na stoku, młode pokolenie z tego W. konwersuje z tym W. bez komórek, i pewnie ich tam słychać... Byle doczekać 27go lutego...
    1 punkt
  38. Dziś a wczoraj to dwa różne ośrodki narciarskie. Po wczorajszym opadzie nie został żaden ślad. Było tak. Stok trzymał bardzo dobrze. Czasem słońce, trochę śniegu, chwilami niewielki deszcz. Dzieci zadowolone. Na górze, gdzie rozchodzą się 3 trasy, jest naprawdę szeroko. Córka śmiga. Dzisiejsza nasza faworyta, trasa za laskiem, obok orczyka. Jej dolna część. Te warunki to z około 13:00 Stoki trzymały się bardzo dobrze, to zdjęcie z około 15.
    1 punkt
  39. Cześć Z Twojej wypowiedzi wynika, że chcesz się uczyć skrętu ciętego, więc nie ma co kombinować i kupić trzeba sportową nartę, albo SL albo hybrydę, wąska pod butem i jeździć. "Testując" tyle par różnych nart i nie wybrałeś nic dla Siebie?, oznacza tylko tyle, że braki masz w technice - trzeba jeździć. Bo to nie narty jeżdżą - tylko narciarz - jak ktoś kiedyś mądrze stwierdził. Większość obecnych sklepowych nart ma ok 70 pod butem, wielkości rzędu 65/66 już są rzadkością. Szerokość wcale Ci nie pomoże, wręcz przeciwnie. Chcesz bardziej uniwersalną - kup hybrydę na wzrost, a nawet ciut dłuższą, równie dobrze można na nich ciasnym skrętem pojechać, a długość dodaje stabilności przy szybszej jeździe a i szerzej można, lubisz krótkie skręty - kup SL. Póki co to nie szukaj idealnej narty, bo jej nie znajdziesz. pozdrawiam
    1 punkt
  40. Dziś po ponad 3 latach odwiedziłem Jańskie Łaznie, przez ten czas trasy zrobiły się jakieś takie łatwe ( w porównaniu do Dolni Morava - czarna, czerwone), ale przyjemne. Tylko ten kawałek trasy pomalowany na czarno to mocno na siłę. Pewnie taki renomowany ośrodek musiał coś mieć czarnego. Kolejki do gondoli były do max 10 min. Temperatura niestety na plusie, czasem słońce przebijało się za chmur. Warunki ok jak na dodatnią temperaturę.
    1 punkt
  41. Przy okazji objazdu byliśmy w pobliżu Tatr, więc Gerhard widział nasze "Alpy" :). W trakcie objazdu byliśmy także w Szczyrku - odwiedziliśmy BSA oraz TMR. Objechaliśmy Wisłę i Ustroń. Byliśmy również pod Jaworzyną. Gerhard otrzymał dużą porcję informacji o naszych stacja, ich specyfice, plusach i minusach.
    1 punkt
  42. Nie wiem w jakim wieku jest dziecko, ale mój starszy syn jeździ w kasku Alpina Arber Visor O tym https://www.mikesport.pl/alpina-arber-visor-q-lite-kask-narciarski-snowboardowy-ciemny-niebieski-mat Generalnie nie jestem zwolennikiem budżetowego osprzętu, nawet "na początek". Później zwyczajnie takie tanie rzeczy lądują w koszu, bo prawdopodobnie i tak trzeba będzie kupić coś solidniejszego. Tak czy inaczej sprawdź sobie, chociaż tak jak patrzę to ten model jest raczej dla większych dzieci i dorosłych.
    0 punktów
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...