Narty - skionline.pl
Jump to content

Recommended Posts

Ponownie zawitałem na zawodach Uphill Race Śnieżka w Karkonoszach. Tym razem na tłustym rowerze. Pogoda nieco lepsza niż rok temu, ale pozornie. Wiatr w porywach osiągał 70 - 80 km/h! Podobno zmierzyli nawet 100 km/h! To była więc dodatkowa trudność. Niektórzy spadali z rowerów po takim "strzale"... Tym razem, mając już doświadczenie, ustawiłem się blisko czołówki, żeby nie tracić czasu na zwężkach. Moi koledzy teamowi to dostrzegli i szybko przerzucili rowery przez barierkę, żebyśmy byli razem. Najpierw runda honorowa po deptaku i ogień! Asfaltową część, jak przed rokiem, pojechałem spokojnie. Wolałem zachować siły na trudniejsze fragmenty. Jak przeczytałem wypowiedź zawodowca: "wyścigi wygrywa się na podjazdach, na zjazdach zawodowcy odpoczywają"... Tak więc "parę" osób mnie wyprzedziło. Do Wanga. Od tej pory to ja w większości wyprzedzałem. Tłuścioch spisywał się znakomicie! Napęd 1x11 rewelacja! Wspomnę jeszcze, że startowaliśmy we trzech z teamu. Najstarszego zostawiliśmy szybko... ;) Ale niemal równie szybko zostawił mnie najmłodszy kolega. Pomyślałem więc, że trzeba skupić się na własnej jeździe i pilnować, żeby nie wyprzedził mnie jakiś kolejny tłuścioch. Przełożenie (to najniższe) okazało się dość twarde i to zmuszało do utrzymywania tempa, choć tego nie śledziłem. Koło Strzechy Akademickiej ktoś krzyknął: "trzeci Fat Bike! Do następnego masz blisko - dawaj!" Faktycznie! Tuż za Strzechą dostrzegam młodszego kolegę. Tutaj podjazd masakryczny i do tego pod bardzo mocny wiatr. Udaje mi się dogonić i wyprzedzić kolegę, ale trochę mnie to kosztowało. Chwilę później ostry zjazd z Równi pod Śnieżka i prędkość grubo ponad 50 km/h. Niestety nie udało mi się zgubić kolegi. Siadł na koło i starał się utrzymać. Miałem w końcówce jeszcze przyspieszyć, uprzedzając atak, ale już nie było z czego... Kolega bezlitośnie to wykorzystał i ostatecznie dojechałem jako trzeci Fat Bike ze stratą 2 sekund do teamowego lidera. Dodam, że zwycięzca dołożył nam blisko 20 min.! Ale to młodzik i zawodowiec. Mimo wszystko mój wynik przeszedł moje oczekiwania. Czas 1:27:06 - lepszy od zeszłorocznego o ponad 10 min.,choć jechałem na cięższym rowerze! Miejsce w Open 164 na 361 startujących mężczyzn. W swojej kategorii wiekowej M4 miejsce 22 na 78 startujących. No i najważniejsze - kategoria Fat Bike: 3 miejsce i podium! Pierwsze w życiu. Nie muszę mówić, że jest przyjemność wejść na podium, dostać medal i otrzymać oklaski. ;) Był Szampan dzięki @marionen i świętowanie. Mam nadzieje pojechać za rok i urwać kolejne minuty!

Tutaj jeszcze drugi... 

P1180060.thumb.JPG.1c31baf41e8bef96587c139121b14248.JPG

Końcówka nie należała do mnie... ;) 

P1180067.thumb.JPG.16e8be522bc9928f13ba6f6e0def67e2.JPG

Trener z całych sił jeszcze próbuję wykrzesać ze mnie jeszcze trochę energii i dzięki niemu dojeżdżam do mety, oczywiście bez podparcia nogą!

P1180069.thumb.JPG.e62302f199c35325b552708cb9743d9f.JPG

Dojeżdżam do końca na resztkach sił... 

P1180072.thumb.JPG.958bc5464b6e89613835121df8b5cee6.JPG

Wskazówki od trenera ;) 

P1180078.thumb.JPG.0495b72b2d0f6065091456050492573e.JPG

Team w komplecie :) 

5951281aa640e_nieka1.thumb.jpg.86ee1c2a4c0eba7bd73daf07cd463d03.jpg

Potwierdzenie wyniku :) 

P1180161.thumb.JPG.ea2a99cecd406a13bcb40bd37a796468.JPG

No i podium :) 

P1180175.thumb.JPG.371ff8a88b8f2baef0c6ed361a9c65e2.JPG

No i to tak w skrócie. Jak wrócę z "urlopu" będzie jeszcze filmik i może coś więcej. Teraz trzeba szybko się regenerować, bo już za 5 dni Bike Adventure - 4-dniówka. Również na tłusto! 

Pozdrowienia ze Szklarskiej Poręby!

PS.Ale tu jest fajna stacja narciarska! :x 

  • Like 22

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gratulacje Johnny!!!

Dobra robota!

PS. @marionen taki kibic, to Skarb :) Sprawiłeś się Chłopaku :) Wielkie Brawa!!!

Edited by marboru
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Johnny i Iza za super spotkanie i emocje sportowe:) Gratulacje Johnny raz jeszcze za udział w wyścigu,stalowe nerwy,determinację i podium.:)

Do zobaczenia wkrótce w Karkonoszach.:)

Bo w tych górach jest moc9_9

P6247250.thumb.JPG.d93fc6f9d2a9e4f6bdfb50b26626aaae.JPG

P6247236.thumb.JPG.fa1d08b793cb9e79aba00a7acd4232fa.JPG

P6257274.thumb.JPG.482c229c4cc7143ae8eca7fad6e41899.JPG

P6257289.thumb.JPG.1fdcdd890f0822c0fcb042fcdf5121b0.JPG

:):):)

  • Like 11

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wspomnę o smutniejszym wydarzeniu. Otóż jeden z rowerzystów uderzył w pieszego. Rowerzysta został przewieziony na badania, natomiast pieszego przetransportowano śmigłowcem do szpitala ze złamanym obojczykiem. :( 

Teoretycznie tego typu zawody nie są niebezpieczne, ale na Równi pod Śnieżką rozwijamy w okolicach 60 km/h, więc może powinni pomyśleć o jakimś dodatkowym zabezpieczeniu. Resztę trasy jest niemal tylko pod górę, więc zagrożenia nie ma. 9_9

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę spóźniony filmik ze Śnieżki :)

Wielkie podziękowania dla @marionen za nakręcenie wjazdu na szczyt (i oczywiście niesamowity doping), bo ja miałem źle ustawioną kamerę (wąski kąt widzenia) i nic mi nie wyszło. Uratowałeś filmik! ;)

 

  • Like 7
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

YES YES YES!!! 

Ponownie wystartuję w Śnieżka Uphill Race!!! B|

Zapisy trwały rekordowo krótko: 30 sekund! Ale się udało i już pozostaje czekać na zawody. 

Niestety, w tym roku może nie być kategorii Fatów, co mnie niezmiernie smuci, ale może pobję znowu swój rekord trasy? Tak na pocieszenie... :)

  • Like 5
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajnie, ja cały czas dumam co z tym Beskid Trophy, ciężkie to i drogie jak się czeka do ostatniej chwili z decyzją. Zobaczę jak będzie w Chęcinach 8.04, może wtedy będę miał większe pojęcie o formie na takie tereny, czy będzie czy nie.

Wysłane z mojego LG-M320 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 28.02.2018 o 20:27, johnny_narciarz napisał:

YES YES YES!!! 

Ponownie wystartuję w Śnieżka Uphill Race!!! B|

Zapisy trwały rekordowo krótko: 30 sekund! Ale się udało i już pozostaje czekać na zawody. 

Niestety, w tym roku może nie być kategorii Fatów, co mnie niezmiernie smuci, ale może pobję znowu swój rekord trasy? Tak na pocieszenie... :)

Do zobaczenia w piątek. Kolejny,trzeci mały WZF w Karpaczu:), Bardzo się cieszymy na spotkanie z Wami...:)

Program kibica przygotowany;)

  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, Annaa napisał:

Do zobaczenia w piątek. Kolejny,trzeci mały WZF w Karpaczu:), Bardzo się cieszymy na spotkanie z Wami...:)

Program kibica przygotowany;)

No i My się cieszymy! :)

Tym bardziej, że ma być kategoria Fatów i znowu będzie walka z Bartkiem, a może z kimś jeszcze? ;) Ponoć ma być więcej tłuściochów...

  • Like 3
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z ostatniej chwili...

OI000221.thumb.jpg.daed4c5842b3d0f176e0176c9ec5fea8.jpg

OI000205.thumb.jpg.7a1ffd62c554633532bfedf47fa7bf32.jpg

OI000254.thumb.jpg.a54c678968cca736729e1900a2640264.jpg

OI000246.thumb.jpg.bb7c4bf2748f0e8557425f46390afe02.jpg

OI000233.thumb.jpg.8fa696c1f349f1fdba5a558f2e48778c.jpg

A wyniki.... niech się Johnny sam chwali!!!🤗

PS Na pierwszym zdjęciu kolega z Teamu, z Maćkiem nie miał szans.

  • Like 8
  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na wstępie dziękuję wszystkim. :)

To był mój trzeci start w tej imprezie, ale chyba tym razem najbardziej cierpiałem. Pogoda dopisała, nawet za bardzo... Piękne słoneczko, tylko ta duchota! Dopóki nie wjechaliśmy powyżej lasu, to mi nawet okulary zaparowały. Pot zalewał twarz i ciągle miałem problem ze szczypiącym lewym okiem. Non stop ściągałem okulary i próbowałem coś z tym zrobić. Niewątpliwie to wpłynęło też i na końcowy wynik, choć w Fatach lepiej być nie mogło. ;) Tuż przed Równią pod Śnieżką doszedłem mojego kolegę teamowego i mocno zaatakowałem, trzymając mocne tempo aż do początku "zjazdu" pod Dom Śląski. Mój największy rywal - Bartek został daleko w tyle. Na tym odcinku wyprzedziłem co najmniej 30 osób, robiąc to hurtowo. Ale to bolało i to mocno! Głowa szuka tłumaczenia, dlaczego powinienem zwolnić, a ja sam szukam powodu, czemu ma jechać jeszcze szybciej... ;)  Niestety na owym zjeździe jeden gość mnie nieco przyblokował i rozwinąłem tylko 56 km/h (normalnie przekraczam 60 km/h), ale starta była niewielka. Później zaczęła się ostatnia wspinaczka i walka samemu z sobą, choć jeszcze tutaj wyprzedziłem ok 10 osób. Gdzieś 500 m od szczytu zobaczyłem, że mój konkurent chyba mnie dogania,a przynajmniej się zbliżył, ale ponownie podkręciłem tępo, choć nie wiem skąd wzięły się siły... ;) Z dużym grymasem na twarzy i bólem w nogach, jeszcze powalczyłem z innym zawodnikiem, ale jego wyprzedzić się nie udało.

Start, ja i mój teamowy konkurent ;) 

20.thumb.jpg.bcfb6f8ef3f763f4635f822a857699fb.jpg

Końcówka i walka a ostatmi zawodnikiem, którego teoretycznie mogłem wyprzedzić...

4.thumb.JPG.9745ec4800d5b72bf4ee8c320ac9bc7f.JPG

14.thumb.JPG.ec4b57c26543f9e6090f09c567a33757.JPG

P1220903.thumb.JPG.22a40c76ffc56db4df8c1eeef6c8bd62.JPG

Niestety, ten był za mocny ;) Z grymasem na twarzy dojeżdżam do mety.

P1220905.thumb.JPG.10c17d6b3119a08dba0e2fcfa7e05ca7.JPG

P1220908.thumb.JPG.671368a9c41af673966e2a7dc188e4c9.JPG

P1220909.thumb.JPG.b70a098aec56cf8d4d5d6204ffd14e7a.JPG

Było ciężko, ale.... Zakochany jestem w Śnieżce... ;)  Chyba trzeba pomyśleć o inwestycjach w sprzęt, ale z czego? Z renty? ;)xD Jako ciekawostkę podam, że mój największy konkurent teamowy ma rower lżejszy blisko 3 kg! Do tego ma super lekkie koła karbonowe Nextie, co dodatkowo wpływa na szybkość... No i te strefy tętna, żele energetyczne - ja jestem jakiś nie współczesny. ;)xD

Niestety nie pobiłem swojego zeszłorocznego czasu (chyba warunki termiczne), również w kategoriach Open i M4 było gorzej, ale też konkurencja była wyraźnie mocniejsza! Za to w Fatbike, co już wiecie, miejsce 2! Może liczyłem na więcej, ale po zmęczeniu wnioskuję, że dałem z siebie 100%, albo więcej i z tego jestem zadowolony!

Na szczycie padłem i miałem problem, żeby wsiąść na rower... Faktycznie dałem w palnik! :o

P1220912.thumb.JPG.53254179966e0f7fc1fe7a5317622f1a.JPG

P1220940.thumb.JPG.2b216311ffccd78966ebfc70ca0d943a.JPG

P1220945.thumb.JPG.db28da49067ad4b368c9aad59877e0ac.JPG

Czas zjeżdżać.... ;) 

21.thumb.jpg.eaf36936144cdd231472c9a1e57e78a6.jpg

22.thumb.jpg.bcf1cd01625266d87ed9132c8f563372.jpg

Z medalami... ;)  Mała wpadka organizatora - medal srebrny i ten za wjazd są... identyczne! Tylko wstążka się różni.

P1230081.thumb.JPG.3ba9d2e10526f57f7fb2992faba9ac71.JPG

Show na deptaku w Karpaczu.... ;)

P1230084.thumb.JPG.afd4902c059564534d37f466dfeff830.JPG

To tak na szybko. Wątek kontynuuje, bo właściwie to "nie kończąca się historia"... ;) Pewnie za rok, jeśli się dostanę, pojadę ponownie i może wreszcie powalczę o tłuste złoto. ;)  :ph34r:

  • Like 5
  • Thanks 7

Share this post


Link to post
Share on other sites
28 minut temu, johnny_narciarz napisał:

(...) wnioskuję, że dałem z siebie 100%, albo więcej i z tego jestem zadowolony!

I to jest najważniejsze. Brawo Maciek! :) 

  • Thanks 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

super @johnny_narciarzdoświadczenie procentuje, okulary z wentylacją nie zaparują, pij i jedz żele regularnie co 15 min, lub przy takim podjeździe nawet co 10 min. a wynik będzie znacznie lepszy, powodzenia BBT, aha widziałem, że stosujesz jakieś oshee czy 4move, ale na mnie np. znacznie lepiej działa Isostar :).

Edited by Sariensis
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Sariensis napisał:

super @johnny_narciarzdoświadczenie procentuje, okulary z wentylacją nie zaparują, pij i jedz żele regularnie co 15 min, lub przy takim podjeździe nawet co 10 min. a wynik będzie znacznie lepszy, powodzenia BBT, aha widziałem, że stosujesz jakieś oshee czy 4move, ale na mnie np. znacznie lepiej działa Isostar :).

Tylko absolutnie nie należy takich rzeczy - żeli, napoi - testować podczas zawodów, a podczas treningów i zobaczyć jak na to reagujesz; organizm czasem lub się od nadmiaru takich "atrakcji" zbuntować. Mnie osobiście po Isostarach, czy ostatnio przeszedłem na coś co się nazywa NamedSport, czasem potrafi strasznie zmulić i kręci po żołądku, dlatego częściej w bidonie mam czystą wodę. Od nadmiaru żeli, to nawet przyzwyczajony organizm potrafi się zbuntować - może ktoś pamięta przygodę Tom Dumoulin, który prowadząc w zeszłym roku w Giro d'Italia od nadmiaru żeli i izotoników, musiał odwiedzić przydrożną roślinność:

  

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...