Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
13.01.2019 - 13.01.2019
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 13.01.2019 uwzględniając wszystkie działy
-
Pila - kameralnie na początek. Cześć 2. Fajna jazda na nartach i niestety mało fajnych widoków Dzisiaj niestety nie był to ani fotograficzny, ani filmowy dzień. Po krótkiej przerwie kawowej jeździliśmy praktycznie do zamknięcia ośrodka. W autokarze wylądowaliśmy o 17stej...w Polsce o tej godzinie jest już ciemno - tu nie. Na szczęście przez większość czasu mieliśmy dobry kontrast - w szczególności na trasach będących w lesie. Na minus to, że w kilku miejscach pojawiły się kamienie - nawet przy jednym z krzeseł przy wysiadce, całe pole. A Włosi, jak to Włosi luz - a po co to poprawiać skoro była niedziela? Michał i iRealy w akcji: @artix dzisiaj trochę Cię obgadywaliśmy, że Cię nie ma z nami. Młody bardzo żałował, że kolejny wyjazd bez Ciebie. Na grani: Krótki taśmowy wyciąg prowadzący do wymagającej, wąskiej trasy czarnej: Widok w stronę Aosty: W częściach łagodnych też bywało luźno: Zadowolona ekipa: Bardzo fajna czerwień: Mekka instruktorów: Mapka ośrodka: Łącznie dzisiaj wg endomondo udało się nakręcić 85 km. Wynik zadowalający Jak widać u góry... ...zawodów nie wygrałem Ale sporo radości dzisiaj było Noga i kolano bardzo dobrze się spisują - najwyższa prędkość wg aplikacji jaką uzyskałem, to ponad 100 km/h... ciekawe, czy była faktyczna? Kilka razy, na odsłoniętym lodzie i czerwonych trasach mnie poniosło. Najwyższa pora na gigantkę dla mnie Miałem się wstrzymać z zakupem ale przed kolejnym wyjazdem w Alpy - taką nartę muszę mieć w aucie. @marionen jak widziałem dzisiaj dzieci po 12 lat na nartach 210 cm i promieniem skrętu ponad 30 metrów, to chyba 180 dla mnie i r 18,2 to trochę mało będzie No ale dla starszego już przecież człowieka powinno wystarczyć Pozdrawiamy serdecznie i do jutra. marboru i ekipa PS. Poniższa fotka dla @leitner15 punktów
-
Dziś ponownie skitoury, tym razem z ekipą w składzie: @andy-w i jego synowie Marek i Marcin, oraz ja. Planowaliśmy wejść na Rysiankę i zjechać do auta, ale plan ewoluował... Żeby w ogóle zaparkować, musieliśmy odkopać sobie miejsce. Mieliśmy trochę szczęścia, bo zaraz za nami dojechała druga ekipa wyposażona w łopaty. Kopanie moimi nartami raczej słabo szło... Udało się i oba samochody zajęły swoje miejsca. Gramolenie i w końcu ruszamy. Poszliśmy szlakiem bez kombinowania, bo wszędzie z boku śnieżna głębia. Widać, że to mekka skitourowców, bo na szlaku sporo luda! Ale kiedy zdobywamy schronisko, tłumów nie widać. Można się rozsiąść i zjeść wypasione jedzonko. Tutaj, po konsultacjach i zwiadzie, decydujemy się na zdobycie jeszcze Romanki, która w sumie jest niedaleko. To był strzał w dziesiątkę! Już końcówka podejścia byłe mega malownicza, coś jak Alicja w krainie czarów. Jakby inny świat.. Zjazd to już mego nagroda! Może nam jeszcze umiejętności brakuje, ale to było fantastyczne doświadczenie! Coś jak na tych fajnych filmikach freeridowych... Wszystko co mogłoby być przeszkodą, zostało głęboko po śniegiem. Rewelacyjne uczucie, kiedy nabrałem rozpędu, a te wszystkie wystające niewiadome przeszkody, po prostu przejeżdżałem. Zjazd z Romanki jest wręcz idealny, bo dojeżdżamy do parkingu pod samo auto! Lepiej się nie da. Czy może ktoś iść za mnie do pracy? Ja pójdę na Romankę... Tylko jedno nas straszyło: łamiące się hurtowo drzewa pod ciężarem oblodzenia. Dreszczyk był... Talerzyk na Rysiance już nigdy nie ruszy...12 punktów
-
Pila - kameralnie na początek. Cześć 1. Rano było wietrznie i niestety nie zwiastowało to dobrych nart. Na szczęście nie było tak źle - trochę śniegu, trochę słońca, zadymek śnieżnych również. Na dole temperatura +6, u góry -2. Spora wilgotność potęgowała uczucie chłodu. Zaczynamy z zielonej Aosty i wciągamy się gondolom do terenów narciarskich ośrodka Pila. Brak śniegu w dolinie spowodował lekki korek przy krzesłach, które po wysiadce wciągały nas wyżej. Niestety szybkich krzesełek w ośrodku jest niewiele... bodajże dwa wyprzęgane poczwórne. Dominują tu dwu i trzyosobowe kanapy rodem z Goryczkowej - w pogodę wietrzną, z opadami trochę marzliśmy. Czym wyżej, tym więcej śniegu. Na powyższym zdjęciu tereny szkółek narciarskich oraz noclegownia. Przy pierwszym szybkim krześle dwie bardzo fajne, dynamiczne czerwone trasy - to tutaj dzisiaj najlepiej pojeździliśmy. Knajpki w Pilii wyglądają tak: Na bardziej wymagających zarówno czerwonych jak i czarnych trasach jazda była luźna - niewielu narciarzy. Tłumy niestety na niebieskich - tak jak ktoś już pisał, tutaj trzeba się uzbroić w cierpliwość i szusować pomiędzy uczącymi się. Są też klimaty do jazd pozatrasowych. Sporo dzisiaj było też rozstawionych tyczek - młodzi Włosi trenowali gigant i slalom. Nasza knajpka z lunchu i widoczek z niej: Trasa niebieska: Czasami się przejaśniało :) Jazda z samej góry, do gondoli i krzesła nieco poniżej, to kilka kilometrów bardzo zróżnicowanego zjazdu. A w naszej knajpce trochę autografów :O I wspólna fotka po pokonaniu fajnej czarnej trasy po lewej stronie ośrodka. Koniec części 1. CDN10 punktów
-
8 punktów
-
Dzisiaj całe przedpołudnie śmigałem u podnóża Skrzycznego. W związku z tym, że od Jaworzyny do Szczytu stale zalegała chmura to głównie jeździłem na dolnych trasach, poniżej Jaworzyny. Na Dolinach na początku kilka cm świeżego puszku na równiutko wyratrakowanym podkładzie. Kolejka do talerzyka zwykle na 1-2 min. Z Dolin najprzyjemniejszym odcinkiem, który dzisiaj upalałem to trasa czerwona 22b. Na początku podobna do Ondraszka, po 2 ostrych zakrętach na których było trochę mało groźnych minerałów przechodzi w szeroką polanę. Skręcając na niej w lewo dojeżdżamy do pięknego fragmentu wzdłuż kanapy i prosto do jej dolnej stacji. Kanionem poniżej Dolin jechałem tylko raz, ale ten płaski fragment i trawers za nim jakoś do mnie nie przemawia. I na koniec freeride dawnymi trasami (już brak ich na mapkach) obecnie zarośniętymi i częściowo zabudowanymi polanami na lewo od kanapy patrząc w dół, poniżej Jaworzyny. Przypomniały mi się szkolne czasy ( lata 80 XXw.), kiedy ostatni raz tam śmigaliśmy. Chałupa na polanie 22b freeride 22b pod kanapą Doliny Doliny 22b tak zawsze wyglądał orczyk na Skrzyczne trasa orczyka na Skrzyczne dolna stacja dolnej kanapy dojazd do auta 20190112_Szczyrk.mp48 punktów
-
Kilka fotek i filmik z dzisiejszej tury Sopotnia-Rysianka-Romanka-Sopotnia. Łamiące się na naszych oczach pod naporem śniegu ogromne drzewa były naprawdę zagrożeniem życia. Przygotowanie miejsca parkingowego. dwumetrowa zaspa połamane jak zapałki drzewa (było ich dziesiątki) szczyt Romanki Johnny męczy się z przeprawą Marek i Marcin 20190113_135647.mp47 punktów
-
6 punktów
-
https://www.radiowroclaw.pl/articles/view/83831/Rozbudowa-Ski-Areny-Szrenica-jest-juz-prawie-pewna6 punktów
-
Bzdura. Przede wszystkim trzeba się nauczyć na orczykach jeździć a to skutkuje bardzo w normalnej jeździe na nartach. Przede wszystkim równowaga, umiejętność zmiany obciążenia nart, umiejętność zmiany obciążenia z narty na nartę itd. To właśnie na orczykach czy kotwicy można nauczyć się tego, że na nartach praktycznie nie jeździe się na obu nartach obciążonych równomiernie. Dobrze wykorzystana jazda na orczyku czy kotwicy podwaja czas lekcji jazdy. Jeżeli ktoś jeździ z "napiętymi mięśniami" to znaczy, że powinien jeszcze pojeździć aby nabrać swobody i luzu. Pozdrowienia6 punktów
-
6 punktów
-
Zgadzam się w 200% ale czy jazda orczykiem jest wyczerpująca lub męcząca raczej nie jest dla każdego kto na orczykach jeździł. Jestem również zwolennikiem pozostawienia orczyka na Skrzycznem przynajmniej tych kalek nie będzie na trasie FIS bo tylko blokują innym drogę walcząc z trasą. Słowacy za dużo tych kanap postawili w Szczyrku i robi się tam masakra, przyjeżdża wielu słabych narciarzy i kozaczą a umiejętności takie że narty ich prowadzą a nie oni narty, są kanapy to i wjazd jest łatwiejszy. Przypomnę wszystkim że wyciągi orczykowe są też w Alpach we Włoszech w Szwajcarii Austrii i Francji nie wiem czy w Hiszpanii też nie byłem. Ktoś tu pisał o nowych kanapach na COS zamiast kotwicy przy FIS, to najgorszy możliwy pomysł dla mnie wręcz kretynizm. Niech ludzie którzy chcą tam jeździć po tak trudnej trasie nabiorą umiejętności narciarskich panowania i skręcania oraz przewidywania bez tego ta masa ledwo jeżdżących ludzi zapełni wszystkie trasy i pozbawi możliwości dla tych z lepszymi umiejętnościami. Prośba do COS żadnych kanap przy trasach czarnej i czerwonej.5 punktów
-
Dziś musiałem wcześnie rano jechać służbowo do Lublina, a potem miałem jechać też służbowo do Kielc. Po drodze miałem trochę wolnego czasu, więc postanowiłem zagospodarować wolny czas na nartowanie (a sprzęt i ubrania miałem akurat przez przypadek spakowane do samochodu). O 7:00 w Lublinie, szyba decyzja, Stacja Kazimierz rusza od 8:00, zaś Bałtów dopiero od 9:00, więc jadę do Kazimierza Dolnego. Stok przygotowany perfekcyjnie, dość szybki śnieg, dobrze wyratrakowany i odpowiednio przemrożony rano ludzi bardzo mało. Stok przygotowany perfekcyjnie do tego słońce. "Stromszy" wariant trasy. Do 8:30 istny tłok na wyciągu. Później więcej ludzi ale bez kolejek. Widok z góry. I z boku.5 punktów
-
Pora na debiutancką relację:) Jako że mieszkam w Krakowie i w najbliższym czasie nie będę miał czasu na dalsze wyjazdy, wybór na wyprawę z jazdą samochodem nie dłuższą niż godzinę nie jest duży. Oblegana Kasina, old school w Koninkach, okrojony o szóstkę Czarny Groń, Myślenice i Szklana Góra w Harbutowicach. Z Myślenicami poczekam aż otworzą drugą trasę, wybór padł na Szklaną Górę. Z domu mam tam dokładnie 35 km i nieco ponad pół godziny jazdy. Stacja od samego otwarcia, bodaj w 2014 r., ma ogromne problemy z funkcjonowaniem w związku z permanentnym brakiem śniegu. Wystartowali akurat w okresie gdy zimy zrobiły się naprawdę ciepłe. Dwa miesiące funkcjonowania w roku to dla nich duży sukces. W tym roku też były problemy, ale od kilku dni działają. Co mamy na miejscu? Niezbyt szybka czwórka od Tatrapomy, stok to podobno 900 metrów oznaczonej na niebiesko trasy. Oprócz tego dużo miejsc parkingowych, knajpa, wypożyczalnia i szkoła narciarska. Jest też stok szkoleniowy dla początkujących. Ceny standardowe.Trasa faktycznie trudna nie jest i dlatego początkujących i rodziców z dziećmi jest tu całkiem sporo. Od mojej ostatniej wizyty dwa lata temu nie zmieniło się nic. Dzisiaj warunki przyzwoite. Wyjeżdżałem z Krakowa w deszczu i dopiero w Harbutowicach przywitał mnie padający śnieg. Na stoku kilkucentymetrowa warstwa świeżego śniegu. Już o 8 rano było sporo samochodów na parkingu ale do 10:30, kiedy to zwinąłem się ze stoku, jeździło się na bieżąco. Śnieg mokry i niezbyt szybki, po godzinie jazdy było już trochę odsypów ale generalnie nie ma co narzekać. Trochę przeszkadzały przemoczone krzesła i momentami silny wiatr w twarz, który dodatkowo zwalniał jazdę. Generalnie jednak było nieźle i wrócę pewnie w przyszłym tygodniu z 9-letnią córką dla której powinna być to idealna górka.4 punkty
-
Marcel ponownie pozamiatał, chyba dopiero młodzi w przyszłości za rok lub dwa będą mogli z nim rywalizować. Henrik jest blisko, ale ciągle jednak mu brakuje, zwłaszcza w końcówce 2 przejazdów. W drugich przejazdach na zniszczonych trasach Marcel jeszcze bardziej dokłada swoim rywalom. By móc z nim rywalizować muszą z nim wygrać w pierwszym przejeździe 1,00-1,50 sek. inaczej są bez szans...4 punkty
-
4 punkty
-
Przylot - dzień pierwszy. Kilka godzin podróży i przylecieliśmy. Lot, transfer do hotelu bez problemów - sprawnie, bez zbędnego wysiłku. Lektura po drodze Wywiad rzeka z Krzysztofem Wielickim, tom 1. Temperatura w Turynie +12, w Saint-Vincent +8. Rozpakowani, po obiadokolacji szykujemy się do jutrzejszego, pierwszego dnia na nartach. Po drodze (niestety nie miałem miejsca przy oknie) praktycznie na całej trasie przelotu przez Alpy lampa i znikoma ilość chmur. Zapowiada się wiosenne nartowanie. Poniżej kilka widoków z okna i balkonu hotelowego. U góry śnieg, na dole - zielono. Uliczka, przy której mieszkamy: Widok w drugą stronę: Nieopodal mamy taką atrakcję - ciekawe, czy starczy czasu? Zbliżenie na szczyt: Ciekawe, co to za góra i ile ma wysokości? Zachód słońca dzisiaj w dolinie Aosty wyglądał tak: Jutro będziemy wyżej... Jeszcze nie wiemy gdzie? 😮 Zbiórka do wyjazdu, rano o 8:15 Także...? Do jutra! marboru4 punkty
-
4 punkty
-
No i odwiedziłem Wierchomle. Mimo niedzieli kolejek do wyciągów nie było. W Wierchomli śniegu sporo, warunki dobre. Ceny karnetów dwa razy tańsze niż w Baltowie!!! (4 godz w Wierchomli 55 zł , co odpowiada 2 godz. slizgawki w.... Szwajcarii Baltowskiej ). Stoki przygotowane dobrze, dziala krzesło, orczyk Polanki i orczyk Toczek. Ten ostatni to szybki jest dość wiec sporo na nim pojezdzilem, tym bardziej ze trasa tam chyba najciekawsza. Polański to płaska polaka, no a trasa główna to kazdy wie, miejscami fajna, miejscami nie, bo płasko. Da się obecnie tu pojeździć, szkoda, że krzesło trochę za wolne. Ludzie gadali, że Szczawnik zajęty przez komornika. Źle to wróży, oj zle! Szkoda byłoby aby stacja padła. Ja raczej spodziewałem się tu nowych inwestycji. Wymiana na szybkie krzesło, na górze może jakieś krzesło, może szybki orczyk dla połączenia ze Szczawnikiem, a tu takie wiadomości. Załączam parę fotek z dziś, tj 13.01.2019.3 punkty
-
Trasy w Pila znam niemal na pamięć, bo... na korytarzach sobotniej szkoły mojej córki wiszą w gablotach zdjęcia i pamiatki kolejnych klas odwiedzających ten ośrodek. Szkoła najwidoczniej upodobała sobie to miejsce A ja sobie umilam czas, czekając na córkę.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Zrobiłem z tego uporządkowaną w miarę relację: sobota, 12 stycznia 2019 Centralny Ośrodek Sportu. Coś dla wymagających narciarzy Stacja Centralnego Ośrodka Narciarskiego ma swoje wady (problemy z parkowaniem, kiepskie naśnieżanie, wąski Ondraszek), ale w warunkach porządnej i jakże tu pożądanej zimy ma też ewidentne zalety. Zjazd trasą FIS z samej góry na sam dół w obecnych warunkach to łącznie ok. 4,1 km jazdy "zawijasami" i ok. 700 m różnicy poziomów. Czyli średnie nachylenie wynosi raptem skromne 17 proc. Poruszając się cyklem: dolne krzesło; orczyk; można nawet przy niewielkiej kolejce (tylko do dolnego krzesła) taki cykl wyrobić w ok. 20 min. Czyli możliwe są nawet 3 takie zjazdy na godzinę. Nazwa FIS w obecnych warunkach całkiem potrzebnie (bo tłum rzednie) straszy narciarzy. To trasa o parametrach raczej "czerwonych", przy czym najtrudniejszy fragment zwany Grzebieniem jest obecnie wyłączony z użytkowania. Bez otwartego Grzebienia trasa też z pewnością nie nadaje się na poważne zawody. Ale do rzeczy. Tak wygląda start trasy: Więcej tutaj: http://ekonomiaplussport.blogspot.com/2019/01/centralny-osrodek-sportu-cos-dla.html3 punkty
-
3 punkty
-
sobota, 12 stycznia 2019 Narty retro. Urok starych orczyków i piękno krajobrazów Dziś tylko porcja zdjęć, Czyrna rankiem: Parking jak zwykle pusty rankiem Pierwsi narciarze o 8:30 Informacja przy dolnej stacji podaje, że ... nic nie chodzi Jest mglisto Dojeżdżamy Czyrna po południu: Frekwencja nieco większa Ale i tak mało kto jeździ orczykiem Podczas gdy do wygodnych krzeseł solidne "buły" A pan naprawia prawy orczyk COS FIS: Najpierw trzeba dotrzeć na COS korzystając z nowoczesności A cel wyłonił się z mgły Taki pomysł ma wielu narciarzy Ten też Na krześle kolejka, na orczyku pan czeka na chętnych Jazda jest niełatwa, ale urokliwa Zima pokazuje swe piękne oblicze Więcej zdjęć z urokliwego dnia: https://ekonomiaplussport.blogspot.com/2019/01/narty-retro-urok-starych-orczykow-i.html3 punkty
-
Dzisiaj miałem dzień wolny. Do tego otworzyło się "okno pogodowe". Więc decyzja mogła być tylko jedna. Na "skitury" kierunek Pilsko. Trasa klasyk czyli szlak zielony(z Korbielowa). Na początku podejście wzdłuż krzesełka a potem już nartostradą przez Halę Miziową i dalej na Pilsko(W sumie górę Pięciu Kopców:). Warunki super i to co lubię czyli cisza i spokój:). Śniegu jest naprawdę sporo w dodatku jest trochę "tępy" więc nie trzeba za bardzo kombinować z zakosami i można przeć prosto pod górę(nawet na ostatnim podejściu). Pogoda na szczycie słoneczna i bez wietrzna co jest chyba ewenementem dla tej góry:). Poniżej parę fotek. Niestety aparat coś słabo łapał ostrość(problem został dopiero odkryty po fakcie dokonanym:). pzdr. Królowa Beskidów Babia Góra.3 punkty
-
Mów za siebie. Krzesło jest zazwyczaj szybsze i stąd ten wybór. Znowu wysnuwasz jakieś drętwe teoryjki. Orczyki to przede wszystkim wciągi bardzo ekonomiczne. Można nawet powiedzieć, ze przy krzesłach czy innych to wyciągi przenośne. Można je zastosować w miejscach gdzie nie da rady posadowić ciężkiego wyciągu jak np. na lodowcach. Do ich funkcjonowania wystarczy mała przecinka. Siła jest właśnie w tym, że nie trzeba angażować ratraka ani wydzierać specjalnych torów. Wystarczy jak jest w miarę równo. Można taki wyciąg zamontować i zdemontować bez niszczenia połaci lasu ciężkim sprzętem, bez wykopów itd. Ale jasne kogo to obchodzi, jak się jest wygodnym.2 punkty
-
Taka pani pilotka to ciężką pracę ma i odpowiedzialną, a jeszcze jacyś natarczywi Klienci głowę zawracają i się dopytują i internety wyciągają. Zgroza! 😬2 punkty
-
Mrukliwa Pani 'kierownik" wycieczki nie powiedziała 😮 Rano się dowiemy. Dzisiaj nawet ściemniała, że tylko Pila działała przez wiatr...a jak jej powiedziałem, że zweryfikowałem jej informacje na necie, to w rozmowie z kierowcą podobno powiedziała, że na turnusie trafiła się "Czarna Owca". Oby nie kolejny raz Pila... To ośrodek jednodniowy. Generalnie jak na razie wszystko jest ok oprócz Pani Pilotki 😮 Trasy były już puste, mega twarde i lodowe, narty ostre...ale czy to było rzeczywiście aż tyle? Raczej błąd aplikacji 🤔 W Ischgl kilka dni pod rząd przy idealnych warunkach i na porannym sztruksie nigdy nie udało się przekroczyć 92 km/h... choć powyżej dziewięćdziesięciu Endomondo wskazało każdego dnia.2 punkty
-
2 punkty
-
Przez zdecydowaną większość czasu w zimie zielono, chyba że przyjdą opady śniegu z dużym mrozem (w stacjach narciarskich po kilkanaście stopni na minusie) to wtedy taki Saint-Vincent załapie się na symboliczny mróz. To wysokość ok 550 m n.p.m. Tam w zimie temperatura około 5-10 stopni w ciągu dnia raczej jest normą.2 punkty
-
2 punkty
-
Becca di Vlou 3032 z lewej a z prawej Becca Torche 30152 punkty
-
@janek57 dzięki za życzenia. Jak patrzę na tutejsze pogody, to w środę będzie najładniej - pełna lampa i ciepło. Właśnie wróciliśmy ze spaceru - ubrany w cienką kurteczkę i było mi ciepło. Temperatura o 21:30 +4. @kruger27 Au Solei - pierwsza obiadokolacja i mogę śmiało powiedzieć, że jedzonko ok Kilka zdjęć z przechadzki po Saint-Vincent. Malowniczy kościółek i początek deptaka: Zegar ze zbliżenia: Druga perspektywa: Deptak - turystów brak 😮 Klimatyczna ozdoba knajpki... Uliczki i pizzerie Bardzo klimatycznie i bez śniegu 😮 Ryneczek ze sceną i piękną choinką Druga strona deptaka: W pobliżu mamy kasyno i nie omieszkamy nie zajrzeć. Ciekawe, czy Texas Holdem jest grany?... W oddali tutejszy zamek, który na zoomie w nocy wyszedł niczym gwiezdna budowla kosmitów albo sam ich pojazd Pora szykować się do jutrzejszych nart. Towarzystwo się pospało 😮2 punkty
-
Mam szacunek dla ludzi, których nie obchodzi całość. Z jednej relacji jest 18 zdjęć, trudno je wszystkie tu wrzucać. Obchodzi kogoś - kliknie. Nie obchodzi, nie ma problemu. Nikt nikomu niczego nie każe...2 punkty
-
Dziś byłem na Skolnitach. To były bardzo dobrze spędzone 4 godziny. Trasy bardzo dobrze przygotowane. Czerwona świetna, twarda i zero muld - pewnie dlatego że mało kto po niej jeździł. Niebieska też super, świetna jest dla początkujących narciarzy. Widać już początek ferii bo jak na Skolnity to sporo ludzi. Do wyciągu czas oczekiwania minutka Bardzo lubię to miejsce i mam nadzieję na rozbudowę tej stacji.2 punkty
-
Znasz ten ośrodek w ogóle, kiedy tu byłeś ostatnio ? 100% kolei (2 odcinki) to: nowe wyprzęgane kanapy - 2013/17, talerzyk na Dolinach jest nowy - a nie z jak w SON z demobilu (który już drugi tydzień jest zepsuty), orczyk z Dolin ma się dobrze i działa podobnie jak ten pozostawiony na razie w SON w Czyrnej - planowana jest za jakiś czas jego wymiana na dłuższą kolejną wyprzęganą kanapę - chociaż temat jest dyskusyjny czy to dobry ruch pod kątem dni z mocnym wiatrem. COS przespał okres załatwiania wszelkich pozwoleń kiedy robił to TMR - tzn. dokumentacja do poszerzenia Ondraszka, kolejnych tras, w systemu naśnieżania (a nie dośnieżania jak obrcnie) którego podstawą jest zbiornik - ale teraz przygotowują te tematy, instalacje (pompy, transformatory w tym roku postawiono nowe.) Trasa FIS Skrzyczne jest jedyną wyczynową trasą zjazdową w Szczyrku - w sensie z aktualną homologacją do wszystkich konkurencji alpejskich ze zjazdem włącznie - przejedź się na pełnej prędkości jeżeli posiadasz wystarczające umiejętności w dniu kiedy trasa jest rano zmrożona bez świeżego to poczujesz że jak jest pod właśnie pod tym kątem wyprofilowana. COS dużo nie może, o dużo musi się prosić w centrali/ministerstwie - a jest jednym z 7 COSów (można to nazwać wewnętrzną konkurencją w sensie pozyskania zgód/finansowania inwestycji) a do tego w ramach jednej firmy jaką jest COS OPO Szczyrk ma do zarządzania kompleks w Szczyrku (hale, hotel, basen, stadion, itd), skocznie w Szczyrku i w Wiśle, trasy biegowe na Kubalonce oraz górę Skrzyczne - która najwięcej zarabia właśnie poza zimą. Te wszystkie obiekty na bieżąco trzeba utrzymywać, modernizować, a jest jeszcze coś takiego jak statut COS i konieczność ich utrzymywania, a nie wszystkie z nich są całkowicie samowystarczalne finansowo - np. częsciowo skocznie. Dużo jest jeszcze na Skrzycznem do zrobienia, pewne błędy popełniano przy inwestycjach (tak samo jak w SON), ale jeżeli nie widzisz różnicy między ośrodkiem w 2012-13 a teraz to ciężko rozmawiać. A ostatnie zdanie jest tak stereotypowe że szkoda komentarza.2 punkty
-
SON znowu wieczorem … Wyjazd z BB o 17:00 - bałem się, że już będą korki, bo przecież weekend i dodatkowo ferie się zaczęły, ale nic z tego - na miejscu o 17:32, nie wjeżdżam na 1 parking - nie lubię tłumów - tylko od razu na 2, gdzie o tej porze jest kilka samochodów. Korka do Szczyrku - brak, z powrotem od świateł na Biła do hotelu META. Krótka rozgrzewka i do kolejki - jestem w gondoli ok. 18:06, do godziny 18:54 jeździ się bez kolejek, potem jakieś 10 minut trzeba było odczekać, spowodowane to jest zarówno tym, że jest coraz więcej ludzi, jak i tym, że coraz mocniej wieje i gondola jeździ nieco wolniej - choć nie sprawdzałem, bo i tak nie mam na to wpływu, więc po co Otwarta tylko niebieska - o czym wiedziałem, czerwona naśnieżana od wczoraj, ratrakowana przez 2 ratraki, które przez te 3 godziny niewiele zrobiły - porażka, zamknięta - ratraki na linach. biorąc pod uwagę powyższe wszystko pakuje się na niebieską - więc dwa szybkie zjazdy po sztruksie, a potem w las. No i tam zaczyna się ta sama bajka co w środę. Ślad coraz większy więc nie ma już takiego pola manewru, ale z minuty na minuty zaczyna sypać i wiać coraz mocniej więc nawiewa śniegu i zaczynają się w tym lesie robić fajne muldki. Niestety ze względu na to, że brak światła i samotny wyjazd bałem się "wgłębiać" w tereny ciemne lasy, ale to co odkryłem i tak moje … zarąbiście moje ... Zjeżdżając na koniec niebieską - tak dla oceny - dość dużo płat lodowych, zwłaszcza tam, gdzie ludzie ratują się … muldy, na tym prawym ostrym zakręcie wyszło trochę minerałów … ale bokami dało się pośmigać po fajnych odsypach dla tych co zaczynają albo jeżdzą tak sobie warunki trudnawe … zresztą większość osób w gondoli na nie narzekała ... Dla mnie kolejny dzień, a raczej bombowy wieczór w lesie, oby wiało, sypało, żeby zasypało to co odkryte przez innych i zostało coś dla nas2 punkty
-
Pilsko, dzisiaj, info od Rodziny. Im wcześniej tym więcej ludzi na 5-kach. Ostatni odcinek minerały, paskudne, uwaga. Rano Solisko puściutkie, Nic nie było rozstawione (szkółki i inne). Ludzi mniej niż w 2 dzień Świąt. Po 15 wszyscy przenoszą się na 6 albo 4 i laski (od lasu) w zależności od tego gdzie zaparkowali. I 6-ka duża Pozdrawiam mirekn2 punkty
-
2 punkty
-
Na pewno pomoc innych osób jest bardzo ważna przy powrocie do prawidłowego funkcjonowania po różnych wypadkach. Silny charakter nie zawsze wystarczy. Depresja jest bardzo poważną chorobą, których skutków jestem aż za bardzo świadom, także absolutnie nie chcę jej lekceważyć. @Akartman gratulacje pozytywnego podejścia2 punkty
-
Witam i Wielkie Dzięki za dotychczasowe opinie w temacie tego filmu. Przydarzyło mi się zupełnie przypadkowe spotkanie po sobotnim WZF w Szczyrku z JC pod bramkami na Skolnity, jechaliśmy kanapą do góry, On nagrywał kolejne ujęcia stacji narciarskiej. Pomyślałem że zapytam czy mógłby kolega mnie nagrać, bo podobnej okazji mogę nie mieć. Zgodził się, pokazał mi nagranie i poprosiłem go o publikację tego filmu w tym wątku aby koledzy z forum mogli ocenć moją "jazdę" fachowym okiem. Oczywiście warunki na stoku pozwalały mi na trochę swobody i popisu ale to w celach pamiątkowych. Co do negatywnych komentarzy powyżej nie przejmuję się takimi, po prostu akceptuję fakt że są2 punkty
-
No to koniec twojej obecności na naszym forum. Nie wyrażam zgody, abyś poniżał inne osoby na forum, a tym bardziej niepełnosprawne. Profil andrzej1982 został zablokowany.2 punkty
-
Dzisiaj w La Thule okropny wicher, praktycznie czynne tylko trasy w lesie, 2, 3 5,6.Na górze jazda prawie niemożliwa, zamknięte La Rosiere. Miejscami sporo lodu, ośrodek nie powala...1 punkt
-
Ja powiem tak. Nie ważne czy mi się wydaje czy nie, ja w żółtej szybie widzę dużo wyraźniej i to sie dla mnie liczy 😉1 punkt
-
Znów mamy potwierdzenie, że ludzie wolą stać w kolejkach do nowoczesnych kolejek, niż szybkim orczykiem bez kolejki jeździć. Znów przypominam cytat pewnej pani z jazdy na gondoli: - Panie, musi pan wiedzieć, że są ludzie, którzy jeszcze nigdy w życiu nie jechali orczykiem...1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć Niepełnosprawność nie ma nic wspólnego z takimi czy innymi ułomnościami fizycznymi - to stan umysłu - co nam tak dobitnie zaprezentował kolega 1982 w poście pod filmem. Miałem okazję spędzić sporo czasu z naszymi narciarzami paraolimpijczykami. Weseli, energiczni, niezwykle sprawnie ludzie, jak każdy potrzebujący czasami pomocy i jak każdy normalny człowiek, chętni do pomocy innym. Raczej nie ma mowy o podziwie dla nadludzi. Po prostu normalność. Pamiętam jak jeździł na łyżwach/ie ;) Andrzej Szczęsny - nasz znakomity slalomista albo Łukasz Szeliga - narciarz, kolarz, człowiek zawsze uśmiechnięty, uprawiający tyle sportów, że ciężko zliczyć, Prezes PKPar. I kolega z filmu jest z podobnej gliny i świetny miał pomysł aby nakręcić z Jackiem film pokazujący innym, że niepełnosprawność od sprawności niczym się nie różni i mogący być inspiracją dla każdego. Dzięki Serdeczne Chłopaki!1 punkt
-
Nie Altreich (stary kraj), tylko ANDREICH (inny kraj). Od "andere Reich", czyli inny kraj, inny świat, gorszy świat, gdzie nie ma porządku i gdzie ludzie mówią innym językiem (po części nadal tak jest). Różnice kulturowe są nadal mocno zakorzenione u mieszkańców takich od lat, nowi się tego nie trzymają i nie rozumieją. Ale nie znam w swoim otoczeniu wśród kumpli nikogo, kto pojechałby np. na zakupy do Zagłębia Dąbrowskiego (tak to się oficjalnie nazywa). Sam nie mam aż takich uprzedzeń, ale do Warszawy jeżdżę A1 (przez Pyrzowice), aby ominąć Zagłębie. Bo co by było, gdyby mi się tam auto zepsuło, przecież nikt by mi nie pomógł, wśród tych napisów na murach: ŁOWCY HANYSÓW! Zresztą babcia ostrzegała, aby nigdy tam nie jechać, nie mówiła dlaczego, ale to mądra kobieta była, z pewnością miała rację. Dobra, koniec żartów, ludzie to ludzie, gdziekolwiek nie żyją i skądkolwiek nie pochodzą (aczkolwiek w Sosnowcu matki mordują swoje dzieci), odjechaliśmy tą dyskusją od nart zupełnie. Szczyrk to Małopolska i dziękuję!1 punkt







