Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. tanova

    tanova

    VIP


    • Punkty

      20

    • Liczba zawartości

      2 774


  2. Mitek

    Mitek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      7 273


  3. waldek71

    waldek71

    Użytkownik forum


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      678


  4. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      5 316


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 04.01.2021 uwzględniając wszystkie działy

  1. Powrót na świętokrzyskie szlaki! Sezon narciarski przystopował, ośrodki pozamykane, więc co? Najwyższa pora uciec w głuszę, na trakty, które są puste i dzikie. Na Bukowej Górze już byłem, wiele lat temu, na rowerze od strony Klonowa. Do ponownych odwiedzin skłonił mnie, swoją relacją z wyprawy MTB, @mifilim - dzięki. Tym razem wędrówka piesza szlakiem zielonym Łączna - Bodzentyn, na odcinku Zagórze - Psary (w tą i z powrotem, ok 19 km). Cel naszej wędrówki, to Pasmo Klonowskie i trzecie pod względem wysokości wzniesienie Gór Świętokrzyskich o wysokości 484 m npm. W ostatnim czasie, w necie, trafiłem na informację o Koronie GŚ 😮 Teraz jakaś moda na te korony... ...w każdym bądź razie na tej liście znajduje się aż 28 wierzchołków. Jak popatrzyłem na ich listę, to okazuje się, że 19 mam już zaliczonych 😮 - trzeba będzie zatem dokończyć to wyzwanie Ruszamy we trójkę. Ja, Paula i Ania - nasza wspólna koleżanka. Na miejscu, przy szlaku, jesteśmy przed 10siątą. Błoto pod nogami jest twarde, kałuże zamarznięte. Szybko odnajdujemy charakterystyczne oznaczenia i ruszamy! Pierwszy, krótki przystanek w lesie przy klimatycznej mini kapliczce. Później nieco zbaczamy z traktu i po raz pierwszy oglądamy tutejszą kopalnię w Zagórzu. Klimatyczne miejsce. Radość Dziewczyn z pieszej wędrówki i przygody W lesie, jesień... szkoda, że zima słaba i nie ma śniegu. Generalnie, trasa którą wybraliśmy świetnie nadawałaby się dla nart skiturowych. Cały czas idzie się w mało eksponowanym terenie, jest szeroko i bezpiecznie - szkoda tylko, że aura nie dopisuje od lat Tereny kopalniane i co chwila mijamy takie oto tabliczki... ...są też te ostrzegawcze, dotyczące procedur podczas eksplozji dynamitu. Pierwszy sygnał - taki... drugi sygnał dźwiękowy - taki... trzeci... i BUM!!! Trzeba być czujnym i odpowiednio się zachowywać. Na szczęście, w niedzielę, kopalnia nie jest czynna i nic nam nie grozi. Dochodzimy do drugiego końca olbrzymiego dołu. Tutaj mamy już odpowiednią wysokość i możemy w oddali obserwować wzniesienia z okolic Odrowąża... ...oraz Suchedniowa - po drugiej stronie widocznego wzniesienia są mniej więcej Starachowice @Bumera. marboru podziwia krajobrazy Po krótkim postoju, wracamy na szlak. Kilka chwil i dochodzimy do granicy Parku Narodowego: Stąd wg oznaczeń, do głównego celu naszej wędrówki mamy pół godziny. Ścieżka za powyższym miejscem, po chwili, zaczyna opadać. Dochodzimy do strumyczka, w którym wody jak na lekarstwo Przed nami ostatni, krótki odcinek stromego. I jesteśmy już prawie na miejscu Tablica informacyjna: I jest!!! Mamy szczyt Zdobywczynie: Zdobywca Najwyższy punkt znajduje się obok, na wierzchołku skalnym Pora na krótki odpoczynek i herbatę z termosa. Robimy sesję zdjęciową. Bardzo urokliwe miejsce. Pełno tu zakamarków Są też wandale, co to lubią rzeźbić w drzewie... żywym @Mitek mógłbyś przypomnieć ile lat mają te formacje? Idziemy dalej w kierunku miejscowości Cerle i Psary. Po 10 minutach dochodzimy do kolejnego ciekawego i historycznego miejsca. Polana Obrazik, to miejsce pamięci. Pochowany jest tu jeden z żołnierzy napoleońskich oraz młody chłopak, partyzant z ostatniej II WŚ. Chwila zadumy. Kilka informacji: Ponownie ruszamy na szlak. Kilkanaście minut i wychodzimy z lasu przy Lisim Ogonie. Przechodzimy dalej, na łąkę, za okolicznym gospodarstwem i naszym oczom ukazuje się taki oto widok 😮 Pasmo Łysicy z Łysicą i Świętym Krzyżem, Radostową oraz prawie całym Pasmem Masłowskim. Robię zbliżenie i jest śnieg!!! Sabat Krajno, tutejszy ON, który nie raz Wam przedstawiałem z moich wypadów na narty. Na upartego skitury można uprawiać - byłoby po czym jeździć Łysica: Święty Krzyż: Kilka minut kontemplacji, łyk gorącej herbaty i ponownie wracamy do lasu. Jest mokro, a przed nami, na powrocie, i po wyjściu z Parku Narodowego, ostatni gwóźdź programu - ognisko. Wyciągam nóż i wyszukuję martwych brzóz by zedrzeć z nich korę, która ma służyć na podpałkę. Nie jest to łatwe, bo otoczenie, to buki, białych drzew nie ma Na szczęście odpowiednią ilość udaje się znaleźć przy kopalni. Tutaj również znajdujemy nieźle przygotowane miejsce ogniskowe. Rozpalam ogień i przyrządzamy tradycyjną strawę Kucharki Kończymy dzień z pełnymi brzuchami i szczęśliwie docieramy do auta. Zapada zmrok. Do domu docieramy po 17stej - pada drobny deszcz. Kolejna wyprawa niedługo, w środę. Oby nie padało. Pozdrawiam marboru
    6 punktów
  2. Można i tak Profesjonalnie 😀
    6 punktów
  3. Nieco o parę dni za późno. Ale internet, dyski pamięci różnych serwerów, to archiwum. Może w przyszłości jakiś ówczesny archeolog "odkopie" taki dysk. Dlatego publikuję ten post. Niech nie zginie razem ze mną. Miałe(mieliśmy) z żona także inne ciekawe sylwestry. Lata sześćdziesiąte(1960-1970 r). Mieliśmy mały Klub Tatrzański w Krakowie. Klub liczacy ze dwadzieścia osób w miare aktywnych członków. Głównie to byli studenci. Klub organizował w ferie Bożego Narodzenia obozy w Zakopanem. Głownie dla narciarzy. ale jak ktoś nie jeździł to mógł sobie robić wycieczki. Taki obóz bazował na izbie w góralskiej chacie. Koniecznie z piecem i dostępem do drewutni. Rozmiesie, że musiała być woda. Najlepiej z kranu. Ale niedaleka studnia była też akceptowalna. Wygódka też była obowiązkowa. Reszta wyposażenia należała do uczestników obozu. Śpiwory, materace, sprzęt sportowy. No i cały szereg drobniejszych przedmiotów. Gospodarz obiektu dostarczał także miednicę i wiadra. W sylwestra urządzaliśmy kuligi. Dwoje sanek w zupełności wystarczało. Jeden z sylwestrów wypadł na Bystrem. Powitanie Nowego roku było zaplanowane na Hali Olczyskiej w bacówce. Takich bacówek było jeszcze w tym czasie w Tatrach bardzo dużo. Nie zamykane, z drzwiami niezamkniętymi, albo bez drzwi. Dach nie całkiem szczelny. Nie pytaliśmy czyją to własność. Zresztą cała odpowiedzialność spadała na tych co mieli sanie. Dwa sylwestry nam wypadły w Dolinie Chochołowskiej. Baza była na Płazówce. Takie mini osiedle góralskie na dalekim końcu pasma Gubałówki. Naprzeciwko wlotu do Chochołowskiej. Właścicielem domu był polski biatlonista, należący do kadry. Ale wtedy jak tu bazowaliśmy już nie był czynnym zawdnikiem. Nie zawsze była wystarczająca warstwa śniegu na drodze. Ale konie dały radę. Pochodnie, noc, sylwester i młode dusze. Radosne z takiej przygody. W bacówce było małe przyjęcie. Wiozło się gar bigosu. Dzieło dziewczyn. Kiełbasy na "grila". Napoje alkocholiczne. "Szampan" producji ZSRR, był obowiązkowy. Bacówka śmierdziała nawozem. Przez nieszczelny dach leciał śnieg. Bigos był niedogrzany na ognisku. Kiełbaski ledwo osmolone. Ale był nastrój! Wokół w poswiacie górkie szczyty. Cisza! Czasem lekki wiatr. Powrót był radośniejszy. Pochodnie dawno wypalone. Procenty, kiełbaski i bigos. Herbata i kawa zrobiły swoje. Zabawa w izbie trwała do rana. Słabi ciałem i głową wtulali się wczesnie w swoich śpiworach do kąta, gdy jeszcze było ciemno. Siłe przetrwania wykazywali ci, co ze świtem wzywali na wycieczkę w góry. Zagronie
    4 punkty
  4. Pierwsza klasa - strajki nauczycieli, druga i trzecia - zdalne nauczanie lub co chwila klasa na kwarantannie. No zobaczymy, może się uda głowę przewietrzyć.
    4 punkty
  5. Wyjazdy w Alpy obostrzenia, przepisy dotyczące COVID-19 ?
    3 punkty
  6. Jest w zasadzie dorosła, pewnie za parę miesięcy się wyprowadzi, więc sama decyduje kiedy, czego i jak powinna się uczyć, a my możemy jedynie wspierać ją w tym czasie i stwarzać optymalne warunki. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz wspólnie pojedziemy w Alpy na narty.
    3 punkty
  7. Cześć Oczywiście masz rację. Gdy dzieci były w niższych klasach podstawówki mieliśmy całą rodziną sezonówki na Hochkar i rekordowy sezon to było chyba 26 czy 28 dni. Obecnie w klasie maturalnej czy nawet w konkretniejszym liceum nie jest to już takie proste ale nie jest z pewnością niewykonalne. Wiesz w podstawówce to np. ja ogarniałem wszystko i mogłem pomóc a tu jak się pojawiły liczby zespolone czy rachunek macierzowy to się odbiłem jak wtedy gdy sam byłem w liceum. Pozdrowienia
    3 punkty
  8. Przeginasz trochę z tymi swoimi płytkimi podsumowaniami i prowokacjami. Jest to słabe. Po górach typu Beskid lub Sudety można chodzić w raczkach (cena 100zł). Rekreację można uprawiać na wiele dostępnych sposobów jeszcze: nordic walking, spacery, bieganie, po lesie, po łąkach. Można też jeździć cały czas na rowerze. Nie bronię władzy, tylko nie pisz że nie da się nic robić.
    3 punkty
  9. Ja tak sobie myślę ze czasy takie ze nie ma czegoś takiego jak "obciach" na stoku jeśli idzie o ubiór. Wręcz przeciwnie - przesadna dbałość o dress code budzi niekiedy lekki uśmieszek. Może nie wskoczyłbym w gumę gdyż kaloryfer dawno zamieniłem na bojler ale poza tym luz - nie starzeje się raczej z godnością 😉. Dużo bardziej drażnią mnie "siarowate" zachowania ludzi na stoku czy w górach...w tym temacie się scyzor otwiera często.
    3 punkty
  10. Scuol to ośrodek na max 2 dni. Laax wydaje się być bardzo popularne. Od soboty mam nadzieje jeździć w Lenk-Adelboden oraz Gstaad. Na pewno zdam relacje.
    3 punkty
  11. Przemek widzę że planujesz pierwszy krok w kierunku skiturów , mój zestaw Free Nordica 185cm 135-98-125 z wiązaniem Diamir Freeride Pro z super patentem mocowania harszli https://youtu.be/ckJ41gQslsc Poczytaj
    3 punkty
  12. To prawda, aczkolwiek fajne filmiki dalej się zdarzają:
    3 punkty
  13. Hochkar to jeden z dwóch ośrodków, które przeważnie odwiedzam w drodze do dalej położonych ośrodków w Austrii. To taki mój pomysł by nie siedzieć cały dzień w samochodzie tylko skorzystać po drodze z jazdy i chodź na chwile rozprostować nogi na stoku. Hochcar albo Stuhleck, do tego drugiego jest zdecydowanie łatwiejszy dojazd. Za Hochcar znajduje się piękna trasa prowadząca przez Park Narodowy Gesäuse w kierunku Schladming.
    2 punkty
  14. Ja nie jestem geniuszem, a moze nawet klasyfikuje sie ponizej sredniej. Jednak w 2 i 3 klasie liceum miałem ledwo 50% frekwencji(więcej materiału byłem w stanie ogarnąc przez ten czas w domu niż marnować czas na lekcjach) a z matury miałem na tyle pkt, że dostałem się na każdy kierunek lekarski w kraju. Akurat jeśli chodzi o nauke biologi i chemii na poziomie licealnym wystarczy poprostu poswiecic na to troche czasu, a nie oczekiwać, że ktoś w szkole nas oświeci i za nas to zapamięta
    2 punkty
  15. 3 tyg nart w marcu i bez problemu zdążyć sie przygotować do matury - osobiście nie znam takich geniuszy - to trzeba mieć w planach studiowanie na kierunkach o niskich progach punktacyjnych lub prywatnych, bądź u Rydzyka. @tanova - rozsądne podejście córki do matury👍🏻.
    2 punkty
  16. Podziwiam, ale też mam nadzieję, że jej się odwidzi Nic tak dobrze nie pomaga w nauce jak przerwa w Alpach! Z drugiej strony, nie wiem jak bardzo do tyłu w materiale są obecni uczniowe, przez te dwa semestry katorgi
    2 punkty
  17. Moja córka oświadczyła, że na jakiś przedłużony weekend to pojedzie, ale cały tydzień to w żadnym wypadku . Że za dużo zaległości. Siedzi i kuje teraz w ferie biologię i chemię.
    2 punkty
  18. Tak. https://www.obersaxen-mundaun.ch/aktionen-1/tageskarten-zum-halben-preis/
    2 punkty
  19. No wiadomo, jak nie trzeba to nie ma co odpuszczać, tuż przed maturą, ale myślę, że dla nart warto Mnie nadal jeszcze bliżej niż dalej do matury (6 lat temu) i gwarantuję, że przy systematycznej pracy i nie byciu totalnym olewusem, można wyjechać w Marcu na 3 tygodnie na narty i bez problemu zdążyć się przygotować do matury (gorzej z nastrojami nauczycieli po takiej przygodzie ) Powodzenia dla Kacpra!
    2 punkty
  20. Wnuczka nie mogła babci zrobić zakupów! Wnuczek nie mógł wyjść na sanki (ach te sanki)! Może coś jednak do nich dociera? Jeśli nawet Do Rzeczy (Łosiewicz, Warzecha, Ziemkiewicz, Pawlicki) krytykuje te kretynizmy w części bądź nawet całości. Ale nie byłbym zbytnim optymistą.
    2 punkty
  21. A ja od niedzieli mam nadzieję jeździć w Davos i Scoul
    2 punkty
  22. Mam podobne zdanie zresztą byliśmy z dziećmi z 3 razy we Włoszech poza terminem ferii. Przecież jak dziecko chore to też do szkoły nie chodzi i świat się nie zawali. Czekam na info z Włoch i pojedziemy.
    2 punkty
  23. Austria najprawdopodobniej przedłuży lockdown do 24 stycznia, ponieważ opozycja zablokowała zaproponowane przez rząd rozwiązanie, polegające na możliwości indywidualnego skrócenia ograniczeń poprzez testy.
    2 punkty
  24. Tak jest. Dolina Aosty to region (a zarazem jedyna prowincja) mający 74 gmin. Trentino/Alto-Adige (czyli Trydent/Południowy Tyrol) to region, złożony z dwóch prowincji o nazwach j/w osobno, z których każda ma odpowiednio 210 i 116 gmin. Aosta to miasto (gmina) w Dolinie Aosty. Jakoś tak to wygląda.
    2 punkty
  25. Apropos postu @Zimnikwstawię jeszcze link do tego, co się ukazało dzisiaj na onecie, bo nie mogę otworzyć linka z postu powyżej https://wiadomosci.onet.pl/swiat/lockdown-w-niemczech-tysiace-turystow-w-gorskich-miejscowosciach/wxg87b3 Moim zdaniem ta sytuacja była do przewidzenia. Społeczeństwa europejskie to nie Azjaci, których można zamknąć w domach na kilkadziesiąt dni i oni będą siedzieć kamieniem. Chaos decyzyjny, niejasne rozporządzenia, ogłaszane po sobie zwycięstwa i porażki w walce z pandemią, to wszystko podkopuje zaufanie ludzi do sensowności tych działań i ma odzwierciedlenie w decyzjach. I o ironio najlepiej działa to tam gdzie jednak można na legalu - w Austrii dla mieszkańców, w Szwajcarii dla większej grupy.
    2 punkty
  26. Pandemiczne treningi całe szczęście są możliwe
    2 punkty
  27. Dziękuję, dopiero najnowsza technika umożliwia zrobienie takich zdjęć w nocy bez pomocy statywu. Pozdrawiam Poniżej opis który zamieściłem w wątku skiturowym Nowy Rok przywitanie na Skrzycznem Decyzja spędzenia Sylwestra w górach obwarowana była warunkiem braku mgły, bo jazda na nartach w nocy we mgle to nie najlepszy pomysł, od rana zerkałem na kamerę Skrzyczne i już to było huśtawką emocji- rano pięknie Skrzyczne ponad chmurami, w południe góra cala we mgle, na szczęście wieczorem mgła kończyła się w Solisku. Dodatkową atrakcją był przejazd w Sylwestra przez puste Bielsko i Szczyrk, na parkingu Solisko byliśmy 20 :30 Trasa z Soliska na Halę Skrzyczeńską to betonowy pas śniegu szerokości ratraka i tu pierwszy błąd bo nie wzieliśmy harszli i zapadła decyzja - na butach skrajem do Gościńca Polana Suche, tutaj miła rozmowa z właścicielką, poczęstunek i zaproszenie na prywatną imprezę Sylwestrową Od strony Soliska podchodziliśmy sami w świetle księżyca (nie było potrzeby używania czołówek) trasą 4 aż do połączenia z trasą 3 z pod gondoli gdzie podchodził ,,peleton" skiturowców (parking pod gondolą zapełniony w połowie) cale towarzystwo poszło na Skrzyczne a my na Małe. Było warto choć z problemami, a zjazd w dolnej części był ciężki - beton i wąsko. Na rogatkach Szczyrku o 01:00 szybka kontrola trzeźwości kierowcy- bez zbędnych pytań i sprawdzania dokumentów Księżyc w pełni,gwiazdy, brak wiatru i lekki mróz stworzył atmosferę wyjątkową, takiego Sylwestra będziemy długo pamiętać.
    2 punkty
  28. PO PROSTU słuszna ocena własna. Mam kolegów lekarzy ale wszyscy już po pięćdziesiątce. No i jak tu zaufać młodemu? Kiedyś żartując pisałem o ponoć większej zjadliwości koronawirusa w godzinach nocnych. To z uwagi na wprowadzanie godziny policyjnej, bodajże we Włoszech. Dostałem, a jakże, odpowiedź zupełnie serio, że noc nie ma wpływu na zwiększoną zdolność zarażania. No cóż. Ale teraz pisze zupełnie na poważnie. Może dla poprawienia sytuacji pandemicznej, tak w Polsce jak i w innych krajach, choćby alpejskich, wprowadzić jako wiodący sposób leczenia jaki odbywa się u nas w weekendy. Zauważyłem, że kiedy lekarze udają się na zasłużony odpoczynek po tygodniu pracy a w szpitalach pozostaje jedynie obsługa dyżurna, drastycznie maleje liczba zachorowań! To jeszcze jakoś można wytłumaczyć, no ale także w soboty i niedziele drastycznie maleje liczba zgonów!!!! Boję się publicznie podać jakie wnioski wyciągam.
    1 punkt
  29. Cześć Ja się już dawno wyluzowałem, odkąd wszyscy są fotografami - za duża konkurencja. Pozdrowienia
    1 punkt
  30. W tej dziwnej rzeczywistości, Mitek, zastanawiam się teraz, czy ... zabierać aparat fotograficzny. Już i tak nie robię zdjęć spod knajp (bo mogą się dowalić, że na wynos - to do domu - tak się dowalili na Skolnitym). Zrobię zdjęcie komuś na sankach i zamkną stoki dla sanek... Zrobię zdjęcie komuś na skiturze i pewnie też... Cóż, trza sobie zrobić wakacje od fotografii, zostaną może ... widoki! Też pozdrawiam.
    1 punkt
  31. Będę tam w niedzielę , to dam znać- mają tam super ofertę - dla posiadaczy jakiejkolwiek sezonówki karnety za pół ceny.
    1 punkt
  32. Cześć Już pisałem gdzieś w tym temacie. To był tylko taki wygłup. Myślałem, że ogólnie zrozumiały. Wiesz o co chodzi. Pozdrowienia No i żebyś tam wszystkiego nie zadeptał jak tak intensywnie chodzisz.
    1 punkt
  33. Ja też od niedzieli w sumie 🙈 już chyba bardzo chciałabym przyspieszyć ten czas 😎
    1 punkt
  34. Fajnie, że temat został "odmrożony", bo w przypływie emocji kupiłem na black friday Dynastary Verticale Pro wraz z fokami - takie: https://www.dynastar.com/pl/product/vertical-pro - bo były cholernie tanie. Wczoraj udało mi się kupić buty bardziej Freeride'owe niż Tourowe, jednak podobno uchodzące za nawet nieźle nadające się do podchodzenia Atomici Hawx Ultra XTD 130 - dokładnie takie - też w niezłej cenie: https://blisterreview.com/gear-reviews/2017-2018-atomic-hawx-ultra-xtd-130 Teraz mam dylemat z wiązaniami - narty są generalnie tourowe (szer. 82), buty bardziej freeride'owe. Takie trochę sprzeczne ze sobą elementy. Brakuje wiązania - czy wiązanie pinowe, czy alpejskie, czy jakieś mieszane? Bardzo namawiano mnie na te Shifty - można je kupić w wersji z DIN do 10 (ja ważę 85 kg) za ok. 1300-1350 PLN, ale o ile inżynieryjnie to bomba, to lekkie nie są - najchętniej gdzieś bym to wypróbował, ale nie nie wiem, czy bywają takie w wypożyczalniach - tam gdzie pytałem królują pin'y. Mam też po przeczytaniu wielu recenzji na uwadze Fritschi Tecton 12 lub Fritschi Vipec Evo - dalej nie jest to waga zbliżona do wiązań pinowych ze skistopem, ale jednak postęp w stosunku do Shiftów, czy np. Kingpinów - te ostatnie mnie jakoś najmniej przekonują. Nie będę chodził na jakieś ekstremalne toury - raczej Skrzyczne, Pilsko, Kasprowy - a z drugiej strony nie chciałbym w wieku 43 lat wylądować z jakimś zerwanym więzadłem, bo nie mam na to ani czasu, ani już 20 lat żeby się szybko regenerować. Może to jakieś czarnowidztwo, ale wolę parę gramów więcej, a czuć się bezpieczeniej - stąd rozważania w kierunku Shift lub Tecton. Ma ktoś - oprócz tego co już tu opisano - jakieś doświadczenia z tymi wiązaniami (Shift, Tecton lub Vipec Evo) lub jakieś sugestie co do innych wiązań, które oferują większe bezpieczeństwo na zjazdach od tradycyjnych bardziej minimalistycznych rozwiązań pinowych? Dodam, że ma to być mój jedyny zestaw, a więc najgorsze co może być - ma być do wszystkiego, a wiadomo że jak jest do wszystkiego to jest do... Będę wdzięczny za Wasze podpowiedzi i mam nadzieję, że nie rozwalam wątku poświęconego przede wszystkim shift'om - te też mnie jednak interesują...
    1 punkt
  35. Ciekawa byłam, dokąd się wybierzesz w Szwajcarii? Miejscówka gwiazdorska sportowo i ... towarzysko 👍. W takim razie udanego urlopu, spokojnej podróży i czekamy z niecierpliwością na relację.
    1 punkt
  36. Niekoniecznie, sporo znajomych mówi, że jak tylko hotele i wyciągi ruszą, to sobie sami robia ferie. Myślę, że jakby nawet od początku lutego znieśli zakazy, to będzie się działo
    1 punkt
  37. Dziś dostałem taką informację z jednego hotelu w AT.... Dass wir unser Hotel nicht wie geplant am 18.1.2021 aufsperren dürfen. Deshalb haben wir entschieden ab dem 27.1.2021 uns Haus wieder für Gäste zu öffnen, um ohne Testung und ähnliche Auflagen öffnen zu können. ..........No nic tylko spokojnie czekać na dalsze info.
    1 punkt
  38. 1 punkt
  39. Cześć A jaki rejon Cie interesuje? Może rejon Grzegorzowic na E od Nowej Słupi. Bardzo ciekawe miejsca historycznie i geologicznie. Bardzo ciekawy kościółek - najstarsza część jeszcze romańska i obok cmentarzyk, dwór i zabudowania podworskie + park. Niedaleko kamieniołom gdzie można (ale to już muszę Ci narysować plan) gdzie można znaleźć (troszkę się brudząc) piękne okazy ramienionogów z rzędu Spiriferida o bardzo charakterystycznej budowie skorupy a mniej więcej tego wieku co skały na Bukowej. Wycieczka super także na rower. Z innych atrakcji w innych miejscach rejon Wiśniówka, Bolmin w połączeniu z grzbietami Grząb Bolminśkich - jakby co daj sygnał. Pasmo Zelejowej z niedaleką jaskinią Piekło (tak to pewnie byliście). Góra Rzepka z ECEG. Pozdro
    1 punkt
  40. Jadąc do sankt moritz skorzystaj z oferty na stronie sleep+ski dużo lepiej cię to wyjdzie bo masz wtedy karnet za 45CHF dziennie
    1 punkt
  41. Mam Shifty, jak to te same to było o nich na Forum trochę ciężkie, ale dają radę prawie jak alpejskie. U mnie za takie robią;) Masz konkretne pytania pisz. Kluczowe : - kompatybilna podeszwa - dobra regulacja platformy (skokowa) Pozdrawiam mirekn
    1 punkt
  42. Sypnęło ❄️❄️❄️... koło Szczecina, a i dalsze prognozy jakby zimowe. Gdyby nie zakaz, pewnie byłaby szansa na parę dni na naszym lokalnym stoku narciarskim z orczykiem, a tak - zostają spacery po lesie w miłym towarzystwie.
    1 punkt
  43. Dlaczego nazywasz ich kombinatorami, ile można wywieść ludzi terenówkami na górę 6, 12, 20 osób na godzinę (za odpowiednie wynagrodzenie) x 6h zjedzie 120 osób, myślisz że nasi "rządzący" się tym przejmują, oni mają to w tylniej części ciała (u nas to się nazywa "rzec") i niestety nie ma to żadnego przełożenia na to czy stoki zostaną otwarte czy nie. Bo najważniejsze jest to co zrobi Europa zamkną czy nie, a i nie wiadomo czy kot prezesa nie ma w tym czasie kataru, bo jak ma to stoki muszą być zamknięte.
    1 punkt
  44. ... no a na Rusiński okazało ze taki chytry plan jak ja miała reszta świata 😁 . ..jeszcze tyle ludzi tam nie widziałem - do tego na chodzie tylko stara kanapa (zwana pieszczotliwie ślimaczkiem ze względu na zawrotna szybkość jaka rozwija) i orczyk. Warun dalej dobry mimo mnogości narodu(temp jakieś -2). Co warte zaznaczenia - "towarzystwo" zachowywało się bardzo dobrze - zero "bydła" zarówno w kolejce jak i na samych krzesłach - maski, dystans itd.... .👍 A śnieg się robi ❄️... oby się nie zmarnował...
    1 punkt
  45. Dzisiaj intensywnie rano 7.30 gs potem 10.30 2h zadaniowka i na deser slalom wszystko przeplatane jazda swobodna.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...