Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
08.02.2021 - 08.02.2021
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 08.02.2021 uwzględniając wszystkie działy
-
Dzień 2- dla takich dni się żyje! Już poranny widok z okna powodował szybsze bicie serca- a więc prognoza się potwierdza, wreszcie jest widoczność i chyba będzie słońce! Czym prędzej udaliśmy się więc na stok. I tutaj wielkie gratulacje dla Szwajcarów- mimo ~50 cm opadu śniegu od sobotniego wieczora, byli w stanie ubić trasy i dać nam upragniony sztruks. Dziś otwarte było ponad 80% ośrodka- chodziło wszystko oprócz 3 wyciągów na samej górze. I każda czynna trasa była świeżo albo prawie świeżo wyratrakowana Śnieg trzymał zaskakująco dobrze, później pojawiły się odsypy i lekkie muldy, ale szczerze mówiąc po takich opadach spodziewałem się dużo gorszych warunków. Zgodnie z oczekiwaniami, dobra pogoda wyciągnęła narciarzy na stok i miejscami pojawiły się "kolejki" - 1-2 minuty czekania w szczytowych godzinach 10:30-12:30. Ruch na trasach był umiarkowany (w godzinach szczytu) i niewielki rano i po południu. Zdarzały się fragmenty gdzie trzeba było być bardziej ostrożnym, ale i tak było naprawdę dobrze jak na szwajcarskie ferie Dzisiejszy dzień poświęciliśmy przede wszystkim na eksplorację prawej strony (na mapce) ośrodka. Na pierwszy rzut poszła niebieska trasa nr 5 przy niedługim krzesełku FIS. Później jeździliśmy po prawej stronie Plateau Nair na trasach 7, 14 i 15, które były wytratrakowane chyba tuż przed otwarciem ośrodka. Następnie krzesełko Trais Fluors i trasy 21, 22 i 24. Prawa strona ośrodka obfituje w piękne widoki, a krajobraz momentami przypominał mi zeszłoroczną wizytę w Serfaus-Fiss-Ladis. Ale dzisiejszą prawdziwą rewelacją okazały się trasy przy krzesełku Glüna. Wyciąg ten otworzyli dopiero około 12:00, a wraz z nim kilka tras ze świeżutkim sztruksem. Świetna była szczególnie kombinacja- czarna 19 + czerwona 10. Był to wariant rzadziej wybierany, jako że obok jechała niebieska 20, i dzięki temu jeszcze po południu utrzymywały się na nim bardzo dobre warunki. Przy dolnej stacji Glüny znajdowała się sympatyczna knajpka z nasłonecznionym tarasem. Pod koniec dnia wróciliśmy na lewą stronę ośrodka. Po drodze udało mi się uchwycić ładną scenerię z widocznym na drugim planie celem naszego jutrzejszego nartowania- szczytem Corvatsch. A tutaj jeszcze jedno ujęcie tej potężnej góry (Corvatsch ma 3451 m.n.p.m., a górna stacja kolejki znajduje się na 3303 m.n.p.m.- wyżej niż najwyższy dostępny na nartach punkt na Stubaiu czy w Sölden). Na koniec zjechaliśmy do miejscowości trasą nr 28 Zachodzące słońce widziane już z miasteczka Podsumowując- dzisiejszy dzień był idealny. Mnóstwo słońca na łagodnych zboczach Corviglii, bardzo dobrze przygotowane trasy (po takim opadzie!), przepiękne widoki na całą Engadynę i wreszcie dużo kilometrów w nogach Tak jak napisałem wyżej- jutro planujemy Corvatsch. Pogoda zapowiada się słoneczna13 punktów
-
Przyjazd na miejsce Udało się Wczoraj po południu dojechaliśmy do Sankt Moritz po niecałych 11 godzinach jazdy z Wrocławia. Ostatnie 60 km to dość kręta droga wiodąca przez przełęcze (Julierpass przez który jechaliśmy ma 2284 m.n.p.m.), na szczęście jednak znakomicie odśnieżona i czarna. Wieczorem poszliśmy na spacer po miejscowości St. Moritz Bad. Pomnik upamiętniający medalistów IO z 1928 i 1948 roku. Poniżej nieczynny z powodu kwarantanny Hotel Kempinski. Z tymi wyłączonymi światłami wygląda groźnie i mrocznie, trochę jak opuszczony szpital psychiatryczny. Bardzo spodobały mi się latarnie przystrojone w logo St. Moritz z gustownym słoneczkiem. Dzień 1 Całonocne opady i mleko za oknem nie zachęcało do wyjścia na stok. Zaczęliśmy od Corviglii. Noc i poranek przyniosły ponad 20 cm świeżego śniegu na trasach. Dla osób lubiących warunki freeridowe- bajka, dla mnie z moimi slalomkami i w pierwszym dniu na nartach od roku - nieco nierówna walka Na plus- mało ludzi na stoku i całkowity brak kolejek do wyciągów. Mimo trudnych warunków, dzień zaliczam do udanych, w końcu udało się poznać część ośrodka i nieco przetrzeć nartki. Otwarte było około 2/3 tras, z wyłączeniem kolejki na Piz Nair i 3 krzesełek w wyższych partiach Corviglii. Wieczorem udaliśmy się na spacer do głównej miejscowości- St. Moritz Dorf, czyli tego prawdziwego Sankt Moritz Miasteczko było puściutkie i nieco posępne, ale przy padającym śniegu i świetle latarni sprawiało baśniowe wrażenie. Jutro w planach dalsza eksploracja Corviglii. Licząc od soboty wieczorem do jutra rana spadło/spadnie z 50 cm śniegu. Duże to wyzwanie dla ratraków Na szczęście jutro od południa ma się już wypogodzić11 punktów
-
Podobno każdego roku powinno się spróbować dwóch nowych rzeczy – wygląda na to, że w tym roku jedną z nich będzie dla mnie narciarstwo biegowe. A gdzie zaczynać, jak nie w Szklarskiej Porębie, w Jakuszycach - stolicy polskich biegówek ? Myśl, żeby kiedyś popróbować takich innych nart, nachodziła mnie od czasu do czasu, ale jednak mijał rok za rokiem, zima za zimą, a ja jeździłam tylko na zjazdówkach. Aż przyszła covidowa zima 2020/2021 i trzy kolejne plany wyjazdu w Alpy rozwiały się jak pył gwiezdny i sen złoty. Pomyślałam, że to jest właśnie ten moment, żeby się przekonać, czy nadaję się na biegaczką narciarską? Znalazłam pięciodniowy kurs z zakwaterowaniem i instruktorem w Szklarskiej Porębie no i jestem, razem z Darkiem. Jutro zaczynamy. Zabraliśmy jednak też zjazdówki z nadzieją, że uda się coś pośmigać w Karkonoszach w następny weekend. Był też pomysł, żeby dzisiaj po drodze zajechać do Karpacza, do Białego Jaru. Ale drogę od Zielonej Góry mieliśmy w śnieżnej zadymce i ślizgawicy, więc zamiast cztery i pół jechaliśmy sześć godzin . W międzyczasie popatrywałam na kamerki w Karpaczu – ludziów jak mrówków. Eee niee, może wyskoczymy lepiej w tygodniu, gdy nie będzie sypać, na nocną jazdę? No to na koniec wpisu kilka impresji przednarciarskich z mroźnego (-10 stopni) popołudnia w zasypanej śniegiem Szklarskiej.9 punktów
-
Dziwna pogoda w Beskidach obecnie. Od niedzieli przy minus 6 stopniach na dole marznąca mżawka. Pada na każdej wysokości, a im wyżej tym cieplej, czyli inwersja Do tego pomarańczowy śnieg. Koniec świata. Mimo to udało się przez dwa dni poturować. W sobotę Pilsko. Kilkaset metrów z buta od parkingu, ponieważ na dole brak śniegu i połacie lodu na szlaku. Jednak po spacerze można śmiało narty założyć. Dalej było jak na zdjęciach czyli kilka cm świeżego śniegu na betonie. sobotnie Pilsko 20210206_121208.mp4 Niedziela to pętla w okolicach szczyrkowskiego Malinowa na podbarwionym Saharą śniegu. poniedziałkowy poranek Film 1.mp48 punktów
-
Dziś tym razem szkolenie w Kasinie. Wyjazd z ośnieżonego kieleckiego przed 6. Zamiast 2.5h drogi to jakieś 3.5h ale cóż, takie były plany na wyjazd więc wyjazd był. Na stoku przed godziną 10, ludzi mało. Kolejek brak i tak przez cały czas. Na kanapę wpuszczano po 4 osoby ale zazwyczaj jeździły po 2-3 osoby. Na trasie jak na warunki Kasiny, dosyć pusto. Od 12 ustawiony krótki slalom w połowie trasy. Śnieg luźny i sypki. Pojawiły się odsypy ale luźny, lekki śnieg więc było nieźle. Warunki bardzo dobre Jedynie miejscami trochę lodu pojawiło się na koniec jeżdżenia. Pozdrawiam7 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
Dopiero teraz trafiłem na ten temat. Oglądałem te zawody w TV. Wszyscy liczyli na Bachledę. Mniej na Derezińskiego. Ale utwił w głowie Gross. Gdzieś w połowie trasy ominął bramkę. Szybciutko podszedł i zdaje się zmieścił w pierwszej dziesiątce. Ale wtedy były bardzo duże różnice między czołówką a dalszymi miejscami. Czy ten obecny Gross z PŚ, slalomista, to nie synek? To był fajny stok na którym można się było przetestować. Czy się nieco panuje nad nartami. Na Kasprowym można było zawsze gdzieś w bok. I się przejechało. Tu u góry, gdzie jest najstromiej, było czesto wyślizgane do lodu przez młodych zawodników. Jak wiało na Kasprowym, to tu często jeździłem. Z góry można było też zjechać do nartostrady z Hali Gasienicowej i do Kużnic.4 punkty
-
Cześć Jasne. Da się spokojnie. Jeżeli ma to być instruktor to polecam jednak zbadać "rynek" bo nie ma wielu instruktorów specjalizujących się w nauce małych dzieci. Dobrze tez byłoby gdyby to był pewien zaplanowany cykl działań a nie jednorazowe przypadkowe spotkanie. Młodemu człowiekowi trzeba dać czas na zaakceptowanie nowego otoczenia, osoby, sytuacji itd. Jeżeli osoba prowadząca wie o co chodzi a dziecko jest odpowiednio zindoktrynowane i zaakceptuje zabawę w narciarstwo to można spokojnie nauczyć człowieka poniżej trzeciego roku życia samodzielnej jazdy. Pozdrowienia4 punkty
-
moja córka pierwsze kroki narciarskie stawiała mając 2 lata i 8 miesięcy. Była bardzo przejęta i dumna z siebie. Wszystko oczywiście pod okiem instruktorki. Ja nawet nie próbowałem jej uczyć.4 punkty
-
Właśnie wróciłem z Podhala. Tydzień jazdy w dobrych warunkach. W niektóre dni nawet w doskonałych. Bez tłumów na stoku, bez jakichkolwiek kolejek i bez masek. Co ciekawe, nie było też potrzeby ostrzenia nart. Moje gigantki wytrzymały 7 dni jazdy na tyczkach i nawet dziś, gdy w rynnie wyszedł lód, dalej trzymały doskonale.4 punkty
-
3 punkty
-
Może powinniśmy uderzyć się w piersi jako zbiorowość?W Norwegii mówią o uprawiających narciarstwo alpejskie:za leniwi,by biegać,za tchórzliwi,by skakać,a teraz jeszcze pewnie:za głupi,by trzymać dystans...3 punkty
-
3 punkty
-
Zapomnij, Słowacy coraz bardziej przykręcają śrubę. Kwarantanna po przyjeździe z zagranicy wydłuża się do 14 dni, test można wykonać po 8 dniach W poniedziałek 8 lutego 2021 r. O godz. 6:00 został wydany dekret Urzędu Zdrowia Publicznego Republiki Słowackiej nr. 41/2021, który przewiduje środki na wypadek zagrożenia zdrowia publicznego wobec obowiązku kwarantanny osób po wjeździe na terytorium Republiki Słowackie. https://www.minv.sk/?tlacove-spravy&sprava=karantena-po-prichode-zo-zahranicia-sa-predlzuje-na-14-dni-test-mozno-podstupit-po-8-dnoch3 punkty
-
Brawo, coraz więcej forumowiczów na biegówkach. Pamiętaj że na tych nartach paradoksalnie wbrew nazwie nie trzeba biegać ale można spacerować z delikatnym odbiciem znacznie szybciej niż na nogach. Polecam technikę dla nart backcountry http://nabiegowkach.pl/Trening-i-technika/Technika-poruszania-sie-na-nartach-backcountry.html3 punkty
-
2 punkty
-
2 i pół godziny od Krakowa jest taki szczyt, Kieżmarski, Mały, ściana do zielonego plesa, zjazd nie słabszy od tego z linku, zrobiony przez Słowaków, chyba Miro Peto i jego kumpel, nie pamiętam.2 punkty
-
Jak pisałem nie tak dawno, że jak otworzą to w Białce trudno będzie przejść ulicą to były wątpliwości Od 12-ego ruszają ogólnopolskie ferie i tyle by było w tym temacie. Albo co się odwlecze to... Jeszcze jest taaaka zima jakiej nie było od lat. Nie widzę natomiast sensu besztania właścicieli ON. Jak ograniczą przepustowość to mają kolejkę na dole czyli i tak gdzieś będzie ścisk. Także źle i tak nie dobrze. Albo się coś zamyka jak w innych krajach dla wszystkich na 10 spustów albo tworzy pozory. Trudno też wymagać by nie upychali ludzi nogą i chcieli odrobić straty.2 punkty
-
Wszędzie. Wszyscy są do siebie odwróceni plecami i nikt na nikogo nie dmucha 😇2 punkty
-
2 punkty
-
Przecież piszemy o tym od kilku miesięcy, że Polacy mają w nosie zasady wspólnotowe, a jak im tłumaczyć to wszystko z przekory zrobią na odwrót. Nie będę pokazywał krytykantów tu na forum. Właściciele ON - teraz pokażcie ze oprócz krytykowania każdej decyzji, odpowiedzialnie zapanujecie SAMI nad tym, żeby ludzie nie stali sobie na głowach. A jak nie to zgódźmy się, że niech to będzie koniec sezonu. Dwa tygodnie od piątku. Start. Ps: w okolicach Białki dostępność noclegów w przyszłym tygodniu znikoma. nie będzie ferii ?!?2 punkty
-
U mnie relacja również spowodowała szybkie bicia serca ,wiec dla rozluźnienia emocji wewnętrznych idę pobiegać . Rewelacja! Trzeba przyznać ze faktycznie Szwajcarzy potrafią szybko przygotowac stoki, po takich opadach . 👏Oni 👏Ty. pozdrawiam2 punkty
-
Nosal to wielu się kojarzy, z tymi małymi wyciągami na dole. Krzesełko miało 600 m długości. Różnica poziomów -210 m. To był stok treningowy dla szkoły sportowej na Bystrem. Tyczki stały w dolnej stacji. Miałem okazję nieraz obserwować takie treningi dzieci, młodych juniorów. Ustawiali tyczki, gdzieś od połowy stoku. Przy okazji miałem sposobność samemu się podszkolić teoretyczne. Słysząc uwagi trenera"ręce do przodu"! W czasie przejazdu. Czy też jakieś jeszcze inne. Miała podwójna jedynko! Pucharu Świata się wtedy nie urządzało w slalomie, na stoku dla narciarzy z dwudniowym doświadczeniem.2 punkty
-
Rusinski bardzo płaski,Jurgów i Suche Poronin napewno ciekawsze, Szymoszkowa ścianka i potem płasko, Harenda z tych co wymieniłeś najtrudniejsza ale wszystko na jednym skipasie i po drodze, ja w zeszłym roku zacząłem rano na Witów skii i wieczorem skończyłem w Poroninie ,Harenda najlepiej z rana.2 punkty
-
"Pinokio" to czy "właściciel kota" tak śrubę przykręcił Słowakom? Trochę mam wątpliwości czy pytanie ma sens, no ale jak czytam na forum komentarze odnośnie ograniczeń pandemicznych, to zaczynam myśleć "głównym nurtem" tego forum. Stąd moje pytanie.2 punkty
-
Cześć Spoko. Ważne, żeby osoba ucząca miała o tym pojęcie i była sprawna na nartach. Pamiętać też należy, że dzieci mają bardzo krótki cykl pracy oraz, że od początku powinny mieć dobry wzorzec. No i zabawa - tak jak kolega powyżej pisał - z sensownie wplecionymi elementami narciarskiej edukacji. Pozdrowienia2 punkty
-
Naturalnie, że można próbować! Jeśli tylko dziecko będzie chętne, a jego rozwój motoryczny na to pozwala. Oczywiście ma to być forma zabawy na śniegu, w butach narciarskich, później zapiętych nartach, a nie profesjonalny trening. Zdarza się że już w tym wieku dzieci wykonują pierwsze samodzielne, kontrolowane zjazdy, ale pamiętaj, nic na siłę, bo to sprawa bardzo indywidualna! Na tym etapie, ma być zabawa, radocha i pozytywny odbiór zimowo-narciarskiego otoczenia :).2 punkty
-
Do nauki podstaw - tylko nie ośrodki typu Winterpol czy Białka, gdzie zjeżdża się pół kraju. Więcej czasu spędzisz w kolejkach, niż na nauce, a i szkolenia często choć nie zawsze działają na zasadzie "taśmy przerobowej". Najlepiej jakiś mały, kameralny ośrodek, gdzie jest spokój, brak tłumów. Podam chętnie przykłady, ale faktycznie, niech autorka wątku określi jaka część kraju ją interesuje2 punkty
-
2 punkty
-
Zakłamany obraz. kolejka na maks 5minut oczekiwania na Kanapę. Tak było dziś, a na orczyk niemal bezpośrednio. Co innego kolejka przed ośrodkiem czekających na wstęp - do godziny oczekiwania w okolicy jedenastej. To efekt ograniczonej liczby użytkowników w jednym czasie. I powiem szczerze nawet mi się to podoba. Lepiej wystać przed, kupić bilet i mieć przybliżoną "umowną" gwarancję określonej liczby zjazdów na trasie. Znacznie to lepsze z punktu widzenie klienta niż wpuszczenie całej masy chętnych i kolejki do wyciągów na 20-30 minut (Kotelnica).2 punkty
-
Obecnie w okolicach knajp i nie tylko kręci się sporo prowokatorów, wywrotowców i tym podobnego elementu. Zwykłe prostaki, chamy i psychiczni do wyboru lub niepotrzebne skreślić. Tu będzie to samo. Maski nie założy, ma swoje prawa bo konstytucja i tak dalej. Już się szykują, już palą się w blokach. On nie myśli o społeczności narciarskiej o pasjonatach tego sportu tylko liczy się "ja". A jak będzie draka to pierwszy będzie darł ryja, że to nie przez niego. Media też zaraz podkręcą atmosferę. Oj będzie się działo i tego możemy być pewni.1 punkt
-
W Jakuszycach http://bieg-piastow.pl/ na trasach też jest sporo Czechów oni mogą do nas przyjechać my do nich "legalnie" nie.1 punkt
-
Te nasze trasy na Kaszubach stokach też trzeba inaczej pokolorować 🤩, ale dziś dzień na nartach nr 2 (przepraszam na szkoleniu) wyjątkowo udany, warunki idealne, 20 osób na trasie. Szacunek dla Kotlinki w Szymbarku.1 punkt
-
1 punkt
-
No niestety @Jeeb ma rację. Zakopane pod względem narciarstwa trasowego to dramat. Zresztą, odrzucając sentymenty z czasów, gdy ciężko było wyrwać się w Alpy, tam nigdy nie było wielu dobrych stoków. Jest unikalny i w mojej ocenie najlepszy w Polsce Kasprowy z "alpejskimi" warunkami i infrastrukturą jak ze skansenu i w zasadzie tyle. Kiedyś jeszcze był Nosal, ale już nie ma. W pobliżu, to najlepiej byłoby się wybrać do Słowaków np. do Tatrzańskiej Łomnicy, ale chyba aktualnie nie wpuszczają ze względu na COVID. Zakopane i Tatry są fajne na skitury - na narty dla średniozaawansowanych na pewno nie.1 punkt
-
Hej, to masz błędne założenie. Jazdy na nartach możesz nauczyć się wszędzie, tak jak pisać, hej! Nie ma znaczenia czy pisać, hej, będziesz się uczyła w Lublinie, Warszawie czy Słupsku. Ważne abyś, hej, się nauczyła pisać. Będziesz więc mogła pisać o czym i gdzie zechcesz, hej. Tak samo z jazda na nartach, hej! Jak się już nauczysz, hej, to będziesz mogła śmigać gdzie tylko zechcesz, HEJ!1 punkt
-
Nie ma problemu z przewożeniem nart w środku. Swoje miałem schowane w pokrowcu i leżały luźno,bagażnik plus jedna cześć siedzenia tylnego złożona . W bagażniku miałem również w torbie produkty spożywcze plus napoje nie było problemu . Wiec nie ma co panikować na temat produktów spożywczych jeżeli ich nie przewozimy w nadmiarze .1 punkt
-
Pamiętam czerwiec jak z pół godziny w turystycznej miejscowości rozmawiałem na temat ówczesnej sytuacji z pewną Słowaczką. W pewnej chwili wypaliła, że "nam" dobrze bo rząd daje pieniądze a oni dostają lipę. Jednak czekają bo to w ostatnich latach bardzo rozsądny naród się zrobił. Mało tam jest ludzi psychicznie nie zrównoważonych wiec rząd ma łatwo. Wiadomo, że narzekają ale mało kto tam się zachowuje jak u nas. Wiec @Bumer nie pytaj bo o takie rzeczy bo społecznie to my już nawet po dnie nie szorujemy tylko zgarniamy tonami muł.1 punkt
-
1 punkt
-
Czekam na rozwój wypadków 🙂 Udanego urlopu!1 punkt
-
Gdzie na tym zdjęciu widać przestrzeganie jakiegokolwiek reżimu sanitarnego?... 🙁1 punkt
-
Niedzielny wypad na "zajęcia edukacyjno-sportowe" na Skolnitach. Na trasie niebieskiej sporo odsypów suchego śniegu. Na czerwonej trochę muld na górze, poniżej warunki bardzo dobre. Sporo ludzi, kolejka na 10 - 15 minut, w ramach karnetu dwugodzinnego można było zjechać max 6-7 razy przy jeździe non-stop. Duży plus: w ogóle nie było wiatru mimo prognoz do 14 m/s.1 punkt
-
PPS à propos dzisiejszej temperatury - było - 10 ° C plus wiatr więc odczuwalna jakieś - 18 ° C co dla mnie jest sporym wyzwaniem. Zapewne nie tylko ja mam spory problem z termiką więc napiszę dwa słowa. W takich warunkach jeszcze nie jeździłem w nowej wersji siebie 🤪. Postanowiłem więc przetestować zestaw na ta okazję: 1. Bielizna z długim 2. Super cienki golf z długim 3. Polarek light fleece warm 4. Softshell 5. Cienki hardshell Gore 6. Skarpety trekingowe merynos + na to drugie cienkie 7. Łapawice z ociepliną Primaloftdo ( niby -29°/-12°C ale ja używam ich czasami z drugą parą cienkich rękawiczek wewnątrz; przy -5 wcale nie jest mi za ciepło ) i .... było spoko - nie za ciepło i nie za chłodno. Oczywiście rano wrzuciłem odpowiednie paliwo - kluchy z bananem i jogurtem z owocami.1 punkt
-
Czy ktoś "stawiał" na nartach 3,5 latka? Nie wiem czy to nie za wcześnie. Mała (moja wnuczka) lubi zimę i śnieg. Na sankach piszczała z uciechy. Czy to dobry wiek aby zapoznać z nartami, czy jednak jeszcze z rok poczekać?1 punkt
-
1 punkt







