Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
12.02.2021 - 12.02.2021
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 12.02.2021 uwzględniając wszystkie działy
-
18 punktów
-
Moja relacja: Na plus - względnie przystępna frekwencja (omijałem całkowicie gondolę) - nie ma kamieni na trasach otwartych, nie wierzę, to ewenement, ale nie ma (może to być wina warunków pogodowych, bo na zamkniętych też nie ma) Na minus - cztery i pół otwartej trasy, reszta zamknięte, Golgota na dole zablokowana pryzmą, Bieńkula zamknięta na stałe płotem - nie ma praktycznie już tej trasy - średnio przygotowane otwarte trasy, ale to pewnie wina padającego śniegu, niemniej 10 miała muldy już od 8:30 - żadnej trudniejszej trasy otwartej, przy śniegu zwalniającym to był relaks i krajoznawstwo, nie narty - wyciągi rano jeździły na 1/2 normalnej prędkości, potem może 2/3. Ale 5 m/s to nie jechało żadne krzesło. Czasy przejazdu na planszach - to żart NA COS - FIS u góry zamknięty (zawody) - Ondraszek super, choć trasa wąska - Kaskada u góry zamknięta - Doliny super - ludzi malutko - brak zjazdu na dół, trasy zamknięte poniżej Dolin7 punktów
-
6 punktów
-
Wczorajsza Nowa Osada zaskoczyła dość dobrymi warunkami. Otwarte obydwie trasy, do tego trochę możliwości pozatrasowych. Dobrze było odwiedzić w końcu ten najbardziej mainstreamowy ośrodek. Kolejka na max 5 min, a po 13 luz. Wczoraj i dzisiaj tak twardo, że jazda nie na krawędziach byłaby herezją. Szkolenie niezwykle owocnie. Szczególnie dwa dni po obronie inżyniera5 punktów
-
Cześć Nie Mariusz. Koleżanka nie jest zadaniowa tylko jest zwykłym bufonem i nie będzie z niej narciarza, jedynie zjeżdżacz, jeżeli w ogóle. Jak na razie jest tu gościem a rozstawia wszystkich po kątach. Sugerowałem grzecznie wyluzowanie oraz zaproponowałem konkretną pomoc ale nawet nie dostałem tekstu typu "pocałuj mnie w d... " więc niech gosia spada tam skąd się wzięła. Rozumie? Pozdrowienia5 punktów
-
5 punktów
-
Trasa FIS w szklarskiej, dużo nie ubitego śniegu. Na loli warunki do godz 12 dobre, później już nieco rozjechana trasa. Ludzi rano niedużo, brak kolejki do wyciągu. Po godz 12 padł system na bramkach. Obsługa je wyłączyła, każdy mógł przejść. ( tu miała być fotka z fisu ale nie chce się wgrać 😞 )5 punktów
-
Badźmy poważni, to jest tylko i wyłącznie skandaliczna polityka ośrodka, od paru lat to samo. Podhale stacje działają na 100%, Wisła z tego co patrzę podobnie, Pilsko(!) prawie całe otwarte, okolice Krynicy (pomijam Jaworzynę, bo to podobny przypadek) wszystko działa, Czarna Góra od jutra ma cała działać, Zieleniec podobnie. Oczywiście w Szczyrku jak co roku zima była zła i nie dało się uruchomić całości.5 punktów
-
4 punkty
-
@Hextor odpowiem Ci, trasa na dół jakby jest 🙂 W 1989 roku w Myślenicach wybudowano jednoosobową kolej krzesełkową o długości 2006 metrów, łączącą popularne miejsce wypoczynkowe Zarabie, z górą Chełm (614 m. n.p.m.). Obok dolnej stacji kolei znajdował się krótki wyciąg talerzykowy (ok 350 m długości). Ślady po terenie narciarskim są widoczne do dzisiaj z "zakopianki" - krótka polana wcinająca się w las. Podróż koleją krzesełkową trwa bardzo długo, stąd od wielu lat nie jest uruchamiana w zimie. Po 2000 roku obiekt zmienił właścicieli, i zadecydowano o budowie nowej kolei opadającej na północne zbocza góry (działa po dzisiejszy dzień "Zarabie Sport Myślenice"), oraz pojawiły się plany ewentualnej wymiany przestarzałej jednoosobowej kolei. Ponadto zaplanowano wykonanie dwóch nowych nartostrad aż na samo Zarabie. O dziwo, jedna z nich doczekała się fizycznej realizacji (na załączonej mapie jest to niebieska linia poniżej trasy nr. 4). Wydaje mi się, że od momentu jej wybudowania nigdy nie została w pełni uruchomiona. Wzdłuż całej nartostrady wybudowano gęstą sieć hydrantów oraz szaf elektrycznych do podłączenia armatek śnieżnych, a także zamontowano oświetlenie. Szkoda że ta trasa tak szybko jak powstała, popadła w zapomnienie. Wybrałem się wczoraj (11.02.2021) na krótki spacer z wykorzystaniem nart skiturowych, w poszukiwaniu starej nartostrady. Zarasta sobie powoli w zapomnieniu.4 punkty
-
Harbutowice dzisiaj.Uwielbiam tę stację z wielkim wyborem stromych,szerokich tras.Dziś tę główną przegrodzono,na połówce były zawody,druga służyła zawodnikom do rozgrzewki a reszcie do nauki jazdy.Zadnych śladów po pandemii,wypędzono ją równie skutecznie jak z Podhala. Licznie przybyłe grono krakusów zostało wzbogacone o liczną reprezentację Włochów,głośno krzyczących do siebie po włosku.Zjezdżali bez kijów na krechę,więc w pierwszej chwili wziąłem ich za drugą włoską kadrę w szybkościowych,która nie załapała się na Cortinę.Ogólnie,jak na piątek,nie jest źle...4 punkty
-
Proszę pani, polonistą to ja nie jestem. Zasady dobrego wychowania także znam. Na tym forum jestem obecny ponad 10 lat. Nie uzurpuję sobie z tego powodu jakichś specjalnych przywilejów, nie mniej jednak zainteresowany jestem poziomem tego forum dyskusyjnego. Po prostu chciałbym mieć jakieś korzyści, nauczyć się czegoś, dowiedzieć, korzystając z wymiany wiedzy, doświadczeń, poglądów itp. A czego to ja mogę się dowiedzieć od osoby pani pokroju? Pisze pani o zasadach dobrego wychowania. A jakież to pani posiada to wychowanie skoro w chamski sposób zawłaszcza sobie pani wątek który założyła? Zauważyła pani chyba, że do pani infantylnych i pełnych prymitywnej pisaniny komentarzy nie odnoszę się. Ten jest ostatnim, mam nadzieję, że wejdzie on pani w piety i zrozumie pani jakim jest jełopem. Zastanawiam się skąd biorą się tacy niedouczeni a zarazem pewni siebie ludzie? Narciarstwo jest, a w każdym bądź razie było, w pewnym sensie zajęciem elitarnym. Uprawiali go ludzie posiadający pewien szeroko rozumiany poziom i status społeczny. Jako aktywny narciarz jestem zainteresowany eliminowaniem spośród braci narciarskiej osób prymitywnych, które swymi komentarzami, zachowaniem, sadzeniem się, zaniżają poziom grupy.4 punkty
-
Czantoria od rana warunki idealne, na równym, twardym podkładzie, cienka warstwa świeżego śniegu, mróz 10C, i u góry lekki wiatr. Od ok. 10.30 w dwóch miejscach pojawił się lód- na zwężeniu w górnej części trasy, i mniej więcej w połowie, ale bez tragedii. Ludzi umiarkowanie, kolejka do kanapy maksymalnie 5 min. Pozdrawiam4 punkty
-
Cześć Czyli da się, brawo! Najfajniejsze wspomnienia z jazdy w świeżym śniegu mam właśnie z Bieńkuli... Oni i tak się tam muszą natrudzić w tym Szczyrku bo mają nowoczesne wyciągi, które optymalna temperaturę pracy mają w temperaturach +5 - -5 a mnie teraz pokazuje tam -18. Nie powinni ryzykować awarii. Pozdrowienia4 punkty
-
zadatki masz - własny sprzęt motywuje do częstych wyjazdów i nie tracisz czasu w wypożyczalni4 punkty
-
4 punkty
-
W teren - pętla do Chatki Górzystów Dzisiejsza wycieczka dla odmiany nie prowadziła wymuskanymi przez ratrak trasami. Po krótkim odcinku Górnego Duktu odbiliśmy na Rozdrożu pod Cichą Równią w szlaki terenowe w stronę Wysokiej Kopy i dalej na Polanę Izerską, praktycznie zakładając ślad w kopnym śniegu. Spora porcja narciarstwa backcountry - dla mnie to nowe doświadczenie i inny świat w górach. Zapraszam na fotorelację. Początkowy fragment, jeszcze przygotowaną trasą biegową. A dookoła modrzewie i świerki w śniegu: Podążam za Darkiem: Nad Jagnięcym Potokiem zatrzymujemy się na chwilę przy kapliczce Matki Boskiej Izerskiej: Od rozdroża pod Wysoką Kopą można zjechać bardziej stromym zjazdem w stronę schroniska Chatki Górzystów, ale my - jako początkujący narciarze terenowi - wybieramy łagodniejszy wariant, przez Polanę Izerską. Gdy docieramy na polanę akurat poprawia się widoczność, mamy więc okazję podziwiać wspaniałą panoramę: Widok na schronisko: Zatrzymujemy się na legendarne naleśniki, o których wspominał @izydar - niestety bufet działa tylko na wynos, a na zewnątrz klimaty arktyczne. Naleśniki w wersji wytrawnej i słodkiej - obydwie pyszne, ale błyskawicznie stygną. Taki mamy dzisiaj Tłusty Czwartek : Gustowny koksownik przywodzi wspomnienia stanu wojennego, ale przynajmniej można ogrzać zgrabiałe ręce. Na zdjęciu nasz przewodnik i instruktor Robert i ja: Kolejny odcinek pokonujemy w zadymce i zacinającym lodowatym wietrze. Malownicze zakole Izery: Dochodzimy do schroniska Orle - pogoda na chwilę poprawia się, nawet momentami prześwieca słońce, ale tylko na krótko. Przed nami ostatnie 5,5 kilometra, znów w zadymce i wietrze. Wycieczka super, ale nieźle dała mi w kość - pewnie również przez pogodę. Załączam mapkę Darka, bo ma ją w jednym kawałku - mnie wyszło ok. 2 km mniej, pewnie dlatego, że Darek chodzi szybciej i zrobił trochę dodatkowych nawrotek .4 punkty
-
Typowy komentarz największej forumowej mądrali - wskaż zatem choć jedno zdanie w powyższej relacji, które wskazuje na brak wiedzy (bo tego, co rozumiesz przez "wiedzę" odnośnie czyichś spostrzeżeń z wyjazdu, chyba nigdy się nie dowiem, a już kiedyś próbowałem). Jak dla mnie, relacja w 100% taka, jak być powinna - przydatny opis stanu faktycznego, uzupełniony własnymi spostrzeżeniami.3 punkty
-
Cześć Paweł wyluzuj, spokojnie. Teraz tak mówisz a jak się zastanowisz spokojnie to sam zrozumiesz, że nikt nie rezygnuje a tak fantastycznego przeżycia jak zaprezentowanie swojej finezji technicznej na karkołomnej trasie ze Zbójnickiej Kopy. Pozdrowienia3 punkty
-
OK. Wrzuć fotkę z nartami może masz to przypomnę sobie. Coś kojarzę. Ja na niebiesko z nartami Scott the Ski. Zbiorczo (mogą być duble) direttissima, znaczy najbliżej standardowego zjazdu ścianą, z tradycyjnym dojazdem. Choć to nowa tradycja jest, świecka oczywiście. Dużo lepsze trasy, warunki były jak już pisałem w lewo lub prawo.3 punkty
-
3 punkty
-
Zwykłe kurewstwo. Takie stacje mam na czarnej liście.3 punkty
-
Dzięki za gratki. To napiszę jeszcze coś. Dwa dni przed obroną, bez skończonej prezentacji, z nieprzerobionymi pytaniami na obronę. Za to wbrew logice, inteligencji, myśleniu, z ogromnym ryzykiem. W niedzielę przyjechałem na 5h do Wisły oczywiście z nartami. To była chyba najbardziej szalona decyzja w życiu. Podjęta o 23 w sobotę. Pobudka o 4:30, a od 5:20 nauka w pociągu. O 10:40 (z przesiadką w Katowicach) w Wiśle i marsz na Skolnity. Szybki zakup 4h szkolenia i hop na stok! Na początku kolejka na 15 min. Po godzinie zmniejszyła się do 7 min, a po 2h zrobiło się pusto. Szkoliłem się na obydwu trasach. Pierwszy raz na czerwonej! Warunki może nie były może idealne, ale w przerwie od nauki każde są świetne! W sumie 5h nauki do obrony, niecałe 4h szkolenia na nartach. Efekty? 4,5 z obrony i 4 na koniec studiów inżynierskich. Dziś na Soszowie miałem zdawać test rekrutacyjny online. Oczywiście na kamerce byłem jako jedyny w kasku Oczywiście coś nie działało, więc test się nie odbył. Tak czy inaczej polecam odstresowanie się w tych trudnych czasach2 punkty
-
@leitner gratulacje serdeczne! Właśnie niedawno wróciłam z wieczornej jazdy w Świeradowie. Narciarzy sporo, mimo temperatury -10 do -13, ale miejsca na parkingu były bez problemu. Za to trzeba było odstać kilka minut do gondoli. Limitów osób i zasłaniania paszczy nikt nie pilnuje, a ludzie to tak różnie - 3/4 w maseczkach i kominiarkach, po 6-7 osób w gondoli. Trochę słabo. Warunki na stoku - zmrożony, przewijany śnieg, dużo lodu, ale trasa piękna, szeroka i długa. Można pocisnąć.2 punkty
-
2 punkty
-
@leitner, gratuluję tego inżyniera i przystąpienia do inżynierskiej braci. Ty zaczynasz przygodę zawodową, ja..... Ciężki sobie zawód wybrałeś, no ale ciekawy. Może w czasie Twojej aktywności zawodowej nastąpią jakieś pozytywne zmiany poprawiające warunki wykonywania tego zawodu. W czasie mojej aktywności zmiany były i następowały, ale jedynie na gorsze. No ale zawsze masz wentyl bezpieczeństwa, pasję narciarską!2 punkty
-
Niemożliwe, mój syn, wówczas lat 7 (dawno), zjeżdżał tam (Małe Ciche) tyłem, a generalnie potrzebował kijków. Trochę silniejsze są trasy boczne, zwłaszcza ta przy orczyku - ale nie wiem, kiedy ostatnio była czynna. Oni tam postawili stację dolną, wyciąg, stację górną, a potem ustalali i sprawdzali na urządzeniach, która jest ta dolna, a która górna. Niemniej rozumiem to "nastawienie psychiczne". Dlatego też najlepiej uczy się "świeżaki", bo ludzie po kilku dniach prób samodzielnych lub z niewłaściwą pomocą mają takie strachy i dziwne przyzwyczajenia, że trzeba dużo energii, aby to zmienić.2 punkty
-
2 punkty
-
tak to zdecydowanie wymaga właściwego przepracowania. Kwestia doboru właściwej perspektywy i Małe CIche może być zjazdem w przepaść...2 punkty
-
No i ten ostatni szczegół się zgadza. Nie wierzyłem w spotkanie ani relacje a tu patrz pan wirtualnie:-)2 punkty
-
Trentino przechodzi do strefy pomarańczowej z uwagi na rosnący wskaźnik Rt. A więc entuzjazm DolomitiSuperski zgasł. Restauracje i bary zamknięte przez cały dzień. Sklepy otwarte. Przemieszczanie się w obrębie gminy OK. Wjazd i wyjazd z Regionu bardzo nie OK. Z północnych Włoch żółte są Piemont, Lombardia, Veneto i Friuli. Przedłużenie iluzji narciarskich w związku z tym tylko w powyższych regionach i najwcześniej od 17. lutego. A w ogóle to ogólna panika, coczwartkowy raport ECDC wskazał Trentino-AltoAdige jako jedno z najgorszych miejsc na epidemicznej mapie Europy. A mogli pójść śladem innych rządów i preparować sobie wyniki w zależności od potrzeb. No cóż...2 punkty
-
Jakby zrobili wcześniej metr podkładu, to by mieli śnieg. Na Podhalu też była odwilż.2 punkty
-
Rano opłaty pobierane są przy wjeździe na parking ale widziałem że później panowie idą tez w dół drogi i pobierają opłaty. Tablica jest bardzo wcześnie tuz po skręcie z "ronda". Pewnie można kombinować ale biorąc pod uwagę obecną sytuacje (uruchomiona Buczynka, odnowione talerzyki na płaju oraz uruchomiony "rozbójnik") to wg mnie 15 zetow nie boli.2 punkty
-
W Białce wszystko chodzi, ludzi, jak na Białke o g. 11, to można powiedzieć, że nie ma Nie wiem co z tym Szczyrkiem, bo na Chopku, Łomnicy, czy Szczyrbskim jakoś sobie radzą.2 punkty
-
Wczoraj byłem tam na turach i widziałem ekipę z Webcamera ok godz. 15, więc pewnie wtedy przestawiali. Zjeżdżałem również Bieńkulą i jedynką - leży tylko naturalny śnieg. Gdzieniegdzie wystaje również delikatnie trawa. Zjechać oczywiście można, a jak posypie wieczorem to zjazd będzie bajeczny. Moim zdaniem na 99% nie uruchomią tych tras w tym sezonie, chyba że jakoś mocno dosypie.2 punkty
-
Otwarte trasy w Szczyrku to jakaś kpina. Mam na myśli to co jest otwarte w zestawieniu z warunkami atmosferycznymi.2 punkty
-
Karpacz Winterpool , póżniej przejdzesz na Padok na Kopie, lub od razu na Padok N3, lub od razu N3 . zerkniesz Pod Wang , póżniej na Euro, później... ludzie moga być, ale gdzie nie ma, kwestia terminu, dodatkowo jak na dłuzszy wyjazd masz i rekreacje możesz i pochodzić na wycieczki Śniezka i pozwiedzać Światynia Wang , skocznia itp , odpoczac basen Gąłebiewski czy po biesiadować🙂2 punkty
-
Widać, że koleżanka jest zadaniowa, a Wy się rozdrabniacie na pierdoły 🙄 odpowiedzcie na pytania i tyle. Nauczy się. Jedna rzecz - buty kup własne, dobrze dopasowane (dobry sklep z bootfitterem). Raz, że względy higieniczne, dwa - niedopasowane buty przeszkodzą w sprawnym osiągnięciu celu. Serio. Resztę na razie wypożyczaj.2 punkty
-
Ponad tydzień urlopu zagranicą, w Krummhubel. Pierwszy raz w Riesengebirge. Po drodze nikt nas nie sprawdzał, ani paszportów, ani wiz. Tymczasem jechaliśmy sobie spokojnie pociągiem pośpiesznym "Sudety" Kraków główny - Jelenia góra. Po wielu latach wrócił na trasę po której miejscami nic kompletnie nie jeździło, tj. np odcinek Nysa - Kamieniec Ząbkowicki. Trzy wagonowy skład prowadzony lokomotywą spalinową. To reaktywowane połączenie po wielu latach, o którym Maleńczuk zaśpiewał piosenkę na podstawie (ponoć) własnych doświadczeń "Konduktorka PKP". "Z Krakowa do Jeleniej osobowy się toczy, ona miała takie piękne duże niebieskie oczy...". Oczywiście śpiewaliśmy to całą drogę. Tak z nieba na ziemię zlądowaliśmy w Hirschbergu, skąd udaliśmy się w góry. Dalsze dni to krótsze lub dłuższe wycieczki po Karkonoszach, w tym m.in. kultowy Łabski Szczyt i niesamowite Śnieżne Kotły. Pogoda okazała się bardziej łaskawa tylko w dwa dni. Reszta to odwilż, a potem silne ochłodzenie. Z założonych planów udało się zrealizować 40%, ale i tak jestem bardzo zadowolony. Jedną z krótszych wycieczek jest ta do Borowic. Znajduje się tam mały zagubiony ośrodek narciarski, ze starym wyciągiem orczykowym produkcji Fampa Cieplice. W okół pustka. W ostatni dzień dosypało trochę śniegu, i szło coś ugryźć z tego. Szkoda że nie można z tego normalnej relacji napisać - przekonałem się że Karkonoski Park Narodowy to jeden z najdziwniejszych parków narodowych. 🙂 Za podpowiedzi i wsparcie merytoryczne podziękowania dla @Wujot2 punkty
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć To wszystko polega na odpowiednim nastawieniu psychicznym. Jak dobrze popracujesz nad sobą to nawet w Małym Cichym będziesz się bał zjechać... Pozdrowienia1 punkt
-
Myślę, że raczej chodzi o obawy Covid'owe - nie chcemy pokazywać sanepidowi, czy ułatwiać prasie pokazywania, co się u nas dzieje; tak samo jak stacje wyłączały kamery, gdy odbywały się tam treningi tzw. licencjonowanych zawodników... P.S. @Mitek @kbe - potwierdzam, że byłem w Białce - pierwszy raz zaraz jak wybudowali 3-osobowe krzesło na Kotelnicy; ostatni raz jakoś w lutym zeszłego roku; pomiędzy też wiele razy; ale muszę wybrać się z Wami żeby zwiedzić te czarne i czerwone, bo widocznie nie ogarnąłem rozmiaru tego "rezortu" i do tej pory coś źle skręcałem... 😉😉😉 i żeby nie było - uważam, że dobrze, że taka Białka jest i cieszy ludzi...1 punkt
-
Polonista 😂Tobie bym radziła poczytać o zasadach dobrego wychowania. Poza tym bardzo nie podobało cię się moje główne pytanie a wracasz tu jak bumerang. Jeżeli to nie problem to proszę nie wracaj na ten czat więcej bo akurat ja cię tu nie chce i także twoich rad. Ps. W świecie gdzie możesz być wszystkim bądź po prostu miły i przestań się czepiać każdego o wszystko. Ze tez ci się chce na to czas marnować😂 Żegnam !1 punkt
-
Bądź wcześniej bo parking dziś już o 8 pełen, więc jutro 7:30 max. Ja chyba skitury jutro.1 punkt
-
1 punkt
-
Super wycieczka. Ponieważ rower to twoja druga pasja to polecam te trasy w wersji na rower MTB lub gravel - razem z wyprawą na Stóg Izerski i po drodze na słynne naleśniki w Chatce Górzystów daje solidne 60km (da się więcej) i spore przewyższenia. Widoki z zimowymi nie wygrają ale góry Izerskie mają swój urok. Z kopalni Stanisław można jeszcze rowerem podjechać na Wysoki Kamień ( na nartach raczej się nie da chyba że na skiturach, ale nie próbowałem), skąd piękne widoki na Szrenicę i nie tylko.1 punkt
-
Piękna zima w Górach Izerskich Pogoda bez zmian - mroźno, pochmurno, ale dzisiaj prawie bez świeżego opadu śniegu. Kolejny dzień na nartach w bajkowej scenerii tras biegowych wokół Jakuszyc. Tym razem z drugim instruktorem - trochę szkolenia i fajna wycieczka trasą do dawnej kopalni kwarcu "Stanisław", a potem przez Jelenią Łąkę do schroniska Orle i powrót - podobnie jak wczoraj - trasą spacerową do Jakuszyc. Wrzucam kilka zdjęć, głównie w kolorze sepii . Widok na Szrenicę, gdzieś za mgłą i za lasem: Darek pilnie ćwiczy Docieramy do najwyższego punktu jakuszyckich tras, przy kopalni Stanisław - 1022 m npm. Widoki marne dzisiaj, ale za to drzewa malowniczo ośnieżone i piękne warunki na trasie: Jelenia Łąka Narciarki mogą się czuć bezpieczne, narciarze - niech sobie radzą sami Do schroniska Orle docieramy dzisiaj od innej strony, przekraczając mostek na rzeczce Kamiennej. Przed nami budynek schroniska, za nim wzgórze Granicznik, a w oddali Bukovec (1005 m npm.) Taki detal ... Wracając przez chwilę mamy widok wśród drzew na Harrachov i kompleks narciarski Certovej Hory. Ech, pośmigałoby się po tych traskach ... A na koniec mapka trasy:1 punkt







