Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
06.03.2021 - 06.03.2021
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 06.03.2021 uwzględniając wszystkie działy
-
Stacja narciarska Kazimierz razem z @1mirinda 👍🎿⛷️ Rano temperatura -3 i słonecznie ☀️ Ośrodek śnieżył w nocy, a ratrakował dopiero rano, w związku z tym szybko zrobiło się miękko i cukrowo. Śnieg był wolny. Jazda od 8mej rano, ludzi mało i przy wyciągach kolejek brak. Czynne wszystkie trasy i talerzyki. Typowa, wiosenna, marcowa jazda. Pierwsza godzina była świetna 👍🎿 Później puściło i na miękkim, niestety ostrą jazdę trzeba było odpuścić. Dzisiaj zaliczone dwie gleby 😮 Dlaczego? Dwa razy wypięta narta... Nie sprawdzałem dawno, w serwisie pewnie też 😕... jedno z wiązań rozkręciło się, rozregulowało do 4D... ot przyczyna, która zabolała trochę. Cóż? Jest nauczka. Pojeżdżone fajnie 👍 Pogoda, piękna... W związku z tym, powtórka o poranku będzie już jutro - tym razem z Paulą. Bardzo fajny, 31 dzień na nartach w sezonie 2020/21 👍😊 Pozdrawiam marboru19 punktów
-
16 punktów
-
16 punktów
-
Świeradów Wieczorna jazda w ośrodku Ski&Sun. Poprzedniej nocy i za dnia popadał świeży śnieg. Wieczór pogodny, temperatura -2 (dół) do -7 (góra) i dobre warunki śniegowe. Twardo i szybko. Miejscami lodowe grudy na trasie, ale żadnych przetarć. Ludzi umiarkowana ilość - między 19.00 a 20.30 kilka minut czekania, poza tym na bieżąco. Ceny już na niski sezon. Relacja na blogu - wkrótce.16 punktów
-
Brawo! A u mnie pełnoletnia impreza dzisiaj, 18 raz na nartach. W Myślenicach zrobiło się zimowo, dopadało śniegu i jest biało. Od razu łatwiej się jeździ. Trasy z podkładem twardym i ta "szczypta" śniegu na górze. Bardzo fajne warunki. Sporo osób, parking o 8:30 był już w połowie zajęty, a o 11 wypełniony. Krzesło każde zajęte ale jazda na okrągło bez dłuższego stania przy bramkach. Na trasie 1 ustawiony gigant dla szkółki. Zajmuje 1/3 szerokości stoku. Na trasie 2 ustawione tyczki do slalomu, ale tylko w górnej części. Letnia kolejka jednoosobowa. Słońce pojawiło się koło 10:3015 punktów
-
Dziś Czarny Groń w doborowym towarzystwie. Dziękuję za wspólną jazdę i sympatyczne spotkanie. Ludzi jak na sobotę raczej mało. Widokowo. Warunki świetne, twardo ale nie lodowato. Warunki cd. Warunki nieco później. Fantastyczny snowpark. Wszystkie trasy, przygotowane bardzo dobrze. Śniegu wokół tras całkiem sporo. Skibusy oczywiście jeżdżą. Widoczek wieczorny. Dziś dostałem jajka od gospodarza u którego śpimy - może stok wytrzyma do Wielkanocy (tak jakoś mi się skojarzyło).11 punktów
-
11 punktów
-
Rytro 6.03.2021 Wpis do ryterskiej kroniki + dzisiejsze zdjęcia Wczoraj chwilowy powrót zimy, spadło około 5cm śniegu i mroziło w nocy. Śnieg dosyć tępy, łapał narty w skrętach, podłoże innej konsystencji wielokrotnie topniejące do tej pory, ciemna przymarznięta ubita kasza. Na tym ubity świeży opad który niezbyt wiązał się z dotychczasową pokrywą. Ruch jak na weekendowe Rytro dosyć duży, wyciąg na bieżąco ale czasem blokowała się trasa jak jakieś szkółki akurat zjeżdżały, po 11:30 luźniej. Jeszcze jutro i chyba na tyle Rytra w tym krótkim sezonie. Może na kolejny weekend dotrwa i otworzą, tylko jakie będą warunki, oto jest pytanie. Po 12 godzinie9 punktów
-
9 punktów
-
Też byłam dzisiaj na Szrenicy i mam podobne spostrzeżenia - wyjeżdżone bite 7 i pół godziny, z małą przerwą na uzupełnienie kalorii. Miało być krócej, bo spodziewałam się, że będzie dużo ludzi przy słonecznej i mroźnej sobocie, ale o dziwo nie było tak źle i zostałam do końca. Pogoda epicka, super widoczność, szybki śnieg i jazda prawie na okrągło. Śnieżynka - wbrew nazwie - w najgorszym stanie, trup ścielił się gęsto - żywy lód i miejscami paskudne ubytki śniegu. Chyba niedługo ją zamkną. Najlepsze warunki i najlepsza jazda na Świątecznym Kamieniu - przed południem były na połowie stoku zawody, ale przez dwie ostatnie godziny katowałam tę trasę góra-dół. Na Hali Szrenickiej też nieźle, ale wyjątkowo długo się czekało do orczyka. śnieżynka świąteczny kamień7 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
Słotwiny Arena - super warunki, lekki mrozik, świeży opad śniegu, pod spodem zamarznięty „podkład”. Totalna odmiana po typowo wiosennym śniegu, z którym mieliśmy ostatnio do czynienia. Jeździło się znakomicie - stok cały dzień się trzymał i jako osoba średniozaawansowana mogłam podszlifować trochę technikę. Szkoda, że to nasz ostatni dzień w Krynicy i już jutro wyjeżdżamy4 punkty
-
4 punkty
-
Przegłądając posty trafiam na stwierdzenia - zmiękło, więc nie da się ostro jeździć. W innym miejscu ludzie walczą o życie. Walczą ponieważ jest tak miękko. Jeździłem dzisiaj z żoną dzisiaj na Mosornym. Nie było miękko, więc dało sie ostro jeździć. Ostro, przez dwie godziny, jeździli młodzi zawodnicy. Najpierw się rozgrzewali robiąc długie, gigantowe wężyki. Przyjemnie się patrzy na taką jazdę. Jest to słuszny skręt o promieniu dostosowanym do bramek giganta. Skręt pogłębiony, ciągnięty. Z zadanym promieniem. Ale jaki szybki. Można powiedzieć ostra jazda! Gdy taki osobnik jedzie za mną w odległości stu metrów. I za chwilę mnie wyprzedzi to jestem bezpieczny na stoku. Przewidzi mój tor jazdy, bezpiecznie się oddali odemnie. Niestety na stoku jest wielu "świetnych" narciarzy. Nawet wiekszość. Jeżdżących ostro. Gdy jest twardo. Gdy zmięknie już jest ich mniej. Ale można przecież jechać równie szybko, jak po twardym. Gdy jeszcze zmięknie i będzie ciapa też można całkiem szybko posuwać się do przodu. Nie trzeba walczyć o życie. Nie jeżdżę ostro. Staram się jeździć dość szybko. Często skręcam. Łuki mam regularne. Zbliżone wymiarem do giganta. Staram się czasem o krótsze skręty, zbliżone do slalomowych. Ale to jest na dłuższą mętę zbyt męczące. Lubię tak jeździć, by każdy skręt był wykonany z jak najmniejszym nakładem sił. Najlepiej to wychodzi na dość twardym stoku, leciutko puszczonym. Gdy jest jeszcze bardziej miękko też jest fajnie tylko, że siły się wcześniej wyczerpują. Na ciapie długie łuki są przyjemne, ale spodnie mokre. I też to jest bardziej męczące, ponieważ trzeba narty trzymać cały czas idealnie równoległe, z wyczuciem Przyszłość dla mnie i żony maluje się fatalnie. Dlatego, że usiłujemy mozolnie wykonywać ciągle na stoku te swoje regulane, łądne wężyki. Naszą wadą jest brak ostrości w jeździe. Ostrość, która charakteryzuje tym, że gość na stoku cywilnym rozwiaja jakieś 70 km/h, albo jeszcze szybciej. Robiąc łuki o promieniu stu metrów, albo i więcej. Moje wężyki z szybkością czterdziestu na godzinę leżą torze jego jazdy. To doświadczony narciarz. Jeździ ostro i szybko. Szybciej, niż ta młoda przyszłość polskich zjazdów, na tyczkowym slalomie. Czy mamy jeszcze szanse z żona pojeździć na nartach. Te nasze wężyki będą przecież coraz wolniejsze. Zbyt miękki stok, gdzie ludzie walczą o życie też nam już nie odpowiada. Nie z powodu tej walki, tylko z braku sił. Na stoku bardziej twardym nie jeździmy ostro. Nigdy nie jeździliśmy ostro. Zawsze priortetem była kontrola szybkości. Kontrola nart. I tak już zostało. Jakiś przeżytek. Nie dostosowanie się do postępu w amatorskim narciastwie zjazdowym. Po co to cyzelowanie łuczków? Teraz trzeba ostro. Od piewszego dnia wpięcia się w narty z wypożyczalni. I gdzie te tłumy wykształconych instruktorów. Może oni też jeżdżą ostro?3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Juliany na weekend otwarte, pogoda jak należy do tego kupony zniżkowe na gopassie i kredyt nie ruszany od 24 miesięcy. Myślę pora się przeprosić z SMR, i mimo soboty dobre przeczucia. 8.15 pod gondolą już drugi parking zapełniony, obraz z kamery jeszcze bardziej dołuje. Zapowiadał się odwrót na Soszów, ale postanawiamy zerknąć jeszcze na Solisko - strzał w dziesiątkę! Dwa zjazdy z Wierchu Pośredniego, dwa z Hali Skrzyczeńskiej (4 i 😎) warunki świetne, fragmentami słonecznie i żadnych kolejek do obu kanap na Solisku. Onieśmieleni, ze Zbójnickiej Kopy "transferem" na Małe Skrzyczne i "Świerkowa dwójka" - dziś numer jeden do ujeżdzania w SMR. Pod Gondolą warunki też dobre, w okolicy godziny 12 wychodzą pojedyncze kamienie a ogólne wrażenie psuje 10 minutowy postój na dolnej stacji. Finish do Soliska (dwa razy "czwórka") w okolicy godz. 14 to już mega odsypy brunatnego śniegu w dolnych partiach i walka o życie u większości zjeżdżających. COS nie ogarnięty, bilet nawet nie obejmował tej części, choć ku mojemu zaskoczeniu (i rozczarowaniu) transfer w obie strony oficjalnie dostępny!2 punkty
-
Rozumiem i nie rozumiem zarazem. Spróbowałem wind surfing. Pierwszy raz Puck. Bujało przed burzą. Zasadniczno wchodziłem na deskę i z niej spadałem do wody, czasem udawało się wyciągnąć maszt. Czy się zniechęciłem? Nie. Czy wyciągnąłem jakieś wnioski? Może jedynie takie, że lepiej jak nie buja. Ale nie, że windsurfing słaby jest. Drugim razem. Dostałem dużą deskę, mały maszt, aby łatwo się stało oraz wyciągało maszt z wody. Wyciągnęło mnie w zatokę, wiatr był od brzegu, świetnie się płynęło, gorzej z powrotem, nijako nie szło, brak rozłożonego miecza nie ułatwiał, kąty powrotu halsem okazały się zbyt wąskie i ciężko było je utrzymać, duża deska z małym wiatrem ułatwiały za to dryf z wiatrem od brzegu. Dobrze, że się wywróciłem i okazało się, że można stać. Ciągnąc i próbując płynąć z naciskiem na to pierwsze wróciłem do brzegu. Jakie wnioski? Że niby windsurfing bez sensu, czy, że miecz trzeba rozłożyć, a jeśli chce się pływać to niekoniecznie wielka deska z małym żaglem jak do nauki stabilności stania i wyciągania żagla przy brzegu. Potem trzy lekcje z instruktorem, zawsze zmienna pogoda, bywało ostro. Bakcyla złapałem. Początkowe niepowodzenia to brak doświadczenia i szkolne błędy, podobnie jak u ciebie ze skiturowaniem, nic to nie ma do czynienia z rodzajem sportu, a jedynie z błędami, podobnie mógłbyś się zaorać w jeździe trasowej jak już pisałem, gdybyś dobrał złe używane buty, złe narty i do tego trafił na trudne warunki, mgła, muldy, a nie sztruksik i niebieskie niebo, czy wtedy też byś stwierdził, że jazda trasowa do bani? Prościej już nie potrafię.2 punkty
-
Relacja z nart: sobota, 6 marca 2021 Ona mnie zdradza, odmawia seksu, a ja wciąż wracam. Przecież wzięliśmy ślub – karnet sezonowy Ona (stacja narciarska) nieustannie mnie zdradza, puszcza się na lewo i prawo (sprzedaje bilety jednodniowe komu popadnie), odmawia seksu (zamyka wyciągi i trasy), ale jak tylko pokaże kawałek biustu (Skrzyczne) lub pupy (Juliany) – natychmiast do niej wracam. Przecież zawarliśmy ślub (karnet sezonowy). Jako katolik nie składam więc papierów rozwodowych. Dowody trwania małżeństwa niżej: Więcej zdjęć: http://ekonomiaplussport.blogspot.com/2021/03/ona-mnie-zdradza-odmawia-seksu-ja-wciaz.html2 punkty
-
Tak się zastanawiałem gdzie Ciebie dziś zaniesie. Nawet do żony zagadałem, ciekawe gdzie dziś marboru jeździ. Ona powiedziała że może siedzi na du..e w domu. Patrz jak się myliła i źle oceniała! Pozdrawiam!2 punkty
-
2 punkty
-
Dzisiejsza pogoda sprawdziła się w 100%, chwycił mróz i padał świeży śnieg. Przed 9:00 zameldowaliśmy się z moim synem w Kasinie, z zamiarem rekreacyjnej jazdy połączonej z porównaniem dwóch, z opisu podobnych, nart. Od chyba trzech lat jestem posiadaczem Salomonów Xdr 84 (sezon 17/18): Długość 179 cm, Taliowanie 131/84/114, Tip&tail rocker, Promień skrętu – 15 metrów. Uwielbiam tę nartę, daje wiele radości z jazdy. Jest łatwa w prowadzeniu, a wraz z pogarszaniem się warunków na stoku, przyjemność z jej użytkowania staje się coraz większa. W szranki staje znany zawodnik, Volkl Deacon 84 (sezon 20/21) (dawniej RTM): Długość 177 cm, Taliowanie 132/84/115, Tip&tail rocker, Promień 3D – 21/15/24 metry Na papierze prawie identico. Warunki w Kasinie wymarzone. Miękki podkład, około 10 cm świeżego i przez cały czas padający śnieg. Pusto. Do takich warunków zostały stworzone te narty. Trzy i pół godziny jazdy – dwadzieścia zjazdów. Ja: cztery zjazdy na Deaconie, osiem na XDRze, osiem na Deaconie. Wrażenia: Volkl Deacon – fajna narta, bardzo pewna w zastanych warunkach. Lubi długi skręt (3d radius), ale bez problemu zacieśnia, czy jedzie śmigiem. Twardsza od XDRa, przez co, na utwardzonych muldach (które w miarę upływu czasu pojawiły się w dolnej części stoku), dawała bardziej po kolanach. Przy większych prędkościach, na twardym ma irytujący odgłos kłapania, inny niż XDR. Taki fiberglassowy. Doskonale się na niej bawiłem, nie wymaga dużo wysiłku, jedzie to co chcesz. Salomon XDR – robi to wszystko co Volkl. Tylko lepiej. Poza tym, że zauważalnie szybciej inicjuje skręt, że dużo łatwiej i chętniej jedzie naprawdę krótkim skrętem, to ma w sobie jakiś taki gen zabawy. Jazda na Xdrach, sprawia, że człowiek ma banana na gębie, tu sobie podskoczy, tam sobie podskoczy. Ta narta ma to coś. Z natury dzisiejszej pogody, moje porównanie dotyczy tylko jazdy w miękkim i rozjeżdżonym śniegu. Nie potrafię powiedzieć jak to porównanie wypadło by na twardym, wyratrakowanym stoku. Dla mnie Xdr, to jedna z trzech nart. Na twarde mam komórkę sl i mastera. Gdybym miał mieć tylko jedną, pewnie wybrałbym mastera. Ale jeśli ktoś jeździ głównie w Polsce, rzadko jest pierwszy na stoku, to XDR jako jedyna narta może być dobrym pomysłem. A jeśli ktoś szuka drugiej lub kolejnej narty na gorsze warunki, to myślę, że trudno o lepszy wybór. Volkl – narta poprawna, ale niczym nie wyróżniająca się w porównaniu chociażby z Rossignol Experience czy Elan Ripstick. Filmiki: Niebieska kurtka – ja na Volklach, żółta kurtka – syn na Salomonach. To był 18 i 19 zjazd, nogi miały trochę dość.1 punkt
-
Tak - jeden gość, z którym jechałam na wyciągu opowiadał, że zjeżdżał Lolą i FIs. Na Loli w dolnym odcinku piach i ziemia, na Fisie od połowy kosodrzewina. Też się cieszę, że w końcu udało mi się ze Szrenicą. Aż się sama sobie dziwię, że wcześniej nie dotarłam tu zimą, z nartami. W Świeradowie mają jeszcze mnóstwo śniegu. Jak na razie żadnych przetarć i ubytków. Przy aktualnych prognozach sądzę, że spokojnie mogą działać do końca marca. Widać troskę właściciela o utrzymanie dobrych warunków na stoku.1 punkt
-
Super, że udało Ci się pojeździć. Świąteczny Kamień i Hala są fajne, ale cały dzień to jednak troszkę nudnawo. Od tygodnia podejrzewałem, że Śnieżynkę na siłę trzymają otwartą bo to przyciąga ludzi do Szklarskiej i zapewnia komunikację (powrót) na dół. Ale twoje zdjęcia dobitnie pokazują, że to już końcówka. Szkoda. Swoją drogą widziałem na kamerce, że ludzie Lolą też zjeżdżali - pojedyńcze osoby, ale zawsze. Ciekawe ile z buta trzeba było przejść. Świeradów za to wygląda całkiem dobrze. Pewnie za tydzień na jakieś nocne wpadnę. Licze po cichu że dosypią trochę sztucznego, pogoda sprzyja.1 punkt
-
Panowie, ja się uczyłem jeździć (na zjazdówkach) w butach za dużych o 3 numery, na nartach z pianki z tępymi krawędziami. Na stok dojeżdżałem pksem z 3-ma przesiadkami, nierzadko stojąc w nocy 1-2h na mrozie. Jeśli ktoś złapie zajawkę to praktycznie nic, nie jest w stanie go powstrzymać.1 punkt
-
Hmm. A przez chwilę się zastanawiałem czy na 1-dniówkę do Szklarskiej nie skoczyć. Intuicja mnie nie zawiodła - od jutra 3 dni w CzarnejGórze1 punkt
-
A po kiego pierona mu tam sprzęt skiturowy na górze? 🤔1 punkt
-
Widzisz @sstar dawno, dawno temu gdy nie umiałem jeździć, nie miałem również dobrych nart... Prawie dwumetrowe "ołówki", ja pokraczny, buty do niczego i co? Po pierwszych zjazdach złapałem bakcyla... ...co do skiturów nie? Moje wyobrażenie było zupełnie inne i się rozczarowałem, znudziłem. Cóż taki jestem? Nie wszystko mi się podoba i w sumie dobrze, bo gdyby wszystkim się podobało, to w głuszy nie mieliby skiturowcy luzu, tylko tłok jak przy wyciągu w Białce w szczycie sezonu To, że KOCHAM góry, nie znaczy, że muszę lubić takie narciarstwo. Za jazdą pozatrasową również nie przepadam. I tu jest paradoks, bo czytać o wyprawach skiturowych, oglądać fajne fotki - uwielbiam. Patrzeć na jazdę super raiderów Free, również! Podziwiam ich. Samemu jednak mnie to nie ciągnie... ciągnie mnie i nigdy chyba nie znudzi - sztruks i twardy, zmrożony stok Pozdrawiam Serdecznie. Dokładnie Ponad to, uważam, że próbować wszystkiego trzeba i warto. Lepiej wziąć sprzęt, choć byle jaki i spróbować, czy to się spodoba? Czy złapiemy tego bakcyla, o jakim piszę. Niniejszy post był dla tych, którzy podążają za modą, a moda na skitury jest olbrzymia... Masy kupują sprzęt, inwestują...a potem? Rozczarowanie i ogłaszanie na grupach skiturowych na fejsie o sprzedaży prawie nowego sprzętu. Mam taką cichą nadzieję, że komuś jednak ten temat i wpis pomoże. Pozdrawiam @Lexi - dzięki za aktywność na moim blogu1 punkt
-
Czas trochę ożywić wątek. Minęło dwa lata od jakiejkolwiek mojej aktywności kajakowej. W międzyczasie, rok temu po raz kolejny zwichnąłem rzepkę, a że chwilę później wybuchła narodowa histeria, długo zwlekała się z rehabilitacją. W efekcie w zeszłym roku, nigdzie nie byłem. Efektem tego jest to, że w tym roku nie chciałbym niesamowicie przeciążać kolan. Mając na uwadze fakt jak wygląda spływ kajakowy - przenoski, mam wątpliwości. Kiedyś, gdzieś w jakiejś relacji widziałem u kogoś takie kółka wkładane pod kajak, idealne na długich przenoskach a nawet wodowaniu. Może ktoś kojarzy już gotowe rozwiązania do kupienia? Z innej beczki - kojarzycie jakieś kajakowe fora internetowe lub w miarę popularne grupy na fb? Dla przykucia uwagi - fotka z mojego ostatniego spływu Narwią 🙂1 punkt
-
na torze to on jest tu chodzi o off road;-) próbowałem wyjaśnić jak i inni, że zanotował falstart głównie przez zły wybór sprzętu, trasy i takie sobie przygotowanie, gdyby tak nieprofesjonalnie zabrał się do narciarstwa trasowego wnioski mógłby wyciągnąć podobne i co narciarstwo trasowe jest be? za ciężki sprzęt wybrał, foki mógł kleić raz gdyby wybrał dobrą trasę, ew. w domu nauczyć się z nimi obchodzić, to nie miałby kłopotu itd itp brak profesjonalizmu i autorytarne sądy to słabe połączenie zwyczajnie a przykład z samochodem raczej winien być taki: lubisz bezkresy i jazdę samochodem, więc czasem zapędzisz się poza asfalt aby gdzieś dojechać w ciekawe miejsce i tyle, a z czasem może i polubisz off road1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Też mnie dzisiaj negatywnie zaskoczyli zamknięciem Julianów. Wróciłem autem z parkingu na Pośrednim na parking pod Gondolą. W niedzielę Juliany, obie trasy były jeszcze w całkiem dobrym stanie. Żal mi właścicieli barów: Rudego Kota i Igloo. Pozostałe otwarte trasy były dzisiaj przygotowane bardzo dobrze, rano twarde, równe, a zaczęły puszczać dopiero po 11 godz. Jak kończyłem po 13 to mimo ciepła w słońcu trzymały się całkiem dobrze nawet na dole. Dzisiaj ludzi było tyle, że kolejek nie było wcale lub 2-3 minutowe. Dlatego stoki nie ulegały degradacji. FIS na COS przygotowany świetnie od szczytu po Doliny i otwarty dla wszystkich. Nie chcę się wdawać w dyskusję o polityce TMR w Szczyrku, choć swoje zdanie oczywiście mam. Jak na razie wykorzystałem sezonówkę 12 razy w 3 ośrodkach więc powiedzmy, że wyszedłem na lekki plus. Jest mi łatwiej korzystać bo mieszkam 20 km o Szczyrku. Czy kupię na następny sezon, nie wiem.1 punkt
-
Wszystkich posiadaczy sezonówek zapraszam w Beskid Sądecki,gdzie najbliższe 2 tygodnie będzie można pojeździć do woli.Szczawnica,Jaworzyna ,Słotwiny,Cieniawa,Magura Małastowska i Rytro czekają na Was,stoki powinny wytrzymać do 13go marca,pewnie jak dziś będzie twardo do południa,bo noce zimne,ludzi mało,trasy przygotowane-najlepsza część sezonu zimowego,jak co roku...1 punkt
-
Jako, że Włochy w tym roku odpadają, to zacząłem szukać dla siebie alternatyw na ten sezon. Rozglądam się za (wciąż niepewną) Austrią, którą w dużej części mam objeżdżoną, więc mam już kilka miejsc na oku oraz nad w dużej mierze dziewiczą dla mnie Szwajcarią. Dlatego chciałbym podpiąć się pod ten wątek i podpytać gdzie warto, a gdzie nie warto jechać na narty w Szwajcarii. Wymagania: Minimum 150 km tras (jadę na dłuższy wyjazd, znam siebie i wiem, że mniejszy ośrodek mi się znudzi ) Sporo ambitnych, prawdziwie czerwonych i czarnych tras Dobre przygotowanie stoków Jako, że jadę z żoną, tereny off-piste nie są jakimś specjalnym plusem Pozanarciarskie i finansowe aspekty wyjazdu można w tym wywodzie na razie pominąć Po zrobieniu researchu, na mojej shortliście są następujące ośrodki: Arosa/Lenzerheide 220 km tras, 1600 metrów przewyższenia Filmiki na yt pokazują sporo urozmaiconych, szerokich tras "carvingowych" o wystarczającym nachyleniu Drogie noclegi Davos Kilka, niepołączonych ośrodków (dla mnie minus) Sporo tras kończy się w dolinie, bez możliwości powrotu wyciągiem Tanie noclegi Wg relacji znajomych - dobrze przygotowane trasy Laax Na papierze ośrodek wygląda bardzo fajnie - 235 km tras, prawie 2000 metrów przewyższenia Słyszałem od znajomych mocno średnie opinie o tym ośrodku (m.in. bardzo często pozamykana spora część wyciągów i tras, kiepskie przygotowanie stoków). Czy to prawda? Patrząc na mapkę - sporo niebieskich tras Les 4 Vallees 420 km tras, 2000 m przewyższenia - największy ośrodek w Szwajcarii Niesamowite możliwości freeride (na ten konkretny wyjazd jest to żadna zaleta) Sporo nieprzygotowanych tras i freeride'owych szlaków narciarskich - zdecydowana wada dla mojej żony. I tu pytanie - czy ten ośrodek ma sens dla osoby, która chce jeździć tylko po przygotowanych trasach? Czy "przygotowywane" trasy w 4 dolinach są fajne, czy też całe clou ośrodka to freeride i narciarz trasowy nie ma tu czego szukać? Podobno dość stara infrastruktura i sporo długich orczyków Poza Verbier noclegi w znośnych cenach (np. w Nendaz) Zermatt Aktualnie około 200 km tras (zamknięta część IT) i ponad 2000 metrów przewyższenia - najwyżej położony teren narciarski w Europie Niesamowite widoki Na początku był to mój nr. 1, ale zacząłem mieć coraz większe wątpliwości: Obejrzałem na yt sporo filmików i nawet biorąc pod uwagę "wypłaszczenie kamery" ośrodek wygląda niesamowicie płasko - trasy są bardzo długie, ale też bardzo płaskie. Bardzo dużo wąskich i płaskich trawersów, a nawet szersze tereny wydają się mieć symboliczne nachylenie. Kilka opinii, które czytałem w internecie również wskazywały na to, że zaawansowany narciarz, który chce jeździć tylko po trasach, może nie być do końca zadowolony z tego ośrodka. Czy tak rzeczywiście jest? Zamknięta część włoska - czy warto tam jechać przy otwartej jedynie części szwajcarskiej? Da się znaleźć nocleg w akceptowalnej cenie (np. w Taesch). Prosiłbym o potwierdzenie lub zaprzeczenie moich wątpliwości. A może jest jakiś inny kurort, którego nie wziąłem pod uwagę, a który warto odwiedzić?1 punkt
-
Przyjaznym stokiem dla narciarzy jest Ryterski Raj, zarówno tych zapalonych, jak i początkujących. Nie jest szczególnie tłoczno, a warunki są super. Nocleg jest tuż obok stoku. Polecam1 punkt







