Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
11.01.2022 - 11.01.2022
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 11.01.2022 uwzględniając wszystkie działy
-
12 punktów
-
12 punktów
-
Jeśli chodzi o sens mojego posta w części dotyczącej Szczyrku, chodziło przede wszystkim o to, że w Szczyrku nie zdarza się żeby otworzyli wszystkie trasy, dobrze je przygotowali i nie było kolejek. Po prostu. Na folderach reklamowych masz jedno, w cenniku cena niezmienna, a rzeczywistość rozpaczliwa. Nie raz i nie dwa zdarzyło się również, że np. w marcu gdy był mniejszy ruch i była szansa pojeździć bez kolejek, po prostu coś zamykano bez powodu. Np. krzesło na Pośredni. I co nam zrobisz kliencie?10 punktów
-
Pozdrawiam z Madonny. przylecieliśmy wczoraj do Bergamo ryanerem z Modlina. Przed odlotem zrobilismy zgodnie z wymaganiami na lotnisku testy antygenowe (100zł). Wynik przyszedł na maila po 15 minutach. Co ciekawe nikt tego na lotnisku nie sprawdzał, pani na odprawie spytała tylko czy mamy zrobione i czy wypełniliśmy formularz lokalizacyjny. Na lotnisku w Bergamo zero jakiejkolwiek kontroli. W aparthotelu (la locanda) w Pinzolo gdzie mieszkamy miły Pan właściciel tez o nic nie pytał, ewidentnie okolica ma teraz mało gości. W całym 3pietrowym budynku są zajęte tylko 2 apartamenty. Skipasy kupilismy online, 232 E za 5 dni, trzeba kazdego dnia rano zarejestrowac skipas w kasie lub przez aplikacje dodając aktualny covidpass. W restauracjach nikt juz nic nie sprawdzał, natomiast widać ze 90% ludzi nosi maseczki fpp2, w gondolach praktycznie wszyscy, ale nie widziałem zeby obsługa zwracała komuś uwagę, jak ktos z kominem lub w pobliżu nie bylo innych narciarzy to i tak nie wnikali. kolejek brak. W gondolach i na krzesłach jezdzi sie samemu. warun 11/10, miejscami sztruks nawet koło godz 16. do końca tygodnia wg prognozy pełna lampa.6 punktów
-
Pomijając wszystkie pojękiwania, że płasko itp., to Białka w taki dzień jak dzisiaj jest w Polsce bezkonkurencyjna. Jeżeli jest pusto, to jest super. Śniegu zwykle mają pod korek, trasy potrafią przygotować perfekcyjnie. Przemieszczanie się między Kaniówką, a Kotelnicą potrafi zrobić frajdę na cały dzień. A i odrobinę ambitniejszych tras również się znajdzie. Nie chce mi się wywoływać tradycyjnej dyskusji od wyższości Białki nad Szczyrkiem i odwrotnie, ale pokażcie mi chodź jeden dzień w sezonie, kiedy w Szczyrku są otwarte wszystkie trasy, są one świetnie przygotowane i jeździsz bez kolejki:). Nawet gdyby pierwsze dwa warunki były spełnione, to pewnie zamknęli by jakiś wyciąg, bo za pusto:). Albo zepsułaby się gondola;)5 punktów
-
Zaległy wpis, wczoraj już nie zdążyłem. Na powrót wybrałem Kreischberg tuż koło Murau. Byłem tam 8 lat temu, 30-go marca i ośrodek nie urzekł mnie wtedy. Może dlatego często go mijałem i tu nie zaglądałem. Tym razem jest zupełnie inaczej. Widać, że zainwestowano w ośrodek. Nowoczesna gondola 10 osobowa wywozi nas na górę. Jest pośredni przystanek dla tych co lubią czarne trasy, bo co ciekawe ten ośrodek zaczyna się czarną trasą, co może niektórych odstraszać. Pomiędzy górna stacja, a środkową rozległy teren, płaski w sam raz do nauki. Pełno atrakcji pomiędzy górna stacja a szczytem. Niestety gondola wyjeżdża do mniej więcej 3/4 góry. Najlepiej jest zjechać na lewo trasą 12 do sąsiedniej gondoli. I stamtąd zacząć eksplorację pozostałych tras. Najlepsze trasy z licznymi odnogami są przy krześle najbardziej na lewo. Pełno tam czerwonych i czarnych tras. Wczoraj warunki były idealne i przygotowanie tras super. Dość powiedzieć, że sztruks leżał jeszcze na 2 czarnych trasach przy krześle o godzinie 12, a dolna czarna w ogóle nie była "zmęczona" około 14. Ludzi umiarkowanie. Szkoda, że trzeba było wracać.3 punkty
-
Największą przewagą Białki, jest to że w taki dzień jak dziś, mają otwarte te trasy. Nie zamykają 3/4 ośrodka ze względu na frekwencję. Na tych trasach, też jest trochę więcej śniegu, niż 10 cm, jak w innych ośrodkach, które chcą z nimi konkurować. Na brak trudniejszych tras, zazwyczaj narzekają Ci, którzy nigdy tam nie byli (albo byli bardzo dawno temu), bo FIS 1 i 2 oraz 6 to naprawdę bardzo fajne trasy, a FIS-y mają jeszcze jedną ważną zaletę, są oddzielone od reszty stoków, przez co można tam bezpiecznie pojeździć, bez obawy, że ktoś postronny wjedzie na trasę. Gdyby tak jeszcze była jakaś czarna (choć ta, też jest dostępna 5 minut autem w Jurgowie i można jeździć na tym samym karnecie).3 punkty
-
Krynica Henryk ski. Właśnie w Krynicy zrobił się luz. Dziś byłem z rana na Henryku. Chodzą oba krzesła. Stok przygotowany dobrze, twardo fest, świeżego śniegu ociupinka. Po 2 godz wyszły wyślizgane placki lodowe, trzeba uważać. Uważać trzeba też na ten dolny wyciąg. Raz taśma stała a krzesło jechało więc zablokowało mi nogę wypinając nartę. Drugim razem taśma jechała a krzesło nie podjrchalo pod tyłki, zjechaliśmy na śnieg. Wyraźnie mają kłopoty z koordynacja taśmy z wyciągiem. Pogoda popsuła się, wyszły chmury. Temp. - 6 stopni z rana, koło 11 - 4.3 punkty
-
3 punkty
-
Sobota Ponownie Paseky nad Jizerou - dziś w zupełnie innej scenerii niż we czwartek. Zamiast słońca i błękitnego nieba - monochromatycznie. Królowała biel i odcienie ciepłej szarości, bo przedpołudnie było bardzo mgliste i pochmurne. Potem trochę lepsza widoczność, a po piętnastej gęstniejący opad śniegu. Pogoda dla koneserów nie odstraszyła jednak narciarzy, których było zdecydowanie więcej niż dwa dni temu. Trudno o miejsce w knajpce u Herminy, tym niemniej kolejki do wyciągów prawie nie tworzyły się, szło bardzo sprawnie. Zdjęcia dzisiaj takie trochę nostalgiczne i tajemnicze. Nasza ekipa: Ozdobą stoku były dzisiaj pięknie pobielone drzewa: Chwilowo jaśniej: Jeden z klimatycznych domków na stoku: Warunki śniegowe lepsze niż ostatnio - na czerwonej trasie Vitova dośnieżyli i nie było tylu muld, na czerwonej Jindrovce wzdłuż kanapy Pizar twardo i szybko, trochę lodu na Turisticzce, ale w zasadzie nieszkodliwie. Jutro ostatni dzień i powrót. [cdn.]3 punkty
-
Szklarska Poręba - here we go again! Tym razem na dłużej - miały być biegówki, miały być zjazdówki. Scenariusz pisze jednak pogoda, a my staramy się dopasować do jej kaprysów i do jej nietypowego w tym roku rytmu. Jesień Niedziela - ciepła i wietrzna. Gdy przyjechaliśmy - termometr wskazywał +12 stopni. Śnieg wytopiony do zera, tylko same wierzchołki Karkonoszy lekko jeszcze przybielone w oddali. W planach był wypad na wieczorną jazdę do Świeradowa, ale od niedzieli je odwołali, a we wtorek i środę nawet w dzień stok był nieczynny z powodu odwilży. Puchatek poddał się jeszcze wcześniej, więc alternatyw brak. Pozostał popołudniowy spacer w stronę Złotego Widoku i Chybotka. Z oddali trasy na Szrenicy wydają się mieć trochę śniegu. Ani krzty białego wokół Chybotka Poniedziałek Temperatura wciąż na mocnym plusie, pochmurno - jednak w prognozie tylko mały przelotny opad deszczu. Na narty - kiszka, ale na pieszą wycieczkę powinno być ok. Córka zostaje w apartamencie na zdalnych zajęciach, a my z Darkiem - zamiast na biegówki do Jakuszyc - decydujemy się na wędrówkę szlakiem na Wysoki Kamień i do Białej Doliny. Czyli owszem Góry Izerskie, ale tym razem z buta. Ostatnie resztki śniegu smętnie wytapiają się pod szczytem Wysokiego Kamienia Na górze zaglądamy na grzańca do schroniska. Schronisko nie ma prądu ani bieżącej wody, ale za to jaki klimat! Obok stoi potężna wieża widokowa - widoczna ze Szklarskiej i z Jakuszyc. Idziemy Głównym Szlakiem Sudeckim do Rozdroża pod Zwaliskiem. Tutaj odbijamy na szlak niebieski, z powrotem do Szklarskiej. Miejscami pokrywa się on z narciarskimi trasami biegowymi - smutny widok, bardziej typowy dla listopada niż stycznia. Biała Dolina - biała tylko z nazwy. Kiedyś mieszkaliśmy w tym malowniczo położonym pensjonacie, z widokiem na Szrenicę: A na deser jeszcze Sowie Skały ... Wtorek - lało cały dzień i całą noc. Istny potop. Dzień na zajęcia świetlicowe w podgrupach. Ja akurat miałam coś do przeczytania i zaopiniowania. [cdn.]2 punkty
-
Doprecyzuję że wzgórze na którym położony był stok i skocznia nosi nazwę Sikornik. Który to był rok? Wydaje mi się że ten wyciąg działał dłużej. Rok temu, kiedy wprowadzono lockdown w kwietniu wybrałem się tam na spacer. Przy okazję poznałem który las do kogo należy. Otóż las w którym znajdują się obecnie ruiny skoczni i stoku należał do miasta, nie do LP. Nie był objęty zakazem wstępu. Jeśli ktoś nie potrafi znaleźć, mogę się wybrać kiedyś w teren i pokazać. Skocznia: Wyciąg był tutaj, a słupy o których wspominałeś stoją do dzisiaj: Pamiętasz @Zagronie co to był za budynek? Pierwsze o tym słyszę! w którym to było miejscu? To było wzdłuż obecnej Al. Waszyngtona?2 punkty
-
W Austrii (Moltaler i okolice) sprawdzają paszporty Covidowe przy zakupie skipassu i w hotelu. Jeśli ma się 3-cie szczepienie, to nie ma najmniejszego problemu.2 punkty
-
Ale pięknie. Dzięki za relację i piękne fotki, aż miło popatrzeć i poczytać. Pozdrawiam i życzę więcej.2 punkty
-
Dzięki @tanova...za Karkonosze czeskie i polskie.. super relacja🤩2 punkty
-
Ale tu nie ma co porównywać. Czy to takie trudne do zrozumienia, że przygotowanie pagórków a tras w gorach to kolosalna różnica ? Gdyby w Szczyrku był taki mikroklimat jak i warunki wodne jak w Białce to by zupełnie nie było o czym gadać. Białka ma swoje pastwiska a w Szczyrku są prawdziwe trasy. Niestety zimy ostatnio nie dopisują a to nie sprzyja Szczyrkowi. Popatrz sobie na taki FIS gdzie jest 700 metrów przewyższenia, a w Białce chyba wszystkie trasy łącznie mają tyle przewyższenia. Jednego do drugiego kompletnie nie ma co porównywać bo to dwa różne światy...2 punkty
-
Huczne otwarcie bramki "single line" na zbójnicką kopę.2 punkty
-
Białka - zdjęcia autorstwa mojego szwagra. Pełna lampa, ludzi brak. Warunki jak to w Białce - bardzo dobre. I tak. Pełna lampa.2 punkty
-
Być w Szklarskiej Porębie i nie pójść na biegówki w Jakuszycach, to jak pojechać do Rzymu i nie zobaczyć Papieża 😉! Załapaliśmy się na trochę porannego słońca, potem pochmurzyło się i zaczęło prószyć. Ale ogólnie śniegu nie ma jeszcze zbyt wiele i stan tras biegowych do klasyka jest taki sobie, pomimo pięknej, zimowej scenerii. Górny Dukt Przy kopalni kwarcu Stanisław Jelenia Łąka Około 13.30 skończyliśmy, aby dojechać do domu o jakiejś rozsądnej porze. Pozdrawiam2 punkty
-
Piątek Mieliśmy nadzieję, że ruszą Rokytnice nad Jizerou, ale niestety - dopiero w sobotę i to w bardzo ograniczonym zakresie. Według info na stronie - tylko kanapa na Horni Domki i jeden orczyk Kaprun. Wobec tego powtórzyliśmy Harrachov, jednak tym razem w trochę gorszych warunkach. Po pierwsze sporo więcej ludzi, z których praktycznie 80% to Polacy. Chwilami kolejka przy wyciągu na Čertova horę kilka minut czekania, przy Ryżoviště na bieżąco. Niebieska trasa z Ryżoviště w kiepskim stanie - na górze kilka lodowisk, ale to takich konkretnych, z ciemnymi połaciami lodu na prawie całą szerokość trasy. Trup ścielił się gęsto. Niżej trochę lepiej, ale za to miejscami przetarcia i kamienie oraz wiele osób nie radzących sobie z trudnymi warunkami. Intensywnie śnieżona jest trasa czerwona z Ryżoviště. Przypuszczalnie otworzą ją lada dzień. Lepsze warunki na czerwonej przy skoczniach, choć i tu na górnym, płaskim odcinku intensywnie pracowały armatki, a na środkowym było trochę oblodzeń i zwężenie. Nie robiłam zbyt wiele zdjęć, bo pogoda taka niezbyt fotogeniczna. Temperatura na minusie -2 w dolinie, -6 na górze, pochmurno i trochę mgliście. Tym niemniej przez cztery godziny pojeździliśmy sobie tak w sam raz. [cdn.]2 punkty
-
Czwartek Adekwatnie do święta - pogoda królewska: słońce, mróz i 10cm świeżego śniegu. Pomimo tego oferta narciarska w Szklarskiej i okolicach nie prezentuje się imponująco. Ośrodki nieczynne lub czynne "na pół gwizdka". Wybór nasz padł na Paseky nad Jizerou - kameralną stację oddaloną o niecałe 30km od Szklarskiej. Na rozległej polanie są tutaj dwa wyciągi krzesełkowe i dwa orczyki dla początkujących. 9 km tras, z których czynna była to 1/3 - dwie czerwone i dwie niebieskie. Dojazd do ośrodka okazał się pewnym wyzwaniem - biała, oblodzona i wąska droga w górach przez ostatnie 2 km, ale było warto. Warunki narciarskie lepsze przy wyciągu Pizar, przy drugim krzesełku lód, muldy i sporo kamieni oraz pracujące armatki. Dość szybko przenieśliśmy się pod Pizar, gdzie warunki były lepsze, szczególnie na trasie turystycznej: Na stoku stoi kilka uroczych, sudeckich chatek Obiad w klimatycznej knajpce u Hermiony z ciekawym wystrojem wnętrza Był też taki szyld: A potem jeszcze popołudniowa jazda w malowniczych okolicznościach. (cdn.)2 punkty
-
Środa - rano dalej leje. Ale w prognozach zapowiadana poprawa pogody od południa. Młoda ma jeszcze z rana dwa wykłady online, więc przeczekujemy końcówkę deszczowej aury w pensjonacie. Faktycznie - około dziesiątej deszcz zaczyna przechodzić w deszcz ze śniegiem i ochładza się. Zima Rzut oka na kamerki i decydujemy się pojechać do Harrachova. Przed wyjazdem kilka daremnych prób wypełnienia formularza lokalizacyjnego - na telefonie, na laptopie. Wciąż komunikat o wprowadzeniu nieprawidłowych danych - ech, nie mam cierpliwości do tej biurokracji i w końcu się poddaję. Na granicy - żywej duszy. Kupujemy skipassy od 12.00 do 16.00 za 650 koron. W kasie każdy pokazuje certyfikat szczepień. Dziwny mają tam cennik - skipass dzienny to tylko 5 godzin, ale aż za 930 koron, to prawie 170 złotych! Czynne obydwie kanapy - na Čertova horę i Ryżoviště i dwie trasy - czerwona przy skoczni i niebieska przy Ryżoviště. Na początku warunki są takie sobie - chwilami sypie śnieg z niskich chmur, na dole na plusie i jeszcze miękko, miejscami oblodzenia i przetarcia, ale na wierzchu już trochę świeżego białego. Ludzi umiarkowanie - na stoku czasem ma się wrażenie, że jest gęsto, ale jazda na wyciągu - na bieżąco, bez kolejek. Przenosimy się ok. 13.00 na Ryżoviště - fajna, urozmaicona trasa, tylko w dolnym odcinku muldy, ciężki śnieg i przetarcia. Nie jest to typowa łatwa niebieska i niektóre osoby słabo sobie radzą. Pogoda poprawia się, temperatura rzeczywiście spada. Robi się piękna zima. Wracamy na czerwoną wzdłuż skoczni: Podwieczorne klimaty: [cdn.]2 punkty
-
Byłem dziś. Zimno było, niby - 5 ale wiatr taki jakiś wilgotny wiał powodując zwiększone odczucie zimna. Trochę brakuje śniegu, takiego naturalnego. Miejscami wychodzi lód, szczególnie na tej trasie objazdowej. Narzekać jednak nie można, warunki dobre. Wreszcie można pojeździć, ludzie wyjechali. Nie znaczy że są tam puchy, parę razy jechałem w pełnej obsadzie krzesła.1 punkt
-
A wiesz że kot może też zdradzić? Mój chodził do sąsiada i tam żarł, wysypiał się, głaskali go!1 punkt
-
1 punkt
-
Śnieżą i Dolony i Grzebień Gdyby nie ostatnia odwilż i halny na bank było by już otwarte. Na Dolinach jest więcej kamieni niż trawy, więc tego śniegu trochę potrzeba.1 punkt
-
P.S. Jeżeli z tej strony jest pusto, to z tej drugiej (Piavac, Fiamm Oro i Mediolanum) prawdopodobnie w ogóle człowiek nie skalał sztruksu do 15.00.1 punkt
-
No nie mogę😀, Alpe Lusia. Pusta Direttissima. Piękny widok, pozdrawiam!1 punkt
-
Ratownicy słowaccy wydali opinię na podstawie tego co zobaczyli w górach. Więc im wierzymy, że to ocenili sensownie. Wypadek jest raczej jednoznaczny ...1 punkt
-
Prowadzi tamtędy Główny Szlak Sudecki, więc pewnie tak - to znaczy szlak idzie nie przez sam wierzchołek, trochę poniżej - ale są chyba jakieś ścieżki na szczyt..1 punkt
-
Podstawowe jest sprawdzenie czy snowbordzista jest goofy czy regular. Zawsze lepiej wybrać stronę gdzie ma on lepszy przegląd sytuacji.1 punkt
-
Oczywiście.. Pięć lat po zakończeniu wojny zachodni imperialiści nadal prowadzili walkę przeciwko ustrojowi socjalistycznemu. Chcąc zaszkodzić krajom bloku wschodniego, zrzucono z samolotów olbrzymie ilości stonki ziemniaczanej, która zaatakowała pola uprawne - obwieszczała prasa w PRL. ..cóż ....Tuska nie było jeszcze na świecie to zwalali na "zachód"....1 punkt
-
Nie wiem skąd wziąłeś tę zasadę o tym kto niżej ale to raczej bzdura, bo oznaczałoby że ten co niżej może robić na stoku cokolwiek mu się podoba bez uważania na innych a każda osoba wyżej musi się dostosować. A tak nie jest. Znajomy miał kiedyś taką sytuację, jechał sobie jedną stroną stoku , wykonując powtarzalne skręty tak że cały czas utrzymywał jednolity tor. Dobrze jeżdżący narciarz dodam. Środkiem jechał ktoś kto delikatnie mowiac średnio panował nad jazda i nagle bez oglądanie się przez ramię skręcił do granicy stoku, z dość dużą prędkością. No i dzwon. Wiem Mitek by powiedział że dobry narciarz by tego uniknął ale nie było opcji. sprawa się skończyła w sądzie, została uznana wina tego który jechał nieprzewidywalnie i skręcił nagle bez upewnienia się że może zrobić to bezpiecznie. Uzasadnienie było mniej więcej takie jak napisałem, że jak się zmienia tor jazdy to trzeba się upewnić że można bezpiecznie wykonać manewr. Tylko trzeba było mieć kilku świadków którzy to potwierdzili. to co do zasady, że ten kto niżej ma pierwszeństwo, jednak twój przypadek jest ciut inny. Wydaje mi się że jeśli się mijaliscie na centymetry to każdy powinien zachować ostrożność i tu ciężko rozsadzić. Z jednej strony on powinien się obejrzęć zanim skręci, ale czy jego odjazd był aż tak drastyczną zmiana kierunku skoro to nartostrada? Z drugiej ty jako ta osoba z tyłu nie możesz lecieć na jajo na tak wąskiej trasie i liczyć na to że będziesz miał czysty tor. moim zdaniem kwestia raczej nie do rozstrzygnięcia, zależy czy trafilbys na sędziego który jeździ tak jak ty czy na takiego co jeździ jak ta druga osoba1 punkt
-
Austriak rozpieszcza rodaków. Czy nie za wiele tych czułości?1 punkt
-
Płaskie odcinki kiepsko się jedzie na snowboardzie i nijak się to ma do taktyki jazdy na nartach. Jakimś wyjściem w sytuacji ryzyka nieprzewidzianego manewru osoby poniżej jest spokojne ostrzeżenie wyprzedzanego tuż przed wyprzedzeniem, ale oczywiście zgadzam się, że prędkość należy dostosować do aktualnej sytuacji, aby było bezpiecznie.1 punkt
-
Mitek bryluje na sąsiednim forum. Jest w dobrej formie (w końcu środek sezonu).1 punkt
-
Nie wiem kto winny bo nie widziałem Mitek na pewno by powiedział, że ty i już Dobrze, że bez start w ludziach i sprzęcie.1 punkt
-
Reasumpcja Puchatka: start 13.01.2022. Śnieżynka otwiera się 15.01.2022.1 punkt
-
Gdzie to niby zbyt strome nachylenie stoku, o którym mowa w materiale TV, skoro poziomnice w tym miejscu są zbliżone do tych na stoku Kaniówki? Gdziekolwiek by tej trasy nie poprowadzić, to byłaby co najwyżej lekko czerwona, a nie czarna.1 punkt
-
1 punkt
-
"byłem kilkadziesiąt centymentrów od niego" zdecydowanie nie brzmi dobrze, jeśli mowa jest o sytuacji na stoku, a nie w kolejce do wyciągu, niezależnie od tego, kto z was formalnie miał pierwszeństwo. Innymi słowy: grubo przeszarżowałeś1 punkt
-
1 punkt
-
Tam Paczółtowce. To żadne rewelacja. Stok slalomowy z oświetleniem to dopiero coś. W samym grodzie Kraka. Autobusy z Cichego Kącika przejeżdżały w pobliżu. W lecie w tych okolicach można sobie było postrzelać, na prawdziwej strzelnicy. Byłem na otwarciu i zamknięciu. Gdzie to cudo było? Otóż w pobliżu starej skoczni narciarskiej. A stara skocznia(przedwojenna robota), gdzie? Za strzelnicą, na grzbiecie, który się ciągnie od kopca Naczelnika. Ulica nosi nazwę Królowej, która wyłożyła klejnoty na jeden z najstarszych uniwersytetów w Europie. Teraz jest wszystko jasne, jeśli chodzi o współrzędne stoku. Był niedługi, ale miejsce dobrze wybrane. Stok północny. Na wzmiankowanym grzbiecie. Ze sto metrów długości. Za to stomizna typu Nosal. Obsługiwała go wyrwirączka. Lampy nie były wyszukane. Zwykłe uliczne. Inicjatywa "Dziennika Polskiego", gdzie pracował Zbigniew Ringer. Zapalony narciarz. Wrócę jeszcze może dziś do tej postaci. W związku ze skrętem "S". Szukać w dziale "Nauka Jazdy"(na skiforum!). Jestem zmęczony po "treningu" na Mosornym. Ale od głowy w dół. Było uroczyste otwarcie. Oświetlony, więc musiał być wieczór. Wybrano odpowiedni dzień ze śniegiem, który wcześniej spadł w postaciu puchu. Byłem z żoną. Stoki krakowskie były nam znane. W Lasku Wolskim Wesoła Polana, też z wyrywaniem ręki. Tu jeździła cała krakowska elita. Z wyjatkiem tej, która jeździła do Zakopca. Jeszcze był stok za Salwatorem z bliskim widokiem kopca Kościuszki. Innych nie znam z autopsji. Pod nartami mistrzów śmigu śnieg się szybko usunął na boki i dół stoku. Ale po trawie też da się jeździć. Więc kursowałem z małżonką do góry i w dół. Życie jest brutalne. Śnieg stopniał. Nie miał specjalnie ochoty padać w Krakowie w wystarczającej ilości. I stok padł! Tak się mi teraz wydaje, że był jego jednodniowy sezon. Ale może na forum ktoś coś jeszcze wie?1 punkt
-
1 punkt
-
Żebyście się nie zdziwili, jak tą zapowiadaną niespodzianką stanie się jakaś "super" oferta typu fresh track. 😎😁1 punkt
-
1 punkt
-
Paczółtowice, ośrodek narciarski usytuowany najdalej na południu Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Był zimowym uzupełnieniem całości kompleksu, który słynie przede wszystkim z pola golfowego. Dogodne położenie obok Krakowa, zaledwie 30 min jazdy. Szybka rowerowa wizyta. Wyciągi zdemontowane, zostawiono oświetlenie. Wydaje mi się że ośrodek nie działa od ok 5-6 lat. Znaleziony film w internecie:1 punkt
-
Nie spodziewałem się takich pustek dzisiaj na Katschberg. Rozumie, że nie świeciło słońce jak przez ostatnie dwa dni, ale jest niedziela. I w dodatku ciepłej bo rano -8 stopni. Do 12 żadnych kolejek, ani przy gondolach ani przy krzesłach. Jazda na okrągło. To już było zaskoczenie, ale po 12-tej na stokach zrobiło się pusto. Spotkanie na trasie 5 osób to już był tłum. Na niektórych zjazdach miałem stok dla siebie. Życzę takich przeżyć wszystkim na forum. 👍⛷👍⛷ Warunki extra, dość że o 16 żadnych muld na stokach 😁 rzadko gdzieś odsłonięty lód.1 punkt
-
Uwielbiam mentorskie argumenty w tym stylu. Idź dalej. Jeśli ktoś napisze, że na otwartej trasie jest dużo kamieni, napisz żeby sobie sam naśnieżył jak się nie podoba. A odchodząc od tematyki narciarskiej, możesz w przypadku gdyby ktoś krytykował przepisy polskiego ładu napisać, że jak taki mądry niech sobie sam uchwali lepsze prawo, a przypadku krytyki zarządzania pandemią przez Ministerstwo Zdrowia, mentorsko stwierdź, że trzeba było samemu wymyślić coś lepszego. To forum to nie forum właścicieli stoków narciarskich tylko ich klientów. Jako klient mogę napisać, że coś mi się gdzieś nie podoba, oczywiście w granicach zdrowego rozsądku. Jeżeli w Dwóch Dolinach (które lubiłem), doszło do tego, że zarządca ośrodka nie płacił za dzierżawy gruntu (a takie opinie się pojawiają, nie wiem czy to prawda), no to chyba coś w tym biznesie poszło nie tak. A może poszło nie tak, bo trochę byle jak było to wszystko robione. Nie widziałem jeszcze u nas dobrze funkcjonującej i zarządzanej stacji narciarskiej, która upadła. A Wierchomla może nie upadła, ale chyba w tym momencie co najwyżej wegetuje. Jakoś nie widzę spośród forumowiczów szusujących często na w tamtych okolicach relacji z Wierchomli. Jest Cieniawa, jest Rytro, Krynica, Tylicz. O Wierchomli cisza. Jestem klientem stacji narciarskich i jeśli nie odpowiada mi oferta jednej z nich, to tam nie jeżdżę. I tak jest z Wierchomlą. Do dobrze zarządzanych Dwóch Dolin wrócę z przyjemnością. A argumenty o tym, żebym sobie wybudował stację, jeżeli coś mi się gdzieś nie podoba są po prostu żenujące. Dodam przy tym, że naprawdę szanuję właścicieli stoków narciarskich, bo domyślam się, że biznes łatwy nie jest. Niemniej jednak każda z tych osób nie robi tego dla mnie charytatywnie, tylko po to żeby na mnie zarobić. Gdybym jeździł za darmo, no to rzeczywiście forumowe żale byłyby lekko nie na miejscu.1 punkt
-
Dorzucę kilka fotek ze Szpindlerowegi Młyna, będzie komplecik. Svaty Petr i Hromovka.1 punkt







