Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
01.03.2019 - 01.03.2019
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 01.03.2019 uwzględniając wszystkie działy
-
9 punktów
-
Też byłem wczoraj i lampa że hej 😊 O 11 odsypy spore. Sam zaliczyłem kontakt glowa-ziemia i nie było to miłe uczucie. A na nartach jeżdżę raczej b.dobrze...Trasa z kopy to nieporozumienie. Narty biegowe ubrać i jeździć. Zmarnowany potencjał m.skrzycznego 😕 Jakiś pseudo orczyk... Jechałem z pracownikami SMR gondola i takie oto wieści usłyszałem. Czy to prawda czy sciema kij to wie... - do 15 marca chcą utrzymac nocne jazdy - ośrodek planują mieć otwarty do końca marca. -nowych kolejek na razie nie będzie. Mówili coś o wytyczaniu nowych tras 😊 Gdzie co i jak nie wiadomo. Dopiero potem nowe kolejki m.in. z Czyrnej. - inwestycje na nowy rok to 3 etap poprawy naśnieżania. Pzdr9 punktów
-
Dzisiaj warunki w Zieleńcu nieszczególne. Temperatura 2 stopnie na plusie, do tego pada drobny gęsty deszcz. Doszła do tego mgła, ale powoli za to przestaje padać. Generalnie nie jest źle, mało ludzi, brak kolejek do wyciągów... Ja szukam stoku koło Gryglówki, bo tylko ta trasa mnie obchodzi. Szczerze, gdyby nie konieczność założenia białej koszulki, pewnie bym dziś w Zieleńcu nie wylądował. Na szczęście znalazłem i trasę i koszulkę... Pozdrawiam serdecznie! PS i @Chrumcia jednak dojechała, ma charakter dziewczyna, zaliczyła chyba wszystkie eliminacje (pewnie jako jedyna). Gratuluję8 punktów
-
Cześć Oczywiście, że istnieje Krzysiek ale problemem nie jest alkohol sam w sobie tylko niewychowani, tępi, ograniczeni ludzie. Co do piwa to jak siadam z kolegami to nie kończy się na 3 czy 5 ale wtedy nigdzie nie jeżdżę. O przepraszam w zeszłym roku w Kitzbuhel uczyliśmy kolegę jeździć w nocy na nartach na drodze prowadzącej przez gospodarstwo w którym mieszkaliśmy. Prowadziła od domu do garażu, miała lekki spadek i kończyła się wybiegiem prze garażem. Była pokryta pięknie ubitym idealnym śnieżkiem z paroma cm świeżaka. Sęk w tym, że robiliśmy to bez butów narciarskich a niektórzy w kapciach. Ależ były jaja - śmieję się na samą myśl. Jazda całkiem bezwypadkowa, żeby było w temacie. Dzięki temu kolega następnego dnia zdecydowała się wybulić niemałe pieniądze na wypożyczenie nart i instruktora, w Austrii! - widzicie jaka skuteczność - a obecnie jest już w trakcie drugiego sezonu, ma własny sprzęt itd. po prostu łyknął A gdyby nie te parę piwek? Pozdrowienia5 punktów
-
4 punkty
-
Opolskie eliminacje, jak zawsze w Zieleńcu. Tu dla mnie jest łatwo i przyjemnie. Dzisiaj nie liczyło się jak kto szybko potrafi jeździć, tylko jak dobry ma wzrok w wypatrywaniu kolejnych bramek. Przydała się również umiejętność jazdy po bandach. Z uwagi na dodatnią temperaturę przy górnych bramkach, dość szeroko rozstawionych na najbardziej stromym odcinku szybko potworzyły się szerokie i dosyć głębokie bruzdy (zwłaszcza w drugim przejeździe). Sporo dosyć mocnych jeźdźców poległo. Było kilka niezłych wywrotek (włącznie z głównym faworytem). Trasę widziałem tylko od góry i dołu, środek był niewiadomą... Dzisiaj Iwona była nie do pokonania. Wyprzedziła wszystkie kobiety i większość facetów, zasłużone podium... a i mi warunki dzisiaj odpowiadały, nikt przed metą nie ustawił "bomby" (czytaj przelotówki) Został jeszcze niedzielny finał w Krynicy!!! Do zobaczenia...4 punkty
-
60 centymetrów śniegu na Dębowcu. Wprowadzono promocyjne ceny Operator ośrodka narciarskiego Dębowiec w Bielsku-Białej od 1 marca do końca sezonu zimowego wprowadza promocyjne ceny karnetów. Na stoku utrzymują się w dalszym ciągu dobre warunki, a pokrywa śnieżna przekracza 60 cm. http://kolej-debowiec.pl/ bilet jednorazowy - 6 zł karnet 10-przejazdowy - 25 zł karnet 2-godziny - 29 zł4 punkty
-
COS wyciąga wnioski i inwestuje. Przebudowana zostanie górna stacja kolei na wysoki profil co ma poprawić użytkowanie oraz zainstalowane zostanie automatyczne odladzanie liny, które będzie mogło działać w nocy byśmy od 8 rano mogli śmiało śmigać Przetarg wygrał oczywiście Leitner. Brawo brawo brawo COS.4 punkty
-
Tak się złożyło, że drugi raz w tym tygodniu o godz. 13 zameldowałem się w Szczyrku. Tym razem był głównie COS czyli Skrzyczne i mały rekonesans na SMR. Gdy się zaczyna o tej godzinie to trudno liczyć na jakieś frykasy na trasach, ale były jeszcze miejsca ze sztruksem. Ocieplenie powoli sięga szczytów, więc w nasłonecznionych miejscach też jest już miękko, ale w zacienionych nadal beton. Na płaskich odcinkach jest w miarę równo, ale ścianki to już zwykle duże odsypy z lodowymi połaciami (zacienione lub wyżej położone) lub ciapowate muldy po kolana (na dole tras). Minerałów jeszcze nie ma na wierzchu, sporadyczne ogrodzone lekkie przetarcia na nasłonecznionych polanach. Marcowa wiosenna pogoda w lutym to jednak piękny narciarski czas. Jeszcze wszędzie masa śniegu naturalnego i sztucznego, długi dzień. Od 13 godz. ilość narciarzy już tylko się zmniejszała. Wyjazd ostatnią kanapą i zjazd niemal pustymi trasami ze Skrzycznego bezcenne. COS - pod dolną kanapą COS - Jaworzyna COS - orczyk z Dolin na Skrzyczne COS - Doliny prawie jak bazie COS - zamknięta górna Kaskada wylot Kaskady na Jaworzynę Babia, Tatry, Pilsko SMR - trasa z Kopy SMR - dół siódemki SMR - dojazd z Pośredniego do Soiliska - warunki prawie idealne, wyżej na ściance było bardzo kiepsko (muldy) SMR - Golgota SMR - ósemka w samotności na kanapie COS - Ondraszek - warunki zaskakująco dobre COS - pod dolną kanapą po godz. 16 COS - dojazd trawersem do dolnej kanapy4 punkty
-
Na moim kanale na YouTube zamieściłem nowy film - #vlog011 - Szczyrk - najdłuższy zjazd3 punkty
-
Widoczność dzisiaj straszna..... Wrzucili mi do kategorii 13 dziewczyn z liceum i pokonałam je wszystkie 😀3 punkty
-
Cześć Wiesz, miałem parę godzinę temu pod sklepem taką sytuację; Taksówka (dziwne bo taksówka - terenówka) tarasowała wjazd w jedną z parkingowych alej. Pani jadąca przede mną busem nie była w stanie się złożyć i wyraźnie dawała do zrozumienia kierowcy taksówki aby cofnął i umożliwił jej manewr. Koleś - facet mnie więcej w moim wieku o takie ospowatej twarzy - pomachał coś rękami co miało znaczyć jedź sobie następną aleją i się odwrócił. Pani pojechała i jakoś dalej sobie poradziła. Jako, że i ja chciałem skręcić w tą alejkę ( ale nawet gdybym nie chciał to bym po obejrzanej sytuacji skręcał) zatrzymałem się przy gościu z włączonym kierunkowskazem a na jego pytający wzrok otworzyłem szybę co i on uczynił, po czym stwierdziłem cyt:"Spierdalaj". Jeszcze szyba się nie zamknęła jak gość już stał prawidłowo. Do każdego trzeba przemówić taki językiem czy też użyć takich argumentów żeby zrozumiał. Dla części naszego społeczeństwa (nie wiem jak innych ale się z tym nie spotkałem więc pisze o naszym) słowo proszę jest objawem słabości. Na szczęście zazwyczaj widać od razu jakiego argumentu czy języka użyć. Pozdrowienia3 punkty
-
Zdaje się, że poszerzyli tą trasę przed obecnym sezonem. Po co jeszcze bardziej?3 punkty
-
Weź jedno i drugie i jeszcze termos z tą hiszpańską kawą, bo nie wiadomo co za świństwo podadzą Ci w schronisku.3 punkty
-
3 punkty
-
Witaj Piotrze Wiesz dobrze, ze ja także wypijam czasem male piwko w przerwie w końcu kilka razy mieliśmy okazje się spotkać, Moje pytanie zadałem z czystej ciekawości czy powody są te same co moje. W zasadzie to pytanie retoryczne bo niemożliwym jest aby użytkownicy takiego forum traktowali piwko w inny sposób. Nie mniej jednak na stokach problem istnieje. I jeśli gołym okiem widać ze koleś czy tam laska ledwo łapią pion należy to zgłaszać i nie mieć z tym oporów Co do opinii lekarzy to są podzielone, np. wiesz... to co zalecają specjaliści od krążenia trochę stoi w opozycji do tego co mówią lekarze chorób wewnętrznych3 punkty
-
Finał Family Cup w Krynicy, tuż,tuż. Będzie ktoś z forum? Pogoda zapowiadana w mediach może odstraszać, ale kto ma serce do walki, przezwycięży wszystkie przeszkody. My meldujemy się w sobotę...bez alkoholu Do zobaczenia3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Search of Speed to dokument w częściach, który przenosi widzów w serca i umysły gwiazd narciarstwa alpejskiego. Pokazuje talent, odwagę, wytrwałość w dążeniu bycia najszybszymi na narciarskich arenach całego świata. Lindsey Vonn, Dominik Paris, Alexis Pinturault, Marcel Hirscher, Sofia Goggia, Henrik Kristoffersen, Thomas Dressen, Viktoria Rebensburg i Aksel Lund Svindal... Do tej pory ukazały się 4 części. Miłego oglądania2 punkty
-
2 punkty
-
Cześć Ja nie zgłaszam. Zabieram narty a jak głosuje to dostaje w mazak. Pozdrowienia2 punkty
-
Planujecie wiosenny wyjazd na narty w Alpy? A może wybierzecie się do Tyrolu? Mam dla Was miłą niespodziankę, możecie wygrać dwa, 6-dniowe, skipassy do dowolnego, wybranego przez Was ośrodka narciarskiego w Tyrolu i spędzić wspaniały narciarski urlop w sercu Alp. Wystarczy, że na naszym profilu na Facebook w okresie od 01.03.2019, od godziny 17:00 do 08.03.2019, do godziny 19:00, zamieścicie w komentarzu pod postem konkursowym Wasze zdjęcie z wyjazdu na narty przedstawiające " Wasze narciarskie wspomnienia", oznaczycie osobę, z którą chcielibyście pojechać oraz polubicie nasz profil.2 punkty
-
Cześć Jeszcze raz się zastanowiłem nad tym co napisałeś w sprawie tej prohibicji. I tak sobie myślę, że jak dzisiaj po raz piąty usłyszałem od Pani - która z premedytacją rozjeżdża nam, parkując trawnik przed firmą - że ona tu musi zaparkować bo ma blisko. To jednak może trzeba dążyć do Państwa policyjnego z zakazami i nakazami a jak nie to za kratki albo kulka... Poważnie myślę... Pozdrwienia2 punkty
-
Dziś wpadło kolejne 20 przed deszczem - już pada. Wiosenna ta trasa... Tak ogólnie dziekuję, powoli do przodu.2 punkty
-
Już jest 21 tys. Dane podam w najnowszym vlogu. Przejechałem trzy warianty ze Skrzycznego, a wczoraj jeszcze najdłuższy możliwy zjazd z Pilska.2 punkty
-
Krzysiek to jest ślepy zaułek. Nie piję alkoholu!!!! Wypijam napój zawierający niewielką jego ilość (średnio 4,5%). Dobry wejzen świetnie smakuje i oprócz wspomnianego alkoholu zawiera wiele bardzo dobrych dla człowieka substancji odżywczych. Dodatkowo zawiera dużo cukrów, które w czasie wysiłku spalamy i ich potrzebujemy. Jeżeli ten "alkohol" to takie zło, to czemu lekarze zalecają lampkę koniaku dla "zdrowotności"?2 punkty
-
I wreszcie jest dyskusja, a co poniektórzy zauważyli istniejącą przestrzeń pomiędzy 1, a 0. Piłeś piwo - znaczy jesteś alkoholik, nie znasz organizmu, oszukujesz się, kogoś zabijesz etc. Smakuje Ci -tzn musisz pić, bo musisz. Pytania typu "po co pijesz alkohol" - jak na spotkaniu AA, albo w Monarze..... Nie spożywasz, oczekujesz prohibicji - jesteś dobry narciarz, rozsądny człowiek. Oczami wyobraźni zobaczyłem kolegę @Mitek chlastającego 6 browarów i gnającego 100 na krechę do następnego wodopoju w celu wciągnięcia kilku setek. A tam problem -nie ma, bo rozróbę, opróżniając wcześniej cały bar zrobił kolega @Piotr_67 z kolegą @janek57, który pognał zresztą w dół 130 na godzinę, na przechwyconym w pijackim amoku snowboardzie..... Panowie zagorzali przeciwnicy - naprawdę uważacie, że szanowni koledzy, których pozwoliłem sobie wymienić - mogliby spowodować swoim zachowaniem i nieodpowiedzialnością zagrożenie na stoku narciarskim??..... Powtórzę jeszcze raz - nic nie jest czarno białe. Rozsądek i złoty środek. Pozdrawiam wszystkich, tych z weizenem w knajpie, jak i tych z coca-colą2 punkty
-
Szczyrk najdłuższy zjazd. Skrzyczne najdłuższy zjazd narciarski Jak zjechać najdłuższą trasą narciarską w Szczyrku 6,2km Start: Skrzyczne 1257m.n.p.m - meta Szczyrk COS dolna stacja krzesełek 547m.n.p.m , 713m różnicy poziomów, długość trasy 6,2km Aby zacząć musimy podejść 100m na szczyt Skrzycznego, ruszamy trasą 3a - dalej na 3c - i Ondraszkiem 21 - 25 - za Dolinami wjeżdżamy na łatwiejszą część trasy FIS 23 - na końcu ponownie dołączamy do 25 i 20. Trasa widokowa, łatwa lecz urozmaicona, koniecznie zabierzcie znajomych co dawno nie byli w Szczyrku. Trasa oznaczona zielonymi strzałkami. Początek 3a płaski ale widokowy. Zaraz w prawo na 3c - widać krzesła na Zbójnicką Kopę 3c Ondraszek 21 25 w prawo na Doliny Doliny 22 25 23 Zaraz będzie Hilton u Józka tam możemy się posilić przed wjazdem na Piekiełko FIS 23 Bar Hilton, a lekko w prawo na na FIS 23 Piekiełko Fis Willa Jędruś prze Kanionem Na mostku ostrożnie bo nieratrakowany i możemy skończyć lotem niekontrolowanym Meta Koniec 6,2km przejechane bez przerwy2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
Może to i jest metoda, ale ja drobny teraz jestem i nie dam rady „potworowi nie trzymającemu pionu” Pozdrawiam mirekn1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć Wiele osób mi tu też udowadnia, że nie istniej świadoma jazda na nartach bo... zawsze możesz w kogoś uderzyć bo popełnisz błąd czy Ci nie wyjdzie. No więc jak nie mogę i nic mnie nie trafi. Jestem świadomy tego co robię w odróżnieniu od różnych fatalistów twierdzących, że dla świętego spokoju lepiej zabronić wszystkiego. A co ma wspólnego przestrzeganie dekalogu z prohibicją??? Ty byś chciał a ja bym nie chciał. Ja Tobie nie każę się napić piwa więc Ty mi też nie zabraniaj, jeżeli w żaden sposób Ciebie to nie dotyczy. To jest tak Wojtek - nie każ mi być kimś w imię jedynie słusznego według Ciebie dobra. Ktoś go albo przestrzega albo nie przestrzega co ma do tego alkohol??? Pozdrowienia1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć No widzisz, nie rozumiemy się bo myślimy o czym innym. Dla mnie jazda na nartach rzadko jest wysiłkiem. Jeżeli jest wysiłkiem to wtedy zazwyczaj nie ma miejsca na nic - jest max napinka i o piwach się nie myśli. Ale tak jest rzadko, jazda rekreacyjna mnie nie męczy, nie rozpatruje tego w ten sposób. Powiedzmy jadę rano. Są warunki dobry śnieg super podkład, góra lekko mięciutka ale trzyma idealnie. Albo 20-30 cm puchu na podkładzie. Karnet na dwie godziny i max. I po dwóch godzinach wiesz, że już tego dnia lepiej nie będzie, czasami wystarczy godzina, nawet pół, jedne zjazd - i wiesz, że ten dzień już narciarsko jest spełniony czy będziesz dalej jeździł czy nie to praktycznie nie ma znaczenia bo najlepsze już było. Siadasz przy piwie z ekipą.. "stary ale było super, ten moment...itd. Może jutro tez się zdarzy...? W Polsce rzadko biorę karnet na więcej niż dwie godziny a często jeżdżę krócej. W miejscach gdzie jest więcej możliwości też nie ma napinki bo wiem czego oczekuje i kiedy jesy super i czy ma szansę być za chwilę czy lepiej iść na piwo i pogadać. A gadać lubię. Pozdrowienia1 punkt
-
Alkohol w żadnym miejscu NIE jest potrzebny do życia....., ale co to za życie . Prohibicję na stoku (zwłaszcza polskim) popieram.1 punkt
-
Mitek, Niczego nie sugeruję. Po prostu nie trafia do mnie taka retoryka że piję bo lubię. Ja też czasem lubię ale w pewnych okolicznościach nie piję, np przed wsiadaniem za kółko czy na nartach. I taką mam po prostu zasadę, ułatwia to życie i ogranicza do minimum ryzyko że jednak alkohol może przyczynić się do jakiegoś zonka. Poza tym uważam że coś takiego jak świadome picie nie istnieje, bo nigdy nie wiesz czy w danym momencie cię nie trafi nawet po jednym małym piwku, bo akurat będą niesprzyjające warunki i organizm się zbuntuje. Nie obruszaj się więc, bo nie ma o co. Sam chciałbyś żeby ludzie przestrzegali na stoku pewnych zasad jak np kodeksu narciarza, a ja bym prócz tego jeszcze chciał żeby na stokach panowała prohibicja. Na prawdę nie we wszystkich miejscach i okolicznościach alkohol jest potrzebny do życia.1 punkt
-
1 punkt
-
Ależ ja alkoholu na stoku nigdy nie piję! Jak poczuję pragnienie, to czasem łyknę tylko trochę mikroelementów w płynie.1 punkt
-
1 punkt
-
Bo pić to trza umić. Tam piją, bo umieją. Alko jest w każdej knajpie pod przeróżną postacią. Do posiłku prawie każdy śmiga piwko, sznapsy i inne wynalazki. Po posiłku też - np. przy okazji takich imprez (knajpa na stoku): Rozsądny człowiek, jak poczuje szum - odpuści, nie pojedzie na czarną, czy bić rekordy prędkości między dziećmi na niebieskiej trasie itp. Przez tydzień jeżdżenia od rana do wieczora (cały czas jazda z ośmiolatkiem na oku), w pobliżu wielu potencjalnych imprezowni, nie odczułem ponadnormatywnego niebezpieczeństwa ze strony innych narciarzy, wśród których wielu było po niejednym kieliszku szampana. Będąc parę dni później na wieczornej jeździe w PL - poczułem się jakbym stanął pośrodku syberyjskiej autostrady, ujeżdżanej przez radosnych kombajnistów, którzy dorwali się do czterolitrowych beemek i napierniczają. Ich radosne machanie rękami bez kijów, mniej lub bardziej udolne próby znalezienia drogi hamowania przy kilkudziesięciu km/h i przeciągłe urrrwyyy niekoniecznie były związane li tylko z ilością wlanego alkoholu. Mam duże przekonanie, że niektórzy byli nawet trzeźwi. Oczywiście pod kasą było ze dwóch tak z dwoma promilami właśnie - ale akurat odpuścili z niemocy. Aha - w knajpie było pusto, apropos wywoływania prohibicji na stokach.1 punkt
-
To jeszcze moja relacja z dnia wczorajszego (wstawiam dopiero dziś bo wczoraj późno wróciłem do domu). Warunki wczoraj ciężkie ze względu na gęstą mgłę oraz siąpiący cały czas deszcz (ten ustał dopiero około 11:00). Ludzi mało. Co do tras, mocno puściła 3 - jazda po mokrym śniegu, słabo trzymającym. Dość dobrze trzymały się trasy na Pośrednim z Golgotą włącznie (choć ta też bardziej miękka niż dzień wcześniej). 1 była zagrodzona i pracowały ratraki (rozgarniały śnieg wyprodukowany 2 dni wcześniej i poprawiały warunki), dobre warunki na 4, bardzo dobre warunki na 7 (ta była wczoraj robiona - dolny odcinek). Trasa ze Zbójnickiej trzyma się dobrze, ale ze względu na bardo gęstą mgłę - przyjemność z jazdy żadna. Na Hali Skrzyczeńskiej i 4 zaobserwowałem pierwsze drobne przecierki, podobnie na 8 (tu mają jednak ze 2 kopy śniegu do rozgarnięcia). W mojej ocenie najbliższe ocieplenie, wiatr i deszcz - najwięcej krzywdy zrobi trasie nr 3 (tam wyraźnie puścił już lód), na Pośrednim (8,9,10,11) i 7 - lodowa skorupa trzymała się wczoraj całkiem nieźle. Kilka zdjęć (mgła stała do wysokości Suchego). Widokowo - nie było zdecydowanie. Zbójnicka kopa. I widok na kanapy.1 punkt
-
3 marca jeszcze Puchar Gór Świętokrzyskich na Telegrafie w Kielcach. Pamiętam jak parę lat temu jedna z nagród była płyta CD... BOYSów. Wesoło się wracało do domu😁1 punkt
-
Adam, Gravel, to nie moja bajka. Szutry, polne drogi, las - to rower krosowy, który mam - w tym roku nie wyjechałem na nim ani razu 😮 Jazda MTB po górach też to nie za bardzo mój kierunek... Po cichu marzy mi się rower szosowy z prawdziwego zdarzenia. Np. coś takiego... Mój Fastroad tak naprawdę, ma ramę z charakterystyką Gravelową i gdybym potrzebował roweru do szutrów, wystarczy, że zmienię opony (technicznie bez problemu mogę zrobić taką przebudowę) - już mam Gravela1 punkt
-
No faktycznie - też pięknie macie! U nas dzisiaj niestety pod chmurką, dopiero teraz się przetarło, a ja już wróciłam. Dzisiaj solo, bo Darek się przeziębił, więc tylko taki objazd "dookoła komina", czyli do rezerwatu Świdwie, na takim samym dystansie jak Ty, co by kolana nie rdzewiały : Słychać już gęsi i żurawie i widać pierwsze oznaki wiosny: A ciepła aura (+9 stopni) wywabiła całkiem sporo rowerzystów Zazdroszczę jeszcze zimowych enklaw w okolicy. U nas zima trwała - jakby zebrać do kupy - to tak ze cztery dni . Tak słabo to dawno nie było, trzeba by znowu jeszcze gdzieś pojechać w poszukiwaniu białego ...1 punkt
-
Gratuluję Wam! Piszesz tylko trzecie, podium to zawsze jest coś. Tak, wiem ze stanąć na najwyższym stopniu jest najprzyjemniej, znam to uczucie. Po to przystępuje się do zawodów, no ale zajmując 3 miejsce tez osiąga się sukces. Co ma powiedzieć ten czwarty czy piętnasty? Jeszcze raz gratuluję, tak trzymać!1 punkt
-
i jeszcze Strahlhorn, Alphubel i Fluchthorn Pozdro Wiesiek1 punkt







