Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. tanova

    tanova

    VIP


    • Punkty

      30

    • Liczba zawartości

      2 774


  2. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      28

    • Liczba zawartości

      7 223


  3. Góral spod Skrzycznego

    Góral spod Skrzycznego

    Użytkownik forum


    • Punkty

      25

    • Liczba zawartości

      2 041


  4. pasazer85

    pasazer85

    Użytkownik forum


    • Punkty

      23

    • Liczba zawartości

      873


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 14.02.2021 uwzględniając wszystkie działy

  1. Na spokojnie po dzisiejszym dniu. Ogólnie oczywiście zadowolony, jednak obiekcji sporo. Ale po kolei.. +super pogoda: -10 i w drugiej części dnia lampa, totalny brak wiatru +otwarte trasy całkiem nieźle przygotowane, zwłaszcza trasa nr 3- chyba najlepsza w całym ośrodku, trzymała do samego końca + świetne widoki Teraz negatywy: - długie czekanie, tłumy w kolejkach w większości zachowujące się jak bydło. Co z tego, że wygrodzone rękawy aby podchodzić do bramek POJEDYNCZO, skoro buraki pchają się tam po 3 osoby na szerokości, mijają cię z prawej i z lewej, przejeżdżają po nartach, przechodzą pod siatkami itp. Naprawdę dramat. Brak jakichkolwiek zasad sanitarnych o kulturze już nie wspominając. - trasy co powinny być otwarte są zamknięte. Na golgocie dużo śniegu, wystarczyło tylko wyratrakować. Sporo ludzi i tak zjeżdżało, więc robiły się tam muldy. Trasa nr 1 zamknięta też z przyczyn niewiadomych. Mam podejrzenia, że chodzi o jakieś względy bezpieczeństwa w związku z przejazdem przez drogę bo mostek rozebrany a droga odśnieżona, czarna do asfaltu. - nieczynny orczyk na Małe Skrzyczne. Kurcze, lubię tą niepozorną trasę a tu zonk. Nie da się na górę wjechać...
    12 punktów
  2. Telegraf - Kielce Kolejny dzień na nartach w świętokrzyskim - tym razem na kieleckim Telegrafie. Warunki świetne. Dużo naturalnego śniegu, twardy podkład, temperatura -5 - pełnia zimy. Kolejek do wyciągu rano brak... po godzinie, praktycznie ruch na bieżąco. Najpoważniejsza górka do jazdy na nartach na północ w Polsce, widok z góry: Do pełnej relacji z dzisiejszego dnia na nartach zapraszam do mojego bloga, pod poniższym linkiem: Telegraf, kultowy stok w Kielcach - Nogi bolo - skionline.pl - forum narciarskie Pozdrawiam marboru
    11 punktów
  3. Ja tam też gdzieś sobie śmigam Wreszcie piękny warun śniegowy i to tego słoneczko 😍
    11 punktów
  4. Dlaczego kielecki Telegraf jest kultowy? Myślę, że odpowiedź na to pytanie jest złożona... ...bo przypomina zakopiański Nosal, bo to najbardziej ostry stok narciarski w świętokrzyskim - odpowiedzi pewnie jest wiele choć zacytowane przed chwilą dwie, wg mojej opinii są kluczowe. Jak co roku (taka tradycja), postanowiliśmy z Paulą odwiedzić Kielce i to miejsce. Po cichu liczyłem, że spotkamy @mifilim na nartach, ale nie było go Był za to @kmarcin, który rzadko odwiedza forum - złapaliśmy się na chwilę i rozmawialiśmy może ze dwie minuty - Marcin zaczął jazdę i szkolił młodszego syna, a my już kończyliśmy jazdę - fajnie było się zobaczyć! Dojechaliśmy autem pod górkę przed 10:00 - oficjalnie ON o tej godzinie się otwiera...a mimo to, narciarze już śmigali (szkółka), wyciąg był już uruchomiony. Temperatura -5, na niebie chmury. Karczma zamknięta Cena karnetu na dwie godziny, to 60 PLN. Mała, klimatyczna kasa... za kasą lodowisko, a na ławeczce nasze narty - świeżo po serwisie, czerwone i błękitne SL. Tutejszy ratrak lata świetności ma już za sobą Kielecki Nosal Kolejka do wyciągu orczykowego na poniższym zdjęciu Po prawej stronie widoczne pozostałości po wyciągu krzesełkowym (4o), który został zdemontowany i sprzedany do Chrzanowa na Roztoczu. Drugi tutejszy wyciąg, to też talerzyk - obsługuje on, dolną i płaską część trasy. To wariant dla uczących się i dla dzieci. No to w górę!!! Błękitne strzały Górna część trasy: Dół: Obecny wyciąg kończy się niestety nie na samym szczycie, ale kilka metrów niżej i przez to, trasa jest krótsza o jakieś 50 metrów Szkoda, że tak zakończył się los fajnej kolei Była wygoda, była cywilizacja, a teraz trochę to marnie wygląda Kultowy "Telegraf" i pozostałości po górnej stacji krzesła: Świętokrzyskie klimaty po szczycie przechodzi jeden ze szlaków - trzeba będzie się kiedyś wybrać tutaj na pieszą wędrówkę, a może rowerową? Oprócz szlaku pieszego, masa tutaj tras rowerowych MTB. Sprzęt do naśnieżania również najlepsze lata ma już za sobą - foto poniżej. Ustawiony GS po godzinie 10siątej został zwinięty, szkółka skończyła trening i tyczki zostały usunięte. Warunki do jazdy dzisiaj były świetne!!! Masa naturalnego śniegu, równo, szybko, wspaniale!!! Widok na zjazd z samej góry: Jeździmy góra, dół, góra, dół. W pierwszej godzinie zero kolejek, później maksymalnie 5 osób przed człowiekiem - bajka! Dzwoni @Góral spod Skrzycznego - miło, ale czasu nie ma gadać, odebrać nie ma jak - na powrocie do domu zdzwaniamy się i jak zwykle spędzamy kilka chwil na miłej rozmowie Pozdro Darku!!! Mega miło, że pamiętasz o nas i się odzywasz od czasu, do czasu Paula dzisiaj zalicza glebę 😮 Na szczęście nic się nie stało, chodź narta po upadku została jakieś 50 metrów wyżej 😮 Dziwne, że nikt nie reaguje i nie pomaga mojej drugiej połówce (cóż za kultura innych użytkowników stoku - zero zainteresowania, zero chęci pomocy)... dopiero jeden, miły Pan jadąc na orczyku obiecuje zwieść nartę po tym jak dotrze na górę i po kilku minutach narciarka kontynuuje jazdę (pozdrowienia i dziękujemy). @Mitek niestety, to kolejny przykład na to, że kultura narciarska schodzi na psy? Całe zdarzenie obserwuję z wyciągu. Autor Bloga na kultowym Telegrafie: Dwie godziny minęło szybko. Było świetnie i sportowo. Narty dzisiaj trzymały doskonale i było trochę szaleństwa w jeździe 27 dzień sezonu 2020/21 zaliczony. Gdzie nas zawieje kolejnym razem? Zobaczymy... Pozdrawiam serdecznie marboru
    10 punktów
  5. Piątek 12 lutego 2021 - Dzień - 1 sezonu 2020/2021 Kupiona sezonówka w czarny piątek za 490 zł na sezon narciarski 2020/2021 zamieniła się tego dnia na dwusezonówkę na sezon - 2021/2022 co potwierdziła bardzo miła pani w kasie Kolei Linowej Czantoria. Z umiarkowanym optymizmem zaczynam odliczać do jego końca od dnia pierwszego. Kilka sezonów wstecz Czantoria wygrywała u mnie lokalizacją stacji kolejowej przy samym stoku co w tamtym czasie bardzo mi odpowiadało. Teraz z powodów powszechnie znanych wygrywa podwójnie przedłużając o następny sezon możliwość wykorzystania zakupionych wcześniej karnetów. Brawo! Zmotoryzowałem się kupując sobie na raty Hondę CRV z 2008 roku automat z dołączanym napędem 4x4 przebieg na dzień dzisiejszy 117000 z czego 17000 jest moje i tylko z tego powodu (bo teraz mogłem) o 8.30 rozpocząłem dzień pierwszy tego sezonu narciarskiego na Czantorii. Fotka z godz. 11 więc nie ma już kolejki z której większość narciarzy kupowała karnety 2 godzinne a tylko kilku na 4 godz. Było zimno. - 13 i padający śnieg ale po 13 trochę słońca rozjaśniło ten przymglony dzień Wrażenia z jazdy raczej pozytywne chyba trochę zapomniałem że to wymagający stok i przy takich warunkach trzeba się napracować. O 14 zaliczyłem ostatni 12 zjazd. A trasa powrotna w śnieżnej zadymce dostarczyła mi falami dodatkowych emocji do poniedziałku.
    10 punktów
  6. Dzisiaj powtórka w Świeradowie, tym razem jazda dzienna. Początkowo była w planach Szrenica, ale prognoza pogody i rzut oka na kamerki internetowe skłoniły mnie do zmiany kierunku. Kiepsko znoszę dwucyfrowy mróz - po wczorajszej wieczornej jeździe długo nie mogłam się rozgrzać, pomógł dopiero gorący prysznic. Szrenica jednak leży sporo wyżej niż Świeradów, jest to większe wygwizdowo i ma wolne krzesełka (przynajmniej jedne). Tłumy były i tu i tu, ale jednak dzisiaj w Świeradowie dało się wytrzymać przez cały dzień, było też nieco cieplej, bo od -4 do -10 stopni. Przedpołudnie mgliste i zadymka na górze. Chwilami jednak całkiem niezła widoczność od połowy stoku: Zimno ... Około jedenastej kolejka wyglądała już tak: Obsługa trochę się ogarnęła i zaczęła przynajmniej pilnować limitu 4 osób w gondoli, potem było to już 6 osób, a w końcu już poszło na żywioł. Zasłanianie ust i nosa? A po co? Puszczali komunikat przez głośnik, ale nikt tego nie egzekwował. Gdyby nie fakt, że w ostatnich dniach nie prowadziliśmy się z Darkiem wzorowo - bywaliśmy w otwartym schronisku, mieliśmy kontakt z innymi osobami w pensjonacie - to pewnie byśmy zrezygnowali z jazdy w takich warunkach. Gastronomia rozwiązana w miarę dobrze - trzy budki i restauracja na wynos - jedzenie na ławkach na zewnątrz, widocznych na zdjęciu, albo na stojąco przy stolikach z beczek. Po południu pogoda zaczęła się poprawiać, a po czternastej ludzi stopniowo ubywało. Jazda zrobiła się zdecydowanie bardziej przyjemna. Kilka fotek ze stoku: Generalnie nie polecam, zwłaszcza w weekendy. Nie jest tam bezpiecznie, a ośrodek prosi się o kłopoty i stwarza mocne przesłanki, aby ponownie zamknąć stacje narciarskie.
    10 punktów
  7. Witam. Dzisiaj ponownie, szybki Cieńków. Zameldowany o 7:45, na parkingu jeszcze pusto. Karnecik poranny kupiony (8:00-10:30). Pochmurno, temperatura ok -8, pogoda zmienna- miejscami przebłyski Słońca, a czasem sypał śnieg Warunki na trasie bardzo dobre, równo, sztruks przykryty niewielkim puchem. Po godz 9:00 pojawiło się więcej ludzi, miejscami kolejki ok 2 min. Stok bardzo dobrze się trzymał przez cały mój pobyt. Jazda przyjemna, można było trochę poszaleć. O 10:30 zakończyłem jazdę. Jestem zadowolony, kolejny wspaniały pobyt na stoku. Dziękuje za uwagę. Michał
    9 punktów
  8. Wczorajsze wieczorne nocne Siglany trzymały się świetnie. Twardo, równo, bez lodu. Na głównym stoku kręciłem głównie długie i krótkie skręty, choć i śmig się pojawił. Żeby nie było za nudno, kręciłem 360 stopni, jeździłem tyłem i skończyłem też na hopki. Oprócz tego nieco nocnej jazdy po lesie i... najlepsze uczucie w życiu czyli jazda po puchu ❤️
    8 punktów
  9. Sobota - Świeradów raz jeszcze Ostatni dzień wyjazdu na nartach - zamiast planowanej Szrenicy jednak ponownie wybraliśmy się do Świeradowa. Będzie powód, żeby wrócić do Szklarskiej i któregoś spokojniejszego i cieplejszego dnia pojeździć na Szrenicy, może jeszcze tej zimy. Tutaj dzisiejsza relacja: A po nartach - spacer urokliwym centrum miasteczka, walentynkowe zakupy w sklepie z piernikami i takie tam drobne przyjemności. Czyż nie jest tutaj prześlicznie? Biegówki chyba zostaną z nami na dłużej. Myślimy o własnym sprzęcie - nawet przymierzaliśmy się w Jakuszycach do zakupu, ale mamy na tyle typowy rozmiar buta, że niestety nie ma go tam do kupienia. Tak więc, jeśli nie teraz, to pewnie na przyszły sezon. Nasz pobyt w Szklarskiej Porębie dobiega końca. Inne to ferie niż zazwyczaj, ale równie ciekawe i uważam, że dobrze wykorzystane. Nowe miejsca, nowe doświadczenia, nowe umiejętności - i choć nie mieliśmy specjalnie słonecznej pogody, to załapaliśmy się na świetny śnieg i super warunki narciarskie. I to jest wielki pozytyw tego wyjazdu. Jutro wracamy do domu. Pozdrawiam serdecznie wszystkich czytających
    7 punktów
  10. Jaworzyna, pośrednie to nie tu Da radę zjechać, choć oficjalnie trasy zamknięte i nie przygotowane, ale zjazd po 12 już ubity przez narciarzy, bez żadnych ubytków W Scyrku ,,kanapa,, to słowo klucz, wjeżdżałem kanapą z Jaworzyny na szczyt 5 razy, później przeniosłem się na orczyki C10,C11 gdzie w szczytowym momencie nie stałem dłużej niż 10 min, zwykle do 5 min. Wyjeździłem się dzisiaj niesamowicie O same orczyki, mam ogromny żal do SMRu, były jakie były, ale były, pozwalały się co ambitniejszym wyjeździć. Przyszły Słowaki i najpierw zabrali orczyki, teraz zabierają trasy 3 sezony temu, kiedy ostatni raz czynna była Bieńkula i podwójny orczyk z Czyrnej na Halę Skrzyczeńską pod gondolą była kolejka na 30-40minut, na orczyku jeździliśmy z narciarzami na okrętkę, może w 10 osób, to było jeszcze narciarstwo... teraz tam jest paździerz, szajs i niewiele więcej.
    6 punktów
  11. Rytro 13.02.2021 Dla mnie rozpoczęcie "sezonu". Wreszcie po 345 dniach ponownie na nartach. Warunki bardzo dobre, dużo lepsze niż się spodziewałem. A najważniejsze że mało ludzi. Cały czas na bieżąco do wyciągu oraz dużo przestrzeni na trasie. Za to kocham Rytro. Otworzyli dzisiaj górną ściankę więc fajnie. Są opcje do wyboru i ruch się rozkłada. Zmrożony sztruks (rano -12 st.) a na nim 3 centymetrowa warstwa aksamitnego śniegu. W ciągu dnia mroziło, sypało oraz wiało, fajnie zimowo. 4 godziny pojeżdżone, jutro pewnie powtórka. Natężenie przy bramkach o 10:30 Sytuacja przed godziną 13.
    6 punktów
  12. Dzisiaj w Myślenicach podobnie jak w wczoraj a jednak inaczej. Bo już nie pierwszy a trzeci przy kasach, a piąty przy bramkach 😋 Stoki bardzo dobrze przygotowane, ale po 9:00 lód płaty lodu się odkryły spod górnej warstwy lodu. No i od 9:00 była kolejka jak na załączonym zdjęciu. Jakieś 5-6 minut stania do wyciągu. Martwi mnie jedna sprawa - nie wszyscy zdaja sobie chyba sprawę, że stoki są otwarte na 2 tygodnie. Jakieś 30% narciarzy / snowboardzistów daje pretekst by wykorzystać ich "luźne" podejście do zamknięcia stoków. Obym się mylił ‼️
    5 punktów
  13. A dziś po słonecznej stronie, bardzo dobre warunki oraz racuchy
    5 punktów
  14. Dziś powtórka z rozrywki. Sprawdzona trasa. Wiatr. Mgła. Rano. Teraz lampa.
    4 punkty
  15. Góralu widzę że jeździmy dziś razem rodzinnie ☺️ Warunki super 💪.
    4 punkty
  16. Dziś dwie godziny w Bałtowie. Planowałem od 9, czyli zaraz po otwarciu, a wyszło po 9.30. Spóźnienie wynikało po części z tego, że warunki na lokalnych drogach dojazdowych do Bałtowa były trudne. Trzeba było uważać i zdjąć nogę z gazu. Warunki na stoku dobre: cienka warstwa przewianego śniegu, a pod nią twardo. Ludzi od początku sporo. Tym razem większość miała zakryte usta i nos. Może dlatego, że wiało i większość założyła kominiarki. 😉 Tak było przed godz. 10... A tak przed 12... 🙁 Trochę luźniej było wzdłuż orczyka. Można było zjeżdżać bez ciągłego rozglądania się na wszystkie strony... Z godziny na godzinę ludzi przbywało. Kiedy odjeżdżałem, kolejka do wypożyczalni była monstrualnie długa, a kolejne samochody kierowano na parking zapasowy, kilkaset metrów od kasy. 🙁 Rozgrzewka była zapewniona! 😀 Pozdrawiam.
    4 punkty
  17. Wisła -Soszów. Od 8 do 10 jazda bez kolejek,potem tak z 10 min stania
    4 punkty
  18. Cytat z grupy offpiste Ten co przeżył, 4h wykopywał się sam (miał na wierzchu 1 rękę i głowę). Po tym czasie mógł nie do końca wszystko świadomie kumać, a tamta dwójka przeleciała ok 1000m, do dna Cichej. Przy tej pogodzie nawet nie widział końca lawiniska. Hzs znalazła tamtych w 10min, więc musieli mieć abc. Zresztą, dowiemy się niedługo, Słowacy zwykle opisują wypadki Ocalały o drugiej w nocy dotarł do schroniska Kondrackiego
    3 punkty
  19. Szczyrk aspirował do zimowej stolicy Polski. No i jest jak w Zakopanem. Z nartami to miejsce za wiele wspólnego nie ma, a podobnie jako w Zako, obowiązuje zasada: "Cepry i tak przyjadą!"
    3 punkty
  20. @Micheł dobrze mówi, ja tylko dodam, że jeszcze dostaniesz bana na ich koncie i to będzie Twój ostatni post 🤣 Ja mam bana za wstawianie zdjęć z ich własnego ośrodka 😆
    3 punkty
  21. @Milzbi zadaj to pytanie na grupie SMR na fb. Myślę, że raz dwa znajdą się obrońcy, a chwile później twoje pytanie zostanie usunięte
    3 punkty
  22. No i nareszcie pojeżdżono:). Dzisiaj BSA w Szczyrku. Trasy bardzo dobrze przygotowane. Na stoku luźno. Więc 4 godziny góra-dół :).
    3 punkty
  23. Dziś 4 godziny od 8 na Soszowie. Czynne trasy 1,2,3,5, jednak przejazd 6 wzdłuż orczyka był możliwy bez ubytków sprzętu. Warunki na trasie: 1 dobra, z upływem czasu zrobiło się lodowo. 2 i 5 przyjemne urozmaicenie czerwonej jedynki, jednak jechałem nimi jedynie po dwa razy. Bardzi niebieska 3, Może nie idealnie wyratrakowana jednak jazda na paru centymetrach naturalnego śniegu to uciecha 😁
    3 punkty
  24. ..pozdrawiamy równie serdecznie ..u nas tez solidna zima wreszcie 🙂👍
    3 punkty
  25. Dzisiaj ma popadać w okolicach i cały tydzień ma być nienajgorszy, więc natura pomoże trochę ON. W każdym bądź razie biorę i SL i GS Kolega, który będzie mnie gościł takie atrakcje mi i Pauli szykuje w bagażniku dwie pary nart... a Skitury, to pomysł mojego Gospodarza w Starym Sączu. Pytanie, czy uda się w wypożyczalni skompletować sprzęt. Zobaczymy, traktuję to jako przygodę.
    3 punkty
  26. Piątek - rano biegówki, wieczorem zjazdówki Ostatni dzień naszego szkolenia na nartach biegowych i wycieczka po nieco bardziej ambitnych trasach w okolicach Jakuszyc. Na pierwszy ogień poszedł Krogulec i malownicze skałki na tym wzgórzu: Pelikan - skałka stoi przy dość ostrym zjeździe. Darkowi nie udało się zatrzymać we właściwym momencie, dlatego wspólne zdjęcie mam z instruktorem Robertem Łapiemy przebłyski słońca, które przeplatają się z opadami śniegu: Po dłuższym odcinku pod górkę zjeżdżamy do schroniska Orle przez znaną trasę Samolot. Udało się przejechać stromy zjazd bez katastrofy lotniczej: I znów zziębnięci zaglądamy na smaczną zupę do schroniska Orle Tutaj żegnamy się z Robertem. Kilka dni z instruktorem to był bardzo dobry pomysł. Co prawda jako-takie poruszanie się na biegówkach można z grubsza opanować w ciągu jednego dnia szkolenia, ale taki dłuższy kurs daje możliwość podszlifowania umiejętności w różnych warunkach - na trasie i w terenie, w mniej nużący sposób - na konkretnych wycieczkach w ciekawych miejscach. W piątek po południu musimy się też przeprowadzić do innego obiektu, bo w naszym pensjonacie nie ma miejsc na weekend. Na szczęście to niedaleko, a po przenosinach zbieramy się na wieczorną jazdę do Świeradowa.
    3 punkty
  27. Dziś Juliany. Więcej zdjęć na stronie. sobota, 13 lutego 2021 Juliany powder everywhere Półtoramiesięczne zamknięcie stoków spowodowało teraz powrót niesamowitego popyty na tę formę rekreacji. Mimo wielu ograniczeń, w tym wielu poważnych (gastronomia z posiłkami wydawanymi tylko na zewnątrz, brak miejsca do ogrzania się), mimo odstraszających mrozów i śnieżyc, sezon ruszył. I od razu nawiało ... narciarzy. Wasz ulubiony autor i instruktor sprawdził przygotowanie (?) do wznowionego sezonu (?) największej (?) w Polsce stacji. Pierwszy wniosek jest znamienny: wróciły korki na dojeździe do Szczyrku. Nie jakieś nieziemskie (przynajmniej jak na godz. 7:30), ale wróciły. Na nowej dojazdówce jest pusto, ale od ronda przy stacji Orlen się zaczyna. I tak okresowo trwa aż do parkingu pod gondolą. Na miejscu zaskoczenia pozytywne i negatywne. Pozytywne: znakomite warunki do ... freeride'u. Zarówno w piątek jak i w sobotę sypało śniegiem w nocy, rano i w trakcie dnia. Mnie to pasowało, po puchu jeździło się świetnie, niemniej zwolennicy "płyty równej jak stół" mogliby być zawiedzeni. Zaskoczenie negatywne dotyczy zamkniętych tras, a jest (mam nadzieję, że na razie) takich wiele. W zasadzie mało która była otwarta, a te, które były, miały tylko i wyłącznie oznaczenia niebieskie. Stąd w sobotę wybrałem Juliany, mój ulubiony teren niemal freeride'owy. Mogę tam jeździć na okrągło, te trasy (a od soboty otwarto też trasę nr 😎 nie znudzą mi się nigdy. Choć bardzo żałuję górnego orczyka, bo mógłbym też nie zjeżdżać na Solisko w sytuacji, gdy Golgota jest nieczynna. Nieczynna nie wiedzieć czemu, bo śniegu na niej po pachy. Więcej: https://ekonomiaplussport.blogspot.com/2021/02/juliany-powder-everywhere.html
    3 punkty
  28. Tumlin, dzień 26 na ⛷️ Wieczorna jazda w super warunkach 🙂 -3 i lekki wiatr. Sporo świeżego śniegu ❄️ Kolejek brak. Pozdro z orczyka 😉 marboru
    3 punkty
  29. Ciało i dusza podreperowane dzisiaj w Myślenicach. Nie zamierzałem, ale tak wyszło: 1️⃣ przy kasie 1️⃣ pierwszy przy bramkach 1️⃣ pierwszy na górze ale 3 na dole bo zacząłem zdjęcia robić. Ogólnie to do 10 godziny sporo ludzi, ale bez stania w kolejce - każde krzesło zajęte po 1-2 lub 3 osoby. Obie trasy otwarte - czerwona i czarna i tu wielkie brawa dla Myślenic. W Kasinie tylko jedna trasa, tam odpuścili czarną trasę pod krzesłami. Warunki mega - twardo, a rano sztruks przysypany świeżą warstwą śniegu. Nakarmiony jazdą, mogę odpoczywać. Kasa i nikogo - zjazd z czarnej - jest widoczny ślad - fajne uczucie być 1️⃣ na bramkach zjazd z czarnej - widok na główny stok, czerwona trasa - górna stacja - pięknie i zimowo armatki niepotrzebne i schowane gdzieś z boku 😀 oby jak najdłużej.
    3 punkty
  30. Ryterska powtórka 14.02.2021 Ohh jak ten sezon szybko leci, połowa lutego a już drugi dzień na nartach! Rano zachmurzenie i resztki nocnego prószenia śniegu. Z czasem się wypogodziło aż do błękitu. Dosyć ciepło, rano około -5, później lekki minus. Ludzi trochę więcej niż wczoraj ale w dalszym ciągu na bieżąco do wyciągu. Na trasie również wiele przestrzeni. Warunki podobne jak wczoraj, może z czasem miejscami trochę bardziej wyślizgany stok do twardego, ale dalej całkiem ok. Godzina 10:30 Godzina 13:10
    2 punkty
  31. 🙃 najpoważniejsza górka do jazdy na nartach na północ w Polsce jest w Wieżycy, choć uwzględniając moje miejsce zamieszkanie to już południowy-zachód 🙂, możliwe że bardziej na północ znajduje się Szczecińska Gubałówka, a tam są czerwone trasy, tylko nie mają jeszcze homologacji FIS 😆
    2 punkty
  32. Miejsce trudne bo jak spore boisko. Patrząc po wietrze był depozyt nad Cichą. W górę można na niego wejść ale nie ma przypadku. W stronę Kasprowego od razu wchodzisz idac pod skałki. Pytanie otwarte o intencje zespołu po wejściu na przełęcz. Uczmy się na tak tragicznych zdarzeniach. Na tę chwilę wniosek jest prosty - głupi analogowy komopas ocali życie ( pisze to osoba która walnęła trzy kółka po stawie.. )
    2 punkty
  33. Parę lat temu, połowa grudnia, mały ośrodek Speikboden (Tyrol Południowy), z 40 km tras otwarta połowa, cena 10 E zamiast 40u.
    2 punkty
  34. Czasem aż żal mieć rację... Cześć narciarzy ma siano we łbie. Do przemyślenia po raz kolejny: czy zakładać ze ludzie myślą racjonalnie czy decydować za nich ? Inna kategoria to właściciele ON. Przewidywałem, że część z nich nie będzie w stanie się samoograniczyć. Nie siedzę w niczyjej głowie, ale jestem gotów założyć, że w ich głowach nie ma myślenia „trzeba zarobić na koszty, chronić miejsca pracy”, tak szumnie opowiadane do kamer, a raczej „jak w tydzień zarobić za cały miesiąc”. Żeby wszyscy nie ucierpieli, trzeba chyba zacząć rozpatrywać punktowe zamykanie ON - najpierw na dzień/dwa, potem na tydzień, a potem do końca sezonu.
    2 punkty
  35. Pytanie do właścicieli TMR skoro nie wszystkie trasy działają dlaczego nie ma zmniejszonej procentowo do ilości tras ceny za karnety ? Przecież jest to oszustwo w majestacie prawa, skoro tras jest 22 km to dlaczego przy czynnych 60% nie ma obniżki cen skipasów o 40% przecież nie można skorzystać ze wszystkich tras 100% a wymagają płacenia za 100% ośrodka. Czekam na odpowiedź ale tylko właścicieli i decydentów TMR.
    2 punkty
  36. Fajnie to wygląda - 2,5 km zjazdu
    2 punkty
  37. @koliber Podziękujesz sam sobie i innym normalnym za niecałe już 2 tygodnie. Ja tobie i innym normalnym dziękuję już dzisiaj. @author W kwietniu to wiesz co będzie...
    2 punkty
  38. Tez tak postanowiłem „spróbować”. Jak juz tu pare osób powiedziało ... zacznijcie juz odkładać na sprzęt 😀😀😀
    2 punkty
  39. - Chłopcy, tam dużo śniegu nasypało, nie przejdziecie. - Słyszę odpowiedź od starszego małżeństwa, które zagadnąłem w Zawoi Widłach o dojście między domami pod stary nieczynny ośrodek narciarski "Kolisty Groń". - Przejść, nie przejdziemy proszę Pani, ale podejdziemy, przejedziemy i zjedziemy! My na nartach - odpowiadam, w myślach ciesząc się że coś tam nasypało. - A, no chyba że tak. To udanego zjazdu! Zawoja nie jest zbyt popularnym miejscem, do uprawiania narciarstwa zjazdowego oraz turystyki narciarskiej (modniej teraz określanego jako skituring). Składa się na to kilka czynników. Jeśli chodzi o narciarstwo zjazdowe - kilka wyciągów uległo likwidacji i zapomnieniu, a pozostał tylko Mosorny Groń i dwa małe wyciągi "Wojtek". Pomniejszył się w ten sposób areał narciarski w różnych częściach tej długiej miejscowości. Jeśli chodzi o turystykę narciarską - w tym czasie całkowity zakaz jazdy na nartach na terenie Babiogórskiego Parku Narodowego. Pozostałe okalające Zawoje pagórki nie cieszą się popularnością, ale i często ze względu na niewielką pokrywę śnieżną nie dają możliwości zjazdu do samej Zawoi. W tym roku, jest inaczej. Trzeba to wykorzystać. Biorę więc mapę, zdjęcia satelitarne i przeglądam atrakcyjne, niepopularne miejsca na zrealizowanie wycieczki narciarskiej. Obok na biurku leży książka Marka Barana "Koleje linowe, wyciągi narciarskie, nartostrady", z 1987 roku. Świetny przewodnik, który stoi na straży historii zapomnianych wyciągów i nartostrad. Wychodzimy wzdłuż starego wyciągu orczykowego firmy Mostostal typ WN750 z 1981 roku. Przypominają nam o tym dwie, piękne emaliowane tablice, powieszone na charakterystycznych budkach dla obsługi, stawianych obok tych wyciągów. Po niedługiej chwili pokonujemy ok 700 m i 200 metrów przewyższenia. Naszym celem jest Kolisty Groń. Jest to zabawne, ale są dwa Koliste Gronie. Jeden to ten przy górnej stacji wyciągu, a drugi kilka kilometrów dalej, w kierunku Mędralowej. Rzecz jasne, wyższy. Ale żeby tam dojść musimy pokonać 100 metrowy las. Chwilę zastanawiamy się jaką drogę wybrać, i kierujemy się ku górze. W tym momencie, usłyszałem jak pod olbrzymią i gęstą choinką obok, coś się zakotłowało, i zaczyna powoli uciekać. Mój kolega widzi coś szarego. Wilki! Chwila konsternacji i idziemy dalej. Widać, świeży trop, uciekły gdzieś w bok. Wchodzimy na Halę Barankową. Tutaj, burzy się mój cały obraz dzisiejszego dnia. Przecież, miał być silny wiatr, niesamowicie nieprzyjemny mróz, i niskie ciśnienie. Moim oczom ukazuje się opustoszała Hala Barankowa, z bacówką, niebo pokazuje swój błękit! Widać Babią górę. Nie ma wiatru, jest bajkowo. Spotykamy inną turystkę na nartach, wędruje sama po tej zagubionej i opustoszałej dzisiaj części Beskidu Makowskiego. Wdrapujemy się na ten bardziej właściwy Kolisty Groń. Przyjemnie prószy śnieg. Szybki odwrót, i już zjeżdżamy na dół. Rzadki las, długie polany, jazda jest bajkowa. Piękna Hala Barankowa. Potem jeszcze kilkuminutowy kawałek przedzierania się przez las i jesteśmy w miejscu gdzie były wilki. Nagle z lasu wyskakuje łania z młodymi jelonkami. Uciekają, kiedy zaczynamy zjeżdżać nieczynnym stokiem. Wybraliśmy się na nieczynny stok, chociaż dzisiaj oficjalnie można było je otworzyć. Pomimo tego, można powiedzieć, że wilki były syte. To znaczy, wycieczka udana!
    2 punkty
  40. 2 punkty
  41. Planuje "piłowanie" Rytra póki się da Dzisiaj radość wielka że można było pojeździć i to w takim komforcie przestrzennym. Rytro na uboczu to prawda, po drodze donikąd Przez to też nie jest oblegane + nie wszystkim pasuje nachylenie i w sumie jazda cały czas po tym samym. Przyjeżdżając na kilka dni w okolicę można zrobić sobie tourne po okolicznych stacjach. Niedaleko Rytra jest Kokuszka (przy samej Piwnicznej) raczej niedoceniany - nieoblegany, stok czerwony 600m z orczykiem kotwicą, bardzo fajne spokojne miejsce, choć specyficzne bo stok ucieka trochę w lewo, po kilkugodzinnej jeździe tam czuć bardziej lewą nogę Jest też stokiem centralnie południowym niezbyt wysoko położonym więc najlepiej trafić w pełnie zimy żeby zastać dobra warunki. Teraz by było pięknie właśnie tam ale niestety w tym sezonie zapowiedzieli że nie ruszy. Dalej to można na Wierchomlę (niestety popsuta od 3 sezonów przez "likwidację" Dwóch Dolin, tam było fajnie, klimatycznie. No a jeszcze kawałek dalej to już Krynica i Tylicz.
    2 punkty
  42. Na trasę nr 6 tak, podobno mają otworzyć na dniach. (Numer 4 pewnie bez szans, a czy śnieżą / będą śnieżyć nr 5 to nie wiem). Dzisiaj działało krzesło przy trasie 6 żeby odciążyć gondolę. Kolega był i przesłał foto z okolic południa z zygzaka do gondoli (a jeszcze pogięty na pewno w środku).
    2 punkty
  43. Dzisiaj na Stożku bajkowo. Jak ktoś przyjechał na 8 to miał do dyspozycji kilkadziesiąt cm świeżego puchu na twardym podkładzie. Kolejek nie było w ogóle, przeważnie w momencie zjazdu było się prawie samym na stoku. Dojazdu pod sam stok bez napędu lub łańcuchów był nie polecał, parę samochodów dzisiaj cofało.
    2 punkty
  44. Muzeum Mineralogiczne. Szlak żółty pod Łabski. Twarożnik. Puchatek. PS. nie polecane jest zjeżdżanie żółtym na pewnym wąskim i stromym odcinku.
    2 punkty
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...