Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Polska warunki narciarskie 25/26


WojtekM

Rekomendowane odpowiedzi

4 minuty temu, ZdolnyŚlązak napisał:

Planuję sobota lub niedziela CG, 110 km tam mam, Wisła 220km, trochę daleko😉

Wbijaj na Skrzyczne, dłuższe trasy, śniegu starczy a ma dopadać i wysokość słuszna, pow. 1200, mróz pewny w nocy i z rana, Wisła czy Szczyrk przy 220 km to pryszcz

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, DMM napisał:

Wbijaj na Skrzyczne, dłuższe trasy, śniegu starczy a ma dopadać i wysokość słuszna, pow. 1200, mróz pewny w nocy i z rana, Wisła czy Szczyrk przy 220 km to pryszcz

To moje rodzinne strony zanim przeniosłem się na Dolny Śląsk, znam na wylot🙂.  Najbardziej kusi na końcówkę sezonu Kasprowy ale to z kolei 340km😀 Tak że chyba tradycyjnie początek i koniec sezonu będzie na CG😉

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, ZdolnyŚlązak napisał:

Planuję sobota lub niedziela CG, 110 km tam mam, Wisła 220km, trochę daleko😉

Ja też plan na CG, sobota lub niedziela, z samego rana.

Jak się potwierdza prognozy, to może być problem z dojazdem na CG. Na Sylwestra jechałem FWD tyłem do przodu, bo inaczej nie dało rady.

  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Moje osobiste podsumowanie sezonu. Trochę matematyki (excela) oraz trochę zdjęć!

 

Dziękuję wszystkim podopiecznym, współpracownikom oraz współnarciarzom!

Twój instruktor

Maciek

 

https://twojinstruktor.blogspot.com/2026/03/a-imie-jego-45-od-mastera-po-mae-ciche.html

 

 

AVvXsEi3IX1mldOQcGRsWx9AUf3GV3DnEo9I_Vi1
Kończę sezon zadowolony, ale też niezwykle zmęczony

 A imię jego 45.

 

Czyli 45 wyjazdów na narty, ale tylko 44 dni na nartach, bo pewnego dnia byłem rano na zawodach w Bytomiu, a wieczorem na nauce jazdy w Wiśle. To był dla mnie dobry, ale niezwykle wymagający sezon. Był pełen ekscytujących miejsc i momentów, ale jak wpadłem w pralkę obietnic, zobowiązań, to wydostałem się z niej w marcu. I w tymże marcu, o którym marzyłem jako o miesiącu swobodnej jazdy dla mnie, byłem już bardzo zmęczony. Stąd kończę sezon, choć mógłbym go jeszcze kontynuować: chodzi bowiem jeszcze kilka niskopiennych ośrodków, chodzą też, rzecz jasna, ośrodki wysokogórskie w Polsce, Czechach i na Słowacji. Nie mówiąc o Alpach. 

Co prawda ośrodek Nowa Osada namawia mnie jeszcze na dogrywkę, ale nie wiem, czy dam radę. A jak nawet dam, to ujmę to poza klasyfikacją. A teraz właśnie spróbuję sklasyfikować mój sezon.

Kiedy jeździłem? Wyszło na to, że głownie w styczniu (15 wyjazdów na narty), lutym (11) oraz grudniu (10). To rozsądne: jest to szczyt sezonu narciarskiego. Okazało się też, że byłem na 38 jazdach dziennych i tylko na 7 jazdach wieczornych. Wynikało to z... braku konieczności. Bowiem tylko w okresie świąteczno-sześciokrólowym dzienna frekwencja utrudniała jazdę, w pozostałych okresach nie zdarzało mi się stać w kolejkach, a w marcu zasadniczo krzesła jeździły niemal puste.

 

AVvXsEjCWpnZWNFQ8uTCfdUNr8U2Rb7cFPv9MIMJ
 
AVvXsEgAEsmIoVIAk0z9GtFMO8Eti3k4GSHZw9Ak
 

 

Gdzie byłem? Otóż najczęściej odwiedzałem ośrodek Wojtek w Zawoi, co wynikało z lokalizacji tamże obozu dla dzieci z Mazowsza, oraz na lubianym przeze mnie Cieńkowie (po 5 razy). Często też wizytowałem Soszów oraz Stok (po 4 razy). Naturalnie wysoko znalazła się Folgaria (salezjański wyjazd, 4 razy) oraz Zieleniec i Obertauern (wyjazdy na 3 dni na nartach). Pierwszy raz w historii odwiedziłem narciarsko Ski Dolinę w Brennej. Nie dziwo, działa tam od niedawna nowa kolej.

 

AVvXsEj13_ipFLVJbmAzHPGBOmhUOyUVjtCVjVoF

Ciekawsze byłoby zestawienie, gdzie nie byłem. Nie byłem ani razu w Białce, ani razu w Szczyrku oraz ani razu w Istebnej. Wpisuję to w zadania na przyszły sezon: ponowna weryfikacja Białki, nowa kolej na Skrzyczne oraz czarną trasę w BSA. Wpisuję także ośrodek Zagroń jako nowość wispassową. Nie byłem też na Czantorii, na Kasprowym, nie byłem ani razu na Słowacji (czeka Szczyrbskie Pleso), nie byłem też ani razu w Czechach (czeka Czervenohorske Sedlo).

 

Uczyłem, czy trenowałem lub po prostu jeździłem rekreacyjnie? Okazało się, że z 45 wyjazdów aż 28 dotyczyło całkowitej nauki lub doskonalenia. Czasem absorbującego, czasem to było tylko kilka uwag. Ale tylko 17 razy byłem na treningu, zawodach (Bytom, skompromitowałem się, byłem dopiero 4.) albo rekreacji. To tłumaczy, dlaczego jestem zmęczony.

 

AVvXsEiiZodczYB96URmQTu35OUmrMtFzb7Vp2QT

No cóż, to wrzucę jeszcze parę zdjęć z sezonu, kilka najważniejszych dla mnie. I z góry przepraszam za wszystkie pominięte:
AVvXsEgkt5z3CZvUqrC4AJ-T1PPX2XSadz7BYa2n
Master. Inauguracja sezonu oraz mojego nowego looku: na intensywny zółty! 
I tak zostało przez cały sezon instruktorski: miałem być widoczny!
 
AVvXsEiqbwsCx2scYCO_cZpdRcrhOfhEdFOdR8mb
Trudno było nie pokochać Obertauern w słoneczny listopad.
Mojej Lepszej Połowie też się te szerokie i słoneczne trasy spodobały.
Czy to gwarantowało najważniejszego świętego (św. Spokój) przez resztę zimy!?
 
AVvXsEgo3ySZDiXCGSyhjG7CdRs5c7YRzeEsbvGI
Jeden z najlepszych wyjazdów zimy: do Jurgowa, a tamże czynne 4 trasy,
ale także czynne 2 czarne trasy klasy Maciek!
 
AVvXsEjsD6SKa9vMC_VXfa8Fup4tq-OkLqutlHeh
Cieńków wygrał moją klasyfikację ilości wyjazdów (razem z Wojtkiem).
Za każdym razem oznaczało to wizytę w Ranczo Cieńków, tu przed knajpą
 
AVvXsEiRI_mrpcfn7v7CNch0cOTFaDn92UELB_jx
Danusia przyjechała znad morza na naukę. Nie było więc miękkiej gry.
A potem jeszcze... przysłała męża na naukę!

Cały artykuł:
https://twojinstruktor.blogspot.com/2026/03/a-imie-jego-45-od-mastera-po-mae-ciche.html

 

  • Like 11
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

48 minut temu, Narciarz ze Śląska napisał:

 

... Wpisuję to w zadania na przyszły sezon: ...oraz czarną trasę w BSA...

...Ale tylko 17 razy byłem na treningu, zawodach (Bytom, skompromitowałem się, byłem dopiero 4.)

 
 

Fajne podsumowanie, mnie osobiście by się nie chciało, nigdy takich nie robiłem, zawsze mam nadzieję, że jeszcze gdzieś wyskoczę, wszak na nartach można jeździć cały rok.

Czarna trasa w BSA to taka bardzo lekko czarna, nie ma w sobie nic szczególnego co by wymagało jakiś specjalnych umiejętności. Osobiście uważam, że kolor trasy ma niewielkie znaczenie bo trudność trasy zależy od wielu innych czynników (szeroko rozumianych warunków) niż tylko nachylenie. Istotne moim zdaniem są: ilość narciarzy, widoczność lub brak, wiatr, opady, temperatura, ilość śniegu, oblodzenie, odsypy i muldy. Często na czerwonych czy niebieskich (zwłaszcza tych alpejskich - liczne fragmenty ze ściankami) trasach bywają trudniejsze niż na przygotowanych i nierozjeżdżonych czarnych stokach.

To czwarte miejsce wcale nie musi być kompromitacją, jest wielu świetnych narciarzy na zawodach, może trafiłeś na takich trzech w Bytomiu, wtedy być czwartym to bardzo wartościowy wynik. Czasami można wygrać zawody i mieć niewiele satysfakcji z pierwszego miejsca, bo nie było z kim przegrać... także głowa do góry.

Pozdrawiam.

  • Like 5
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

49 minut temu, marionen napisał:

To czwarte miejsce wcale nie musi być kompromitacją, jest wielu świetnych narciarzy na zawodach, może trafiłeś na takich trzech w Bytomiu, wtedy być czwartym to bardzo wartościowy wynik. Czasami można wygrać zawody i mieć niewiele satysfakcji z pierwszego miejsca, bo nie było z kim przegrać... także głowa do góry.

Pozdrawiam.

1. Po części tak było
2. Popełniłem jeden duży błąd

Ale wielki niedosyt pozostaje! Jakichś setnych mi brakło do podium. Nie odpuszczę za rok! Bójcie się!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

51 minut temu, marionen napisał:

Fajne podsumowanie, mnie osobiście by się nie chciało, nigdy takich nie robiłem, zawsze mam nadzieję, że jeszcze gdzieś wyskoczę, wszak na nartach można jeździć cały rok.

Od kilku lat po wyjeździe na narty zapisuję w zeszycie (grzecznie sobie leży) datę, gdzie i z kim. Bez tego, przy natłoku jak w styczniu, po tygodniu bym tego nie odtworzył. Zwłaszcza, że pamięć mam tragiczną, Inwokacja była moim przekleństwem, udało się na pamięć może 4 linijki... Pamiętam tylko ośrodki narciarskie, trasy narciarskie, szlaki i góry. 

Śnieżnik 1425, Babia 1725, Skrzyczne 1257 - to wiem wyrwany ze snu.

Jak dojechać na Master z Rudy: wytłumaczę każdemu każdy zakręt!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

46 minut temu, Narciarz ze Śląska napisał:

Od kilku lat po wyjeździe na narty zapisuję w zeszycie (grzecznie sobie leży) datę, gdzie i z kim. Bez tego, przy natłoku jak w styczniu, po tygodniu bym tego nie odtworzył. Zwłaszcza, że pamięć mam tragiczną, Inwokacja była moim przekleństwem, udało się na pamięć może 4 linijki... Pamiętam tylko ośrodki narciarskie, trasy narciarskie, szlaki i góry. 

Śnieżnik 1425, Babia 1725, Skrzyczne 1257 - to wiem wyrwany ze snu.

Jak dojechać na Master z Rudy: wytłumaczę każdemu każdy zakręt!

Ja również mam taki analityczny umysł i lubię wszystko, co związane z liczbami. Już od dziecka skupiałem się na parametrach wszystkiego, czym się po kolei w życiu interesowałem. Teraz też na pamięć znam dane techniczne większości wyciągów, tras, ich wysokość n.p.m. itd.

Co więcej, umiejętność ich analizy sprawia, że rzadko się rozczarowuję, wybierając miejscówkę na narty. Np. obliczając przepustowość wyciągów przypadającą na jedną trasę, wiem już z góry, gdzie będzie zbyt tłoczno (dodatkowo sprawdzając na zdjęciach satelitarnych ich szerokość, stromiznę na mapach poziomnicowych itd.). Znając wcześniej nachylenie stoków względem stron świata, wiem na przykład, gdzie będzie przyjemniejszy śnieg (zwykle na stokach wschodnich, na które słońce od rana pada prostopadle, nadtapiając je równomiernie, rzadziej tworzy się typowa dla stoków zachodnich mieszanka odsypów na zmrożonym śniegu). 

 

  • Like 2
  • Thanks 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, koliber napisał:

Teraz też na pamięć znam dane techniczne większości wyciągów, tras, ich wysokość n.p.m. itd.

Co więcej, umiejętność ich analizy sprawia, że rzadko się rozczarowuję, wybierając miejscówkę na narty. 

Do tego dodam, że kiedyś, bardzo kiedyś (młody), uważałem stok za wart uwagi, jeśli miał min. 300 m różnicy poziomów. Analizowałem też średnie nachylenie trasy. Dzisiaj jestem skrajnie inny. Cieszą mnie Klepki, które mają 532 m długości wyciągu, ok. 600-700 m długości trasy (prawa/lewa) oraz 91 m różnicy poziomów.
Kiedyś byłem z kolegami na wieczór:
- Wiesz, Maciek, super dziś te narty!

Polubiłem mniejsze ośrodki typu Kunczice: ok. 550 m wyciągu, ok. 150 m różnicy poziomów. Kiedyś też regularnie jeździłem na Mostach (podobne parametry, 3 trasy), niemniej nie byłem tam po modernizacji (nowe krzesło), gdzie olali najdłuższą trasę chyba (demontaż pomy). 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, Ratrak napisał:

Na Kasprowym i Goryczkowej ponoć najlepszy warun od paru lat, a krzesło zamknięte i trasa oficjalnie też. Szaleństwo :(

Widziałem Kasprowy z Małego Cichego: kocioł bardzo biały. Sprawdziłem na stronie:
TRASY SĄ ZAMKNIĘTE!

Może wreszcie odrzucili tę obsługę narciarzy, na nic im niepotrzebną? Piknik-turysta za wjazd-zjazd płaci (cennik w kasie) 229 zł! Narciarze im przeszkadzają, są niepotrzebni i - co najważniejsze - nieekonomiczni. Gdyby zamknąć trasy na 4 spusty, można by puścić więcej pikników-turystów na wjazd zjazd + spacer w szpilkach. Coś a la Dachstein.

Moim zdaniem mogą szykować się do pomysłu rezygnacji z narciarstwa tam. Widziałem kamerę: 100 turystów na tej ścieżce u góry i jeden (dosłownie: jeden) narciarz u góry na trasie. Sam jak byłem, to po wyjściu z krzesła trzeba było: przepraszam, przepraszam, przepraszam...

  • Like 2
  • Sad 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Narciarz ze Śląska napisał:

Do tego dodam, że kiedyś, bardzo kiedyś (młody), uważałem stok za wart uwagi, jeśli miał min. 300 m różnicy poziomów. Analizowałem też średnie nachylenie trasy. Dzisiaj jestem skrajnie inny. Cieszą mnie Klepki, które mają 532 m długości wyciągu, ok. 600-700 m długości trasy (prawa/lewa) oraz 91 m różnicy poziomów.
Kiedyś byłem z kolegami na wieczór:
- Wiesz, Maciek, super dziś te narty!

Polubiłem mniejsze ośrodki typu Kunczice: ok. 550 m wyciągu, ok. 150 m różnicy poziomów. Kiedyś też regularnie jeździłem na Mostach (podobne parametry, 3 trasy), niemniej nie byłem tam po modernizacji (nowe krzesło), gdzie olali najdłuższą trasę chyba (demontaż pomy). 

A to mnie z kolei pozostał ten wymóg. Zresztą bardzo mało jest ośrodków o przewyższeniu bliskim 300m - z reguły jest taki dość wyraźny podział na ośrodki ok. "200-metrowe" oraz "400-metrowe i więcej" (zarówno w Polsce, Czechach, jak i Słowacji). Choć niektóre z tych 200-metrowych są rozciągnięte wszerz (Białka, Zieleniec, Karlov), więc jakby "awansują" z grona "małych" do grupy "średnich".

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Serdecznie pozdrawiam z Czarnej Góry.

 

Do piątku wyciągi odpoczywają, tak więc wybrałem się na narciarską wycieczkę, pobyć sam na sam z otaczającą przyrodą i pięknem Gór.

 

Serdecznie Was wszystkich pozdrawiam.

 

 

20260324_150006.jpg

20260324_145744.jpg

20260324_145358.jpg

20260324_145120.jpg

20260324_143320.jpg

  • Like 14
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze do podsumowania sezonu:

 

 

AVvXsEh0tNxfpAaEXvohkgUNGdv6fWSeskIh4bwH
Darek szykuje się do zjazdu na prywatnej trasie
 PRYWATNA TRASA – to powinno być naczelne hasło mijającego sezonu narciarskiego 2025/2026!

 

Ludzie płacą specjalne pieniądze za różne FRESH TRACKi, za FIRST TRACKi i takie tam. Przyznam, że kompletnie tego nie rozumiem. Tak samo jak nie rozumiem rezerwowania nartami miejsca w kolejce, co pokazywało pewne słynne zdjęcie w internetach, a dotyczyło Słowacji i Chopoka.

— Dlaczego tego nie rozumiesz, Maciek? Przecież za rozsądne (?) pieniądze można przyjechać rano np. do Szczyrku i pojeździć 2 godziny po prywatnej trasie! Można też kupić wejście na specjalne bramki i jechać wyciągiem niemal od razu, jak inni stoją pół godziny! Dalej nie rozumiesz?

— Tym bardziej nie rozumiem. Narciarstwo jest jak knajpa. Tłum ludzi jedzie do rozreklamowanej przez tę babę z pekińczykiem na głowie, tymczasem w małej restauracyjce obok karmią tak samo dobrze, czasem lepiej, być może taniej, a na pewno bez tych tłumów. Choć przyznam, że kolega mnie ostatnio zaprosił do knajpy, którą reklamowała ta baba z pekińczykiem na głowie i... było pysznie.

Ale wróćmy do meritum i kontynuujmy:
— Nie rozumiem dlatego, że marzenie o prywatnej trasie nie jest wcale aberracją. Jest gdzieniegdzie i w określonych porach... codziennością. I tak było u mnie też w sezonie 2025/2026, na co zamieszczam przykłady razem ze zdjęciami.

Jakie były prywatne trasy sezonu 2025/2026:

PRYWATNA TRASA NR 1 — MASTER W LISTOPADOWY PONIEDZIAŁEK

Rozpocząłem sezon w niedzielę, ale zostałem na poniedziałek 24 listopada. Wyciąg otwarto bodajże o 12:00, już nie pamiętam. Ale pamiętam, że wstępne 2 godziny jeździłem niemal sam, potem trochę ludzi doszło (jednak wariatów nie brakuje), niemniej trasę (szeroką) miałem długo praktycznie dla siebie:

AVvXsEiguOjZG3FltumY6K2-GFgI9NC6KTQcYWLb
Master Ski. Zdjęcie własne, wykonane własnoręcznie
 

 

PRYWATNA TRASA NR 2 — EDELWEISS 18A W SOBOTĘ W OBERTAUERN

Trasa spodobała się szczególnie Mojej Lepszej Połowie: dość długa, szeroka, nawet bardzo szeroka i zasadniczo... pusta. Na bieżąco też na wyciągu:

 

AVvXsEi86FduWNV6evE9BcQiQupJEfI1R68UIChy
Prywatna trasa Mojej Lepszej Połowy
 
AVvXsEjfEPpLEdQtz1Mq7fN6GMLV5fahrSWztZTd
Tak to wyglądało z góry
 

 

 

AVvXsEiCqlkYKuEOdGQzAs0nXb3AMksjmf9ni9Mj
A w tle moja prywatna trasa: 5a Seekarspitz (w niedzielę)

PRYWATNA TRASA NR 3 — SOSZÓW PRZED ŚWIĘTAMI

 

Trasę świętowaliśmy, to znaczy testowaliśmy w okresie, kiedy niewiele ośrodków działało, a narciarzom chyba nie chciało się jechać w góry. Albo było inaczej: ich Lepsze Połowy kazały im jechać na zakupy świąteczne do marketu. Ja nienawidzę zakupów świątecznych a do marketów w grudniu nie zbliżam się na kilometr: 
 

AVvXsEj-UrWok0PIa4WKgIqP6m2pY83Dqg36uLzs
Olga na prywatnej niebieskiej na Soszowie

PRYWATNA TRASA NR 4 — STOK PO 3KRÓLACH, A PRZED FERIAMI

 

Danusia w piątek trafiła na niemal prywatny stok Stok:

 

AVvXsEjlL46F814rE7CFQVRaqVhu3HSobvzQipMU
Uczymy się. Lepiej się uczyć na prywatnym stoku (Stoku?) niż w tłumie

PRYWATNA TRASA NR 5 — WIECZOREM NA CIEŃKOWIE

 

Gdy tak sypie, że wjazd na Soszów jest niemożliwy, można pojechać na Cieńków. W ogóle dobrze wyjeżdżać na narty, jak drogi są białe i śliskie. Pikniki w pantoflowych beemach zostajooo, a my jedziemy naszymi wysokimi i radzącymi sobie ze śniegiem autami (często narciarze kupują te na 4) na narty:
 

AVvXsEgvKuVZinP67eTJFK3j03_y5w2djMDSQeda
Na Cieńkowie w trudnych warunkach, za to pusto

PRYWATNA TRASA NR 6 — MOSORNY GROŃ

 

Na obozie w Zawoi jeździłem na Wojtku, nie na Mosornym. Ale wysadzaliśmy na Mosornym część autobusu. W środku ferii mazowieckich było jak na zdjęciu, a na parkingu max. 50%. To jak było bez ferii?

 

AVvXsEivIRRrtOFeztGM6DQJxACh9Mzj1oA4xTbi
Mosorny Groń w ferie warszawskie

Cały tekst:

 

Prywatna trasa? 10 prywatnych tras sezonu 2025/2026 | Twój instruktor

 

 

  • Like 7
  • Thanks 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

image.thumb.jpg.b9b3a4c24f3f744fac6bd10b075f3fc9.jpg

Exacly, a tak w ogóle pomyślałem że bez brata bez napinki poćwiczę „szifrińską” pozycję na nowych slalomach prawie nie używanych. Bo warunki moje ulubione- twardy firn pod spodem i topniejące 3cm. Lecę,bo się połapią w schronisku że ja na nartach, umówiłem się że na 10:00 będę na śniadaniu z fakturą 🤣🤣🤣
 

image.thumb.jpg.011a0810394a2a4346c52fbbb5ce99eb.jpg

Edytowane przez Góral spod Skrzycznego
  • Like 12
  • Thanks 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...