Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
02.01.2019 - 02.01.2019
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 02.01.2019 uwzględniając wszystkie działy
-
Interesującą dyskusję prowadzicie, ja dziś jeździłem i trochę pogadałem z obsługą, już się ze mną witają. To tak, o 8:30 ośrodek był jeszcze w przygotowaniu, jeszcze jeździły ratraki, żółta kanapa stała w najlepsze, chodziła tylko niebieska. Po 9:00 uruchomili żółtą, B5 stała nieczynna. Pan powiedział mi, że mimo najszczerszych chęci, równocześnie nie wsiądzie do 2 ratraków a drugi dodał, że mają pełną obsadę na 1 kanapę a mają obsługiwać 3 (w dzień, kiedy są trudne warunki atmosferyczne, muszą dokonywać wyborów by jazda koleją była bezpieczna). Ile jest w tym prawdy a ile dodał od siebie nie wiem, stwierdził, że mają dostać wkrótce posiłki od Słowaków. Dziś wiatr był dość silny, koleje jeździły wolno, robili też rozruch orczyków z Czyrnej na wypadek unieruchomienia gondoli. W nocy spadło około 20 cm śniegu, przez 5 godzin jazdy dopadało kolejne 20 cm i ciągle pada. Trasy były przygotowane BARDZO DOBRZE (wręcz wzorowo jak na warunki atmosferyczne), do tego bardzo mało ludzi na trasach. Do silnego wiatru dochodził śnieg zamarzający na goglach i twarzy, więc warunki określiłbym - DLA PRAWDZIWYCH PASJONATÓW (ja i moja rodzina dawaliśmy radę). Na pytanie kiedy uruchomią inne trasy, Pan powiedział wprost (jak tylko będą mieli kim to zrobić), na razie nie wyrabiają się z przygotowaniem tego co mają obecnie puszczone. Warunki na nieczynnej "7" i "11" bardzo dobre, około metra naturalnego śniegu. Reszta tras przygotowana, jak dla mnie oczywiście wzorowo (mamy jazdę po naturalnym śniegu). Na koniec rekomendacja mojej żony, która "kochała" Białkę, "mężu ja już nie chcę jeździć do "Białki" w Szczyrku jeździ się dużo fajniej, tylko trzeba się nauczyć jeździć". Rano nieczynna kanapa na Solisku. To zdjęcie czynnego ośrodka, tam naprawdę nie było dziś ludzi (wywiał ich wiatr ?).21 punktów
-
Ten post najlepiej pokazuję twoją postawę życiową i że jesteś zwykłym hejterem. Jakbyś tylko czekał, aż wreszcie ktoś coś napiszę, żeby mieć pożywkę. Jak typowy Polak, który życzy swojemu sąsiadowi bankructwa. Tylko tym razem nie wyszło... Jak Ci już jedna osoba napisał, jeżdżące ratraki wśród ludzi zdarzają się i w Alpach.Sam coś takiego widziałem. Nie mając o tym pojęcia, jak widać, od razu rzucasz wyzwiskami i coś o prokuratorze... Rozumiem, że byłeś tam od początku działania ośrodka i stąd masz te fakty? No, skoro to mają być tylko fakty... W skrócie: 1. Tylko ile dni przez wiatr, a ile przez oblodzenie? Bo to w tym przypadku ma znaczenie. Skoro opierasz się na faktach... 2. Skąd wiesz, że te banany by załatwiły sprawę? Przy okazji patrz punkt 1. Znasz się na tym, czy znowu coś usłyszałeś i się mądrzysz? 3. Kolejny przykład, że mądrzysz się w temacie, o którym nie masz pojęcia. Już o tym wcześniej pisałem. Czekam na fakty, a nie twoje spekulacje. 4. Spadło może 100 cm, albo więcej, ale ile z tego stopniało? O ile u góry jest dobrze, nawet po za trasą, o tyle u dołu dużo gorzej. Wiem bo widziałem, a nie zmyślam. 5. Byłeś ostatnio? Widać, że nie. 6. Wystarczy przyjechać i sprawdzić, a nie na podstawie widoków z kamerki oceniać. Kolejny przykład, że nie byłeś, a wiesz najlepiej... 7. Zeszła zima była słaba, przynajmniej w Beskidach, trudno na tej podstawie oceniać. Ponoć miały być fakty, a nie gdybanie co będzie? 8. Rozumiem, że prowadzisz dużą firmę... Wiesz jaki jest poziom bezrobocia tutaj w regionie? Jak trudno znaleźć prawdziwego fachowca? Pewnie bez problemu byś dał każdemu zarobić po 10 tys. miesięcznie, byle tylko ośrodek działał. A jaki będzie wynik finansowy z tego powodu, to już bez znaczenia.... Nazywanie ludzi nieudacznikami, baranami itp. świadczy jedynie o tobie. Kim Ty jesteś, żeby obrażać ludzi, których nawet nie znasz? A tego typu teksty o "włażenie w d*pę" to już kompletny upadek i łamanie regulaminu Forum. Typowe teksty małoletniego, rozpieszczonego bachora- hejtera.12 punktów
-
10 punktów
-
Narciarskie pożegnanie starego roku było w zielonej scenerii, za to powitanie nowego w białej. Rytro 2.01.2019 Opady deszczu w Nowy Rok przeszły wieczorem w wyczekiwane opady śniegu. Rano do 10cm świeżego śniegu na stoku w Rytrze. Przez pierwsze 2 godziny oprócz mnie jeździły jeszcze 3 osoby. Później dołączali kolejni. W południe jeździło może max 20 osób. Wyratrakowany wieczorem stok niezbyt mocno zmroziło. Jednak warstwa nowego śniegu poprawiła warunki. W górnej części stoku śnieg lekki, na dole trochę klejący. Cały czas lekko sypał śnieg. 4 godziny poszusowane. Cieszy to, że jeszcze trochę dosypie oraz spadnie temperatura co umożliwi dalsze naśnieżanie.9 punktów
-
Świeże info z FB: "Zgodnie z zapowiedziami przedstawiamy informacje o ilości śniegu oraz planowanym otwarciu kolejnych tras.Od jutra będą otwarte trasy 9 i 9a. Jeżeli prognozy pogody się sprawdzą to 5.01 (sobota) planujemy otworzyć trasy 1 i 7 oraz wyciąg C2. Na trasach 5, 10 i 11 trwa dośnieżanie w najbardziej newralgicznych miejscach - o postępach będziemy informować."9 punktów
-
7 punktów
-
Już Ci tłumaczę. Moje twierdzenia opieram na faktach, tym co tam się dzieje. Nie trzeba tutaj bawić się w filozofa by umieć stwierdzać fakty. Wypunktuje: 1. Nowa kolej na Kopę - przez połowę dni od 15 grudnia była nieczynna przez oblodzenie lub wiatr. Chwalono się, że jest to najlepiej osłonięta kolej w ośrodku - sory nie widać. Dodam, że w tym czasie COS działał normalnie(byli wyłączeni przez 2-3 dni od startu sezonu). Fakt jest taki - można tylko trzeba chcieć. 2. Kanapa na Kopę - dlaczego krzesła nie mają "bananów"? Przez 3 miesiące krzesła stały na parkingu, to chyba można było od razu zamówić i zamontować ten system? Czas był tylko ludzi do zarządzenia i roboty nie było. 3. System naśnieżania - działa na pół mocy, bo nigdy nie widziałem by śnieżono jednocześnie wszystkie trasy na wszystkie lance. Ich mit o naśnieżeniu 80% ośrodka w 5 dni można włożyć między bajki. Armaty na BSA działały non stop kiedy tylko pojawiło się -1. Po prostu lance są bardziej ekonomiczne zgodzę się, ale nie są odpowiednie na wysokości do 1000 metrów - wtedy bardzo rzadko można z nich korzystać bo musi się złożyć wiele czynników by tak było. Armaty mają mniej uwarunkowań do wydajnego śnieżenia. 4. System otwierania tras - przecież w tym sezonie spadło już lekko 100cm śniegu, który po ubiciu według Twojej teorii da jakieś 40cm śniegu. To są raczej wartości minimalne, bez warstwy z ich śmiesznego systemu dośnieżania. To dlaczego na ich stronie trasa numer 1, 7 czy 11 ma 15-20cm śniegu? Po prostu nie opłaca im się otwierać więcej i/lub nie mają ludzi do obsługi. My jednak płacimy 100% ceny karnetu. 5. Trasa 4 - dlaczego ostatnia ścianka nie jest otworzona na 100% szerokości? Śnieg jest. Przecież to by mogło wiele zmienić w kwestii warunków w tym miejscu. Tu jest zawsze najgorzej z biegiem dnia. 6. Trasa 10 górny odcinek - co tam mniej padało śniegu niż 100 metrów obok na trasie 8? 7. Trasa 6 i 9 - powinny zniknąć z mapy skoro nikt nie zamierza ich otwierać. W zeszłym sezonie było tak samo, teraz mogę się założyć, że będzie podobnie. Po co kłamać ludzi, że mamy 22km tras? Gdyby odjąć wszystko co zwykle jest nieczynne czyli 1, 3d, 6, 9 i 9a to odchodzi nam 4600 metrów tras, czyli z 22km robi się 17,5km. Już tak ładnie nie wygląda prawda? 8. Problem z załogą - czy profesjonalnie działająca firma, która szczytowy sezon ma tylko przez 3-4 miesiące w roku, może sobie pozwolić na braki kadrowe? Ogólnie nie może, ALE...przecież barany i tak przyjadą na 3 z 10 otwartych tras, zapłacą pełną pulę, zaoszczędzimy na pensjach. Same plusy. Kolega @moruniek też właśnie wrzucił kilka zdań od obsługi, czyli potwierdza się to co ja napisałem. I na koniec. Ja na WSZYSTKO patrzę z punktu widzenia narciarza. Nie interesuje mnie spojrzenie właściciela, współwłaściciela, akcjonariuszy czy innych beneficjentów TMR. Jak ktoś Wam płaci to właźcie im w dupę. Ja będę bronił interesu zwykłych narciarzy i mam nadzieję, że doczekam chwili kiedy powiedzmy 50% narciarzy odwróci się od SMR i zacznie się stękanie TMR w stylu "wracajcie już będzie lepiej".7 punktów
-
Jeździłem w SMR i COS od czwartku do niedzieli. Póki nie było tłumów (przed weekendem) to i nie było dużych muld. Ale na ich powstawanie ma wpływ kilka rzeczy: - tłok - oczywiste ale gondola i kanapy zwięszyły ogólną ilość ludzi na trasach. Nawet otwarcie kolejnych niedużo pomoże. - stromsze niebieskie odcinki na końcu tras 3 i 4 - wielu wtedy spycha śnieg przed sobą, szczególnie mniej ogarnięci snowboardziści, w ten sposób powiększając muldy. - stromizny (względne) na końcu tras - np. nr 4, kiedy już trzeba jechać wolno, bo zaraz kolejka i nie można tego stromszego odcinka pokonać bez zdzierania śniegu. - pogoda - lekko powyżej zera i klejący śnieg tworzył idealne warunki do powstawania kupek śniegu. Jak się kilka rzeczcy na raz złoży, to coby nie zrobili muldy się pojawią. Jeździłem i po większych muldach np. w Kaprun pod koniec dnia. Jedynym wyjściem jest przeratrakowanie w środku dnia i kiedyś to było robione. Jazda po świeżym śladzie ratrakowym jest jeszcze lepsza niż ranny sztruks, bo ten bywa już przymarznięty.7 punktów
-
Dzisiaj z Johnnym odwiedziliśmy SMR i COS. Był plan, że przejedziemy z Kopy na COS, ale wyszło nieco inaczej. Po 2 godz. świetnej jazdy na SMR i zamknięciu kanapy z Soliska na Halę Skrzyczeńską szybko wskoczyliśmy do skibusa i po 10 min. byliśmy pod COS. Tutaj zaliczyliśmy Doliny z super warunkami i dobrą widocznością oraz zamglone FIS, Kaskadę oraz Ondraszka. Wyjazd na szczyt z Dolin oczywiście orczykiem 🙂 (górna kanapa nieczynna z powodu wiatru). Wszędzie narciarzy jak na lekarstwo, warunki i przygotowanie tras bardzo dobre. Wszystkie trasy niemal puste - orczyki to jest jednak naturalna selekcja. O 13 musiałem się ewakuować (Johnny jeszcze został). Powrót pod gondolę górą przez nieczynną Kopę. Dobrym stanem trasy nr 3 z Hali S. do gondoli o godz. 13 byłem mile zaskoczony. To był jeden z lepszych dni na nartach. widok na nasze narty z żółtej kanapy z Solska na Halę Skrzyczeńską Johnny na "talerzyku" na Dolinach Doliny dolna stacja Orczyka z Dolin na Skrzyczne górna stacja wyciągu na Dolinach i zadowolonyJohnny platforma startowa i widokowa na Skrzycznem choinki na Skrzycznem7 punktów
-
Technika jazdy na krawędziach, przede wszystkim skręty cięte, które wręcz podjeżdżają pod górę, kładą na nas obowiązek kontrolowania co jest powyżej nas. Tak mnie uczono, tak robie zawsze gdy jadę wszerz stoku. To tak jak w samochodzie - zasada ograniczonego zaufania.6 punktów
-
Czytam i jestem w szoku. Gdybym nie był w SMR to chyba bym nie wiedział co jest prawdą. Zacznę od początku. Prawda że w SMR pracownicy chyba nie potrafią obsługiwać urządzeń. Kolega już napisał dziś że mamy 5 rano i COS kanapy już wypuścił SMR śpi. Awaria goni awarię i zaczyna się to robić śmieszne. Nieprawdą jest że trasy są zle przygotowane a warunki fatalne. To zwykły hejt. Nieprawdą jest że zimy nie ma bo ta akurat jest w pełni i mozna spokojnie jeździć poza trasami. Tu chyba zdjęcia mówią same za siebie. Pisanie czegoś takiego to też zwykły hejt. Podsumowując. W SMR problemem są ludzie tam pracujący. Śniegu jest mnóstwo zbiornik już pełny no i zima pełną gębą. Komunikaty typu kolej nie chodzi bo jest zima to faktycznie kpina. Cóż widocznie wstyd się przyznać że pracownicy chyba z łapanki. Tyle w temacie.6 punktów
-
W kłamstwie i manipulacji osiągnąłeś mistrzostwo.5 punktów
-
Pierwszy post chociaż forum przeglądam dość długo, jednocześnie pozdrawiam wszystkich użytkowników. Trochę wspomnień: mój początek to 1976r i jednocześnie męczarnia na drewnianych nartach 205cm. Zimy były inne, stok zamuldzony jednym słowem co chwilę walka o przetrwanie. Rękawice skórzane, klucz do liny na pasie, ochraniacz na lewym boku (aby nie zabrudzić ubrania) i męczarnia pod górę. Pan Cięgiel czasami miał "humory" i dodawał gazu w silniku a potem wsteczny - wszyscy się kładli na linie, raz miałem łopatę pod nogami i obcinanie klucza zakończone niepowodzeniem. Autobusem z Cieszyna jeździła stała ekipa. Podejście z przystanku pod wyciąg mój rekord ok. 20min. Catering to był w dwóch chałupach - własne jedzenie +zakup herbaty aby można było się ogrzać i wysuszyć ciuchy jak była nie za bardzo dobra aura. Po wymianie liny na orczyk sytuacja zmieniła się diametralnie. Bez męczarni na wyciągu bo wygodnie ale kolejki były dwie dla górników i reszty-chyb nie muszę dodawać co działo się w soboty i niedziele. Orczyk załatwił komfort ale ratrakowania dalej nie było. Jak sobie przypominam pękające buty, rozwarstwione narty, połamanych ludzi oraz moje problemy z kolanami to coś w tym było. Ja osobiście cenię sobie ten ośrodek za: -ludzi, którzy jeżdżą przewidywalnie ( "leszcze" zdarzają się rzadko) -brak tłumów -cenę w stosunku do jakości i stopnia trudności, tu niestety nie jest lekko (nie lubię kolejek) - w chwili obecnej dojazd bezproblemowy pod wyciąg z darmowym parkingiem ( mam 4x4 ale ośką też nie ma problemu jak ktoś dobrze ogarnia temat) Mój post może wyglądać na słodzenie ale tak nie jest.5 punktów
-
4 punkty
-
Tylko ignoranci nie widzą faktów. Bezrobocie w listopadzie: Polska 5,7%, śląskie 4,3%, powiat bielski 3,3%, Bielsko - Biała 1,8%. Hejterzy nigdy tego nie zrozumieją. Tak niskie bezrobocie oznacza, że na rynku nie ma żadnych rąk do pracy,4 punkty
-
Przepraszam, ale Ty nie masz zielonego pojęcia o funkcjonowaniu ośrodków narciarskich. Poza tym, ośrodek działa w pewnym otoczeniu. Kwestia dostępu do wody, pracowników wykwalifikowanych, dostaw prądu. Dodatkowo na problemy z natura - wiatr, opady śniegu itp. tez nie można zawsze zareagować bez jakichkolwiek opóźnień. Popatrz sobie na wszystkie ośrodki w Polsce w tej chwili, ile one mają otartych tras, jakie są tam ceny, jaka jest jakość obsługi klienta. Jak to wygląda w krajach ościennych. Odwiedziłem wszystkie ważniejsze ośrodki narciarskie od Ustrzyk Dolnych po Świeradów Zdrój od Tatrzańskiej Łomnicy do Hrachova. Wszędzie można się do czegoś przyczepić. Natomiast SMR nie musi martwić się o klientów. Ma najlepszy dostęp do setek tysięcy narciarzy na całym terenie państw Grupy Wyszehradzkiej.4 punkty
-
Biznes to akurat TMR prowadzi dobrze, bo "biznes się kręci", a miarą powodzenia biznesu jest zysk. Niezadowoleni są narciarze, chcący komfortowo pojeździć, ale wg mnie w czasie świąt nigdzie nie jest to możliwe. Ile tras działa w innych, topowych, polskich ośrodkach? Czarna Góra, Jaworzyna Krynicka, Szrenica? Zwykle jedna. Z "nowej" Kopy w Karpaczu nie widziałem na tym forum ani jednej relacji - ciekawe czemu? Zimy przesunęły się w ostatnich latach o miesiąc w przód - to tak, jakby 10 lat temu na siłę chciano otwierać ośrodki np. 20 listopada. Wtedy też naśnieżałoby się na siłę jedną trasę. Zmieniły się też realia - dawniej na jeden orczyk o przepustowości 700 os/h, przypadały dwie trasy. Dziś dwie trasy przypadają na jedną kanapę, przewożącą 2400 os/h. Trasy są może szersze, ale nie aż 3,5-krotnie. Zniszczone lasy spowodowały też mniejszą ochronę przed wiatrami, przed słońcem itp. Natomiast faktem jest, że TMR przyznaje się często do nietrafionych inwestycji (np. "Biedronka" w Jasnej, która nagle okazała się mieć zbyt małą przepustowość - taka ignorancja faktycznie dziwi).4 punkty
-
Kolejna bzdura! Szczyrk również ma kilkadziesiąt lat, a obecna modernizacja polega na wymianie wyciągów, poszerzeniu i nieznacznej modernizacji przebiegu już istniejących tras, modernizacji i budowie systemu naśnieżania (wcześnie to służyło tylko do dośnieżenia), oraz budowie nowych budynków itp. Dokładnie tak samo jak TMR zrobił to na Chopoku czy w Łomnicy. To czy to zrobią (nie zrobiono, bo modernizacja trwa) dobrze, czy źle, będzie można ocenić jak skończą i uporają się z tzw. wadami wieku dziecięcego. To nie budowa domu jednorodzinnego, czy otwarcie biznesu typu kiosk ruchu...4 punkty
-
4 punkty
-
Wczoraj i dziś SMR. Warunki na trasach super (dziś chyba jeszcze lepiej niż wczoraj) Świeży śnieg pomógł i nic tylko czekać na otwarcie kolejnych tras. Poza trasami również bajka. Wiadomo były cyrki z nie działającymi kanapami, z widocznością, ale co najważniejsze pojeżdżone. Kolejki różnie, raz lepiej raz gorzej. Najdłużej to czekałem 10 min, ale to jednorazowy przypadek.4 punkty
-
Dziś jeszcze był spacer z moimi dziećmi na sanki i po drodze odwiedziłem Klepki oraz Cieńków. O warunkach na trasach nie napiszę bo nie jeździłem, ale na Klepkach zdecydowanie więcej ludzi niż na Cieńkowie. Klepki widziane z okolicznej łąki. Ładnie prezentuje się ratrak. Trochę ludzi na stoku. Choć kolejek do wyciągów brak. Cieńków - góra widziana z okolicznej łąki. Otwarte trasy i info o warunkach. Mało ludzi na trasach.4 punkty
-
Niezłe jaja w tym wątku 😁 Ten wątek już tak ma... @johnny_narciarz odpuść. Nie wygrasz 😂 Jaja jeszcze większe, bo jadę do Szczyrku na śniadanie narciarskie w sobotę 😮😀3 punkty
-
Kamerkowiec...idąc tokiem rozumowania grupy "fanboyów w różowych okularach". 🤣3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Trochę ptk89 ma racji, bo chodziło mu głównie o to, że trasa nr 6 istnieje na mapce, a nie jest udostępniona dla narciarzy. Podobnie jak np. czarne trasy "3" i "6" na Chopoku, które od lat nie są ratrakowane, a też są wliczane do łącznej długości tras. Takiego marketingu nikt nie powinien bronić - on ma miejsce właśnie dlatego, że klienci (my) na to przyzwalają i przymykają oczy. Chyba niewielu z nas zależy na otwieraniu wąskiej trasy nr 6 w Szczyrku, ale chodzi o rzetelność w informowaniu klientów. To samo odnośnie prędkości wyciągów (innej w teorii, a innej w praktyce). Nawet jeżeli ogólna ocena TMR jest pozytywna, to pewne mankamenty wytykane są słusznie.3 punkty
-
Tu było ciekawie (zdjęcie poniżej), z drugiej jednak strony w Polsce ratraki rzadko wyjeżdżają na otwarte trasy więc inna jest świadomość ludzi. Kiedyś znajomy (osoba którą zatrudniałem do pracy) zginął na Chopoku bo wpadł pod pracujący ratrak. W mojej ocenie wypuszczanie kilku ratraków przy dość dużym ruchu na trasie to zwykła nonszalancja, ale to nacechowana subiektywnie opina. Dziś ratraki też jechały po "4" po otwarciu ośrodka więc raczej nie jest to odosobniony przypadek.3 punkty
-
➡️PRACA⬅️ Poszukujemy osób do pracy na kolei linowej Skrzyczne przy naśnieżaniu i utrzymaniu tras ośrodka. Wymagana umiejętność jazdy na nartach ️🎿 ...Zobacz więcej Może pewien kolega z forum się skusi i pokażę jak to się dobrze robi 🤣3 punkty
-
Gdzie masz te ratraki? Co za brednie, osobiście jeszcze nigdy nie spotkałem aby w Alpach jeździł po otwartej trasie między ludźmi ratrak... Jeśli tylko to typowo technicznymi łącznikami. Odezwał się kulturalny forumowicz BUAHAHAAHAHAHAHAHAHAHA Wiesz jaka jest definicja hejtera? To ktoś kto komentuje inne osoby i używa epitetów aby je zdyskredytować, zamiast odnosić się merytorycznie do tematu który jest poruszany. A teraz przeglądnij swoje posty i zastanów się czy nie wpisujesz się aby w tą definicję. Brawo @ptk89! Punktujesz doskonale kompromitacje SMR`u.3 punkty
-
Ratraki we mgle na lodowcach to prawie codzienność, to nie hejter tylko etatowy pracownik TMRu, niestety obecnie jeśli coś nie jest hejtowane, nie jest pożądane.3 punkty
-
Bardzo serdecznie proszę Kolegę o nie wrzucanie wszystkich posiadaczy sezonówek do tego samego wora (tj. hitrych, marzących za półdarmo o luksusach i nienormalnych). Mam sezonówkę na Słowację i Szczyrk. W Szczyrku w tym sezonie nie skorzystałem z niej ani razu. Pojeździłem za to w paru innych miejscach w Polsce kupując karnety. Kibicuję Szczyrkowi pomimo tęsknoty za działającą 7,10 etc. Pozdrawiam mirekn .3 punkty
-
Widzisz ja rzucam faktami, a Ty ogólnikami nie mającymi żadnego znaczenia. Co rozumiesz przez "ośrodek działa w pewnym otoczeniu"? Rozwiń myśl, podaj konkretne fakty i przeszkody wynikające z Twojego twierdzenia. Wypunktuję: 1. Dostęp do wody - masz taki jaki sobie załatwisz. Podam przykład Białki, bo akurat znam temat. Ośrodek jest naśnieżany głównie z 2 zbiorników, ale "stare" trasy na Kotelnicy czerpią wodę z rzeki Białki. Jakieś 3-4 sezony do tyłu była sucha jesień i zima, wody w rzece mało. Ośrodek płacił kary za każdy dzień pobierania wody z rzeki, a mimo tego to robił bo korzystniej było płacić karę i naśnieżyć ośrodek niż odsyłać klientów do domu. Jak się chce to można. TMR powinien dbać o interes i zabezpieczać się na wypadek braku wody albo tak rozmawiać z władzami miasta czy na szczeblu wojewódzkim by nie mieć problemów z wodą. Trzeba tylko chcieć, a nie zadowalać się tym co jest. Poza tym nie badali tematu dostępu do wody przed zakupem gruntów i rozpoczęciem inwestycji? Jeśli wiedzieli, że jest słaby dostęp do wody i brak perspektyw na poprawę tego stanu rzeczy to mogli odpuścić inwestowanie w Szczyrk lub pogonić włodarzy miasta to rozwiązania problemu przed "wejściem" w Szczyrk. 2. Pracownicy - nie ma z tym żadnego problemu, tylko kwestia pieniędzy. W Delikatesach Centrum w Szczyrku płacą poniżej 2000 zł/netto na miesiąc. Jeśli oferują ludziom z obsługi 1600 zł to nie ma się co dziwić, że brak jest chętnych. To już nie lata 90', że ktoś za 1000 zł przyjdzie do roboty na 12h. 3. Dostawy prądu - to samo co woda. Problem znali lub powinni znać. To już 3 lata odkąd zawitali w Szczyrku, więc był czas by to rozwiązać. 4. Natura - jest jaka jest, równa dla wszystkich w okolicy np. COS, BSA czy ośrodków w Wiśle. Skoro mamad jest w stanie bawić się pogodą, to zakładam, że w TMR mają trochę lepszych speców. Działają 3 lata, w tym rok na "starych" orczykach to mogli już wtedy robić badania z zakresu siły i kierunku wiatrów, oblodzeń czy wielkości pokrywy w poszczególnych miejscach. Mogli korzystać z wiedzy poprzedników pracujących w SON, ale woleli wywalić wszystkich na zbity pysk i działać w pojedynkę bo "my przecież wszystko wiemy i nikt nam nie będzie mówił co i jak mamy robić". 5. Dostęp do klientów - to że mają dostęp do wielkiej aglomeracji Śląskiej wcale nie znaczy, że ludzie muszą wybierać SMR. Pojadą w inne miejsca, jeśli przekonają się na własnej skórze raz, drugi czy trzeci co się dzieje w tym organizacyjnym chaosie. Cieszę się, że zwiedziłeś wiele ośrodków. Nie chcesz to nie czepiaj się, tylko potem nie płacz, że mamy lipne ośrodki. Jak sobie "pościelisz tak się wyśpisz" mawiała Babcia i jak sobie damy wejść na głowę to będziemy zepchnięci do marginesu przez TMR i będziemy musieli przyjmować to co raczą nam "ofiarować". My sami pojedyncze osoby nie zrobimy nic więcej niż antyreklama na ich własnym FB(to ich lekko boli). Taki JC powinien działać w interesie wszystkich narciarzy/forumowiczów i cisnąć TMR osobiście na spotkaniach z najwyższymi władzami tego cyrku. PODKREŚLAM! działać W INTERESIE narciarzy. Nie inaczej.3 punkty
-
TMR nie zatrudnił więcej ludzi, bo bał się że nie zarobi na ich pensje 🙂 w korpo inwestycja i płace to inne kategorie kosztów, Szczyrk ich przerósł !3 punkty
-
Lubię jak techniczni dyletanci wylewają pomyje na pracowników firmy:;) Kolej jest osłonięta od wiatru jak ten wiatr wieje z określonej strony. Największym zagrożeniem dla SMR jest halny o którym wielokrotnie pisaliśmy. I na typowy kierunek wiatru dla tego zjawiska, ta kanapa jest odporna. Cóż jednak mają począć pracownicy, że akurat w tym roku napływ jest trochę inny a siła wiatru czy oblodzenie przekraczają wartości graniczne? Do mnie te argumenty przemawiają. Jest też dla kierownictwa firmy rzeczą oczywistą że jak teraz nie zarobią to następna taka szansa będzie za rok. Przy tak ogromnym kapitale jaki tam został zainwestowany to nie ma tam działań przypadkowych - akcjonariusze ich z tego na pewno rozliczą. Co nie znaczy że nie mogą popełniać błędów. Przed otwarciem sezonu wszyscy byli zajęci budową czyli wydawaniem kasy. A teraz z dnia na dzień musieli się przestawić z budowy na świetnie działającą stację narciarską. Jest to naprawdę trudne i niesie za sobą wiele problemów. Czasami tym problemem są braki organizacyjne a czasami problemy z ludźmi lub sprawy techniczne. Kibicuję SMR od lat i bardzo się cieszę że stać ich było i odważyli się zainwestować w to miejsce tak wielkie pieniądze. Wcześniej wolałem jeździć na górki dla "pikników", czyli na na Podhale gdzie z wielką satysfakcją ujeżdżałem Białkę, Rusiński i Suche. Nie znoszę jeździć po miękkim śniegu więc na wiosnę uwielbiałem również pojeździć na Kasprowym. W tym roku pojeździłem chwilę w SMR, a mając w pamięci obraz z Podhala, chciałbym krótko porównać te dwa miejsca ze sobą. Dzięki temu że Podhale jest bardziej odsunięte od oceanu więc w zimie panują tam trochę niższe temperatury i śnieg na stokach jest bardzo ok a w tym samym czasie w SMR wszystko na dolnych odcinkach stoków płynie albo jest na tyle miękkie że jest skutecznie degradowane przez narciarzy(mocno w tym pomaga duże nachylenie stoku - końcówka tras 3 i 4). Po pierwszym roku funkcjonowania SMR zorientował się że jest duży problem z temperaturą więc zainwestował w trasę powyżej 1000 metrów. Jeździłem po niej, niestety przy bardzo ograniczonej widoczności, sporej sile wiatru i chyba pomimo sporej wysokości również mokrym śniegu. co przy zbyt małym pochyleniu stoku zabrało całą przyjemność z jazdy. Być może w innych warunkach pogodowych wyglądałoby to inaczej. Nie mam wiedzy co SMR zamierza ale sądząc po szerokości trasy z Małego Skrzycznego to być może stanie tam kolejna kanapa. Stoki na Podhalu są położone trochę niżej ale że są odsunięte trochę bardziej od morza to i wpływ na pogodę tam panującą jest mniejszy. Więc zimowe temperatury tam panujące są zdecydowanie niższe, rekompensuje to trochę niższe wysokości. Dodatkowymi pogodowymi atutami Podhala, że fronty atmosferyczne nad lądem się wyciszają więc tam mniej wieje i jest mniej jazdy we mgle. Do tego duże parkingi, świetna infrastruktura do spędzenia czasu po nartach. Jadąc kiedyś na wyciągu z panią co jeździła w topowym ośrodku narciarskim w Alpach we Francji stwierdziła że klimatycznie to nawet tam nie było.3 punkty
-
To inaczej. Ty mi powiedz jakie studia trzeba mieć, żeby tak twierdzić? Ja twierdzę, że ŻADNE studia nie są w stanie zastąpić doświadczenia. Studia czy kursy to tylko papierki nie zawsze przekładające się na prawdziwe umiejętności. TMR ma 10-15 lat doświadczenia w prowadzeniu ośrodka narciarskiego, a w Polsce zachowują się jakby prowadzili wspomniany kiosk RUCHu i dopiero zaczynali biznes pod tytułem "ośrodek narciarski". Nie wymagamy od nich, że mają się znać na budowie autostrad czy hoteli. Ale jednak budowa i zarządzanie ośrodkiem narciarskim po 10-15 latach funkcjonowania w tym biznesie to powinni mieć w małym palcu i nakrywać czapką większość ośrodków narciarskich w Polsce. Nie rób sobie jaj z ludzi i nie próbuj wmawiać, że trzeba być uczonym filozofem czy doktorem nauk nadzwyczajnych by móc oceniać pracę ośrodka narciarskiego. Po prostu wychodzi na to, że niewykształcony w tym kierunku narciarzyk z Łodzi i wielu innych z całej Polski miało więcej racji(żeby nie było że "mądry Polak po szkodzie" to temat choćby lanc był kwestionowany jeszcze przed rozpoczęciem inwestycji) niż Ci bogaci w doświadczenia ludzie z TMR.3 punkty
-
Dla kogoś kto działa już w TYM konkretnym biznesie 10-15 lat(Chopok i Łomnica) to POWINNO być niczym otwarcie kiosku RUCHu... Chyba nie chcesz powiedzieć, że przez 10 lat działania w biznesie niczego się nie nauczyli? Boże jakie tłuki... Tak tak wiem. Szczyrk to nie Chopok. Tylko przy takim doświadczeniu + obecnie funkcjonująca technika + dane statystyczne + różnej maści pomiary/badania to chyba można zaprojektować ośrodek tak, żeby nie być zdziwionym? Podam przykład: kiedy ogłaszali, że lance, a nie armatki zasilą ich nowy system naśnieżania. Wiele osób mówiło, że to złe rozwiązanie na nasze warunki szczyrkowskie i nisko położone tereny. Oni wiedzieli lepiej i zostały lance. No to mają system DOŚNIEŻANIA zamiast systemu NAŚNIEŻANIA. Dla mnie jedyne co jest na plus po ich inwestycjach to: nowy komfort jazdy na wyciągu oraz długie nocne trasy. Tego im nie zamierzam odbierać. Kwestia ORGANIZACJI PRACY leży i kwiczy, aż szkoda patrzeć co robią z tym naszym Scyrkiem!3 punkty
-
Moim skromnym zdaniem, to zarząd oszczędza kasę i tyle. Ta sama sytuacja ma miejsce w Spindlerowym. Pogadajcie z tymi co tam jeżdżą od lat. Za poprzednich włodarzy otwierane było co się dało od początku sezonu. Wiem bo byłem tam kilka razy w grudniu. Po wydzierżawieniu przez TMR byłem w styczniu. Śniegu oprócz naturalnego multum narobionego na kopach sztucznego w ilościach, takich, że cały ośrodek mógłby być uruchomiony, ale nie gdzie tam. Jednego dnia to zamknęli praktycznie wszystko oprócz niebieskiej Hromovki, na którą wywoziły ludzi dwie szybkie szóstki. Co tam się działo...... Pozdrawiam.3 punkty
-
3 punkty
-
Częściowo, zapomniałeś że w takich warunkach i przy chęciach można by już przygotować ze dwie czerwone trasy.3 punkty
-
3 punkty
-
Uwaga, mam kilka miejsc na Frash Track w SMR w najbliższą sobotę. Jeżeli jest ktoś chętny, to bardzo proszę o pilną odpowiedź. Jak to wygląda i ile kosztuje? Frash Track, czyli jazda po sztruksie i śniadanie na stoku. Starujemy o 7:30 z dolnej stacji gondoli. Jeździmy w ok 50 osób od 7:30 do 9:00, a następnie w godz. 9:00 do 9:45 idziemy na śniadanie w SnowBoxie. Koszt 79 zł od osoby. Ktoś chętny?2 punkty
-
Wszystkim krytykantom przypominam, że ośrodek jest ciągle w budowie :). Wszelka krytyka na tym forum jest niewskazana i średnio dozwolona. W zeszłym roku się średniu udzielałem, a dyskusji było tu spor,o bo pewne rzeczy zawalili i ciężko było to w jakikolwiek sposób naprawić. Nawpychali kamolców w śnieg, otwierali trasy typu błoto. Było jak było, wszyscy widzieli. Dużo tu było najeżdżania na SMR, w sumie słusznego, ale ja jakoś myślałem, że to typowe "choroby wieku dziecięcego". Nie bardzo to się powinno wydarzyć takiemu potentatowi, ale już niejeden obcokrajowiec się w tym kraju w naszym kraju zdziwił. Później się jakoś do kupy poskładali, ale na tym forum były zdjęcia urwanych krawędzi nart(przypomnę, że topowy ośrodek w tym kraju). Zjechało się jednak milion ludzi. Większość zadowolona. Było mineło. W tym roku wydawało mi się, że będzie zdecydowanie lepiej. No i w jakimś tam stopniu jest. Ale nie mówmy, że pada deszcz jak ktoś nam pluje w twarz. Jest tu paru gości, którzy sensownie punktują tegoroczne sCyrki ale od razu to hejterzy i zaśmiecacze forum. Może momentami za ostro, może niekoniecznie zawsze kulturalnie. Ale jak dla mnie zawsze w punkt. Czy ja dobrze rozumiem, że oni nie mają obsługi do wyciągów??? Z pewnością nie mają obsługi do ratraków. Nakupowali tych cudeniek za ciężką kasę(swoją drogą ciekawe ile takie coś kosztuje) i nie pomyśleli o operatorach??? Rozumiem gdyby się rzecz działa pod Białymstokiem. Jesteśmy jednak w Beskidach. Tu jest od cholery stoków z ratrakami. Przychodzimy do Pana Krzysia, grzecznie pytamy czy przyjdzie za 2tysie więcej i tyle. Może pan z COSu z obsługi wyciągu by się niekoniecznie skusił(praca przez cały rok, stabilna). Nie wierze, że przy odpowiedniej kasie nie skusimy kogoś z Wisły, Istebnej czy innego Ustronia. Oczywiście o takich rzeczach myślimy w lecie a nie w szczycie sezonu. Ale co ja tam wiem. Na zarządzaniu ośrodkami narciarskimi się nie znam. Wiem jednak, że SMR „leci w kulki”. W zeszłym roku było od cholery śniegu na Julianach. Żeby mi nikt nie zarzucił. Widziałem, jechałem. Wystarczyło puścić ratrak. Ale po co. Tłumy waliły więc po co się wysilić. A jak się sezon skończył to się Juliany zamknęło i po problemie. O 6 nie ma co pisać bo było sporo. Ale tam jest jeszcze taki kawałek 3d, który biegnie rzeczywiście między jabłonkami. Podejrzewam, że tam się coś z właścicielami gruntów nie dogadują. Albo znowu oszczędność diesla. Trasa ze Skrzycznego formalnie należąca do SMR też ratraka czasem przez kilka dni nie widziała. Kolejka do orczyka na Małe Skrzyczne sięgała czasem gdzieś hen daleko(do jakiejś połowy Hali) ale po co uruchomić drugą nitkę. O takich cudach jak Bieńkula(bo tam przecież „nie ma nasnieżania”) czy orczyki z Czyrnej nie wspomnę. Pod orczykami na Julianach śniegu nie brakowało. Kotwice wisiały. Ale po co kombinować jak ludziska i tak przyjadą. Po sezonie wyciąg wyrżnięto. Zdecydowanie ładniej na mapce wygląda jak naskrobiemy dużo różnokolorowych lini, narysujemy ileś tam wyciągów. Dołożymy info o 22km tras. Przyjeżdżamy i już tak kolorowo nie jest. Olał już tą 6tkę. Ale Juliany to nawet za czasów „komunistycznego” Pana Richtera szły w całości. Jakoś nikomu na diesla nie brakowało. Na plus musze od razu oddać, że po zamknięciu Julków karnet bvł sporo tańszy, ale i tak moim zdaniem było lepiej go wykorzystać w COS(tam to już tak komunistycznie jest, że jak się jedzie na Dolinach to "towarzyszu" mówię do osoby z którą jadę na orczyku). Na razie wygląda śniegowo super. Jak otworzą wszystko co mają grzecznie wszystko odszczekam. Oczywiście co by się tam nie działo to pojadę(do Wisły mam po prostu dalej), ale bardziej z naciskiem na COS a SON na koniec dnia.2 punkty
-
Wydaje mi sie ze istnieją dwa światy. Jeden kanaliowy i drugi równoległy. Jak dobrze ze ja na ten drugi mam jeszcze 24dni w kieszeni:) Ja moj sCYRK rozpoczne w przyszlym tygodniu, oczywiscie w różowych okularach.2 punkty
-
Eee nie bylo tak zimno tylko wiało strasznie2 punkty
-
@Piotr_67 ja na swoim filmiku z Alp też mam ratraki na trasie...no ale, to nie lodowiec 🤫 tylko taki austriacki Szczyrk 😉 Dokładnie 1:39 ...no ale zachęcam do obejrzenia całość klipu - może rozładuje on panujące tu napięcie 😊2 punkty
-
No to fajnie, to dobra wiadomość. Ale znając "szczęście " SMR, to pewnie wody zabraknie, albo wiatr będzie zbyt silny, albo temperatura za wysoka. Ale niech się uda. 🤞👍2 punkty
-
Piękne jest to kanaliowanie, proszę o więcej może tłumy wrócą do Białki. Warto wiedzieć że szugerowanie to stan umysłu, który jest zarazliwy jak widać. Ps. Szacun ile macie czasu:)2 punkty
-
Po co istnieje taka trasa jak nr 6? Skoro de facto nie będzie nigdy czynna to powinni zdjąć ją z mapki.2 punkty
-
Nie zauważyłem żeby Kolega "pierdzielił" a to konieczne do bycia w klubie;)2 punkty
-
Skoro twierdzisz, że źle prowadzą modernizację, to chcę wiedzieć na jakiej podstawie? Jeśli nie masz żadnego doświadczenia zawodowego, żadnych kwalifikacji w tym kierunku, to jest zwykły hejt i twój "koncert życzeń". Chcesz ich pouczać nie mając zielonego pojęcia w temacie, po za swoim "widzi mi się"...2 punkty







