Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      48

    • Liczba zawartości

      5 316


  2. Góral spod Skrzycznego

    Góral spod Skrzycznego

    Użytkownik forum


    • Punkty

      35

    • Liczba zawartości

      2 042


  3. tanova

    tanova

    VIP


    • Punkty

      23

    • Liczba zawartości

      2 774


  4. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      4 615


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 07.04.2019 uwzględniając wszystkie działy

  1. Dzisiaj zakończyłam sezon narciarski w Białce Tatrzańskiej. Czynne co prawda tylko dwie kanapy, ale warunki całkiem dobre i nawet trochę ludzi,ale bez kolejek do wyciągów. A z rana było tak: Spotkałam ekipę narciarzy z Hongkongu 😛 Oraz grupę telemarkową 😊 Po nocnym przymrozku stok trzymał do ok. 10, potem miękko, ale bez muld, tylko trzeba było uważać na pojawiające się przetopy Od południa totalny chillout i plażing na nartach😎😀 Skończyliśmy ok. 14.00. Białka dzisiaj działała ostatni dzień. Pozdrawiam z podróży powrotnej do Szczecina 😊.
    23 punktów
  2. Planowaliśmy kolejny weekend na Pilsku
    17 punktów
  3. SUDETY W polskiej części Sudetów to już chyba ostatni weekend gdzie można pojeździć po trasach. Moim zdanie najlepsze warunki dalej są na Szrenicy i mogłaby być jeszcze czynna co najmniej kolejny tydzień ale Ski Arena i Sudety Lift są innego zdania i od poniedziałku konserwacja wyciągów. Wyciągi ponownie ruszają 20 kwietnia, to już raczej dla turystów. Dzisiaj mimo temperatury 9 stopni warunki prawie na wszystkich trasach bardzo dobre lub dobre. Ściana oficjalnie zamknięta ale sporo osób jeszcze tam zjeżdżało. Górna stacja Expressu po 11 godzinie wyglądała wg mnie co najmniej dobrze... W tym samym czasie Świąteczny Kamień jeszcze był twardy Śnieżynka na całej długości w bardzo dobrym stanie za wyjątkiem stacji pośredniej, gdzie śniegu było już mało Ze Śnieżynki wracamy na górę starym krzesłem, które kilka razy się zatrzymuje bo sporo pieszych turystów wjeżdża na Szrenicę. Odnośnie schroniska przypomniało mi się, że o mało co a by go nie było. W drugiej połowie lat 60-tych zostało zamknięte. Do remontu się nie kwapiono i dopiero na początku lat 70 coś ruszyło. Niestety w czasie remontu doszło do pożaru i prawie cały dach spłonął. Remont trwał ponad 20 lat i udało się go dokończyć dopiero po sprzedaży schroniska prywatnej osobie. Do dzisiaj jest to schronisko własnością prywatną. Miałem przyjemność tam dotrzeć właśnie w pierwszych miesiącach po otwarciu. Było to na początku 1993 i wtedy właśnie jeździliśmy też Pod Łabskim Szczytem, nie pamiętam tylko czy wtedy był tam jeszcze orczyk, czy już talerzyk. Na zdjęciu widać też po prawej stronie końcową stację pierwszego wyciągu, która była około 300m wyżej od obecnej 2 sekcji krzesła. Dojeżdżamy z Anią wreszcie na Halę Szrenicką a tam warunki bardzo dobre, żadnych kamieni czy wystającej ziemi, naprawdę szkoda, że od jutra stację wyłączają. Pierwsze co widzimy na hali to, że na ostatnim slalomie w sezonie trenują dzieci z lokalnego klubu Nie pamiętam kiedy po południu panowały tu tak dobre warunki Nie pozostało nam nic innego jak dołączyć do nielicznego towarzystwa i cieszyć się ostatnimi szusami w naszych górach... Koło 15 ruszamy na Świąteczny Kamień, warunki minimalnie gorsze ale jazda dalej sprawia nam radość Jak na taką godzinę jest super. Jeszcze Lolą na dół, ostatni kilometr jest słabszy, 2 razy trzeba odpinać narty i ostatnie 250 m z buta. to jednak żaden problem, warto było bo trasa w 3/4 w stanie bardzo dobrym. W naszym regionie pozostaje kilka stacji w Czechach lub skitury... szkoda, że to już końcówka sezonu, oboje nie jesteśmy wyjeżdżeni... Pozdrawiam!
    15 punktów
  4. Darku warunki pierwyj sort 😁 Rozmawiałem z obsługą, niestety małe szanse coby za tydzień urochomili ale... Kazali sprawdzać w czwartek
    15 punktów
  5. Warunki przednie ☺️ Czekamy jeszcze tylko na słoneczko.
    14 punktów
  6. Jak zawsze pierwszy, hey chłopaki
    14 punktów
  7. Kolejna tura całkiem udana,choć w większości w deszczu 5 godzinnej i 16 km z mała przerwą Kto by chciał pokonać wyżej wymieniony kierunek musi wziąć pod uwagę spore braki śniegu na tarasie Parę foci
    12 punktów
  8. Oto nasi dwaj 🙂celebryci🙂 na Zbójnickiej Kopie. Kto wie o czym rozmawia Góral z Johnnym ? Ja nic Shugeruję 😉
    8 punktów
  9. Tura 5 dniowa, odwiedzone schroniska: Plesnivec, Przy Zielonym Stawie, Teryho, Zbójnicka Chata, Nad Popradzkim Stawem, Pięć Stawów, Ornak, Na Polanie Chochołowskiej, Żarska Chata. Miś
    8 punktów
  10. Były może były zimy gorsze, ale ta jakaś rewelacyjna nie była. Na nizinach kiepsko ze śniegiem i mrozem. Natomiast w górach rzeczywiście większy opad niż w ostatnich latach, jednak praktycznie od lutego ciągła odwilż. W efekcie w uprzednim sezonie w lepszych warunkach niż w obecnie zakończonym jeździłem jeszcze na początku kwietnia na Cieńkowie i NO (przyszły jeszcze przymrozki wtedy).
    6 punktów
  11. @marcinn ładnie to tak focić kolegę "od tyłu"? 😂
    5 punktów
  12. Witajcie, dorzucam relację z wczoraj Pogoda genialna, dlatego ludzi trochę więcej niż się spodziewałem w dzień powszedni w kwietniu. Dojechaliśmy przed 9tą i zmieściliśmy się do najbliższego wagonika ale ledwo, kilka miejsc chyba zostało. Na początku Goryczkowa bardzo twarda, jak dla mnie zbyt twarda. Głównym problemem w pierwszych godzinach było niezbyt równomierne wyratrakowanie stoku, jedna szerokość ratraka idealny sztruks, sąsiednia szerokość ratraka cała w przymarzniętych grudkach (w większości tylko denerwujących podczas jazdy, ale czasami takich które trzeba było dla bezpieczeństwa omijać), kolejna szerokość ok ale hopka na brzegu trasy ratraka itd. Po 11tej przymrożenie trochę puściło i od tego momentu warunki świetne (twardo ale nie za twardo, dół już miękki ale jeszcze ok). Między 10 a 11 duże ilości osób przychodzące z Gąsienicowej która podobno zmuldziła się już prawie od rana, w efekcie między 11 a 13 na Goryczkowej były niewielkie kolejki, max. do 4 minut. Od 13 do 14 jeździliśmy na Gąsienicowej, faktycznie muldy dużych rozmiarów i patrząc z góry bardzo odstraszające (dzięki czemu bardzo mało osób już wtedy jeździło, większość uciekła na Goryczkową). Moim zdaniem nie było aż tak tragicznie jak wyglądało, śnieg między muldami mimo że wydrapany to trzymał dobrze, a same muldy dzięki dużemu nasłonecznieniu nie twardniały i do pewnego stopnia dawało się je przecinać. Ale na pewno zmęczenie nóg z jednego zjazdu porównywalne z 3-4 zjazdami Goryczkową. Zdaniem kolegi było dokładnie tak tragicznie jak wyglądało, "zjechać można, ale ścianką to tak tylko po to żeby dojechać". Na dojeździe do dolnej stacji oczywiście źle, ale ponieważ śnieg poza trasą w trakcie dnia bardzo ładnie puścił to moim zdaniem dużo lepsze warunki były omijając końcówkę po lewej od krzesełka niż jadąc trasą. Slalom w trakcie dnia zwinęli, zapewne to był jego ostatni dzień. O 14 powrót na Goryczkową, do końca ładnie wytrzymała (z wyjątkiem dołu który oczywiście mokry i niefajny ale to wiadomo), powstało trochę muld ale nie przeszkadzały, na zdjęciach godz. 16:30. Od rana najlepiej wyratrakowany z całego stoku był skrajnie prawy pas i jak widać na drugim zdjęciu wytrzymał on do końca bez muld, choć w drugiej części dnia tam pojawiły się już niewielkie fragmenty zlodzonia przez to że przed południem (zanim przymrożenie puściło) sporo osób jeździło tylko tym pasem. Zjazd z Goryczkowej do Kuźnic: ostatnie 200 metrów po kocich łbach szlakiem z Kalatówek trzeba przejść pieszo ale reszta cały czas się jeszcze trzymała.
    5 punktów
  13. Szczyrk - koniec sezonu zimowego 18/19 (Vlog #017) @johnny_narciarz dziękuję za wspólne nartowanie! Sobota 5 kwietnia 2019, ostatni narciarski weekend w Szczyrku. Sprawdzam warunki narciarskie w Szczyrk Mountain Resort na trasach ze Zbójnickiej Kopy i Małego Skrzycznego na Halę Skrzyczeńską. Czynne były: kolej gondolowa, kanapa na Kopę i orczyk na Halę Skrzyczeńską. Wybrałem się także "z buta" do Schroniska na Skrzycznem, gdzie niestety, "pocałowałem klamkę". Następnie był ostatni zjazd sezonu 18/19 w Szczyrku, ze Skrzycznego, przez Zbójnicką Kopę na Halę Skrzyczeńską. Na dół zjazd już tylko gondolą, choć jak dowiedziałem się na parkingu, Bieńkulą też można było zjechać do Czyrnej.
    4 punkty
  14. Hej Darku My dojeżdżamy do Pilska
    4 punkty
  15. Wybacz Chciałem tylko moje ulubione filcoki u pana obsługującego uwiecznić 😀
    3 punkty
  16. Małżonko Marcina@marcinn @keisyzrk milo było Was spotkać na tak pięknej górze
    3 punkty
  17. Na razie kilka zdjęć z wycieczki na Rakoń, z końca marca br: https://photos.app.goo.gl/zDPmJNSb95bvZfXX6 Zdjęcia by Zbyllu. Ja bylem tylko modelem.
    3 punkty
  18. A jakie wieści z Pilska, pojeździmy za tydzień? Jakie warunki?
    3 punkty
  19. Nie ma tak Panowie:). W Szczyrbskim byłem dzisiaj i ja i niestety będę sławił ten ośrodek na tym forum:). Jako że była to pierwsza wizyta, kilka zdań o moich wrażeniach. Jestem zachwycony:). Do relacji zdjęciowej @moruniek w zasadzie nie ma co do dodawać, bo wyczerpał temat. Jak na 5 kwietnia, śniegu bardzo dużo, trasy przygotowane świetnie, frekwencja niewielka, czyli ideał. Jadąc tam zastanawiałem się jaka jest trudność czerwonych tras, które zdecydowanie tam dominują. Jak dla mnie to są to czerwone trasy w wersji light. Trudniej jest może na 2-3, nazwijmy to ściankach, poza tym każdy sobie poradzi. Bardzo podobała mi się infrastruktura. Niby kanapy starszego typu od Pomy, ale szybkie i wyprzęgane. Konkret i wszystko co potrzeba, bez żadnych wodotrysków w stylu grzania tyłków itp. Jak talerzyk to długi i szybki. Nie ma się czego przyczepić. Stacja długością tras jest chyba podobna do Jaworzyny, nawet z deklarowanymi kolorami tras jest podobnie. Jednak u Słowaków jeździło mi się lepiej, bo wyciągi są tam po prostu szybsze. Na wielki plus również stan tras po kilku godzinach jeżdżenia. Wiadomo, że było dzisiaj ciepło. Nawet w Tatrach temperatura kręciła się około 10C. Tymczasem stoki trzymały się świetnie nawet ok. 13 gdy wyjeżdżałem. Oczywiście pomogła w tym mała ilość narciarzy. Podsumowując - zostałem dzisiaj szalikowcem tej stacji. Żeby nie dublować zamieszczonych już dzisiaj zdjęć, tylko trzy z mojej strony. To w zasadzie najlepsze podsumowanie dzisiejszych warunków. Przebijające się słońce, pustki, piękne widoki i świetnie przygotowane trasy. Takich widoków nie ma ani na Chopoku, ani w żadnej polskiej stacji poza Kasprowym. Tutaj jednak można zaparkować 200 metrów od wyciągu. I nikt nie domaga się demontażu kolejki:) A to z pozdrowieniami dla zwolenników niehandlowych niedziel;)
    3 punkty
  20. Udało się Start Tatranska Kotlina meta Żarska Chata, trasa ponad 100km Świstowy Szczyt 2382m to mój najwyższy Tatrzański szczyt zdobyty bez zdejmowania nart, w tle Gerlach 2654m
    2 punkty
  21. Świetne fotki, aż żal d... ściska, że mnie tam nie ma. Może za rok do was dołączę.
    2 punkty
  22. Rohacze Spalena w przyszłym tygodniu tylko od piątku do niedzieli. Pozdrawiam mirekn
    2 punkty
  23. I ja tak właśnie czynię, zwłaszcza że wszędzie głównie kiełbasa i mięso, którego staram się nie jeść, sery byle jakie. Wyjątek robię tylko zajadając się kiełbasą w Hiltonie, który grzech byłoby ominąć . A propos, Hilton podobno jest czynny w lecie w weekendy .
    2 punkty
  24. A mój syn z moją małżonką jeszcze raz pojechali na rowery. Znów ta sama trasa. (Teraz będzie pisał syn Mopsa - Mopsik😀). Było fajnie słońce i ciepło bardzo ciepło. Wędkarzy już nie było ogólnie pusto. Bardzo przyjemnie. Znów zaliczone 2 Bażanty. A z ciekawostek Pojechaliśmy po pieczywo do pewnej piekarni. Tam jest takie okienko drive jak w McDonald's. Tam czekaliśmy z autami na zakup pieczywa. To jedyna piekarnia drive w miescie. I jeszcze dużo psów nawet w rzece
    2 punkty
  25. Nawiązując jeszcze do mojej piątkowej wizyty w Szczyrbskim Plesie. TMR naprawdę jedzie po bandzie z cenami. O cenach karnetów w sezonie było już nie raz pisane. Bywały dni, że na Chopoku za jeden dzień jazdy życzyli sobie ponad 40 euro. Ale ja nie o cenach karnetów. Zwykle niespecjalnie zwracam uwagę na ceny jedzenia. Jeżeli nie jestem na nartach z rodziną, to jeżdżę na maksa 4-6 godzin, z jedną małą przerwą, gdy wrzucam na ruszt w jakiejś karczmie czy bistro szybką przekąskę. W piątek miałem zrobić to samo, ale totalne pustki w Szczyrbskim bistro zlokalizowanym przy stacji dolnej Solisko Expres zachęciły mnie do zamówienia zestawu obiadowego. Za smażony hermelin (mrożonka) plus frytki plus sos tatarski plus Kofola 0,3l zapłaciłem ponad 12 euro. Przy piątkowym kursie wychodzi 52 złote:). Sam ser był zresztą słabej jakości nawet jak na mrożonkę. Mocna rzecz. TMR swoją polityką cenową chce chyba wszystkich zachęcić do kupna sezonówek i jeżdżenia na nartach z plecakami wypchanymi kanapkami i termosami:)
    2 punkty
  26. Jeżeli przyjąć, że na tym forum interesuje nas głównie zima w naszych górach, to faktycznie sezon udany. Z tym, że nawet w górach była to zima ciepła ale za to z największymi od lat opadami śniegu. To własnie sprawiło, że sezon można ocenić bardzo pozytywnie. Poza górami zima w śladowych ilościach. U mnie w Krakowie śnieg leżał łącznie może z 2 tygodnie. We Wrocławiu, Poznaniu czy Szczecinie nie wiem czy było tego choć tydzień. Najniższa temperatura minimalna to nieco poniżej -10 C i to w nocy oczywiście. Generalnie było więc ciepło, jeśli nie bardzo ciepło. Ale w sumie z perspektywy każdego kto nie jeździ na nartach, ta zima była chyba idealna. Na nizinach ciepło i mało śnieżnie, a tam gdzie na opady śniegu czeka się z utęsknieniem i gdzie ludzie w dużej części żyją z zimowych turystów, śniegu spadło od groma. Co do poszczególnych miesięcy, to ciekawe kiedy doczekamy się chłodniejszego i śnieżnego grudnia. Ostatni taki był bodaj w 2012 r. czyli już 7 lat temu.
    2 punkty
  27. Śnieg w Warszawie leży na tyle krótko, że trzeba wykorzystać każdą wolną chwilę. W związku z tym wybrałem się dziś na biegówki. Padło na Las Młociński - nie byłem tutaj chyba 2-3 lata. Trzeba było sobie wszystko przypomnieć Sprzęt zarezerwowałem wczoraj przez Internet - dzięki czemu jak przyszedłem przed 12, to miałem gwarancję, że cały komplet będzie dostępny. Uznałem, że dwie godziny będą wystarczające, bo więcej nie dam rady - w sumie zapłaciłem 40 zł. Śniegu nie spadło zbyt dużo - nawet trochę mniej niż na moim podwórku pod blokiem. No ale lepszych warunków może już nie być. Także nie pozostało nic innego jak zrobić "hop na trasę". Warunki nieco słabe - wystawało trochę patyków a liście to był właściwie główny podkład i składnik śniegu. Szkoda, ale i tak nie żałuję, że się dziś tam wybrałem. W sumie w 1,5 h przebiegłem niecałe 10 km - wydaje się niewiele, ale sporo czasu zajęło mi szukanie dobrej trasy, ponieważ znam tylko kilka dość krótkich ścieżek. Na koniec tej krótkiej relacji dwa słowa o wypożyczalni - oprócz wypożyczania nart organizuje także szkolenia dla początkujących. Na swoim profilu na Facebooku Biegówki na Młocinach wstawiają aktualne warunki narciarski w Lesie Młocińskim Tym sposobem przed sesją, którą rozpoczynam jutro, zaliczyłem piękny narciarski weekend Pozdrawiam Marcin ~leitner
    2 punkty
  28. Myślę, że niestety nam, Polakom, generalnie brak życzliwości i przykro mi z tego powodu. Pierwszą reakcją na nietypowe pytanie jest nieufność i kpiny. A przecież nawet mając wątpliwości można je wyrazić w sposób, który nie jest niesympatyczny. Życzę córce powodzenia - i dobrych nart!
    2 punkty
  29. Chyba czas najwyższy:;) Kiedyś właściciel wyciągu krzesełkowego, skomentował że jak jest miesiąc działania wyciągów to jest ok a jak dwa miesiące to są pieniądze na inwestycje - ale to był komentarz sprzed kilku lat. Technologicznie Białka była czynna tak długo, jak długo byli chętni do jazdy. Śnieg jeszcze u nich na trasach leży. To sami w Szczyrku Kopa i Małe Skrzyczne ciągle są do wykorzystania. W ich przypadku inwestycja w te dwie trasy było strzałem w dziesiątkę. Też pomysł z "chwilowym" wstawieniem armat też był dobrym pomysłem, a trochę na armatach zaoszczędzili.
    2 punkty
  30. Jak by zrobili wyciąg na Miziowa i naśnieżanie u góry to by mieli sezon od listopada do maja. 6 miesięcy co najmniej.
    2 punkty
  31. Ta dyskusja chyba obrazuje różnicę w podejściu do sprawy rodziców talentów ze Szwecji i w Polsce.Ci drudzy,znani mi w dużej ilości,o nic nie pytają,bo sami wszystko wiedzą najlepiej,i po początkowym okresie szkolenia klubowego zabierają dziecko i sami je trenują,bo niepowodzenia zwalają na trenera lub kolejnych trenerów.I stąd pewnie niedowierzanie niektórych kolegów,że ktoś może na poważnie zadawać takie pytania,bo ich wiedza o polskich rodzicach jest taka jak moja...
    2 punkty
  32. Niesamowicie dużo śniegu zabrała wiosna w ciągu zaledwie tygodnia.
    2 punkty
  33. Socjalistyczne wojsko mnie nie lubiło, mimo osiągnięć typu pochwała w TVP czy Zolnierzu Wolności. Chyba szła za mną opinia ze jestem anty. Po zmianie ustroju wojsko o mnie zapomniało, co przekładalo się na brak wezwań na cwiczenia, co oceniam jako pozytywne.
    2 punkty
  34. Tak, Anja na ostatnich zawodach w Bygdsiljum przytulała mi córę, bo mi się na stoku wywalała, miała problem z naciskiem na zewnętrzną nartę i traciła grip na oblodzonym stoku. Nazwała ją fighterem zawodów, a dziś miałem okazję jej za to podziękować gdy moja córa zajęła w swojej grupie wiekowej drugie miejsce. Wyłączając dziewczynkę o rok starszą, zajęła miejsce pierwsze. W szwedzkim klubie jak w każdym innym, rodzice wyposażają swoje dzieci. A ja przyznam się, nie podchodziłem aż tak poważnie do ekwipunku mojego dzieciaka, do momentu w którym nie zaczęła osiągać tak dobrych wyników. Na sprzęt trzeba zapracować, nie jestem szwedem który daje najlepsze rzeczy od razu. Dziwię się Waszemu podejściu, bo okazujecie na ten moment arogancję sięgającą zenitu i chyba jednak pytanie polaków o zdanie jest bardzo złym pomysłem. Zadałem pytanie by zweryfikować radę trenerów, bo lepiej sięgnąć do kilku źródeł niż do jednego, to jest chyba oczywiste. Te modele, które podałem, są polecone właśnie przez trenera z mojego klubu. W poście zdjęcie z dzisiejszej tabeli. Dla tych którzy napisali o jakiejś ściemie, moja córka nazywa się Lena Jaszewska.
    2 punkty
  35. Do południa w poniedziałek 8 kwietnia można jeszcze zakupić MagicPass po najniższej cenie. Poniżej krótkie podsumowanie marcowego wyjazdu. 10 dni jazdy w marcu (w dniach 4-13). Pogoda tym razem dużo słabsza niż w lutym. Po trwającej nieprzerwanie 3 tygodniowej lampie akurat nadeszły zmiany w pogodzie. Podczas 10 dniowego pobytu kształtowało się to tak: 1 dzień lampa, 3 dni słońce z chmurami, 2 dni mocny wiatr oraz opad śniegu i słaba widoczność, 4 dni zachmurzenie oraz zmieniająca się widoczność w ciągu dnia. Odwiedzone ośrodki: 1x Grimentz - Zinal 1x Saint-Luc - Chandolin 2x Crans Montana 2x Vercorin 4x Anzere Dolina Rodanu, okolice Sionu Anzere Crans Montana Idealne okoliczności na obszerne skręty na dużej prędkości Trasa na którą zeszła lawina w lutym: Grimentz - Zinal Saint-Luc - Chandolin Vercorin VID_20190311_124359.mp4 To tyle w temacie Magic Pass w tym sezonie
    2 punkty
  36. Po zrobieniu 45 kilometrów po Bieszczadzkich asfaltach - dostałem mocno w kość. Jazda po terenach płaskich, a terenach górzystych, to zupełnie dwie inne bajki. Dzisiaj postanowiłem w okolicy znaleźć trasę, która będzie miała sporo podjazdów (jak na warunki mazowieckie) i delikatnie się rozjeździć. Pogoda słoneczna ale, niestety silny wiatr. Łącznie udało się zrobić 40 kilometrów (domowe obowiązki) - łącznie w tym sezonie wykręcone 305 km - mało Pierwszy podjazd do miejscowości Kowala: Mazowieckie klimaty... Drugi podjazd pod miejscowość Kowala: W lesie już wiosna Może by tak dla odmiany zmiana roweru i jazda w terenie? Na razie na jutro zaplanowana wycieczka ze znajomymi w Beskid Niski Pozdrawiam Marboru.
    2 punkty
  37. Na stronę Pradziada. Widać dalszą drogę. W dół i w górę. Basta. No i powrót na boisko, kumpel nie czekał, ale dojechał. Pojeździliśmy. Mam nowe narty. Przy okazji. Festyn. Koniec sezonu na CHS.
    2 punkty
  38. No to czekam, gdzie Ciebie tam zawiało?
    1 punkt
  39. Dokładnie, to jest porażka tego ośrodka. Byłem tam we wtorek a warunki były rewelacyjne. Pomimo tego wszystko stoi zamknięte. Niewykluczone że do maja utrzymają się tam jakieś połacie śniegu i będzie się można jeszcze gdzieś pobawić :-)
    1 punkt
  40. Jezeli juz bedziesz mial jakies typy nart (swoje lub trenerow) wtedy wrzuc linki. Idzie sezon letni i fajnie bedzie poczytac o jakichs dylematach narciarskich
    1 punkt
  41. O, widzę że jednak było trochę śniegu (niestety w tym czasie bawiłem w Predazzo :-) Ale ze śniegiem w Warszawie jest tak, że trzeba go szanować i wykorzystywać każdy dzień, albo i każdą godzinę (czego niestety nie rozumieją moi nienarciascy znajomi, którzy możeby chcieli i spróbować ale myslą źe z wyjściem na narty jest jak z wyjściem na basen).
    1 punkt
  42. Jeżeli jest tak dobra jak mówisz, weź jej wyniki z zawodów i wyślij zapytanie do kilku sklepów sportowych (lub dystrybutorów sprzętu narciarskiego) z okolicy. Może ktoś da jej te narty w zamian za reklamę np. swojego sklepu.
    1 punkt
  43. Moja rada jest taka. Po pierwsze sam już wymieniłeś dwa bardzo dobre modele nart. Co stoi na przeszkodzie żeby wyposażyć Twoją córkę w któryś z tych modeli? To jedno. A drugie i chyba ważniejsze! Jeśli jest rzeczywiście tak jak piszesz to czy nie byłoby najlepszym sposobem porozmawianie z trenerami klubowymi i zasięgnięcie ich opinii? I zastosowanie się do ich zaleceń? Trenują Twoją córkę, znają doskonale jej umiejętności, ewentualne braki i niedostatki, wiedzą co już potrafi i jaki cel stoi przed nią, wiedzą na co należy zwrócić uwagę żeby zrobić odpowiedni i jak największy postęp no i znają bardzo dobrze sprzęt! Ja bym tak zrobił. To najsensowniejsze i najlepsze rozwiązanie. Potrzebujesz porady specjalisty - trenera dzieci i młodzieży. A tak swoją drogą - najlepszy szwedzki klub nie zapewnia sprzętu? Sam musisz go kupować i to jeszcze według własnego uznania? Trochę to dziwne jak dla mnie. Potencjał jest, możliwości też. Działaj!!!!
    1 punkt
  44. Od niedzieli 07-04-2019 Livigno 6 dni. A śniegu nawaliło 60 cm świeżego.😄 Jakby kto był to dajcie znać przez pw. Pozdrawiam
    1 punkt
  45. proszę bardzo rower na Skrzycznem, czyż to nie jest piękne ? jeszcze stare dolne "krzesło" Malinowska Skała zbrojni na szczycie wiadomo co to za widok FIS zjazd do Buczkowic - 7 km świetnego zjazdu załadunek roweru
    1 punkt
  46. No nie powiem, że się nie zawahalem czy cisnąć dalej czy też wrocic na boisko. Zobaczyłem jednak dalszą drogę na Pradziada i zawrocilem.
    1 punkt
  47. W przed pracą, pierwsze strzelanie w życiu... A po pracy 45 km po górach na rowerze dostałem w kość
    1 punkt
  48. Od FerraEnzo https://freeskier.com/stories/best-all-mountain-skis-2018-2019
    1 punkt
  49. Pinnacle przed M5 i Ripstick.
    1 punkt
  50. 1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...