idealist Napisano 28 Grudzień 2016 Zgłoszenie Share Napisano 28 Grudzień 2016 (edytowane) Jesteśmy właśnie w drodze powrotnej z Austrii, z tzw.beforka. Zaplanowaliśmy 4 dni jazdy, z największym udziałem Ski Circus. Ale od początku. Juz po wyruszeniu z domu okazało sie, ze pogoda odegra pierwsze skrzypce na tym wyjeździe. Pierwsze 250km jechaliśmy w dramatycznych warunkach, przy -2 stopniach padał ulewny deszcz, nie muszę mówić co sie działo na drodze. Na szczęście w okolicach Częstochowy opady ustają i bezpiecznie docieramy na miejsce. Na bazę wypadową wybrałam małą miejscowość Niedernsill i okazało sie to świetnym wyborem. Kwatera jest chyba najlepsza ever, na booking ma etykietę 'luksusowa', a cenowo jak wszędzie. Minusem jest konieczność dojeżdżania na stoki, ale coś za coś. Oprócz doskonałego wyposażenia apartamentu raczeni jesteśmy drobnymi, ale przemiłym upominkami. W miasteczku odnajdujemy tez małą restaurację Libelle z cudowną obsługą i prostym, ale bardzo smacznym jedzeniem. O nartach pózniej sorry, ale kobiety tak maja Edytowane 28 Grudzień 2016 przez idealist 10 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
idealist Napisano 28 Grudzień 2016 Autor Zgłoszenie Share Napisano 28 Grudzień 2016 Pierwszy dzień narciarski to Ski Circus, który zawsze będzie miał dla mnie wartość sentymentalna, bo tam 8 lat temu stawiałam pierwsze kroki narciarskie. Jak pisał marionen ośrodek pięknie się rozwija, inwestuje w infrastrukturę, połączenie z Fieberbrunn też podniosło atrakcyjność areału. Zaczynamy eksplorację od Saalbach, od kolei Schönleitensbahn. Trasy swietnie przygotowane, choć widok raczej smętny, bo były to białe pasy na zielonym tle. Przejeżdżamy też do Leogang, gdzie po raz kolejny stwierdzam że trasa pod starą gondolą jest po prostu genialna, ta pod nową gondolą z Asitz też bardzo bardzo, choć akurat tego dnia z dużą ilością lodu. Zdjęć ze stoku nie mam, bo tego dnia odczułam chyba coś na kształt haju i euforii po tak długiej przerwie ? Za to z knajpy owszem - Alte Schmiede na Asitzu. Jak dla mnie jedzenie średnie, zupa nawet nie gorąca, Tiroler Gröstl (może dlatego ze nie w Tyrolu )chyba najgorszy jaki jadłam, ale klimat bardzo fajny. 10 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
marcinn Napisano 28 Grudzień 2016 Zgłoszenie Share Napisano 28 Grudzień 2016 Pięknie Dawaj wiecej Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
idealist Napisano 28 Grudzień 2016 Autor Zgłoszenie Share Napisano 28 Grudzień 2016 Dzięki, ale to juz z domu, bo jestem z pokolenia, które dziobanie na telefonie męczy Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
idealist Napisano 28 Grudzień 2016 Autor Zgłoszenie Share Napisano 28 Grudzień 2016 (edytowane) Może tylko dwie foty narciarzy ze stolycy i podwarszawskiej wsi wyruszających na pierwszy dzień na nartach. Banan od samego rana, nic to ze trzeba wstać o 6 rano to jest naprawdę magiczny sport ?? Edytowane 28 Grudzień 2016 przez idealist 9 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
marcinn Napisano 28 Grudzień 2016 Zgłoszenie Share Napisano 28 Grudzień 2016 Szacun że Ci się chciało na komórce klikać 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
tanova Napisano 28 Grudzień 2016 Zgłoszenie Share Napisano 28 Grudzień 2016 Szerokiej drogi powrotnej i bez marznącego deszczu 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
marboru Napisano 28 Grudzień 2016 Zgłoszenie Share Napisano 28 Grudzień 2016 No i znalazłem właściwy wątek Ale nart nie ma opisów, fotek... Dzięki za ładny wstęp - i teraz czekam na ciąg dalszy Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
marionen Napisano 28 Grudzień 2016 Zgłoszenie Share Napisano 28 Grudzień 2016 6 godzin temu, idealist napisał: Za to z knajpy owszem - Alte Schmiede na Asitzu. Jak dla mnie jedzenie średnie, zupa nawet nie gorąca, Tiroler Gröstl (może dlatego ze nie w Tyrolu )chyba najgorszy jaki jadłam, ale klimat bardzo fajny. Ja muszę się przyznać, że w Alte Schmiede zjadłem najgorszą gulaschsuppe w Alpach. A sama knajpa urocza. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
FerraEnzo Napisano 29 Grudzień 2016 Zgłoszenie Share Napisano 29 Grudzień 2016 Kiedy wrzucisz coś o nartach ? A pizza ze szpinakiem...mniam mniam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
idealist Napisano 29 Grudzień 2016 Autor Zgłoszenie Share Napisano 29 Grudzień 2016 No przecież jest też o nartach ? Więcej pózniej. A ze narciarsko mogło być lepiej, to uskuteczniam podejście holistyczne ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Piotr_67 Napisano 29 Grudzień 2016 Zgłoszenie Share Napisano 29 Grudzień 2016 Ale budujesz napięcie Tylko nie zwlekaj zbyt długo bo spowodujesz u kilku (w tym u mnie) palpitacje serca. Pozdrawiam i fajnie, że wszystko przebiegło szczęśliwie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
idealist Napisano 29 Grudzień 2016 Autor Zgłoszenie Share Napisano 29 Grudzień 2016 (edytowane) Panowie, wy oczekujecie czegoś extra, a nic takiego nie było więc ciężko się tu jakoś rozpisać. Po wielce udanym dniu pierwszym oczekiwaliśmy najgorszego pogodowo dnia (hahahaha, skala zły-gorszy-najgorszy okazała się jednak potem bardzo płynna), bo prognozy zapowiadały na niedzielę duże opady. I niestety się sprawdziły, o 6 rano w słabym świetle latarni było widać jak leje... deszcz. Ale nic to, mus to mus, jeździć trzeba. Dojeżdżając do Saalbach widzimy w górze niezłą kurzawkę. Wybieramy parking podziemny pod Bernkogelbahn, żeby nie przemoknąć już zakładając buty. Za chwilę okazuje się, że część wyciągów jest zamknięta z powodu silnego wiatru, nie działa połączenie z Fieberbrunn. najwyższe krzesła w Saalbach i Hinterglemm też zamknięte. Zaczynamy więc jazdę od trasy 66 pod Bernkogelbahn i ta trasa jest jakimś fenomenem, bo do końca dnia mimo sporych opadów pozostaje "jezdna". Po kilku zjazdach i braku innych opcji po tej stronie Saalbach przechodzimy przez miasteczko do Schattberg X-Press. Na szczycie Schattberg Ost wieje niemiłosiernie. Przejeżdżamy w stronę Schattberg West i w dół czerwoną 6, masakra, śnieg, odsypy na pół metra, nogi palą. Potem w górę na szczyt Zwolferkogel, bez sensu, ale towarzystwo się uparło. Góra nie do jazdy, wiatr, kurzawa, dół znacznie lepszy, kawałkiem jest otwarta jedna z moich ulubionych tras, czerwona 13/12 Pucharu Świata. Czas na pauzę i posiłek. Potem wracamy do Saalbach przez Schattberg West do Saalbach, panowie postanawiają się skatować czarną 1, my zjeżdżamy gondolą. Na koniec dnia wracamy na 66 do Saalbach i znowu jest przyjemnie. Skiline pokazuje tego dnia 21km, co po 41km dnia pierwszego wydaje się marnym wynikiem, ale jeździ się tak jak warunki i umiejętności pozwalają. Na chwilę zbocza robią się białe, śnieżna kołderka daje jakąś nadzieję na pozostanie w klimacie zimy. Mój nowy outfit dał radę, zwłaszcza budżetowa kurtka okazuje się niezła w tych warunkach. Edytowane 29 Grudzień 2016 przez idealist 9 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Bumer Napisano 29 Grudzień 2016 Zgłoszenie Share Napisano 29 Grudzień 2016 16 godzin temu, marionen napisał: Ja muszę się przyznać, że w Alte Schmiede zjadłem najgorszą gulaschsuppe w Alpach. A sama knajpa urocza. Mariusz, ja kiedyś popatrzyłem w kuchni knajpy w Lagenfeld jak mi gulaszowa zrobili z puszki. Potem w supermarkecie znalazłem taką zupę za 0,6 euro, w knajpie życzyli sobie 6 euro. Podla była. Może Ty tak jak ja trafiłeś. 2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
artix Napisano 29 Grudzień 2016 Zgłoszenie Share Napisano 29 Grudzień 2016 17 godzin temu, marboru napisał: No i znalazłem właściwy wątek Ale nart nie ma opisów, fotek... Dzięki za ładny wstęp - i teraz czekam na ciąg dalszy Mariusz, przecież ty znasz tam każdą trasę Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
idealist Napisano 29 Grudzień 2016 Autor Zgłoszenie Share Napisano 29 Grudzień 2016 (edytowane) 3 dzień nart to plan dokończenia jazdy po Skicircus. Od rana jest ciepło, bardzo ciepło, ale nie pada. Po opadach śniegu dnia poprzedniego nie ma ani śladu, znów jest zielono wszędzie poza trasami. Znów startujemy w Saalbach, rozgrzewka trasą 46 (nie 66 jak pisałam wyżej, wybaczcie, dlaczego nie można tego wyedytować?!?). Potem udajemy się w stronę Fieberbrunn. Mijamy granicę landów i mkniemy w dół trasą F14 pod gondolą TirolS - ta trasa to jak dla mnie nowy top3 Ski Circus, długa, fajnie nachylona... Wjeżdżamy na szczyt trasy F11 skąd roztacza się imponująca panorama Alp. Jedziemy w dół F11,12,13, dół trasy jest już mocno zdegradowany, dawno nie widziałam czegoś takiego, zwały cukrowego sztucznego śniegu zupełnie oderwane od podłoża. Ech jak jest ciepło, 5,6,7,8,9 stopni i temperatura wciąż rośnie, mówię o temperaturze na górnych stacjach. Zupełnie nie byłam przygotowana na taki szok termiczny, zdecydowanie wolę jak jest mi zbyt zimno niż taki atak wiosny. Wracamy na stronę Saalbach i kierujemy się w stronę Hinterglemm, zaliczamy huśtawkę krzesłami, najbardziej przypada mi do gustu czarna 26. Zjeżdżamy w dół w stronę Zwolfter Nordbahn i tam chyba jakiś ostatni niedobitek sprzętowy - dłuuuuuugi wjazd w gondoli na stojąco, czuję, że za chwilę się stopię, wskazania termometra osiągają dwie cyfry na plusie. Parę zjazdów na Zwolferkogel, obu Schattbergach i powrót. Nie był to zły dzień narciarsko, ale huśtawka pogodowa może przyprawić o zawrót głowy. Takie mocno wiosenne narty w grudniu. Widać jak stoki dosłownie płyną tego dnia. Edytowane 29 Grudzień 2016 przez idealist 8 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
idealist Napisano 29 Grudzień 2016 Autor Zgłoszenie Share Napisano 29 Grudzień 2016 (edytowane) Ostatni, 4 dzień na nartach. Dla odmiany jest zimno, mroźno. W planach Kiztbuhel, marzeniem mojego męża jest przejazd na Streifie. Sprawna poranna organizacja i jedziemy do Tyrolu. Samo Kitzbuhel mocno przypomina mi Solden, dużo sklepów ekskluzywnych marek i niestety też dużo ludzi. Podchodzimy do kas, prosimy o skipas na jeden dzień, a tam bardzo uprzejma pani prosi nas o przemyślenie czy aby na pewno, bo ze względu na wiatr otwarte są 3(!) wyciągi. Podchodzimy do tablicy świetlnej, czerwień bije po oczach Po krótkiej naradzie i widoku morza ludzi idącej do gondoli stwierdzamy, że pozostanie w Kitz jest bez sensu. Jako trzeci ośrodek rozważaliśmy Schmitten w Zell am See, internety mówią, że otwarte jest 27 z 30 wyciągów, wsiadamy w samochód i jedziemy do Zell. Rozpoczynamy dzień ze sporym opóźnieniem, wciągamy się Areitsbahn, wysiadamy i czujemy mróz, bardzo silny wiatr i widzimy wielkie lodowisko dookoła. Na wszystkich szczytach są to po prostu lodowe połacie, dojazdówki są lodowymi rynnami. Pogoda zrobiła swoje - poprzedniego dnia wszystko płynęło, w nocy ścisnął mróz, wiatr dokończył dzieła. Nie ma trasy, nie ma skrętu, który nie byłby jazdą po betonolodzie. Poczatek mam słaby, jestem mocno usztywniona, jedna z dziewczyn odpuszcza zupełnie ten dzień, ja z siostrą postanawiamy jednak spróbować. Podoba mi się ten ośrodek - taki na 1-2 dni, zróżnicowane trasy, tego dnia nie wszystko było otwarte, rozsądek nakazał zamknąć np.czarną 14 (Trass 14 Adrenaline), która z gondoli przypominała lodową zjeżdżalnię, ale w innych warunkach powinna być świetna. Zamknięta była nowa gondola Zellamseexpress reklamowana ze względu na wifi na pokładzie i długa czerwona 21. Podobały mi się czerwone trasy 15,16,18, 19. Kończymy dzień zjazdem pod Areitsbahn, ostatni czerwony odcinek świetny!!! Ach jakby się chciało pojechać tam w lepszych warunkach. Widokowo Schmitten też jest bardzo ciekawe, panorama z jeziorem w dolinie może zachwycić nawet twardzieli Edytowane 29 Grudzień 2016 przez idealist 9 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Piotr_67 Napisano 29 Grudzień 2016 Zgłoszenie Share Napisano 29 Grudzień 2016 No i fajnie . Dzięki wielkie. Miło pooglądać i powspominać. Byłem tam w lutym 2011 i też trafiłem na ciepło i mało śniegu. Potwierdzam - trasa pod starą gondolą w Leogang - wymiata. Pozdrawiam. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
FerraEnzo Napisano 29 Grudzień 2016 Zgłoszenie Share Napisano 29 Grudzień 2016 No i elegancko! Szkoda, że pogoda średnia ale na to nie ma mocnych. Kolejny wyjazd już zaplanowany (zapewne kwatery zabukowane) ? Dzięki za relacje! Napisz proszę dwa słowa jak Twoje Joy'ie wyglądały na tym betonie. 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
idealist Napisano 29 Grudzień 2016 Autor Zgłoszenie Share Napisano 29 Grudzień 2016 Pewnie, że zabukowane. Dla takiej karawany jak nasza w lutym nie można zwlekać na ostatnią chwilę. Joye dają radę, doszłam do wniosku, że z dwojga złego wolę lód niż "kalafiory" na trasie. Teraz kolej na wzmocnienie nóg i jeszcze lepszą kondycję, wdrażam od dziś! 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Gacek1964 Napisano 30 Grudzień 2016 Zgłoszenie Share Napisano 30 Grudzień 2016 Dzięki za relację. Będę w Leogangu od 14 stycznia i powiedz mi czy są jakieś widoki na otwarcie pozostalych tras? Teraz niby działa 160 km z 270, ale część tych wyglądających na fajne jest jeszcze pozamykana. Czy raczej bez jakichś większych opadów nie ma co na to liczyć? Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Wujot Napisano 30 Grudzień 2016 Zgłoszenie Share Napisano 30 Grudzień 2016 (edytowane) Z jednej strony to każdy nawet niezbyt udany dzień na nartach jest dniem na nartach. Czyli do przodu. W tym przypadku dodatkowo należą się słowa uznania gestorom ON bo przygotowanie takiego ośrodka, że w ogóle można pojeździć to ogromna praca. Ale jednak narciarskie serce boli a człowiek czytając takie relacje zastanawia się kiedy ta zima wreszcie się zacznie. Przecież od połowy listopada warunki tylko się pogarszają. Codziennie patrzę na bergex i na trzech króli dalej nie widać nadziei. A jak ktoś nastawiony jest na teren to już w ogóle beznadzieja. Moje narciarskie serce krwawi! Ale oczywiście to tylko egoistyczny żal za czymś w gruncie rzeczy mało istotnym w sytuacji gdy świat się zmienia na potęgę. Trzeba będzie być może zmienić więc te swoje przyzwyczajenia. Taki SHL jest też czynny latem - co sprawdzimy pewnie za parę miesięcy. Na pocieszenie latem karnet jest za darmo. Pozdro Wiesiek Edytowane 30 Grudzień 2016 przez Wujot 4 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
MarioJ Napisano 30 Grudzień 2016 Zgłoszenie Share Napisano 30 Grudzień 2016 Wiesiu, będzie padać jak zwykle od marca do maja Tylko co wtedy freeride czy skitur ? Co za dylematy 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
tomi33 Napisano 30 Grudzień 2016 Zgłoszenie Share Napisano 30 Grudzień 2016 30 minut temu, MarioJ napisał: Wiesiu, będzie padać jak zwykle od marca do maja Tylko co wtedy freeride czy skitur ? Co za dylematy W marcu jak sypnie to freeride,więcej terenu można "przeorać" 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
idealist Napisano 30 Grudzień 2016 Autor Zgłoszenie Share Napisano 30 Grudzień 2016 4 godziny temu, Gacek1964 napisał: Dzięki za relację. Będę w Leogangu od 14 stycznia i powiedz mi czy są jakieś widoki na otwarcie pozostalych tras? Teraz niby działa 160 km z 270, ale część tych wyglądających na fajne jest jeszcze pozamykana. Czy raczej bez jakichś większych opadów nie ma co na to liczyć? Pozdrawiam Szczerze, to nie liczyłabym na otwarcie pozostałych tras. Z przyszłotygodniowych prognozowanych gigantycznych opadów śniegu zostało raptem 10cm, ale dobre i to. Jedyne na plus jest to, że spodziewany jest konkretny mróz, armatki będą śnieżyć więc pewnie skupią się na przywróceniu odpowiedniego stanu ostatnio zdegradowanych stoków. No nic, czekamy na zimę, to można powtarzać jak mantrę... 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.