Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
09.02.2021 - 09.02.2021
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 09.02.2021 uwzględniając wszystkie działy
-
Dzień 3- Corvatsch- Perła Engadyny Dziś zgodnie z zapowiedziami udaliśmy się na Corvatsch. Po wczorajszej jeździe na Corviglii poprzeczka była ustawiona bardzo wysoko. Jednak dzisiejszy dzień był chyba jeszcze lepszy! Ale po kolei Szybciutko po śniadaniu udaliśmy się na przystanek skibusa. Nawiasem mówiąc, sieć skibusów w St. Moritz działa bardzo dobrze, autobusy są nowoczesne, punktualne, a przystanki wyposażone są w zrozumiałe rozkłady i mapki. Wsiedliśmy więc w skibusa o 8:34 i po 12 minutach byliśmy w Surlej, pod dolną stacją kolei linowej. Pierwszy etap to 125-osobowy wagonik, jeżdzący co 20 min, który w ekspresowym tempie wywozi narciarzy na Murtel- 2702 m.n.p.m. W tym miejscu schodzi się kilka wyciągów i następuje przesiadka w drugi, tym razem 100-osobowy wagonik jadący już na sam Corvatsch- 3303 m.n.p.m. Co ciekawe, wyciąg jeździł nie co 20 minut, tylko co 10- z uwagi na zwiększone zapotrzebowanie. Wagonik wygląda tak: Na szczycie Corvatsch przywitało nas przebijające słońce i wiatr. Niestety początkowo zamknięty był taras widokowy. Należy wspomnieć, że trasy na Corvatschu mają głównie ekspozycję północną, co teoretycznie sprawia, że jest tam znacznie mniej słońca niż na południowych trasach Corviglii. Jednak dzięki dobremu zaplanowaniu dzisiejszego dnia (przed południem stoki bardziej wschodnie, później bardziej zachodnie) udało nam się jeździć w słońcu przez niemalże cały czas. Na pierwszy ogień poszły fantastyczne czerwone trasy 1, 2 i 3 ze szczytu Corvatschu zjeżdzające do kotła na wysokości 2541 m.n.p.m. Fenomenalnie przygotowane, dość szerokie, jednym słowem- mekka dla każdego narciarza trasowego Z kotła na Murtel wywozi narciarzy niedługie krzesełko Mandras jadące wzdłuż snowparku. Obok krzesła jechała krótka, ale fantastyczna niebieska trasa nr 6. Trasami 1, 2, 3 i 6 jeździliśmy do południa. Przez ten cały czas trzymały się znakomicie. W końcu na szczycie Corvatschu otworzony został taras z przepięknymi widokami na całą okolicę (podobno widać nawet Matterhorn i Monte Rosa). Oczywiście nie wolno pominąć Piz Bernina- jest to najwyższy szczyt Alp Wschodnich- 4049 m.n.p.m. Jest on widoczny na zdjęciu poniżej- to ten najwyższy po środku. A z tyłu, na dalekim planie przebija znany z "Bękartów Wojny" Piz Palü (3900 m.n.p.m.). A tak prezentuje się kolejka na Corvatsch Później przenieśliśmy się w stronę centralnej części ośrodka. Do gustu przypadło nam nowoczesne, 6-osobowe krzesełko Curtinella i jadąca przy nim czerwona trasa o numerze 12. Długa, pięknie nasłoneczniona i dość jednostajnie nachylona. Krajobraz momentami przypominał Dolomity. A tak prezentują się lokalne Tre Cime Jako, że Curtinella w pewnym momencie zrobiła się "tłoczna" (kolejki nie było żadnej, ale traska cieszyła się popularnością), w drugiej części dnia przebiliśmy się talerzykiem w stronę Furtschellas- to kilka fajnych tras (nr 19, 20, 21, 22) obsługiwanych przez 4-osobowe krzesełko. Była to najmniej oblegana część ośrodka, gdzie jeszcze po 14 stoki były równe jak stół i idealnie nadawały się do dynamicznej jazdy. Dzisiejszy dzień to przepiękne widoki na liczne szwajcarskie trzytysięczniki. Na koniec wróciliśmy w stronę Murtel by udać się sympatyczną trasą nr 7 w stronę leciwego, 2-osobowego krzesełka. Krzesło to pełni niebagatelną rolę- wywozi narciarzy na szczyt Giand Alva- 2643 m.n.p.m., skąd rozpoczyna się długa czarna trasa nr 5 o nazwie Hahnensee. Wiedzie ona prosto do miejscowości St. Moritz Bad i była naszym naturalnym wyborem na zakończenie dnia. Trasa miejscami była zlodzona/zmuldzona, jednak wynagrodziła to pięknymi widokami w stronę St. Moritz Bad i St. Moritz Dorf. I na koniec- meta trasy nr 5 przy hotelu Kempinski. Podsumowując- dzisiejszy dzień był jeszcze bardziej niesamowity niż wczorajszy. Corvatsch uraczył nas cudownymi wysokogórskimi widokami i znakomitym sztruksem przez sporą część dnia. Jeździliśmy intensywnie do godziny 16. Ludzi było niewiele, żadnych kolejek do wyciągów, jedynie duże wagoniki jeździły dość wypełnione. Jutro pogoda ma się popsuć, a prognozy pokazują opady śniegu od rana do wieczora. Zapowiada się powrót na Corviglię i bardziej lajtowy dzień10 punktów
-
8 punktów
-
Dzień 2- dla takich dni się żyje! Już poranny widok z okna powodował szybsze bicie serca- a więc prognoza się potwierdza, wreszcie jest widoczność i chyba będzie słońce! Czym prędzej udaliśmy się więc na stok. I tutaj wielkie gratulacje dla Szwajcarów- mimo ~50 cm opadu śniegu od sobotniego wieczora, byli w stanie ubić trasy i dać nam upragniony sztruks. Dziś otwarte było ponad 80% ośrodka- chodziło wszystko oprócz 3 wyciągów na samej górze. I każda czynna trasa była świeżo albo prawie świeżo wyratrakowana Śnieg trzymał zaskakująco dobrze, później pojawiły się odsypy i lekkie muldy, ale szczerze mówiąc po takich opadach spodziewałem się dużo gorszych warunków. Zgodnie z oczekiwaniami, dobra pogoda wyciągnęła narciarzy na stok i miejscami pojawiły się "kolejki" - 1-2 minuty czekania w szczytowych godzinach 10:30-12:30. Ruch na trasach był umiarkowany (w godzinach szczytu) i niewielki rano i po południu. Zdarzały się fragmenty gdzie trzeba było być bardziej ostrożnym, ale i tak było naprawdę dobrze jak na szwajcarskie ferie Dzisiejszy dzień poświęciliśmy przede wszystkim na eksplorację prawej strony (na mapce) ośrodka. Na pierwszy rzut poszła niebieska trasa nr 5 przy niedługim krzesełku FIS. Później jeździliśmy po prawej stronie Plateau Nair na trasach 7, 14 i 15, które były wytratrakowane chyba tuż przed otwarciem ośrodka. Następnie krzesełko Trais Fluors i trasy 21, 22 i 24. Prawa strona ośrodka obfituje w piękne widoki, a krajobraz momentami przypominał mi zeszłoroczną wizytę w Serfaus-Fiss-Ladis. Ale dzisiejszą prawdziwą rewelacją okazały się trasy przy krzesełku Glüna. Wyciąg ten otworzyli dopiero około 12:00, a wraz z nim kilka tras ze świeżutkim sztruksem. Świetna była szczególnie kombinacja- czarna 19 + czerwona 10. Był to wariant rzadziej wybierany, jako że obok jechała niebieska 20, i dzięki temu jeszcze po południu utrzymywały się na nim bardzo dobre warunki. Przy dolnej stacji Glüny znajdowała się sympatyczna knajpka z nasłonecznionym tarasem. Pod koniec dnia wróciliśmy na lewą stronę ośrodka. Po drodze udało mi się uchwycić ładną scenerię z widocznym na drugim planie celem naszego jutrzejszego nartowania- szczytem Corvatsch. A tutaj jeszcze jedno ujęcie tej potężnej góry (Corvatsch ma 3451 m.n.p.m., a górna stacja kolejki znajduje się na 3303 m.n.p.m.- wyżej niż najwyższy dostępny na nartach punkt na Stubaiu czy w Sölden). Na koniec zjechaliśmy do miejscowości trasą nr 28 Zachodzące słońce widziane już z miasteczka Podsumowując- dzisiejszy dzień był idealny. Mnóstwo słońca na łagodnych zboczach Corviglii, bardzo dobrze przygotowane trasy (po takim opadzie!), przepiękne widoki na całą Engadynę i wreszcie dużo kilometrów w nogach Tak jak napisałem wyżej- jutro planujemy Corvatsch. Pogoda zapowiada się słoneczna7 punktów
-
Jak zwykle DNO. Ciężko było doprowadzić do użytku te ścieżki szczyrkowskie mimo tylu opadów i dobrych temperatur. Choćby ten tydzień cały mrozi. W Szczyrku znalezienie noclegu graniczy z cudem, a oni po łatwiźnie otwierają swoje "firmowe" trasy. Dla porównania Białka otwiera wszystko co posiada. W tym TMR nikt nie rozumie, że budowanie długofalowej współpracy z klientem to jakieś 80% sukcesu. Ja z Sezonówki skorzystam 0 dni, proszę o zwrot. Na następny sezon nie kupuje. Dla innego porównania, choć duży przeskok. Szwajcaria, Arosa/Lenzerheide. Jeździło co czwarte krzesełko, reszta pusta. Przygotowane 200 na 225km dostępnych tras. Tak wiem, tam dokładają to interesu, a tutaj chcą zarobić, bo na tym polega biznes. Litości. Po prostu w wielu innych miejscach mają SZACUNEK do klienta. W Szczyrku tylko patrzą jak zwabić jelenia.6 punktów
-
6 punktów
-
Panowie jestem w Karpaczu na białym jarze. Nigdy nie byłem w polskich górach. Nie spodziewałam się że trasa może być tak płaska. Podrzuccie proszę gdzie najbliżej jest coś otwartego?5 punktów
-
Pierwsze koty za płoty Po śnieżycy trwającej przez cały weekend i noc na poniedziałek Szklarska Poręba wygląda bajkowo. Do Jakuszyc jedziemy pociągiem, z przesiadką w Szklarskiej Porębie Górnej. Tutaj kończy bieg osobowy z Wrocławia, którym podjeżdżamy jeden przystanek, a dalej jedziemy kolejami czeskimi. Kursują - pomimo pandemii i praktycznie braku możliwości podróżowania do Czech. Takie widoki na stacji w Szklarskiej: W Jakuszycach jesteśmy ok. 8.40. Spotykamy się z instruktorem i trzema innymi osobami, które będą się razem z nami szkolić, wypożyczamy sprzęt. Najpierw dwie godzinki "elementarza" - podstawowe kroki, hamowanie, wchodzenie i wychodzenie ze śladu. Potem idziemy na trasę, ćwicząc jeszcze po drodze różne elementy. Szkolenie bardzo przydatne, dobrze ukierunkowuje i koryguje błędy. Oczywiście wciąż czuję się bardzo niepewnie i niezgrabnie, ale sądzę, że z każdym dniem będzie lepiej. Trudy nauki rekompensuje malownicza, zimowa sceneria - trasa jest piękna. Nawet dziesięciostopniowy mróz nie daje się bardzo we znaki, bo nie ma wiatru i człowiek się rusza. Pewnie jeszcze bardziej spektakularnie byłoby, gdyby zaświeciło słońce, ale na jakieś przebłyski liczyć możemy ewentualnie jutro. Przed południem mało ludzi, około dwunastej biegaczy przybywa, a o czternastej, gdy kończymy, to parking jest prawie pełen. Za mną pierwsze 14 km na biegówkach . Kilka fotek "zdzisiów", w większości wyszły czarno-białe : Na rozdrożu Z widokiem na pasmo Čertovej hory w Harrachovie I autorka bloga:4 punkty
-
4 punkty
-
Nowa Osada. Witam. Dzisiaj na spontanie szybkie szkolenie we Wiśle. Kursantów dużo Na stoku zameldowany o 19. Szkolenie wykupione na 2 godzinki. Zdjęcia dla potwierdzenia, iż byłem. Warunki ok, niby mróz ale taki dziwny ten śnieg. Miejscami sporo odsypów, przy wyciągu miękko. Ale znalazły się miejsca, gdzie stok nie był, aż tak zmęczony. A i bym zapomniał temperatura ok -4/-5 Slalomka na takie wieczorne wypady to raczej średni pomysł A co do samego szkolenia. Może NO zacznie uczyć kultury na stoku? Tylko taka sugestia. Po wieczornym szkoleniu mogę wnioskować, iż ludziom brakuje kompletnie jakiekolwiek kultury oraz odniosłem wrażenie, że część uczestników szkolenia po prostu przyjechała sobie pogadać w kolejce do wyciągu. To chyba tyle. Dziękuje za uwagę. Michał3 punkty
-
Był w tamtym tygodniu wypad na Szklana Górę, a że pogoda dopisywała to można było włączyć kamerę. Wyciąg jeden, trasa też jedna nie licząc krótkiego wyciągu na dole dla uczących się. Zapraszam na przegląd tych, którzy znają i tych, którzy nie słyszeli o wyciągu w Harbutowicach niedaleko Krakowa. Przy okazji dowiedziałem się, że istniały a może nadal istnieją plany drugiego wyciągu.3 punkty
-
https://skisport.com/Hochkar/de/Skigebiet-im-Uberblick3 punkty
-
Cześć Tak naprawdę Panowie to nie wiem czym się tak bulwersujecie. Jedyne niebezpieczeństwo jest takie, że przez nieodpowiedzialne zachowania jakiejś hołoty znowu wszystko zostanie zamknięte. Spędziłem w tym roku fantastyczne letnie wakacje. Jednego dnia musieliśmy niestety przejechać na rowerach przez Mikołajki i wiem o czym piszecie. Jak ktoś wybiera takie miejsca to .... po prostu nie wiem jak mu pomóc i jest to jego sprawa. Podobnie jest w zimie. Decyzja zawsze należy, jak to się mówi, "do Ciebie". Pozdrowienia3 punkty
-
3 punkty
-
Obecnie w okolicach knajp i nie tylko kręci się sporo prowokatorów, wywrotowców i tym podobnego elementu. Zwykłe prostaki, chamy i psychiczni do wyboru lub niepotrzebne skreślić. Tu będzie to samo. Maski nie założy, ma swoje prawa bo konstytucja i tak dalej. Już się szykują, już palą się w blokach. On nie myśli o społeczności narciarskiej o pasjonatach tego sportu tylko liczy się "ja". A jak będzie draka to pierwszy będzie darł ryja, że to nie przez niego. Media też zaraz podkręcą atmosferę. Oj będzie się działo i tego możemy być pewni.3 punkty
-
Wszędzie. Wszyscy są do siebie odwróceni plecami i nikt na nikogo nie dmucha 😇3 punkty
-
https://www.sport.pl/zimowe/7,79229,26766105,jest-nadzieja-dla-polskiego-narciarstwa-alpejskiego-to-juz.html#s=BoxSportLink2 punkty
-
Rozumiem i szanuję wasze doświadczenie ale ta szyderka i pogarda dla początkujących jest nie do przyjęcia...2 punkty
-
Gdyby Pana kolega miał racje to reszta ludzi którzy zrozumieli proste pytanie by nie odpowiedziała. Jednak zostawili komentarze które chętnie sprawdzę. Nie mam zadnego doświadczenia a pierwszy kontakt z nartami miałam w ubiegłym roku w przecudownych Szwajcarskich Alpach. Niestety byłam w trzech różnych miejscach które miały malutkie stoczki przeznaczone tylko dla małych dzieci. Oczywiście zjeżdżałem z nich bo bardzo chciałam się nauczyć ale następnym razem chce do wyjazdu na narty lepiej się przygotować. Nie chce wnikać z czym się Pan z pana kolega zgadza bo jego odpowiedz była sarkastyczna i odwoływała się bardziej do szydzenia z użytego przeze mnie słowa hej. jak tylko przyczepienia się do słowa hej. Jeśli się nie ma niczego ciekawego do powiedzenia to się nie odzywa. Jego prywatne opinie o moim pytaniu również mnie nie interesują. Z własnego doświadczenia wiem ze są miejsca które są zbyt trudne dla początkujących i nikt mnie nie przekona ze tak nie jest. Pozdrawiam.2 punkty
-
2 punkty
-
Nic dodać, nic ująć! Ja nie rozumiem takich postaw, nie rozumiem ludzi którym wydaje się że na jednej górce naucza się lepiej jeździć na nartach niż na drugiej. No może zrozumiałbym gdyby poruszony był temat instruktora, ale górki??? To niezrozumiałe dla mnie zjawisko opisane zostało specyficzna łamana polszczyzną, okraszona pismem obrazkowym w nadmiarze charakteryzującym po prostu przygłupów. Proszę pani, co się zaś tyczy oceny pracy zawodowej i osiągnięć, to przy pani poziomie, wyrażonym publicznie w dyskusji tu na forum, mniemam ze osiągnęła pani taki sam sukces jak na stoku. Założę się że się nie mylę, hej!2 punkty
-
Jestem od kilku dni na Podhalu i mogę powiedzieć, że obostrzenia się nie przyjęły. Zakrycie ust i nosa w kolejce i na krześle stosuje jakieś 10% ludzi. Wypełniają kanapy na maxa mimo, że zazwyczaj są 2-3 rzędy ludzi w kolejce i często jeżdża puste krzesła. Od piątku szykuje się armagedon2 punkty
-
2 punkty
-
Zanim kolejny temat się zamieni w polityczną napie*dalankę, co, jak widzę, zbliża się nieuchronnie, odnotuję tylko, że, tak jak przewidywano, Tyrol został objęty kwarantanną. https://planetski.eu/2021/02/09/tirol-placed-under-quarantine2 punkty
-
2 punkty
-
Czekam (mam karnet) z utęsknieniem na Szczyrk, a tu (niemal tradycyjnie) SMR otwiera... TYLKO NIEBIESKIE TRASY!😞 9.02.2020 Gdzie pojeździmy w Szczyrku? W piątek 12.02. ponownie otwieramy ośrodek dla narciarzy i snowboardzistów. Start punktualnie o godz. 8:30. Dostępne będą wszystkie koleje oraz orczyk. Na naśnieżanych trasach jest 80-100 cm białego dobra. Od piątku będzie można jeździć na trasach: 2, 3b, 3, 4, 10 oraz łącznikach z COS: 3a i 3c do Ondraszka 21.2 punkty
-
Zachowanie narciarzy (w sumie grupy niezarażającej i ubranej jak na wojnę) ma znikomy lub żaden wpływ na zamykanie/otwieranie. Wpływ ma polityka i interesy. W galeriach nikt nie przestrzega żadnych ilości i odstępów, ale oni są mocni politycznie i finansowo i nikt ponownie ich nie zamknie. Tak to działa. Żadne inne czynniki, liczby zachorowań (?), odstępy lub nie na stokach (absurd, nie da się jeździć bez odstępów, a kolejka do kolejki jest z pewnością gorsza niż pełne wypełnienie krzeseł).2 punkty
-
Tak,obie trasy są oświetlone. Większej różnicy między stacjami nie widzę. No może na NO czerwona jest szersza, ale przedzielona kanapą, Skolnitach obie trasy schowane w lesie. Na plus w Skolnitach gastronomia2 punkty
-
W Tyrolu, w dolinie Ziller pojawił się i atakuje szczep COVidu z RPA 😕 Premier Austrii już działa i pewnie nie ma co liczyć, w najbliższym czasie, na poluzowania dla cudzoziemców w tym regionie i pewnie, w całym kraju.2 punkty
-
2 punkty
-
Zarządzanie liczbą aktywnych karnetów (mniejszą niż zwykle) to nie rocket science. Przeliczniki są znane. Trzeba chcieć przyjąć odpowiedzialność za swoje deklaracje.2 punkty
-
Jak pisałem nie tak dawno, że jak otworzą to w Białce trudno będzie przejść ulicą to były wątpliwości Od 12-ego ruszają ogólnopolskie ferie i tyle by było w tym temacie. Albo co się odwlecze to... Jeszcze jest taaaka zima jakiej nie było od lat. Nie widzę natomiast sensu besztania właścicieli ON. Jak ograniczą przepustowość to mają kolejkę na dole czyli i tak gdzieś będzie ścisk. Także źle i tak nie dobrze. Albo się coś zamyka jak w innych krajach dla wszystkich na 10 spustów albo tworzy pozory. Trudno też wymagać by nie upychali ludzi nogą i chcieli odrobić straty.2 punkty
-
2 punkty
-
Może powinniśmy uderzyć się w piersi jako zbiorowość?W Norwegii mówią o uprawiających narciarstwo alpejskie:za leniwi,by biegać,za tchórzliwi,by skakać,a teraz jeszcze pewnie:za głupi,by trzymać dystans...2 punkty
-
O matko i córko, chciałabym móc się teleportować ❤️ Też zauważyłam, że nie obijają się z ratrakowaniem po opadach. Wcześnie rano na kamerkach zawsze było widać ratraki, w innych krajach tak to nie działa zazwyczaj.2 punkty
-
No niestety @Jeeb ma rację. Zakopane pod względem narciarstwa trasowego to dramat. Zresztą, odrzucając sentymenty z czasów, gdy ciężko było wyrwać się w Alpy, tam nigdy nie było wielu dobrych stoków. Jest unikalny i w mojej ocenie najlepszy w Polsce Kasprowy z "alpejskimi" warunkami i infrastrukturą jak ze skansenu i w zasadzie tyle. Kiedyś jeszcze był Nosal, ale już nie ma. W pobliżu, to najlepiej byłoby się wybrać do Słowaków np. do Tatrzańskiej Łomnicy, ale chyba aktualnie nie wpuszczają ze względu na COVID. Zakopane i Tatry są fajne na skitury - na narty dla średniozaawansowanych na pewno nie.2 punkty
-
Dziwna pogoda w Beskidach obecnie. Od niedzieli przy minus 6 stopniach na dole marznąca mżawka. Pada na każdej wysokości, a im wyżej tym cieplej, czyli inwersja Do tego pomarańczowy śnieg. Koniec świata. Mimo to udało się przez dwa dni poturować. W sobotę Pilsko. Kilkaset metrów z buta od parkingu, ponieważ na dole brak śniegu i połacie lodu na szlaku. Jednak po spacerze można śmiało narty założyć. Dalej było jak na zdjęciach czyli kilka cm świeżego śniegu na betonie. sobotnie Pilsko 20210206_121208.mp4 Niedziela to pętla w okolicach szczyrkowskiego Malinowa na podbarwionym Saharą śniegu. poniedziałkowy poranek Film 1.mp42 punkty
-
gogle narciarskie S2 MARKER 4:3 NOWE (juniorskie lub na mniejszą głowę) Sferyczne gogle. Pasek od wewnętrznej strony posiada silikonową warstwę zapobiegająca przesuwaniu się na kasku. Trójwarstwowa pianka Xdry gwarantuje optymalne dopasowanie do kształtu twarzy. RED MIRROR S2 – lustrzana szyba na słoneczne lub pochmurne dni SUPERFIT FRAM – elastyczna oprawka wykonaną z lekkiego materiału V-SPLIT - Nosek automatycznie dopasowuje się do kształtu nosa UVA, UVB, UVC - ochronę przed promieniami HYDROPHOBIC COATING - powłoka, która zapobiega osadzaniu się kropel wody i parowaniu. cena: 110 zł (z przesyłką)1 punkt
-
Mam dwa rarytasy literaturowe. Pierwszy "Handbuch des Schilaufs", W. Koening, G. Berauer- Deutscher Alpeverlag Ges. M.B.H. Innsbruck - 1943. Drugi - "Na nartach zjazdowych i biegowych" - Z. Bielczyk, G. Młodzikowski. W-wa 1968. Zajmę sie tym drugim. Z piewszego skseruję niektóre zdjęcia(ryciny), ale w przyszłości. Obie pozycje traktują szeroko także zjazdy. 1. Koncepcja metodyczno-techniczna 2. Podstawy lokomocji narciarskiej. Padanie i powstawanie Kroki Zwroty(pięć sposobów) Sposoby podchodzenia Krok rozkroczny Schodkowanie 3. Zjazd Pozycja zjazdowa(w linii spadku stoku, w skos stoku) Zjazdy przez różne formy terenowe( stok o zmiennym nachyleniu, przez fałdę wypukłą, przez fałdę wgłębioną, przez załamanie stoku) Krok łyżwowy Hamowanie: płużenie i oporowanie Pług Ześlizgi(w bok, skośny, skośne łączone) 4. Zmiany kierunku Przestępowanie Łuki z pługu Łuki z oporu Krystianie równoległe. Na tym skończę. Dalszy ciąg dla adeptów, którzy opanują, praktycznie, dotychczasowy materiał w stopniu zadawalającym. Zagronie1 punkt
-
Mariusz.. wybacz ale wydaje mi się ze rożnie postrzegamy rzeczywistość - Ty chcesz "ratować świat" a ja myślę ze rząd ma gdzieś te parę wyciągów oraz garstkę pasjonatów chcących pojeździć. I oczywiście ze idzie o zmniejszenie fali zakażeń po to żeby wyjść z kryzysu obronna ręką (gospodarczo, politycznie, PRowo)... ale obronna ręką ma wyjść rząd a nie ludzie wiec nikt nie pochyli się nawet nad najlepszymi pomysłami. Tak myślę - a może mam to szczęście (i my wszyscy) i się mylę.. pozdrawiam1 punkt
-
Jeszcze raz, powoli. Rząd w grudniu wspólnie z ON wypracował procedury (potwierdziły to obie strony - poszukaj sobie konkretów o które pytasz w necie).ON miały przestrzegać zasad a rząd ma narzędzia żeby kontrolować/nadzorować. Niektóre ON wywiązały się z tego lepiej inne gorzej nadzoru zaś nie było wcale lub znikomy. A wynik był jaki był. Czego nie rozumiesz? W dobrym tonie jest przyjąć odpowiedzialność za cos za co się bierze pieniądze - nikt nikogo do koryta na sile nie przystawił. Nie widzę powodu dlaczego miałbym teoretyzować i "obmyślać" plan naprawy czegoś na co nie mam wpływu .. całkiem bez sensu nawet dla zabawy1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Podali info o otwarciu 12 lutego: "W piątek 12.02. ponownie otwieramy ośrodek dla narciarzy i snowboardzistów. Start punktualnie o godz. 8:30. Dostępne będą wszystkie koleje oraz orczyk. Na naśnieżanych trasach jest 80-100 cm białego dobra. Od piątku będzie można jeździć na trasach: 2, 3b, 3, 4, 10 oraz łącznikach z COS: 3a i 3c do Ondraszka 21. " Oczywiście stawiają na niebieskie, mogliby chociaż 1-kę dodać do zestawu.1 punkt
-
A gdzie miałoby to być? Ja mogę polecić konkretne osoby z Sieprawia pod Krakowem i z Rytra w Rytrerskim Raju, choć w tym przypadku nie miałem kontaktu jakieś 6-7 lat, wiec nie wiem czy człowiek jeszcze tam jest.1 punkt
-
Po zdjęciu tarasu knajpianego widać faktycznie, że ludzi jest więcej niż trzy tygodnie temu, bo na trasach wygląda podobnie 😄. Na Corvatsch powinny być większe pustki 😉. Co do Corvigli i tras to faktycznie prawa strona mapy bardzo fajna, podobały nam się również trasy numer 1 i 2 po lewej stronie, obok jest też knajpka z fajnym widoczkiem. Jestem ciekawy czy będziesz miał podobne spostrzeżenia co do zawyżonej ilości kilometrów tras. Jeździłem w kilkunastu ośrodkach o podobnej wielkości a tutaj tych kilometrów wogole nie widać. I można się zdziwić, że obydwa ośrodki są stosunkowo małe. Wagon z dołu Corvatsch jeździ co 20 minut, więc weź to pod uwagę przy zjazdach na dół, bo możesz mieć parenaście minut nieplanowanego postoju. Pozdrawiam1 punkt
-
Ostro jak na pierwszy raz, Gratulacje! dzisiaj będzie trochę bolało. Co do kroku łyżwowego to raczej dla tych co trenują bieganie. Ja łyżwy używam często na skiturach na biegówkach nie bo mam narty z łuską.1 punkt
-
Hej, to masz błędne założenie. Jazdy na nartach możesz nauczyć się wszędzie, tak jak pisać, hej! Nie ma znaczenia czy pisać, hej, będziesz się uczyła w Lublinie, Warszawie czy Słupsku. Ważne abyś, hej, się nauczyła pisać. Będziesz więc mogła pisać o czym i gdzie zechcesz, hej. Tak samo z jazda na nartach, hej! Jak się już nauczysz, hej, to będziesz mogła śmigać gdzie tylko zechcesz, HEJ!1 punkt
-
Najłatwiejsza trasa jaką znam jest w Karpaczu w ośrodku winterpol. Minus to duże kolejki do wyciągu i brak tras trudniejszych dla lepszych narciarzy( ta czerwona trasa jest nudna). Moja dziewczyna twierdzi że Zieleniec jest dla niej zbyt stromy( oprócz trasy spacerowej). Trasą w Karpaczu była zachwycona.1 punkt
-
No i stało się nieszczęście ,otworzyli.Skończyła się jazda po pustych stokach.Pewne symptomy wskazują mi,że długo to nie potrwa,i będzie twardy lockdown.Wczorajsze Zakopane-tłumy na Krupówkach,żadnych maseczek,dystansu i innych wymysłów.Podobnie w zakopiańskich Biedronkach i innych luksusowych magazynach.Podobnie w Jurgowie na stoku,tłum ludzi,żadnych dystansów ani maseczek.Przyjechało na zawody sporo Czechów i Słowaków,którym wszystko zamknięto.W radiu,jadąc do Jurgowa słyszę,że z 2000 ostatnich testów na Słowacji 74% to nowa brytyjska odmiana wirusa. Myślalem,że może lud Podhala jest odporny,ale telefon do znajomego,znanej postaci świata narciarskiego,od którego kupuję czasem różne akcesoria,rozwiał me wątpliwości-wegetuje po pocovidowym zapaleniu mózgu. Raczej jest jak z konkwistadorami,odpornymi,którzy zarazki wieźli podbijanym plemionom.To wydaje się ich mocno spragnione. W każdym razie wygłodniałym narciarstwa legalistom zalecam pośpiech,póki jeszcze eksploratorzy mogą dotrzeć do polskiego Ischgl...1 punkt







