Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. nicram

    nicram

    Użytkownik forum


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      159


  2. tanova

    tanova

    VIP


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      2 774


  3. Gerald

    Gerald

    Użytkownik forum


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      1 998


  4. Cosworth240

    Cosworth240

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      1 795


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 11.02.2021 uwzględniając wszystkie działy

  1. Ponad tydzień urlopu zagranicą, w Krummhubel. Pierwszy raz w Riesengebirge. Po drodze nikt nas nie sprawdzał, ani paszportów, ani wiz. Tymczasem jechaliśmy sobie spokojnie pociągiem pośpiesznym "Sudety" Kraków główny - Jelenia góra. Po wielu latach wrócił na trasę po której miejscami nic kompletnie nie jeździło, tj. np odcinek Nysa - Kamieniec Ząbkowicki. Trzy wagonowy skład prowadzony lokomotywą spalinową. To reaktywowane połączenie po wielu latach, o którym Maleńczuk zaśpiewał piosenkę na podstawie (ponoć) własnych doświadczeń "Konduktorka PKP". "Z Krakowa do Jeleniej osobowy się toczy, ona miała takie piękne duże niebieskie oczy...". Oczywiście śpiewaliśmy to całą drogę. Tak z nieba na ziemię zlądowaliśmy w Hirschbergu, skąd udaliśmy się w góry. Dalsze dni to krótsze lub dłuższe wycieczki po Karkonoszach, w tym m.in. kultowy Łabski Szczyt i niesamowite Śnieżne Kotły. Pogoda okazała się bardziej łaskawa tylko w dwa dni. Reszta to odwilż, a potem silne ochłodzenie. Z założonych planów udało się zrealizować 40%, ale i tak jestem bardzo zadowolony. Jedną z krótszych wycieczek jest ta do Borowic. Znajduje się tam mały zagubiony ośrodek narciarski, ze starym wyciągiem orczykowym produkcji Fampa Cieplice. W okół pustka. W ostatni dzień dosypało trochę śniegu, i szło coś ugryźć z tego. Szkoda że nie można z tego normalnej relacji napisać - przekonałem się że Karkonoski Park Narodowy to jeden z najdziwniejszych parków narodowych. 🙂 Za podpowiedzi i wsparcie merytoryczne podziękowania dla @Wujot
    8 punktów
  2. Dzień 5- Corviglia- Top of the world @Jeeb, @Victor- trochę was jeszcze powkurzam Niestety, ale znowu będę się powtarzał- mnóstwo słońca, znakomicie przygotowane trasy, mało narciarzy na stoku i brak kolejek Tak upłynął nasz 5 dzień na nartach. Poranek na stoku rozpoczęliśmy od kilku intensywnych zjazdów czerwonymi trasami nr 1, 2 i 4. Zwłaszcza trasa nr 4 (pucharowa) daje w kość- jest długa, porządnie nachylona, a fantastyczny sztruks zachęcał do ostrej jazdy Trasy 1 i 2 są nieco łagodniejsze, za to dosyć kręte i urozmaicone. Jeśli ktoś potrzebuje się wyszaleć i poczuć nogi- jak najbardziej polecam. Następnie udaliśmy się dużą kolejką na Piz Nair, licząc na piękne widoki ze szczytu (nie to co wczoraj). Nie zawiedliśmy się. Z Piz Nair rozciągała się dziś wspaniała panorama na Engadynę, Masyw Berniny, Corvatsch i całą okolicę A o to majestatyczny Piz Julier (3380 m.n.p.m.) Dziś także nie mogło zabraknąć koziołka Trasa nr 16 z Piz Nair. Następną część dnia poświęciliśmy na kilka zjazdów trasami nr 34, 35, 18 i 17 wzdłuż krzeseł Lej da Pesch i Fuorcla Grischa. Czarna 18. Fantastyczna trasa nr 17 wiodąca przez Val Schlattain. Zjechaliśmy też do samej Celeriny czerwoną 25. W końcowej części trasy ukazał się nam piękny widok na miasteczko. Po południu jeździliśmy przy krześle Trais Fluors trasami 21, 23 i 24, które o tej porze nadal były równe i nie miały muld ani odsypów. Koziołek i flaga, tym razem na szczycie Trais Fluors. Świetne okazały się również trasy nr 10 i 20 przy krzesełku Glüna Końcówka dnia to kilka zjazdów przyjemną niebieską 5, a następnie tradycyjnie- 28 do St. Moritz Bad. Corviglia była dziś naprawdę "top of the world" i niech to wystarczy za podsumowanie Jutro wracamy na Corvatsch. Przed południem znowu zapowiadają słoneczko, niestety po południu ma się zachmurzyć. Jakoś to wytrzymamy
    7 punktów
  3. W teren - pętla do Chatki Górzystów Dzisiejsza wycieczka dla odmiany nie prowadziła wymuskanymi przez ratrak trasami. Po krótkim odcinku Górnego Duktu odbiliśmy na Rozdrożu pod Cichą Równią w szlaki terenowe w stronę Wysokiej Kopy i dalej na Polanę Izerską, praktycznie zakładając ślad w kopnym śniegu. Spora porcja narciarstwa backcountry - dla mnie to nowe doświadczenie i inny świat w górach. Zapraszam na fotorelację. Początkowy fragment, jeszcze przygotowaną trasą biegową. A dookoła modrzewie i świerki w śniegu: Podążam za Darkiem: Nad Jagnięcym Potokiem zatrzymujemy się na chwilę przy kapliczce Matki Boskiej Izerskiej: Od rozdroża pod Wysoką Kopą można zjechać bardziej stromym zjazdem w stronę schroniska Chatki Górzystów, ale my - jako początkujący narciarze terenowi - wybieramy łagodniejszy wariant, przez Polanę Izerską. Gdy docieramy na polanę akurat poprawia się widoczność, mamy więc okazję podziwiać wspaniałą panoramę: Widok na schronisko: Zatrzymujemy się na legendarne naleśniki, o których wspominał @izydar - niestety bufet działa tylko na wynos, a na zewnątrz klimaty arktyczne. Naleśniki w wersji wytrawnej i słodkiej - obydwie pyszne, ale błyskawicznie stygną. Taki mamy dzisiaj Tłusty Czwartek : Gustowny koksownik przywodzi wspomnienia stanu wojennego, ale przynajmniej można ogrzać zgrabiałe ręce. Na zdjęciu nasz przewodnik i instruktor Robert i ja: Kolejny odcinek pokonujemy w zadymce i zacinającym lodowatym wietrze. Malownicze zakole Izery: Dochodzimy do schroniska Orle - pogoda na chwilę poprawia się, nawet momentami prześwieca słońce, ale tylko na krótko. Przed nami ostatnie 5,5 kilometra, znów w zadymce i wietrze. Wycieczka super, ale nieźle dała mi w kość - pewnie również przez pogodę. Załączam mapkę Darka, bo ma ją w jednym kawałku - mnie wyszło ok. 2 km mniej, pewnie dlatego, że Darek chodzi szybciej i zrobił trochę dodatkowych nawrotek .
    3 punkty
  4. to na Twiom miejscu pojechał bym do Zieleńca, kilka dni instruktor a później najważniejsza jest radocha z jazdy, technikę możesz szlifować w kolejnych sezonach. Koniecznie kup buty, narty i kijki w dobrym sklepie i nie mów sprzedawcy że jesteś zupełnie zielona tylko średnio zaawansowana
    3 punkty
  5. (...)Siamo davvero felici di potervi comunicare che dal 17 febbraio 2021 la stagione invernale avrà inizio nei comprensori sciistici del Trentino: Val di Fassa, Val di Fiemme, S. Martino di Castrozza/Passo Rolle, Alpe Lusia – San Pellegrino (esclusa la zona di Falcade). Il 15 febbraio sarà molto probabilmente la data di apertura per le zone del Veneto: Cortina d’Ampezzo, Arabba, Marmolada e Civetta.(...) Nie chce wchodzić w spór translatorski, ale brzmi to tak: jesteśmy naprawdę szczęśliwi móc Wam zakomunikować, że sezon narciarski itd. zacznie się w ośrodkach narciarskich Trentino. Avere inizio, chociaż w bezpośrednim tłumaczeniu to mieć otworzyć, można też na upartego przetłumaczyć na ma się otworzyć. Aczkolwiek słowniki formułę avere inizio traktują w sposób dokonany. Natomiast słowo probabilmente jest użyte w kontekście Veneto od 15. lutego. Sorry za ten wywód, zwłaszcza że on nic nie zmienia, tylko miesza dalej patykiem w kałuży, ale najwyraźniej cokolwiek się ruszyło, a to dobrze.
    3 punkty
  6. Samopomoc “chłopska”.......😁 IMG_3736.MP4
    3 punkty
  7. Naśnieżają przynajmniej we wtorek tak było armatki pracowały na Fisie i Ondraszku od Jaworzyny do dolnej stacji o można było zjechać do samego dołu bez kontaktu z kruszywem. Trasa Fis warunki bardzo dobre , natomiast na Kaskadzie na tej ściance wystawała trawa i kamienie.
    3 punkty
  8. Dziś od rana Skolnity. Twardo równo szybko i mało ludzi. Świetnia czerwona trasa szło poszaleć. Aby nie było za dobrze to obsługa zaczęła sypac podjazd dopiero okolo 7.30 wiec wyjazd masakra. Łańcuchy poszły w ruch bo czas miałem tylko na 2h z rana. Ale na pocieszenie powiem że Soszów też się budzi z drogą dojazdową o takiej samej porze. Ceny masakra ale cóż taki mamy klimat. Jak dopada śniegu wyciągne grizzly😁
    2 punkty
  9. W tym momencie COS wypada lepiej niż SON w przygotowaniach na jutro.
    2 punkty
  10. Przy takiej powierzchni serwis powinien zrobić wklejkę, wtedy powinno się trzymać. Kofiks jest dobry na drobniejsze rysy.
    2 punkty
  11. Spokojnie - jak to są pierwsze kroki, to na dole jest talerzyk i płaska polanka, gdzie można spokojnie rozpocząć naukę na nartach. Jeżeli tylko ten talerzyk jest czynny to nie ma potrzeby dojeżdżania gdziekolwiek. A jak już młody adept cokolwiek załapie, to nartostrada przez las też jest dla dzieciaków fajną atrakcją. Zjeżdżanie ze Stożka na dół do Wisły codziennie może być dość uciążliwe, bo warunki na tej dróżce potrafią być nieraz wyzwaniem dla aut 4x4. Zdecydowanie polecam wyjazd do góry, pozostawienie auta na cały pobyt bez ruszania i cieszenie się tym odcięciem od rzeczywistości.
    2 punkty
  12. Tak jest w istocie. Przy czym te ruchy poszczególnych ośrodków bywają stanowcze. Wczoraj w mediach IT pojawiła się wiadomość, że ośrodki wokół Madonny, Marilevy i Folgaridy otwierają się 17. lutego. Podano, że sprzedaż skipassów odbywać się będzie jedynie online na www.ski.it i że sprzedaż zaczyna się w piątek. To strona oficjalna Dolomiti Di Brenta. Są tam informacje na temat nabycia skipassów na mypass.ski. Ale nie ma słowa na temat dat. Z drugiej strony wjazd do IT jest możliwy z wykonanym testem i wypełnioną deklaracją. Przebywanie w regionie jest możliwe. Z informacji od turystów oraz kilku mieszkańców, z którymi mam kontakt, kontroli w zasadzie nie ma.
    2 punkty
  13. Jazdy możesz nauczyć się wszędzie, ale jeśli chcesz by nauka była szybka i przede wszystkim bezpieczna to wybór wcale nie jest taki oczywisty. Idealne miejsce do nauki powinno spełniać następujące kryteria: 1. Odpowiednie trasy. Na pierwsze godziny pólko dla dzieci. Później płaska i szeroka niebieska trasa. Dla osób bojaźliwych nawet bardzo płaska. Np. taka jak w Małym Cichym. Na kolejnych etapach, coraz trudniejsze trasy. Sprawna i niezbyt bojaźliwa osoba, po tygodniu powinna dać radę zjeżdżać z czerwonej. 2. Mała ilość ludzi na stoku. To jest absolutnie kluczowe i bardzo trudne w realizacji. Żeby nauka przebiegała sprawnie i bezpiecznie, na stoku musi być pusto. Kolejki do wyciągów też lepiej żeby nie było, choć to mniej istotne. Dlatego wybór należy ograniczyć do archaicznych i nie popularnych stacji a termin poza wszelkimi świętami, feriami i weekendami. Odpadają Zieleniec, Białka czy Karpacz a nawet wspomniane Małe Ciche. Trzeba szukać miejsca, o którym nie słyszał nikt ze znajomych. 3. Punkt już bardziej opcjonalny. Wyciąg talerzykowy. Zwykle na stokach bez krzesła jest mniej ludzi, a sama jazda talerzykiem/orczykiem jest bardzo pomocna w nauce. Dla mnie idealnym przykładem ośrodka do nauki są Ski Gruniky. Niestety po Słowackiej stronie. Jest tam półko, szeroka i łatwa niebieska trasa z talerzykiem/orczykiem. Do tego zwykle świetne warunki śniegowe, bardzo mało ludzi i umiarkowane ceny. http://www.ski-gruniky.sk/ Mając bazę w Korbielowie, (Ski Gruniky są tuż obok granicy) po kilku dniach nauki, można spróbować wybrać się na Pilsko. Tam również zwykle nie ma tłoku (w tygodniu) a góra ta będzie prawdziwą narciarską szkołą życia. Jest to jednak opcja dla twardych i odważnych i już po opanowaniu solidnych podstaw. Dla osób bardziej bojaźliwych, lepiej ograniczyć się tylko do jazdy w Grunikach, a na kolejne wyjazdy wybrać większy ośrodek, z niebieskimi trasami.
    2 punkty
  14. Jeździłem na Sporten AHV 06 GS 176cm R21m, ale tylko dlatego, że takie mam i trzeba je zużyć. Do ustawień na Suchym, lepsze byłyby narty dłuższe (180-185cm). Choć w tym wszystkim, sprzęt jest najmniej ważny. (byle krawędzie ostre) Zabierz co masz i trenuj. Jak się zamienisz na narty z najlepszymi, to dołożą Ci tyle samo, albo i lepiej
    2 punkty
  15. Nie ważne jakie trasy. Nie jeżdżę tam lub bywam rzadko właśnie ze względu na słabe trasy. Liczy się jednak szacunek do klienta. Tak samo jak Szwajcary mogliby powiedzieć "lipa, ferii nie ma, to dajemy trzy trasy". Dają co mają na maxa. W Szczyrku jak zwykle nabijanie w butelkę, bo trasy inne niż niebieskie znasz jedynie z opowieści lub nieaktualnej mapki.
    2 punkty
  16. Piękna zima w Górach Izerskich Pogoda bez zmian - mroźno, pochmurno, ale dzisiaj prawie bez świeżego opadu śniegu. Kolejny dzień na nartach w bajkowej scenerii tras biegowych wokół Jakuszyc. Tym razem z drugim instruktorem - trochę szkolenia i fajna wycieczka trasą do dawnej kopalni kwarcu "Stanisław", a potem przez Jelenią Łąkę do schroniska Orle i powrót - podobnie jak wczoraj - trasą spacerową do Jakuszyc. Wrzucam kilka zdjęć, głównie w kolorze sepii . Widok na Szrenicę, gdzieś za mgłą i za lasem: Darek pilnie ćwiczy Docieramy do najwyższego punktu jakuszyckich tras, przy kopalni Stanisław - 1022 m npm. Widoki marne dzisiaj, ale za to drzewa malowniczo ośnieżone i piękne warunki na trasie: Jelenia Łąka Narciarki mogą się czuć bezpieczne, narciarze - niech sobie radzą sami Do schroniska Orle docieramy dzisiaj od innej strony, przekraczając mostek na rzeczce Kamiennej. Przed nami budynek schroniska, za nim wzgórze Granicznik, a w oddali Bukovec (1005 m npm.) Taki detal ... Wracając przez chwilę mamy widok wśród drzew na Harrachov i kompleks narciarski Certovej Hory. Ech, pośmigałoby się po tych traskach ... A na koniec mapka trasy:
    2 punkty
  17. Dzień 4- snow is falling, all around me... Dziś zgodnie z oczekiwaniami było pochmurnie i śnieżnie. Z okna przywitał nas mniej zachęcający widoczek, co poskutkowało późniejszym wyjściem na stok. Padło na Corviglię. Na górze okazało się, że pomimo takiej pogody czynne są wszystkie wyciągi- także te, które były nieczynne we wtorek. Kolejny raz Szwajcarzy pozytywnie zaskoczyli Każda sytuacja ma swoje plusy- dzięki słabej pogodzie dziś na stoku ludzi było jak na lekarstwo. Krzesełka jeździły praktycznie puste. Początek dnia upłynął na eksplorowaniu lewej części mapki, czyli czerwonych tras 1, 2 i 4 przy krzesełkach Randolins i Salastrains. Trasy, mimo opadu, były przygotowane bardzo dobrze i jedynie widoczność ograniczała jazdę długim skrętem. Momentami w zasięgu wzroku nie było żadnego narciarza. Ot, typowy szczyt sezonu. Później, korzystając z okazji, wjechałem na najwyższy dostępny punkt Corviglii- Piz Nair 3057 m.n.p.m. Tak prezentuje się kolejka linowa na szczyt: Niestety widoki ze szczytu były dziś mocno ograniczone. A o to słynny koziołek: Z Piz Nair zjechałem trasą nr 16 do kotła o nazwie Lej da Pesch. Narciarzy w tym rejonie było może kilkunastu. Z kotła na szczyt Fuorcla Grischa (2964 m.n.p.m) wyciąga narciarzy 4-osobowe krzesełko wzdłuż którego wytyczono sympatyczną czerwoną trasę nr 34. Następnie przyszła kolej na czarną trasę nr 18, w początkowym odcinku dość stromą (słaba widoczność dodatkowo utrudniała zjazd), a następnie jej łagodny dojazdowy odcinek. Trasę tę obsługuje- uwaga- 3-osobowe wyprzęgane krzesełko z osłonami. Nigdy wcześniej się nie spotkałem z 3- osobowym "bąbelkiem". Coraz gorsza pogoda- mocniej padający śnieg i niżej schodząca chmura- zniechęcała do dalszej jazdy. Po jednym zjeździe trasą nr 21 przy Trais Fluors, bardziej w celach turystycznych niż narciarskich zjechaliśmy trasą nr 6 do Chantarelli- pośredniej stacji słynnego wagonika szynowego- pierwszego wyciągu narciarskiego w Alpach. W środku znajduje się to: Dwa poprzednie dni spędzone na Corviglii i Corvatschu udowodniły mi, że St. Moritz zasłużyło na takie miano Górna stacja wagonika na Corviglii została odnowiona i wygląda obecnie tak: To nie był długi dzień na nartach. Zakończyliśmy go zjazdem trawersotrasą nr 28 do St. Moritz Bad. Dzisiaj pogoda dała nam trochę odpocząć od intensywnej eksploracji tras. Jutro ma wrócić słońce, więc pewnie od rana atakujemy ponownie Corviglię
    2 punkty
  18. Pierwsze koty za płoty Po śnieżycy trwającej przez cały weekend i noc na poniedziałek Szklarska Poręba wygląda bajkowo. Do Jakuszyc jedziemy pociągiem, z przesiadką w Szklarskiej Porębie Górnej. Tutaj kończy bieg osobowy z Wrocławia, którym podjeżdżamy jeden przystanek, a dalej jedziemy kolejami czeskimi. Kursują - pomimo pandemii i praktycznie braku możliwości podróżowania do Czech. Takie widoki na stacji w Szklarskiej: W Jakuszycach jesteśmy ok. 8.40. Spotykamy się z instruktorem i trzema innymi osobami, które będą się razem z nami szkolić, wypożyczamy sprzęt. Najpierw dwie godzinki "elementarza" - podstawowe kroki, hamowanie, wchodzenie i wychodzenie ze śladu. Potem idziemy na trasę, ćwicząc jeszcze po drodze różne elementy. Szkolenie bardzo przydatne, dobrze ukierunkowuje i koryguje błędy. Oczywiście wciąż czuję się bardzo niepewnie i niezgrabnie, ale sądzę, że z każdym dniem będzie lepiej. Trudy nauki rekompensuje malownicza, zimowa sceneria - trasa jest piękna. Nawet dziesięciostopniowy mróz nie daje się bardzo we znaki, bo nie ma wiatru i człowiek się rusza. Pewnie jeszcze bardziej spektakularnie byłoby, gdyby zaświeciło słońce, ale na jakieś przebłyski liczyć możemy ewentualnie jutro. Przed południem mało ludzi, około dwunastej biegaczy przybywa, a o czternastej, gdy kończymy, to parking jest prawie pełen. Za mną pierwsze 14 km na biegówkach . Kilka fotek "zdzisiów", w większości wyszły czarno-białe : Na rozdrożu Z widokiem na pasmo Čertovej hory w Harrachovie I autorka bloga:
    2 punkty
  19. Wiem, że parki już w tym roku były ale dołożę własne „krzoki” w Parku Śląskim. Czyli jak w 1,5h zrobić w parku 200m przewyższenia i 10 km. Ciepło i musi jeszcze dopadać ze 20 cm aby trasy rowerowe w dół dawały radość. Śladów po turach brak, po śladówkach ze dwa. Pozdrawiam mirekn
    2 punkty
  20. Jako że jestem miłośniczką puzzli to pokaże Wam co dzisiaj ułożyłam. te 3 części tworzą jedną całość, ale ładniejsze zdjęcie jutro postaram się zrobić. Fajne humorystyczne, od razu uśmiech na twarzy, ależ by się chciało na wyciągu posiedzieć ⛷️
    2 punkty
  21. https://www.sport.pl/zimowe/7,79229,26766105,jest-nadzieja-dla-polskiego-narciarstwa-alpejskiego-to-juz.html#s=BoxSportLink
    1 punkt
  22. Podobno każdego roku powinno się spróbować dwóch nowych rzeczy – wygląda na to, że w tym roku jedną z nich będzie dla mnie narciarstwo biegowe. A gdzie zaczynać, jak nie w Szklarskiej Porębie, w Jakuszycach - stolicy polskich biegówek ? Myśl, żeby kiedyś popróbować takich innych nart, nachodziła mnie od czasu do czasu, ale jednak mijał rok za rokiem, zima za zimą, a ja jeździłam tylko na zjazdówkach. Aż przyszła covidowa zima 2020/2021 i trzy kolejne plany wyjazdu w Alpy rozwiały się jak pył gwiezdny i sen złoty. Pomyślałam, że to jest właśnie ten moment, żeby się przekonać, czy nadaję się na biegaczką narciarską? Znalazłam pięciodniowy kurs z zakwaterowaniem i instruktorem w Szklarskiej Porębie no i jestem, razem z Darkiem. Jutro zaczynamy. Zabraliśmy jednak też zjazdówki z nadzieją, że uda się coś pośmigać w Karkonoszach w następny weekend. Był też pomysł, żeby dzisiaj po drodze zajechać do Karpacza, do Białego Jaru. Ale drogę od Zielonej Góry mieliśmy w śnieżnej zadymce i ślizgawicy, więc zamiast cztery i pół jechaliśmy sześć godzin . W międzyczasie popatrywałam na kamerki w Karpaczu – ludziów jak mrówków. Eee niee, może wyskoczymy lepiej w tygodniu, gdy nie będzie sypać, na nocną jazdę? No to na koniec wpisu kilka impresji przednarciarskich z mroźnego (-10 stopni) popołudnia w zasypanej śniegiem Szklarskiej.
    1 punkt
  23. Niby na zjazdowych. Ale jazda przy trasie, bo puch kusi no i skitura do domu, prosto do garażu, no północ minęła więc można. Dolina Szczęścia, Bawaria. Jutro Szrenica, free.
    1 punkt
  24. Jak? Wiem jak przejechać lasem od winterpol do nartorama ale w druga stronę nie potrafię oprócz zasuwania pod górę wzdłuż orczyka...
    1 punkt
  25. To koleżanka nie ułatwiła zadania 😁
    1 punkt
  26. Zależy, czy prywatny gabinet ma kontrakt z NFZ. Prawie cała POZ (lekarze rodzinni) to gabinety prywatne.
    1 punkt
  27. Czarna Góra (Sudety) otwiera od jutra cztery długie trasy: A, B, C, D - po dwie przy jednym wyciągu, czyli dwa główne krzesła. Plus jakieś tam różne krótkie poletka. Info oficjalne: PIĄTEK 9:00 - 21:00 TRASY: A, B, C, D, G, H, I, M, N, L, J, K TRASY NOCNA JAZDA: A, B, L, K, J, M oraz Misiowa polana.
    1 punkt
  28. Dojazd jest, lub nie jest możliwy. W zależności od warunków, Twojego auta i umiejętności. Z napędem 4x4 i dobrymi zimówkami na pewno masz większe szanse. Co do parkingu poniżej, możesz olać gościa co pobiera opłatę, no chyba, że zostawiasz u niego auto. Pod samym ośrodkiem, parking darmowy. Uważaj tylko na drodze na pracowników Stożka. Jeżdżą niebezpiecznie, było już kilka wypadków. W razie stłuczki, od razu dzwoń po policję, bo będą chcieli Cię zrobić w konia.
    1 punkt
  29. Bez problemu za 10 zł. Musisz mieć nr karty.
    1 punkt
  30. U mnie "we wsi" do lekarz (rodzinnego)się nie dostaniesz, jak zadzwonisz do przychodni to oddzwania - wypisze receptę lub skierowanie wiec nie ma mowy o kopercie... (jak ktoś wymyśli aplikacje USG albo RTG na smartfon - dostanie Nobla) "prywatnie" tez nie ma mowy o kopertach - spokojnie zapłacisz karta na miejscu lub online za konsultacje np. przez Skype -🙂 ("prywatnie" wirus jakby słabszy )
    1 punkt
  31. Cześć Ześlizg to ześlizg, czyli w pełni kontrolowane poruszanie się na nartach ześlizgujących się bokiem lub po łuku gdzie element hamujący przeważa. Z poprawnością jazdy ześlizgiem łączy się pojęcie gry krawędzi i kontrolowania ześlizgu kolanami. Zsuwanie się nie jest terminem narciarskim zdefiniowanym. Po prostu ktoś sunie i tyle, tak jak samochód na zablokowanych kołach, bez sterowności i kontroli. Tak rozumiem różnicę. Pozdrowienia
    1 punkt
  32. Niestety "nadzieja matką głupich" albo "nadzieja umiera ostatnia". Cały czas człowiek-narciarz ma nadzieję, że w Polsce też powstanie coś na wysokim poziomie. Każdy rok działań TMR torpeduje te nadzieje. Wiele osób mówiło "ośrodek w budowie i dajmy im czas". Dla mnie ten rok jest ostatnim, czas się skończył. Rok temu problemy z sezonówkami, moja na COS w ogóle nie ruszyła. Problem z przepustowością wyciągu Solisko-Hala. No i co roku jazda z otwieraniem tras, tylko dla masowego narciarstwa. Zobaczymy co mnie jeszcze czeka od jutra gdy pojawię się w Szczyrku.
    1 punkt
  33. Pan Witek Pruski ze Stożka, wiem ze czyta nasze forum, wiec moze kogoś poleci bezpośrednio.
    1 punkt
  34. Przede wszystkim nie pasuje tu nauka czteroletniego dziecka i Stożek... Upewnij się, czy w tym czasie będzie jeździł talerzyk na dolnej polanie. Trasy przy krzesełku absolutnie do nauki podstaw się nie nadają, a niebieska trasa jest ścieżką w lesie, więc też słabo. Stożek to świetny, generalnie niezatłoczony ośrodek, ale dla jeżdżących narciarzy. Dzieci to Klepki, Siglany, Istebna etc.
    1 punkt
  35. Nie ma. Na razie są to tylko pobożne życzenia ośrodków i niektórych regionów. Moja teoria jest taka, że jest to próba wywarcia presji na nowym rządzie (którego jeszcze nie ma). Burdel polityczno-prawny we Włoszech jest niebywały. Z tego co czytałem, jeżeli nowy rząd nie powstanie do 15.02, to „stary” premier będzie mógł przedłużyć obecnie obowiązujący dekret dpcm, a to oznacza dalszy zakaz nart i przemieszczania się miedzy regionami. Nikt tak naprawdę nadal nie wie jakie przepisy będą obowiązywały po 15.02. Jedynym regionem, który mógł „wypiąć się” na rząd jest PA Bolzano, ale oni akurat są w lockdownie co najmniej do końca miesiąca. Rozporządzenia innych regionów to swoiste wymachiwanie szabelką, bo i tak na koniec dnia liczą się dekrety z Rzymu. Informacja, którą uzyskałem dzisiaj z Dolomiti Superski jest taka, że nadal nie mogą potwierdzić daty otwarcia ośrodków. Najprawdopodobniej od 17.02 będą mogły się otworzyć ośrodki w Veneto i PA Trento, podczas gdy ośrodki w PA Bolzano pozostaną zamknięte. Natomiast otwarcie ośrodków uzależnione jest od dekretu rządu centralnego, który będzie determinował zarówno możliwość otwarcia stoków, jak i przyjazdu turystów i przemieszczania się pomiędzy regionami. Na pewno za wcześnie jest jeszcze na otwieranie szampana.
    1 punkt
  36. Super wycieczka. Ponieważ rower to twoja druga pasja to polecam te trasy w wersji na rower MTB lub gravel - razem z wyprawą na Stóg Izerski i po drodze na słynne naleśniki w Chatce Górzystów daje solidne 60km (da się więcej) i spore przewyższenia. Widoki z zimowymi nie wygrają ale góry Izerskie mają swój urok. Z kopalni Stanisław można jeszcze rowerem podjechać na Wysoki Kamień ( na nartach raczej się nie da chyba że na skiturach, ale nie próbowałem), skąd piękne widoki na Szrenicę i nie tylko.
    1 punkt
  37. Nie tylko Ty 😂 tak na pocieszenie 😉
    1 punkt
  38. Hotelu Laudinella ? Dzięki ale i tak się wkurzam 🙂
    1 punkt
  39. tu na forum jest kolega @Spiochu - uczy w 2 tygodnie z poziomu 1 do 10 , może będzie miał czas, pojedzie z Tobą gdzieś na 2 tygodnie i nauczy jak trzeba
    1 punkt
  40. 1 punkt
  41. Dziwna pogoda w Beskidach obecnie. Od niedzieli przy minus 6 stopniach na dole marznąca mżawka. Pada na każdej wysokości, a im wyżej tym cieplej, czyli inwersja Do tego pomarańczowy śnieg. Koniec świata. Mimo to udało się przez dwa dni poturować. W sobotę Pilsko. Kilkaset metrów z buta od parkingu, ponieważ na dole brak śniegu i połacie lodu na szlaku. Jednak po spacerze można śmiało narty założyć. Dalej było jak na zdjęciach czyli kilka cm świeżego śniegu na betonie. sobotnie Pilsko 20210206_121208.mp4 Niedziela to pętla w okolicach szczyrkowskiego Malinowa na podbarwionym Saharą śniegu. poniedziałkowy poranek Film 1.mp4
    1 punkt
  42. W tym sezonie przez epidemie i z braku innych możliwości mam już "przebiegnięte" ponad 200 km na biegówkach. Zdjęcia z zeszłej niedzieli ludzi na trasach masa. W ta niedziel już nie było takich widoków zimno i wietrznie
    1 punkt
  43. ..............czip to Pikuś .😁
    1 punkt
  44. warunki offpiste w Karkonoszach występuje od 1000m npm wzwyż 🙂
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...