Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. moruniek

    moruniek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      23

    • Liczba zawartości

      2 943


  2. marekbtl

    marekbtl

    Użytkownik forum


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      1 994


  3. pawelb91

    pawelb91

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      4 008


  4. sstar

    sstar

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      5 412


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 01.01.2022 uwzględniając wszystkie działy

  1. @pawelb91Ty piszesz "Panta rhei..", ja napiszę "Carpe diem". Najlepszego dla Wszystkich, witam w nowym roku. Wstaję rano, ściana deszczu, po co jechać na stok ? Po 20 minutach deszczu jakby mniej. Strasznie mi się nie chce, ale pomyślałem, że skoro mi się nie chce, to innym też nie będzie się chciało, a więc stok powinien być pusty. Jak ruszam autem, zaczyna się lekko przecierać słońce. Jest +7 i tak się utrzymuje, śnieg mokry, miejscami zmrożony, bez ratrakowania (bo jak ratrakować stok w takich warunkach). Wjeżdżam pierwszym krzesłem z GOPR-owcem, odbiera raporty - warunki na większości stoków w okolicy - trudne. Ja bym te warunki określił mianem weryfikujące, widać która stacja sypała śniegiem, a która tylko nim liznęła. Na Słotwinach nie widziałem nigdzie depozytów śniegu, więc w najbliższych dniach może być ciężko, utrzymać coś więcej jak główny stok. Tłok z rana (i tak zostało do 12:15, gdy kończyłem jazdę). Na otwarcie czekałem w sąsiedztwie jednego Pana i GOPR-owca. Warunki - główny stok trzyma się dobrze. Tu z innej perspektywy. Miejscami przecierki. Trasa Dookoła Świata - trzeba uważać. Zjazd na Słotwinkę - kiedyś był. Jedno takie artystyczne - sam nie wiem jak mi takie (nie)wyszło. Sporo niebieskich rur, w różnych miejscach na ośrodku, jakby dalsza rozbudowa systemu naśnieżania. Tak wyglądał parking jak schodziłem ze stoku. Kilka aut stało na dolnym.
    9 punktów
  2. Witam wszystkich serdecznie w Nowym Roku !!!! Spędzaliśmy go tym razem na Masterze - krótka relacja. Przy okazji test nowej kamerki - działa - tylko operatorzy Spilbergami nie są - przepraszamy. Także przepraszamy @Marxx74 za wykorzystanie trasy na potrzeby filmiku - jednorazowy występek pozdrawiam
    7 punktów
  3. Dzisiaj robi sie armatki bezolejowe, sa tez wersje o obniżonej emisji hałasu - generalnie to nie jest tak, ze producenci armatek nie sa świadomi tego, ze czesto ich urządzenia stoją w parkach narodowych lub innych obszarach wrażliwych przyrodniczo. Ekologia jest wysoko na liście priorytetów. Zapewniam, ze dałoby sie znaleźć rozsądny kompromis w tej kwestii, gdyby tylko TPN był nim zainteresowany. Dlaczego latem nikomu nie przeszkadza zadeptywanie Tatr przez dziesiątki tysięcy, często śmiecących i rozwrzeszczanych turystów, ale kilka armat juz jest problemem nie do przejścia ???
    4 punkty
  4. 4 punkty
  5. Dziś podszedłem bliżej, w ramach noworocznego spaceru. Jest wyciąg, słupy oświetleniowe. Jest nawet ratrak, czekający na lepsze czasy.
    4 punkty
  6. Panie i panowie, dzięki tej przepustowości nie ma tłoku na trasie. Uwielbiam nartowanie na Szrenicy...
    4 punkty
  7. "Wyciąg narciarski Ośrodka Wczasowego "Bruk-Bet" (dawniej Tamel-Złockie). Wyśmienity teren do nauki i stawiania pierwszych kroków na nartach (kilku instruktorów na miejscu). Długość trasy ok. 300 m. Trasa oświetlona. Przystępne ceny karnetów. Na miejscu wypożyczalnia sprzętu narciarskiego. W ośrodku "Bruk-Bet" - bufet/gastronomia z możliwością noclegów w całorocznych murowanych domkach (2,3,4-osobowe)."
    3 punkty
  8. Pamietam ten stok z lat 90, nie wiem niestety kiedy ostatecznie zakończył żywot. Kiedyś, gdy nie było jeszcze gondoli na Jaworzynę, ani Dwóch Dolin, w okolicy do wyboru były Słotwiny z orczykami i funkcjonującym do dziś podziałem na Azoty (obecna Arena), właśnie Powroznik, był tez chyba jakis orczyk w Tyliczu. W Złockim funkcjonował jeszcze orczyk „Tamel”, obok ośrodka należącego do fabryki o tej samej nazwie. Działał do początku XXI wieku. Kilka lat temu stały jeszcze jego ruiny, nie wiem czy jeszcze się zachowały. Gdzieś z opowieści starszych znajomych kojarzę coś, ze w Krynicy był jeszcze wyciag na ul. Leśnej, dziś nie ma już po nim śladu.
    3 punkty
  9. Miałem bardzo podobne przemyślenia, Słotwiny Arena, w środę rozganiała depozyty śniegu, budując snow park, którego chyba nawet nie uruchomiła. Zamiast trzymać śnieg na "ciężkie czasy" odwilży, rozgarniali go po stoku.
    3 punkty
  10. Wczoraj byłem w mojej ulubionej miejscówce w Czechach. Ricky v Orlickych Horach. Mniej więcej na wysokości Zieleńca tylko nieco na południe. Trochę trudno dojechać ale moim zdaniem ośrodek godny polecenia. Ruszyli z sezonem w środę, więc wszyscy liczyli, że będzie pusto ale gdzie tam. Działa 6-cio osobowa kanapa nowo sprowadzona używka z Alp i wiekowy talerzyk, Otwarte były wszystkie trasy czyli niebieska czerwona i czarna wszystkie około 1000-1200m długości ale sporo śniegu bo nawet 80 cm. Parking i skibus darmowe, kilka lokali, ceny rozsądne i przyjazna obsługa. Naszych narciarzy tym razem niewielu, ale zdarza się ich sporo. Karnet kosztował 640 koron na cały dzień, ale to niski sezon. Dzieci mają zniżkę ale uwaga do wzrostu 155cm. Zaliczka na kartę chip 100 koron. Tuż po 12tej zrobiło się luźniej. Nie było żadnej kontroli. Przy kasach ludzie sami okazywali paszporty covidowe ale bez zczytywania. W knajpach i skibusie jako jedyni mieliśmy maseczki. Niestety podróż z Wrocławia do Ricek to dramat i zajmuje 3 godziny... Pozdrawiam poszukiwaczy miejsc odmiennych. Nipern
    2 punkty
  11. Od rana dziś na Master Ski bardzo dobrze. Trasa główna jednak mniej więcej od 12 zaczęła puszczać w paru miejscach. Przetarcia i podmoknięcia pojawiły się u góry, ale podłoże jest bardzo twarde i trzyma. Najlepiej to widać na mniej uczęszczanych trasach, np. nr 8, która betonowa została do samego końca, chociaż z paroma przetarciami. Najgorzej sytuacja wygląda na nartostradzie i w czarodziejskim lesie. Ale jeśli temperatury się nie zmienią, to stok padnie, bo magazynów śniegu brak. No chyba, że snowpark zagospodarują. Od 14.45 do 15.00 jest tam ratrakowanie, chociaż uczciwiej byłoby napisać - wyrównanie stoku i łatanie ubytków. Niemniej jednak wykonane skutecznie.
    2 punkty
  12. Pierwsze kilometry w Nowym Roku. Życzę Wszystkim udanych wypraw przez cały Rok.
    2 punkty
  13. Cześć No ja niestety odpadam, wczoraj 6h w deszczu i 4 na sylwestra - wystarczy, ale mieszkam obok stoku i wyglądał ok - byłem oddać deskę syna ok 12.00 - śnieg zjeżdżony ale przetarć nie widziałem, co jak co ale właściciel mastera naprawdę wie żeby wyjąć - trzeba włożyć - wcześnie zaczął śnieżyć i to przynosi efekt. Wczoraj do północy było naprawdę spoko na całej górce, dzisiaj byłem w Krynicy na spacerze i przy okazji byłem oddać karnety na arenie - arena nie wiem @moruniekbył, ale Tabaszewski na oko rzeźnia. pozdrawiam ps. cały tydzień byłem praktycznie od rana do wieczora, a Ty wyskoczyłeś dzisiaj jak Filip z konopii
    2 punkty
  14. Czytałem bardzo ciekawą ekspertyzę z doliny Zillertal o wpływie naśnieżania. Co ciekawe podpisały się pod nim trzy instytucje (związek hodowców, gmina, naukowcy przyrodnicy). Wnioski były jednoznacznie bardzo pozytywne, tam gdzie była zwiększona retencja bardzo wydłużył się okres wegetacji (chyba o 6 tygodni), zwiększyła się produktywność i jednocześnie bioróżnorodność. Wszyscy byli bardzo zadowoleni. Jedność ponad podziałami.
    2 punkty
  15. Ostatni dzień 2021 oby każdy był taki w 2022 i tego Wszystkim życzę. IMG_5358.MOV Plan na dziś zrealizowałem z nawiązką ,w pełni szczęśliwy,strasznie zmęczony ale jak bardzo natchniony na kolejne wyprawy i szaleństwo narciarskie ⛷ Dzien od rana zaczął się idealnie,było ciepło,betonowo, czasami w niektórych miejscach za dużo brył lodowych na stoku(później z czasem już muldzasto),ale pusto to najważniejsze,choć dziś postanowiłem do południa trenować po stronie Tignes i co najważniejsze okazało się ze wybór był trafiony- brak tych śmiesznych kontroli covidowych przez co nigdzie nie było zatorów,wszystko kręciło się jak powinno. w tym miejscu moje oczy ujrzały krzesło z czasu Napoleona Trochę trzeszczało ,piszczało ale krajobraz oddawał spokój ducha,czasem myślałem ze chyba lepszy byłby kocyk,gdzieś się rozłożyć i tak po ludzku sobie poleżeć u góry widoki mnie powaliły zjazd czerwona I powrót w to samo miejsce następnie niebieska i czerwona w stronę Tignes 1800 Tignes 1800 i nowa zapora . Stara w skutek pęknięcia chyba 1952 roku zalała stara wieś Tignes a dzisiejsze Tignes zostało odbudowane trochę wyżej właśnie na 2100. trasa do wioski całkiem ciekawa choć wąska i stroma,ale przecież była oznaczona na czerwono następnie gondolą udałem się w stronę Tignes, zjazd czerwienią i czernią stwierdzilem że to już czas 🥶 czerń Olympique ⛷ początkowo bez spinki do pierwszego zakrętu bo tam oczy ujrzały muldy! a miało być tak pięknie. Niestety na przejazd i warunki na piste Grahama będę musiał poczekać do kolejnego przyjazdu wąska szykana nastepnie skręt w lewo w stromy dół na Val d’isere stomo cholera mega stomo i muldziasto 🤦‍♂️🥶 choć zdjęcie może tego nie oddaje ale stromo-tu faktycznie musza być robione mega prędkości jak stok jest równy i betonowy Ale odwrotu nie było a ja z doświadczeniem 19 dniowym w narciarstwie🙃 no coż jesteś musisz,powolutku na ześlizgu do lewej a następnie do prawej taki ułożyłem sobie plan i tak to poszło,serce oczywiście mocno biło, ale … nie było odwrotu …pierwsza cześć pokonałem bez dzwona choć dwa razy noga tańczyła już w górze,uff chwila na oddech zdjęcie i lecę dalej, nic nie lepiej patrząc w dół ale po lewej dostrzegłem bardziej ubity odcinek po którym stwierdziłem to będzie to miejsce na zjazd i tak było,poszło o dziwo dużo łatwiej kolejny odcinek zaliczyłem nastepny podobnie od lewej i zobaczyłem juz w dolinie Val d’iser wiedziałem ze juz bliżej do celu Choć tu już fragmentami było płasko wiec można było się troszke rozpędzić na prawo i lewo dotarłem caly,zdrowy w jednym kawałku,mega szczęśliwy Tu banan na gębie,lekki uśmieszek pod nosem chwila oddechu,łyk wody i stwierdzam jest mega! Wracam na górę a tam już chill do końca dnia Podsumowując; Ostatni dzień roku mega gruby dla mnie osobiście narciarsko. Dużo nauki,wrażeń,wyjść z dziwnych sytuacji. A co najważniejsze cały i zdrowy. Wszystkim takich emocji narciarskich jakich sam dziś przeżyłem,oczywiście na swój sposób życzę w nadchodzącym 2022 !! Pozdrawiam mega serdecznie ! Dobrego 2022 roku!
    2 punkty
  16. Jako, że to moja ostatnia relacja w tym roku, Życzę wszystkim, zdrowia, metra śniegu pod nartami, pięknej pogody oraz braku tłoku na trasach i przy bramkach. W nocy lekki mróz, śnieg trzymał do 10:30, później zaczęło puszczać. Dziś pogoda dla koneserów (lub maniaków jak mawia moja żona). Na zmianę mgła lub ulewny deszcz. Jazda na bieżąco. Od odbicia do odbicia. Jakby narciarstwo stało się nagle mniej popularnym sportem. Wyjeździłem się jak głupi. Widokowo nie było. Słotwinka nadal zamknięta. Ustawiony juniorski GS. Pojawiają się pierwsze restrykcje Covidowe.
    2 punkty
  17. To jeszcze Babiniec, z Wiciarki tylko krok. Pisałem tu
    1 punkt
  18. No wlasnie nie jest żadnym ułatwieniem dla nich. Tak ciężko to zrozumieć? A takie wiejskie wierszyki to zachowaj dla siebie.
    1 punkt
  19. Tylko to jest inna sytuacja. To są wyrównane trasy. Wiosną rośnie trawa, latem pasą się krowy lub owce. Trasa na jesień jest już wycięta. Przy okazji wyrównania terenu położyli rury pod ziemią. W Tatrach nigdy się nie zgodzą aby przekopać stok, zrobić sztuczny zbiornik i wpuścić owce latem. Nie wiem czy wiecie ale w kotle gąsienicowym często zasypiają świstaki. Blisko samej trasy. Oczywiście można by pójść na jakiś kompromis. Ale Park ma swoją ustawę i są w tych negocjacjach górą.
    1 punkt
  20. Polczakówka. Jeździłem tu często z żoną. Pan Przezydent tu jeździł. Nasz czołowy specjalista od katastrof lotniczych też tu miał przejazd. Kamera go uchwyciła na krawędziach. Można się było domyśleć, że byłby lepszym specjalistą na forum, niż w sprawach dotyczących mgły i wybuchów.
    1 punkt
  21. Te ratraki przy tej pogodzie, to trochę pic na wodę (i to dosłownie). Oni mają bardzo dobrze przygotowany podkład, śnieżyli systematycznie więc zbierają teraz tego efekty.
    1 punkt
  22. Ten deszcz, co go nie było skutecznie wystraszył sporo osób. Na Arenie jeździłem od rana do 12:15, padało dosłownie 5 minut. Rano ściana deszczu jak wsiadałem do auta.
    1 punkt
  23. Wydatek kilkudziesięciu milionów złotych, kamery, media, dziennikarze, wydarzenie na miarę otwarcia autostrady i np. 0 dni pracy w pierwszym roku działania, bo pogoda nie "będzie sprzyjała". Już to widzę... Gdyby wybrać najbardziej ekologiczny system naśnieżania, najcichsze armaty lub lance, to sezon mógłby tam trwać od listopada do maja. A i tak nie będzie tam tłumów, bo ogranicza liczbę Januszy/fanatyków/wariatów narciarstwa przepustowość kolei linowej na KW.
    1 punkt
  24. @moruniek Fajny stok z fajnym nachyleniem, niestety na nim nie jeździłem. Szkoda i to duża że nie działa.
    1 punkt
  25. U sąsiadów nie lepiej.Patrząc na stronę https://www.holidayinfo.sk/sk/SnehoveSpravy widać,że stacje -pewniaki,jak Szczyrbskie czy Litmanowa,które często otwierały się w listopadzie,teraz uruchomiły tylko część tras..
    1 punkt
  26. Dokładnie. Mnie Rytro zasmuciło kilka dni temu gdy zaczęli rozprowadzać śnieg na dodatkowy wariant trasy, zamiast trzymać żeby dosypać na to co było... Efekt staje się powoli widoczny poprzez zabrązowienia na stoku, na razie jeszcze małe...
    1 punkt
  27. Panta rhei.. 😖 Dysc i baaardzo ciepło, nie idealny początek roku... Nowy Sącz +13 Krynica Słotwiny +9 Jaworzyna Krynicka szczyt +5. Tylicz + 8,5 Szczawnica +9 W wielu stacjach już zaczynają pojawiać się przetarcia. Trzeba czekać na powrót mrozów i mocne dośnieżenie. Na deser stok w Lubomierzu 😲 (otwarty został w święta)
    1 punkt
  28. My jeszcze w domku, wczoraj troszkę za długo posiedzieliśmy - podjadę ale n ie wiem o której, rodzinka mi wymięka pozdrawiam
    1 punkt
  29. Osobiście jestem przeciw jakimś zbiornikom, naśnieżaniu w rejonie Kasprowego ale za ten brak modernizacji ktoś powinien beknąć. A tym ktosiem powinny być głąby i kombinatory z TPN na czele z tym na samej górze. Jak rozwalają z 3 metry terenu, jak ryją koparkami, jeżdżą wozidłami to jest ok ale by wymienić starą kolej tu już potrzeba tony ekspertyz. Ale co się dziwić jak tym chytrym na piniądz ludziom nawet dwa koty przeszkadzały. Jak by wniosły opłatę to może... I może o to chodzi. Co tam jak PKL daje rocznie jakieś drobne za korzystanie z powietrza. Może jak by dali z 10-20 baniek od kopa w tym sporo na prywatne rachunek to by co nieco ruszyło.
    1 punkt
  30. Przepustowość jest tragiczna. Krzesełko co 12 s. Daje to oszałamiające 600 osób/godz. Minus przerwy, których nie brakuje, pewnie w praktyce wyjdzie 500. A podają kłamliwie na stronie 1400+. Przy kolejce 200 osób (wcale nie takiej dużej) dochodzi na dole jeszcze około 25 min. Ten jeden zjazd na godzinę wyjdzie więc na dolnej sekcji (Puchatek) bo czas zjazdu też trzeba dodać, a rozpędzić się jest trudno. Na górę lepiej pojechać Karkonoszem, i ewentualnie orczykiem jak chce się ścianę zrobić. Ogólnie Szklarska to jest czarna rozpacz.
    1 punkt
  31. Czyżbyś miał coś przeciw udogodnieniom dla karłów? Cała Polska, ba, świat,godzi się na tworzenie utrudnień, ograniczeń dla "normalnych", aby wszelkiej maści inni, niedorozwinięci, odstajacy od normy, byli jakoś tam chronieni. Przypominam, że od dziś kiedy ktoś nam bryknie przed samochód na pasach przejscia przez jezdnie dla pieszych, płacimy 1 500 zł!
    1 punkt
  32. To curex .. Dziś dostaliśmy info, że po raz pierwszy pojawił się FIS Code dla Polski w Telemarku - teraz tylko rubryczkę Results musimy wypełnić ;). Alpejsko demonstrator SITN, dzieciaki ogarnia a w telemark plan na sezon to U16 Mistrzostwa Francji na początku kwietnia. Jak się uda to jeszcze Mistrzostwa Czech (na rolkach ma już złotko w kombinacji) i obowiązkowo Białka z SNPTT. Szkoda że nie podjechałeś, kwitłem na starcie M.
    1 punkt
  33. Szanowni Państwo Podawanie takich przykładów jako wzorów - chyba bez sensu, nawet swobodna jazda to dla nawet dobrego amatora czy nawet byłego przeciętnego zawodnika nieosiągalne na takim poziomie. Ci Panowie są z innej galaktyki, jeżdżąc niechlujnie i tak robią to 100x lepiej niż całe forum do kupy wzięte. ps. @Marxx74 miałem okazję dzisiaj na Masterze jechać z Twoją podopieczną na krześle - tą od telemarku, gratuluję zawodniczki, wie czego chce, troszkę mi przybliżyła zasady rywalizacji sportowej w krótkiej rozmowie, gratuluję licencji, o ile zrozumiałem jedna z pierwszych w Polsce. pozdrawiam
    1 punkt
  34. Jaworzyna Krynicka, dziś rano. Cały czas w deszczu, na mokrym krześle,od 7 30.Za to kolejki nie było nawet gdy otwierali o 9 tej. Śnieg niezły, ale w umiarkowanej ilości, nic nie wskazuje na to, by byli w stanie otworzyć więcej tras w przewidywalnej przyszłość, na 5 tylko na górze kupy śniegu, a na 6,gdzie jeździłem - prześwity...
    1 punkt
  35. Nowa Osada dziś. Z rana deszcz,ciężki śnieg itd. Ludzi mało Kupilem wiec karnet na 4h i jazda góra dół.Szlifowałem technikę jazdy ile mogłem.Może jutro tez się uda
    1 punkt
  36. Bardzo fajnie sobie radzi. Ma to czego Tobie brakuje. Luz i gibkość. Ja jestem na "TAK" Reszte opisali inni.
    1 punkt
  37. Taki, że jest to niewygodne, a sam przepis uznaję za idiotyczny. Tak samo jak idiotyczne jest wprowadzanie super hiper green passów, czy miotanie się co 2 tygodnie z różnymi obostrzeniami, które nic nie dają. A najbardziej kretyńskie, szczególnie z punktu widzenia budowy zaufania społecznego do poczynań władzy, jest podważanie i cofanie swoich własnych decyzji sprzed kilku miesięcy (vide UNIJNE paszporty covidowe, które są ważne, ale nie są respektowane przez członków tejże Unii). Ironiczne w tym wszystkim jest to, że najbardziej logiczne przepisy obowiązują w Szwajcarii, która członkiem Unii nie jest - paszporty unijne są respektowane zgodnie z datą ważności; do wjazdu wystarczy tańszy test ag, a maski (wystarczą zwykłe, nie FFP2) wymagane są tylko w pomieszczeniach - nie trzeba ich nosić w kolejkach do krzesełek i na krzesełkach, a jedynie w gondolach. Coraz bardziej się skłaniam ku temu, żeby pokazać temu włoskiemu burdelowi środkowy palec i bezstresowo spędzić drugi sezon z rzędu w Szwajcarii, co łatwe nie jest, bo Dolomity uwielbiam.
    1 punkt
  38. Pierwotnie ważność paszportu miała wynosić 12 miesięcy, jeszcze niedawno ograniczyli ją do 9. Teraz jest 6 miesięcy, a od marca będzie to pewnie 3 miesiące bo na tyle szczepienie podnosi chwilową odporność. Ale jednocześnie zaszczepieni zaczynają być głównym źródłem zakażeń i transmisji wirusa więc logicznym jest przyznawanie im statusu "super green pass". Ciekawe jak długo będą jeszcze w stanie ciągnąć tę narrację i ograniczać nam przynależne nam prawa. https://www.thelancet.com/journals/lanepe/article/PIIS2666-7762(21)00258-1/fulltext
    1 punkt
  39. Czwarta wizyta w tym sezonie w Kazimierzu, dziś była to jazda wieczorna.Na miejscu byłem po 16, ludzi umiarkowana ilość praktycznie do każdego wyciągu na bieżąco, chwilowe kolejki robiły się tylko gdy ktoś z początkujących narciarzy miał problem z okiełznaniem talerzyka. Główna trasa nr1 Kolejka do wyciągów przy trasie nr1 Łącznik trasy nr 1 i nr 7 Na trasie nr7 ze względu na długie wypłaszczenie powrotne do trasy nr1 praktycznie nikt nie jeździ Fajna nowa trasa nr 3 Największy minus trasy nr3 czyli zwężenie na końcu Końcówka trasy nr 2 Nie może zabraknąć klimatycznego ogniska 14 dzień na nartach w tym sozonie, tak dobrego początku jeszcze nie miałem, a za dwa tygodnie jak dobrze pójdzie 3 wyjazd w Alpy. Po Austrii i Włochach czas na Francję. Pozdrawiam Marek
    1 punkt
  40. Dziś na dobitkę MasterSki Tylicz. Skuszony tanim karnetem wieczornym, obowiązującym już od 15:00, postanowiłem ich odwiedzić. Spotkałem @marekbtldzięki za wspólną jazdę i przesympatyczną rozmowę. Na trasach ludzi umiarkowana ilość, da się fajnie pojechać. Przydałaby się ta druga kanapa. Tam jest wystarczająco dużo miejsca na trasach. Mają naprawdę dużo śniegu. Ludzi sporo. Do talerzyka mało chętnych. Ja to mam pecha - awaria, spadła lina, bardzo sprawie obsługa ją naprawiła. Dla moich dzisiejszych nart na nogach, najfajniejsze warunki w lasku. Nowa knajpa na górze. Tylicz Ski w oddali. Stok trzymał się praktycznie do końca dnia. Było twardo, choć spodziewałem się raczej odsypów i muld, zważywszy na porę dnia w jakiej jeździłem. Jak schodziłem (choć mój karnet obowiązywał nadal do 20:00) naprawdę było już dużo osób chętnych na wjazd do góry.
    1 punkt
  41. Rytro 30.12.2021 Dziś już dużo cieplej i w nocy i za dnia. Rano lekko ścięty stok, ładnie przygotowany, z czasem zmiękła wierzchnia warstwa. Ludzi niedużo, szerzej otwarte niż dwa dni temu. Otwarty nowy wariant na dół oraz część drugiej połowy ścianki na górze. Fajna jazda w fajnym miejscu. O godzinie 13 gdy kończyłem były +4 stopnie. Pewnie było to ostatnie nartowanie w tym roku patrząc na prognozy... Zimo daj czadu i zostań na długi czas!
    1 punkt
  42. Dzisiaj na Złotym Groniu od rana mglisto, wilgotno, deszczowo. W efekcie na stoku w miarę pusto i jazda na bieżąco. Śnieg ciężki mokry po 12 przesiąknięty wodą. Nowe narty Head e-rally sprawdziły się dzisiaj najlepiej w tych warunkach. Bardzo fajne hartowanie w deszczowej pogodzie.
    1 punkt
  43. Mieszkamy obecnie w Powroźniku. Patrzę na pola, a tam stacja narciarska. Jest nawet gdzieś szyld reklamowy, stoki naturalnie naśnieżone, tylko wyciąg już raczej trwale nieczynny. A mógłbym tu podchodzić w butach narciarskich i zjeżdżać na nartach na kwaterę. Stacja nosi(ła) nazwę Powroźnik Ski.
    1 punkt
  44. Dziś ponownie Słotwiny. Rano strasznie nie chciało się wstawać, padał marznący deszcz i było lekko poniżej zera. Pogody miało nie być a było tak. Dobrze widoczna Jaworzyna. Dzieci jeździły dziś tak. I tak (te kolanówki ustawione bardzo ciasno). Niestety dziś Słotwinka nieczynna. Ta druga krótka kanapa doskonale rozładowuje ruch na stoku i kolejki do wyciągów. Pojawił się bałwanek. Tylko czy aby na pewno, to bałwanek ? Dziś uciekaliśmy ze stoku około 10:30, prawdopodobnie wrócimy gdzieś na wieczorną. Później zrobiło się ciasno, zarówno do wyciągu jak i na stoku.
    1 punkt
  45. Na warszawskiej Górce Szczęśliwickiej dziś pod wieczór dobre warunki (jak na ten stok). Kolejki max na kilka minut do talerzyka i krzesełka. Można powiedzieć, że to tyle co nic, choć patrząc na to, że stok ma nieco ponad 200m długości, to już tak kolorowo nie jest No ale przy cenie 20zl za 2h jazdy narzekać nie będę 😛
    1 punkt
  46. Nie ma się co śmiać.Są ludzie,którzy potrafią pomylić drogę nawet jadąc windą...
    1 punkt
  47. W Czarnej Górze bywam sporadycznie, w zasadzie to tylko na treningach lub zawodach. Dzisiaj był wyjatek, rodzinie się nie odmawia. Od czasu zmiany starej babci na luxtorpedę dla mnie zdecydowanie za dużo narciarzy na trasach które są zbyt wąskie. Jak na pogodę dzisiaj, do tego niedzielę tłumów nie było, a od 14 zdecydowanie się rozluźniło. Warunki na B i przy efce dobre, twardo i mało odsypów. Trasa A rozkopana przez ratraki (celowo) i nie ma sensu się tam pchać, do czasu otwarcia. Pogodowo było idealnie, słonecznie, bezwietrznie i kilku stopniowy mróz. Reżim sanitarny nieznany, nikogo nie widziałem w maseczkach. Obie kanapy jeździły zapełnione w całości (do 14). Dystansu w kolejkach też nie było, na szczęście kolejek też nie, im później tym lepiej. Nie mogę się jeszcze przyzwyczaić do nowego widoku Śnieżnika... Po godzinie 16 ratraki ruszyły do pracy Wracałem do domu przez Nową Rudę, chciałem sprawdzić co się dzieje Sokolcu i Rzeczce. Miłe zaskoczenie, bo większość tras na Górniku działa, włącznie z nocną jazdą i armatki śnieżą wszystkie. To pokazuje przewagę ośrodka finansowanego przez gminę i prywatny Na Stoku w Rzeczce gdzie było ciemno i chyba czekają do świąt z otwarciem... Pozdrawiam serdecznie.
    1 punkt
  48. A ja podjechałem rowerem aby pochodzić tu i tam 😃
    1 punkt
  49. Jak idziemy w porównania rowerowe, to trochę porównałbym skitury do single tracków. ale tych gdzie trzeba wyjechać na górę a nie wjeżdża się wyciągiem. Gdzie trzeba wyjechać czasami kilkaset metrów w górę, kilka kilometrów ciągłego podjazdu, ciągłych nawrotów itp - nuda, pot, ból mięśni, czasem pchanie roweru. A potem kilka minut rewelacyjnego zjazdu, adrenaliny - po prostu zabawa. Nie na każdej trasie - są także nudne. Wyższy poziom to pewnie Enduro - z różnych powodów nigdy na Enduro nie wsiądę - bo się boję, bo nie mam techniki, bo .... Myślę, że ze skiturami może być podobnie. Nie wszystko jest dla wszystkich, ale żeby się przekonać trzeba spróbować, do czego namawiam, ale tylko tych co ich coś do tego ciągnie. Z całą pewnością "weekendowy" narciarz, miłośnik niebieskich tras i piwka na stoku lepiej niech nie próbuje. Wyciągiem na Śnieżkę, parę fotek na Insta i do domu. Kondycyjnie zapewne nie da rady, na zjazdach może sobie zrobić krzywdę. Będą w Chinach spróbowałem TOFU - ohyda. Żadnemu Chińczykowi nie przyszło do głowy przekonywać mnie że to ich ulubiona potrawa i musi być dobra. Marboru ma swoje zdanie i nie ma sensu udowadniać, że nie ma racji. Zaznaczył że to jego zdanie, dotyczące tego co on lubi, a nie krytyka aktywności jako takiej. Pozdrawiam w oczekiwaniu na mróz i poprawę warunków na stokach.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...