Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
29.01.2022 - 29.01.2022
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 29.01.2022 uwzględniając wszystkie działy
-
18 punktów
-
Właśnie wróciłem z Pilska. Pogoda dzisiaj rano była taka jak poniżej na zdjęciach Za to warunki raczej takie sobie. Miękko (w znaczeniu 'puchato', bo oczywiście mróz cały czas trzyma) ale przede wszystkim jeszcze mało śniegu. Ok godziny 10...11 wychodziły już na wierzch kamienie i gruz. Przed przegięciem na czerwonej trasie na Hale Szczawiny widziałem kamień wielkości pięści. Do tego przetarcia tuż powyżej Miziowej i potem trochę na starcie do zjazdu z Miziowej. Ludzi mało. Zapewne wzrost cen i orczyki odstraszają, chodź tu dobra nowina: Parking pod krzesłem jest za darmo. Dużo deskarzy, no ale na Pilsku to żadna nowość. Freeriderzy twierdzili, że w lesie jest dużo lepiej ze śniegiem i w sumie było by to zrozumiałe. Zjazdu z Hali Szczawiny na Polane Strugi do Korbielowa odradzam. Niby się da i jest śnieg ale trzeba uważać na niespodzianki typu dziura w środku drogi, albo dużo drobnych kamieni na wierzchu. Gdyby ktoś chciał się wybrać jutro, to donoszę, że została już wywieszona kartka, że ze względu na prognozowany bardzo silny wiatr prawdopodobnie jutro nieczynne.16 punktów
-
15 punktów
-
8 punktów
-
Dzisiaj czas na nartowanie miałem ograniczony innymi planami, więc musiało być krótko i blisko. Stwierdziłem że trzeba w końcu obadać tę Cieniawę. Pogoda piękna, warunki dobre, natomiast stok mnie nie powalił ukształtowaniem. Początek konkretnie czerwony, przechodzi w takie wypłaszczenie, że prawie jedziemy pod górę, końcówka bladoniebieska. Całość na kilkadziesiąt sekund zjazdu. Najgorsze że w miejscu gdzie kończy się stromizna i wypadałoby utrzymać wysoką prędkość żeby jakoś przelecieć przez to wypłaszczenie, to akurat jest zjazd z krótszego orczyka i dzieciaki przecinają całą trasę w poprzek bo tak przebiega dojazd do najłatwiejszej trasy naokoło, oczywiście jak to dzieci nie zwracając zupełnie uwagi czy się komuś ładują pod narty czy nie. Oczywiście nie mam o to pretensji, bo dzieci to dzieci, a ja i tak asekuracyjnie zwalniam w takich miejscach, ale architektura tras jest kiepska i wygląda na niebezpieczną a i tak króciutki zjazd często bywa średnio udany jak trzeba wyhamować mocno pod koniec ścianki. Myślałem że będzie opcja na wieczorną jazdę, ale raczej jednak pozostanę przy Laskowej i może wbiję po dłuższej przerwie do Myślenic, bo nawet bliżej mam. 20220129_124115.mp4 20220129_125455.mp47 punktów
-
Dziś Tylicz. Od 15:30 do 18:00. Miała być Arena, po mozolnej podróży, w oczekiwaniu na pogodowy armagedon, nie chciałem czekać do 18:00 na wieczorną. Sporo osób wpadło na ten pomysł co ja. Wiedziałem, że na ruch feryjny nałoży się ruch weekendowy i Słowacy. Widziały gały na co się decydowały. Jest widokowo. W oddali Master Ski. Trasy na których ostatnio jak byłem, rosła trawa, teraz tak. Przepustowość 3-osobowego krzesła, robi robotę. Wolę tak niż odwrotnie. Wszędzie multum śniegu. Druga część ośrodka. Do talerzyka tak. Stania na 2-3 minuty. Do kanapy tak. Stania na 15-20 minut. Mój wybór. Jest dobrze. Trasy trzymają fajnie. Praktycznie do samego końca mojej jazdy.6 punktów
-
Rytro 29.01.2022 No to kilka słów o dzisiejszym Rytrze. Warunki świetne, zmrożony sztruksik a na nim 2cm lekkiego opadu. Po 12 godzinie zaczął wychodzić twardy podkład miejscami ale nie lód. Ludzi mało, szkółek brak, pełen komfort na stoku. 4 godziny pojeżdżone i na koniec akurat się zachmurzyło, tak jak mówiły prognozy, koniec okna pogodowego które trwało od godzin nocnych. Natężenie ruchu po godzinie 126 punktów
-
Dzisiaj wróciłem z Wisły ze Stożka. Ależ tam jest piękna zima - choinki aż sie uginają od sniegu. Sceneria bajkowa. Wczoraj trochę pokręciłem sie na skiturach, popołudniu trasowo - twardo, fajnie. Przez noc spadło trochę sniegu - na twardym równym pokładzie tak moze 10 cm puszku. Absolutnie bosko. Mimo formalnie zamkniętej trasy czarnej - tzw. esso - na własna odpowiedzialność zjechałem pare razy; jest trochę badyli jeszcze które przebijają przez śnieg, ale kamieni tak nie ma i bez straty w sprzęcie i ludziach można było spokojnie zjechać. Trasa jest nawet przejechana przez ratrak. Wraz z opadami powinno być juz całkiem dobrze i tam. Czerwona trasa bardzo dobre warunki, nartostrada w lesie tez - na dwóch zakrętach trzeba czujnie bo moze być jakiś drobny minerał.5 punktów
-
Wybrałem się dziś pierwszy raz do Tylicza na Tylicz Ski. Warunki bardzo dobre. Niestety na dole kolejki, ale na trasach ludzi mało. Chyba w ferie wszędzie to tak wygląda, zwłaszcza że połowa nie może jechać w Alpy Wniosek: pezydalo by się wymienić to wolne krzeslo 3osobowe na coś wypezeganego. Za to karnet wieczorny jest naprawdę w dechę.4 punkty
-
Fajne zadania, ale wcale nie jakoś specjalnie trudne. Myślę, że dzisiejsi maturzyści poradziliby sobie bez problemu. Dam moim uczniom do zrobienia! Te nawiasy to tam mogły się znaleźć dla ułatwienia. Co do uwag ogólnych nt. szkolnictwa wyższego, wbrew powszechnym narzekaniom, jestem za szeroką dostępnością wyższego wykształcenia. Zdolniejsi i bardziej zmotywowani na pewno na tym nie tracą. Jeśli są dobrzy, to osiągną nie gorszy poziom niż dawne elity, zresztą te się mocno idealizuje. A inni, mimo wszystko, nabierają jakiejś wiedzy i ogłady. Pomyślmy, ile w dawnych czasach marnowało się wielkich talentów. Tacy wielcy autorzy przełomowych koncepcji, jak np. M. Faraday czy G. Green trafili do nauki właściwie przypadkiem - ilu podobnie uzdolnionym się to nie zdarzyło? I teraz nie można mówić o równym dostępie do wiedzy. Ale upowszechnienie szkolnictwa wyższego trochę to poprawia.4 punkty
-
Ha, i ja jeździłam jako dziecko na polanie poniżej schroniska na Kalatówkach. Oczywiście też umiejętności malutkie, ale wspomnienia cudne: Kalatówki zalane słońcem, pamiętam małych góralików przewożących pęki zaczepów do wyrwirączki i jakieś kije w dół (chyba nie tyczki?), swobodnie jeżdżących bez kijków (bo ręce potrzebne do roboty), panie i panów w dezabilu opalających się na leżakach... Tata na starych nartach jeszcze z dawnych czasów w Szwajcarii (jeździł świetnie)... Potem zjeżdżało się wprost w dół przez las do końcowego odcinka nartostrady (tak łatwo, że nie pamiętam żadnych trudności, w tym zakrętu). Można było też podejść trochę w górę, w stronę drogi na Kondratową i zjechać esikiem na nartostradę (to było trochę trudniejsze, ale od czego pług ?). Wielką zazdrość wzbudzali we mnie narciarze zjeżdżający z Kasprowego, gibający się w skrętach równoległych , też tak chciałam, ale moje umiejętności ograniczały się do "kristianii z oporu", zresztą całkiem skutecznej. A w Suchym Żlebie ostatni raz jeździłam w 2009 roku. Też serce się kraje - ostatnie zimowe wakacje z Rodzicami, wspaniała śnieżna zima. Mama uwielbiała jazdę samochodem, zabierałam Ją na jazdę samochodem w tunelach śnieżnych, jakimi były szosy - kręciłam ostro samochodem po ośnieżonych serpentynach, a Mama była zachwycona... Wyrywałam się na spacerek na turach i przy okazji szłam do Suchego Żlebu...4 punkty
-
3 punkty
-
Jak się ma obok siebie plecy snowboardzisty, to trzeba mieć większą uwagę na jego skręty. Z tym trawersem to bym nie przesadzał, po prostu trochę więcej w bok odjechała. Ja tysiące razy widziałem bardziej trawersujących, snowboardzistów i narciarzy. Trzeba mieć oczy szeroko otwarte, normalnie jeżdżący człowiek nigdy by się nie zderzył z taką snowboardzistką. Jak dla mnie, to ewidentna wina opiekuna dzieciaka, który go tak prowadził samemu niezbyt dobrze jeżdżąc. Dzieciak ją widział przed sobą, wjechał w nią tylko dlatego, że będąc skupiony na jeździe za opiekunem miał zawężone pole widzenia i przymuszoną psychikę.3 punkty
-
Żeby wjechać legalnie musisz być w pełni zaszczepiony. Nie wiem jak jest z przechorowaniem. Być może zwalnia to z kwarantanny. Jeżeli wjedziesz niezaszczepiony - 10 dni kwarantanny. Na granicach nie ma kontroli. Wjeżdżałem ostatnio kilka razy przez Jurgów i nikt nic nie sprawdzał. Lubią postawić radiowóz przy przejściu granicznym, ale nie widziałem żeby kogokolwiek zatrzymywali do kontroli. Żeby wjechać musisz się zarejestrować poprzez: https://korona.gov.sk/ehranica/. Rejestracja ważna pół roku. Dostaniesz potwierdzenie rejestracji na maila. Lepiej wydrukuj, bo teoretycznie mogą to weryfikować służby. Kupno karnetu możliwe po okazaniu certyfikatu pełnego zaszczepienia. Widziałem gdzieś na stronie TMR, że możliwe jest również kupno karnetu po okazaniu zaświadczenia o przejściu COVID lub negatywnego wyniku testu. Co do sprawdzania certyfikatów przy zakupie, to dwa razy sprawdzali mi w Bachledovej. W T. Łomnicy w związku z tym, że to ośrodek TMR i większość karnetów kupuje się przez neta, raz weryfikowali nam certyfikaty COVID przy wejściu na teren ośrodka. Raz w ogóle żadnej kontroli nie było. W hotelach do niedawna mimo szczepienia trzeba było okazać wynik testu. Od tygodnia wymóg ten zniesiono dla zaszczepionych. Jeżeli śpisz w apartamentach nie ma wymogu testów. W zamkniętych pomieszczeniach, jak sklepy czy gondole, wymagają maseczek FFP 2 lub podobnych. Nasze szmateczki na twarz i inne teoretycznie nie przejdą i faktycznie z tego co zauważyłem w sklepach wszyscy mieli te lepsze maseczki. Natomiast w gondolach nikt tego nie przestrzega, ani pasażerowie ani obsługa. Podobnie w restauracjach. Chyba wszystko:)3 punkty
-
3 punkty
-
To ja uzupełnię - uczyłem się na stoku w Suchym Żlebie czyli powyżej schroniska (sprawdziłem), no i nie byłem dzieckiem już. Późno zaczynałem. Po kilku zjazdach pługiem z instruktorem wyrwałem się na wyciąg (1 wjazd 1zł płatne u obsługi). Jak wjechałem do góry i spojrzałem w dół ogarnęło mnie przerażenie, tak stromo było Zjazd do nartostrady był o tyle trudny, że w kopnym śniegu. Żadne poznane techniki nie pozwalały zredukować prędkości. Tego się nie da zapomnieć.3 punkty
-
Dziewczyna jedzie swoim torem, ma przed sobą trochę przestrzeni(2:00), jest niżej, kiedy chłopak wjeżdża w nią od tyłu, bez nawet próby zmiany kierunku jazdy. A, że ona nie patrzy gdzie jedzie, że klasyczny problem "zawietrznej" u snowbordzistów, że wszyscy jeżdżą po stoku który na stopro przekracza normy ilości narciarzy na m2 przewidziane rozporządzeniem, że wyjątkowo niefartownie musiała dostać (chyba, że złamanie wynikiem również innych schorzeń - modnych dzisiaj współistniejących), to inna inszość.3 punkty
-
Czantoria jazda bez kolejek, orczyk na szczycie czynny, zjazd niebieską bezproblemowy ( niebieska zamknięta, wyratrakowana) warunki bardzo dobre. Skiturowcy ja omijam wąski i niebezpieczny odcinek ścianki na czerwonej dla obopólnego bezpieczeństwa. Trawers w lewo i drogą leśną bezpiecznie dochodzimy na niebieską i szczyt Czantorii2 punkty
-
Dziś wizyta szkoleniowa młodzieży młodej i młodszej w Zagroniu. Warunki bardzo dobre, ratrak przejechał nawet po prawej od wyciągu choć tam śniegu ciut brakuje, widać trochę przetarć czy kamyków. Trasa w dobrej kondycji od rana do popołudnia, sporo osób uczących się, niestety jeden incydent wymagał interwencji medycznej (nie znam szczegółów). Moja młodzież zadowolona, nowy sprzęt wypróbowany, pizza "Zagroniowa" zjedzona więc wszystko pozytywnie. Rano trochę słonka, potem przyszły chmury, w drodze powrotnej spora śnieżyca na Wiślance obiecuje że warunki będą tylko lepsze2 punkty
-
Hallo ... Jest tu jakiś moderator ??? Czy znowu pier.... korka za pomocą młotka - nie na temat !!!2 punkty
-
Witam. Poprzedni "weekend" również spędziłem pracowicie na Nowej Osadzie w Wiśle. Wreszcie wiem, jaki promień skrętu mają moje nowe narty. Niby "freestyle" ok. 20m.(może więcej) a jak się dobrze dociąży to tak, ze 16m. To subiektywny pomiar. Krawędź w śniegu wycinają całkiem ładną, ale to nie "carving". W technice Telemark, nie o to chodzi. Trzymają krawędzie, może lekko podetnę w "minus". Lekka korekta krawędzi być może pozwoli na jeszcze większą ekstrawagancję z mojej strony. Tak, lekko podniosę krawędzie. Wczoraj, również Nowa Osada ale wieczorem. Warunki bardzo dobre, choć śnieżyca i wiatr dały się we znaki. Wieczorne "nartowanie" spędziłem w cudownej atmosferze przyjaciół z pracy, którzy pomimo bardzo ciężkiego dnia (ciężka praca a nie alkohol) bez specjalnej mobilizacji pragnęli swoją pasje, czyli "nartowanie" uskutecznić, co też skutecznie uczynili. Osobiście poczułem "lekkość" w technice. Zaczynam poprawiać niuanse, bawić się techniką Telemarku, obroty, jazda "tyłem" i trochę zabawy. Ta technika narciarska zaczyna mnie coraz bardziej intrygować i cieszyć z "nartowania". Znalazłem coś, co będę mógł zgłębiać i poznawać do końca mojego życia. Tak, to pasja poznawania techniki Telemarku. Każdemu "nartującemu" w dowolnej technice narciarskiej życzę takiego uczucia. (odczucia). Z serdecznymi pozdrowieniami: Stary upierdliwy grzyb, pasjonat techniki Telemark.2 punkty
-
Co do Kamieńska, to naśnieżali, ale zarządzający ośrodkiem charakteryzują się kompletną ignorancją i indolencją. Włączają max. 4-5 armatek na raz, mając do dyspozycji też kilkadziesiąt lanc itd. Od świąt mroźnych nocy było więcej niż 10 ale cóż z tego - NIE DA SIĘ. Mając do dyspozycji własny prąd itd.2 punkty
-
Jakby na to nie patrzeć lepiej mieć wykształcone społeczeństwo na może nie top uczelniach, aniżeli "kilka osób" po tym topie. Zgaduję też, że krzywa wykształcenia idzie w dół na całym świecie. Nadrzędnym zaś tematem chyba nie do końca jest lokalizacja uczelni tylko chęci studenta. Wile osób mówi, że woli mieć tego co chciał się uczyć i niekoniecznie z top uczelni, aniżeli tego co się tylko po egzaminach przeczołgał na topie ... Malutki teścik na dole 😉2 punkty
-
2 punkty
-
wystarczy spojrzec do pierwszej lepszej definicji slowa wolnosc zeby zrozumiec ze jest troszke inaczej. Wolny to jest Jamie Dimon https://www.theguardian.com/business/2021/nov/16/jp-morgan-jamie-dimon-skips-quarantine-hong-kong a my jak chcemy pojezdzic na nartach to musimy spelniac warunki.2 punkty
-
Też jutro jadę do Madonny, i wykonałem te same kroki. Bez przyjemności, ale jesteśmy ich gośćmi i albo się zgadzamy z ich zasadami, albo nie jedziemy. Takie proste. Przy teście na Covid dreszczyk emocji był... 😆2 punkty
-
Dobry wybór, narty -5 do 10 od wzrostu, jak masz po drodze wypożyczalnie to testuj i na spokojnie szukaj używanego kompletu.2 punkty
-
Trochę już pochodziłem w ATK Crest i jestem bardzo zadowolony W porównaniu do starych Dynafit TLT, ATK Crest to dużo większa intuicyjna i łatwość zapinania, Przy zjeździe stabilnie trzymanie - trzyma pewnie, prawie jak wiązanie zjazdowe. Odpinanie i blokowanie do podejścia przodów Crest wymaga znacznie większej siły niż TLT Uwaga aby skutecznie zablokować przód Crest trzeba (mocno) pociągnąć dźwignię do góry do drugiego (ostatniego) kliknięcia. Podczas podejścia przód nie wypina przypadkowo jak sugerował filmik na YT. Większość podchodzę bez podpórki pięty, opcja szybkiego przechodzenie od pozycji 0 do +50 w Crest dla mnie super, zwłaszcza że na trawersach lubię dolną nartę mieć na podpórce i robiłem to często mimo sporej uciążliwości obracania piętki w Dynafitach. Teraz jeden ruch kijkiem po nawrocie i gotowe. ATK Crest Obrotowa piętka pozwala na 3 ustawienia wysokości wiązania. Zupełnie płaski (w ustawieniu gdzie bolce są całkiem z tyłu), +37 mm (bolce z przodu, nakryte płytką ruchomą na zawiasie), +50 mm (bolce z tyłu + nakrycie płytki). Najszybszym sposobem jest przechodzenie od pozycji 0 do +50mm, wystarczy kijkiem przewrócić płytkę pod piętę. ATK zrobił kawał dobrej roboty , a Crest chodzi jak szwajcarski zegarek dzięki pracy pasjonatów skiturów z Włoch2 punkty
-
Moje spostrzeżenie ogólne do tej sytuacji jest takie , bez jednoznacznej oceny , bardziej wskazywał bym na narciarza. był bardzo skupiony za osoba za która jechał powinienn ją widziec z lewej strony w 5-6 sekundzie przed nimi robi sie pusto w 7 sekundzie widać ze snowbordzistka chyba ich widziała bo przeszła w skręt z becka na frontside i jeszcze chciała odbic w dół i liczyła że narciaz tez zrobi jakiś manewr , nie miał kijków , Moje obserwacje od kilku sezonów oczywiscie nie miarodajne , raczej na jakieś badanie , Szczególnie na małych stokach 50-70% narciarzy "jeżdzi" bez kijków. Dlaczego- po jednej lekcji z instruktorem gdzie uczyli go bez kijków czy jego dziecko z braku finansów (lekcje nie są tanie) lub uznania ze juz jeżdzi i dalej sam bedzie sobie dawał rade . Wychodzi dalej na stok bez kijów i bardzo czesto tak juz "jeżdzi " do końca . dotyczy to i osoby starszej zaczynaj się uczyć jak i mlodszych którzy nie dotkneli nigdy kijków. Byłem nie dawno na Wangu w Karpaczu na nocnej na desce tam 70 % bez kijków to tata bez kijków wali pługiem w duł i przed nim dziecko to samo ,Tata zadowolony bo ładnie jeżdza i szybko zjedzaja w dół do wyciągu , To samo na Kopie tylko co jakiś czas słychać i widać jak dziecko odjeżdza plugiem w duł w strone ludzi pod wyciagiem i przerażliwy okrzyki i pościg stuj , stuj przewróc sie Hania..... Takie mamy mozliwości ekonomiczne i kazdy musi sobie radzić Z drugiej strony może instruktorzy troche przedłuzają faze jazdy bez kijków z wiadomych wzgledów. sam m,a wielu znajomych którzy jezdzili bez kijków i jak sa ze mną przekonuje ich do nich , a pózniej mówią jak jak moglłem bez nich jedzić. Po tym wypadku jak jężdze na desce czuje lekki dyskomfort, na nartach jest mimo wszystko większa perspektywa widzenia. Oby jak najmniej takich zdarzeń bo ciarki ida. Dekalog -a co to jest...1 punkt
-
Może ktoś zamknąć ten wątek ... Albo matematycy niech idą na inne forum ...1 punkt
-
A jak ktoś szuka całego zestawu do takich wiązań, to zdaje się tutaj też całkiem fajna oferta zestawu pt. narty+foka+wiązanie: https://www.skalnik.pl/zestaw-supertour-7107841 punkt
-
Czantoria mix, cały czas na sprzęcie skiturowym, najpierw kilka zjazdów-na górę przy pomocy krzeseł, później dwa podejścia w tym jedno pod krzesłami, na końcu dwa zjazdy alpejskie. W końcu pojeździłem solidnie na nowych nartach Skiturowcy, ja omijam wąski i niebezpieczny odcinek ścianki Czantoria na trasie czerwonej dla obopólnego bezpieczeństwa. Trawers w lewo i drogą leśną bezpiecznie dochodzimy na niebieską i szczyt Czantorii Czantoria mapa i plan obejścia ścianki1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
To samo zadanie ! Ono jest chyba rzeczywiście najtrudniejsze z zestawu. Ale wystarczy rozpatrzyć wszystko po kolei i będzie jasne - zresztą jest dobrze opisane w brainly1 punkt
-
Spróbuje wytłumaczyć ci na poziomie klasy maturalnej: mnożenie jest łączne. PS nie obraziłem cię mam nadzieję?1 punkt
-
No nie wiem… były znany dziennikarz z TVN by coś tu mógł powiedzieć. Możemy wrócić do merituma ? PS. Pogorszenie jakości kształcenia to czysta statystyka. Jak się przekroczy medianę populacji w rozkładzie normalnym to potem jest spadek wartości krańcowej. A prościej - od 50% jest ta mniej rozgarnięta połowa.1 punkt
-
Hmmm. Jeżeli do jutra rana jakiś kataklizm nas nie nawiedzi, wyjeżdżam do Włoch. Mam certyfikat szczepienia, kwestionariusz dPLF, zrobiony test, czyli to, co państwo włoskie wymaga od turystów, którzy do niego wjeżdżają. Czy jestem wolny? Oczywiście, że jestem wolny. Jestem wolny, myślę samodzielnie i jestem gotów znikomym kosztem zgromadzić konieczne dokumenty. Czy jestem niewolnikiem irracjonalnych idei idących ręka w rękę z religią teorii spiskowych? Nie, nie jestem. Tyle ode mnie. Pozdrawiam.1 punkt
-
Eksperyment? A jak wszystkie wyjdą spierdolone? Relacja bez fotek? Skromnie1 punkt
-
1 punkt
-
Za kaucją? O jeden gram za daleko. Ponoć. Czy za cyt. Ch… mu w dziąsło? Fanem jestem. Twórczości.1 punkt
-
Masa chyba już wyszedł, Mata siedział wczoraj, ale też go wypuścili1 punkt
-
Specjalnie dla tych co lubią stawać na głowie 😉 - nie wiem dlaczego zdjęcia wrzucane bezpośrednio z iphone tak mają ALE zauważyłem w kilku wątkach, że nie tylko u mnie jakoś tak się układa.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Z polany z wyrwirączką jechało się kawałeczek przez las. Las, który potem zniknął po halnym(teraz pewnie rośnie nowy). I największa tudność to ostry skręt w prawo. Potem przejazd przez potok(Bystra, odwadniająca dolinę) i nartostrada do Kuźnic. Ten zakręt, dla stawiających pierwsze kroki na polanie, to było prawdziwe wyzwanie. Na Kaltówkach się często jeździło, gdy na początku zimy(ferie świąteczne) nigdzie niżej nie było niżej śniegu do jazdy, mały opad halny. W Suchym Żlebie zawsze był. Polana też była dobra dla nauki. Tu brylował pan Dulski. Bardzo przystojny, wysoki instruktor z Zakopanego. Zawsze nienagannie ubrany i na austriackim sprzęcie.1 punkt
-
Mops w Szczyrku dzień 2 Znów syn Mopsa: Dziś znów zaczynamy pod gondolą, około 8.45. Kolejka na jakieś 7-8 minut stania. Na początek trasa 7 do Soliska. Tak jak wczoraj, góra wyśmienita, dół znacznie gorszy. Jedziemy na Pośredni. SMR nadal intensywnie naśnieża Golgotę. 8 idealna, nie za miękko, nie za twardo, w sam raz. Niestety po kilku zjazdach zakręt na 10 robi się dość lodowo-muldowy, więc ja uciekam na Skrzyczne, Mops ucieka ma Małe Skrzyczne. Na Ondraszku sporo ludzi i sporo upadków. Naprawdę nie wiem co ludzie widzą w tej wąskiej i zatłoczonej trasie. Uciekam na FIS. FIS idealny, świetnie przygotowany i w miarę pusty. Trasa marzenie. Niestety, wszystko psuje duża kolejka do kanapy na Jaworzynie. Stada narciarzy z Ondraszka skutecznie blokowały kolejkę, bo przecież cała rodzina musi jechać razem. W pełni rozumiem, że z małym dzieckiem trzeba jechać na jednej kanapie, ale już z nastolatkami nie widzę tej konieczności. I tak właśnie na wielu kanapach jeździły 2-3 osoby zamiast 4. Kolejka na 10-15 minut stania. Pracownicy COSu z łopatami przygotowywali orczyk do (najprawdopodobniej) jutrzejszego startu. Jeszcze 2 zjazdy FISem i stwierdzam że kolejka do krzesła jest zbyt długa, wracam na SMR. COS przestał naśnieżać Grzebień, najpewniej jutro/pojutrze zostanie otwarty (informacja od przygotowujących orczyk). Na 3a w pojedynczych miejscach wychodziła trawa, ale na spokojnie da się ominąć. Po powrocie na SMR do końca już jeżdżę na Małym Skrzycznem, tam naprawdę bardzo dobre warunki. Mops kończy wcześniej, ja jeżdżę prawie do końca. Pogoda dziś była cudowna, idealna do jazdy. Niestety pogoda zachęciła wielu narciarzy i kolejki były dość spore. Ale i tak 40km dziś zrobione. Zjeżdżam szczęśliwy 3 pod gondolę, tam już mocno zdegradowane. Dziś chyba był jeden z najlepszych dni tego sezonu.1 punkt
-
1 punkt







