Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      24

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      24

    • Liczba zawartości

      7 223


  3. Chrumcia

    Chrumcia

    VIP


    • Punkty

      23

    • Liczba zawartości

      800


  4. surfing

    surfing

    Użytkownik forum


    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      4 038


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 26.01.2019 uwzględniając wszystkie działy

  1. Ukończyłem najdłuższy gigant w Polsce Dystans 2,8km, różnica poziomów 670m, bramek dużo.., jazda ponad 3 min. Start parami - slalom równoległy do pierwszej ścianki dalej przechodził w pojedynczy-czyli kto pierwszy ten lepszy, udało mi się namówić młodego i szybkiego do pary żeby sobie nie przeszkadzać, dla mnie lepiej gonić. Meta Kanion przy mostku. Po zawodach wypiliśmy kawę z @Iski którego serdecznie pozdrawiam. Rano było pięknie, potem na szczycie przyszła mgła wiatr i śnieg. Do tego wszystkiego przed samym startem popsuły się górne krzesła (brak zasilania) i godzinna ewakuacja na awaryjnym. Mimo tego same zawody przeprowadzone bardzo sprawnie, polecam wszystkim kiedyś spróbować
    14 punktów
  2. Dziś kolejne skitoury, tym razem wyprawa na Rycerzową. Ekipa zebrała się spora, bo dobre 10 osób. Zaparkowaliśmy koło kościoła w Soblówce i stamtąd czarnym szlakiem na szczyt. Jak się później okażę, mogliśmy zaparkować dalej. Tak przybyło na dymania, choć nikt z tego powodu nie narzekał. Początkowo przebijało się słoneczko, żeby ostatecznie rozpoczęła się kolejna dostawa białego. Absolutnie na to nie narzekaliśmy, niech sypie. Trasa do wspinaczki bardzo przyjemna, bez żadnych ekstremalnych fragmentów i czasami z widokami. Mimo opadu widoczność dobra. Chwilami jedynie wiatr dawał się we znaki. Uderzyliśmy od razu na szczyt, choć znaleźć go niełatwo... Wszystko głęboko pod śniegiem, ale drogowskazy można dostrzec. Kiedy już go znaleźliśmy, pozostał nam wspaniały zjazd pod schronisko. Niedługi, ale znakomity! Bacówka pełna, jednak miejsca dla nas nie brakło. Trochę odpoczynku, posiłek i po wskazówkach obsługi, ruszamy w dół. Zjazd nie był może porywający, ale 3 polanki po drodze bardzo przyjemne. Na koniec drogą w stylu klasycznym, jakby powiedzieli biegacze... Kolejny wspaniale spędzony dzień i w doborowym towarzystwie!
    11 punktów
  3. Krótka relacja z dzisiejszego dnia. Byłem nastawiony na dzikie tłumy, bo to w końcu sobota i ferie. Tymczasem najdłużej w kolejce czekaliśmy 5 min. Rano warunki super, bardzo mało ludzi. Wszystkie wyciągi czynne. Po 10 zaczęło sypać i widoczność się pogorszyła, osób też przybyło, ale i tak nie było źle. O samych warunkach na trasach chyba nie muszę wspominać, bo przy takiej ilości śniegu to jest rewelacja. Naprawdę można się wyjeździć Z biegiem dnia śniegu nasypało coraz więcej, ale ja tam lubię w takim puchu jeździć, bo muld na szczęście do końca nie było. Po 12 przenieśliśmy się na COS a tan niestety niemiła niespodzianka- awaria kanapy na Skrzyczne. Nie ruszyła już do końca dnia. Do dolin warunki na COS też fajne, ale poniżej zaczął wychodzić lód i to sporo. Dużo ludzi upadało. Tłok też większy z uwagi na awarię górnej kanapy.Jeszcze mała uwaga na temat nowej "trasy" ze Zbójnickiej Kopy. Jako łącznik ok, ale trasa to to nie jest, bo nachylenia brak. Więc nie trzeba było jej aż takiej szerokiej robić. To już łącznik w stronę COS ma większe nachylenie. Chociaż z drugiej strony sporo osób tam "jeździ" więc odciąża inne trasy . Sory, że zdjęć za bardzo nie mam,ale szkoda mi było czasu na zatrzymywanie się 🙂 Ogólnie dzień mega udany. W tej chwili Szczyrk to zdecydowanie najlepszy ośrodek w PL. Trasa nr 1. Brak jakiekolwiek człowieka Orczyk na MS. Chyba sam wjeżdżałem
    10 punktów
  4. Nieco uzupełnię. Zacząłem się "kłaść" w zakrętach co raz mocniej, aż w końcu przedobrzyłem i dosłownie położyłem się na stoku przy dużej prędkości. Trochu mnie zmieliło, ale wyszedłem jedynie z siniakami na prawej łydce. Trudno mi powiedzieć co dokładnie było przyczyną - chyba lekkie załamanie terenu przy kulminacyjnym dociskaniu krawędzi i po-szed-łem! Mam też wrażenie, że po przekroczeniu pewnej "bariery" nawet powietrze niesie i nie pozwala lądować... Zwłaszcza jak ma się luźny kostium. Dodam tylko, że warun ponownie zacny, jedynie przy dole niebieskiej (za tunelem) trochę kalafiorów. Ludzi garstka aż do 10 godziny. Później szybki przyrost frekwencji. Niewątpliwą atrakcja dla sporej części byli Amerykańscy żołnierze - sporo ludzi robiło fotki, przyglądało się, a oni np. w restauracji tacy jacyś nieśmiali... Ale mieli chyba super zabawę i to najważniejsze! Ode mnie taki krótki filmik:
    10 punktów
  5. Relacja opóźniona o 25 dni. Niestety przez ten czas tyle się działo, że nie byłem w stanie jej napisać. Sylwester na stoku jest jednak czymś tak wyjątkowym, że warto do niego wrócić myślami nawet po takim czasie. Jeśli komuś nie chce się czytać starej relacji, to trudno. Mimo tego zapraszam do czytania Do Szczyrku wybrałem się z dwójką kolegów – Michałem i Kubą na 4 dni (od soboty 29.12 do wtorku 1.01). Powodów było kilka – chciałem pokazać im stolicę polskiego narciarstwa, pokazać, dlaczego co chwila tam wpadam oraz spędzić wspólnie Sylwestra na stoku. Rok temu spędziłem ten czas na BSA. Było to dla mnie niezapomniane wrażenie. W związku z tym, że chciałem to powtórzyć, namówiłem znajomych, żeby spędzili tego Sylwka wyjątkowo na trzeźwo i na pewno tego nie pożałują. Czy ostatecznie się udało? Mimo, że do Szczyrku zawitaliśmy na 4 dni, to na nartach jeździliśmy tylko 31.12 i 1.01 – poprzednie dni spędziliśmy na spacerowaniu po Szczyrku, Bielsku-Białej oraz po górach. W Sylwestra jeździliśmy cały dzień na COS/SON, natomiast wieczorem mieliśmy zaplanowany wypad na Beskid Sport Arenę. Impreza planowo zaczęła się o godz. 20:00. Koledzy byli na tyle zmęczeni (a ja miałem resztki rozumu, żeby nie lecieć na łeb na szyję), że wyszliśmy z naszego pensjonatu dopiero przed 20. Dość długo poczekaliśmy na skibusa, ale trochę nie chciało nam się iść 3 km z nartami. W końcu po 21 udało nam się dojechać pod stok. W autobusie pełno miejsca i można było spokojnie usiąść z nartami. Szkoda, że kilku kretynów skutecznie utrudniło wyjście na przystanek. Pod kasami małe zaskoczenie – kolejka sięga wypożyczalni i oczekiwanie potrwa na pewno 30-40 minut. Byłem trochę wkurzony, bo mogliśmy kupić karnety poprzedniego dnia w kasie lub przez Internet. No ale nie zawsze wszystko się da Po zakupie poszliśmy do restauracji coś przekąsić. Tyle razy tu byłem, a chyba po raz pierwszy zjadłem coś porządnego. Muszę przyznać, że jakość posiłków jest fantastyczna, szczególnie jak się porówna je z ceną. Naprawdę można się tu konkretnie najeść i nie zostać z pustym portfelem. Po zjedzeniu zeszliśmy na dół, żeby się przebrać na narty. Skorzystaliśmy przy tym z szafek – jedna, w której zmieściliśmy na luzie 3 pary butów, kosztuje jedynie 5 zł, także dojazd na narty transportem zbiorowym nie jest taki zły Odwlekaliśmy to długo, ale w końcu trzeba było zrobić ostatni w 2018 r. hop na stok! I od razu hop do kolejki, w której trzeba było spędzić ok. 15 minut. Nie powiem, żebym był z tego zadowolony, bo przez całą imprezę wjechałem koleją chyba tylko 5 razy, ale jednocześnie dobrze, że tyle osób spędza Sylwestra aktywnie na nartach a nie siedzi przed telewizorem lub upija się nie wiadomo do końca po co. A czy jest coś przyjemniejszego od cudownej jazdy na nartach? Liczby mówią same za siebie – nowy rok na BSA witało ponad 900 osób! Do północy zdążyłem przetestować wszystkie trasy – najpierw niebieską. Myślałem, że zwariuję. Twardo, w miarę równo (mimo, że stok był otwarty od ponad dwóch godzin!) i szeroooko. No i nie było zbyt dużego tłumu – dla takich warunków jestem w stanie nawet postać te 15 minut w kolejce Koledzy jeżdżą dość słabo, także każdy zjazd trwał dość długo. No ale lepiej tak, niż jeździć samemu. Potem wskoczyłem na czerwoną. Jeździłem na pełnej petardzie. No bo co się będę powstrzymywał? Trzeba zakończyć ten rok z ostrym przytupem! Po czerwonej przyszedł czas na czarną – była w najgorszym stanie, także jeździłem na niej dość spokojnie. W ostatniej chwili udało się znaleźć na górze, żeby przywitać nowy 2019 rok i oglądać fajerwerki od góry. Dla takich chwil warto tu przyjeżdżać! Po przerwie zjechaliśmy jeszcze dwa razy normalnym tempem – na dole nie było już zbyt dużej kolejki. Na koniec wjechaliśmy na górę i załapaliśmy się jeszcze na grzańca, który był w cenie karnetu. Poczekaliśmy aż prawie wszyscy zjadą i powoli ruszyliśmy robiąc co tylko wpadnie do głowy Ja zacząłem od kręcenia 360 stopni. Nigdy mi to specjalnie nie wychodziło – a teraz zjechałem tak kilkadziesiąt metrów aż zaczęło mi się kręcić w głowie. Zjeżdżaliśmy baaaardzo długo – tak, żeby nacieszyć się zjazdem jak najbardziej. Taka zabawa na nartach jest fantastyczna W końcu jednak trzeba było narty zdjąć. Weszliśmy do restauracji i posiedzieliśmy tam ze dwie godziny popijając herbatę i słuchając sylwestrowej zabawy. Dla takich Sylwestrów warto żyć! Nagle zrobiła się godzina 3. nad ranem a my mieliśmy do przejścia kawał drogi z nartami. Nie pozostało nic innego, jak wyruszyć w ten nocny narciarski spacer. Przyznam, że nigdy nie niosłem nart o 4 nad ranem Z narciarskim pozdrowieniem kanapowo-sesyjnym Marcin ~leitner PS Miło, że czytając relację ktoś dotrwał do końca. Fajnie, że tyle jeszcze pamiętam z tego sylwka. Między innymi dlatego zachęcam każdego, żeby najbliższego Sylwestra spędził na stoku! PS 2 Jutro i pojutrze puszczę aktualne narciarskie relacje
    9 punktów
  6. Start był na samej górze Bienkuli a meta prawie pod orczykiem. Najlepszy chyba minuta 33 sekundy... Nagrody mają wysłać 😀 Ja może od razu odpowiem że byłam trzecia na trzy w mojej kategorii z ogromną strata😂 Ale dla mnie już sam sukces że udało mi się to dojechać, pierwszy mój taki prawdziwy gigant i że miałam lepszy czas od pewnej Pani która regularnie jeździ w takich zawodach. Każdy ma swoje cele i powoli je realizuje. Miałam nadzieję że kiedyś będzie nas mało w kategorii i uda mi się wysokie miejsce przez to zająć i się udalo😂
    8 punktów
  7. Dlaczego? Ano dlatego, że w SMR połowa ludzi uczy się jeździć albo jeździ słabo (w sumie równoznaczne). Dlaczego początkujący wybierają ten ośrodek? No bo fejm, bo reklama, bo podgrzewana kanapa, 40 km tras, Słowacy, Tatra Resort, gondola, szpan itp. itd. I potem rozczarowanie, że ciężko na niebieskiej "4", więc jadą na Kopę. I dobrze. (btw czemu ten łącznik nie ma zielonego oznaczenia?!) Wielu jest przyjezdnych z różnych zakątków Polski, o Szczyrku na pewno słyszeli, ale o takim np. Cieńkowie/Soszowie/Złotym Groniu już niekoniecznie. A prawda jest taka, że w tych mniejszych ośrodkach przy - załóżmy zerowej kolejce, w tym samym czasie zrobisz więcej kilometrów niż w Szczyrku. Dlaczego? Bo na stoku który ma 900m długości można jechać całą trasę na max swoich możliwości - a np. na takiej jedynce w SON to wg mnie trzeba mieć niezłą kondycję i zawsze zwolnisz, chociażby przez tłum. Tylko że, na krótkiej trasie dla wprawnego narciarza zjazd trwa jakieś 30 sekund... mnie jakiś czas temu przestało to bawić. I to jest właśnie największy wg mnie atut Szczyrku - długość i urozmaicenie tras. W całej Wiśle to chyba tylko na Soszowie jest zakręt. I mimo wszystkich wad, bardzo lubię Szczyrk, bo są tu wyjątkowe, rozmaite i długie w skali PL trasy. Tu pagórek, tam zakręt.... płasko, ścianka, jakieś rozwidlenie. Większość tras ma 1,5 - 2 km. Dla mnie rewelacja.
    6 punktów
  8. Ha,ha ,wyślą nagrody,gdy nie mają adresów... A dziś dzień drugi Winter Game,Chrumcię dzielnie zastąpił Surfing. I jak wczoraj kontrast sfery technicznej z organizacją i informacją,całe szczęście,że z zapowiadanych 400 zawodników zjawiło się około 40,bo jeszcze zepsuło się górne krzesło na Skrzyczne. Doskonale przygotowana trasa ,dobre ustawienie i rzeczywiście najdłuższy gigant w Polsce.Ja miałem pecha,na którego zasłużyłem-wystartowałem w parze z młodym człowiekiem,choć wszędzie pary w równoległym jadą wg kategorii i na starcie,zamiast odepchnąć się od poręczy,odepchnąłem się kijami i straciłem ze 3 metry,a że równoległy był krótki i na płaskim,nie zdążyłem odrobić i na pojedynczy wjechałem za rywalem.Okazało się,że szybszy był tylko na pierwszych bramkach,a potem przez 3 km próbowałem go wyprzedzić,bezskutecznie,bo gigant był rytmiczny i nie dawał szans objechania.W końcu w tych wściekłych manewrach wyprzedzania ominąłem bramkę i choć czas miałem lepszy o 10 sek od drugiego w mojej kategorii,finał wiadomy... Ale jak to mówią-jak umiesz przegrywać,przegrywasz rzadziej,choć własna głupota mnie gryzie,bo zaczęło się od głupiego zagapienia...
    6 punktów
  9. Wieczorna na BSA dziś całkiem przyjemna. Spodziewałem się większych tłumów ale jest znośnie. Do kanapy kolejka max 5 min. Czarna twarda na środku i odsypy po bokach. Niebieska i czerwona po 1,5 h dobrze się trzymają. Lekki mróz i cały czas sypie drobny śnieg.
    6 punktów
  10. Tak, nasze w sumie niewielkie Beskidy dają tam tyle radości w ich poznawaniu. Najpiękniejsze są ich dalekie zakątki, z dala od głównych szlaków. A jeszcze jak się je poznaje z grupą znajomych i przyjaciół to niczego więcej nie potrzeba. Kilka fotek dla uzupełnienia relacji Maćka. 20190126_150642.mp4
    5 punktów
  11. Krajno - Sabat Dzisiaj były pierwsze moje zawody w życiu... było WZF Skionline i w sumie fajny dzień. Miejsce - okolice Świętej Katarzyny i najwyższego szczytu Gór Świętokrzyskich, Łysicy 614 m npm. Zawody: Puchar stoków świętokrzyskich @ WZF: @artix, @mifilim, @kmarcin i ja Warunki narciarskie - mróz, dużo śniegu. Chmury, trochę białego z nieba a nawet słonko przez chwilę. Przy stoku - park miniatur: Zawody bezpłatne, dla amatorów. Uczestników ok 100. Kilka grup wiekowych - generalnie od najmłodszych, do starych @mifilim szykuje się do objazdu trasy: @artix w trakcie zapoznawczego zsuwania pługiem (za nim Michał): marboru: Najmłodsza grupa ścigantów: I tuż przed metą: Za metą @kmarcin: Syna Marcina nie udało mi się uchwycić też startował w zawodach. Całkiem fajny dzień na płaskiej górce. Ciekawe doświadczenie i kolejny dzień z nowymi nartami, Po zawodach była kawa, kwaśnica i chwila wspólnej rozmowy. Podziw dla Artura, że chciało mu się gnać taki kawał przez Polskę by się spotkać i poślizgać razem Dzięki Stary! Wyniki zawodów jeszcze oficjalnie nie są ogłoszone, nieoficjalnie zająłem 5 miejsce Open 😮 ...A Chłopaki za mną Jak na debiut?... jest pewien niedosyt W każdym bądź razie - było fajnie...no i zawody międzynarodowe Pozdrawiam marboru
    5 punktów
  12. Pierwsze testy wypadły świetnie Jestem zachwycony i jutro biorę je ponownie na stok, na sztruks. Więcej wrażeń opiszę po jutrzejszym nartowaniu porannym.
    4 punkty
  13. Nocna jazda w Stacji Narciarskiej Kazimierz nad Wisłą. Warunki wyśmienite, wszystkie trasy czynne, pełnia zimy. Dzisiejsza jazda od godziny 19:40 do 21:40. -5, ludzi jak na piątek i tak późną porę sporo. Czynne trzy wyciągi orczykowe oraz trzy trasy. Mimo sporej ilości narciarzy stania przy wyciągach nie było. Kilka zdjęć zrobionych telefonem poniżej. Świetnie pojeżdżone przed snem Jutro pobudka i wyjazd do Krajna na zawody o 7:30. pozdrawiam marboru
    4 punkty
  14. Zachęcony przez Johnnego dzisiaj pojawiłem się na Beskidzie. Przed jazdą przyjąłem tylko do bagażnika "umarłe" K2 Rictor, które będą dawcami wiązań do innych uszkodzonych K2 Aftershock. 8.08 i pierwsze wejście do pustych bramek. Taka jazda przez równą godzinę, w drugiej godz. narciarzy niewiele więcej i dopiero po 10 pojawiło się więcej ludzi, a zwłaszcza frekwencje zrobiła US Army. Tak, żołnierze pojawili się, aby nabyć nowych umiejętności czyli jazdy na desce lub nartach. Widać było, że im się podobało. Okupowali głównie talerzyk na szczycie i górna polankę. A dzielni instruktorzy pomagali im jak mogli. Dzisiejsze przygotowanie stoku bardzo dobre. Jazda na wszystkich trasach przez pierwsze 2 godziny doskonała. Ja pierwszy raz w tym sezonie ( a to już 25 dzień na deskach) wsiadłem na slalomki. Johnny ujeżdżał swoje prawie ekstremalne gigantki. Raz go nieźle poniosły i wystrzeliły w powietrze. Wyglądało to groźnie, ale skończyło się tylko na strachu i siniaku na nodze od uderzenia nartą. W czasie intensywnej jazdy pojawił się głód. W restauracji przy dolnej stacji posililiśmy się smacznym żarełkiem. Około południa koniec jazdy.
    4 punkty
  15. 22 stycznia 2019 oddałem moje slalomki do ostrzenia i smarowania w serwisie przy wyjściu ze stacji Czantoria do wyciągu krzesełkowego. To ten serwis zaraz za wyjściem po prawej stronie. Mają sprzęt K2. Odebrałem narty po 30 minutach. Po wpięciu się zauważyłem, że narty poruszają się opornie, ale myślałem że to jakieś złudzenie. Wjechałem na górę i to samo. Przed smarowaniem było zdecydowanie lepiej. Oprócz tego narty bardzo mnie zaskoczyły nadsterownością, a właściwie prawie mnie wystrzeliły poza trasę w las. Na szczęście były wolne po smarowaniu :-) Zjechałem na dół jak paralityk i udałem się ponownie do serwisu. Panowie byli bardzo zdziwieni. Poprosiłem o zebranie smaru. Miał dziwny grafitowy kolor. Rzekomo był to smar żółty do -7C. Ponownie wjechałem na górę i tym razem ledwo uszedłem z życiem. Narty zrobiły się szybsze ale teraz dopiero pokazały jak można zepsuć krawędzie przy ostrzeniu. Przyjrzałem im się dokładniej i przeraziło mnie co zobaczyłem. Do dalszej jazdy musiałem wypożyczyć inne narty. Po powrocie do domu, udałem się się do mojego stałego serwisanta w Łodzi - Pan Chachulski. Jak zobaczył "wyczyn" serwisantów z pod Czantorii, to prawie się przeżegnał lewą nogą. Opińja: narty były nieudolnie ostrzone ręczną szlifierką kontową, nie trzymały lińji i miały wgłębienia w stali i na bocznej krawędzi speed wall, krawędzie zniszczone, ale na szczęście fachowiec Pan Chachulski obiecał że jeszcze na kilkadziesiąt godzin jazdy je uratuje. Co do smaru, to na podstawie jego resztek, stwierdził że chyba to jest smar do klasycznych biegówek - żeby nie uciekały do tyłu w klasyku. OSTRZEGAM WSZYSTKICH PRZED TYM SERWISEM POZDRAWIAM I ŻYCZĘ BEZPIECZNEJ JAZDY NOWIK
    3 punkty
  16. Wybrałem się do Szczyrku na reklamowaną imprezę Wintegame,z 2 gigantami,jeden reklamowany jako najtrudniejszy w Polsce a drugi jako najdłuższy w Polsce.Wyprawa budziła lekkie obawy,ze względów logistycznych,bo wvej sławnej miejscowości byłem raz,na zawodach ok.40 lat temu,gdy motoryzacja nie była tak rozwinięta.Wbrew obawom udalo mi się zaparkować koło kolei,może dlatego,że było to o 7 15.Organizatorzy wzbudzali me obawybo już na etapie zapisów potrafili zamącić maksymalnie,zmieniając w ostatniej chwili miejsce biura zawodów,i część zawodników błąkała się po Szczyrku.Potem pomieszali jeszcze grupy,numery i wszystko,co się dało.Ale gwoli sprawiedliwości wszystko zrekompensowała trudna,długa i przyzwoicie przygotowana trasa,bo innych gigantów,gdzie najlepsi jadą półtorej minuty,nie spotkałem w PLNa mistrzostwach Polski seniorów w Szczawnicy 2 dni temu jechali znacznie krócej.Skionline reprezentowane było skromnie,bo tylko ja i Chrumcia,której gratuluję miejsca na podium,bo wytrzymać 2 minuty na gigancie,to jest coś. A ze Bieńkula była zamknięta na zawody i dojście zagrodzone pozostało,jeździliśmy nią sobie z kolegą jeszcze ze 2 godziny,mając ją tylko dla siebie.Na szczęście kłębiący się na innych trasach narciarze i snowboardziści byli legalistami i nie wpadli na ten pomysł co my.A więc człowiek o złym charakterze poradzi sobie z pojeżdżeniem nawet w Szczyrku. A jutro ten "najdłuższy gigant w Polsce",chyba że organizatorzy tak zamącą,że dzisiejszy to był ten najdłuższy a jutro będzie najtrudniejszy.Ale bądźmy dobrej myśli...
    3 punkty
  17. Drugi dzień testów zakończony i od razu zawody o "Puchar stoków świętokrzyskich" 😮 Sabat Krajno, to płaski stok o długości ok 850 metrów. Zarówno Kazimierz Dolny nad Wisłą i powyższy, to nie są trasy, czy ośrodki na których narta pokazała by swój pazur w pełni - na prędkości ok 70 km/h można tu zrobić co najwyżej 3, 4 skręty 😮 Pełny test opiszę gdy deski trafią na jakąś konkretną trasę. W każdym bądź razie, mogę śmiało napisać kilka słów na temat moich odczuć po tych pięciu godzinach jazdy. Narta jest ciężka i twarda - według moich odczuć jest sporo twardsza niż moja SL Ti od Salomona. Krawędzie trzymają jak szalone... jadąc miałem odczucie jakbym jechał pociągiem po torach - również na fragmentach oblodzonych stoku. Deski są szybkie i gdy nabiorą prędkości doskonale dają się prowadzić zarówno w długim jak i w średnim skręcie - olbrzymie zaskoczenie, bo na twardym są skłonne również świetnie jechać w sposób cięty, slalomowy. Generalnie jak na razie moje odczucia są takie, że charakterystyka narty jest bardzo wszechstronna. Nogi trochę zakwaszone od tych GSów - i tu też zaskoczenie, przecież jestem w formie oraz po wyprawie do Aosty gdzie sporo pojeździłem... Piszczele również trochę czuję 😮 Narty testowali też dzisiaj @artix i @mifilim - każdy wykonał po dwa zjazdy. Chłopaki poproszę o Wasze odczucia z jazdy Sam może nie jestem w sumie obiektywny
    3 punkty
  18. Przeżyłam i jestem szczęśliwa. Jechało mi się nawet dobrze pomimo że zachowawczo i nogi trochę nie przygotowane na tak długo gigant ale na prawdę warto było wstać o 4.30 i zaliczyć tak świetne zawody 😀
    3 punkty
  19. Kilka fotek z COS godziny 10-11. Ludzi mało. Dwie duże grupy zorganizowane. Warunki ... to zależy od oczekiwań. Dla mnie dobre. Najwięcej kamoli na niebieskiej. Fotki. Pozdrawiam mirekn
    3 punkty
  20. Gratulacje dla reprezentacji skionline 😀!
    3 punkty
  21. Dzisiaj na Chopoku ludzi dużo,nawet bardzo. Rano piekna pogoda od 12 coraz gorzej, jak to na Chopku. Kolejki na single na pare min, normalne 5-10min. Trasy betonidlo, po 12 duże niespodzianki lodowe. Mimo wszystko pojezdzilismy fajnie. Zwiedzone wszystkie trasy za wyjątkiem niebieskich. Do 12 warun bdb, choc polecam ostre krawędzie. Zdjęcie tylko z rana, nic nowego nie było, wiec szkoda czasu. Jutro poprawiamy😁
    2 punkty
  22. Niezłe jaja, że tylko 30 osób wystartowało. Aż żałuję, ze nie byłem ale jak przeczytałem o 400 uczestnikach to stwierdziłem że to bez sensu. Gratuluję ukończenia giganta.
    2 punkty
  23. No nie, szerokość podobna do "łącznika" 3b a jednocześnie pochyłość pozwalająca jechać łukami. Jakoś powszechna opinia na forum jest taka, że ludzie jeżdżą na Kopę bo jest płasko na górnej części trasy więc raczej to nie kwestia tego, że na dolnym odcinku 10 jest za mały spadek. Raczej wprost przeciwnie - Może ten lekko stromszy zakręt za dawną dolną stacją orczyków odstrasza.
    2 punkty
  24. Patrząc na to że w środę były śnieżyce wczoraj odwilż przez cały tydzień a dziś pomieszanie z poplataniem to ja nawet i rekordowych mrozów nie będę wykluczal😯 Syf jeden w prognozach każdego modelu. Zakręcone to jak g.... w betoniarce. Jednak myślę że deszcz w Beskidach pojawi się na godziny bo później to będzie mokry śnieg. Ogólnie śniegu powinno przybyć pytanie na koniec tygodnia to już znów sprawa ala totek. Zawsze mówię łatwiej jest przewidzieć tendencje pogodowe niż prognozę na 14 dni. No chyba ze to GFSv2 to mozna włożyć między bajki. Wstawiłem tu jego prognozę pod koniec grudnia na styczeń. Pokazywał +4 powyżej normy dla południa Polski. Czyli mamy gorszą zimę niż rok temu😂 Z tego co piszą ludzie to im przeszkadzało że śnieg sypie. Z tego co mówią to narzekają że jest zimno w zimie. Po ostatniej wizycie w SMR ręce mi opadają co na kanapie można usłyszeć. Życzyć pora śnieżnej zimy ale jednocześnie letniej by im było ciepło w obie strony.
    2 punkty
  25. piątek, 25 stycznia 2019 Pewnie nigdy tam nie jeździliście. Relacja ze szczawnickiej Palenicy Z "centrum" Śląska jest tam ok. 200 km. Czas dojazdu wynosi ok. 3 godzin. Pewnie nigdy tam nie byliście na nartach. Zresztą, gdyby nie nadzwyczajne okoliczności (nieważne jakie), też bym tam nigdy na narty nie pojechał. A jednak. Pierwsza refleksja: mało śniegu. To znaczy mało w porównaniu z Beskidem Śląskim. Jakby nie naśnieżanie, byłoby kiepsko z warunkami na tej Palenicy. A trzymetrowych zasp ... nie ma. Kiedyś Palenica była znana jako ośrodek z jedną z najostrzejszych tras. Ale trasa czarna już nie istnieje (powstały domki u jej ujścia), teraz są do dyspozycji w zasadzie trzy trasy: czerwona o parametrach FIS, konkretnie dziś przeznaczona na zawody; skomplikowana niebieska o długości 1800 m; krótka trasa na Szafranówce, w zasadzie takie pole narciarskie do nauki. Pierwsza niespodzianka przed przyjazdem: aplikacja PKLpass działa o wiele lepiej i przyjaźniej niż szczyrkowski Gopass. Zostawiłem sobie w domu kartę "pokrynicką" z zeszłego sezonu (tak naprawdę, to zapomniałem ją oddać), a dziś ona się bardzo przydała. Strona PKL-u wyraźnie informuje, jak można taką kartę zamienić na stałą i następnie przypisać do niej zakupione on-line produkty. Moim produktem był 1 dzień jazdy na Palenicy. Dodatkowym ułatwieniem jest, że można mieć wiele kart w posiadaniu, wystarczy do każdej z nich "zrucać" produkty. Czyżby państwowa od niedawna firma PKL zatrudniała lepszych informatyków, niż korporacja TMR? Zapłaciłem i zadziałało bez pudła. bez żadnej wizyty w ichniejszym "infocentrum". Dzisiejsza wizyta była w miarę udana. Stacja nie porywa swoim rozmachem, ale na plus można zapisać totalny ... brak klientów. Kolejek nie było w ogóle. Po doświadczeniach Szczyrku to lekki szok, zwłaszcza, że trwają ferie małopolskie, czyli dla Szczawnicy miejscowe i kluczowe. Po pierwsze: wyciąg. Jest w miarę szybki, wyprzęgany, czteroosobowy i całkowicie ... wystarczający. Trasę wjazdu pokonuje w jakieś skromne 4 minuty. I jest to jedyne rzecz szybka i nieskomplikowana na Palenicy. Po drugie: trasa czerwona. Dostępna dziś do godz. 9:00 i po godz. 14:00. Po tym czasem zajęta na zawody. Ale udało się nią zjechać kilka razy. Jest naprawdę ostra. Więcej (i więcej zdjęć, w tym niebieska, Szafranówka) tutaj: http://ekonomiaplussport.blogspot.com/2019/01/pewnie-nigdy-tam-nie-jezdziliscie.html
    2 punkty
  26. No to może i ja podzielę się subiektywną opinią Dziś w końcu pierwszy raz w tym sezonie wybrałem się do SMR na jazdę dzienną. Jak ktoś wyżej pisał - na Szczyrk trzeba mieć taktykę 😛 Z taką domeną wyruszam, dziś tak wyszło, że samemu. Start godz 7:00, pod gondolą jestem o 8:15, dobry czas, (mam 80km) żadnych korków - pierwszy pozytyw. Wyjeżdżam na Halę skrzyczeńską, myślę, ok, przejadę się zobaczyć na tą zbójnicką kopę póki nie ma kolejki. Po drodze już stwierdziłem, że nie mam ochoty zjeżdżać tą "trasą". Ogólnie w górach mgła i mrozik ok. - 12 stopni. Wyjechałem, myślę to lecę od razu na COS z zamiarem pośmigania na czarnej. Transfer: przyjemnie, bez podchodzenia, fajna rozgrzewka, przez Ondraszek do Jaworzyny. No to ruszamy na FIS, na górze spora mgła utrudnia jazdę, ale trasa pusta. Zjechałem sobie 2 razy na sam dół, bo ostatnio miałem okazję jak miałem jakieś 12 lat. Potem jeszcze jeden zjazd, do orczyka, i decyzja powrotu na SON. Przygotowanie trasy oceniam na 4-, ale do tego wniosku doszedłem dopiero, gdy wróciłem do SMR i zobaczyłem różnicę. Źle nie było, ale tak jakoś... tu za twardo, tam za miękko, jak to się mówi dupy nie urywa. Tym bardziej, że tam od rana było pusto. Ale sama trasa jest świetna i ją kocham. O oznakowaniu na COS ktoś już pisał + ta mgła, jak ktoś nie zna góry to może mieć problemy. Na FIS: Żmudne podejście do trasy 3a, kawałek jazdy, i znów "łyżwą", nie podobało mi się to. Trochę się zmachałem, nie powiem. O ile na Duże jest w porządku, to z powrotem kiepsko. No, ale nie narzekam, lecę na Juliany. Uważam, (chyba nie tylko ja) że to najlepsza część ośrodka. Zaliczam kilka razy Golgotę - SUPER, przed ścianką chwila postoju i gdy trasa robi sie pusta to ogień! Dało się tam dzisiaj poszaleć. Trasy 9, 9a też bardzo na plus, prawie nikt tam nie jeździ. Dwie osoby na golgocie: Była już godzina 11, a na Solisku nadal bez kolejek! Szok! Czekania było tak na minutę, dwie, rewelacja. No to zaliczam trasy 4 i 7 i zawijam się do knajpy przy trasie 1. Krupniok lub jak ktoś woli kaszanka - bez szału, no ale kosztuje 10zł, więc wybaczam. Siedzę jakiś czas z zamiarem przeczekania kolejek, ale jako że ich nie ma, to ruszam po zaledwie 20 min odpoczynku. Kawałek dalej wypadek: Kilka rundek na sportowej, dodam, a jakże, prawie pustej, oczekiwanie do gondoli - jakoś minuta. Znów Solisko, no i w końcu zebrało się trochę ludzi, to czekałem max 9 minut (ale wtedy kanapa zatrzymała się 3 razy podczas mojego oczekiwania na wjazd). Była godzina 13, zastanawiałem się czy taktycznie się nie zwinąć by nie stać w korku, ale uświadomiłem sobie, że zawody na Bieńkuli zakończone, więc zerknę. Trasa "zamknięta", ale jej stan lepszy niż FIS rano. Powiem krótko: fenomenalna decyzja 🤩🤩🤩 Moja Bienkula.mp4 Od 13 do 15 zjechałem nią 6 razy, najczęściej jadąc zupełnie sam. Więcej nie dałem rady, a jeździłbym nawet do 16, kosztem stania w korku. Zawijam się 15:15 i kolejne miłe zaskoczenie - przejeżdżam Szczyrk, Buczkowice itd praktycznie się nie zatrzymując. Trasa powrotna zajęła mi mniej niż "tam" 🤣 Podsumowując, mega udany wypad, naprawdę nie spodziewałem się, że się tak wyjeżdżę. Troszeczkę rekreacyjnie, trochę szaleństwa. Jedynie brakowało słoneczka. Widać dobrze trafiłem, bo często na wyciągach inni ludzie byli zdziwieni lub wręcz w szoku, że tak mało ludzi.Także tego, mogę tylko podziękować wszystkim, których tam dziś nie było : D Najlepsze trasy (na SON): 7, 11, 1 i oczywiście 5. Nie rozumiem takiego obłożenia 4rki, wielu początkujących, a ta ostatnia ścianka to do niebieskiej trasy za bardzo nie pasuje i efekt taki, że tłok i muldy, zresztą jak zawsze. Nie jeździłem 3 (przesyt po jazdach wieczornych), 6 (była otwarta) i 10. Jakość zdjęć średnia bo kamerkę mam uszkodzoną a telefon mam... bez komentarza Największa kolejka, około godziny 13
    2 punkty
  27. Dawno nic nie produkowałem...i jest! Pierwszy z dwóch klipów z nart, które miały miejsce już ok 2 tygodni temu w Dolinie Aosty. Film oczywiście wstawiłem w głównym wątku z wyjazdu - wstawiam również tu Klip miał pokazać atmosferę tego wyjazdu. Luz, zero spinki, podróż, dobry humor i duży dystans do nas siebie i naszych umiejętności narciarskich. Miał być pogodny, z pozytywną muzyką - pokazywać piękno gór i radość jaką dają narty w dobrym towarzystwie. Czy to wszystko udało mi się ująć w tym krótkim klipie? Jak zwykle prośba o ocenę i wskazówki, co mogłem zrobić lepiej? W niedzielę premiera drugiego klipu "Aosta Race" Tym czasem - pakuję się i jadę na wieczorną jazdę ze swoimi nowymi deskami marboru
    2 punkty
  28. Minął tydzień czasu a ja mam już złożone dwa klipy z wyjazdu do Aosty 😮 Szybko się uwinąłem Pierwszy z nich, który chciałbym Wam dzisiaj udostępnić miał pokazać atmosferę tego wyjazdu. Luz, zero spinki, podróż, dobry humor i duży dystans do nas siebie i naszych umiejętności. Miał być pogodny, z pozytywną muzyką - pokazywać piękno gór i radość jaką dają narty w dobrym towarzystwie. Czy to wszystko udało mi się ująć w tym krótkim klipie? Oceńcie sami! Oczywiście za wszystkie uwagi, sugestie co do powyższego obrazu poproszę. Pozdrawiam marboru
    2 punkty
  29. Wczorajsza dyskusja w jednym z wątków o stacji w Myślenicach, zainspirowała mnie żeby tam dzisiaj pojechać. Plan był taki, żeby załapać się na wieczorny sztruks. Od wczoraj uruchomione są już dwie trasy, więc stacja działa tak, że od 8:00 do 16:00 są czynne dwie trasy. Między 16 a 17 ratrakowana jest trasa główna, w tym czasie działa tylko dwójka. Na miejscu byłem około 16:30, szybkie przebieranie, zakup karnetu dwugodzinnego i jazda. Na początek jedyna działająca w tym momencie trasa nr 2 i tutaj miła niespodzianka, bo pomimo późnego popołudnia jest w całkiem dobrym stanie. Było oczywiście twardo, ale nic dziwnego. Dzisiaj temperatura nie wzrosła chyba powyżej -5C, więc twardo być musi. Ciężko nawet wbić kije w śnieg. Dwie minuty przed 17 zaraz po zjeździe ratraka, wskoczyłem na trasę główną i tutaj rewelacja. Jazda po świeżo wyratrakowanym stoku, to chyba jedna z najfajniejszych chwil narciarskich. Sztruks popołudniowy jest zawsze miękki, nie ma kiedy się zmrozić i dlatego bardziej czuję się jakbym płynął, a nie jechał po stoku;). Początkowo było pusto, około 18 ludzi już całkiem sporo, ale żadnych kolejek nie było. Za to lubię tę stację. Do końca jazdy warunki bardzo dobre, choć w miarę upływu czasu coraz bardziej twardo. To wszystko przy padającym lekko śniegu, tak więc niemal ideał. Może tylko było nieco zbyt zimno. Przetestowałem też nowe gogle. Szybka S2 to jednak bez porównania lepszy wybór na jazdy wieczorne i przy pochmurnej pogodzie niż S3. Głupi byłem, że wcześniej nie kupiłem takiego sprzętu. Gorzej, że muszę kupić też nowe buty. Za duży luz w prawym. Narty to jednak droga pasja. Jak widać zgromadzili spore zapasy śniegu na gorsze czasy Trasa główna w przygotowaniu do wieczornej jazdy Tak bliski sercu każdego narciarza sztruks:). Jak widać początkowo miałem takie warunki tylko dla siebie Trasa nr 2 momentami jest bardzo urokliwa
    2 punkty
  30. To ja swoje nowe "dzieło" wrzucę. Miłego oglądania.
    2 punkty
  31. Najszersze jakie montowalem miały 122mm pod butem, więc pewnie 130 też bym wcisnal... PS. Jak nie zapomnę, to Ci jutro fotkę zrobię jak to wygląda.
    1 punkt
  32. Tu jeszcze filmik od @Mati1981 - jedna z fajniejszych polanek: video-1548523246.mp4
    1 punkt
  33. Jedź na Czantorię. W tygodniu pustki, ale jutro tłumu nie powinno być.
    1 punkt
  34. Gratuluję Wam! Piszesz tylko trzecie, podium to zawsze jest coś. Tak, wiem ze stanąć na najwyższym stopniu jest najprzyjemniej, znam to uczucie. Po to przystępuje się do zawodów, no ale zajmując 3 miejsce tez osiąga się sukces. Co ma powiedzieć ten czwarty czy piętnasty? Jeszcze raz gratuluję, tak trzymać!
    1 punkt
  35. Dziś po pracy wpadłem na stok do Kazimietrza. W stacji czynne już wszystkie trasy,ale dla miłośników snowparków będzie małe rozczarowanie bo nie został on rozstawiony. Warunki na stokach bardzo dobre,zero muld mimo że na stok dotarłem po 16. Z racji tego że mamy ferie ludzi dużo,do dłuższego wyciągu minutowa kolejka,przy krótszym bez kolejek. Pozdrawiam Marek
    1 punkt
  36. Obwieszczenie Burmistrza Andrychowa o przystąpieniu do przeprowadzenia oceny oddziaywania na środowisko przedsięwzięcia polegającego na „zrealizowanej rozbudowie prowadzonej stacji narciarskiej o wyciąg krzesełkowy, system sztucznego zaśnieżania i oświetlenie na zboczu Pracica w miejscowości Rzyki, Gmina Andrychów, Powiat Wadowicki”. Prześlij dalej Wersja PDF - Link otwiera się w nowym oknie Wersja XML - Link otwiera się w nowym oknie Drukuj O B W I E S Z C Z E N I E BURMISTRZA ANDRYCHOWA Na podstawie art. 33 ust. 1 oraz w związku z art. 79 ust.1 ustawy z dnia 3 października 2008r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz. U. z 2018r., poz. 2081 z późn.zm.) - dalej OOŚ podaje się do publicznej wiadomości żeBurmistrz Andrychowa przystąpił do przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko przedsięwzięcia polegającego na „zrealizowanej rozbudowie prowadzonej stacji narciarskiej o wyciąg krzesełkowy, system sztucznego zaśnieżania i oświetlenie na zboczu Pracica w miejscowości Rzyki, Gmina Andrychów, Powiat Wadowicki”. Postępowanie w niniejszej sprawie wszczęto wnioskiem Czarny Groń Sp. z o.o. Sp. k., os. Praciaki 91, 34-125 Rzykiz dnia 3 czerwca 2014r. w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. W ramach przedmiotowego postępowania w dniu 11.07.2014r. został złożony raport o oddziaływaniu na środowisko dla przedsięwzięcia pn. „Zrealizowana rozbudowa prowadzonej stacji narciarskiej o wyciąg krzesełkowy, system sztucznego zaśnieżania i oświetlenie na zboczu Pracica w miejscowości Rzyki, Gmina Andrychów, Powiat Wadowicki” opracowany przez Zespół pod redakcją mgr Wojciecha Lewandowskiego i dr nauk prawnych Marcina Pchałek. W dniu 5 września 2014r. złożony został Aneks do w/w raportu. Z uwagi na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 21 lutego 2017r. Sygn.akt II OSK 172/16, w którym Sąd oddalił skargę kasacyjną od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 09.09.2015r. Sygn. akt II SA/Kr 432/15, którym Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uchylił decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie z dnia 29 stycznia 2015r., znak:SKO.OŚ/4170/396/2014 w przedmiocie utrzymania zaskarżonej decyzji tutejszego Organu o środowiskowych uwarunkowaniach z dnia 19 listopada 2014r. znak: BTO.6220.12.2014.MS, Wnioskodawca w odpowiedzi na wezwanie tut. Organu (znak: BTO.6220.12.2014.MS z dnia 10.11.2017r.) złożył w dniu 8 stycznia 2019r. Aneks nr 2 do raportu o oddziaływaniu na środowisko przedsięwzięcia pod nazwą: „Zrealizowana rozbudowa prowadzonej stacji narciarskiej o wyciąg krzesełkowy, system sztucznego zaśnieżania i oświetlenie na zboczu Pracica w miejscowości Rzyki, gmina Andrychów, powiat wadowicki” opracowany przez Zespół kierowany przez mgr inż. Włodzisława Ćwiąkalskiego. Organem właściwym do wydania decyzji w tej sprawie jest Burmistrz Andrychowa, zaś organami biorącymi udział w ocenie oddziaływania na środowisko, właściwymi do wydania opinii i dokonania uzgodnienia będą Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Wadowicach i Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Krakowie. Na podstawie art. 79 ust. 1 cyt. na wstępie ustawy OOŚ przed wydaniem decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach organ właściwy do jej wydania zapewnia możliwość udziału społeczeństwa w postępowaniu, w ramach którego przeprowadza ocenę oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko. Udział ten, zgodnie z art. 29 w/w ustawy OOŚ przysługuje „każdemu”. Ponadto informuję na podstawie art. 33 ust. 1 pkt. 5 w/w ustawy OOŚ o możliwości zapoznania się z niezbędną dokumentacją sprawy, która jest wyłożona do wglądu w Wydziale Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa przy ulicy Rynek 15, w Andrychowie, pok. nr 116 (w godzinach pracy Urzędu Miejskiego w Andrychowie) oraz zgodnie z art. 33 ust.1 pkt 6 i 7 i art. 34 w/w ustawy informuję o możliwości składania uwag i wniosków w terminie 30 dni od daty podania do publicznej wiadomości niniejszego obwieszczenia, tj. od dnia 15.01.2019r., do dnia 13.02.2019r. osobiście – ustnie do protokołu w godzinach pracy Urzędu w Wydziale Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa przy ulicy Rynek 15, w Andrychowie, pok. nr 116, pisemnie (na adres: Urząd Miejski w Andrychowie, Wydział Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa ,ul. Rynek 15, 34-120 Andrychów), pocztą elektroniczną na adres e-mail: [email protected] bez konieczności opatrywania ich kwalifikowanym podpisem elektronicznym. Zgłoszone uwagi lub wnioski zostaną rozpatrzone przez Burmistrza Andrychowa, który to Organ w uzasadnieniu decyzji poda informacje o tym, w jaki sposób zostały wzięte pod uwagę i w jakim zakresie zostały uwzględnione uwagi i wnioski zgłoszone w związku z udziałem społeczeństwa – zgodnie z art. 37 ustawy OOŚ. Zgodnie art. 35 ustawy OOŚ uwagi lub wnioski złożone po upływie terminu, o którym mowa wyżej pozostaną bez rozpatrzenia. Niniejsze obwieszczenie zostaje podane do publicznej wiadomości poprzez udostępnienie informacji na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Urzędu Miejskiego w Andrychowie oraz poprzez ogłoszenie informacji w sposób zwyczajowo przyjęty, w siedzibie tut. Organu, a także ogłoszenie informacji przez obwieszczenie w sposób zwyczajowo przyjęty w miejscu planowanego przedsięwzięcia.
    1 punkt
  37. " A ze Bieńkula była zamknięta na zawody i dojście zagrodzone pozostało,jeździliśmy nią sobie z kolegą jeszcze ze 2 godziny,mając ją tylko dla siebie.Na szczęście kłębiący się na innych trasach narciarze i snowboardziści byli legalistami i nie wpadli na ten pomysł co my.A więc człowiek o złym charakterze poradzi sobie z pojeżdżeniem nawet w Szczyrku." niektórzy skorzystali, a z tym tłumem akurat dzisiaj to przesada, niesamowity dzień, jakaś aberracja Szczyrku, wręcz spokojnie, nudno, jakoś tak jakby czas się cofnął jakieś 3 lata ( o frekwencji tu mowa)
    1 punkt
  38. Super gratuluję, choć nie wiem jakie miejsca zdobyliście. Zawody z cala pewnościa były bardzo wymagające. Szkoda, że termin nie dla mnie. Może gdzieś indziej się spotkamy i porywalizujemy.
    1 punkt
  39. @Piotr_67 O to samo miałem pytać. Stabilizacja z gimbala? Czy aż tak rewelacyjnie radzi sobie Hero7 (chociaż wtedy kamerka przechlałaby się wraz z narciarzem). Fajny filmik
    1 punkt
  40. Super film. Czy możesz podpowiedzieć co robisz, że ci się obraz nie trzęsie? Jest to kwestia super stabilizacji kamerki, umocowania kamerki, postprocesingu (program)??? A może tak super stabilnie jeździsz.....? Na moje oko to stabilizacja elektroniczna tu miała miejsce, ale mogę się mylić....
    1 punkt
  41. Fajna pamiątka, według mnie co mógłbyś poprawić to stabilizacja- spokojnie można się bawić w postprodukcji. Akurat pod tym względem mam hopla 😒
    1 punkt
  42. Ja na pewno Chopok, w tym sezonie nie stałem dłużej jak 5 min ,a najczęściej na bieżąco. Po pierwsze w SMR zrezygnowali z singli,gdyż ustawiały się tam całe rodzinki a potem kombinowały jak wejść na krzesło i w rezultacie wychodziło jeszcze dłużej a wystarczyło poprowadzić single do samych krzeseł, tylko musi się chcieć szefostwu i obsłudze a z tym to jest różnie. Po drugie krzesła chodzą z prędkością 3,5m/s a na Chopku prawie pięć,jesteś to sprawdź,co obniża ich przepustowość z 2200 na ok 1600 os na/godz. to jest o ok 30%. A dzieje się tak bo przyoszczędzili na taśmach a turyści nie umieją wsiadać na kanapę i z tego powodu musieli obniżyć prędkość. W-g mnie znacząco poprawiła by sytuację kanapa i pełne naśnieżanie Julianów,jednak wydaje mi się że SMR-owi to nie specjalnie pasuje ,bo koszty ,bo nie ma tam dużych parkingów a trzeba by myśleć już o drugim zbiorniku na wodę. Ja Szczyrk do sezonówki potraktowałem jako dodatek ,możliwość jazdy w tedy gdy nie będę miął czasu jechać na Chopka ,na chwilę obecną będę się bardzo zastanawiał na przyszły sezon, raczej wybiorę grupony do Wisły. Nie potrafię im wybaczyć że jeszcze w tych warunkach nie puścili Bieńkuli(a jak już ruszy na zawody to zobaczymy na jak długo),nie uruchomili orczyka z Czyrnej,przecież w pradawnych czasach spadnięcie liny to nie było nic nadzwyczajnego- na drugi dzień orczyk już chodził-ponoć nie mają odbioru technicznego(pociągnąłem za język pracownika)-pytanie czy go chcą? Odpowiem raczej nie bo trzeba by było płacić cztery dniówki dodatkowo ,2 ludzi na dole ,1 u góry i jeden na zmianę,więc to co się stało jest im na rękę. Ta" ekonomia" w-g SMR czytaj zwykła pazerność(Panie shuger-daruj sobie) zaczyna mi coraz bardziej przeszkadzać. Mam jedno marzenie by to wszystko co napisałem w przyszłym a może jeszcze w tym sezonie okazało się bezpodstawną ,bezproduktywną moją paplaniną. Jednak rzeczą .która najbardziej mnie przeraża to opinię wczasowiczów w gondoli , na krzesłach ,pytanych o wrażenia są jak najbardziej pozytywne,no a kolejki no trudno są ludzie są kolejki tak musi być,nie widzą w tym nic nadzwyczajnego. To nie jest narciarstwo dla mnie a tzw.jak by to nazwać "zaradność kolejkowa"jest naprawdę bardzo blisko od zwykłego chamstwa , a o przekroczenie tej granicy nie jest naprawdę trudno.
    1 punkt
  43. Fajny wątek więc się dopiszę, choć koło tygodnia dopiero używam sprzęt. Narty: Nanga Parbat 178, mogłyby być krótsze, ale promocja na snowleader była. Lekka, dość sztywna mimo to, miód, malina. Buty: tlt7, stopa ciut za duża, w łydce imadlo w wersji zjazdowe, komfort, lekkość. Wiązania: dynafit speed(turn), trochę kłopotliwe. Brak stoperów, wada. Lonża zagrożeniem. Foki: pomocą/dynafit nie oryginalne do narty. Kłopoty: przycialem pod stopa, naciąganie trudne. PS sporo się naczytalem, no i tel do Wujota nie do przecenienia. Lekkość pokonywania metrów w górę niewiarygodna mimo przeciętnej kondycji.
    1 punkt
  44. 1 punkt
  45. Gratulacje za 3 miejsce w kategorii także dla Ciebie lski:-) Bravo Chrumcia! http://www.vola-racing.com/msportspro/racetiming/
    1 punkt
  46. O 13:00 zameldowałem się pod Czantorią. 2 godzinny karnet za 55 złotych i jazda. Otwarte dwie trasy, główna czerwona i niebieska. Na czerwonej warunki dobre choć miejscami duże połacie lodu, trochę już od rana było wyślizgane. Niebieska na odcinku wzdłuż orczyka trzymała się o wiele lepiej, warunki tu dobre i bardzo dobre i tam mi się najbardziej podobało. Orczyk oczywiście dziś był czynny. Poniżej orczyka na niebieskiej trochę lodu i jakiś niegroźnych minerałów. Generalnie fajnie spędzone dwie godzinki przy niskiej frekwencji, nie stałem ani razu choćby minuty. Pozdrawiam Maciek
    1 punkt
  47. dzisiaj o 9:20 na Sihelnem -21 stopni W korbielowie o tej porze było -16. Dzisiaj spokojniejsza noc, na razie -13.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...