Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
31.12.2019 - 31.12.2019
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 31.12.2019 uwzględniając wszystkie działy
-
Dość późno w tym roku/sezonie zaczęliśmy sezon skiturowy w Karkonoszach. Pogoda była fantastyczna, warun tak naprawdę duuużo gorszy niż wygląda to na fotach. Wybraliśmy Karpacz (bo zjazd na dole trasą narciarską). A na tym zdjęciu widać jaką popularnością cieszy się Śnieżka bo doliczyłem się około... 300 osób. Na szczęście narty pozwalają unikać tłumów! Pozdro Wiesiek9 punktów
-
7 punktów
-
Wczoraj były Rohace. Temperatura znacznie wyższa i na lekkim plusie w trakcie dnia. Miałem nadzieję na ekstra warun ale i tu zawiodłem się. Było lepiej niż w Oravicach ale było czuć, że ratrakowali rano i śnieg nie był właściwie związany. Otworzyli też boczną trasę natomiast warunki szybko zrobiły się takie sobie – miękko, bez podkładu i na koniec dnia wychodziła trawka. Najlepiej jeździło się przy talerzyku. Ścianka jak zwykle to osobny temat. Mi to nie przeszkadzało i ćwiczyłem sobie jazdę na pół metrowych muldach. Jak już wiele razy stwierdzono, puszczanie takiej liczby ludzi (2 krzesła i 1 talerzyk) na raptem 2 trasach, to nieporozumienie. Na szczęście stało się max 7 minut w najgorszym momencie. Po 12 kolejka malała do praktycznie zera. Jak zwykle klimat tego miejsca i widoki zrekompensowały minusy.6 punktów
-
4 punkty
-
@1mirinda nas zainspirował i dzisiaj odwiedziliśmy jeden z nielicznych otwartych ośrodków narciarskich znajdujący się z dala od Gór - Kazimierz Dolny nad Wisłą. To temat o warunkach, więc będzie krótko - warunki, biorąc pod uwagę aurę, dobre! Kilka zdjęć: Czynny główny stok i ośla łączka. Twardo, równo - jak stół! Narciarzy jak w Szczyrku Na pełną relację zapraszam do mojego bloga (link niżej): Juto powtórka z rana. Ktoś będzie o 10:00 w Stacji Narciarskiej Kazimierz oprócz nas? Pozdro! marboru4 punkty
-
Jeździliśmy na cos. Fis przygotowany równo i dobrze. Ale kolejka do wyciągu na cos 10-12min i najgorsze to bydło które wpycha się bezczelnie w kolejkę udając ze to nie oni... Cos powinien zrobic zdecydowanie siatki odgradzajace. Dzisiaj zdecydowanie smr.4 punkty
-
4 punkty
-
Regionalne nartowanie wersja 2019/20 Stacja Narciarska Kazimierz w Sylwestra Trzeci dzień na nartach w sezonie 2019/20 i dopiero w Sylwestra udało się rozpocząć szusowanie na okolicznych stokach. Dokładnie w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą w Stacji Narciarskiej Kazimierz. Ile to już razy, to właśnie tu i wieczorem zaczynam "nizinny" sezon narciarski? Pewnie uzbiera się tego trochę ponieważ tutaj, w wąwozie lessowym jest specyficzny klimat i z reguły jest tutaj chłodniej niż dookoła. Dodatkowo świetny system naśnieżania Supersnow robi robotę. Ok 2o armatek na trasie liczącej ok 600 metrów, to niezła moc. Dwa dni mrozu i gotowe! No i dobrze, bo te "nasze" małe nizinne górki mają swój urok i uwierzcie mi - w ciągu trzech godzin jazdy "na okrętkę" da się nieźle zmęczyć. Relacje z ośrodków, które będę opisywał w tym miejscu, na blogu będą się powtarzać - nie mamy w naszej okolicy ich wielu. Dokładnie ok 12...czy zimy starczy, by odwiedzić wszystkie, zobaczymy. Pewnie najczęściej się powtarzalnymi relacjami, będą właśnie z tego urokliwego miejsca nad Wisłą. Jak było dzisiaj? Było zaskakująco dobrze. Temperatura ok +6 a stok ubity, twardy i nawet miejscami lodowy. Ośrodek na razie uruchomił jedną, najdłuższą i najszerszą trasę. Pełne zaskoczenie, bo myślałem, że będzie miękko - przecież od rana, a nawet w nocy były dodatnie temperatury. Krawędzie trzymały świetnie, a trening był intensywny. Zjazd mieliśmy praktycznie dla siebie - narciarzy łącznie przez trzy godziny przewinęło się może piętnastu? Obydwoje z Paulą wyjeździliśmy się po byku...a nawet upociliśmy, bo niepotrzebnie ubraliśmy ciepłe ciuchy obawiając się wiatru, który dokazywał w mieście. W kotlinie go praktycznie nie było. Ponieważ dzień dzisiejszy był traktowany jak świąteczny cena karnetu 3h, to 60 zł. Co za te pieniądze udało się nieśpiesznie wyjeździć? 34 kilometry Tanio, drogo? Jak to wyglądało na zdjęciach? Przywitało nas ognisko - jak zawsze w tym miejscu, ono jest. Można wziąć z domu kiełbaskę i sobie upiec Nie trzeba niczego kupować - dostępne są specjalne pręty do tego przeznaczone. Wygląda, to tak: Knajpka dzisiaj oczywiście również działała, jak ktoś by miał ochotę na pizzę, kawę, ciastko, zupkę - to wszystko jest. Krótki, ostry stok - trawa i nieczynne. Jeszcze dwie noce z mrozem i zasypią... Na chwilę obecną działa ośla łączka z taśmą: I tak jak już pisałem - główna trasa: Stół - prawda? Dwa środkowe orczyki działały tylko przez chwilę - obsługa wyłączyła jeden, bo bez sensu przy takiej frekwencji by obydwa funkcjonowały. Górna stacja i w tle światła Puław w linii horyzontu: Marboru i Paula Życzą Wszystkim Szczęśliwego Nowego Roku! Księżyc dzisiaj był niewielkim rogalikiem... Widok trasy z góry: Górna stacja z oddali: Druga połowa stoku: I jeszcze jedna perspektywa: Dolna stacja z bliższej odległości: Tłok niczym w Szczyrku Piękna jazda i trening w ON na wyłączność 😮 Skończyliśmy jazdę ok 20. Szybko do auta, kolacja, drink, relacja - fajerwerki i lulu. Jutro powtórka za dnia. Stacja rusza od godziny 10:00. Ktoś reflektuje na wspólną jazdę? Pozdrawiam marboru3 punkty
-
Witajcie Na koniec roku przyjecfalem ze znajomymi do Krynicy. Dziś jeździliśmy na Jaworzynie. Do 14-15 kolejka do gondoli na pół godziny (o czym ładnie informują przy kasach). Na niebieskiej 3 warunki dobre i bardzo dobre - trochę zmrożonego śniegu gdzieniegdzie. Na czerwonej 1 ciężko na ściankach - muldy i standardowo betonowy podkład. Jutro otwierają trasę nr. 2 Jeździłem niewiele, bo trochę dziś znów uczyłem stawiać drugie kroki na nartach. Ogólnie jest tu pięknie - dziś była prawdziwa zima - ok. -8 stopni3 punkty
-
Dzisiaj na Złotym Groniu pierwszy dzień gdzie główny stok był poprawnie przygotowany. Trasa do slalomu przejezdna ale fragmentami widoczna trawa. Po prawej trasa niebieska bez ratraka dobra do małego off-piste. Ludzi zdecydowanie mniej jak dla mnie powrót do normalności. Kolejka na 5 do 10 minut a chwilami nawet mniej. Tylko jedna szkółka trenowała.3 punkty
-
No i jakby słuchać malkontentow człowiek by w domu siedział , byłem, pojezdzilem i zadowolony wróciłem. Kolejek na smr brak, co do przygotowywania wiele do życzenia. Dzięki czytaniu tych fejsbukow otwierają co popadnie nie patrząc na jakość, ciekawe kiedy pozbedą się kamieni pewnie w kwietniu... Mega fajny wyjazd, super sezonowka tylko szkoda że trzeci raz nie działa. w infocentrum 15min... Pozdro dla shugerów prosto ze Scyrku3 punkty
-
Jestem zbyt wygodny aby jeździć w góry w okresie świątecznym i noworocznym. O jeździe na nartach w tym okresie nawet nie mowie, to koszmar. Dlatego ino mnie wypatrywać po 6 krolach! Oby pogoda dopisała, a i bryka się nie opierała, jak to już kilkakrotnie doświadczyłem. Co się zaś tyczy kibli w Krynicy, nie zapomnę jak na balu sylwestrowym w jednym z krynickich lokali obsluga życzyła sobie każdorazowo opłat za skorzystanie z toalety. Nie muszę mówić, że ani ja, ani moja zona, ani ktoś z towarzystwa nie zabierał pieniędzy ze sobą na bal!3 punkty
-
Od 9 Nie będzie wiało mocniej niż dzisiaj. Dzisiaj jeździ wszystko,póki co 😛3 punkty
-
Dziś odwiedziliśmy Słotwiny Tabaszewskiego. W sumie 6h jazdy Oficjalnie była otwarta trasa 1 - ponieważ stronie od krzesła patrząc od dołu. Warunki dobre i bardzo dobre - w sumie było niewiele przetarć lodowych (tylko na samym dole). Trasa ciekawa - ma hopki, załomy i ogólnie jak na niebieską trasę jeździło się świetnie. Trasa nr 2 była oficjalnie zamknięta, jednak przygotowana ratrakiem i jeździło na niej więcej osób niż na 1. Warunki bardzo dobre - twardo, narty dobrze trzymały śnieg. Za to najlepiej było na freeridzie - w lesie i na polanie utrzymało się mnóstwo puchu. Znów pełniłem rolę osoby uczącej pierwszych kroków na nartach. Kolejna osoba zarażona narciarskim bakcylem 😉 Minusy - w kasie można płacić tylko gotówką (może jest to związane ze słabym zasięgiem, całe szczęście obok jest bankomat). No i na górze opłata za ToiToi (!) wynosi 5zł 😜 Z narciarskim pozdrowieniem Marcin ~Leitner3 punkty
-
Dwie relacje, które dostałem od @expat z Podhala. Pierwsza z nieczynnej Maciejowej w Rabce: "Pomysł zjechania z Maciejowej zakwitł w mej głowie już jakiś czas temu, natomiast w zeszłym roku, gdy zauważyłem, że zdemontowali górną stację wyciągu wkoorwienie sięgnęło zenitu. Dla mnie po prostu zamordowano jeden z fajniejszych stoków narciarskich w Polsce! Nie wiem o co tu "kaman" ale przecież wystarczyłoby, aby właściciele licznych pensjonatów i domów wczasowych w Rabce, czy Ponicach opodatkowali się kwotą powiedzmy tysiąca złotych na sezon. Spokojnie można by wówczas zaspokoić roszczenia właścicieli działek, którzy nie bez podstaw twierdzą, że działalność ośrodka niszczy teren co odbija się na eksploatacji ich jako pastwisk. Ośrodek narciarski tej klasy jak Maciejowa czy Polczakówka tętniłby życiem ku pożytkowi wszystkich "lokalersów", tym bardziej, że narciarstwo trafiło już pod strzechy i ma niewiele wspólnego z klasycznym "dżinsiarstwem" na stoku. Tak czy inaczej koło południa zapakowałem narty na plecy, buty w specjalny plecak i ruszyłem jakieś trzy i pół kilometra pod górę Na miejscu okazało się, że...nie jestem sam. Mało tego! Strzelaliśmy się kadrami nawzajem! Podejście jest dość mozolne, ale piękne panoramy łagodzą ciężar kilku kilogramów na plecach. Facet z nartami idący z buta nakręca dość dużą ciekawość wśród licznych spacerowiczów, którzy po świątecznej szarlotce postanowili pohasać po okolicznych górkach. Parę osób pyta co i jak, co oczywiście stanowi fajny fundament do nawiązania rozmowy. Każdy żałuje, że Rabka przestała być ośrodkiem narciarskim, cóż? W doopę nóż jak mawiał pewien prezes znanej spółki giełdowej z top10 w kartoflanej. Zabrałem na tę eskapadę najstarsze narty jakie posiadam. Rosoły mają tylko dwie zalety - są lekki i mają niewielki promień skrętu natomiast zupełnie nie nadają się do jazdy po puchu, tym bardziej, że po wypadku moja waga to plus minus jakieś ekstra 10 kilo Oczywistym jest zatem zapadanie się w dość głęboki (nasypało spokojnie pół metra!) śnieg. Tak czy inaczej, nawet jak je przeoram i zniszczę ślizgi to będzie niewielka strata. Idąc po górę zastanawiam się co mnie czeka? Jakieś linki w poprzek stoku? Może doły zasypane nawianym śniegiem? Zobaczymy. Wreszcie docieram na szczyt, wyżymam czapkę wylewając jakiś litr płynu, wyciągam z wora buty, zapinam je dość mocno. No cóż? Raz kozie śmierć! W pobliżu przechodzi lokalers dość głośno komentując, że on tu zjeżdżał jak był w liceum, ale teraz to by się nie odważył - fajnie. Kiedy odpycham się kijkami podniecenie ustępuje miejsca skupieniu aby po chwili zalać mnie przypływem endorfin na takim poziomie, że zapominam o likach, dołach, oborniku! Zasuwam w dół raz po raz przerzucając resztki zardzewiałych krawędzi. Śnieg tańczy w powietrzu, jazda po puchu to zupełnie co innego niż po przygotowanym sztruksie. Kątem oka dostrzegam innego narciarza, który ruszył mniej więcej w tym samym czasie. Spotykamy się dopiero na dole i wymieniamy fotkami Stok jest po prostu genialny! Na górze dość fajne wyprofilowanie, które łagodnie przechodzi w wygodny dla relaksu kąt nachylenia obok lizery lasu. Dalej ponownie większy spadek, chopa, górka i...przejazd przez ścieżkę czarnego szlaku w górę. Na końcu podjeżdżam wraz z przypadkowo poznanym kolegą z Kalisza, Rafałem pod resztki ośrodka. Przybijamy pionę i....wchodzimy z buta pod górę. We dwóch zawsze raźniej. Zjeżdżamy jeszcze dwa razy, gdy wreszcie ja opadam z sił. Kolega jest o połowę młodszy, więc zachęca do jeszcze jednej eskapady, ale nic z tego. Przebieram się w suche ciuchy robiąc klasycznego orła na śniegu, po czym schodzimy we dwóch do Ponic. Nie ma bata żebym nie zahaczył o nieistniejący basen z klimatycznym wodospadem, w którym jako dziecko kąpałem się bardzo często. Opowiadam historię mojej bytności w Gorcach i widzę, że zdobywam mocną sympatię Rafała. Gites majonez. Dalej z buta w dół do Rabki. To był zajebisty dzień, jeden z lepszych jakie miałem w życiu. Temat bezwzględnie do powtórzenia o ile warunki pozwolą. W drodze powrotnej spotykamy lokalersa...idzie z dość sporym psem, już czuję, że będą kłopoty. Okazuje się, że bezpodstawnie. Skąd z nartami idziecie? A jeździliśmy trochę na Maciejce. Jak? I co pieszo żeście podchodzili? Nie baliście się? Czego? Qrwa tam jest obornik, doły, linki porozkładane. Nie. Lubimy mieć stok do prywatnego użytku. Im mniej suv-ów na dole tym lepiej! Jedźcie do Kasiny, tam jest fajny stok. Dzięki, jutro się wybieramy do Spytkowic. Szczęśliwego nowego roku! Wzajemnie! Trzymajcie się wariaty! Linek nie stwierdziłem, ale niewykluczone, że się pojawią jak więcej osób spróbuje zjeżdżać z resztek jednego z bardziej fajnych stoków w PL." Fotki: Druga relacja z dzisiaj ze Stacji Spytkowice Ski: "No i spytki w Spytkowicach bardzo udane. Stok długości 800 metrów z różnym nachyleniem, dobrze przygotowany i wyratrakowany. Karnet 4 godziny 70 złotych, za 2 godziny 60 złotych, wiec wybór jest oczywisty. Na miejscu mamy fajny kompleks hotelowy, wypożyczalnie, serwis i dwie knajpy "(na gorze i na dole). Ceny znośne. Ośrodek dysponuje sporym parkingiem, widać że jest mocno doinwestowany. Najważniejsze, że jest kanapa! ❤️ Mogłaby co prawda być nieco szybsza ale nie wymagamy cudów. Z Rabki mam na miejsce dokładnie 16km, dojazd autem bez problemu, bus kosztuje 5 złotych i podjeżdża się pod sam ośrodek. Polecam, jakby ktoś był w pobliżu, szczególnie dla dzieci. ". Fotki: Dzięki Piotrek! PS. Dzisiaj w lubelskim ruszyły dwie stacje: Rąblów i Kazimierz. Jutro wieczorem się wybieramy z Paulą do tej drugiej - ktoś będzie?3 punkty
-
To zmień. Ischgl, Solden, Stubai, Livingo, Madonna di Campiglio, Arabba itd. cokolwiek wybierzesz, będzie lepsze pewniejsze i tańsze niż Szczyrk2 punkty
-
Napiszcie coś więcej o Sarajewie... myśle, ze nie tylko ja jestem ciekawy co oferuje ta miejscówka...2 punkty
-
A myślałem, że kolczatki rozkładane są tylko pod czas pościgów za niebezpiecznym piratem drogowym. Może to był pościg za niebezpiecznym piratem narciarzem?2 punkty
-
Tak jak pisał Mariusz na Lubelszczyźnie wystartowały ośrodki w Rablowie i w Kazimierzu. Z tych 2 na nocne nartowanie wybrałem Kazimierz z jego dłuższą trasą. Śniegu nie ma dużo ,ale mimo to warunki bardzo dobre, do pełni szczęścia brakowało tylko delikatnego mrozu. Jeździłem od 20 do 22, ludzi mało do 1 działającego dziś orczyka tworzyła się maksymalnie 20 osobowa kolejka. Pozdrawiam Marek2 punkty
-
I ostatnia część. Dziś mój nr 1 to Pośredni. Fenomenalne warunki śniegowe, około 30-40 naturalnego śniegu, do tego miejscami sporo sypnięte lancami i armatami. Ilość śniegu. Hala Hala cd. I tak. Tak też. Taki widoczek. Na górze jakby więcej miejsca. Nowa knajpka w dole. Pod Rudym Kotem - czynne.2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
W dobie coraz liczniejszych kolejek "niechodów" takich jak Szczawnik, Tobołów, Czarny Groń, każde nowe krzesło cieszy. Szkoda tylko, że Laworta się rozdzieliła kranetowo z Gromadzyniem bo Ustrzyki mają swój urok.1 punkt
-
Cześć A ja na damskiej GS, jednak jeszcze 24m a druga 30m. Zwłaszcza ta 30 jest taka typowo damska. Zona jeździ na takiej jak Ty. Ale wtopa... Pozdrowienia serdeczne1 punkt
-
Cześć Podsumowując dyskusję i chcąc uniknąć zbędnych pytań. Chcesz kupić porządną nartę - nie kupuj narty damskiej. Pozdrowienia1 punkt
-
1 punkt
-
Często korzystam z tego typu portali oraz lokalnych portali ON, ale tylko w celu znalezienia prawdopodobnie wolnej kwatery (nazwy pensjonatu) . Najczęściej posiada on swoją stronę i adres email. Dalej kontakt bezpośredni.1 punkt
-
1 punkt
-
Za 12 dni przestanę być kamerkowiczem Pozdrawiam.1 punkt
-
Dzisiaj mija rok kiedy odszedł @bolec Z Krzyśkiem przejeździłem na nartach kilka sezonów - pewnie kilkadziesiąt dni ... W Beskidach, na Chopoku ... Wydawało się, że nasze narciarskie życie dopiero się zaczyna ... stało się inaczej ... Brakuje mi @bolec , który czekał na mnie pod blokiem przed wyjazdem, z którym gadaliśmy na kanapach, w gondolach, piliśmy piwo wieczorami i przede wszystkim jeździliśmy na nartach ... Szkoda, że nie da się cofnąć czasu ...1 punkt
-
Przecież są ogłoszenia o karnetach na sprzedaż po 110zł (pracownicze)1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Bardzo ciekawa wycieczka 🙂 Możliwe, że zajrzę przy jakiejś tam okazji.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Od której jeździłeś? Też byłem ale 4h. Co do warunków to mam inne zdanie, dużo kamieni i przemieszanej ziemi ze śniegiem. Śniegu na trasie bardzo mało, muszą solidnie dośnieżyć bo po kilkudniowej odwilży znowu musieliby zamknąć.1 punkt
-
Trzy razy wspinaczka na Maciejową ze sprzętem w celu zjazdu - szacunek. Może to nie jest imponująca górka ale ja nie dałbym rady trzy razy obrócić:) Strata Rabki dla narciarstwa to największa narciarska porażka dekady w Małopolsce. Numer dwa to wyłączony Szczawnik w Dwóch Dolinach. Oby tylko przejściowo. Na odrodzenie Rabki już nie liczę.1 punkt
-
Gastronomiczna mapa SMR, pamiętajcie że nie jesteście zdani na na wątpliwej jakości pokarm od TMR, największy wybór jest na Hali Pośredniej (niebieska kanapa) Aktualna mapa Szczyrk zima 2020, zlikwidowałem wirtualne trasy i dodałem 11 barów (zielone kwadraty) z dobrym jedzeniem, grillami itp prowadzonych przez miejscowych o których TMR nie raczył wspomnieć. Pod Rudym Kotem - czynny zdjęcia 30.12.2019 @moruniek Budynek nowego baru (nie należy do TMR).1 punkt
-
10 tuż przed otwarciem. Około 10 otworzyli niebieską kanapę. Skutecznie odkorkowała Solisko. 4 na górze, rejon hali przygotowane dobrze. Na dole niestety słabo. Około 11:00 wjechał ratrak i poprawiał. Im niżej tym gorzej. Na 7 jeszcze trochę śniegu miejscami brakuje, w innych jest całkiem dobrze. Golgota dziś już była jeżdżona (ale jeszcze nieczynna), śniegu raczej mało. c.d.n.1 punkt
-
Dziś kolejny cudowny dzień na nartach. Ten sam Szczyrk co wczoraj a jednak jakby zupełnie inaczej. Po pierwsze pogoda - dziś słonecznie, w nocy na zdrowym minusie, w ciągu dnia około 2 stopni na plusie. Po drugie otworzyli Pośredni (oczywiście nie cały, ale cały jest naśnieżony po części przez naturę, po mniejszej części przez TMR). Po trzecie, bardzo mało ludzi jak na ten termin (w zeszłym roku było zdecydowanie więcej osób) i jazda prawie cały czas na bieżąco lub z kolejkami na 5 minut stania (od momentu jak ruszyła niebieska kanapa, bo wcześniej do 10:00 jak chodziła żółta, trzeba było odstać około 15 minut). Dziś niechlujnie przygotowana 4, szczególnie na dole, około 11:00 wjechał ratrak i poprawiał trasę. Na Pośrednim cudowne tereny do jazdy po za trasami, nieczynna góra 10 też przejechana ratrakiem (choć nie po całej szerokości). Tam też powstaje nowa (stara) knajpka, która była prowadzona w zeszłym sezonie w szklanym grzybku, a teraz będzie to dość duży lokal (nie należący do TMR), który ma zacząć działać za 2 dni. Dodam, że na żółtej dalej ograniczenie do 4 osób, niebieska chodzi jako 6 osobowa, co skutecznie odkorkowało Solisko. Budynek nowego baru (nie należy do TMR). To nieczynna trasa. Warunki rano. Rano cd. Rano - poniższe zdjęcie, to też nieczynna trasa. c.d.n.1 punkt
-
No tak. Ale żeby wyjechać w Alpy to potrzeba , na dwie osoby , minimum 3,5-4 tysi. Minimum . Mnie stać teraz na jeden tylko taki wyjazd ( renta...) więc nie ma alternatywy niż sezonówka która pozwala na w miarę częsty pobyt na stoku. Jeżeli na nartach spędzam ponad 30 dni w sezonie ( w ubiegłym 39 w Szczyrku ) to proszę mi pokazać gdzie za 800 złociszy mogę jeździć ? Reszta jest po prostu pieprzeniem. Społeczeństwo się systematycznie bogaci, ma coraz więcej czasu i pieniędzy nja swoje zainteresowania a miejsc do uprawiania narciarstwa w Polsce nie przybywa w takim tempie . Poza tym , jak pisałem już gdzieś powyżej w tym temacie, jeżdżąc na nartach 50 lat ( świadomie) to się pamięta to i owo . Teraz narciarstwo a narciarstwo 20,30,40 lat temu to inna galaktyka . Dzisiejsi malkontenci wtedy nie mieli w ogóle co szukać w Szczyrku : kolejki po 30-40 minut by wjechać orczykiem walcząc nań o życie, trasy ubite przez narciarzy tzn. muldy po pachy . Ale jaka radość wtedy była , jaka pasja. A teraz ? teraz to najlepiej by było jakby jaśnie panieństwo po przybyciu do ośrodka dostawało na przywitanie szampana , kanapa czekała a prywatny ratrak by jeździł 100 m przed narciarzem. To nie w Polsce , nie ma na to warunków terenowych i pogodowych . Cieszmy się z tego co mamy . I wiecie kiedy możecie narzekać ?????? Wtedy kiedy będziecie już zmuszeni odstawić narty na kołki ( wiek czy zdrowie) . Wtedy żal . A teraz - Panie i Panowie - proszę o banana na twarz , bo mimo wszystko możemy jeździć . W lepszych czy gorszych warunkach , lepiej lub gorzej ale to mało ważne . Możemy wciąż jeździć ........................ .1 punkt
-
Gdy otwarli nowy Szczyrk mimo początkowych kolejek trudności z dojazdem, byłam nim zachwycona, w końcu w Beskidach ośrodek z 21 wieku i to z wieloma trasami! Ale wiecie co? Teraz zaczęłam doceniać te małe ośrodki w Beskidach, że starymi krzesełkami i krczykami? Bo co z tego, że kolej jedzie 10minut skoro po zjeździe bez kolejki wsiadam od razu na kanape, i tak w godzinę zjade duzoo więcej niż w Szczyrku właśnie. A właściciele tych ośrodków przez ostatnie parę zim sporooo się nauczyli i starają się jak najlepiej i najbardziej nasniezac trasy, chciazby dziś na Stozku chodziły wszystkie lance i armatki, a i tak jeździć się już dało nieźle (choc jedynie niebieska trasa, ale 1600metrowa!). A kolejki żadnej a i karnet o połowę tańszy niż w Szczyrku :) no tylko pamiętajcie o łańcuchach. Bo prawdziwa Zima na dojezdzie i bez nich nie da rady :) Dziś pięknie było widać jak ratrak smigal po Nowej Osadzie, podejrzewam, że jutro będzie tam już szło nieźle śmigać. Warto jednak wybierać też te mniejsze ośrodki, wbrew pozorom ich uchybienia aktualnie stają się ich atutem, bo rzeziez każdy chce jak najwygodniej i najnowocześniejsniej. A przez narty nigdy nie były wygodne :) A dwa, jak będziemy płacić tylko tym dużym, to mali padną.. I już nie będzie alternatywy, a duzi zawsze będą tylko nabija na nas kasę. A i jct w Istebnej było dziś full. Miłego szusowania :)1 punkt
-
Dzisiaj sprawdziłem nową koncepcję ubrania się. Zdobyłem -400g w punktacji minimalizmu i doszedłem do -15*C w komforcie termicznym (przy pizgającym wietrze). Zamiast zestawu softshell + polar + bielizna termoaktywna (550g + 300g + ~125g) jest lekki windstopper + hybryda puch/polar + bluza zimowa do biegania (160g + 300g + 150g). Mam wrażenie, że zestaw jest lepiej oddychający i jednocześnie cieplejszy. Wagi hybrydy i bluzy do biegania są orientacyjne - teraz nie mam wagi, ale powinny być porównywalne z polarem i termoaktywną.1 punkt
-
1 punkt
-
Hmm, duży z Ciebie człowiek? ciężki? Narty nas mało interesują, za to jeśli chcesz kupić buty, to na początek są ważne dwie rzeczy: - dobre dopasowanie buta na długość i szerokość (nie kupuj za dużych, idź do profesjonalnego sklepu narciarskiego gdzie zmierzą Ci stopy lub zrób to sam metodą obrysowania stóp na kartce i zmierzenia je wszerz i wzdłuż - są w necie informacje o doborze butów) - właściwie dobrana sztywność czyli flex. Z doświadczenia życiowego wiem, że dla mężczyzn sensowny flex to taki powyżej 100, im jesteś cięższy i chcesz jeździć bardziej dynamicznie, tym wyższy flex będzie odpowiedni. Niestety narty z wysokim flexem są zazwyczaj droższe stąd może być problem z ceną 500-600zł chyba że dorwiesz coś sprzed kilku sezonów. Uwaga: ważne żeby buty były dopasowane! Nawet mniej sztywny but ale dobrze dopasowany będzie lepszy od race-owego, w którym lata ci stopa. Tutaj buty w dobrej cenie: https://ski24.pl/23-buty-narciarskie-meskie?flex=77018-100,54850-105,77031-110,53041-120&order=product.price.asc tyle że to sklep internetowy a buty trzeba mierzyć!!!1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







