Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Ja tak tylko wrzucę do tradycyjnej dyskusji o wyższości Bożego Narodzenia (Szczyrk), nad Wielkanocą (Białka). Co do położenia i przewagi Białki nie ma co dyskutować. Natomiast nie wyobrażam sobie, żeby komuś w Białce przyszło do głowy, żeby od poniedziałku do piątku zamknąć powiedzmy Remiaszów i Jankulakowski, tak jak zamknięto w tamtym tygodniu w Szczyrku Pośredni. Również nie wyobrażam sobie, żeby w Białce komuś przyszło do głowy spowalnianie wyciągów dla oszczędności, w czasie gdy frekwencja jest niezbyt duża. I to jest podstawowa różnica między tymi ośrodkami. Podejście do klienta, który za jazdę wykłada naprawdę ciężką kasę.

  • Like 8
Napisano
13 hours ago, tresor said:

Ja tak tylko wrzucę do tradycyjnej dyskusji o wyższości Bożego Narodzenia (Szczyrk), nad Wielkanocą (Białka). 

Z mojej strony, to tylko mała sugestia dla Szczyrku, co robić, żeby ludzie nie płakali, że na trasie przetopy i kamienie po kilku dniach odwilży - wystarczy wcześniej odpowiednio sypnąć śniegiem ;) 

Napisano
8 godzin temu, lika napisał:

Fis-em ze Skrzycznego można skrócić "grzebieniem" do Jaworzyny - komunikat ze strony COS. Ktoś potwierdzi?

Tuż przed Grzebieniem można przejechać (przecinając ślad orczyka z Dolin) łącznikiem na Kaskadę, a potem Kaskadą na Jaworzynę. Kiedy zamykają Doliny, jest to jedyna możliwość.

Napisano (edytowane)
W dniu 12.03.2021 o 22:07, tresor napisał:

Ja tak tylko wrzucę do tradycyjnej dyskusji o wyższości Bożego Narodzenia (Szczyrk), nad Wielkanocą (Białka). Co do położenia i przewagi Białki nie ma co dyskutować. Natomiast nie wyobrażam sobie, żeby komuś w Białce przyszło do głowy, żeby od poniedziałku do piątku zamknąć powiedzmy Remiaszów i Jankulakowski, tak jak zamknięto w tamtym tygodniu w Szczyrku Pośredni. Również nie wyobrażam sobie, żeby w Białce komuś przyszło do głowy spowalnianie wyciągów dla oszczędności, w czasie gdy frekwencja jest niezbyt duża. I to jest podstawowa różnica między tymi ośrodkami. Podejście do klienta, który za jazdę wykłada naprawdę ciężką kasę.

W tym sezonie remiaszow i jankulakowski były zamknięte na początku mimo, ze śniegu było na nich z metra.

Edytowane przez sstar
Edit
Napisano
10 godzin temu, lika napisał:

Fis-em ze Skrzycznego można skrócić "grzebieniem" do Jaworzyny - komunikat ze strony COS. Ktoś potwierdzi?

Tuż przed Grzebieniem na którym równo "czesało" zawodników. To jest właśnie to miejsce:

IMG_20210313_084750.thumb.jpg.918cd230d72928c16ff397067464aca2.jpg

To jest jedna z "przepaści" w którą lubię się rzucać. Była jeszcze jedna na "jedynce" ale ją zlikwidowano jak zresztą całą to trasę. 

Napisano
W dniu 12.03.2021 o 20:50, Author napisał:

Tylko ja wolę jechać do tego złego Szczyrku i dać nawet 200 niż 8 dych za 4 godz w tych Myślenicach przy 2 metrach śniegu. Jak by nie było tras więcej, dłuższe i klimat górski z widokami też bez porównania. Z kolei mam takie obserwacje z ostatnich 2 tyg, że poza Białką na SMR śmiga nieporównywalnie więcej ludzi niż gdzie indziej. To jest ośrodek pełną gębą i biadolenie nic tutaj nie zmieni. O wszystkim decyduje wynik w kasie na koniec dnia lub sezonu. 

Hasło "ośrodek pełną gębą" mogą przy tych mankamentach stwierdzić tylko ci, którzy nigdy "w ośrodku pełną gębą" nie byli. Taki np. Kronplatz (bardzo drogo, ale jest za co, naprawdę jest za co) nigdy nie oszczędzał na naśnieżaniu, przygotowaniu, czymkolwiek). Szczyrk czerpie z braku konkurencji dużych ośrodków w okolicy. Wystarczyłby dalszy rozwój Pilska (nie tylko Buczynka) oraz coś większego w Istebnej (połączenie "groni" - zrobienie systemu tras) lub w Wiśle (trudniejsze, nie ma jak) i ... musieliby zacząć dbać o klienta, trasy, cokolwiek innego niż same wyciągi.

Ponadto Szczyrk zyskuje w tym roku na zamknięciu dla nas Alp - przede wszystkim Austrii. Ja mam zaledwie 460 km autostradą na Stuhleck (najliższy duży ośrodek), gdzie nikt nigdy nie zaniedbał dbałości o (bardzo szerokie - ok. 100m) trasy. Ludzie, którzy zasadniczo jeżdżą w Alpy, szukają też w Polsce czegoś "dużego". 

  • Like 1
  • Haha 1
Napisano
2 minuty temu, Góral spod Skrzycznego napisał:

Tuż przed Grzebieniem na którym równo "czesało" zawodników. To jest właśnie to miejsce:

IMG_20210313_084750.thumb.jpg.918cd230d72928c16ff397067464aca2.jpg

To jest jedna z "przepaści" w którą lubię się rzucać. Była jeszcze jedna na "jedynce" ale ją zlikwidowano jak zresztą całą to trasę. 

O tym właśnie pisałem:

http://ekonomiaplussport.blogspot.com/2021/03/juz-nie-ma-dzikich-tras-na-ktorych.html

Napisano
58 minut temu, Narciarz ze Śląska napisał:

Hasło "ośrodek pełną gębą" mogą przy tych mankamentach stwierdzić tylko ci, którzy nigdy "w ośrodku pełną gębą" nie byli. Taki np. Kronplatz (bardzo drogo, ale jest za co, naprawdę jest za co) nigdy nie oszczędzał na naśnieżaniu, przygotowaniu, czymkolwiek). Szczyrk czerpie z braku konkurencji dużych ośrodków w okolicy. Wystarczyłby dalszy rozwój Pilska (nie tylko Buczynka) oraz coś większego w Istebnej (połączenie "groni" - zrobienie systemu tras) lub w Wiśle (trudniejsze, nie ma jak) i ... musieliby zacząć dbać o klienta, trasy, cokolwiek innego niż same wyciągi.

Hasło o którym piszesz a ja zacząłem odnosi się tylko do naszego grajdołka. Trzeba być szaleńcem by odnosić to do Alp. 

Czy Szczyrk czerpie zyski z braku konkurencji? I tak i nie. Czy gdyby naprawdę było fajnie na Pilsku to w SMR były by pustki? Stawiam nie palec czy rękę a głowę, że nie. Powodem jest struktura psychologiczna przeciętego klienta tego typu przybytków w Polsce. Powód drugi to jednak Pilsko było by za mało. By zrobiła się silna konkurencja trzeba by było postawić w okolicy kilka podobnych ON. Niewykonalne z kilku powodów wiec było, jest i będzie jak obecnie. Coś tam przypudrują tu i tam ale ogólne założenia prowadzenia tego ośrodka się nie zmienią przy tym właścicielu, który jest obecnie. 

Napisano
W dniu 12.03.2021 o 11:36, Honza napisał:

Proszę Cię nie podawaj przykładu Białki.  W Białce nie ma gór. Tam są pogórza pokryte łąkami.  Dodatkowo jest znacznie łatwiej naśnieżyć łagodnie opadający stok na poziomie 706 - 935 m. n.p.m . Dodatkowo w cieniu wysokich Tatr (częsta inwersja). Z nieograniczonym dostępem do wód rzeki Białki.  Do ośrodka który działa w przedziale 611 - 1201  m. n p.m. , który jest na pierwszej lini wlewu ciepłych mas powietrza z zachodu, południowego-zachodu.   W tym biznesie ma znaczenie w jakiej części pasma góskiego znajduje się twója górka.  Żeby nie było - "chapeau bas" przed Białką. Ale porównywanie Białki do Szczyrku jest lekko nie trafione.  Porównajmy Szczyrk do tych aspirująych:

Szrenica - "najstarsi górale" nie pamiętają otwartej trasy FIS. Na trasach kamieni nie brakuje 

Kopa - trasa od góry nie czynna, Grośik i Złotówka - nieczynne, reszta to poletka narciarskie 

Pilsko - łącznik nie działa. Na trasach kamienie.  Buczynka wyłączona 

Jaworzyna Krynicka - Czynne praktycznie dwie trasy. Przetarcia

Wszycy działaja w tym roku z myślą, że w każdej chwili mogą ich zamknąć. Jest zrozumiałe, że nie będą robić 1,5 m warst śniegu. Jakbyś prowadził ten biznes, sam byś tak robił.  

 

 

Białka jest świetnie doinwestowana. Która inna górka ma tak dużą ilość armatek czy ratraków? To daje bardzo wczesny start sezonu i bardzo długo trwający sezon a to się też przekłada na dobrą stopę zwrotu na inwestycję. Po drugie, stosunkowo fajne knajpy i park wodny które dodatkowo wyciągają pieniądze i uatrakcyjniają czas po. Do tego świetny dojazd i parking "po sam kres". 

Wyjaśnij proszę z tym cieniem tatr i inwersją bo nie jarzę co chcesz przekazać.

Szrenica i Kopa niedoinwestowane, to ich główny problem. Bez dobrego nasycenia armatkami można zapomnieć o długim sezonie. Porównując Podhale z Karkonoszami to w Karkonoszach jakiś skansen z babciami klozetowymi(z całym szacunkiem dla tych pań). Dramat z parkingami. W efekcie jak przychodzi marzec i są tam najfajniejsze warunki do jazdy to jest to ośrodek "wymarły". Być może powodem jest KPN. 

Pilsko - niedoinwestowane a potencjał ogromny.

Ośrodki dostały od aury gwiazdkę z nieba. Pamiętam że tak dawno temu włączyli armaty i przedłużyli sobie skutecznie sezon. Ale tego sezonu już nic nie uratuje. Pieniądze które w tym roku zostały im zabrane, to ich brak jeszcze długo będzie się za nimi ciągnął.

Napisano
8 godzin temu, sstar napisał:

W tym sezonie remiaszow i jankulakowski były zamknięte na początku mimo, ze śniegu było na nich z metra.

Był mały ruch i dlatego. Nikt charytatywnie nie działa. Ale jak już otworzyli, to działają wszystkie tras od rana do 21. Teraz też już skrócili bo nie mają dla kogo.

  • Like 2
Napisano
7 godzin temu, Author napisał:

Czy Szczyrk czerpie zyski z braku konkurencji?

To, że w Szczyrku, przy wszystkich jego patologiach, jest jeszcze tylu klientów, znakomicie pokazuje jak dziadowski jest poziom warunków do uprawiania narciarstwa alpejskiego w Polsce. Przecież ten ośrodek posiada wszystkie możliwe wady o jakich można pomyśleć: niewystarczająca przepustowość tras i infrastruktury, kolejki do kolejek, fatalne przygotowanie tras, smog, problemy z parkowaniem, wysokie ceny, okropna miejscowość. Nawet potencjalna zaleta jaką jest nowoczesna infrastruktura jest niwelowana przez zarządzających ośrodkiem, skoro przy małej frekwencji wyciągi są spowalniane. 

Mimo tego wszystkiego i tak walą tam tłumy. Dlaczego? Bo w Polsce nie ma praktycznie żadnej alternatywy, co jest zresztą dla mnie niepojęte. Jesteśmy 38-milionowym krajem, jedną z największych gospodarek UE, ze statystycznie szybko bogacącym się społeczeństwem i gigantycznym rynkiem narciarskim (co zresztą pokazują w sezonie kolejki w Szczyrku, czy Białce), a liczbę ośrodków w górach można policzyć na palcach jednej ręki, przy czym zdecydowana większość to prawdziwe skanseny narciarstwa. Reszta to ośrodki "na pagórkach", dobre co najwyżej dla początkujących. Tak, jesteśmy krajem nizinnym, ale w granicach Polski leży co najmniej kilka pasm górskich nadających się do uprawiania narciarstwa. Zresztą, nie trzeba wymyślać koła na nowo. Wystarczyłoby z głową unowocześnić infrastrukturę, utworzyć nowe trasy trasy, poprawić naśnieżanie i zarządzanie w ośrodkach takich jak KW/Zakopane, Szrenica, Pilsko, Kopa, czy nawet Jaworzyna, ale niestety urzędniczo-prawno-właścicielska niemoc jest wręcz absurdalna. Nikt normalny nie wyobraża sobie i nie oczekuje w Polsce Alp, ale aktualnie to my się nie mamy co mierzyć nawet ze środkowo/wschodnio-europejską konkurencją, taką jak Czechy, Słowacja, Serbia, czy Bułgaria.

  • Thanks 1
  • Confused 1
Napisano
16 minut temu, laryzbyszko napisał:

To, że w Szczyrku, przy wszystkich jego patologiach, jest jeszcze tylu klientów, znakomicie pokazuje jak dziadowski jest poziom warunków do uprawiania narciarstwa alpejskiego w Polsce. Przecież ten ośrodek posiada wszystkie możliwe wady o jakich można pomyśleć: niewystarczająca przepustowość tras i infrastruktury, kolejki do kolejek, fatalne przygotowanie tras, smog, problemy z parkowaniem, wysokie ceny, okropna miejscowość. Nawet potencjalna zaleta jaką jest nowoczesna infrastruktura jest niwelowana przez zarządzających ośrodkiem, skoro przy małej frekwencji wyciągi są spowalniane. 

Mimo tego wszystkiego i tak walą tam tłumy. Dlaczego? Bo w Polsce nie ma praktycznie żadnej alternatywy, co jest zresztą dla mnie niepojęte. Jesteśmy 38-milionowym krajem, jedną z największych gospodarek UE, ze statystycznie szybko bogacącym się społeczeństwem i gigantycznym rynkiem narciarskim (co zresztą pokazują w sezonie kolejki w Szczyrku, czy Białce), a liczbę ośrodków w górach można policzyć na palcach jednej ręki, przy czym zdecydowana większość to prawdziwe skanseny narciarstwa. Reszta to ośrodki "na pagórkach", dobre co najwyżej dla początkujących. Tak, jesteśmy krajem nizinnym, ale w granicach Polski leży co najmniej kilka pasm górskich nadających się do uprawiania narciarstwa. Zresztą, nie trzeba wymyślać koła na nowo. Wystarczyłoby z głową unowocześnić infrastrukturę, utworzyć nowe trasy trasy, poprawić naśnieżanie i zarządzanie w ośrodkach takich jak KW/Zakopane, Szrenica, Pilsko, Kopa, czy nawet Jaworzyna, ale niestety urzędniczo-prawno-właścicielska niemoc jest wręcz absurdalna. Nikt normalny nie wyobraża sobie i nie oczekuje w Polsce Alp, ale aktualnie to my się nie mamy co mierzyć nawet ze środkowo/wschodnio-europejską konkurencją, taką jak Czechy, Słowacja, Serbia, czy Bułgaria.

Ostro żeś pojechał:;) Przypomnę Ci tylko że właściciel Szczyrkowskiego jest również właścicielem topowych ośrodków na Słowacji i w Czechach.  Jak to napisałeś, "urzędniczo-prawno-właścicielska niemoc jest wręcz absurdalna"? Na tym polega wolny rynek że właściciel wyda tyle na inwestycję ile uważa albo na ile banki dadzą kredytu. Infrastruktura narciarska przez lata bardzo mocno się zmieniła, ja jestem pod wrażeniem. pewnie się dziwisz, co? Ale ja pamiętam czasy jak się rozważało czy za 50 lat uda nam się nasycić rynek telefonami a na stacjonarny czekałem bite 10 lat. Ale wracając na narciarskie podwórko, jakby biznes narciarski był takim lukrem to już dawno poprowadzili by trasę ze szczytu Rys - niebieską:;) Byle wyciąg kosztuje ciężkie miliony. To co zrobiono w Białce to perełka a i tak wielu uważa że to lunapark, może i tak, ale jest to świetny dostęp zimowych sportów, oczywiście w wersji bardziej rodzinnej. Pewnie KPN w Karkonoszach nie pomaga. Miała tam powstać bardzo ambitna kolej ale nie bo nie, to jest jak jest. Pandemia wstrzyma inwestycje w górach na długo, obym się mylił, narciarze wyczynowcy - stachanowcy pewnie się cieszą, wybudują mniej lunaparków.

  • Like 1
Napisano
36 minut temu, laryzbyszko napisał:

To, że w Szczyrku, przy wszystkich jego patologiach, jest jeszcze tylu klientów, znakomicie pokazuje jak dziadowski jest poziom warunków do uprawiania narciarstwa alpejskiego w Polsce. Przecież ten ośrodek posiada wszystkie możliwe wady o jakich można pomyśleć: niewystarczająca przepustowość tras i infrastruktury, kolejki do kolejek, fatalne przygotowanie tras, smog, problemy z parkowaniem, wysokie ceny, okropna miejscowość. Nawet potencjalna zaleta jaką jest nowoczesna infrastruktura jest niwelowana przez zarządzających ośrodkiem, skoro przy małej frekwencji wyciągi są spowalniane. 

Mimo tego wszystkiego i tak walą tam tłumy. Dlaczego? Bo w Polsce nie ma praktycznie żadnej alternatywy, co jest zresztą dla mnie niepojęte. Jesteśmy 38-milionowym krajem, jedną z największych gospodarek UE, ze statystycznie szybko bogacącym się społeczeństwem i gigantycznym rynkiem narciarskim (co zresztą pokazują w sezonie kolejki w Szczyrku, czy Białce), a liczbę ośrodków w górach można policzyć na palcach jednej ręki, przy czym zdecydowana większość to prawdziwe skanseny narciarstwa. Reszta to ośrodki "na pagórkach", dobre co najwyżej dla początkujących. Tak, jesteśmy krajem nizinnym, ale w granicach Polski leży co najmniej kilka pasm górskich nadających się do uprawiania narciarstwa. Zresztą, nie trzeba wymyślać koła na nowo. Wystarczyłoby z głową unowocześnić infrastrukturę, utworzyć nowe trasy trasy, poprawić naśnieżanie i zarządzanie w ośrodkach takich jak KW/Zakopane, Szrenica, Pilsko, Kopa, czy nawet Jaworzyna, ale niestety urzędniczo-prawno-właścicielska niemoc jest wręcz absurdalna. Nikt normalny nie wyobraża sobie i nie oczekuje w Polsce Alp, ale aktualnie to my się nie mamy co mierzyć nawet ze środkowo/wschodnio-europejską konkurencją, taką jak Czechy, Słowacja, Serbia, czy Bułgaria.

Cześć

A Ty kolego toile czasu jeździsz na nartach i w ilu polskich i światowych centrach narciarskich byłeś, że się tak zapytam?

Pozdrowienia

Napisano
38 minut temu, Mitek napisał:

Cześć

A Ty kolego toile czasu jeździsz na nartach i w ilu polskich i światowych centrach narciarskich byłeś, że się tak zapytam?

Pozdrowienia

Dokładnie od 26 lat. Jeżdżę głównie we Włoszech i w Austrii. Mam zjechane praktycznie całe Dolomity i wszystkie większe ośrodki w Tyrolu i Vorarlbergu. Jeździłem też we Francji, no i oczywiście u naszych południowych sąsiadów. W tym roku, ze względu na pandemię i brak możliwości wyjazdu do powyższych, zaliczyłem kilka dużych ośrodków w Gryzonii. Jeśli chodzi o Polskę, to od ponad 10 lat nie jeżdżę na nartach w Polsce poza Kasprowym i skiturami, wcześniej jeździłem głównie w Tatrach/na Podhalu i w Beskidzie Śląskim.

Zresztą nie wiem co to ma do rzeczy. Wystarczy raz pojechać poza Polskę na narty, żeby dojść do wniosku, że ośrodki narciarskie w naszym kraju to syf i dziadostwo.

  • Like 2
  • Thanks 1
  • Sad 1
Napisano
19 minut temu, laryzbyszko napisał:

Zresztą nie wiem co to ma do rzeczy. Wystarczy raz pojechać poza Polskę na narty, żeby dojść do wniosku, że ośrodki narciarskie w naszym kraju to syf i dziadostwo.

Widzisz, a ja uważam, że w Polsce możesz się fantastycznie wyjeździć, jeżeli tylko trochę pomyślisz i wyjdziesz poza schemat. Znajdziesz trasy łatwe i te trudniejsze. Znam kilkanaście ośrodków narciarskich, które się ostatnio zmodernizowały, ich właściciele dbają o naśnieżanie tras, jedne są mniejsze inne większe. Prowadzone są przez ludzi pełnych pasji do tego co robią.  Trochę mi trudno wyobrazić sobie, że wyskakuję w tygodniu na wieczorną do Włoch, a na 1 dniowy wypad do Austrii. Nazywanie ośrodków narciarskich w naszym kraju syfem i dziadostwem, jest po prostu niesmaczne.  

  • Like 10
  • Thanks 1
Napisano (edytowane)
40 minut temu, laryzbyszko napisał:

Dokładnie od 26 lat. Jeżdżę głównie we Włoszech i w Austrii. Mam zjechane praktycznie całe Dolomity i wszystkie większe ośrodki w Tyrolu i Vorarlbergu. Jeździłem też we Francji, no i oczywiście u naszych południowych sąsiadów. W tym roku, ze względu na pandemię i brak możliwości wyjazdu do powyższych, zaliczyłem kilka dużych ośrodków w Gryzonii. Jeśli chodzi o Polskę, to od ponad 10 lat nie jeżdżę na nartach w Polsce poza Kasprowym i skiturami, wcześniej jeździłem głównie w Tatrach/na Podhalu i w Beskidzie Śląskim.

Zresztą nie wiem co to ma do rzeczy. Wystarczy raz pojechać poza Polskę na narty, żeby dojść do wniosku, że ośrodki narciarskie w naszym kraju to syf i dziadostwo.

Też tak uważam. W tym roku zaliczyłem pierwsze Alpy, konkretnie Arosa/Lenzerheide. Totalna przepaść pod każdym względem. Tam zagospodarowano prawie każdy szczyt w promieniu tych 5-10 km. 220 km tras, około 80 wariantów tras, brak kolejek do wyciągu a mimo to wszystko działa, przygotowane czarne trasy. U nas jak ktoś dostanie zgodę na zagospodarowanie jednego szczytu to już jest Resort. Oczywiście nie można wszystkiego zabrać przyrodzie, ale obecnie w Polsce poza Białką i Szczyrkiem nie ma żadnego porządnego ośrodka, a nawet te dwa mają wiele wad. Tylko dlatego mam sezonówkę bo nie mam innej alternatywy w kraju.

Edytowane przez ski89
Napisano
8 minut temu, moruniek napisał:

Widzisz, a ja uważam, że w Polsce możesz się fantastycznie wyjeździć, jeżeli tylko trochę pomyślisz i wyjdziesz poza schemat. Znajdziesz trasy łatwe i te trudniejsze. Znam kilkanaście ośrodków narciarskich, które się ostatnio zmodernizowały, ich właściciele dbają o naśnieżanie tras, jedne są mniejsze inne większe. Prowadzone są przez ludzi pełnych pasji do tego co robią.  Trochę mi trudno wyobrazić sobie, że wyskakuję w tygodniu na wieczorną do Włoch, a na 1 dniowy wypad do Austrii. Nazywanie ośrodków narciarskich w naszym kraju syfem i dziadostwem, jest po prostu niesmaczne.  

Owszem, ale nie do końca. Kiedyś uważałem, że można się wyciekać w Szczawniku/Wierchomli. Jeździłem tam 5-6 lat z rzędu. Dzisiaj bym powiedział, że nuda na maxa. Ja osobiście, żeby powiedzieć "wyjeździłem się" potrzebuje ośrodka min. 20-30 km tras, 6-8 wyciągów. Szczyrk powiedzmy mi to daje i nie nudzę się, zwykle każdego dnia natrzaskam tam po 60 km. Taka Wisła Skolnity to dla mnie nuda, wolę jechać na 3 dni do Szwajcarii.

Napisano
46 minut temu, laryzbyszko napisał:

Dokładnie od 26 lat. Jeżdżę głównie we Włoszech i w Austrii. Mam zjechane praktycznie całe Dolomity i wszystkie większe ośrodki w Tyrolu i Vorarlbergu. Jeździłem też we Francji, no i oczywiście u naszych południowych sąsiadów. W tym roku, ze względu na pandemię i brak możliwości wyjazdu do powyższych, zaliczyłem kilka dużych ośrodków w Gryzonii. Jeśli chodzi o Polskę, to od ponad 10 lat nie jeżdżę na nartach w Polsce poza Kasprowym i skiturami, wcześniej jeździłem głównie w Tatrach/na Podhalu i w Beskidzie Śląskim.

Zresztą nie wiem co to ma do rzeczy. Wystarczy raz pojechać poza Polskę na narty, żeby dojść do wniosku, że ośrodki narciarskie w naszym kraju to syf i dziadostwo.

Cześć

O to świadomie jeździłeś na nartach i oceniałeś ośrodki wieku dwóch lat? A ja myślałem, że wcześnie nauczyłem dzieci jeździć.

Nie lubię ściemniania.

Pozdro

Napisano
20 minut temu, moruniek napisał:

........... Nazywanie ośrodków narciarskich w naszym kraju syfem i dziadostwem, jest po prostu niesmaczne.  

Cześć

Nie jest niesmaczne Krzychu. Jest objawem zwykłej głupoty po prostu.

Pozdrowienia

PS Od środy Czarny... ;)

  • Like 1
Napisano (edytowane)
2 godziny temu, laryzbyszko napisał:

To, że w Szczyrku, przy wszystkich jego patologiach, jest jeszcze tylu klientów, znakomicie pokazuje jak dziadowski jest poziom warunków do uprawiania narciarstwa alpejskiego w Polsce. Polski leży co najmniej kilka pasm górskich nadających się do uprawiania narciarstwa. Zresztą, nie trzeba wymyślać koła na nowo. Wystarczyłoby z głową unowocześnić infrastrukturę, utworzyć nowe trasy trasy, poprawić naśnieżanie i zarządzanie w ośrodkach takich jak KW/Zakopane, Szrenica, Pilsko, Kopa, czy nawet Jaworzyna, ale niestety urzędniczo-prawno-właścicielska niemoc jest wręcz absurdalna. Nikt normalny nie wyobraża sobie i nie oczekuje w Polsce Alp, ale aktualnie to my się nie mamy co mierzyć nawet ze środkowo/wschodnio-europejską konkurencją, taką jak Czechy, Słowacja, Serbia, czy Bułgaria.

Z pierwszym zdaniem się nie zgodzę bo zbyt wielu posiadaczy nart nigdy nie miało i nie chciało by mieć cokolwiek wspólnego z narciarstwem alpejskim. Piszę o technice i umiejętnościach. W drugiej kwestii to na chwilę obecną jest to już sprawa polityczna. Gdyby chcieć zrobić jakiś konkretny ON w naszych górach potrzeba polityki bo w politykę uwikłane są LP jako zarządzający większością lasów. Nikt nie sądzi przecież, że tacy Słowacy wykorzystawszy pobojowisko po huraganie nie mieli zgody najwyższych władz i byli chronieni przed międzynarodowymi konsekwencjami. Od lat podnoszę tezę, że mamy kłopot z właścicielami. Ma je Szczyrk i kłopot jest tam gdzie zarządza PKL. Skoro te cymbały z PKL nie są wstanie unowocześniać tego co jest to o czym rozmowa? To tylko pokazuje jaka jest u nas patologia. Łatwiej dziś znależć jełopa który chce nakichać stacji gdzieś na pagórkach albo obszarach cennych przyrodniczo niż usprawnić to co jest. Ośrodki Alpejskie prowadzą też drugą stronę swojej działalności w sportach letnich i porównując to do naszych to u nas jest cienko a nawet dramatycznie cienko. To jest już całościowy problem z sportem jako takim w naszych górach a narty to tylko jeden rozdział z tej książki. Niektóre tereny PKL, Pilsko, Nosal to pomniki niemocy rzadko spotykanej w innych krajach. 

A czy można się u nas wyjeżdzić? W kilku miejscach policzalnych na palcach jednej ręki tak. Taki jak ja amator z niespecjalnymi umiejętnościami będzie zadowolony ale ktoś ambitniejszy jak tak twierdzi to albo ma kiepskie wymagania albo kłamie. Do wyboru. 

Edytowane przez Author
  • Like 1
Napisano (edytowane)

W Polsce jest mnóstwo miejsc gdzie można świetnie pojeździć. Tylko że wymaga to chęci i zmiany podejścia. W naszym kraju większość ośrodków to jedna-dwie główne trasy + jakieś dodatkowe warianty, przeważnie objazdowe nartostrady, na góra jeden przejazd. Staram się zrozumieć myślenie osób wymagających wielu tras i wyciągów, ale zupełnie nie rozumiem co to ma do, jak to tu określono, "wyjeżdżenia się". 

Kiedyś pojechałem ze znajomym na Kasprowy. Na Kasprowym wcześniej nie był, od lat jeździł głównie w Alpach. Po drodze głosił podobne teorie że "żeby wyjeździć się to trzeba w Alpy, bo u nas za mało tras". Jakoś tak wyszło, że po 5 zjazdach z Goryczkowej stwierdził że "już się wyjeździł jak za cały dzień w Alpach". Czego i Panom narzekającym życzę :)

Natomiast w kwestii syfu i dziadostwa - naprawdę skala inwestycji w infrastrukturę w Polskich ośrodkach przez ostatnie 20 lat jest gigantyczna, czasem aż za duża. Kiedyś jeździło się na orczykach, nie było ratraków, nasnieżania i całej tej lunaparkowej infrastruktury dookoła. Nikomu nie przyszło do głowy żeby narzekać, bo ludzie się cieszyli samą jazdą.

W tym roku po raz pierwszy od 10 lat nie byłem ani raz w Alpach. Za to odwiedziłem sporo ośrodków w Polsce. Kilka takich, gdzie jeżdżę regularnie, ale też takie w których nie byłem od lat. Generalnie skala zmian i inwestycji jaka w polskich ośrodkach nastąpiła przez ostatnie 20 lat jest ogromna, czasami aż za duża. Niektórzy pewnie nie pamiętają, ale jeszcze niedawno knajpa pod stokiem czy nawet toaleta to nie była żadna oczywistość. Nie mówiąc o ratrakach, naśnieżaniu, kanapach z osłonami czy karnetach bezdotykowych. Dlatego pisanie o syfie i dziadostwie to jednak znaczna przesada. Poznałem też kilka nowych, czasem nieoczywistych miejsc. Serio, tylko od naszego podejścia zależy, jak się wyjeździmy - da się to zrobić nawet na 400 metrowej górce w Świętokrzyskim. Ten sezon jeszcze bardziej mi to uświadomił :) 

Edytowane przez kokoSKI
  • Like 2
  • Thanks 1
Napisano

Dokładnie, wystarczyło by unowocześnić to co już jest. Nie musimy na siłę budować nowych ON. Wystarczą już te obecne, które zdecydowanie wymagają inwestycji: nowe wyciągi, systemy naśnieżania. Wydaje mi się jednak że idziemy w drugą stronę, zamiast budować nowe wyciągi to już obecne są demontowane. 

Często porównujcie tutaj SON do Białki i chyba macie rację, Szczyrk chce konkurować o klienta z Białką. Klienta który przyjeżdża podjeżdżać trochę z rodziną na łatwych trasach. W takiego klienta teraz jest skierowana oferta Szczyrku.

Wielka szkoda bo trasy mają znakomite ale ostatnio przygotowane tylko trasy niebieskie. 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...